OpenOffice.org to zdychający koń?

    • Gość: Cypek Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.acn.waw.pl 31.12.08, 20:05
      Magicy klejący wszystko w MSOffice są zabawni. To są ci sami ludzie, którym jak wręczy się młotek, to wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź (vide analizy z różnych źródeł danych o objętości 600k rekordów). Tłumaczenia w stylu "jeżeli ma być profesjonalnie, to tylko pakiet Microsoftu" w większości przypadków są przejawem wręcz fanatycznej ignorancji i szczególnej odporności na wiedzę.
    • Gość: pga Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: 84.13.136.* 31.12.08, 20:16
      @Gość: ja - kupilem i uzywam Adobe Creative Suite (Mac) bo mi jest on potrzebny do pracy. Natomiast absolutnie nie widze sensu aby bulic nawet marne 200zl na MS Office - chocby dlatego ze OpenOffice spelnia 110% moich potrzeb.
      Jest mnostwo doskonalych programow/projektow open source i doskonale nadajacych sie rowniez do profesjonalnych zastosowan. Open Office to tylko jeden z nich.
    • patman Re: OpenOffice.org to zdychający koń? 31.12.08, 20:27
      A ja wam powiem z pozycji praktyka - mam dokument zapisany w wersji doc i odt, zawiera sporo grafiki, tabel i wymieszany tekst polski z angielskim. Powstał na podstawie interpretacji FineReadera, który wyciągnął tekst z pdf-a. Próbowałem wielokrotnie obrabiać dokument na moim laptopie z Ubuntu + OO.ux. Po którejś wywrotce Open Office'a odpaliłem dokument na OO pod Windą. Efekty jak wyżej. Dopiero po usunięciu błędów w formatowaniu za pomocą MS Worda udało się w miarę normalnie coś zrobić na Writerze.
    • Gość: 4g63 Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.chello.pl 31.12.08, 21:01
      wszyscy śmieszni jesteście, po co komu w ogóle jakieś programy, prąd itp... kiedyś w jaskini, ognisko się paliło i było milusio a teraz... ech
    • Gość: zzz Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: 24.42.121.* 31.12.08, 21:09
      @Alien

      "Open-source to syf, nikt nie ma kontroli nad developerami, nikt ich z roboty nie wywali za błędy ani nie wytoczy procesu sądowego za straty firmy z powodu celowego działania. Typowa studencka partyzantka."

      Jak widac czytales "license agreement" instalujac MS Office... lol

      Jezeli nie czytales, to tam po krotce pisze ze MS nie odpowaida ZA NIC, nie tylko za bledy czy wirusy ktore potencjalnie moga byc na CD, ale nawet za sabotazowe dzilania ich programistow. Mozesz im podskoczyc.
    • Gość: T Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 21:11
      A czego sięspodziewać. Grupka hobbystów pisze cośza darmo i każdy by chciałrządzic a jak nie to robi fochy.
    • Gość: Gość Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 21:27
      OpenOffice jest przede wszystkim dla użytkowników domowych. Nie wiem dlaczego niektórzy wymagają od programów Open Source pisanych dla przyjemności i chęci dania czegoś innym za free funkcji które posiadają komercyjne programy. Jest takie stare powiedzenie (może przysłowie?) ?Darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy?.

      Chcesz super funkcje to płać, nie chcesz płacić? Wybierz darmowy produkt.
      Osobiście wole darmowy OO (ma wady) niż płacić za MS Office(ma wady) :)

      Fajnego roku i dla zwolenników wszystkich rodzajów licencji ? ile ich tam nie ma :P
    • Gość: awefqwf Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 21:54
      Nieprawda, że OO jest przede wszystkim dla użytkowników domowych. Dla takich ludzi jest Microsoft Office w wersji Home/Student, którą można kupić za mniej niż 199 zł i zainstalować legalnie na 3 komputerach. I wtedy korzysta się z najbardziej intuicyjnego i popularnego pakietu biurowego na świecie.
    • Gość: poli-exe Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.121.225.195.static.bait.pl 31.12.08, 21:56
      Zastanawiające jest to, że wszystkim tutaj oprogramowanie Open Source kojarzy się tylko z darmowością. Moi drodzy, Open Source oznacza, że kod programu jest dostępny dla wszystkich, można w nim dokonywać zmian (o ile pozwala na to licencja) zgodnie ze swoimi potrzebami i/lub dystrybuować go zgodnie z licencją jaka wiąże się z danym produktem np. GNU GPL lub BSD. W skrajnym przypadku może wystąpić sytuacja, że kodu nie będzie można dystrybuować bo tak zażyczy sobie jego pierwotny twórca. Otwartość kodu w przypadku firm komercyjnych może pozwolić np. na utrzymanie kompatybilności z produktami innych producentów (twórców) oprogramowania, zachowania przejrzystości (brak ukrytych funkcji, backdoor'ów). Poza tym idea otwartości nie dotyczy tylko oprogramowania. Dla przykładu przytoczę tutaj casus architektury X86.

