Gość: OMG2 Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 10.200.52.* 27.05.09, 10:58 Geez....ależ ta sieć, to śmietnik... Coraz bardziej staje się widoczne potwierdzenie badań, że już co drugi Polak (sfrustrowany wielbiciel samego siebie, zakochany w jedynie słusznym zdaniu na każdy temat - własnym), ma dostęp do sieci. Link Zgłoś
Gość: gddfg Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 11:01 Genialny pomysł na ściągnięcie 1000 debili komentujących artykuł: wrzucić tekst o wyższości Linuxa nad Windowsem (ewentualnie odwrotnie) i już tysiące fanatyków ostrzy topory w przygotowanie na świętą wojnę. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 207.218.42.* 27.05.09, 11:03 to prawda ze przesiadka z Windows na Linux jest latwa. Jednak przesiadka z Linuxa z powrotem na Windows jest rozkosza godna bogow. Po tym kazdy problem jaki mamy z Windowsem wywoluje jedynie usmiech na twarzy i wspomnienie horroru jaki towarzyszyl nam przesiadce na Linux. Link Zgłoś
Gość: quayal Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.187.250.133.ip.airbites.pl 27.05.09, 11:05 @furry dzięki za linka do ypd, zaraz sprawdzę. Co do GoogleEarth to cieszę się że u Ciebie działa, ale u mnie, podobnie jak u przedmówcy nie chodzi. Wywala się grafika zupełnie, przeglądanie jest dość bolesne. Z jakich paczek korzystałeś? @cała reszta Nie zapominajcie że zdecydowana większość biurowych użytkowników Windowsa używa go właśnie do takich prostych zastosowań jak poczta, WWW, czy pakiet biurowy (i to wykorzystując może 20%) i tu jest możliwość konkurencji między tymi systemami. I zawsze znajdziemy dziesiątki argumentów typu 'Mój kolega Zdzisiek używa ProHiperShopa dla którego nie ma odpowiednika Linuxem/Windowsem/OS' więc wszystkie tego typu argumenty są bezcelowe. Link Zgłoś
Gość: Twoja stara Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 77.252.138.* 27.05.09, 11:06 Ja między tym tysiącem debili widzę co najmniej kilkanaście wartościowych komentarzy, zarówno z jednej jak i drugiej strony barykady. Widzę też jednego debila, który postanowił zaistnieć poprzez nazwanie innych debilami i właśnie w ten sposób, równie smutny jak fani flame-wars, się wyróżnił. Link Zgłoś
Gość: bgg Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.cityconnect.pl 27.05.09, 11:08 @wieśniak Pewnie dlatego, że w środowisku windowsowym łatwo rozwiązuje się problemy: 1. Restart 2. Nie działa? Restart 3. Nie działa? Restart (musi być trzy razy) 4. Nie działa? Reinstalacja systemu 5. Nie działa? Kupno nowego kompa. Ten prosty schemat można i trzeba stosować do każdego problemu bo nic innego nie da się zrobić. Link Zgłoś
Gość: Jadowity Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 11:19 @bgg no tak, jak ktoś kupuje kompa by się pokazać, to tak właśnie jest, i to zapewne w Twoim przypadku. Poczekamy aż linuks Ci też siądzie, a pewnie się tak stanie, bo brak Ci jakiejkolwiek wiedzy na te tematy. Jeśli tak podchodzisz do problemów z windą, to gratulacje, masz już pewnie niezły zbiór kompów u siebie? Link Zgłoś
Gość: Tombanger Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 11:24 Wqfil mnie jakis czas temu Win posranym wirusem i przesiadlem sie na Suse. Nie jestem laikiem, ale dawno takiego G nie widzialem. Linux jest idealny w konsoli na webserwer i nic wiecej. Nawet w porownaniu z Win XP nie jest ani troche user friendly, nie mowiac juz o OS X. Link Zgłoś
Gość: a Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 11:56 "Pewnie dlatego, że w środowisku windowsowym łatwo rozwiązuje się problemy: 1. Restart 2. Nie działa? Restart 3. Nie działa? Restart (musi być trzy razy) 4. Nie działa? Reinstalacja systemu 5. Nie działa? Kupno nowego kompa." bgg - no, w linuksie zdecydowanie mozna zrobic wiecej, np. powtorzyc kroki 1-4 tysiac razy (dla kazdej dystrybucji) Link Zgłoś
