Gość: Olo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.12.03, 23:03
Podłączałem drugiego kompa do netu i z lenistwa wtykałem na oślep wtyk
napięcia do stacji FDD. Po załączeniu zadowolony naciskam POWER....a tu
cyk..pstryk....i dymek i komp się wyłączył na dobre.(po zajrzeniu
stwierdziłem, że nie trafiłem dokładnie wtykiem do gniazda.Po prostu trafiłem
o jeden pin w bok). To co mogłem czyli grafikę,HDD i sieciówkę podpiołem dla
sprawdzenia do innego kompa i działają. Następnie wyjąłem z tego dobrego
kompa zasilacz i podpiołem do spalonego. Owszem coś zaskoczyło, dysk coś tam
chwilę zamieszał, ale nie było sygnału na monitor. Może ktoś wie co mogło się
schajczyć najprawdopodobniej? Ja z moją skromną wiedzą tylko wiem, że mógł to
być procek albo płyta albo to i to, a może jeszcze RAM. Chyba dzisiaj nie
zasnę z nerwów, bo coś mi mówi że nie poszła tylko jedna rzecz. Uświadomcie
mnie!!!!!
Pozdrawiam