magdajeden
07.10.05, 12:55
mam 3 kompy, 2 laptopy i stacjonarny. laptopy są jeszcze na gwrancji, nie są
może najwyższej klasy ale nie są też garażowymi składakami. ze dwa miesiące
laptop nr 1(robocza nazwa) był w serwisie z powodu uszkodzenia twardego
dysku. tak przynajmniej powiedzieli w serwisie. ze dwa tygodnie temu
stacjonarny bez ostrzeżenia odmówił współpracy - wydawane dzwieki wskazują na
eweidentną mechaniczną awarię dysku.
od paru dni laptop nr 2 zachowywał sie podejrzanie - czyściłam go z wirusów
(przy pomocy ludzi z forum o wirusach), według wszelkich danych powinno byc
wszystko ok ale on nadal wysyłał ogromne ilości danych gdzies w kosmos (widać
to po kliknięciu na ikonke modemu), wywalał mi niebieski monitor z informacją
w dosie o zrzucaniu fizycznej pamięci i od wczorał - błąd na dysku i sie nie
włącza.
czyli trzeci twardy padł
czy to zbieg okoliczności czy moze jakiś wirus lub inne problemy (zasialnie)
dodam ze nie jestem typem co dotknie to zepsuje i z laptopa nr1 nie
korzystałam
prosze o pomoc i wyjaśnienie w miare możliwości bo bardzo mnie to trapi i
chciałabym wiedzieć (a nie znam sie na tym wcale) jak rozmawiac w seriwsie
zeby mi nie wcisnęli jakichs bzdur