Składam kompa - jak to wygląda prawnie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 21:59
Mam zamiar złożyć kompa (płyta, proc, pamięć, karta graficzna, obudowa).
Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda z prawnego punktu widzenia. Co, jeśli
wybiorę sobie części, które na pozór kompatybilne okażą się
niekompatybilne(np. płyta nie będzie obsługiwała procesora lub pamięci)? Czy
sprzedawca ma obowiązek aktualizacji BIOS-u? Co jeśli mimo aktualizacji płyta
nadal nie będzie widziała procesora? Czy sprzedawca ma obowiązek wymienić mi
tą płytę (procesor), czy ja muszę zapłacić za te niekompatybilne części i
dodatkowo jeszcze za nowe? Jak to jest? Ktoś wie?
    • Gość: T-800 Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.07.07, 22:05
      Prawo mówi, że jak chcesz kupić dany towar, to sprzedawca nie może Ci odmówić
      sprzedaży. No i tyle. Reszta to dobra wola sprzedawcy.
      • Gość: co mówi prawo Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 22:15
        Ale jeśli coś nie działa jak powinno, to czemu ja miałbym za to płacić??? :-/
        Przecież urządzeń komputerowych jest tak wiele, że prawdopodobieństwo tego, że
        jeden element może źle współpracować z drugim jest dość duże. Przecież ja jako
        klient nie muszę (nie jestem w stanie) wiedzieć (bo sprzedawca też nie zawsze to
        wie), co z czym się "kłóci".
        • Gość: gorzki Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 22:26
          Dobra wola sprzedawcy. Nikt ci nie każe brać się za coś, na czym się nie znasz.
          Możesz kupić gotowy komputer lub polecić sprzedawcy złożenie go dla ciebie.
          Dlaczego sklep ma się zmieniać w komis używanych rzeczy, bo ktoś się bawi w
          składanie komputera metodą prób i błędów? Takie oddane części trzeba przecież
          sprzedać. Ja nie chciałbym trafić na coś co było używane przez jakiegos
          dyletanta, ale mu nie pasowało. :S
        • Gość: rumburak Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: *.bu.edu 19.07.07, 22:35
          > Ale jeśli coś nie działa jak powinno, to czemu ja miałbym za to płacić??? :-/
          > Przecież urządzeń komputerowych jest tak wiele, że prawdopodobieństwo tego, że
          > jeden element może źle współpracować z drugim jest dość duże. Przecież ja jako
          > klient nie muszę (nie jestem w stanie) wiedzieć (bo sprzedawca też nie zawsze t
          > o
          > wie), co z czym się "kłóci".

          Takie tłumaczenie nie jest podstawą do zwrotu. Idź zwrócić do sklepu pralkę i
          powiedz że myślałes że to kuchenka.

          Prawo mówi, że bez podania przyczyny możesz zwrócić towar w sprzedaży
          WYSYŁKOWEJ. Natomiast w normlanej sprzedaży musisz mieć jakiś sensowny powód
          który sprzedawca może uznać. Powody które ty podajesz nie są sensowne.
          • Gość: co mówi prawo Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 22:42
            No dobra - podam bardziej konkretny przykład. Kupuję płytę główną np. na Socket
            775 (z chipsetem obsługującym Core 2 Duo) i ten właśnie procesor. Załóżmy, że
            jakimś cudem płyta (nawet po aktualizacji BIOS-u) nie wykrywa tego procesora.
            Załóżmy jeszcze, że ten sam procesor na innej płycie (inny model lub inny
            producent) działa, a sama płyta też jest dobra.I co? Wtedy też muszę płacić za
            tą płytę i za procesor, które oddzielnie jako poszczególne elementy są dobre,
            ale razem nie chcą współpracować?
            • m.gregor Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? 19.07.07, 22:49
              Tak. Sam wybrales te podzespoly. Sprzedawca nie wrozka i nie ma obowiazku
              wiedziec ze chcesz to razem zlozyc do kupy. Juz Ci tu wszyscy powiedzieli: nie
              umiesz - nie ruszaj. Ja bym Ci czegos takiego nie przyjal spowrotem. Nie wiem co
              robiles z ta plyta. Towar jest zgodny z oferta wiec nie mam obowiazku go
              przyjac. Jak nie umiesz dobrac podzespolow zeby ze soba wspolpracowaly poprawnie
              to albo poradz sie sprzedawcy albo wydaj pieniadze na cos innego.
            • Gość: rumburak Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: *.static.qsc.de 19.07.07, 22:51
              Bierzesz się za składanie samodzielne - ponosisz ryzyko. Możesz oddać taką płytę
              sprzedawcy w ramach gwarancji, reklamując że nie działa. Natomiast jezeli
              sprzedawca włoży w płytę procesor i co tam trzeba i udowodni ci, że sprzęt jest
              sprawny, to nie ma podstawy do uznania gwarancji, bo dlaczego serwisować czy
              wymieniać coś, co działa i jest w pełni sprawne? Przy zakupie możesz zapytać
              sprzedawcy o potwierdzenie czy to co kupujesz będzie razem działać i potem
              ewentualnie kłócić się gdyby okazało się, że wprowadził cię w błąd. Ale to już
              też raczej jego dobra wola. Do ciebie należy upewnić się, że wiesz co i po co
              kupujesz.
        • m.gregor Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? 19.07.07, 22:40
          Wiesz...ja nie umiem naprawic pralki. Wiec sie za to nie biore. Wzywam
          serwisanta. Nie umiem tez ukladac kafelkow. Nie wiem jakie kleje do czego, jaki
          podklad, jak to potem robic. Wiec sie za to nie biore. A jak bym sie wzial,
          nakupil Bog wie czego (klej do tapet zamiast kleju do kafelkow itp) to
          sprzedawca nie ma obowiazku przyjac mi tego kleju jak do niego przyjde i powiem
          "Panie to mi kafelkow nie klei! Cos mi Pan sprzedal? Prosze mi to natychmiast
          wymienic!".

          Ty jako klient nie musisz wiedziec co z czym bedzie dzialalo. Ale jak skladasz
          to juz nie jestes klientem tylko "skladaczem" i Twoim OBOWIAZKIEM jest wiedziec
          co do czego, po co i dlaczego.

          Niektorym to sie w glowach od goraca chyba cos popieprzylo...
    • Gość: Szpaq Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: 195.116.211.* 20.07.07, 08:53
      Praktycznie każdy normalny sklep złoży Ci części które u nich zakupisz do kupy
      za darmo (możesz donieść części które już posiadasz) wtedy ten problem nie
      istnieje, jak coś nie pasuje to sprzedawca stwierdza to na miejscu i wymieni
      bez problemu.
    • Gość: co mówi prawo Oj ludzie, jak Wy nic nie rozumiecie :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 11:46
      Czy Wy naprawdę macie mnie za idiotę, który chce np. kupić płytę na Socket 775 i
      włożyć do niej Athlona X2? Aż tak głupi to ja nie jestem!
      Oto konfiguracja, którą chciałbym złożyć:

      Procesor Athlon X2 6000+
      Płyta główna Gigabyte GA-M59SLI-S5
      Karta graficzna Galaxy GeForce 8600GE
      Pamięci GeIL 2 GB PC6400 Dual Channel
      no i jakaś obudowa

      Teoretycznie wszystko pasuje, ale niestety z moich doświadczeń wiem, że praktyka
      nie zawsze idzie w parze z teorią. Konfigurację ustaliłem ze sprzedawcą, ale nie
      spytałem się, co będzie jak któreś elementy będą się "gryzły" ze sobą. Ustaliłem
      też z nim, że to on przykręci płytę do obudowy, i włoży powyższe elementy. I tu
      właśnie dotykamy sedna sprawy. Jeśli np. powyższa płyta nie rozpozna powyższego
      procesora (nawet po aktualizacji BIOS-u), to czy sprzedawca może mnie obciążyć
      kwotą za powyższy zestaw i dodatkowo kwotą za inną płytę lub inny procesor, czy
      musi po prostu wymienić element, który nie pasuje i obciążyć mnie dodatkowo
      jedynie różnicą pomiędzy elementem, który nie pasował, a innym elementem?

      Zrozumcie, chodzi mi o to, że mieszkam w małym mieście i żaden ze sklepów nie
      posiada w/w elementów i muszą sprowadzać - dlatego tak się dopytuję. Najczęściej
      jak człowiek chce kupić kompa to proponują tylko to, co akurat mają w sklepie, a
      to z reguły starocie typu GF7600, AMD X2 4600 itp.
      • Gość: Jan Re: Oj ludzie, jak Wy nic nie rozumiecie :-/ IP: *.as.kn.pl 20.07.07, 12:30
        A dlaczego płyta która obsługuje procesory am2 X2 ma nie obsłużyć niby procesora
        am2 X2 ??? Skąd ci takie rzeczy przychodzą do głowy ?
        • Gość: co mówi prawo Re: Oj ludzie, jak Wy nic nie rozumiecie :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:37
          Jestem po prostu pesymistą i wolę być przygotowanym na wszystkie ewentualności.
          Kiedyś (mniej więcej w 2000r.) kupowałem kompa (całego) i okazało się, że wtedy
          płyta ECS nie chciała obsługiwać karty graficznej Riva TNT2. Dzięki temu
          dostałem Voodoo3 2000 (bez dopłaty :-) )
      • Gość: Sceptyk Re: Oj ludzie, jak Wy nic nie rozumiecie :-/ IP: *.acn.waw.pl 20.07.07, 13:30
        > Procesor Athlon X2 6000+
        > Płyta główna Gigabyte GA-M59SLI-S5
        > Karta graficzna Galaxy GeForce 8600GE
        > Pamięci GeIL 2 GB PC6400 Dual Channel
        > no i jakaś obudowa

        "Jakaś tam obudowa" do X2 6000+? Przede wszystkim ten procesor wymaga sporego
        zasilacza (450-500W) i dobrego chlodzenia. Biorac pod uwage cene - jest to
        zupelnie nieekonomiczny zakup w stosunku do intelowskich Core 2 Duo.
        A co do meritum - jesli to sprzedawca wszystko zlozy to sprzeda de facto gotowy
        komputer - jesli to co zlozy nie bedzie dzialalo wtedy mozesz odstapic od zakupu.
        • Gość: co mówi prawo Re: Oj ludzie, jak Wy nic nie rozumiecie :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:39
          Mam zasilacz 450W w starym kompie, więc kupuję obudowę bez zasilacza. Rozważałem
          zakup Core 2 Duo, ale E6600 i E6700 są zbyt drogie, a podkręcać nie mam zamiaru
          więc jakieś tam E4300 i E4400 w ogóle odpadają.
    • souls_hunter Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? 20.07.07, 13:57
      Jedz do USA tam wszystko mozna oddac i jest taniej. Jako powod do zwrotu mozesz podac ze ci sie kolor procesora kloci z kolorem plyty glownej. Przyjma bez mrugniecia.
      • Gość: wuje romualde Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? IP: 208.66.78.* 20.07.07, 19:23
        > Jedz do USA tam wszystko mozna oddac i jest taniej. Jako powod do zwrotu mozesz
        > podac ze ci sie kolor procesora kloci z kolorem plyty glownej. Przyjma bez mru
        > gniecia.

        To straszne. potem komuś sprzedają taki procesor umazany pastą. Właściwie to
        jest zniszczony sprzęt, bo nawet po odczyszczeniu powierzchni, mikro dziury są
        zapchane pastą. Nie ma mowy o dziewiczym montażu i dobrym przewodzeniu. No chyba
        ze u was w ameryce jest już taki dobrobyt że wyrzucają taki procesor do kosza
        bez mrugnięcia okiem.
    • noovaa Re: Składam kompa - jak to wygląda prawnie? 20.07.07, 18:52
      Według prawa jeśli chcesz sam cokolwiek zrobić to musisz się na tym znać :)
Pełna wersja