Gość: Misza Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.hbi.pl 27.05.09, 12:13 tjaaa - i w pełni się zgadzam z tym że na linuksie można wyedytować PROSTY tekst, zrobić jakieś podstawowe obliczenia itp. Pójdzie poczta... a potem czarna rozpacz. Nie pójdzie NIC - ani oprogramowanie profesjonalne (np AutoCAD) ani durne gierki. Dzięki wam bogowie za linucha - zbawienie od M$ nadeszło :P tylko się jeszcze nie objawiło :)))) Link Zgłoś
Gość: bleee Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.acn.waw.pl 27.05.09, 12:26 czkawka: sojecki.pl/wp-content/uploads/2009/05/photoshop.png wirtualizacja pomaga przy takich opornych programach mozna wykorzystac swoja licencje windows i pracowac pod linuksem Link Zgłoś
Gość: hajto Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 77.87.0.* 27.05.09, 12:35 wniosek z tych komentarzy jest taki ze kazdy uzytkownik komputera w tym kraju korzysta z: photoshopa lub corela, autocada lub solid edga a jak mu zostanie troche wolnego czasu to obrabia pliki mov wiec bez windowsa nie da rady. w szkolach i urzedach podobnie bez systemow z rodziny ms sie nie obejdzie. lekcje informatyki sa na tak wysokim poziomie ze oprogramowanie open source nie wystarcza. Link Zgłoś
Gość: some Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 91.114.14.* 27.05.09, 12:37 @jadowity mysle, ze moze dac sie to wifi odpalic ;) nawet nie podajesz pelnej nazwy kompa wiec wyraznie nie chcesz zeby ktos Ci udowodnil, ze sie mylisz :) @czkawka zawsze pozostaje maszyna wirtualna jesli potrzebujesz odpalic konkretny program i jednoczesnie nie chcesz rezygnowac z przewag linuxa (tak wiem, ze pod wine trzeba przewaznie sie niezle narobic zeby cos ruszylo, a potem i tak czesto nie dziala stabilnie). Nie, nie twierdze ze to wspaniale rozwiazanie dla korporacji ;) @muzyk www.youtube.com/watch?v=T3OiLrIe-bc < Link Zgłoś
Gość: Michał Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.ds10.agh.edu.pl 27.05.09, 12:53 @Misza "Nie pójdzie NIC - ani oprogramowanie profesjonalne (np AutoCAD)" Jeśli dla Ciebie "oprogramowanie profesjonalne" ogranicza się do AutoCAD-a, to faktycznie nie masz po co instalować Linuksa. Jednak chciałbym zauważyć, że jest bardzo dużo programów CAD-owskich na Linuksa, w tym wcale nie gorszych niż AutoCAD. Poza tym na Linuksie działa np. Matlab, LabVIEV i wiele innych tego typu programów. Jakoś ich używam i nie potrzebuję instalować Windows. To nieprawda, że na Linuksa jest mało programów. Ludzie powtarzają jakieś stereotypy sprzed lat... Najpierw sprawdźcie, a potem się wypowiadajcie. :/ Link Zgłoś
Gość: noname Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.lokis.net.pl 27.05.09, 12:54 po co argumentować w ogóle, jeśli to kwestia natury estetycznej? lubię na tyle windowsa że jestem skłonny za niego zapłacić, koniec dyskusji. dr. kwaśniewski (ten od diety) na swojej stronie niegdyś twierdził, że jesiotr jest tak samo zdrowy jak świńskie nóżki, dlatego nie ma sensu przepłacać. sorry, ale wolałbym jednak jesiotra. Link Zgłoś
Gość: Michał Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.ds10.agh.edu.pl 27.05.09, 13:04 ...ale nie chciałbym zostać odebrany jako jakiś fanatyk Linuksa. Windows jednak ogólnie patrząc jest lepszym systemem operacyjnym dla większości ludzi. Jeśli ktoś musi używać np. zaawansowanych programów CAD-owskich, albo po prostu z różnych względów nie opłaca mu się przechodzenie na Linuksa, to nie widzę powodów, dla których miałby to robić. Link Zgłoś
krwawy_krolik Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 27.05.09, 13:08 "Linux is free if your time is worthless" :D Link Zgłoś
