Polska wersia Win

IP: *.tnt4.wilmington.de.da.uu.net 30.10.02, 04:45
Kupilem w USA laptop z zainstalowanym Win XP HE, ale denerwuje mnie orginalna
wersja i chcialem ja zmienic na polska. Jak to zrobic, czy musze kupowac
pelna wersja. Jezeli tak,to jaki to koszt i jak ja zainstalowac.
Pozdrawiam.
    • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 31.10.02, 03:16
      Gość portalu: ryszard napisał(a):

      > Kupilem w USA laptop z zainstalowanym Win XP HE, ale
      denerwuje mnie orginalna
      > wersja i chcialem ja zmienic na polska. Jak to zrobic,
      czy musze kupowac
      > pelna wersja. Jezeli tak,to jaki to koszt i jak ja
      zainstalowac.
      > Pozdrawiam.


      Licencje sa regionalizowane. Tyle moge powiedziec. Byc
      moze Microsoft zmienil cos.

      Licencja kosztuje tyle i pudelko z programem i systemem.
      Nie kupujemy programow. Oprogramowanie nalezy ZAWSZE do
      firmy ktore je wyprodukowala. To co kupujemy to wlasnie
      licencja na uzywanie oprogramowania. Tak naprawde to
      producent nie musi dostarczyc nam nawet pudelka po
      zaplaceniu. na tym polega wlasnie "sprzedaz
      oprogramowania" z czego wiekszosc ludzi sobie nie zdaje
      sprawy.

      Jakbys chcial kupic oprogramowanie (a nie licencje na
      jego uzywanie) to bys musial miec fortune. Nasz system
      kosztowal cos ponad 15 milionow dolarow przy sprzedazy
      przez jedna korporacje drugiej... nie wspominajac juz o
      naszych oczach do pracy... bo to juz "drobne wydatki".

      Pozdrawiam,
      Informatyk/Programista (polski ale w USA)
    • Gość: ryszard Re: Polska wersia Win IP: *.tnt2.wilmington.de.da.uu.net 01.11.02, 03:18
      Dzieki za wiadomosc. Ale poradz jak to zrobic technicznie, co bedzie jezeli
      poprosze rodzine i kupi mi w Polsce licenje do XP, kosztuje okolo 100$ i
      przesle do mnie a ja zainstaluje.
      Ryszard
      • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 01.11.02, 06:58
        Gość portalu: ryszard napisał(a):

        > Dzieki za wiadomosc. Ale poradz jak to zrobic
        technicznie, co bedzie jezeli
        > poprosze rodzine i kupi mi w Polsce licenje do XP,
        kosztuje okolo 100$ i
        > przesle do mnie a ja zainstaluje.
        > Ryszard

        Wszystko pewnie bedzie w porzadku w sensie uzywania, ale
        w sensie licencji nie jestem pewien. Nie czytalem
        licencji do WinXP, ale jesli jest zaznaczone w niej ze
        jest wazna tylko w okreslonym regionie to oczywiscie
        oznacza, ze nie masz waznej licencji na uzywanie
        oprogramowania w innym regionie - czyli uzywanie poza
        regionem nie jest legalne.

        Oczywiscie ze samamu oprogramowaniu nic nie robi
        dzialanie w innym regionie jednak na pomoc techniczna
        mozesz liczyc tylko we wlasciwym regionie... czyli po
        pomoc musialbys dzwonic do Microsoftu w Polsce.


        Powodzenia
        • Gość: kell Re: Polska wersia Win IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.11.02, 15:56
          wg mnie licencje microsoftu (EULA) sa na tyle fatalne, ze
          odstraszaja od uzywania ich oprogramowania (zawsze jest
          duzo o eula vs prawa uzytkownika na slashdot.org)
          piszesz o licencji na uzwanie, ale gdy ktos placi $200 za
          powiedzy win xp i potem nie moze go odsprzedac
          (przynajmniej nie w usa) bo ma tylko prawo do uzywania.
          to jest po prostu chore. to tak jak ja bym kupil ksiazke
          ktora tylko ja bym mogl czytac, bez mozliwosci
          pozyczania komukolwiek i potem oddania do antykwariatu
          jak mi sie znudzi.
          do tego m$ w perfidny sposob wymusza producentow by
          instalowali ich badziewny soft na nowych komputerach
          (czyli sie za to placi, a potem ciezko odzyskac te
          pieniadze)..
          skoro masz i zaplaciles za win xp, to teraz sa 2 wyjscia,
          albo dajesz sobie spokoj z windows i instalujesz np
          linuxa (ktorego mozesz miec w praktycznie kazdym jezyku
          jaki ci sie podoba w 2 minuty), albo prosisz kogos z pl o
          podeslanie cedeka z win98 (z odpowiednim kluczem:)
          trzeba walczyc z tyranem:)
          • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 06:11
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > wg mnie licencje microsoftu (EULA) sa na tyle fatalne, ze
            > odstraszaja od uzywania ich oprogramowania (zawsze jest
            > duzo o eula vs prawa uzytkownika na slashdot.org)
            > piszesz o licencji na uzwanie, ale gdy ktos placi $200 za
            > powiedzy win xp i potem nie moze go odsprzedac
            > (przynajmniej nie w usa) bo ma tylko prawo do uzywania.
            > to jest po prostu chore. to tak jak ja bym kupil ksiazke
            > ktora tylko ja bym mogl czytac, bez mozliwosci
            > pozyczania komukolwiek i potem oddania do antykwariatu
            > jak mi sie znudzi.
            > do tego m$ w perfidny sposob wymusza producentow by
            > instalowali ich badziewny soft na nowych komputerach
            > (czyli sie za to placi, a potem ciezko odzyskac te
            > pieniadze)..
            > skoro masz i zaplaciles za win xp, to teraz sa 2 wyjscia,
            > albo dajesz sobie spokoj z windows i instalujesz np
            > linuxa (ktorego mozesz miec w praktycznie kazdym jezyku
            > jaki ci sie podoba w 2 minuty), albo prosisz kogos z pl o
            > podeslanie cedeka z win98 (z odpowiednim kluczem:)
            > trzeba walczyc z tyranem:)


            Kell,

            Racja, racja... tylko jest jeden problem do rozwiazania.
            W przypadku odsprzedazy ksiazki jest pelna gwarancja ze
            pierwotny uzytkownik jej juz nie bedzie uzywal (no chyba
            ze zrobil kserokopie). Natomiast w przypadku
            oprogramowania nie ma mozliwosci stwierdzenia ze
            pierwotny uzytkownik odstepujacy licencje wyinstalowal
            oprogramowanie z komputera ;-) Stad chyba bierze sie ta
            rygorystyczna licencja... zreszta chyba nie tylko Microsoftu.

            Pozdrawiam
            • Gość: kell Re: Polska wersia Win IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.11.02, 18:42
              no wlasnie, sam napisales, ze moge zrobic kopie ksiazki.
              tak samo jak moge zrobic kopie oprogramowania.
              wiec mysle, ze licencja (producent) zamiast domyslnie
              zakladac nieuczciwosc uzytkownika powinna sie raczej
              skupic na tym, by w jakis sposob zabezpieczyc
              oprogramowanie by mozna je bylo uzywac tylko i wylacznie
              na jednym komputerze jednoczesnie (albo na tylu na ile ma
              sie licencje). ale moze szukanie takiego rozwiazania jest
              po prostu nieoplacalne dla m$oftu?
              • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 20:44
                Gość portalu: kell napisał(a):

                > no wlasnie, sam napisales, ze moge zrobic kopie ksiazki.
                > tak samo jak moge zrobic kopie oprogramowania.
                > wiec mysle, ze licencja (producent) zamiast domyslnie
                > zakladac nieuczciwosc uzytkownika powinna sie raczej
                > skupic na tym, by w jakis sposob zabezpieczyc
                > oprogramowanie by mozna je bylo uzywac tylko i wylacznie
                > na jednym komputerze jednoczesnie (albo na tylu na ile ma
                > sie licencje). ale moze szukanie takiego rozwiazania jest
                > po prostu nieoplacalne dla m$oftu?

                Owszem Microsoft wydaje mi sie ze tego probowal...w
                Windows XP. Za duza zmiana sprzetowa i nalezalo zadzwonic
                do firmy po nowy klucz do reaktywacji. Przy odstepowaniu
                oprogramowania wystarczyloby tylko zarejestrowac nowego
                uzytkownika i wyrejestrowac starego. Jednak to nie
                dzialalo. Firmom zalezy na sprzedazy licencji a nie
                wspomaganiu transakcji miedzy osobami trzecimi. To chyba
                zrozumiale. Jak bierzesz samochod w leasing to chyba go
                nie mozesz odstepowac, czy sie myle?

