Dodaj do ulubionych

Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję.

IP: *.ppp.dion.ne.jp 29.11.05, 17:04
polecam Nec-a model LaVie seria G. zajebista maszynka.
Obserwuj wątek
    • praptak Laptop? Do niektórych zastosowań OK. 29.11.05, 17:07
      Na wstępie gratuluję producentom laptopów i ich agencji PR :-)

      Co do treści artykułu - w domu używam laptopa, a w pracy blaszaka. Dużo
      wygodniej pracuje się na blaszaku - monitor na wysokości oczu i duża
      klawiatura z pełnym zestawem klawiszy są nie do zastąpienia. Być może da się
      to samo osiągnąć z laptopem i stacją dokującą, ale to też pieniądze.
      Aha, no i koszty laptopa przy tych samych parametrach są jednak wyższe, nie
      mówiąc już o kosztach rozbudowy.
      • Gość: smok Re: Laptop? Do niektórych zastosowań OK. IP: *.w83-201.abo.wanadoo.fr 29.11.05, 17:20
        Sęk w tym, że dla ludzi często pracujących poza biurem istnieją dwie możliwości:
        1. blaszak przy biurku i laptop w teczce
        2. laptop + stacja dokująca lub przynajmniej zwykły monitor na biurku
        Druga opcja nawet z "wypasioną" stacją dokującą na pewno jest tańsza. Poza tym obecnie za darmo
        uzyskuje się stanowisko dwumonitorowe (ekran laptopa+monitor).
        Ja w pracy używam PowerBooka z podłączonym dodatkowo monitorem LCD i myszką. (cholerne jabłka
        nie mają stacji dokujących!). Poza codziennym "rytuałem" podłączania paru kabelków pracuje się
        naprawdę wygodnie nawet na laptopowej klawiaturze (warto się przyzwyczaić bo wtedy nie ma bólu
        przełączania się między zwykłą klawiaturą a laptopową). No i Mac OS X + dual monitor rulez! :)
      • juri666 Re: Laptop? Do niektórych zastosowań OK. 29.11.05, 17:51
        do niektorych na pewno. jak trzeba byc mobilnym, robi sie prezentacje, notatki
        na uczelni itp, to pewnie, ze sie przyda. ale ergonomia jest znacznie gorsza.
        po drugie caly czas sa znacznie drozsze. i to sie pewnie nie zmieni przez kilka
        najblizszych lat. i jeszcze jedna sprawa - latwosc rozbudowy. kupujac desktopa
        nie kupowalem zestawu, tylko pojedyncze czesci, z ktorych kompa zlozylem i co
        jakis czas dokupuje do niego kolejne elementy, chocby kosci pamieci. raczej
        trudno wyobrazic sobie wlasnorecznie dokonywana rozbudowe laptopa...
      • Gość: zorientowany Re: Laptop? Do niektórych zastosowań OK. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:09
        > Na wstępie gratuluję producentom laptopów i ich agencji PR :-)

        Chłopie jak sobie to wyobrażasz? Kilkudziesięciu producentów laptopów dogadało
        się, wybrało agencje PR, wyskoczyło z kasy i jazda? W tym świecie to nie
        możliwe! Każdy sobie rzepkę skrobie. Żadnego spisku nie widzę, bo i żadna marka
        nie jest podlansowana...
        Artykuł jest OK, bo prowokuje do dyskusji i tyle.

        btw - ma laptopa i desktopa :)
      • Gość: Laptopy to żółwie! Re: Laptop? Do niektórych zastosowań OK. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 23:51
        co za bzdury!Przyszłomitestować IBM Thinkla-40 , na Centrino173 chyba 740-tka),
        DVd, 512 itp itd z Servis Packiem 2-ka i systemem anyvirusowym i i to był żółw!
        Co za bzdury zawarte są w tytule artykułu! w domu Pentim 4, 2,0, na 512 i
        Rakieta! I ta "gó..ana" klawiatura laptopa, prowadząca do szybkiego zespolenia
        oczów właścieciela tegoż z matrycą! Gratuluję! Iście Lem-owska wiaja!
      • Gość: gog dokladnie. gloryfikowanie laptopow to bzdura IP: *.com.pl 30.11.05, 21:33
        artykul ledwo ociera sie o temat, wywyzszanie laptopow swiadczy o slabej
        znajomosci tematu.

        Autorki z jednej strony mowia o zblizaniu sie cen notebookow i stacjonarnych, a
        z drugiej gdy porownuja mozliwosci to odnosza sie do najbardziej zaawansowanych
        modeli tych pierwszysch.

        sa laptopy za 2,5 tysiaca i takie kosztujace 20 tysiecy - trzeba sobie z tego
        zdawac sprawe.

        kwestia wyswietlaczy:
        w tanich laptopach sa nieporownanie gorsze, niezwykle meczace oczy, ktorych
        jakosc mozna okreslic jako "ledwie zadowalajaca". Modele z wysokiej jakosci
        wyswietlaczami zaczynaja sie od okolo 5-6 tysiecy (to jednak spoooooro wiecej
        niz stacjonarny, szczegolnie gdy firma potrzebuje wiekszej ilosci komputerow).

        czas pracy na bateriach:
        2-3 godziny. Zapasowa bateria to wydatek rzedu 500 zl. Oczywiscie sa modele z
        naprawde dlugim czasem pracy na baterii, kosztujace np 9 tysiecy

        rozbudowa/naprawa:
        czesci do laptopow sa cholernie drogie, a mozliwosci rozbudowy mocno ograniczone
        (wlasciwie to prawie niemozliwe). Nie mowiac o tym ze jakakolwiek naprawa
        laptopa wymaga wizyty w serwisie, podczas gdy w stacjonarnym komputerze
        wiekszosci napraw dokona nawet najglupszy informatyk.

        zastosowanie:
        laptop to tak naprawde narzedzie do "prac biurowych" - edytory tekstu, jakies
        prezentacje, komunikacji mailowej + niezastapiony tam gdzie mobilnosc jest
        najwyzszym priorytetem.
        Tam gdzie potrzebna jest wysoka wydajnosc i jakosc sprzetu nawet sie nie umywa
        do stacjonarnego, czyli wszelkie prace inzynierskie (projektowanie typu CAD
        CAM), wszelkie prace grafikow komputerowych czy programistow.

        Od siebie powiem ze gdy mam mozliwosc zawsze wybieram uzywanie stacjonarnego.
    • Gość: - Laptop? Nie, dziękuję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 17:10
      Ostatnia rzecz, do której laptop nadaje się lepiej od desktopa to praca.
      Niższa wydajność od komputerów stacjonarnych, zdecydowanie niższy komfort
      użytkowania - dużo gorsze jakościowo i mniejsze wyświetlacze (od stacjonarnych
      LCD, a tym bardziej od CRT), klawiatura, na której nie daje się szybko pisać,
      dyskusyjna obsługa kursora (wiele rozwiązań...) Oczywiście, można kupić stacje
      dokujące z monitorem, klawiaturą, myszą - tylko czy nie lepiej od razu kupić
      drugi komputer?
      Jeżeli ktoś potrzebuje komputer do szpanowania, laptop jest wyśmienity. Jeśli
      do pracy, to tylko desktop.
          • Gość: ja Re: Laptop? Nie, dziękuję. IP: *.bazapartner.pl 30.11.05, 18:38
            Wolne żarty - od noszenia w szufladzie, ciągłego przepinania, włączania na
            chwilę i wyłączania dysk twardy padnie. Mnie przez szufladę padły dwa (fakt, że
            oba to były chyba dziadowskie Seagate'y jeszcze wszystkiego nie tłumaczy ;-) A
            w laptopie dysk jest wolniejszy, pojemność też nie powala na kolana, a
            najważniejsze, że w ogóle się go nie przepina z miejsca w miejsce... To i służy
            wiernie parę ładnych latek i jeszcze pochodzi. Jeśli chodzi o wygodę - to
            wystarczy (z uwagi na gabaryty) mieć jedną zewnętrzną klawiaturę w domu, a
            drugą w pracy i wystarczy - wygoda pracy mnie zupełnie zadowala. A jak jestem
            na wyjeździe, to jakoś sobie radzę z klawiaturą w laptopie.
      • Gość: Piotr Kopczyński Re: Laptop? Nie, dziękuję. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 18:36
        Gość portalu: - napisał(a):
        > Ostatnia rzecz, do której laptop nadaje się lepiej od desktopa to praca.
        > Niższa wydajność od komputerów stacjonarnych, zdecydowanie niższy komfort
        > użytkowania - dużo gorsze jakościowo i mniejsze wyświetlacze (od stacjonarnych
        > LCD, a tym bardziej od CRT), klawiatura, na której nie daje się szybko pisać,
        > dyskusyjna obsługa kursora (wiele rozwiązań...) Oczywiście, można kupić stacje
        > dokujące z monitorem, klawiaturą, myszą - tylko czy nie lepiej od razu kupić
        > drugi komputer?

        IMHO zgodzę się z tym, że praca na samym lapku jest mniej wygodna vs na
        blaszaku. Niemniej jednak współczesne matryce w notkach są niezłe.
        Oczywiście - stacjonarne LCD są lepsze - ale nie porównujmy ich z CRT - bo CRT
        już się skończyły.


        > Jeżeli ktoś potrzebuje komputer do szpanowania, laptop jest wyśmienity. Jeśli
        > do pracy, to tylko desktop.

        Albo jak już koledzy tu pisali - stacja dokująca plus zewnętrzny monitor i
        pełna klawiatura oraz sensowna mycha.
        Dok ma tę zaletę - że wkładasz i z automatu wszystko bangla - bez zabawy z
        kabelkowaniem.

        Niemniej jednak - zastosowania graficzne kompów gdzie wymagasz b dobrej karty
        graficznej i wysokiejo rozdzielczości (1600 x 1200 wzwyż) - to jeszcze nie
        domena laptopów - nawet łączonych via dok do monitora zewnętrznego.
        Karty graficzne w lapkach są jeszcze chudziutkie vs dostępne w kompach
        stacjonarnych

        PK
      • Gość: macsue Re: Laptop? Nie, dziękuję. IP: *.client.insightBB.com 30.11.05, 07:43
        a ja studiuje na amerykanskim uniwerku (prawo-nie wiem jak na innych wydzialach)
        i notatki na zajeciach od kilku lat robi sie juz tylko na laptopach, tak samo
        pisze sie egzaminy, i zapewniam cie ze da sie na klawiaturze pisac bardzo
        szybko. Nikt nie szpanuje, jest to narzedzie do pracy bez ktorego ludzie nie
        wyobrazaja sobie studiowania. Zeszta przed kims szpanowac jak kazdy ma.
      • leniwy_wiesniak Re: Laptop? Nie, dziękuję. 12.12.05, 23:20
        Gość portalu: - napisał(a):
        > (...) klawiatura, na której nie daje się szybko pisać,

        błehehe.
        Co masz na myśli, pisząc 'szybko'?
        Ja bez problemu wyciągam 240 znaków/minutę. To wolno?
        I mi osobiście o niebo lepiej (i szybciej) pisze się na klawiaturze laptopowej,
        bo przyciski mają "płytszy" skok.
        • Gość: Yel Re: Laptop? Nie, dziękuję. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:31
          To prawda. Niedawno dostałem laptopa, bo zacząłem studiować i potrzebny był mi
          komputer. Pisanie na klawiaturze przenośnego komputera jest o niebo lepsze.
          Teraz bardzo nie lubię się przesiadać na zwykłą klawiaturę. "Płytszy skok" jak
          to nazwałeś ma tu decydujące znaczenie. Klawa pracuje ciszej i wymaga mniej
          wysiłku przy pisaniu.
    • Gość: Obywatel X Czuje tu PR producentów laptopów... IP: *.altec.pl / *.altec.pl 29.11.05, 17:19
      PR-owcy musieli chyba zaprosic dziennikarzy na jakiś fajny bankiecik a może
      nawet wypożyczyli laptopa na czas nieokreslony.

