Żywotność komputera bez jego rozbudowy

02.03.08, 22:08
Pokutuje opinia, że jeśli przy komputerze nic się nie robi, tzn. nie
rozbudowuje go, nie wymienia podzespołów, to po kilku latach będzie
go można po prostu wyrzucić.I mam w związku z tym problem.Komputerek
zakupiłem 3,5 roku temu i faktycznie-nic przy nim nie robiłem bo nie
miałem takiej potrzeby i nadal jej nie mam, co najwyżej denerwuje
mnie hałas, wentylator jest dość głośny.Chciałem komputer wyciszyć
ale tak teraz zastanawiam się czy miałoby to sens skoro za jakiś
czas będę musiał go wyrzucić...Mógłbym kupić nowy sprzęt ale po co
jeżeli ten co mam wystarcza mi, tylko hałas mnie wnerwia...Co robić,
doradźcie.
    • Gość: niktabc@vp.pl Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.toya.net.pl 02.03.08, 22:47
      wymienic wentylator!!
    • user0001 Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy 02.03.08, 22:53
      Wyciszenie komputera to zabawa która może pochłonąć kilka tysięcy złotych :-)

      Jeśli potrzebujesz efektów od zaraz to sprawdź który wentylator wyje wymień go.

      Gdy wyciszysz jeden element, zacznie Tobie przeszkadzań następny, i tak aż
      dojdziesz do komputera nie głośniejszego od szumu tła ;-)
      • freek1965 Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy 07.05.08, 08:21
        Ja swój ustawiłem na karimacie dociętej do wymiaru tak że jej nie
        widać.Efekt-oceniam, 30 % cichszy.
    • Gość: ja Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.aster.pl 03.03.08, 16:40
      3,5 roku? żartujesz?
      Ja mam swój od 6 lat. Właśnie dokupiłam kostkę pamięci.
      Oraz odkurzyłam sprayem ze sprężonym powietrzem (bardzo się wyciszył)
      Nawet system cały czas działa ten sam (pracuje średnio 5 godzin dziennie,
      oczywiście czasem 2, czasem 24, cały czas podłączony do internetu)
      Nie gram, ale montuję filmy i muzykę.
      Wszystko pięknie chodzi. Jedyne to muszę dokupić drugi twardy dysk. Więc po co
      wymieniać?
      • Gość: XTC Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.acn.waw.pl 03.03.08, 17:48
        > Ja mam swój od 6 lat. Właśnie dokupiłam kostkę pamięci.

        Skoro ma 6 lat to zapewne obsługuje tylko pamięci SDRAM, które są już teraz
        bardzo drogie. Nowy 512 MB SDRAM to koszt około 190 zł, najpopularniejsza
        dzisiaj pamięć DDR2 o takiej samej pojemności kosztuje około 35 zł. Jak widać
        taka modernizacja zupełnie nie ma sensu ...
        • Gość: ja Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.aster.pl 03.03.08, 21:13
          Sześcioletni komputer to Pentium IV, 1,7GHz, DDR II (wtedy 256, dziś o 512
          więcej, ale nowa niestety nie kosztuje 35 zł tylko dwa razy więcej), dodam
          jeszcze, że wtedy to nie była już nowość, a ja nie wykosztowałam się specjalnie
          (zresztą - nie byłoby mnie stać)
          Jak widać na półce tych "popularnych" to niewiele się zmieniło przez 6 lat.
          • Gość: Bredzisz Bredzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.08, 21:22
            Gość portalu: ja napisał(a):
            > ale nowa niestety nie kosztuje 35 zł tylko dwa razy więcej

