pabloo_86
02.12.05, 09:39
Od jakiegos czasu, mniejwiecej co miesiac, dwa dzieje sie rzecz dziwna:) Mianowicie pod czas pracy na kompie dysk robi dziwne "tyk" i system staje, nawet kursor nie drgnie. Restartuje kompa i czasem normalnie wstaje, uruchami a sie system i dziala bez problemow przez miesiac albo po restarcie wyswietla blad "Disk failure... czy jakos tak:)" czyli ze nie widzi dysku. Wylaczam komputer na 2, 3 min i dziala juz normalnie, win sie uruchamia. Natomiast od dwoch dni zawiesza sie przy wylogowywaniu, zawiesil mi sie tak dokladnie trzy razy, niedalo sie nic zrobic wiec go zrestartowalem i dwa razy uruchomil sie normalnie a za trzecim znowu dysku nie widzial.. Wlaczylem go paare minut pozniej i wszystko bylo ok. Co jest tego przyczyna? Uszkodzony dysk? Tasmy? Kontroler dyskow na plycie? Czy moze cala plyta jest na smietnik?A moze windows? Dodam ze dzieje sie tak tylko pod windowsem, pod linuxem nigdy takiego problemu nie mialem.