      Laptopy są świetnie kiedy się trzeba duzo przemieszczac i owszem ale gdy mam
      siedziec prawie cały dzien robiąc raporty, tabelki itp...nad laptopem, którego
      ergonomia w poównaniu z desktopem jest fatalna to ja dziękuje. Pomimo tak
      pięknej reklamy dziennikarzy z GW
      • Gość: Laptopik A ja jednak wolę laptopa.... IP: 217.153.72.* 29.11.05, 17:25
        faktem jest, że używam go jedynie do aplikacji nie wymagających wysokiej
        wydajności (biurowe, poczta internet itp). I na dodatek ergonomia. Jestem
        zwolennikiem track sticka i chyba nic tego nie zmieni. Tak bardzo się
        przyzwyczaiłem do klawiaturki laptopowej i do track sticka, że nie lubię
        zwykłej myszy. Brakuje mi jedynie klawiatury numerycznej. Dokupiłem dlatego
        taką na USB, ale ostatnio mniej arkuszy przerabiam. Inna sprawa, że zgadzam się
        z przedmówcami, że PR laptopów niezły :))))))
      • Gość: smok Re: Czuje tu PR producentów laptopów... IP: *.w83-201.abo.wanadoo.fr 29.11.05, 17:34
        Alez kto mowi zeby w pracy sleczec nad laptowym ekranikiem, szczegolnie jak to jest np. 12".
        Nawet bez stacji dokujacej podlaczenie monitora (jak juz sie go ma na biurku) to raptem jakies kilka
        sekund. A w wiekszosci firm o monitor raczej nie trudno. Poza tym zamiast inwestowac w blaszaka
        lepiej zainwestowac w porzadny monitor.
        Co do klawiatury i myszki w laptopie to juz sprawa dyskusyjna. Mi odpowiada klawiatura laptopowa,
        trackpada za to nie znosze i uzywam myszki zewnetrznej. Ale sa rozne upodobania.
        W kazdym razie nawet bez stacji dokujacej poranne podlaczenie zajmuje mi jakies 20 sekund (monitor,
        zasilacz, myszka, zabezpieczenie przeciwkradziezowe), ktore bardzo szybko odzyskuje nie muszac
        dbac o to ktore dane sa gdzie i co jest jak synchronizowane miedzym laptopem a desktopem.

        A co do wydajnosci laptopow to radze poczytac parametry. Ja akurat jest uzytkownikiem Mac'ow, ale no
        moim laptopie chodzi bez problemu kazdy nawet duzy soft a i czasem da sie pograc (Doom 3 chodzi
        na granicy grywalnosci ale chodzi ;-) )

    • Gość: naukowiec Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 17:31
      Hehe, od razu widać, że autorzy nie pamiętają, na potrzeby czego tak naprawdę
      wymyślono komputer. Do pracy używają go nie tylko "byznesmeni", handlowcy i
      innego rodzaju wciskacze kitów i badziewia, pismacy, spece od reklamy itd.,
      itp. Komputerów używają też (o dziwo!) naukowcy i inżynierowie, a im laptop
      najczęściej nie jest do niczego potrzebny. Pracują na silnych stacjach
      roboczych, pojedyncze zadania obliczeniowe trwają nieraz tygodniami bez
      przewry. Pracują też na oprogramowaniu typu CAD, którego współpraca z
      wyświetlczem LCD w laptopie to śmiech na sali. Różnej maści artyści komputerowi
      też potrzebują wygodnego, dużego ekranu w miarę porządnie oddającego dynamikę i
      niuanse barw, nie mówiąc już o konieczności podłączenia różnych wymyślnym
      urządzeń do wprowadzania danych. Artykuł jednym słowem denny, nastawiony na
      nachalną reklamę laptopów.
      • Gość: smok Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. IP: *.w83-201.abo.wanadoo.fr 29.11.05, 17:37
        No to nie wiem gdzie tak pracuja naukowcy, ale ja akurat pracuje w duzym europejskim osrodku
        badawczym w ktorym naukowcy pracuja na laptopach bo czesto jezdza na konferencje a oprogramowanie
        obliczeniowe i tak musza zapuszczac zdalnie badz to na farmie batchowej badz w gridzie. Zapuszczanie
        dwutygodniowego joba na pececie pod biurkiem jest fajne o ile pecet nie wysiadzie w trakcie albo go
        sprzataczke nie wylaczy przy okazji ;)
        • Gość: naukowiec Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 17:51
          No... niestety nie każdy pracuje w europejskim ośrodku. :) W moim przypadku nie
          mam szans na dorwanie się do kompa dużej mocy. Klastra z kompów w laboratorium
          stundeckim też nie będe stawiał. Pracuję na w miarę przyzwoitym blaszaku "pod
          biurkiem", a z tą szprzątaczką-niszczycielką-wyników to przesada. :) Twoi
          współpracownicy tych laptopów przecież nie używają do tej _podstawowej_ pracy
          badawczej, tylko do opracowawania jej wyników, wymieniania danych, korzystania
          z sieci itp. Tutaj laptop jest jak najbardziej w porządku, ale jego rola
          sprowadza się do zastępowania bardziej wypasionego notesu. A autorzy usiłują
          stawiać tezę, że niedługo już nie będzie żadnych kompów stacjonarych na
          świecie, tylko same laptopy jak okiem sięgnąć.
        • Gość: pm kolega chyba w CERN robi?! IP: *.mpip-mainz.mpg.de 29.11.05, 17:52
          Tak sie sklada, ze tez pracuje w nauce i to w najlepiej finansowanym instytucie
          z Niemczech i sa owszem klastry a nawet 2 Cray'ie ale wiekszosc z nas nawet nie
          ma co myslec, zeby tam cos policzyc ('symulanci' okupuja caly czas bawiac sie
          swoja pseudonauka) i normalnie sie puszcza obliczenia na desktopach (czasami
          nawet i na tydzien, jakos sie nic nie wylacza a nawet gdyby to wiekszosc
          programow backup'uje i mozna zrestartowac!).
          Laptopami nas uszczesliwili na sile, ale po pierwsze na konferencje sie jezdzi
          najwyzej 2 razy w roku i to nie wszyscy na raz, wiec laptop na 3/4 osoby
          na 'wyjazdy' by starczyl (duzo ludzi i tak woli tego nie dzwigac i wziasc
          prezentacje na memory-stick'u!), po drugie jak sie wezmie pod uwage relacje:
          wydajnosc/cena to jest to jak nie wyrzucanie pieniedzy w bloto, to grube
          przeplacanie, po trzecie ta ich 'przenosnosc' to tez mit, tak naprawde nawet te
          super HP, co to maja niby 8 godzin na bateriach pracowac, moga te 8 godzin
          czuwac jedynie i jak sie cos na tym robi to po 3 godzinach i tak 'siada', wiec
          kazdy dzwiga zasilacz, ktory trzeba gdzies podpiac (albo jeszcze ciezsza
          baterie zapasowa!) o peryferiach, kablach, etc. nie wspominajac!

          A co do gier, to moze i w Doom'a 3 na 800x600 jeszcze jakos sie zagra (tylko co
          to za przyjemnosc?), ale niech kolega sprobuje FarCry w jakichs 'normalnych'
          parametrach uruchomic!
        • Gość: def Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. IP: *.51.202.62.cust.bluewin.ch 30.11.05, 23:12
          Nie przesadzasz? Mozna rozsadnie napisac oprogramowanie tak by nagrywalo co
          pewien czas wyniki obliczen (na ogol to sa jakies formy iteracji). Sprzataczka
          czy awaria nie sa straszne. Poza tym w 90% wypadkow wydajna maszyna jest
          potrzebna bo komus nie chce sie zoptymalizowac kodu, uzywa jezykow/pakietow
          symulacyjnych ktore obnizaja wydajanosc itd. Pod biurkiem jednak mozna miec
          komputer z 2 procesorami 2 rdzeniowymi. A nawet jak sie uprzec to klaster 2-4
          takich maszyn (jedna klawiatura i monitor wystarcza...).
          Konczac sa zastosowania naukowe wymagajace wydajnego sterowania w czasie
          rzeczywistym (np robot z systemem wizyjnym, przetwarzanie sygnalow itd) zdalnie
          ani w batchu tego sie nie da zrobic.

          Gość portalu: smok napisał(a):

          > No to nie wiem gdzie tak pracuja naukowcy, ale ja akurat pracuje w duzym europe
          > jskim osrodku
          > badawczym w ktorym naukowcy pracuja na laptopach bo czesto jezdza na konferencj
          > e a oprogramowanie
          > obliczeniowe i tak musza zapuszczac zdalnie badz to na farmie batchowej badz w
          > gridzie. Zapuszczanie
          > dwutygodniowego joba na pececie pod biurkiem jest fajne o ile pecet nie wysiadz
          > ie w trakcie albo go
          > sprzataczke nie wylaczy przy okazji ;)
    • Gość: pm Ale bzdury! IP: *.mpip-mainz.mpg.de 29.11.05, 17:32
      To, ze to sie i moze do pracy nadaje (chyba, ze sie ktos zajmuje grafika
      komputerowa), to nie znaczy ze sa laptopy w czymkolwiek lepsze ani nawet
      porownywalne!
      Mam (firmowego) Dell'a z 'super' Pentium M na pokladzie i najszybsza karta
      NVidi z serii GO! (bodajze 5600 z 256 MB RAM'u) i w porownaniu do mojego
      stacjonarnego 'blaszaka' za mniej niz pol ceny tego sprzetu, to jest to po
      prostu zlom o graniu w coklowiek juz nie wspominajac!

      No ale do wysylania mail'i, czytania portali, chatowania i sciagania porno z
      internetu (czyli tego co robi 99% ludzi w pracy) sie nadaje laptop doskonale.
      • podchmielony_wikary Re: Muszę się przyznac... gram :) 29.11.05, 21:38
        A ja poza pierwszym kompem zawsze uzywalem lap'ow, od compaq, przez hp acer itp
        i bynajmniej nie w celu szpanu. Mobilnosc przydawala mi sie na studiach,
        obecnie cenie sobie notebooka za jego rozmiary. Nie potrzebuje zadnyuch stolow.
        Siadam przed tv, odplam internet, czy robote do zrobienia i dzialam. Jakos nie
        dostrzegam roznicy w szybkosci, moze dlatego ze uzywam glownie excela ale
        czasem rowniez bawie sie fotografiami cyfrowymi i filmikami z camcordera.
        W pracy, gdzie przy kompie siedze godzianami mam dekstopa- noo ale tam jest
        miejsce na niego. pozdraiwam
    • dawid.kingloff Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. 29.11.05, 17:54
      Agnieszka Gierzyńska-Zalewska ma ciekawe teorie. :) Sa zastosowania, w ktorych
      nie ma sensu kupowac drozszego laptopa. w usa rocznie sprzedaje sie co prawda
      wiecej laptopow niz desktopow, ale udział tych ostatnich w rynku pozostanie
      duzy. poki co sa tansze. aha, no i trudniej je ukrasc. :) ale wybiorcza ma
      lepsze zrodla niz spece od sprzedazy w usa. :))))
    • danf Czym laptopy ustępują desktopom 29.11.05, 17:58
      Możliwością swobodnej rekonfiguracji i jej kosztami. Jeśli kupię d-pa ze zbyt
      słabym procesorem to wymieniam procesor, a nie d-pa. W przypadku lapa - niestety
      trzeba wymienić wszystko, a przynajmniej jeśli się jest zwykłym użytkownikiem.
      Pomysł IBM udał się świetnie właśnie ze względu na możliwość elastycznej
      przebudowy komputera. Poza tym czekam na lapy ze współcześnie najmocniejszymi
      kartami graficznymi. Bateria pewnie pociągnie 15 minut. Są rzeczy do których lap
      się po prostu nie nadaje. Poza tym w dużej firmie lepiej trzymać strategiczne
      dane na komputerach stacjonarnych/serwerach, bo sieci firmowe łatwiej chronić
      niż lapa, którego pani Zosia podłącza sobie przez TePSĘ. Zresztą ja nie
      zauważyłem, żeby stosunek ceny do mocy aż tak bardzo się zmienił pomiędzy lapami
      i desktopami. Z tanimi lapami jest tak jak z pralką za 250. Normalny człowiek i
      tak musi kupić za 1250. Albo za 250 miesięcznie. Innymi słowy bezsensowne bicie
      piany. Zresztą nawet jeśli kupię sobie kiedyś lapa, to nie sprawi to, że się
      pożegnam ze swoim stacjonarnym pecetem. Daje on inny rodzaj wolności niż lap.
      • Gość: beholder Re: Czym laptopy ustępują desktopom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 18:13
        I o to wlasnie chodzi. Serwer - jak najbardziej stacjonarny. Ale juz do pracy -
        laptop jak najbardziej. Nie musze w pracy grac w dooma - od tego mam desktopa w
        domu. Do prezentacji, zdjęć, grafik edytorów, arkuszy kalkulacyjnych - laptop
        jest idealny.
        W tej chwili mam przy biurku jeszcze dwie osoby - w sumie trzy lapy i jeden
        desk. Tragedia - trzeci lap bylby idealny. MOze kiedys...
        • Gość: Artur Jezeli sie jest managerem od Powerpointa... IP: *.adsl.alicedsl.de 29.11.05, 19:30
          Jezeli sie jest managerem od Powerpointa to oczywiscie laptop wystarcza. Pewnie
          niedlugo zaczna na laptopach preinstalowac Powerpointa i rzutniki wmontowywac...

