Jak sprawdzić dzieciaka (program szpiegujący)

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.03.06, 15:26
mam 13 letniego syna, do tej pory nie było z nim problemów wychowawczych
ale obecnie troszkę się popsuło - wiadomo okres dorastania itp.
niepokoim nie jedna rzecz - zaczął usuwać historię odwiedzanych stron z
przeglądarki
stąd pytanie-prośba do Was:
- polećcie mi jakiś dobry program szpiegujący, działający w tle, który
spisywałby jakie klawisze zostały w komputerze wciśniete
myślę że wiecie o co chodzi, licze na pomoc i najlapiej by to był jakis
darmowy program
    • beata_ Re: Jak sprawdzić dzieciaka (program szpiegujący) 14.03.06, 19:12
      Lepsza byłaby chyba rozmowa + opcja "kontrola rodzicielska" np z Nortona (inne
      programy antywirusowe tez coś takiego pewnie mają), ale... to nie mój syn w
      końcu
    • mariusz-ef Re: Jak sprawdzić dzieciaka (program szpiegujący) 14.03.06, 23:20
      He he, fajne! To i ja chcę taki program! Nigdy nie wiadomo kogo będzie
      trzeba "sprawdzić". Niby nic, ale może ucieszyć! Poproszę o nazwę programu lub
      linki lub nawet program na skrzynkę gazetową!
      Dzięki ;-)
      • neder Re: Jak sprawdzić dzieciaka (program szpiegujący) 14.03.06, 23:25
        Ja się nnie znam ale chyba było o tym parę razy na forum? Może skorzystacie z
        wyszukiwarki w oczekiwaniu na odpowiedź?

        pzdr
    • Gość: robkas Re: Jak sprawdzić dzieciaka (program szpiegujący) IP: 193.16.229.* 15.03.06, 09:20
      Jest taki polski program "opiekun" kosztuje 60 zł, ale demo działa darmowo
      przez miesiąc www.opiekun.com/
      • mariusz-ef Re: Jak sprawdzić dzieciaka (program szpiegujący) 15.03.06, 11:54
        - pogooglałem i znalazłem KeyBoardWindow
        - ale jest cienieńki - widać toto w Trayu (co z tego, że ikona może być
        przezroczysta),
        - bez problemu można toto wyłaczyć,
        - a najgorsze jest to, ze nie jest zahasłowana i osoba "szpiegowana" oprócz
        informacji od KeyBoardWindow: "Szpieg włączony" może zobaczyc na czym
        szpiegowanie polega!

        - no i dla szpiegującego wyrok jest oczywisty:
        kiła i mogiła!
    • Gość: gibons hodowanie hakera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 15:58
      niezupełnie tak przebiega:
      - zaczynamy od ustnych zakazów, przeglądania historii oraz zawartości katalogów w Temporary Internet Files albo tymczasowych plików Opery czy Mozilli;
      - wprowadzamy zakaz używania kompa podczas naszej nieobecności i zabieramy kabel zasilający;
      - znalazłszy duplikat kabla w tornistrze podtrzymujemy zakaz i wychodząc z domu zabieramy kartę graficzną;
      - dorabiamy się skrzynki narzędziowej różnych komputerowych elementów i jest to wiedza, za którą nasza latorośl (kompletująca analogiczną skrzynkę w biurku za szufladami) będzie wdzięczna do końca życia;
      - instalujemy prosty program "rodzicielski";
      - instalujemy płatny program "rodzicielski";
      UWAGA!
      - instalujemy Linuksa z modułem quota pozwalającym na pełną kontrolę udziałów użytkwonika;
      - odbieramy kieszonkowe widząc, że dziecko kupuje oryginalne gry i udajemy, że nie widzimy zamiany CD-ROMu na DVD-RW;

      Tu rodzic już więcej nie zdziała, trzeba tylko wzmacniać dotychczasowe osiągnięcia półgodzinnymi przemowami, jakie to niebezpieczne twarzystwo, ci komputerowi maniacy, jakie to drogie hobby i że porządny syn to by nie marnował czasu na te głupoty.
    • Gość: stare ;-) Reginald T. Gibbons IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:09
      Czy twój syn jest hakerem komputerowym?

