IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco łatwa

    • Gość: Mati Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.zchpolice.com 28.05.09, 07:26
      Mam zamiar przesiąść się na Linuxa tylko jeszcze nie wiem na którego. Niech ktoś doradzi. Ubuntu, Fedora czy Debian???
    • Gość: xxx Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 192.100.112.* 28.05.09, 07:41
      @Mati : Kazda ma plusy i minusy. Na poczatek polecam jakas dystrybucje desktopowa jak Ubuntu czy Mint.
    • Gość: kuba Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 77.87.0.* 28.05.09, 07:58
      zdecydowanie polecam debiana. duza ilosc dokumentacji w tym polskie forum debian user gang gdzie znajdziesz odpowiedz na (praktycznie) kazde pytanie. no i stabilne pakiety z oprogramowaniem czego nie mozna powiedziedz o innych dystrybucjach
    • Gość: kretek Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 89.174.38.* 28.05.09, 08:03
      @Mati
      Jeśli jesteś użytkownikiem windoesa, to polecam okienkowy Ubuntu. Instalator ma trzy opcje:
      - klasyczna instalacja
      - uruchomienie płyty instalacyjnej jako liveCD (można też utworzyć taki odpowiednik liveCD na pendrive - o tyle lepszy od płyty, że pozwala zapisywać dane i konfigurację)
      - istalacja z poziomu Windowsa (superficzer i na tym się skupię)

      Jak dla mnie (windowsiarza) jest to pierwszy linux wart zainteresowania. W nowym, współczesnym komputerze powykrywał wszystkie urządzenia i "w miarę łatwo" pozwala instalować/deinstalować soft.

      Przy instalowaniu w Windowsie tworzy sobie wirtualny dysk na windzianej partycji NTFS (musisz mieć co najmniej kilka GB miejsca - ja dałem mu 10), modyfikuje bootloadera i na starcie możesz wybierać winda czy Linux. Rozwiązanie (dla mnie) o tyle lepsze od "klasycznego" instalowania obok siebie różnych systemów operacyjnych, że jeśli nie polubisz tego linuksa, to usuwasz go spod windzianego "dodaj/usuń programy" i masz z powrotem czysty Windows z jego bootloaderem.

      Zalety takiej instalacji przez Windows:
      - banalna instalacja;
      - banalna deinstalcaja;
      Niedogodności (bo dla mnie nie są to wady)
      - brak hibernacji w linuksie;
      - nie widzisz windzianych plików na partycji w której jest zainstalowany Ubuntu(wystarczy pod Windowsem - Vista, z której korzystam, ma wbudowany partycjoner dysków - wykroić kilka GB na oddzielną partycję NTFS(!) tylko dla linuksa i po problemie)
    • kretynofil Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 08:33
      Hehehehe, von.g znowu robi z siebie forumowego pajaca :)

      A ja nadal uwazam ze opensource to jakas kpina :) Ostatnio zainteresowalem sie jakimis programami, bo byly mi do czegos potrzebne - i juz na wstepie pojawily sie klopoty:
      - jeden z nich, tworzony juz od dawna (GnuCash), nie posiada zadnych mechanizmow wspolbieznego dostepu - odpada,
      - inny, jGnash, posiada mozliwosc pracy dla wielu uzytkownikow, nawet ma wbudowane mechanizmy klient-serwer, ale co z tego? Jest marnie napisany, chodzi jak krew z nosa (w trybie sieciowym), wywala sie bez ostrzezenia, nie zglasza bledow. Probowalem o tym podyskutowac na liscie dyskusyjnej (open source, wsparcie deweloperow, sratatata), ale moje uwagi zostaly zignorowane, bo caly zespol zajety jest dodawaniem wodotryskow :) Serio, tyle mozna przeczytac na stronie projektu.

      Do tego oba programy, chociaz oficjalnie wspieraja standardy (cos dla von.g), to tylko w trybie importu - bo eksportowac do OFX juz nie moze zaden.

      I co? Popatrzylem w kod jednego i drugiego i zrobilem to, co w takiej sytuacji robi spolecznosc opensource - zaczalem pisac trzeci program, swoj wlasny, zgodny z moimi wymaganiami... Glupie to jest, ja wiem, ale co poradzic?

      Tak juz dziala spolecznosc "sweterkow" - kazdy z nich to geniuszek, ma wlasne zabawki, nie ma pojecia o potrzebach uzytkownikow i bardziej go podnieca wpis na sourceforge ze ma architekture "klient-serwer", niz to czy ona rzeczywiscie sie do czegos nadaje...

      Wyjasnij mi, von.g, czy ja mam pecha, czy wszystkie projekty opensource sa takie marne?
    • ffamousffatman Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 10:38
      @Gość: Gość-1: Jeszcze jeden, którego gugiel boli.

      @Gość: jadowity: ReactOS to marnowanie inżynierskich zasobów na rzecz wszystkim zbyteczną.

      @Gość: s: Ogolnie rzecz biorac kombajnow DAW w przeciętnej gminie nie ma apod liną są.

      @Gość: screen: Nie przesiadaj się.

      @Gość: wiesniak: No to mamy różne odczucia. Moż dlatego, że ja wiem, co to piekło dll?

      @Gość: imet: Biurowe narzędzia na świecie w korporacyjnych wydaniach są b. prymitywne niż ci się zadaje ale w arkusz kalkulacyjny nie służy do zastępowania bazy danych a edytor tekstu DTP. Zawsze po tekscie widać czy dzieciak zobaczył pierwszy komp w 98 czy 94 (ci bywają jeszcze normalni). "
      A jak masz komputer do bani... " - Masz taki jaki preliminarz zakupów przewiduje a system ma nie wybrzydzać. Z takimi texty do preczkola reklamówki bemtleja oglądać.

      @Gość: ehrem: Gugiel boli? www.spss.pl/spss/spss17_wymagania.html

      @Gość: Barnaba: "Może kiedyś jakiś geniusz wymysli system do wszystkiego" - Nie, za kilka, przy tym postępie linuksowych embeddów, niektórych przeglądarek, bo nie IE i niskopoziomowej wirtualizacji, lat system będzie nieistotny.

      @Gość: eeek: "Ubuntu się instaluje i tyle. ... To śmieszne, że ludzie którzy przesiadają się na linuksa zaczynają od poszukiwania antywirusa, firewalla i" STERÓW DO GRAFY:-)f
      @Gość: Czujny: Na południu Francji często nosi się sandały, nawet zimą, a rzadko sweterki, nawet zimą. Idź do czubków.
      @Gość: NeXT: blahblahblah


      ...


      Przesiadka na na Linuksa bywa zadziwiająco łatwa, kiedy pracownik dostanie polecenie służbowe.
    • Gość: JMC Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 10:49
      von.g: ja na ten przyklad swiadomie "okaleczam" jezyk polski, bo mam domyslnie uklad klawiatury francuski i nie mam czasu na zabawy z polskim tylko po to, zeby odpisac jakiemus przyglupowi. A boga w to nie mieszaj, bo Cie juz dawno opuscil.
    • Gość: s Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 10:52
      @Gość: s: Ogolnie rzecz biorac kombajnow DAW w przeciętnej gminie nie ma apod liną są.

      ffamousffatman: bardzo merytoryczne. Nawet jak na takiego pajaca jak ty.
    • ffamousffatman Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 11:09
      @kretynofil:
      "A ja nadal uwazam ze opensource to jakas kpina :) Ostatnio zainteresowalem sie jakimis programami, bo byly mi do czegos potrzebne" - Nie ma jak dobrze sformułowane priorytety.
      "I co? Popatrzylem w kod jednego i drugiego i zrobilem to, co w takiej sytuacji robi spolecznosc opensource - zaczalem pisac trzeci program, swoj wlasny, zgodny z moimi wymaganiami ... Wyjasnij mi, von.g, czy ja mam pecha, czy wszystkie projekty opensource sa takie marne?" - Twój też?
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 11:15
      @JMC skoro postanowiles kontynuowac watek ortografii to Ci odpowiem. Ja mam finski uklad klawiatury i tez gubie polskie literki. Ale chyba sam przyznasz ,ze dzielenie bledow ort na te akceptowalne i te nie akceptowalne jest poprostu porazajace. A sprawy miedzy Bogiem a mna zostaw w spokoju bo to nie Twoja sprawa.

      @kretynofil:
      Jestes dla mnie niedoscignionym wzorem forumowego oszoloma i skromnie stwierdzam ,ze jeszcze troszke mi brakuje , mistrzu.

      Rusz glowa i pomysl czy wszystkie platne aplikacje sa wysokiej jakosci?
    • Gość: JMC Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 11:26
      von.g - napisanie "z z kropka" zamiast "rz" ciezko nazwac gubieniem polskich literek. Jesli cokolwiek sie tutaj gubi, to juz ty sam w swych probach przywalenia jakas cieta riposta.

      "Ale chyba sam przyznasz ,ze dzielenie bledow ort na te akceptowalne i te nie akceptowalne jest poprostu porazajace"

      Nie, nie przyznam, a dlaczego, to juz wyjasnilem. A ten, "nieakceptowalne" to sie razem pisze. Ale to pewnie przez ten finski uklad, hoho.

      "A sprawy miedzy Bogiem a mna zostaw w spokoju bo to nie Twoja sprawa."

      Oj. Bylo nie zaczynac tematu.
    • Gość: JMC Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 11:29
      Zebys mi nie zarzucil braku dokladnosci: "po prostu" a nie "poprostu", a przecinki przykleja sie do slowa poprzedzajacego. Finski uklad.
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 11:39
      Widze ,ze tu cale kolko milosnikow ortografii siedzi.@JMC Naprawde , jesli juz wtracasz sie we wczesniejsza dyskusje to polecam przeczytac ja cale ze zrozumieniem. Ja nie usprawiedliwiam swoich bykow i mam w glebokim powazaniu to co sobie o tym myslisz. Skoro dla Ciebie jedne bledy ortograficzne sa lepsze od innych to tylko obrazuje Twoj relatywizm i "obiektywizm". Dyskusja z takimi osobnikami to zazwyczaj gadanie po proznicy ewentualnie ewentualnie "proba przywalenia jakas cieta riposta" .
    • ffamousffatman Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 11:45
      @Gość: s: Problem z takimi palantami jak ty, jest taki, że nawet nie czytacie TYTUŁU arta, który komentujecie.
    • Gość: oldschool Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 193.200.66.* 28.05.09, 11:51
      @von.g:
      informuje cie ze uzywanie polfontow jest lamerskie, to taki zwyczaj jeszcze z czasow irca. i to jest akceptowalne. kto jak kto ale wy, llinuksy, macie schize na punkcie nieuzywania polfontow (no chyba ze cos sie zmienilo ostatnio)
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 11:55
      @oldschool ... a czy ja tu wymagam od kogos tego?!??
    • Gość: oldschool Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 193.200.66.* 28.05.09, 11:58
      nie ale twoje tlumaczenie ze umyslne niestosowanie polfontow to ort. a tak nie jest i tyle :)
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 12:05
      @oldschool ... kurcze naprawde nie chce mi sie o to klucic ale wydawalo mi sie ze o pisowni jezyka polskiego nie decyduje forum ircowe. Na maturze tez pisales bez polskich literek bo stwierdziles ze uzywanie polfontow jest lamerskie?

      To nie ja sie czepiam zasad ortografii , ale jesli ktos juz chce byc takim purysta to moze by sie czepial wszystkiego (ort , int , zasad pisowni zwrotow grzecznosciowych itp) a nie tylko wybranych przez siebie wycinkow zasad pisowni.
    • Gość: oldschool Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 193.200.66.* 28.05.09, 12:12
      nie nie, nie mowie ze sie czepiasz. ja mowie ze nie masz racji mowiac ze swiadome unikanie polfontow to takze ort. to nie jest zasada ortografii. to po prostu twoje stwierdzenie z ktorym ja sie nie zgadzam
    • Gość: oldschool Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: 193.200.66.* 28.05.09, 12:17
      i masz racje, nie decyduje o tym forum ircowe. to po prostu taki nawyk, zwyczaj itp, jasne ze mozna sobie pisac z polfontami kto jak chce, ale jesli swiadomie ktos tego nie robi, to nie popelnia tym samym bledow ortograficznych. dobra skonczmy to bo dyskusja nie na temat
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 12:21
      @oldschool . Bardzo mozliwe , jak latwo zauwazyc ortografia to nie jest moja najmocniejsza strona :) Przydalby sie jakis polonista ,zeby to rozsadzic. I mozna by sie nawet jakiegos zapytac gdyby nie to ,ze nie ma to absolutnie zadnego zwiazku z tematem artykulu :)
    • Gość: JMC Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 12:22
      von.g: "klucic" to tez zasluga twojego finskiego ukladu klawiatury, ojojoj
    • Gość: JMC Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 12:24
      @oldschool - owszem, zmienilo sie, teraz linuksiarze z rozkosza katuja polfontami na ircu. A pamietam jak swojego czasu na niektorych sweterkowych kanalach staly boty, ktore kopaly za uzywanie windows-1250 (norma w mIRC) - to chyba dosc dobrze ukazuje, kto tu ma nierowno pod sufitem :>
    • von.g Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco 28.05.09, 12:26
      Moja sekretarka jak zwykle niezawodna . Dziekuje JMC , wiedzialem ,ze na Ciebie zawsze mozna liczyc. Przy okazji zaparzylby jeszcze wode na herbatke ?:)

      A skoro juz tak czepiasz sie tego finskiego ukladu , to tak , finski firefox nie ma polskiego check spellera :) ojoj :)
    • Gość: JMC Re: IBM: Przesiadka na Linuksa bywa zadziwiająco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 12:27
      von.g: dla Twojej wiadomosci, "polonisci" nie znaja sie na jezyku polskim. Oni tluka filologie i nie potrafia nawet powiedziec czy prawidlowa pisownia to "nie bardzo" czy "niebardzo". Przypadek z tzw. autopsji.
Pełna wersja