          Jest swiat poza Wordem, Excelem i Powerpointem. Ja osobiscie pracuje na
          desktopie z 3 ekranami 19", kolega obok ma 3 desktopy podlaczone do przelacznika
          myszki/klawiatury na 5 ekranach (a i tak uzywa wirtualnego pulpitu na glownym bo
          sie nie miesci). Ja na jednym ekranie mam uruchomiona aplikacje nad ktora
          pracuje, na drugim kod/debugger, na trzecim logi - a i tak mi malo miejsca.
          Zycze szczescie komus, kto probowalby robic cos powaznego na komputerze
          korzystajac z laptopa. Chyba, ze sie podlaczy osobny monitor, klawiature i mysz
          - ale czy to wtedy nadal jest laptop ? I ile jest laptopow z obsluga ponad 2
          ekranow ?
    • Gość: Sherwood Bzdury IP: *.e-pwn.pl 29.11.05, 18:32
      Ten artykuł to prostacka reklama laptopów.

      Pracuję na laptopach od 4 lat. Teraz mam już trzeci. Fakt, że można go zabrać ze
      sobą i to jest duzy plus ale jest też sporo wad:

      1. Codzienny rytuał podłączania/odłączania kabelków.
      2. Kiepska jakość wyświetlacza. No i albo mały wyśiwetlacz - lekki i drogi
      laptop albo duzy wyświetlacz - ciężka cegła. Trzeba kupować porządny monitor no
      i patrz pkt 1.
      3. Noszenie 3-4 kilo codziennie do pracy i z powrotem (plus inne rzeczy, które
      trzeba mieć ze sobą, komórka, papiery itp) nie jest na dłuższą metę przyjemne.
      4. Jak coś pójdzie to koszty naprawy są spore. A nie daj boże upuścisz torbę,
      ktoś Cię potrąci w tramwaju, przewrócisz się na rowerze jadąc do pracy czy na
      uczelnię.
      5. Kabelki, kabelki i jeszcze raz kabelki. Mysz - kabelek (bo myszy Bluetooth to
      fikcja a jeśli kupisz bezprzewodową USB - patrz pkt 1). Zasilacz - 2 kabelki.
      nie daj boże dołącz jeszcze zewnętrzny dysk, nagrywarkę (w stacjonarnym weszłaby
      do obudowy) to się z kabelków nie wyplączesz. Taka nagrywarka to 3 kabelki
      (zasilacz i sygnałowy) których by nie było w desktopie.
      6. Spróbujmy dołączyć porządną kartę graficzną, dźwiękową. Nie wszystko da się
      podłączyć przez USB/Pcimcia a nie widziałem jeszcze stacjii dokującej, która
      miałaby PCI (a szkoda, pierwszy bym kupił).

      O wymianie podzespołów, procesorów itp już inni napisali.
      • gobi03 fałsz 29.11.05, 18:43
        Reklama, a do tego częściowo kłamliwa:
        - Z notebookiem będziesz pracować szybciej i wydajniej. - Pewnie dlatego, że
        notebooki mają wolniejsze procesory, mniej (i droższą) pamięci RAM i mniej
        pojemne dyski twarde? Klawiatura niekompletna, koszmarne rozwiązania zamiast
        myszki, wieczne manewry z kablem sieci 100 Mbps, zabawy z ustawieniami sieci
        lokalnych bez DHCP (są takie nieraz), podłączanie drukarek - to ma ułatwiać
        pracę i podnosić wydajność?
        - Żadnej firmy nie da się już prowadzić i rozwijać, siedząc za biurkiem. - Po
        cóż więc w ogóle "siedziba firmy", stacjonarne telefony i faksy, sprzątaczki i
        biura, skoro mobilność to główna zasada działania firmy? Warto zaoszczędzić na
        lokalach biurowych ;-) Osobiście uważam, że tylko niewielka część pracowników
        potrzebuje laptopa, są to ważne funkcje: handlowcy, reporterzy i agenci
        ubezpieczeniowi, ale więcej jest pracowników stacjonarnych.
        - Firmy planują wyposażenie w komputery wychodząc od rodzaju zadań i wyzwań, a
        pod tym kątem następnie planować zakupy sprzętu. - "Firmy planują wyposażenie
        wychodząc od wyzwań, a następnie planować zakupy..." *co poetka miała na
        myśli*? Czy chodzi o zaplanowane zakupy, czy o reorganizację?
        - Blaszak kradnie Ci biurko, czas i pieniądze - Ile kosztuje pól metra
        kwadratowego biurka? Czy laptop nie stoi na biurku, tylko obok? A ile kosztuje
        wzmocnienie komputera powiedzmy o dysk 80 GB, w przypadku laptopa i w przypadku
        komputera stacjonarnego? Dodajmy też różnicę ceny wzmocnienia pamięci o 512 MB
        i spróbujmy dołączyć czytnika kart pamięci uniwersalny (18 typów w jednym
        urządzeniu). Jak wygląda porównanie przy uwzględnieniu perspektywy 3 lat?
        - Notebook ma przyszłość - Pamiętajmy, że wkróce przyjdzie Windows Vista, który
        zażąda 2 GB RAM. Tu może nie wystarczyć dokłaądanie pamięci, będzie trzeba
        wymienić płytę główną. Klienci już teraz wstrzymują się z zakupami laptopów,
        czekając na modele z Vistą.
        - Czy notebooki będą wkrótce kosztowały 1000 zł? - już teraz mamy
        (potencjalnie) laptopy z media.mit.edu/ pana Negroponte za 100$. Oczywiście w
        innej nieco architekturze, odciążone i mniej energochłonne. Konstrukcja
        zupełnie inna od dostępnych i popularnych obecnie modeli.
        - Dzięki wciąż ulepszanym bateriom lub baterii zapasowej w komplecie może już
        pracować do 8 godzin... - pomijamy tu oczywiście żywotność tych akumulatorów,
        bo to jest wydatek na przyszłość.
        - Wybierz notebooka, starczy Ci na dłużej - chyba, żeby nie starczył. Jakoś nie
        widziałem wyników badań dotyczących, jak długo jest użytkowany laptop w
        amerykańskiej firmie, czyżby takich nie było? Jaka jest statystyczna żywotność
        twardych dysków w laptopach? Wiemy, że mają one ciężkie życie w porównaniu z
        modelami przykręconymi w stabilnej wieży stojącej na posadzce. Jeśli kupuję
        trzyletniego laptopa, to na ile lat pracy dysku mogę liczyć? A czy da się
        dołożyć dysk 120GB dos tarego modelu?
        - Rynek prawdę Ci powie: idą notebooki - idą, bo ostatnio potaniały a ludzie
        (również decydenci) nie mają jeszcze doświadczeń związanych z użytkowaniem
        *różnych* typów komputera. Nie widzą ich wad. Zresztą, jeśli ktoś potrzebuje
        komputera mobilnego i ma pieniądze tylko na jeden egzemplarz, to i ja radzę
        zakup laptopa.
        ***
        W istocie jest to porównanie dość niemądre, tak jakby ktoś porównywał rower z
        samochodem i twierdził, że rower jest lepszy, bo lżejszy, ekologiczny, tańszy w
        eksploatacji itd. Tymczasem oba te środki komunikacji wypełniają różne zadania.
      • Gość: Piotr Kopczyński Re: Bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 18:45
        Ten artykuł to prostacka reklama laptopów.
        >
        > Pracuję na laptopach od 4 lat. Teraz mam już trzeci. Fakt, że można go zabrać
        z
        > e
        > sobą i to jest duzy plus ale jest też sporo wad:
        >
        > 1. Codzienny rytuał podłączania/odłączania kabelków.

        Use docking station :-)))))

        > 2. Kiepska jakość wyświetlacza. No i albo mały wyśiwetlacz - lekki i drogi
        > laptop albo duzy wyświetlacz - ciężka cegła. Trzeba kupować porządny monitor
        no
        > i patrz pkt 1.

        Tu zgoda :)

        > 3. Noszenie 3-4 kilo codziennie do pracy i z powrotem (plus inne rzeczy, które
        > trzeba mieć ze sobą, komórka, papiery itp) nie jest na dłuższą metę przyjemne.

        To akurat sprawa względna. Jednemu 3 kg przeszkadza innemu nie.

        > 4. Jak coś pójdzie to koszty naprawy są spore. A nie daj boże upuścisz torbę,
        > ktoś Cię potrąci w tramwaju, przewrócisz się na rowerze jadąc do pracy czy na
        > uczelnię.

        Use IBM T-series :))))


        > 5. Kabelki, kabelki i jeszcze raz kabelki. Mysz - kabelek (bo myszy Bluetooth
        t
        > o
        > fikcja a jeśli kupisz bezprzewodową USB - patrz pkt 1). Zasilacz - 2 kabelki.
        > nie daj boże dołącz jeszcze zewnętrzny dysk, nagrywarkę (w stacjonarnym
        weszłab
        > y
        > do obudowy) to się z kabelków nie wyplączesz. Taka nagrywarka to 3 kabelki
        > (zasilacz i sygnałowy) których by nie było w desktopie.

        Ponownie dock. Jeśli użyjesz pełnego docka - to ma on najczęsciej dodatkowe
        miejsce na dysk/ nagrywarkę. Wkładasz lapcia i widzi co potrzeba.

        Problem kabli oczywiście przy okazji znika

        > 6. Spróbujmy dołączyć porządną kartę graficzną, dźwiękową. Nie wszystko da się
        > podłączyć przez USB/Pcimcia a nie widziałem jeszcze stacjii dokującej, która
        > miałaby PCI (a szkoda, pierwszy bym kupił).

        No to mało widziałeś. Zaraz Ci taką pokażę:

        O proszę - do starszych IBMów:
        www.allegro.pl/show_item.php?item=72735739
        Do serii T od 30 wzwyż też bywają ale są nieco droższe :)

        albo Dell:
        www.allegro.pl/show_item.php?item=74341114
        Oczywiście zalezy jakiego masz notka - nie do każdego modelu znajdzie się dok z
        PCI.
        Poza tym PCI ma sens w wypadku lepszej muzy bo grafika na PCI to już nieco
        myszką trąci :)))


        PK
        • Gość: Sherwood Re: Bzdury IP: *.e-pwn.pl 29.11.05, 19:50
          > > 1. Codzienny rytuał podłączania/odłączania kabelków.
          >
          > Use docking station :-)))))

          Dwie docking station w domu i pracy (no i 2 zasilacze żeby nie wozić) to koszty.
          A i tak beznadziejnie wygląda płaska krzynka z kupą kabelków na biurku. Desktopa
          mogę schować pod biurko, w kąt itp.

          > > 3. Noszenie 3-4 kilo codziennie do pracy i z powrotem (plus inne rzeczy,
          > które
          >
          > To akurat sprawa względna. Jednemu 3 kg przeszkadza innemu nie.

          Jeśli jesteś studnetem i masz dodatkowo do noszenia np. 2 książki-cegły albo do
          pracy bierzesz też kanapki itp - zaczyna się robić tego dużo. Dla mnie jest to
          uciążliwe ale faktycznie sprawa względna.

          > > ktoś Cię potrąci w tramwaju, przewrócisz się na rowerze jadąc do pracy cz
          > y na
          > > uczelnię.
          >
          > Use IBM T-series :))))

          A co ma lepszego IBM T w momencie wywrotki na rowerze?

          > Ponownie dock. Jeśli użyjesz pełnego docka - to ma on najczęsciej dodatkowe
          > miejsce na dysk/ nagrywarkę. Wkładasz lapcia i widzi co potrzeba.

          pełny dock = koszty. A większość (nie wszystkie) które widziałem mają i tak
          miejsce na laptopowe dyski i nagrywarki więc nie rozwiązują problemu.

          > > miałaby PCI (a szkoda, pierwszy bym kupił).
          >
          > No to mało widziałeś. Zaraz Ci taką pokażę:

          Dzięki za linki. Bardzo fajne ale czy działa każde PCI? No i koszty - 600 zł za
          docka.

          > PCI.
          > Poza tym PCI ma sens w wypadku lepszej muzy bo grafika na PCI to już nieco
          > myszką trąci :)))

          No racja. A czy są docki z AGP?
          • Gość: Piotr Kopczynski Re: Bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 05:05
            > > > 1. Codzienny rytuał podłączania/odłączania kabelków.
            > >
            > > Use docking station :-)))))
            >
            > Dwie docking station w domu i pracy (no i 2 zasilacze żeby nie wozić) to
            koszty

            Prawda. Zasilacz jednak porządny dock ma wbudowany (vide IBM te lepsze)

            > .
            > A i tak beznadziejnie wygląda płaska krzynka z kupą kabelków na biurku.
            Desktop
            > a
            > mogę schować pod biurko, w kąt itp.

