IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco łatwa

    • Gość: lukas Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 17:56
      A ten słynny AutoCAD jest warty kilku tyś zł? Co ma takiego AutoCAD, że każdy musi go mieć do tworzenia rysunków 2D. Do projektowania w przemyśle drzewnym są inne profesjonalne aplikacje, o których nikt z was nie słyszał. Jeśli mam gotowy rysunek, który wymaga tylko małej korekty, to nie mógłbym użyć czegoś innego, tańszego. Muszę inwestować w AutoCAD'a do: obrócenia rysunku, zmierzenia kątów, pobrania wymiarów, odbicia lustrzanego, do przesunięcia rysunku o 5 mm na Osi X i 40 mm na Osi Y, do promieni, łuków, przedłużania linii, skracania, łączenia linii itd???

      Jeśli nie jesteśmy Panią Zosią z księgowości, Panią Jadzią z fakturowania, Panem Zbysiem z Logistyki, to po co mi AutoCAD? Jeśli jestem z firmy hydraulicznej, meblowej, sklepu komputerowego, to po co mi AutoCAD czy PS?

      Teraz zał załóżmy, że jestem w firmie od REKLAMY. Po co 10 osobom z administracji CAD i PS skoro tylko 4 osoby tym się zajmują?

      Osobiście programuje maszynę CNC i nie używam AutoCAD, ponieważ do projektów jest inny soft, a moim zadaniem jest tylko drobna korekta rysunków, więc kupno AutoCAD'a to zbrodnia. Każdy darmowy wystarczy, ale używam komercyjnego qCAD'a za 24$.

      Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
    • Gość: ahaha Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.lomza.mm.pl 27.05.09, 18:04
      bo padnę, linux w dodatku w firmie, edytor tekstowy w OO na tych samych wersjach, ten sam plik na rożnych komputerach wygląda inaczej, rozpada się, po zapisaniu i ponownym otwarciu :) a tłumaczenie klientowi czemu wysłany dokument wygląda jak kopa w Wordzie (bo nasza firma nie ma 600 zł na offica) BEZCENNE
    • Gość: lukas Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 18:13
      @ahaha, a Office XP, 2003 obsługuje docx???
    • Gość: ahaha Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.lomza.mm.pl 27.05.09, 18:27
      lukas: a nie ? MS udostępnia patch,
    • Gość: gosc Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.framestore.com 27.05.09, 18:38
      Propfesjonalne zastosowanie Linuxa:
      u mnie w firmie korzystamy z nieco zmodyfikowanej Fedora Core 6 (musi obslugiwac systelm plikow LustreFS, czego Windows niestety nie potrafi) do uwagaa.... grafiki 3D. Uzywamy programow takich jak Maya (incl. 2009), Houdini 9, i innych , do komponowania uzywamy Shake i Nuke i wszystko smiga. A do photoshopa mamy makowki :) poza stacjami roboczymi mamy tez farme serwerow linuxowych 9ta sama wersja fc6) jako tkz. RenderBox ktore wykonuja cala czarna robote. No a reszta to glownie serwery na RHEL4 i 5 + odpowiednie storage (wiekszosc duzych zasobow sieciowych jest na LustreFS - nic nie pobije tego w wydajnosci).
      Efekt pracy na Linuxie? film: The tale of Desperaux w calosci zrobiony na Fedorce i Makowkach (z niewielkiem udzialem Windows - jedna aplikacja popularna wciaz nie jest dostepna na Linuxy: Mudbox)

      pozdrowaiam ze swiata pingwinow.
    • Gość: mass Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 18:46
      tnij.org/dd7z
    • Gość: lukas Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 18:59
      @ahaha, ciekawe bo ludzie mówią co innego.
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 27.05.09, 19:03
      @ahaha

      patch powiadasz. A w OO działa bez patchy. Możesz mi powiedzieć wersje tych OO które otwierają ODT inaczej? Zapominasz jeszcze o fakcie ,że z OO można spokojnie do PDF też eksportować. A co daje M$? Doc? To ma być standard?:)
    • Gość: ''muzyk'' Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.pai.net.pl 27.05.09, 19:10
      @some

      "@muzyk
      www.youtube.com/watch?v=T3OiLrIe-bc <
    • Gość: rumpcuż Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.pai.net.pl 27.05.09, 19:19
      von.g - o boze, znowu ty, trepie? ile razy ci mozna powtarzac, ze Office ma mozliwosc eksportu do PDF po zainstalowaniu plugina? Zanim otworzysz gebe, to pozwole sobie uprzedzic twoj belkot i spytam jeszcze: ile razy ci mozna powtarzac, ze w wersji Beta Office 12 eksport PDF byl instalowany domyslnie, ale nie spodobalo sie to Adobe i mamy stan obecny. Kumasz?