                Wiele firm (w tym z pewnoscia slawy Rational) ma bardzo
                uciazliwe procedury licencji i rejestracji a dodatkowo
                licencje sa czasowe. Gdy licencja wygasa program po
                prostu przestaje dzialac. Czasem trzeba wykupic
                przedluzenie licencji a czasem jest to tylko kwestia
                formalna by otrzymac nowy klucz i zarejestrowac ponownie
                program.

                Model oprogramowania jako uslugi to rzeczywiscie nie
                pomysl Microsoftu. Tego schematu uzywal duzo wczesniej
                Oracle i pewnie pare innych korporacji software'owych.

                Co do kopiwania ksiazek to w wielu miejscach zrobienia
                takowej kopi po prostu Ci odmowia ze wzgeldu na prawa
                autorskie. Byc moze tak jeszcze nie jest w Polsce.
                Obejscie na to jest w postaci zakupu wlasnej
                kserokopiarki, ale kto powiedzial ze do przecietnych
                zamkow nie mozna dorobic wytrychow.
                • Gość: kell Re: Polska wersia Win IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.11.02, 21:41
                  no wiesz, jest cala masa punktow samoobslugowych, gdzie
                  nikt sie nie pyta co kopiujesz, tak samo mozesz isc
                  (kinkos?) i wypalic sobie windows. czy to czyni taka
                  firme tez wspolodpowiedzialna, bo ktos dokonal
                  "przestepstwa"?
                  no wiec jak ja widze eula, to klikam na 'no', a sam
                  uzywam otwartego oprogramowania, a nie komercyjnej kichy
                  zaloze sie, ze wiekszosc uzytkownikow jest nie swiadoma
                  na warunki umowy, bo komu chce sie czytac???
          • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 06:13
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > wg mnie licencje microsoftu (EULA) sa na tyle fatalne, ze
            > odstraszaja od uzywania ich oprogramowania (zawsze jest
            > duzo o eula vs prawa uzytkownika na slashdot.org)
            > piszesz o licencji na uzwanie, ale gdy ktos placi $200 za
            > powiedzy win xp i potem nie moze go odsprzedac
            > (przynajmniej nie w usa) bo ma tylko prawo do uzywania.
            > to jest po prostu chore. to tak jak ja bym kupil ksiazke
            > ktora tylko ja bym mogl czytac, bez mozliwosci
            > pozyczania komukolwiek i potem oddania do antykwariatu
            > jak mi sie znudzi.
            > do tego m$ w perfidny sposob wymusza producentow by
            > instalowali ich badziewny soft na nowych komputerach
            > (czyli sie za to placi, a potem ciezko odzyskac te
            > pieniadze)..
            > skoro masz i zaplaciles za win xp, to teraz sa 2 wyjscia,
            > albo dajesz sobie spokoj z windows i instalujesz np
            > linuxa (ktorego mozesz miec w praktycznie kazdym jezyku
            > jaki ci sie podoba w 2 minuty), albo prosisz kogos z pl o
            > podeslanie cedeka z win98 (z odpowiednim kluczem:)
            > trzeba walczyc z tyranem:)


            Kell,

            Racja, racja... tylko jest jeden problem do rozwiazania.
            W przypadku odsprzedazy ksiazki jest pelna gwarancja ze
            pierwotny uzytkownik jej juz nie bedzie uzywal (no chyba
            ze zrobil kserokopie). Natomiast w przypadku
            oprogramowania nie ma mozliwosci stwierdzenia ze
            pierwotny uzytkownik odstepujacy licencje wyinstalowal
            oprogramowanie z komputera ;-) Stad chyba bierze sie ta
            rygorystyczna licencja... zreszta chyba nie tylko Microsoftu.

            Pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 06:14
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > wg mnie licencje microsoftu (EULA) sa na tyle fatalne, ze
            > odstraszaja od uzywania ich oprogramowania (zawsze jest
            > duzo o eula vs prawa uzytkownika na slashdot.org)
            > piszesz o licencji na uzwanie, ale gdy ktos placi $200 za
            > powiedzy win xp i potem nie moze go odsprzedac
            > (przynajmniej nie w usa) bo ma tylko prawo do uzywania.
            > to jest po prostu chore. to tak jak ja bym kupil ksiazke
            > ktora tylko ja bym mogl czytac, bez mozliwosci
            > pozyczania komukolwiek i potem oddania do antykwariatu
            > jak mi sie znudzi.
            > do tego m$ w perfidny sposob wymusza producentow by
            > instalowali ich badziewny soft na nowych komputerach
            > (czyli sie za to placi, a potem ciezko odzyskac te
            > pieniadze)..
            > skoro masz i zaplaciles za win xp, to teraz sa 2 wyjscia,
            > albo dajesz sobie spokoj z windows i instalujesz np
            > linuxa (ktorego mozesz miec w praktycznie kazdym jezyku
            > jaki ci sie podoba w 2 minuty), albo prosisz kogos z pl o
            > podeslanie cedeka z win98 (z odpowiednim kluczem:)
            > trzeba walczyc z tyranem:)


            Kell,

            Racja, racja... tylko jest jeden problem do rozwiazania.
            W przypadku odsprzedazy ksiazki jest pelna gwarancja ze
            pierwotny uzytkownik jej juz nie bedzie uzywal (no chyba
            ze zrobil kserokopie). Natomiast w przypadku
            oprogramowania nie ma mozliwosci stwierdzenia ze
            pierwotny uzytkownik odstepujacy licencje wyinstalowal
            oprogramowanie z komputera ;-) Stad chyba bierze sie ta
            rygorystyczna licencja... zreszta chyba nie tylko Microsoftu.

            Pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 06:18
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > wg mnie licencje microsoftu (EULA) sa na tyle fatalne, ze
            > odstraszaja od uzywania ich oprogramowania (zawsze jest
            > duzo o eula vs prawa uzytkownika na slashdot.org)
            > piszesz o licencji na uzwanie, ale gdy ktos placi $200 za
            > powiedzy win xp i potem nie moze go odsprzedac
            > (przynajmniej nie w usa) bo ma tylko prawo do uzywania.
            > to jest po prostu chore. to tak jak ja bym kupil ksiazke
            > ktora tylko ja bym mogl czytac, bez mozliwosci
            > pozyczania komukolwiek i potem oddania do antykwariatu
            > jak mi sie znudzi.
            > do tego m$ w perfidny sposob wymusza producentow by
            > instalowali ich badziewny soft na nowych komputerach
            > (czyli sie za to placi, a potem ciezko odzyskac te
            > pieniadze)..
            > skoro masz i zaplaciles za win xp, to teraz sa 2 wyjscia,
            > albo dajesz sobie spokoj z windows i instalujesz np
            > linuxa (ktorego mozesz miec w praktycznie kazdym jezyku
            > jaki ci sie podoba w 2 minuty), albo prosisz kogos z pl o
            > podeslanie cedeka z win98 (z odpowiednim kluczem:)
            > trzeba walczyc z tyranem:)


            Kell,

            Racja, racja... tylko jest jeden problem do rozwiazania.
            W przypadku odsprzedazy ksiazki jest pelna gwarancja ze
            pierwotny uzytkownik jej juz nie bedzie uzywal (no chyba
            ze zrobil kserokopie). Natomiast w przypadku
            oprogramowania nie ma mozliwosci stwierdzenia ze
            pierwotny uzytkownik odstepujacy licencje wyinstalowal
            oprogramowanie z komputera ;-) Stad chyba bierze sie ta
            rygorystyczna licencja... zreszta chyba nie tylko Microsoftu.

            Pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 06:20
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > wg mnie licencje microsoftu (EULA) sa na tyle fatalne, ze
            > odstraszaja od uzywania ich oprogramowania (zawsze jest
            > duzo o eula vs prawa uzytkownika na slashdot.org)
            > piszesz o licencji na uzwanie, ale gdy ktos placi $200 za
            > powiedzy win xp i potem nie moze go odsprzedac
            > (przynajmniej nie w usa) bo ma tylko prawo do uzywania.
            > to jest po prostu chore. to tak jak ja bym kupil ksiazke
            > ktora tylko ja bym mogl czytac, bez mozliwosci
            > pozyczania komukolwiek i potem oddania do antykwariatu
            > jak mi sie znudzi.
            > do tego m$ w perfidny sposob wymusza producentow by
            > instalowali ich badziewny soft na nowych komputerach
            > (czyli sie za to placi, a potem ciezko odzyskac te
            > pieniadze)..
            > skoro masz i zaplaciles za win xp, to teraz sa 2 wyjscia,
            > albo dajesz sobie spokoj z windows i instalujesz np
            > linuxa (ktorego mozesz miec w praktycznie kazdym jezyku
            > jaki ci sie podoba w 2 minuty), albo prosisz kogos z pl o
            > podeslanie cedeka z win98 (z odpowiednim kluczem:)
            > trzeba walczyc z tyranem:)


            Kell,

            Racja, racja... tylko jest jeden problem do rozwiazania.
            W przypadku odsprzedazy ksiazki jest pelna gwarancja ze
            pierwotny uzytkownik jej juz nie bedzie uzywal (no chyba
            ze zrobil kserokopie). Natomiast w przypadku
            oprogramowania nie ma mozliwosci stwierdzenia ze
            pierwotny uzytkownik odstepujacy licencje wyinstalowal
            oprogramowanie z komputera ;-) Stad chyba bierze sie ta
            rygorystyczna licencja... zreszta chyba nie tylko Microsoftu.

            Pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 06:21
            Gość portalu: kell napisał(a):

            > wg mnie licencje microsoftu (EULA) sa na tyle fatalne, ze
            > odstraszaja od uzywania ich oprogramowania (zawsze jest
            > duzo o eula vs prawa uzytkownika na slashdot.org)
            > piszesz o licencji na uzwanie, ale gdy ktos placi $200 za
            > powiedzy win xp i potem nie moze go odsprzedac
            > (przynajmniej nie w usa) bo ma tylko prawo do uzywania.
            > to jest po prostu chore. to tak jak ja bym kupil ksiazke
            > ktora tylko ja bym mogl czytac, bez mozliwosci
            > pozyczania komukolwiek i potem oddania do antykwariatu
            > jak mi sie znudzi.
            > do tego m$ w perfidny sposob wymusza producentow by
            > instalowali ich badziewny soft na nowych komputerach
            > (czyli sie za to placi, a potem ciezko odzyskac te
            > pieniadze)..
            > skoro masz i zaplaciles za win xp, to teraz sa 2 wyjscia,
            > albo dajesz sobie spokoj z windows i instalujesz np
            > linuxa (ktorego mozesz miec w praktycznie kazdym jezyku
            > jaki ci sie podoba w 2 minuty), albo prosisz kogos z pl o
            > podeslanie cedeka z win98 (z odpowiednim kluczem:)
            > trzeba walczyc z tyranem:)


            Kell,

            Racja, racja... tylko jest jeden problem do rozwiazania.
            W przypadku odsprzedazy ksiazki jest pelna gwarancja ze
            pierwotny uzytkownik jej juz nie bedzie uzywal (no chyba
            ze zrobil kserokopie). Natomiast w przypadku
            oprogramowania nie ma mozliwosci stwierdzenia ze
            pierwotny uzytkownik odstepujacy licencje wyinstalowal
            oprogramowanie z komputera ;-) Stad chyba bierze sie ta
            rygorystyczna licencja... zreszta chyba nie tylko Microsoftu.