            www.acris.pl/produkt.jsp?pid=17714
            • Gość: ja Re: Bredzisz IP: *.aster.pl 04.03.08, 16:43
              Tak, firmy Wilk, o nazwie goodram.
              A firmy Kensington już nie.
              Masz rację przypisując sobie nick "bredzisz". Jakbyś nie mógł odpowiedzieć
              kulturalnie.
              • Gość: ja Re: Bredzisz IP: *.aster.pl 04.03.08, 16:58
                No, firma nazywa się Kingston.
                Jak by nie było, akurat taka była w sklepie.
                Zakładając spisek (wszystkie nalepki podają fałszywe informacje) nic mi się w
                tym komputerze nie zgadza i nie powinno działać. Całe szczęście tak nie jest.
              • Gość: Bredzisz Strasznie bredzisz ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 18:15
                gdybyś nie był analfabetą, znalazłbyś www.acris.pl/produkt.jsp?pid=15924
                • Gość: ja Re: Strasznie bredzisz ! IP: *.aster.pl 04.03.08, 18:36
                  I co, skoczyło ci ciśnienie?
                  A może prowadzisz sklep acris?
                  A może to po prostu inna kostka pamięci?
                  Nie przyszło ci to do głowy?
                  A co ci najbardziej przeszkadza?
                  Że ktoś wchodzi do osiedlowego sklepu komputerowego i wykłada dwa razy więcej
                  niż tobie się wydaje za kostkę i nie jęczy, że komuś komputer działa bez
                  problemu, czy że jeszcze nikt nie padł na kolana, jaki to jesteś mądry i
                  wspaniały a w ogóle zawsze masz rację?
                  Potrafisz jeszcze inaczej pisać do ludzi, oprócz "bredzisz" i "analfabeta"? Tak
                  bardzo cię gnoją w szkole, że musisz się tu wyżyć? Przechodzisz jakiś kryzys? To
                  dawaj, terapeutyzuj się dalej.
          • Gość: o2 Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.acn.waw.pl 03.03.08, 23:40
            > Sześcioletni komputer to Pentium IV, 1,7GHz, DDR II

            Pentium IV nie działa z pamięciami DDR2 - chyba chodzi o DDR?
            • Gość: ja Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.aster.pl 04.03.08, 16:46
              > Pentium IV nie działa z pamięciami DDR2 - chyba chodzi o DDR?

              W dziale informacje o systemie mój komputer potwierdza: jest Pentium 4 CPU.
              Klocek z pamięcią (stara 256, nowa 512) ma naklejkę: DDR II. Nie zajmuję się
              profesjonalnie komputerami, ale u mnie działa.
              • Gość: o2 Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.acn.waw.pl 04.03.08, 18:02
                A jaką masz płytę główną?
                • Gość: ja Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.aster.pl 04.03.08, 18:15
                  Nie wiem jak to sprawdzić :/
                  Pamiętam, że płyta w czasie zakupu była najmocniejszym punktem tego komputera
                  (MSI coś tam na jakimś chipsecie Intela, nie mam pojęcia o co chodzi)
        • Gość: wyjadacz Re: Nowy 512 MB SDRAM to koszt ok. 190 zł IP: *.icpnet.pl 08.03.08, 03:06
          Bzdura: na Allegro można kupić nowe już za 75 zł (przez "kup
          teraz"), a używane pewnie jeszcze (i to znacznie) taniej...
        • Gość: Mozo Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 10:51
          Bez przesady, ja kupiłem niedawno 2x512 za 200zł.
        • Gość: T Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.eranet.pl 05.06.08, 22:21
          Rozbrajaja mnie takie teorie. A czy do starego kompa wsadzisz pamieci DDR2?.
          Uzywane na allegro sa za grosze. Jak dzialaja, to pocjhodza jeszcze latami. To
          nie dysk twardy, ktory z czasem sie mechanicznie zuzywa
    • serenita123 niedorzeczność! Ja mam kompa 9 lat... 03.03.08, 16:43
      i dopiero w ubiegłym roku, gdy miał on 8 latek,
      wymieniłąm w nim grafikę (z 16 na 64MB), dołożyłam RAM (do 512MB) i
      wymieniłam procka (na 1000MHz)
      aha! no i wymieniłam dysk (z 8 na 80GB)
      całość na płycie z chipsetem BX dołożona do max możliwości płyty

      komp chodzi nadal i jeszcze trochę pochodzi
      do netu i pisania - wystarcza

      ale żeby służył to trzeba go raz na jakiś czas wewnątrz odkurzyć
      bo wiatraczki staną i by! by!
      • Gość: luzik Re: do netu i pisania - wystarcza IP: *.icpnet.pl 23.06.08, 14:57
        Nie tylko.

        Mam kompa dokładnie tej samej klasy (CPU 1GHz, 512 MB RAM, 80 GB
        HDD, GPU 128 MB) - i pytanie do zwolenników "nówek": po co mam
        kupować nowego kompa ? Czego nie uda mi się zrobić na tym, który
        już mam ?

        W najnowsze gry nie muszę grać - jest mnóstwo (w obiegu i
        oficjalnym, i nieoficjalnym ;) trochę starszych, a nadal jeszcze
        rajcownych; Wideo Super Hiper HD też nie spędza mi snu z powiek -
        jakość obrazu na poziomie DVD jeszcze długo będzie dla mnie
        wystarczająca.

        Ludzie gnający co dwa lata do sklepu po nowy sprzęt tylko po to, by
        później napisać na nim parę listów w Wordzie i pograć w pasjansa,
        przypomniają mi tych, którzy - pod wpływem sugestywnej kampanii
        reklamowej - kupowali onegdaj pudełka z Windows 95 nie posiadając
        nawet komputera ;)
    • Gość: julia na balkonie na balkonie są przeciągi dobrze robią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.08, 16:59
      po pierwsze przeczyść wszystkie radiatory są zapewne zatkane kurzem...


      jak nie pomoże to ustal:

      co wyje - stawiam na:

      wersja wiatrak na procesorze:

      a. Czy masz wiatraki wwiewające i wywiewające powietrze do/z obudowy

      jak nie - załóż 2 /koszt ok 30 zł/ - wtedy temp. wewnątrz obudowy
      spadnie i wiatrak procesora będzie mógł się kręcić wolniej i CISZEJ
      żeby odprowadzić ciepło z procesora - naprawdę...

      jak nie pomoże = wymiana wiatraka/całego chłodzenia na ciche...

      2. wtedy usłyszysz następne co wyje - zapewne będzie to zasilacz :-)

    • pink.freud Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy 04.03.08, 19:13
      Sprawdź
      -wiatrak na grafice, jeśli go ma
      -wiatrak na procesorze
      -wiatrak w zasilaczu
      -wiatrak w obudowie, jeśli jest
      Modernizacja 3 letniego sprzętu nie ma sensu. Podzespoły do starych standardów są drogie.
      Do tego, jeśli jest to Pentium 4, jeden z najgorszych procesorów w histori, to komputer żre bardzo dużo prądu.
      W porównaniu do nowego z dobrym zasilaczem jest to różnica 50-100zł rocznie na rachunkach za prąd.
      Ja bym zainwestował w dobrą, cichą obudowę i zasilacz o wysokiej sprawności. Koszt 350-600zł.
    • naprawdetrzezwy Jest stała. 04.03.08, 19:18
      romeo14 napisał:

      > Pokutuje opinia, że jeśli przy komputerze nic się nie robi, tzn. nie
      > rozbudowuje go, nie wymienia podzespołów, to po kilku latach będzie
      > go można po prostu wyrzucić.

      1. nie przejmuj się tym, co mówią ludzie z IQ Goździkowej
      2. altenratywnie - stosuj się do ich zaleceń

      romeo14 napisał:

      > denerwuje
      > mnie hałas, wentylator jest dość głośny.Chciałem komputer wyciszyć
      > ale tak teraz zastanawiam się czy miałoby to sens

      1. tak, będzie ciszej i nie będzesz się denerwował
      2. nie, nie bę∂zie to miało senssu, skoro:

      > za jakiś czas będę musiał go wyrzucić...


      Skoro musisz wyrzucić, to nie przejmuj się hałasem i kupuj nowy.
      Nawet gdyby nie był ci potrzebny nowy komputer.
    • Gość: hobbysta Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: 213.17.140.* 10.03.08, 08:38
      ech... moj sprzecio to P3 - dopiero w tym roku po raz pierwszy od
      zakupu w 2000 cos z nim zrobilem: dolozylem twardy dysk no i
      nagrywarke dvd w miejsce czytnika cd Samsunga. Komp chodzi idealnie.
      Mialem pare problemow (sztuk 2) ale byly natury bakteriologicznej ;)
      sprzetowo - moze glosny ale... wciaaz zbyt dobry aby go wymieniac :)
    • Gość: (gość portalu) Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 22:05
      rocznego komputera często nie musi się czyścić,ale 3.5 letni tak,często unosi
      się nawet zapach spalenizny z karty graficznej.Delikatnie powoli przy użyciu
      miękkiego pędzla,także pod radiatorami i wiatraczkami,wszystkie śmigła
      wiatraczków i radiatory,odradzam dotykanie i rozkręcanie oraz
      wyginanie.Oczywiście pamięć (i podkręcanie?)
    • Gość: kokos Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.dyn.optonline.net 25.03.08, 19:38
      Ja uwazam ze nie ma sensu przedluzac zywotnosci kilkuletniego komputera, jak i
      rowniez tego smiesznego watku.
      • autokrata.fetyszysta Re: Ja uwazam ze nie ma sensu 26.03.08, 19:19
        ...Twoja opinia nie poparta nawet cieniem argumentu.
        • Gość: kokos Re: Ja uwazam ze nie ma sensu IP: *.dyn.optonline.net 26.03.08, 23:16
          Czy to az takie szczescie instalowac co jakis czas nowe bios, nowe
          sterowniki,nowy moze drugi wiekszy-albo szybszy twardy dysk,zmieniac czy
          dokupywac pamiec RAM, na pewno po 3 latach powinno sie wymienic najwazniejszy
          podzespol komputera zasilacz-czy tez DVD? Pi...yc sie z sypiacym sprzetem? Nie
          jest to na pewno moim celem.I pisac na tym czy innym forum jak dzielnie sie
          spisalem, jaki bylem sprytny... ?
          Nawet kupujac nowy z gornej polki($$$) komputer po kilku latach moze on nadawac
          sie do wymiany na nowy(nie bede wdawal sie tu w dysputy z masochistami ktorzy do
          dzisiaj uzywaja np.Win 98,podkracaja Celerony, czy twierdza ze Win XP jest
          najlepszy bo.. i np. jest w dodatku na najtanszej plycie glownej i jeszcze
          "smiga" ze hej? Ja akceptuje ich punkt posiadania, ale niech nie wymagaja by
          ktokolwiek poza nimi zechcial to zrozumiec.
          To jest moj punkt widzenia; koszty i ryzyko(duzo wieksze niz w nowym
          sprzecie)np. utraty danych, stres i minimalny komfort(o ile wogole poslugiwanie
          sie starym komputerem moze miec taka opcje)nie sa warte inwestowania pieniedzy
          , jak rowniez bycia z tego powodu dumnym.
          • p26 Re: Ja uwazam ze nie ma sensu 08.04.08, 21:10
            :-))
            O przepraszam, mój jeden komp ma 4 lata, celerona D 2.26 GHz, 256 RAM, XP i komp
            chodzi płynnie i nie chce się zepsuć (za wyjątkiem zasilacza który się sypnął).
            I nie jestem masochistą.
            ...........
            No prawie, bo do netu mam podłączony komp z bodajże 2000 lub 2001 roku, celeron,
            857 Mhz, 128 RAM, i co najlepsze jest na nim Win XP. Czekam aż się staruszek
            spali lub któregoś ranka nie wstanie z powodu X błędów które pokazują się po
            skanowaniu dysków...hehe
    • zapijaczony_ryj Najpierw sie napij ,a potem siadaj do kompa 04.04.08, 13:05
      gearantuje, ze hałas Ci nie będzie przeszkadzać
    • Gość: c++ 2 lata IP: *.dynamic.mnet-online.de 10.04.08, 20:13
      tak postępują duże firmy - komputery są w leasingu,po upływie 2 lat
      idą na złom (całe zestawy - desktopy,laptopy,drukarki,skanery itp)

      prywatnie możesz sobie nawet na atari xt z sieci korzystać,wysyłać
      maile i słuchać "muzyki"

      en.wikipedia.org/wiki/Contiki
    • Gość: pikuś Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 05:10
      żywotność.... hmmm ... zależy do czego używasz tego kompa, ja przez długi czas miałem durona 1GHz tylko że chodzi o to że gdybym nie wymienił ramów k.grafiki zaraz po dwóch latach i nie zmienił cd-rec na dvd-rec a i nie zmienił dysku z 40 na 120gb to ten komp odszedł by do przeszłości już w 2004 roku a tak to ledwie ledwie służył mi do 2008 roku od końcówki 2001:)
      I pewnie by służył dalej gdyby się wentylator w zasilaczu nie zatarł, a potem to już reakcja łańcuchowa:)
      Realnie oceniając jak wychodzisz ze sklepu z zestawem za powiedzmy 3000zł bo większość polaków w takiej cenie zestawy kupuje, to sądzę że taki komp jest w miarę wydajny przez dwa lata potem to już właściciel ma cierpienia, no chyba że używa systemu starej generacji
    • rumnieburak Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy 12.05.08, 22:06
      Wymienić wentylator na procku na jakiś duży wolnoobrotowy i kupić jakiś dobry, mocny zasilacz np coś Corsair'a. Wentylator to raczej tania rzecz a jak kupisz mocną zasiłkę to i będzie cicha i się przyda w przyszłości.
    • Gość: jerry Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.wsinf.edu.pl 29.06.08, 11:10
      może po prostu wymień wentylator i ewentualnie zasilacz na taki co sprawia mniej
      hałasu... Pozdrawiam
    • Gość: jatyon Re: Żywotność komputera bez jego rozbudowy IP: *.eranet.pl 12.07.08, 10:21
      Ja na Twoim miejscu kupiłbym nowy wiatrak bo to wszystko przez
      niego. POZDROWIENIA
      PS Nie wnerwiaj się więcej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja