uruchamianie komputera - problem

18.07.06, 13:04
Od kilku dni mam problem z uruchomieniem komputera. Po włączeniu przycisku
Power świeci się tylko zielona lampka a system nie startuje , monitor jest
czarny ,twardy dysk nie pracuje. Dopiero wyłączenie i ponowne włączenie
listwy pozwala mi na poprawne uruchomienie komputera. Zaznaczam że czasami
komputer włącza się prawidłowo a czasami nie. Poza tym gdy wybieram
opcje „uruchom ponownie” komputer „gaśnie” ale już ponownie nie startuje.
Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to uszkodzony zasilacz. Więc
zapakowałem moje maleństwo i pobiegłem do serwisu (znana w Polsce firma) tam
fachowcy przez 6 bitych godzin testowali , analizowali , dumali i stwierdzili
że komputer działa poprawnie. Uruchamiał się u nich w serwisie poprawnie.
Zabrałem kompa do domu podłączyłem i ...gucio nie chce się uruchamiać.
Dopiero zabawa z listwą pozwala mi włączyć kompa. Czy ktoś z drogich
forumowiczów jest wstanie wyjaśnić tą zagadkę. ? Fachowcy z serwisu
stwiedzili ze to nie zasilacz. Pojawiła się sygestia że spięcia może
wywoływać klawiatura lub myszka ?. Poza tym maksymalna temperatura na
prcesorze jaką widzę to 47 stopni. Zmieniłem więc listwe i podłączyłem kompa
do innego gniazdka w ścianie a problem pozostał. Komputer ma już swoje lata
4 ...Athlon XP 1466MHz, geforce 2 Mx 400, 256 Ram. Poza tym jak uda mi się go
uruchomić już to działa stabilnie.
    • beata_ Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 13:10
      Przeprazsam za uśmieszek, ale to samo miałam ze trzy lata temu - burzliwa
      dyskusja tu wtedy rozgorzała, bardzo zresztą sympatyczna :-)
      Chyba dwie osoby zgadły, że mogą to być kondensatory na płycie głównej... a
      zaprzyjaźniony serwisant tylko okiem rzucił i wiedział. Kondensatorki wymienił
      i komp działa do dziś :-)

      • rybakkutrowy Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 13:14
        wiem wiem ale to nie kondensatorki. sprawdzili płyta głwóna działa i nic tam
        sie z kondensatorków nie wylewa ...
        • beata_ Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 13:24
          U mnie się tez nie wylewało... brzuszki tylko były - wystarczyło...

          Znalazłam tamten wątek - jak chcesz się rozerwać w oczekiwaniu na lepsze
          pomysły, to poczytaj :-)) Moze stamtąd wyłuskasz coś, co Tobie pomoże... Tylko
          uprzedzam, wątek dłuuuuugi jest :-))


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=6900628&v=2&s=0
          • rybakkutrowy Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 13:40
            Przecytałem i uśmiałem się do łez. coś czuje ze musze poczekać az sie coś wogle
            spali i wtedy fachowcy będą wiedzieli co i jak chociaż w tą fachowość też
            wątpie.
            • beata_ Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 13:48
              Szkoda czekać aż sie spali - obwąchaj te kondensatroki, ja Ci mówię! :-))
              Te brzuszki się wcale do oczu tak bardzo nie rzucają, a jest ich tam
              (kondensatroków, nie brzuszków) jak psów...


              Cieszę się, że chociaż humor Ci poprawiłam :-)
              Bardzo mile wspominam tamte czasy
            • jamisio Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 13:48
              www.smial.prima.de/download/kondensator.jpg
              nie muszą być popękane, wystarczy, że w górnej części są wybrzuszone - to znak, że już po nich - też to przerabiałem, uznałem, że naprawa jest nieopłacalna i wymieniłem płytę główną.
              • beata_ Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 14:06
                Nie wiem, jakie są koszty, bo robił mi to ktos zaprzyjaźniony i płacilam tylko
                za kondensatorki, podejrzewam jednak że wymiana kondensatorów jest nieco tańsza
                niż zmiana płyty.

                W ogóle wtedy, kiedy mnie to dopało nikt nie bawił się w wymianę - teraz
                serwisy już to robią
                • Gość: werty Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) IP: *.31.radom.pilicka.pl 18.07.06, 14:36
                  Koszty nie są duże, ale trzeba wziąć pod uwagę ile płyta ma już lat i planowane modernizacje.
                • rybakkutrowy Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 14:38
                  Droga Beato ...nie wiem czy mam się śmiać czyteż płakać...Przed chwilą kolejny
                  raz przejżałem wszytskie kondensatorki i stwierdzam gołym nie uzbrojonym okiem
                  oraz namacalnie palcem że żaden nie jest pęknięty,wybrzuszony ani tłusty.Poza
                  tym przypominam że komp w serwisie i to pare razy przy mnie uruchamiał się
                  prawidłowo tylko być moze w moim pokoju panuje tajemnicza aura pod włpływem
                  której komp odmawia posłuszeństwa.
                  • beata_ Re: Stawiam na kondensatorki ! :-) 18.07.06, 16:33
                    Nie chcę Cię zniechęcać i nie upieram się aż tak pry tych kondensatorkach,
                    ale... TEŻ tak miałam - w serwisie działał, jak należy a w domu wręcz
                    przeciwnie :-))
                    Tyle, że wtedy, kiedy te sztuki z serwisem robił, to jeszcze nie chodziło o
                    kondensatorki i objawy były inne, więc nie mieszam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja