Karta graficzna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 20:39
Witajcie ,mam pytanko jaką polecacie dobrą kartę graficzną do gier ? I co jest
istotne ,na co zwracać uwagę przy zakupie grafiki przeznaczonej do gier . ja
myślałem o Geforce 7600 GS 256 lub 512 MB ,z góry dziękuje za odpowiedzi
    • Gość: praktiss Re: Karta graficzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 21:26
      Bez ograniczeń finansowych to polecam Geforce 8800.
    • Gość: zed Re: Karta graficzna IP: *.as.kn.pl 14.08.07, 11:45
      Jaki masz procesor, ile cashu do wydania, AGP czy PCI-E ?
    • marszczel Re: Karta graficzna 14.08.07, 12:25

      Rzeczywiście najlepsza opcją jest opcja 8800 Geforce, ale to kosztuje
      potwornie drogo.
      Dla przykładu w sklepie Vobisu (standardowe ceny, gwarantowana wysoka jakość
      produktu) taka karta kosztuje nawet do 1999 zł. Ale juz niewiele gorszy model
      8600, mniej znanej marki już kupić za 479 zł.

      Ja myślę, że marka w tym przypadku nie jest tak ważna jak osiągi.
      Ale i tak najważniejsze by źródło z którego kupujesz kartę było pewne.

      Nie polecam podzespołów sprzedawanych z bagażnika samochodu, lub spod folii na
      giełdzie. Na dłuższa metę się to nie opłaca, no i może oznaczać wiele nerwów.

      Pozdrawiam
      • Gość: zed Re: Karta graficzna IP: *.as.kn.pl 14.08.07, 13:01
        8600 jest niewiele gorszy od 8800 ??? :D
        Toż to przepaść wydajnościowa.
      • m.gregor Re: Karta graficzna 14.08.07, 14:40
        Marka nie jest wazna mowisz....A co jesli awaryjnosc tej "mniej znanej marki"
        wynosi 60% a uznanej (Asus, Gigabyte, Sapphire, MSI, Leadtek) 5 albo 7%? Poza
        tym mniej znane marki zazwyczaj bardzo mocno wyżyłowują karty (pamieci i
        taktowanie rdzenia) co juz skraca ich zywotnosc.
        • Gość: gamer Re: Karta graficzna IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.08.07, 09:10
          bzdury piszesz - mam 8800 gts firmy evga - niby nieznana marka a 10
          lat gwarancji...

          BTW te karty produkują mnóstwo ciepła - pobierają też dosyć dużo
          prądu...

Pełna wersja