ef_bi_aj
05.07.07, 11:19
Nie wiedziałem w jakim dziale umieścić ten post... umieszczam go więc tutaj...
może nie jest on poświęcony sprawą kraju... ale napewno tyczy się w jakimś
stopniu odnosi się do polskich instytucji... kilka dni temu miałem bardzo
dziwną sytuację... godzina 23:30 mniej więcej... siedze sobie w domu...
wykonuje tam jakąś pracę na komputerze... mniejsza już o to dokładnie jaką...
nagle słysze dzwonek do drzwi... wyjrzałem przez okno zobaczyłem radiowóz...
więc dla pewności postanowiłem odłączyć od komputera jeden dysk... z
nielegalnym Windowsem i wszystkim co niel;egalne... zostawić drtugi z Linuxem
i legalnymi programami pod niego... dlaczego tak odrazu ? W mojej okolicy
wiele razy się już tak działo, że Policja sprawdzała komputery i legalnośc ich
oprogramowania... gdy już to zrobiłem... zajęło mi to jakieś 3 minuty
postanowiłem otworzyć policji dzrwi... ale okazało się, że sami sobie już je
otworzyli i weszli do mnie do domu... zapytałem ich, czy mają nakaz rewizji,
że sobie tak wchodzą oni mówią, że tak, nakazu oczywiście nie widziałem...
sprawdzili mi komputer... zaczeli później otwierać sobie "przypadkowo"
szafki... gdy mówiłem coś do nich arogancko mi odpowiadali... później mnie
spisali i stwierdzili, że jestem jednym z głównych podejrzanych w pewnej
sprawie oczywiście nie powiedzieli mi jakiej... i będe miał problemy... bo
ktoś mnie zakwalifikował do tej listy szczególnie wyróżnionych.. po czym
wyszli... na drugi dzień dowiedziałem się od znajomego który również znalazł
się na tej liście o jaką sprawę chodzi... zawirusowanie pewnej sieci...
podszywanie się pod administratora sieci... utrudnianie 2000 abonamentów
dostępu do internetu... co prawda robiłem kiedyś takie rzeczy kiedyś, ale z tą
nie mam nic wspólnego... karany nigdy nie byłem... czy policja może bezprawnie
wchodzić do mojego domu... przeszukiwać mi go... później mi jeszcze grozić...
czy to nie jest przekroczenie uprawnień... gdy nie mają żadnych dowodów na to,
że ja jestem sprawcą czegokolwiek o co mnie posądzają ?>