      [stare ale nie wszyscy widzieli]

      Jako oświecony, nowoczesny rodzic, staram się na ile to możliwe, angażować się w życie moich sześciorga dzieci. Namawiam je, by wstępowały do drużyn sportowych. Chodzę z nimi na zabawy jako opieka, by dopilnować, że nie mają alkoholu. Sprawuję ojcowską kontrolę nad ich płytami CD, których słuchają i filmami, które oglądają, z kim się zadają i jakie czytają książki. Można rzec, że jestem modelowym rodzicem. Moje dzieci nigdy mnie nie zawiodły i bez wątpliwości mam najlepszą rodzinę w całych Stanach.

      Dwa lata temu zdecydowaliśmy z żoną Carol, że wykształcenie naszych dzieci byłoby niepełne bez pewnych podstaw wiedzy z nowoczesnych komputerów. Dlatego też, kupiliśmy naszym dzieciom nowiutkiego Compaqa, aby się go uczyły. Dzieciaki świetnie się bawiły rozlicznymi programami, które kupiliśmy, takimi jak Adobe Photoshop i MS Word, a moja żona i ja cieszyliśmy się, że nasz prezent został tak dobrze przyjęty. Nasz syn Peter wciągnął się najbardziej i stał się specem od surfowania po sieci. Gdy Peter zaczął spędzać całe dni przy maszynie, zacząłem się martwić, ale Carol radziła się nie przejmować, bo to tylko faza przejściowa. Chętnie zgodziłem się z jej matczynym wyczuciem, do czasu, gdy najmłodsza córka Cindy wpadła pewnego wieczora do salonu wołając: "Peter jest hakerem komputerowym!"

      Jak się domyślacie, byłe zdumiony. Haker komputerowy w moim własnym domu! Zacząłem sprawdzać zwyczaje mojego syna, aby upewnić się, że Cindy nie ubzdurała sobie czegoś, jak się jej czasem zdarza.

      Po kilkudniowym śledztwie i pewnych badaniach nad komputerowymi hakerami przedstawiłem Peterowi dowody. Obawiam się, że był to jeden, jedyny raz, kiedy się naprawdę zawiodłem na swoim dziecku. Wychowywaliśmy je na ludzi uczciwych i porządnych, a Peter zdradził zasady, które chcieliśmy mu wpoić. Uparcie zaprzeczał, żeby robił coś takiego. Godzinami zapierał się a w końcu nie miałem innego wyboru, jak zabronić mu używania komputera, aż dorośnie i będzie za siebie odpowiedzialny.

      Po tych przejściach w mojej własnej rodzinie, rozmyślałem, jak mógłbym pomóc innym w podobnych sytuacjach. Przez ten czas zdobyłem mnóstwo wiedzy o hakerach. Moją powinnością jest przekazanie tych informacji innym rodzicom, w nadziei, że będą mogli sprawdzić, czy ich własne dzieci nie wpadły w hakerskie towarzystwo. Być może innym rodzicom uda się wykierować swych synów na dobrą drogę, zanim zajdzie potrzeba ekstremalnych rozwiązań.

      W tym celu postanowiłem opublikować dziesięć głównych oznak, że wasz syn jest hakerem. Wszystkim rodzicom radzę przeczytać to bardzo starannie a jeśli ich syn pasuje do tego profilu, to powinni podjąć odpowiednie działania. Mądry rodzic wpierw spróbuje przemówić synowi do rozsądku, zanim ucieknie się do szlabanu, a nawet złoi skórę. Jestem dumny, że nigdy nie musiałem dawać lania dziecku i mam nadzieję, że ten poradnik pomoże innym rodzicom powstrzymać syna przed zejściem na manowce, zanim lanie będzie potrzebne.
      Czy syn poprosił cię kiedyś o zmianę dostawcy Internetu?


      Większość amerykańskich rodzin używa odpowiedzialnych i godnych zaufania dostawców Internetu, takich jak America on Line. Mają oni jasne zasady "Żadnego Hakerstwa" i podejmują starania, aby zapewnić żeby internetowe zajęcia były przyjemne, pouczające, a przede wszystkim całkowicie legalne. Jeśli wasze dziecko staje się hakerem, to jednym z pierwszych kroków jest prośba o zmianę dostawcy na bardziej przyjaznego hakerom.

      Doradzam wszystkim rodzicom odrzucenie tej prośby. Jednym z powodów, dla których wasz syn chce się przesiąść do innego dostawcy, jest wydostanie się spod działania filtra bezpieczeństwa dla dzieci AOL. Ten filtr jest niezbędny wszystkim rodzicom, którzy chcą aby syn korzystał z Internetu bez narażania się na treści "tylko dla dorosłych". Najlepiej zaufać ochronie z AOL, niż korzystać z jakiegoś domowego rozwiązania. Jeśli wasz syn staje się hakerem, to będzie w stanie obejść wszelkie domowe zabezpieczenia ze zdumiewającą łatwością, korzystając z wiadomości znajdowanych na różnych hakerskich stronach.
      Czy znajdujecie na komputerze programy, których nie instalowaliście?

      Wasz syn prawdopodobnie zechce zainstalować jakieś hakerskie programy. Może próbować ukrywać ich obecność, ale zwykle uda ci się znaleźć wszelkie nowe programy czytając listę w "Dodaj/Usuń Programy" w Panelu Sterowania. Do popularnych programów hakerskich należą RAR, Mozilla i Java. (tłum.: dałem tu inne nazwy, niż w oryginale, bo te kilka lat trochę zmieniło :-) Najlepiej jest przedstawić waszemu synowi te dowody i zmusić go do usunięcia tych nieodpowiednich programów. Prawdopodobnie spróbuje zainstalować je na nowo, ale będziecie w stanie stwierdzić, że tak się stało, gdy wasz komputer zapyta, czy ma ściągnąć "download" jakiś hakerski program. Jeśli tak, to znaczy, że czas poważnie porozmawiać z synem, i pomyśleć, czy nie ukarać go szlabanem.
      Czy wasze dziecko prosiło o dokupienie jakichś elementów?

      Hakerzy są często ograniczeni przez zwykły sprzęt w komputerze. Mogą chcieć "szybszej" karty graficznej, większego dysku twardego, a nawet więcej pamięci. Jeśli wasz syn zacznie dopraszać się o takie urządzenia, to możliwe, że ma uzasadnioną potrzebę. Najlepiej upewnicie się, że kupujecie legalne i sprawne urządzenia, kupując dodatkowe części wyłącznie od producenta waszego komputera. Jeśli wasz syn poprosił o nowy "procesor" z niejakiej firmy "AMD", to niewątpliwy powód do alarmu. AMD to firma z trzeciego świata wytwarzająca słabsze kopie amerykańskich procesorów. W swoich zakładach zatrudniają i wyzyskują dzieci, a do tego wyłączają zabezpieczenia, jakie umieszczają w swoich procesorach amerykańskie zakłady, takie jak Intel, aby zapobiegać hakerstwu. Układy AMD nie są sprzedawane w prawdziwych sklepach i prawdopodobnie dowiecie się, że trzeba je kupić w sklepie internetowym. Nie kupujcie tego procesora! Musicie odmówić tej prośbie swojego dziecka, jeśli macie cień nadziei na jego dobre wychowanie.
      Czy wasze dziecko czyta podręczniki hakowania?

      Jeśli zwracacie uwagę na lektury swojego syna, tak jak ja, to możecie wiele powiedzieć o jego ulubionych lekturach i zajęciach. Dzieci najbardziej ulegają wpływom mając naście lat. Każdy tatuś którego siedemnastoletnia córka próbowała wyślizgnąć się na randkę z makijażem i pachnąca nowymi perfumami, słusznie obawia się nieodpowiednich wpływów na bezkrytyczny, niedoświadczony umysł. Niestety, w księgarniach jest obecnie dostępnych wiele podręczników hakerstwa. Kilka przykładowych tytułów to:
      "Snow Crash" i "Cryptonomicon" Neala Stephensona;
      "Neuromancer" Williama Gibsona;
      "Programowanie w języku Perl" - Timothy O"Reilly;
      "Geeks" Jona Katza;
      "The Hacker Crackdown" Bruce"a Sterlinga;
      "Microserfs" Douglasa Couplanda;
      "Hackers" Stevena Levy;
      i "The Cathedral and the Bazaar" Erica S.Raymonda.
      Jeśli zobaczycie wśród rzeczy swojego dziecka któreś z tych podręczników hakerstwa, zabierzcie je natychmiast. Powinniście też domagać się od miejscowych księgarń i bibliotek usunięcia tych tytułów z półek. Z początku możecie spotkać się z oporem i różnymi argumentami, ale nawet księgarze muszą się ugiąć pod naciskiem lokalnej społeczności.
      Ile czasu spędza wasze dziecko przy komputerze dziennie?

      Jeśli wasz syn spędza więcej, niż pół godziny przy komputerze każdego dnia, to może go używać, do blokowania dostępu (Denial Of Service) różnych witryn. Blokowanie polega na zdobyciu dostępu do "linii komend" cudzego komputera i użyciu go do uszkodzenia ważnych usług internetowych. Może to trwać do ośmiu godzin. Jeśli wasz syn to robi, to łamie prawo, a wy powinniście niezwłocznie go od tego powstrzymać. Najbezpieczniejszą regułą jest limitowanie dzieciom czasu dostępu do komputera do maksymalnie 45 minut dziennie.
      Czy wasz syn używa Quake"a?

      Quake to sieciowa wirtualna rzeczywistość stosowana przez hakerów, Jest popularnym miejscem spotkań i ćwiczeń, prowadzą hakerskie dyskusje i ćwiczą
      • filu667 Re: Reginald T. Gibbons 15.03.06, 22:07
        Moim zdaniem to i tak nic nie da bo:

        1. Na wszystko jest sposób i synek na pewno wykombunuje coś żeby program
        przestawał działać gdy szuka po necie.

        2. Opiekun... widziałem jak działa - blokuje dużo stronek nie związanych z
        przemocą, pornografią itd. a więc utrudnia prace. Poza tym widać że został
        zainstalowany a więc syn będzie mógł znaleźć sposób żeby wyłączać blokady (mój
        kolega złamał hasło i wyłącza opiekuna kiedy mu sie zechce)

        3. Taki jest wiek i jak nie wejdzie na stronke to weźmie gazete od kumpla,
        znajdzie film albo wykombinuje co innego. Szpiegowanie nie ma sensu
      • mariusz-ef Re: 16.03.06, 09:06
        hej! a jaka rada dla mnie?
        ostatnio w Radio Maryja usłyszałem że Google to wymysł Szatana...
        no i co ja mam zrobić?

        ;-)
    • Gość: Reader Moze IP: *.ericsson.net 16.03.06, 07:04
      pisz prosto z mostu a nie podawaj sie za rodzica :)

      Nie znam, zadnego rodzica (a i sam jestem) ktory posunal by sie do szpiegowania
      swej latorosli korzystajacej z komputera. To raz.

      Dwa, ze predzej czy pozniej dojdzie do tego, jak prosto i latwo mozna usunac
      programy "blokujace" strony z materialami, ktore wg. rodzicow powinny byc
      zakazane. A dziwi mnie wlasnie to, ze nie szukasz takich programow tylko (uwaga
      HINT) keyloggerow czy rootkitow.

      Trzy, swiadomosc kontroli (bez uprzedzenia czy rozmowy) przez rodzicow
      z pewnoscia nie wplynie pozytywnie na stosunki miedzy "starymi a buntownikiem"






Pełna wersja