      > Doc? To ma być standard

      No wyobraz sobie, baranie, ze jest to tzw "de facto standard" - stal sie standardem ze wzgledu na popularnosc podobnie jak mp3

      en.wikipedia.org/wiki/De_facto_standard
      Moze bys byl laskaw chlonac troche tego co sie do ciebie mowi, a nie powtarzac w kolko te swoje opensourceowe mantry, zlamasie.
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 27.05.09, 19:35
      @rumpcuż oj widze ze kolega wstał lewą nogą z wyrka bo kultura osobista chyba jeszcze w łoozku leży ... jeśli wogle się koło Ciebie kręciła :)

      >>ze w wersji Beta Office 12 eksport PDF byl instalowany domyslnie, ale nie spodobalo sie to Adobe i mamy stan obecny. Kumasz?

      Hehe no tak bo to Adobe jest twórcą tego formatu i to ono musi się zgodzić na to by jakiś program mógł z niego kożystać. Kumasz? A że niezgadza się by M$ mógł to w M$ Officie trzeba instalować jakieś dziwne wtyczki ,żeby działało . Kumasz?

      >>No wyobraz sobie, baranie, ze jest to tzw "de facto standard" - stal sie standardem ze wzgledu na popularnosc podobnie jak mp3

      Baranie ?:) Ale cięta riposta :) Skąd ta flustracja? Przecież masz windowsa to wszystko działa prawda ?:) A miedzy "de facto standard" a "standard" jest różnica olbrzymia :) Kumasz?

      "Moze bys byl laskaw chlonac troche tego co sie do ciebie mowi,(...), zlamasie."
    • Gość: fan rumpcuża Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.pai.net.pl 27.05.09, 20:18
      > Hehe no tak bo to Adobe jest twórcą tego formatu i to ono musi się zgodzić na to by jakiś program mógł z niego kożystać

      No to już, dziecko drogie, nie jest wina Microsoftu, że Adobe nie pozwolił mu "kożystac" (spell checker pod linuksa nie ma? ojojoj).

      Szczerze mnie ciekawi, jakich technik manipulacji użyjesz aby wykazać, że "Adobe nie pozwolił" jest winą tego wstrętnego Microsoftu. No dalej, popisz się.



      > trzeba instalować jakieś dziwne

      A mógłbyś jeszcze wyjaśnić co takiego jest "dziwnego" w tej wtyczce?

      > wtyczki

      Nie wtyczki, a wtyczkę. Przeinaczasz jak leci, ale co tam.

      > A miedzy "de facto standard" a "standard" jest różnica olbrzymia :)

      No to opowiedz coś więcej o tej różnicy, w szczególności jaka to jest różnica dla użytkownika końcowego, który ma gdzieś czy standard jest "de facto" czy nie.

      A tak notabene, to wiesz o tym, że ten wspaniały PDF też jest "de facto standardem"?
    • Gość: fan rumpcuża Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.pai.net.pl 27.05.09, 20:21
      O i jeszcze jedno - co to jest ta "flustracja"?
    • Gość: (: Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.ds10.agh.edu.pl 27.05.09, 20:29
      piękny flame, tylko tak dalej :)
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 27.05.09, 20:34
      widze ze bez wyjazdów osobistych i bez ortów się nie obędzie. To może drogi fanie rumpcuża powiesz mi co to jest "mozna" , "gebe" , "domyslnie". Może mi wyjaśnisz czemu nie odmieniasz rzeczowników ("spell checker pod linuksa nie ma") jak widać pod windowsa też nie ma a polska jezyk trudna jezyk.

      No ale nie ma to jak prowadzić merytoryczna dyskusje :)

      >>Szczerze mnie ciekawi, jakich technik manipulacji użyjesz aby wykazać, że "Adobe nie pozwolił" jest winą tego wstrętnego Microsoftu. No dalej, popisz się.

      A czy ja mówiłem coś o czyjejś winie? Ja tylko powiedziałem ,że w OO jest a w M$O nie ma. I tyle. Reszte sobie sam dorobiłeś.

      >>A mógłbyś jeszcze wyjaśnić co takiego jest "dziwnego" w tej wtyczce?
      nie wiem co to za wtyczka , skąd pochodzi , jaką ma licencje , czy jest legalna. Nie interesuje mnie to. W OO mam w M$O nie mam odrazu. Nie wiem czemu podziałało to na was jak płachta na byka.

      >>No to opowiedz coś więcej o tej różnicy, w szczególności jaka to jest różnica dla użytkownika końcowego, który ma gdzieś czy standard jest "de facto" czy nie.

      chodziło mi o różnice czysto techniczną. jeśli coś jest standardem - ustandaryzowane przez jakąś organizacje jak np ISO to jest duża szansa ,że format jest przenaszalny. Jeśli cos jest "de facto" standardem to taka przenaszalność jest ograniczona bo np producent stwierdza ,że format w nowym produkcie się będzie różnił (nie ważne czemu nie ważne gdzie i nie chodzi mi tylko o M$ - może ciśnienie Ci spadnie.)

      Jak znalazłeś jeszcze pare ortów to podeślij.
    • Gość: fan rumpcuża Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.pai.net.pl 27.05.09, 20:48
      Po pierwsze, "mozna", "gebe", "domyslnie" nie ja pisałem - tak wiem - oczywiście masz swoje teorie, to norma. Po drugie - pominięcie "a" jest literówką (i w tym przypadku żaden spell-checker tego nie wyłapie), a napisanie "ż" zamiast "rz" jest błędem ortograficznym. "Flustracja" z kolei to brak znajomości pewnych słów. "Widzisz subtelną różnicę?" A skoro już się tak odcinasz, to ja spell-checkerów nie używam, bo błędów ortograficznych nie robię.

      > A czy ja mówiłem coś o czyjejś winie?

      Ja mówiłem.

      > nie wiem co to za wtyczka , skąd pochodzi , jaką ma licencje , czy jest legalna.

      To jest oficjalna wtyczka Microsoftu. Czyli, że jest do bani, nie?

      > chodziło mi o różnice czysto techniczną. jeśli coś jest standardem - ustandaryzowane przez jakąś organizacje jak np ISO to jest duża szansa ,że format jest przenaszalny

      PDF był (jest?) "de facto" przez 10 lat z okładem i jakoś nikt nie narzekał. A .docx i inne Microsoftu też już są ustandaryzowane. Trochę lipa, co?

      A, co do OpenOffice, to zdaje się, że nie ma już chętnych, żeby nad nim pracować, więc może już byś odpuścił.
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 27.05.09, 21:06
      widze ,że o ortografii ciąg dalszy ...

      >>Po pierwsze, "mozna", "gebe", "domyslnie" nie ja pisałem - tak wiem - oczywiście masz swoje teorie, to norma.

      A powiedziałem ,że Ty? Ciekawiło mnie czemu kolą Cie moje błedy a orty Twojego idola już nie.

      >>> A czy ja mówiłem coś o czyjejś winie?

      >>Ja mówiłem.

      No to nie pytaj mnie o swoje teorie.

      >>To jest oficjalna wtyczka Microsoftu. Czyli, że jest do bani, nie?
      Nie wiem nie znam jej. Wiem ,że polityka Adobe jest na nie.

      PDF był (jest?) "de facto" przez 10 lat z okładem i jakoś nikt nie narzekał. A .docx i inne Microsoftu też już są ustandaryzowane. Trochę lipa, co?

      Troche lipa biorąc pod uwage co tam się działo ,żeby stało się to standardem :) Albo ilu ludzi zrezygnowało z prac w krajowych komisjach. Ale to inny wątek. Tak czy siak OOXML czy jak to mu tam jest juz standardem. Pytanie ile doców na rynku jest z nim zgodne?

      >>A, co do OpenOffice, to zdaje się, że nie ma już chętnych, żeby nad nim pracować, więc może już byś odpuścił.

      Tak masz racje , zdaje Ci się.

    • furry Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 27.05.09, 21:23
      Panowie, wracając do tematu: czy przesiadka na linuksa jest łatwa, czy nie? Nie offtopicujcie o standardach.

      Bo ja na ten przykład myślę, że zależy to od dystrybucji, np przesiadka na gentoo jest trudna. I bez sensu.
    • Gość: fan rumpcuża Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.pai.net.pl 27.05.09, 21:39
      > A powiedziałem ,że Ty? Ciekawiło mnie czemu kolą Cie moje błedy a orty Twojego idola już nie.

      Świadome pomijanie polskich znaków to nie to samo co sadzenie ortów typu "kożystać".

      > No to nie pytaj mnie o swoje teorie.

      Ja cię nie pytam o swoje teorie, tylko pytam czemu wieszasz psy na Office, skoro zawinił Adobe.

      > Tak masz racje , zdaje Ci się.

      A, no tak, Internet kłamie, a artykuły na ten temat były sponsorowane przez "M$". Dream on.
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 27.05.09, 21:50
      furry ma racje i odbiegamy troche od tematu i juz naprawde nie chciałem do tego wracać ale wybacz ręce opadają gdy czytam :

      >>Świadome pomijanie polskich znaków to nie to samo co sadzenie ortów typu "kożystać".

      Na Boga. Świadome okaleczanie języka polskiego , z premedytacją omijanie literek jego alfabetu a wreszcie świadome stawianie błędów ortograficznych . bo to też jest błąd ort , jest zaprawde czymś innym niż nieumyślne stawianie błędów ort. Może skoczymy na forum ortografia bo to nie dokonca technews.

      I tylko jedna uwaga z mojej strony. Ja tylko o coś zapytałem a Ty ze swoim idolem dorobiłeś do tego jakąś ideologie.....
      • Gość: HÓbert Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.toya.net.pl 05.07.14, 21:49
        Człowieku, naucz się pisać przecinki poprawnie, a do tego czasu zamknij ryja.
    • Gość: gosc Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 89.108.241.* 27.05.09, 22:18
      wracajac do tematu, prowadzac niewielka firme, nie wykorzystujaca w swojej pracy super wyspecjalizowanego oprogramowania przenioslem wszystkie komputery na linuxa - ubuntu - najpierw 8.10, a obecnie 9.04. jako zatwardzialy windowsowiec (uzywalem go praktycznie od wersji 3.10, czy ktos to jeszcze pamieta?) najpierw sam przelamalem sie przy n-tym podejsciu do linuxa, a pozniej "przekonalem" do tego rowniez moich pracownikow. wszyscy pracownicy, pracujacy wczesniej i w domu i w firmie na windowsach, bez grymasow i oporow przeszli na nowy system, bardzo go sobie chwalac. podczas wdrazania linuxa bylo wiecej strachu niz to wszystko warte. obecnie w calej 10 osobowej firmie pracuje tylko 1 komputer z systemem windows (tylko dlatego, ze oprogramowanie finansowo-ksiegowe pracuje na ms sql). cala reszta przeszla bezbolesnie i bezproblemowo na linuxa.
      po 2 m-cach uzytkowania w calej firmie linuxa stwierdzic moge, ze
      1. + przejscie na linuxa nie jest takie ciezkie, wystarczy troche pomyslec, no i chciec
      2. + ograniczenie kosztow oprogramowania to rzecz, ktora kazdy prowadzacy firme powinien przemyslec. jedno stanowisko pracy w firmie pracujace na ms windows to (nawet bez specjalistycznego oprogramowania typu photoshop, corel itd.) koszty rzedu 1k-1,5k pln (200-350 pln - system, 600 i wiecej ms office w wersji biurowej, 100-150 pln oprogramowanie antywirusowe itd.)
      3. + stabilnosc i bezpieczenstwo jest bardzo wazne, szczegolnie w przypadku moich czestych wyjazdow
      4. + pracownicy - mniej obeznani w linuxie, nie probuja nawet grzebac w systemie, plikach na dysku itd. nie ma rowniez koniecznosci zabezpieczania systemu przed instalacja nowego/niepotrzebnego oprogramowania.
      5. - niestety nie wszystek sprzet dziala pod linuxem, nie jest to wina samego linuxa, ale niestety tak jest - np. nie dziala czesc nowych skanerow - canon, bez problemu chodza za to starsze ich odpowiedniki.
      6. - niestety nie wszystkie programy uzywane w firmie daly sie zastapic/uruchomic pod linuxem. oczywiscie w moim przypadku oprogramowanie f-k daloby sie zastapic programami dzialajacymi pod linuxem - na razie jednak wdrozenie tego typu rozwiazan odsunalem w czasie.

      podsumowujac, dla chcacego nie ma nic trudnego, jesli ktos nie uzywa wyspecjalizowanego oprogramowania, bez odpowiednikow na linuxa, to do normalnych zastosowan (90% uzytkownikow komputerow) linux to wiecej niz potrzebuja.
    • Gość: Lodzermensz Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 22:29
      Tak po prawdzie to uproszczenia i nadużycia widać po obu stronach barykady.
      Oczywiście bzdurą jest używanie przez domowych użytkowników PS lub AutoCAD. Nawet z MSOffice większość użytkowników nie wykorzysta nawet 10% możliwości. Tak po prawdzie to zdecydowana większość domowych użytkowników nie wykorzysta nawet możliwości OO.o czy Gimpa. Ale moda jest taka, że wszyscy PS lub Corela muszą mieć.
      Oczywiście uproszczeniem poważnym jest twierdzenie, jakoby do profesjonalnych zastosowań linux się nie nadawał. Przemysł filmowy, modelowanie 3D, zastosowania naukowe (sprawdźcie listę top500) to właśnie linux. Jednocześnie do profesjonalnej fotografii, grafiki 2D, projektowania architektonicznego jego zastosowanie będzie ograniczone. Tutaj póki co, lepiej sprawdzi się Windows (ewentualnie Mac).
      Każda platforma ma swoje mocne i słabe strony. I tylko fanatycy urządzają sobie takie pogaduchy, jak niektórzy powyżej. Powodzenia chłopaki. A jak już wyjdziecie z przedszkola, to popatrzcie nieco dalej niż koniec biurka z własnym monitorem.
      Ja od 4 lat właściwie nie używam Windows. Ale w mojej profesji tak się da. W innych niekoniecznie...
    • Gość: noe88e Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.dclient.hispeed.ch 28.05.09, 00:09
      Za to z linuxa na windowsa potwornie trudna. Nic nie działą, nie ma dokumentacji, nie da się zajrzeć do plików konfiguracyjnych ani przekompilowac w razie czego.
    • Gość: NeXT Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.chello.pl 28.05.09, 02:07
      jest 2009 rok mimo kilkunastu prób przejścia na linuxa (kilka rożnych dystrybucji) dalej uważam że nadaje się jedynie dla totalnych laików do najprostszych czynności albo dla totalnych maniaków którzy uwielbiają komplikować sobie najprostsze czynności.
      ŻADNA z wypróbowanych dystrybucji nie nadawała się do moich potrzeb, co do stabilności- po podłączeniu zew dysku uSB mandarynka padła i już z nie powstała Podobnie jak Ubuntu po wyjęciu pendriva.
      Komputerami zajmuje się od czasu ZXa. Administrowałem kilkoma sieciami (.Serwery na BSD i W 2003.). Użytkownicy linuksa wciąż nie mogą zrozumieć że system ma być dla użytkownika a nie odwrotnie. Na chiny ludowe mi 3 GB oprogramowania które jest mi zbędne, a jego użyteczność dla mnie jako użytkownika zerowa. Nie jestem graczem gry mnie nie interesują. Dla mnie komputer do narzędzie pracy i tylko narzędzie ma być UŻYTECZNE a nie być wiecznym zestawem typu "zrób to sam" gdzie wiecznie czegoś nie ma
    • Gość: XXL Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.09, 06:42
      @Lodzermensz: z przemysłem filmowym i 3D to gruuuuba przesada. Po pierwsze Unix (który bywa używany np. w studiach filmowych obok Windowsów czy Maców) to nie Linux. Po drugie czy się to komuś podoba czy nie najbardziej rozpowszechnionym programem pozostaje 3DMax. Program, który nie ma wersji na Linuxa. XSI ma, ale tylko na jedną dystrybucję (Red Hata jeżeli dobrze pamietam) no i Maya, która działa pod Linuxem. Co prawda także ni epod kazdą dystrybucją.

      Nie porównywałbym także wersji Linuxa stosowanych w dużych korporacjach z tymi, jakie można sobie ściągnąć z internetu. Te korporacyjne są dostosowane ściśle do wymagań zamawiającego i wraz z serwisem są wielokrotnie droższe niż Windows. Zamawia się je zresztą najczęściej dla zastosowań serwerowych.

      Moje doświadczenia z Linuxem są negatywne. OS, który na dzień dobry dla monitora o standardowej rozdzielczości 1024x768 znajduje wyłącznie dwie dostępne: 1400 na ileśtam i 640x480 to kompletne nieporozumienie. Pracuję jako grafik i generalnie mam gdzieś na jakim systemie. Nie bawi mnie grzebanina mająca na celu rozwiązanie problemów, które w innych systemech po prostu nie istnieją. Dlatego póki co dla tego typu userów każdy Windows jest lepszym rozwiązaniem niż Linux.
Pełna wersja