Gość: Anulka
IP: *.pakosc.sdi.tpnet.pl
15.11.03, 19:27
Byc moze ktos sie troszke na tym zna i ma sugestie co moze nie dzialac.
Sprawa przedstawia sie tak:
Jakis czas temu podlaczony mi zostal internet 'przez kablowke'. Modem kablowy
Thompson plus karta sieciowa w moim kompie- wszystko dzialalo tak jak trzeba.
Kilka dni temu postanowilam rozdzielic sygnal za pomoca routera (Asmax BR -
704n+). Zadzwonilam do kablowki, podalam MAC routera. Panowie z kablowki
naniesli nowy numer...i nic... Tzn. Panowie z kablowki nie widza 'za'
modemem nic (a powinni widziec router). Modem kablowy i karty sieciowe na
pewno sa sprawne (wczesniej net dzialal). Router tez powinien byc ok (bez
problemu ustawilysmy siec lokalna, pomiedzy naszymi komputerami- a to
przeciez musi osc 'przez router'.
Router polaczony jest z modemem kablowym kblem 'skretka'- crossowany. Zarowno
na modemie jak i na routerze lampki kontrolne sygnalizujace przeplyw danych z
netu swieca/mrugaja tak jak powinny. A ja nadal nie mam netu, a panowie z
kablowki nie widza nic za routerem. W czym moze byc problem???