Gość: Michał Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.ds10.agh.edu.pl 27.05.09, 13:09 Właściwie, to zamiast "Jeśli dla Ciebie "oprogramowanie profesjonalne" ogranicza się do AutoCAD-a" powinienem napisać "Jeśli używasz głównie AutoCAD-a". Link Zgłoś
Gość: baba Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 195.245.84.* 27.05.09, 13:19 @Misza - "na linuksie można wyedytować PROSTY tekst, zrobić jakieś podstawowe obliczenia itp. Pójdzie poczta... a potem czarna rozpacz. Nie pójdzie NIC - ani oprogramowanie profesjonalne (np AutoCAD) ani durne gierki." Uprzejmie proszę o informację, do czego pani Jadzia, Zosia czy Ania w Urzędzie Gminy XXX potrzebuje AutoCADa czy innych durnych gierek? Wolałabym, żeby w czasie pracy te panie nie zajmowały się graniem w gierki, ani odwalaniem prywatnych fuch z użyciem Photoshopa, czy AutoCADA, jeżeli w ogóle wiedzą, co to jest. A do pisania pism i wysyłania maili Linux im całkowicie wystarczy. Link Zgłoś
Gość: gość Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 217.147.104.* 27.05.09, 13:34 * co do slownika collinsa pod linux to jest jeszcze kydpdict (okienkowa wersja), odtwarza dzwieki (bez jakis dodatkowych zabezpiczen jak wersja pod windows) * mnie osobiscie strasznie irytuje to, ze sprzedaje sie sprzet dedykowany pod jedyny sluszny system operacyjny (taka np. klawiatura ze znaczkiem MS'a - a znajdz tu taka bez tego znaczka...) Link Zgłoś
Gość: gość Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 217.147.104.* 27.05.09, 13:38 i jeszcze taka drobna ciekawostka, kiedys wyczytalem, ze jest spora ilosc aplikacji pod windows, ktore uruchomione pod linuxem (za pomoca wine) dzialaja szybiej niz pod windows :D no comments Link Zgłoś
Gość: noname1 Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 89.161.5.* 27.05.09, 13:46 @noname - a ja lubię na tyle linuxa (i ogólnie systemy unixopodobne), że wybaczam mu brak AutoCADa (którego swoją drogą nie potrzebuję używać). Na windowsa próbowałem się kilkukrotnie przesiąść, ale m.in. brak wirtualnych pulpitów i sensownego terminala spowodował, że Windows stał się u mnie jedynie taką konsolą do grania. Jak widzisz też wolę jesiotra od świńskich nóżek. Link Zgłoś
Gość: mieszek Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 82.177.57.* 27.05.09, 13:47 "A przecież nie o to chodzi, żeby zrobić drugiego, darmowego windowsa. Były już takie próby, ale skończyły się klapą." Z tym się zgodzę. Windows 7 jest już tak podobny do Linuxów, że nie miałem żadnych oporów z używaniem tego systemu. Link Zgłoś
Gość: Gość Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.chello.pl 27.05.09, 14:01 Olbrzymia większość pracujących traktuje komputer jako zwyczajne narzędzie pracy i pewnie wykorzystuje tylko podstawowe możliwości systemu operacyjnego, bo ich praca nie wymaga żadnych fajerwerków. Jest to zdrowe podejście do sprawy. Chore jest natomiast traktowanie komputera jako najbliższego członka rodziny. Czy ktoś by pokochał swój długopis albo gumkę myszkę? Kiedyś korzystano z glinianych tabliczek, liczydeł, maszyn do liczenia i pisania. Teraz do tego samego służą komputery z Linuksami i Windowsami. Problemem jest to, że jak ktoś się już czegoś raz nauczy, to trudno mu się przestawić. Często z powodu rutyny i lenistwa, a czasem - ciasnoty umysłowej. Link Zgłoś
Gość: gość Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 14:18 niestety 99% uzytkownikow jest uzaleznionych od "jedynego slusznego systemu" i nic innego juz nie uznaja. ale jesli ktos chce to da rade :) przeskoczylem na ubuntu jakies dwa lata temu i teraz nie wrocilbym na jakikolwiek win Link Zgłoś