      Pozdrawiam wszystkich i życzę w nadchodzącym roku wszystkiego najlepszego!

      P.S.
      Nie zapominajmy, że informatyka to nie religia i nie warto za nią umierać....
    • Gość: Gość Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 22:26
      poli-exe z Poważniem - przez duże P
      masz wiedze i racje.
      pomyślnego roku 2009
    • Gość: wall Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.xdsl.centertel.pl 31.12.08, 22:37
      Ciekawe tylko czy MSO kosztowałby 199 dla użytkownika domowego, gdyby nie OOo?;)

      Pomyślnego 2009 roku.
    • Gość: Gość Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.08, 22:39
      poli-exe poli-exe poli-exe
      Masz racje i wolałbym aby każdy przeczytał to co napisałes (może raz to mało...ale ze zrozumieniem)

      nowy rok nowe problrmy :/
    • Gość: pingu Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.12.08, 22:56
      wersja ktora mam 2.0 jest zupelnie wystarczajaca. dla mnie moga nic nie robic.
      MS officee'u nigdy nie kupie (po co?) ani tym bardziej nie ukradne (jeszcze raz po co?)
    • lukaswu Re: OpenOffice.org to zdychający koń? 31.12.08, 23:34
      OpenOffice pod Linuxem uzywam od czasu, kiedy nazywal sie jeszcze StarOffice i byl wyposazony w taka ilosc kodu debugujacego, ze sie normalnie nie dalo pracowac. Tak uzywam go w domu i w pracy (b. duza korporacja, choc jestem osoba techniczna, a nie jakims analitykiem od gumowych dzwonkow) i chcialbym powiedziec, ze go znam dobrze (w sensie zaawansowania uzytkownika), niestety ilosc funkcji, Makra itp itd a raczej ich znajomosc mi na to nie pozwala. Przeskok do wersji 2.x dal naprawde b. duzo w dziedzinie wydajnosci i stabilnosci. Wersja trzecia ma genialnie zrobiona kompatybilnosc z produktem M$. Kto nie probowal niech zaluje. Oczywiscie sa tam bledy, ale po to uzywamy open source by chociazby zglosic blad lub go poprawic jak ktos potrafi, kto nie rozumie tej filozofii (biore cos od kogos, ale tez sie dziele) niech pozostanie sobie w domenie zamknietego softu i rzuca wyzwiskami na anonimowych tfurcuf korporacyjnych.

      O najnowszym produktcie M$O mam bardzo dobre zdanie (na poly z Vista)- oba definitywnie pomogly mojej rodzinie zerwac z wyrobami z Redmond :). Naprawde szczerze wam dziekuje.

      PS. Brzyndows uzywa stosu TCP/IP zerznietego z BSD (to tez taki zly open source, patenciarzu ;), o ile czegos do tej pory juz nie schrzanili; ciekawe co zerzneli z OO?

      PS2. Umarl krol, niech zyje krol! Padnie projekt oo (tak jak sie stalo ze star officem) to sie predzej czy pozniej pojawi cos-tam-Office- net nie znosi prozni.
    • Gość: wt Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 23:44
      a ja znam gości, którzy mercem S wożą cegły na budowę.

      a bardziej na temat:
      open source to nie tylko programy dla tzw użytkownika końcowego.
      jestem programistą, pracowałem dla kilku dużych firm, nigdzie nie znalazłem takiej, w której by się nie używało bibliotek open source.

      korzysta się z tego, co jest wygodne. obecnie wśród moich narzędzi znajduje się więcej narzędzi open source, niż tzw. komercyjnych. a niektóre z tych komercyjnych narzędzi są po prostu dodatkowymi wtyczkami do tych darmowych.

      nawet Microsoft swego czasu pożyczył sobie od jednego z projektów open source kod obsługi stosu TCP/IP w jednym ze swoich systemów, bo to co sam stworzył, nie nadawało się do użytku...
    • Gość: Critto Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.chello.pl 01.01.09, 02:37
      @patman: po pierwsze, jeśli wykryłeś usterkę w OpenOffice, chciałbyś coś zasugerować - śmiało pisz na odpowiednie forum/listę projektu, tylko przejrzyj najpierw wątki, czy czasem ktoś już tego nie wysłał.
      Po drugie, Word NIE JEST po to, aby prowadzić na nim skład tekstu! Od tego są poważne pakiety typu InDesign itp. Co więcej, tabelki NIE SŁUŻĄ do formatowania podstawowego wyglądu strony, tylko do zamieszczania danych tabelarycznych. naprawdę, można zrobić bardzo wiele bez tabelek, tak pod Wordem / OO Writerem (różne formatowania, kolumny i wcięcia), jak i na stronach WWW (divy i spany + CSS oczywiście).
      Do normalnej edycji tekstu OO Writer jest idealny i nie ma żadnych problemów ze zgodnością z Wordem.
      Do innych - co do frajerstwa - to pamiętaj że korzyścią z udziału w takim projekcie jest wzrost puli oprogramowania open source, a więc darmowy, legalny pakiet DLA CIEBIE - jeśli nie potrzebujesz OO, to jakiś inny (np. jądro Linuksa, Firefox, KDE, Eclipse, PHP, Python, Dev C++, itp). Poza tym jako zawodowego programistę, zatrudnionego przy projekcie, naprawdę nie obchodzi mnie, jak będzie rozpowszechniane moje dzieło. Liczy się comiesięczna pensja i to wszystko.
    • Gość: Critto Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.chello.pl 01.01.09, 02:41
      co do makr, to w OpenOffice jest StarBasic, podobny do VBA (Visual Basic For Applications). Szczerze nienawidzę Basica w jakiejkolwiek formie, a VBA jest TRAGICZNE, zwłaszcza w debugowaniu.
      Więc w OpenOffice.org mam wybór - mogę używać Pythona. Choć generalnie wolę PHP, to Python jest fajnym językiem , a możliwość korzystania z niego w środowisku (a więc i API) OpenOffice otwiera dosłownie morze możliwości.
      Trzeba się tylko trochę pobawić z instalacją Py, przynajmniej tak było dotychczas, może w OO.org 3.0 jest inaczej.
    • Gość: SWK Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: 91.206.210.* 01.01.09, 03:23
      Chciałbym, by 24 programistów realizowało moje pomysły. z drugiej strony 7e6 KLOC brzmi nad wyraz poważnie..
    • Gość: Andy Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.acn.waw.pl 01.01.09, 03:59
      OpenOffice jest tragiczny ... Python + OO Basic + wszystkie inne jezyki do kupy nie maja nawet 50% możliwości ktorych daje VBA. Zreszta nic dziwnego skoro dwadziescia pare osob za darmo robilo ten program .. pewnie studenci w wolnych chwilach. Chcielibyscie za darmo samochod robiony przez parenascie osob za darmo w wolnych chwilach? Zarty ...
    • Gość: Gosc Pawel Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.01.09, 04:18
      Panie Marku, nie dziwie sie ze zadem Informatyk nie zamienil by u pana w firmie MS Office na OO. Dwie godziny na kompilacje jadra linuksa... toz to geniusze. W Sapera sa pewnie nie do pobicia.
    • Gość: Gosc Pawel Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.01.09, 04:21
      Panie Marku, nie dziwie sie ze zadem Informatyk nie zamienil by u pana w firmie MS Office na OO. Dwie godziny na kompilacje jadra linuksa... toz to geniusze. W Sapera sa pewnie nie do pobicia.

      a swoja droga... pakiet tworzony przez garstke staje sie konkurancja dla Giganta operujacymi milionami $ i tysiacami programistow. Czy to OO jest tak prosto rewelacyjny czy to MS Office jest tak zadziwiajaco chu*owy.
    • Gość: expert OO i MO Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.ists.pl 01.01.09, 07:14
      Wszyscy nie macie racji, znacie się jak jakieś buraki na cepach. OO nie jest też darmowy, za najlepsze wersje trzeba zapłacić, cena jest bardzo korzystna. MO i OO mają swoje nisze ale co z tego - wszyscy tkwicie w błędach po czubki głów..

      Jednak nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że to ja mam rację na temat MO i OO. Z tym, że do takich buraków jak wy, nie ma w ogóle po co pisać. Alboście są wszyscy na krańcowym cyku albo tępaki do 10 potęgi.

      Jestem największym expertem, wiem o sobie, że tak jest. Idźcie się chłopcy uczyć o OO i MO. Za jakieś 25 lat przyjdźcie z powrotem, sprawdzę was, czy cokolwiek znacie się na rzeczy..
    • Gość: tz Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.e-wro.net.pl 01.01.09, 09:27
      bzdura!
      pewnie przy m$ office takżepracuje dużo mniej programistów... ja wiem jest ich dużo więcej ale OO.o nie potrzebuje faceliftingu co 3 lata... wszystkie podstawowe funkcje są już napisane i działąją... więc nie potrzeba udawać zesie coś robi!
    • Gość: Gość Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 10:15
      Nie wiem skąd w ludziach tyle nienawiści do konkurencji. Jak ktoś używa Open Office'a (bo lubi i umie) to go trzeba zgnoić? Czy na świecie musi panować monokultura oprogramowania i urawniłowka? Czuję że ten artykuł, oraz co wredniejsze komentarze pod nim, są oszustwem, pisane za pieniądze.

      Od wielu lat zmniejsza się czytelnictwo gazet. Redakcje próbowały ten proces powstrzymać (np. nęcąc dodatkami, siankiem na wigilię, płytami z filmami, torbami, wszystkim tanim), ale bez powodzenia. Telewizję oglądają przede wszystkim bezrobotni, silnie rośnie natomiast liczba czytelników internetu. Stąd bierze się ekspansja koncernów medialnych w internecie, wykupywanie sprawdzonych portali, a także dynamiczny wzrost działań agencji marketingowych.

      Niestety, skończył się wiek niewinności internetu. Kiedyś można było się zgadzać lub nie, z czyjąś opinią, jednak przynajmniej wiadomo było, że autor posta naprawdę tak myśli i że np. częstość pojawiania się postów negatywnych o danym produkcie jest reprezentatywna. Teraz się to zmnieniło. W internecie nie obowiązuje kodeks dobrych praktyk reklamy, można sobie pozwolić na więcej, przez co zaczęły się masowo pojawiać kampanie szkalujące konkurencję.
    • Gość: To chyba M$ Office Re: OpenOffice.org to zdychający koń? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 10:32
      Skoro Microsoft Office tak świetnie się sprzedaje, to czemu Microsoft zapowiada już zwolnienia na całym świecie (także w polskim oddziale) ? Ogłoszenie planu restrukturyzacji firmy zapowiedziano na 15 stycznia (kilka dni przed tradycyjną datą 22 stycznia, kiedy koncern ujawnia akcjonariuszom swoje roczne wyniki finansowe).

      Microsoft przespał pojawienie się arkuszy sieciowych, promowanych przez Google'a. Wielu moich znajomych już się do nich przekonało, no bo popatrz: masz wiele komputerów (w domu, w pracy, często korzystasz z jakichś przypadkowych...), a swoje dokumenty chciałbyś mieć zawsze przy sobie. Wobec tego albo nosisz to sobie na pen-drivie - i szukasz komputera z zainstalowanym pakietem biurowym, albo.... wystarczy Ci dowolny komputer z dostępem do internetu, bo pakiet biurowy Googlea (ale są też i inne) chodzi w przeglądarce. I jeszcze jest za darmo.

      W dodatku to jest idealna forma dzielenia się dokumentami przez zespoły robocze. Microsoft też próbował oprogramować tę dziedzinę, ale trochę się rozminęli i wyszedł im Share Point. Dopiero teraz dotarło do nich, co jest potrzebne i próbują wrócić na rynek usługami windowslive.
Pełna wersja