            Pozdrawiam
    • Gość: ryszard Re: Polska wersia Win IP: *.tnt4.wilmington.de.da.uu.net 02.11.02, 02:53
      Serdecznie dziekuje za zainteresowanie sie moim problemem. Jak czytam rady to
      dochodze do wniosku ze moze nie potrzebnie wale do wrobla z armaty. I
      faktycznie trudno bedzie sobie poradzic z tym problemem. Ostatnio mam duzo
      pisaniny w ojczystym jezyku i konieczne sa polskie znaki, zainstalowalem nawet
      StarOffice 5.2 bo myslalem ze bedzie mi pomocny ale nie za bardzo, nie
      poprawia pisowni, bo nie ma polskich liter. A musze cos zrobic bo z moja
      polska ortografia z roku na rok ma sie coraz gorzej. Nawet muslalem o kupnie
      edytora tekstu, oczywiscie w polskiej wersii. A co zrobie jak bedzie zachowywal
      sie jak StarOffice.
      Pozdrawiam
      • Gość: kell Re: Polska wersia Win IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.02, 03:55
        z tymi pl literkami, to nie masz ich bo nie ustawiles.
        nie wiek sie to robi w win xp, ale w 98 w control panel
        wybiera sie add/remove programs, zakladke windows
        components, szukasz multilanguage support i dodaje
        central european (w tym polski), do tego takze w control
        panel szukasz keyboard i dadajes polish->polish
        programmer (wtedy pl literki masz poprzez alt+znak bez
        pl-krzaczka np ąęćśżź itd).
        co do star office, to jest to juz produkt komercyjny, ale
        obok niego powstaje open office (ktory mozna powiedziec
        jest kontynuacja soffice). mozna spolszczyc go
        calkowicie, tak, ze kazda pozycje w menu, help i slownik
        bedziesz mial po polsku. zajrzyj na:
        openoffice.pl/
        i najwazniejsze.. google.com twoim przyjacielem:)
        pozdrawiam i powodzenia
      • Gość: MaciekS Re: Polska wersia Win IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.02, 06:05
        Gość portalu: ryszard napisał(a):

        > Serdecznie dziekuje za zainteresowanie sie moim
        problemem. Jak czytam rady to
        > dochodze do wniosku ze moze nie potrzebnie wale do
        wrobla z armaty. I
        > faktycznie trudno bedzie sobie poradzic z tym
        problemem. Ostatnio mam duzo
        > pisaniny w ojczystym jezyku i konieczne sa polskie
        znaki, zainstalowalem nawet
        > StarOffice 5.2 bo myslalem ze bedzie mi pomocny ale nie
        za bardzo, nie
        > poprawia pisowni, bo nie ma polskich liter. A musze
        cos zrobic bo z moja
        > polska ortografia z roku na rok ma sie coraz gorzej.
        Nawet muslalem o kupnie
        > edytora tekstu, oczywiscie w polskiej wersii. A co
        zrobie jak bedzie zachowywal
        >
        > sie jak StarOffice.
        > Pozdrawiam


        Oj chyba rozumiem problem i sympatyzuje. Jak widac z
        moich wlasnych postow na forum sam mam coraz wiecej tych
        problemow. Chyba trzeba bedzie popracowac nad moja polska
        pisownia.

        Wydaje mi sie - ale tylko wydaje - ze jest mozliwosc
        skonfigurowania oprogramowania i ewentualnie systemu tak,
        by mozna bylo uzywac polskie litery. Pewnosci jednak nie
        mam i jestem glownie zmuszony do uzywania pisowni
        angielskiej. Stad moje posty - poza bledami jezyka
        ojczystego - nie zawieraja liter z ogonkami i kreskami za
        co przepraszam jesli to razi.


        Pozdrawiam
    • Gość: jap Re: Polska wersia Win IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.11.02, 21:49
      Pozwolę sobie dodać parę słów od siebie, choć przy tej dyskusji fachowców
      (piszę serio, z nikogo nie żartuję!) będzie to tylko "chłopski rozum" takiego
      jednego od hardwaru.
      Życie użytkownika wszystkiego, co pachnie prawem autorskim, staje się coraz
      trudniejsze. Zaczynam się nawet zastanawiać, czy to naprawdę autorzy
      triumfują, czy tylko ich prawnicy. Ale to inny temat.
      Pracuję w Polsce, ale dla zagranicznej firmy telekomunikacyjno-informacyjnej.
      Sprzęt i oprogramowanie przychodzi "z zewnątrz". Windows też jest w wersji
      angielskiej - na ogół NT. Stosujemy tylko Office w wersji polskiej, aby mieć
      kontrolę pisowni. I to działa, pod warunkiem, że wyeliminuje się pewne skróty
      klawiszowe ALT + "coś tam". W klawiaturze programisty dają one polskie znaki,
      w Office mogą mieć inne zadania. Stąd konieczność wyłączania w Office tych
      kombinacji.
      A co do samego Windows, wolę wersję angielską - jest chyba bardziej logiczna i
      ma mniej błędów. I nie chciałbym jej zmieniać.
Pełna wersja