            No to akurat kwestia gustu. Ale IMHO lepiej wygląda dock niż plątanina kabli
            takich czy inszych.

            > >
            > > Use IBM T-series :))))
            >
            > A co ma lepszego IBM T w momencie wywrotki na rowerze?

            Wywrotka na rowerze to dośc ekstremalna sprawa. Tego seria T może nie strzymać.
            A co seria T ma lepszego ?
            Hm - tytanowa obudowa.
            Przy tzw "normalnym użytkowaniu" - tzn jakieś tam pukniecia - wytrzymuje
            spokojnie - czego nie można powiedzieć o plastikowych obudowach tańszych marek.

            Mocne są szczególnie starsze T - czyli T20; 21; 22; 23. Nowsze - też niezłe ale
            już_nie_to (jak ze wszystkim zresztą)

            >
            > > Ponownie dock. Jeśli użyjesz pełnego docka - to ma on najczęsciej dodatko
            > we
            > > miejsce na dysk/ nagrywarkę. Wkładasz lapcia i widzi co potrzeba.
            >
            > pełny dock = koszty. A większość (nie wszystkie) które widziałem mają i tak
            > miejsce na laptopowe dyski i nagrywarki więc nie rozwiązują problemu.

            Zależy jakie kto ma potrzeby.
            Dla mnie np spokojnie styka nagrywarka laptopowa, zaś 2.5" HDD dziś maja
            pojemności w okolicy 80-100GB i nie są wcale specjalnie drogie.
            No jasne - 3.5" jest zdecydowanie tańszy - ale nie przesadzajmy - dziś już nie
            te czasy gdy za notebooka sensownego musiałeś wywalić 10 kPLN wzwyż, zaś 2.5"
            HDD - mały, wolny - kosztował tysia.

            >
            > > > miałaby PCI (a szkoda, pierwszy bym kupił).
            > >
            > > No to mało widziałeś. Zaraz Ci taką pokażę:
            >
            > Dzięki za linki. Bardzo fajne ale czy działa każde PCI?

            Generalnie zalezy co chcesz na PCI załozyć. Działac powinno spokojne. Co prawda
            jest dośc mało miejsca - i duży grat na pisiaju po prostu nie wejdzie

            > No i koszty - 600 zł za
            > docka.

            Zgoda. Ale za 6 stówasia dostajesz doka nowego i zazwyczaj do nowszych modeli
            notków

            >
            > > PCI.
            > > Poza tym PCI ma sens w wypadku lepszej muzy bo grafika na PCI to już niec
            > o
            > > myszką trąci :)))
            >
            > No racja. A czy są docki z AGP?

            Oj nie spotkałem. Co więcej - kiedys szukałem rozwiązania pt karta z DVI do
            notka.
            Na PCI nie ma kart z DVI zaś ponoć ktoś gdzieś robi karty graficzne z DVI na
            pcimci - niemniej jednak to w PL było niedostepne i drogie (nie wiem jak teraz
            może ktoś tym handluje)


            Resumee:

            Notebook ma wiele zalet.
            Niemniej ma i wady. IMHO niespecjalnie nadaje się do tzw "ciężkiej pracy" -
            czyli jakaś obróbka filmów, grafiki, profesjonalnego zastosowania CAD/CAM etc.
            Niespecjalnie nadaje się też do cięższych gierek (pamięc, grafa, proc etc)

            Ale jeśli czyjeś potrzeby to internet, excel, word, moze coś obliczeniowego,
            jakas baza danych itp (czyli na dobra sprawę 80% zastosowań kompa) - notek
            spełnia zadanie śmiało.

            Można kupić zupełnie niezłe polizingowe notki albo refurbisze za dobrą cenę i
            markowe. Oczywiście modele starsze ale za to markowe (np IBM)
            Taki np T23 ma 512 MB RAM, procek w okolicy P-III 1.13, HDD z 40 GB, combo,
            czesto wbudowany WLAN itp
            I do zastosowania biurowo - internetowo - ogolnego - jak znalazł.
            No i takie cosik kupisz za 2 kPLN - www.allegro.pl/show_item.php?
            item=73575789
            Sam czegoś podobnego używam i jestem b zadowolony.

            Arkusz na tym spokojnie odpalisz, odpalisz wszystko co na www, spokojnie
            ogladasz na tymze film, bezproblemowo poslesz maila itp.

            I takie zastosowanie kompa w zupełności wystarcza większości uzytkowników.

      • patinito Re: Polecam iMac'a 29.11.05, 19:27
        ja przesiadłem sie na laptopa jakies 1.5 roku temu i raczej nie planuje juz
        wracac do blaszaków mimo ze są szybsze i wygodniejsze
        moje powody dla ktorych wole lapcie:
        - czesto pracuje w domu i nie lubie uczucia przywiazania do jednego krzesla i
        jednego kata w pokoju, lubie sobie dla odmiany popracowac w innym pokoju a jak
        jest cieplo pojechac na dzialke i posiedziec na swiezym powietrzu
        - nienawidze szumów wytwarzanych przez wiatraki w blaszakach, niektore hucza jak
        jakies odkurzacze, po kilku godzinach siedzenia w tym halasie łeb peka i ma sie
        dosyc wszystkiego
        - nie gram i nie mam przez to duzych wymagan co do wydajnosci i co za tym idzie
        nie musze czesto modernizowac sprzetu

        generalnie to laptop jest bardziej praktyczny dla zwyklego uzytkownika niz
        blaszak, z czasem stacjonarne komputery zostana raczej domena roznego rodzaju
        specjalistow informatykow, inzynierow i graczy (choc i tak konsole sa lepsze)

    • Gość: miva Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. IP: *.nycmny83.covad.net 29.11.05, 19:07
      Niewiem ale cos w tym artykule pachnie mi reklama. Ciekawe ile redactor tego
      artykulu wziol w lape. Coraz czesciej w polskiej prasie zamiast rzetelnej
      informacji widzimy poprostu zalosna reklame. Jak narazie niema na swiecie
      Laptopa ktorego mozna by bylo porownac parametrami do Desktopa a jesli nawet
      bedzie mial zblizone to bedzie kosztowal dwa razy wiecej niz Desktop a dotego
      jego waga niepozwoli na czeste przemieszczanie sie z miejsca na miejsce co jest
      jego glownym przeznaczeniem. Bo kto by chcial nosic z jednego konca Warszawy na
      drugi torbe z 5-ma ceglami. Performance Notebook wazy od 3.5Kg nawet do 7Kg.
      Zasadnicza zaleta dobrego Netebook jest mala waga to jest od 1.2 do 2.5 Kg
      maximum. Rownierz bardzo wazne jest zywotnosc Baterji ktora w przypadku
      Performance Workstation Notebooka wynosi nie wiecej niz 45 min w porownaniu do 9
      godzin w buissnes class Notebook o wadze nieprzekraczajacej 2.5 Kg .Czyli chcac
      miec dobrego Performance Notebooka na ktorym bysmy chcieli zagrac Dooma III by
      trzeba bylo caly czas ladowac baterie bo przy Doomie III nawet nie wytrzyma 30
      minut. W przeciwienstwie do Performance Notebook mamy class Buissnes notebooki
      ktorch glowna zaleta jest mobilnosc, niska waga oraz dlugowiecznosc baterji. Z
      drugiej strony wada jest maly obraz z reguly niewiekszy niz 15 inch oraz nie
      przystosowanie do uzytku multimedialnego, Gier komputerowych a tym bardziej nie
      nadaje sie do uzytku komunikatora Skype. Poprostu komputer bedzie sie zacinal i
      niezbedne bedzie resetowanie komputera. Z czym wiaze sie niebezpieczenstwo
      uszkodzenia twardego Dysku lub Windows instalki.
      Nie dajmy sie zwariowac szpanerskim postepowaniem a raczej pokierujmy sie
      zdrowym rozsadkiem. Ale jesli by ktos mial mimo wszystko wydac pieniadze na
      performance Notebook moja preferencja byla by Dell Precision Workstation M70 w
      cenie od 2200 US Dolar w wersji standardowej do ponad 4tys Dolaruw w full wypas.
      Jesli chodzi nam o funkcjonalny Notebook na kturym mozna by bylo polegac w
      kazdej sytuacji jest IBM/Lenovo ThinkPad Series "X" o wadze od 1.7Kg do 2.5Kg i
      czasie pracy podstawowej standardowej baterji dochodzacej do 7.5 godziny. Cena
      takiego modelu oscyluje pomiedzy 1300$ (US Dolar) do 3Tys dolaruw w pelnej
      wersji. Dlatego tez proponuje przemyslec jescze raz i wybrac odpowiedni komputer
      do przeznaczenia oraz zasobuw pienieznych a nie kierowac sie wzgledami na pokaz(
      popatrz na co mie stac). Bo wazniejsze bedzie to czy produkt ktory wybraliscie
      bedzie spelnial wasze oczekiwania.
      • Gość: Marcin Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. IP: *.ziw.osi.pl 30.11.05, 00:20
        Jeśli ktoś twierdzi, że nawet najtanszy laptop nie poradzi sobie z
        komunikatorem Skype i będzie przy tym twierdził, że konieczne będzie
        resetowanie komputera, co może spowodować uszkodzenie twardego dysku...
        ... to ja nie znajduję żadnych argumentów o których moglibyśmy podyskutować.
        PS. Mój brat ma stary kompuer z PII 450MHz. Podczas połączeń głosowych skype
        utylizacja procesora dochodzi do niebotycznego poziomu 70%. Naprawde nie mam z
        tym panem o czym rozmawiać.
    • Gość: Waldek Re: Komputer stacjonarny? Nie, dziękuję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:17
      Artykuł chyba mocno sponsorowany...
      Jestem programistą, na biurku w pracy mam stację roboczą i mocnego peceta.
      Laptopa mam już piątego - pierwszy wytrzymał trzy lata, kolejne trzy średnio pół
      roku... Zniszczenia zawsze były totalne - sprzęt nie do naprawy, na szczęście na
      gwarancji. Wydajność laptopów jest na przedpotopowym poziomie. Nie pojmuję, jak
      komputer DOBREJ FIRMY z 1GB RAM-u i najmocniejszym Centrino może być wolniejszy
      od mojego starego Durona 700 ze 128MB RAM-u, którym bawią się dzieciaki... Z
      laptopa nie da się normalnie korzystać. Pisanie na tej klawiaturze to udręka!
      Monitory są nędzne - nie dość, że małe, LCD (ja od lat tylko CRT na kineskopach
      Trinitron i Diamondtron), to jeszcze tak beznadziejne... Im mniej taki laptop
      się nie nadaje do pracy, tym bardziej nie nadaje się do przenoszenia. Ponieważ i
      tak pracuję na desktopach, w końcu namówiłem szefa na Apple'a. I mam malutkiego
      PowerBooka G4 12". Do pracy jako desktop i tak się nie nadaje, a do
      poprowadzenia prezentacji czy sprawdzenia poczty w korku nadaje się świetnie.
      Laptop tak, ale oprócz, a nie zamiast!
    • Gość: carlo Kradzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:27
      No wszystko ładnie pięknie, ale niech ktoś spróbuje użyć takiego laptopa w
      kawiarni albo w pociągu!! Ostatnio słyszałem że kolesiowi w intercity dwóch
      "łysych " zwinęło laptopa bo go zauważyli. W kraju, w którym komórki wyrywają z
      rąk mam łazić z laptopem po mieście? A kto mi odda kasę jeśli nie będę mogł
      wyperswadować panom w dresach że to służbowy?
      • Gość: gonzo Re: Kradzież IP: *.ztpnet.pl 29.11.05, 21:27
        Zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Poza tym jeszcze dwie sprawy; po pierwsze -
        laptopy są o wiele bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne (również
        matrycy), właśnie dlatego że są przenośne, po drugie - bardzo wielu moich
        znajomych po zakupie w promocyjnych cenach nieraz nawet bardzo tanich
        notebooków, nie uważali tego za dobrą okazję, gdyż urzadzenia te okazywały się
        bardzo awaryjne i marnej jakości. Panuje wręcz powszechne przekonanie że lepszy
        używany Dell niż nowy ACER lub ASUS. Najbardziej jednak klął znajomy, który
        kupił HP w jakiejś promocji z zakupem internetu. Po roku wymienił prawie połowę
        podzespołów i w końcu go sprzedał.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka