Alarm w kompie jak syrena strazacka....

IP: *.kabel.telenet.be 13.10.03, 13:47
czy moze mi ktos przyblizyc wlaczanie sie alarmu (dzwieku jak syrena
strazacka) w komputerze....z tego co zdazylam sie zorientowac, to chyba
chodzi tu o zle czegos podlaczenie, ale czy to wszystko......
acha, i jeszcze jedno: BOOT DISC.....co wlasciwie oznacza Boot disc failure,
i czego komp wlasciwie wtedy potrzebuje????
dzieki z gory
    • gray Re: Alarm w kompie jak syrena strazacka.... 13.10.03, 13:53
      Gość portalu: tonnia napisał(a):

      > czy moze mi ktos przyblizyc wlaczanie sie alarmu (dzwieku jak syrena
      > strazacka) w komputerze....z tego co zdazylam sie zorientowac, to chyba
      > chodzi tu o zle czegos podlaczenie, ale czy to wszystko......

      jeżeli po prawidłowym podłączeniu wszystkiego komputer działa to prawdopodobnie
      o to właśnie chodziło.

      > acha, i jeszcze jedno: BOOT DISC.....co wlasciwie oznacza Boot disc failure,
      > i czego komp wlasciwie wtedy potrzebuje????
      > dzieki z gory

      potrzebuje dysku, z którego mógłby się uruchomić. zawsze pamiętasz o wyjęciu
      dyskietki ze stacji dysków?
      • Gość: tonnia Re: Alarm w kompie jak syrena strazacka.... IP: *.kabel.telenet.be 13.10.03, 14:19
        dysketka siedziala, ale nie wewnatrz, wiec to raczej nie byl problem.....
        mialam zepsuty czytnik cd-romow (tak przynajmniej wydawalo mi sie). probowalam
        podlaczyc inny (znajomy kupil kompa, i sobie zmnienil na lepszy czytnik, wiec
        mi odstapil - to istotne na tyle, ze ciekawa jestem czy odrzucenie go przez moj
        komputer ma cos wspolnego z tym, ze czytnik byl kupiony razem z kompem (czytnik
        firmy krzak).....
        moj komp go odrzucil, wlasnie podajac problem BOOT DISC FAILURE, i zarzadal
        podlaczenie go, tego Boot'a disc'a, choc czytnik byl podlaczony
        prawidlowo....odlaczylam go, i wlasnie wtedy komp po raz pierwszy zaczal wyc
        jak syrena strazacka, jakies 30 sekund po wlaczeniu kompa, przy czym nie bylo
        slychac przewalania flakow, czyli dzwieku takiego, jaki normalnie wystepuje gdy
        komp normalnie sie uaktywnia.....czerwony lampionek swiecil sie, a syrena wyla,
        i nic nie szlo dalej....
        podlaczylam stary czytnik, ale dalej wylo....potem ze czterdziesci razy
        przelaczalam ten szeroki kabelek w ten i odwrotny sposob, bo myslalam ze moze
        zle podlaczylam, a juz z zniecierpliwienia robilam to nachalnie, liczac ze moze
        wrescie wyc przestanie (oczywiscie wlaczanie na nowo po kazdorazowym
        przelaczeniu)....wrescie to cos wyc przestalo, i sie komp wlaczyl normalnie....
        wczoraj na nowo, nie wiadomo czemu, komp po restarcie zaczal wyc (komp
        normalnie dzialal przez tydzien, co ciekawe zepsuty-stary cd-rom czytnik sie
        zreperowal i zaczal normalnie funkcjonowac)......
        rozebralam wiec kompa, i znow kilka razy przekrecalam kabelek od zasilania do
        cd-czytnika gora do dolu, i dolem do gory, do momentu kiedy wrescie po kilku
        wlaczeniach komp sie naprawil (jak widac dziala, bo na nim teraz pisze).....
        co wiecej, w miedzyczasie komp wlaczyl sie, doszedl do normalnego windowsa,
        pojawily sie ikony, wiec wydawalo sie ze dziala, ale, nagle pojawil sie czarny
        ekran z komunikatem ze brak jest zabezpieczenia Windows....tez jakby ciekawi
        mnie co mial ten komunikat na mysli......
        no i ta syrena, czego ona chce i co oznacza, i czy to tylko chimery mojego
        kompa, ze sie wlacza ot tak sobie dnia pewnego????
        • Gość: mgregor Re: Alarm w kompie jak syrena strazacka.... IP: *.acn.waw.pl 13.10.03, 14:43
          Witam serdecznie!

          CD-ROM nie ma nic wspolnego z BOOT DISC FAILURE. Komunikat ten oznacza ze
          komputer nie znalazl dysku z ktorego moglby uruchomic system. Tyle.
          Wycie ktore slyszysz moze oznaczac uszkodzenie stabilizatora napiecia na plycie
          glownej (na moim ASUS'ie P5A taka byla przyczyna). Tyle.
          Nie wiem jak mozna podlaczyc kabel zasilajacy odwrotnie. On ma sciete dwa rogi
          i trzeba wykazac sie nieprzecietna sila zeby wlozyc go odwrotnie. Tyle.

          Reasumujac: calkiem mozliwe ze plyta w niedlugim czasie wogole nie wstanie.
          Polecam udanie sie z komputerem do jakiegos serwisu gdzie sprawdza czy to aby
          na pewno to co mowie.

          Pozdrawiam bardzo serdecznie
          mgregor
          • Gość: tonnia Re: Alarm w kompie jak syrena strazacka.... IP: *.kabel.telenet.be 13.10.03, 14:54
            ot, i mam odpowiedz...:)
            dzieki


            wiedzialam ze to cos wiecej niz cd-rom, ale zawsze lepiej jak ktos to
            potwierdzi....i tez mam takie przeczucie ze komp pociagnie ze dwa miesiace i na
            wiecej nie bedzie go stac....zreszta on juz jest trupek od dawna, wiec nie ma
            az tak wielkiej straty i zalosci, ot po prostu narescie bede musiala zakupic
            pierwszy w moim zyciu sprzet ze sklepu, bo jakos tak zawsze moglam sie
            zadowolic czyms co jeszcze ciagnelo.....
            a z ta wtyczka, to nie wtyczka do zasilania, ale z tym szerokim kablem sie
            bawilam, w te i odwrotnie, akurat ta pierwsza fakt ze sie nie da, a ten szeroki
            kabel jednak sie daje......

            pzdr
          • gray reasumując... 13.10.03, 16:36
            w starszych sprzętach płyta informowała o nieprawidłowościach starcie buczeniem
            różnych sygnałów dzwiękowych przez pc-speakera, np. ciągły długi - brak pamięci
            (w większości wypadków wyjąć, wyczyścić i włożyć), pięć krótkich - brak karty
            graficznej (serwisowanie takie samo). nie wiem co może znaczyć, że
            komputer 'wył jak syrena strażacka' oprócz tego, że osoba zadająca pytanie lubi
            kolorowe konfabulacje - opis problemu to nie książka o piratach więc wypadałoby
            rzeczowo.

            wybryki cd-romu i hd mogą być zbiegiem okoliczności albo efektem ubocznym wyżej
            wymienionych błędów, tym bardziej, że w ostatecznym rozrachunku wszystko
            okazało się sprawne. proponuję mniej grzebać w kablach i wkładać je do gniazd
            tak jak powinny być wkładane a nie tak jak widzi mi się (paradoksalnie taśma
            IDE nie działa, jak wtyczka gniazdka elektrycznego, w każdą stronę tak samo) i
            raz na jakiś czas zapisać położenie wszystkich komponentów, wyjąć je,
            przeczyścić złącza kart spirytusem (NIE ROZPUSZCZALNIKIEM ANI ZMYWACZEM DO
            PAZNOKCI !!!), gniazda na płycie odkurzyć (może być odkurzaczem) i włożyć
            wszystko z powrotem tak jak zapisaliśmy na początku.

            żeby komputer działał należy o niego dbać. nie lać do niego herbaty, nie
            strząsać popiołu, CZYŚCIĆ.

            ps. najlepiej zrobić plan dwa razy a potem jeszcze raz ustalając dokładnie co
            się nie zgadzało w poprzednich egzemplarzach.

            kiedy już komputer zepsuje się na amen prosze przesłać go do mnie - pokrywam
            koszty przesyłki. zawsze się przyda następny komputer.
Pełna wersja