Dodaj do ulubionych

Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w Meksyk

18.11.09, 11:32
Witam wszystkich serdecznie, po bardzo spontanicznej decyzji 10 grudnia lecę do Meksyku na 3 tygodnie, im więcej czytam o tym miejscu tym więcej miejsc chciała bym zobaczyć, niestety ograniczenie czasowe narzuca dyscyplinę. Chciałam wam przedstawić zarys mojego plany i będę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie propozycje zmian i udogodnień, i co najważniejsze czy da się go wykonać w trzy tygodnie beż większej zadyszki... a więc
1. 2,3 dni Miasto Meksyk jako baza wypadowa do Teothihuacan, Bazylika Matki Bożej z Guadalupe, i zwiedzanie miasta Meksyk
2. Następnie jeżeli jest to możliwe przelot samolotem do Palenque, jeżeli znacie może przybliżony koszt takiego lotu, z tamtąd jeżeli się uda to chciałam zahaczyć o Gwatemale i Tical (czytałam że możliwe jest wykupienie wycieczki - może macie jakiś namiar)
3. Kolejny etap przy korzystaniu z komunikacji autobusowej Chiapas, San Cristobal de Las Casas
4. Następnie Oaxaca i Monte Alban
5. Boże Narodzenie chciała bym spędzić na plaży :) i pomyślałam o Puerto Escadido...
6. No i tutaj mam drobny problem, myślę o Acapulko Ale bardzo chętnie posłucham waszych propozycji, bo o tym miejscu słyszałam mieszane opinie :)
6. w okolicy 30-31 styczeń powrót do Miasta Meksyk
7. 1 styczeń wylot do Polski
Bardzo chętnie zahaczyła bym o jakieś ciekawe miejsce na Jukatanie (Tulum??), może przed Palenque - co o tym myślicie nocny autobus z Meksyku?? (chyba będzie już zbyt nierealne)

Z góry dziękuję za wszystkie informacje!!!
Obserwuj wątek
    • pbw79 Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 18.11.09, 19:01
      Moze ja cos powiem
      Mexico City jest bardzo duze ale z 3 dni wystarcza na zobaczenie Do teotechicuan
      warto pojechac i calkiem blisko Do Gwadelupy dojedziesz metrem Tak ze jest
      blisko Masa ludzi jak ja bylem
      Do Palenque jechalem nocnym autobusem O ile pamietam linie ado Super komfortowy
      autobus Przejazd chyba 13 godzin Ale wogole tego nie odczulem Autobus prawie
      pusty Niestety nie pamietam jego kosztu Mozna sie bylo spokojnie wyspac Palenque
      godne polecenia Do Tikal mozesz wykupic wycieczke w palenque Jedzie sie
      autobusem , granice przekracza przez rzeke a po stronie gwatemalskiej jazda
      minibusem Ja spalem we flores i stamtad w nocy jechalem do tikal na wschod
      slonca W Tikal mi sie bardzo podobalo Polecam Co do acapulco sie nie wypowiem bo
      nie bylem Tez slyszalem rozne losy na ten temat Ja wybralem tulum i nie zaluje
      Super plaza , bialusienki piasek , piekne morze Cisza i spokoj Spalismy w
      cabanasach na samej plazy Koszt 20$ od osoby za noc W Chicen itza tez fajnie
      tylko masa turystow
      To chyba tyle na razie
      Pozdrawiam
    • riviera_maya Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 18.11.09, 19:17
      Hola,

      Wydaje mi sie, ze na Jukatan zabraknie czasu. Tulum, Chichen Itza i Coba to 3
      dni (na Tulum wystarczy pol dnia) plus dzien/dwa zeby nie latac z wywieszonym
      jezykiem. Przeloz Jukatan na kolejna wyprawe.
      Co do Acapulco to nie bylem ale rowniez slyszalem/czytalem rozne opinie. Moje
      odczucie jest takie, ze nie warto.

      Pozdrawiam
      • arnie31 Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 18.11.09, 21:27
        Hallo:)
        Wróciłem tydzień temu z meksyku także mam najświeższe info:)
        Tu masz stronkę z
        autobusami:www.ticketbus.com.mx/wtbkd/index.jsp
        możesz tu kupić bilety,sprawdzić co jezdzi itd,rada taka,że gdzieś
        tak 2-3 tyg przed jest najbardziej aktualny rozkład,dużo wcześniej
        są szczątkowe infa ale próbuj,w grudniu ponoć jest duży sezon
        także,dobrze bym się rozejrzał już teraz ale mimo wszystko nie
        rezerwowałbym przez net,z mexico city do palenque nie jechałem ale
        koszt m/w to ok 50 $ lub trochę lepiej,jechałem 19 h z cancun do san
        cristobal de las casas-nie było żle:)
        san cristobal de las casas-dla mnie magia i po prostu czad,wykupuj
        sobie jakieś fakultatywne wyjazdy,dojazdy na miejscu,ja spałem w
        hostelu gdzie był niesamowity gościu-gadał po angielsku i on
        załatwiał wszystko po naprawdę bardzo rozsądnych cenach-załatwia
        także dojazd do palenque połączony z wypadem(transferem) do
        gwatemali poprzez bonampak i yaxchitlan(miejsce
        rewelacyjne,najlepsze miasto majów,bez turystów,w dżungli,dopływa
        się rzeką)-radziłbym więc chyba dojechać najpierw do san cristobal a
        potem ruszyć do palenque i gwatemali,jeśli nie będziesz chciała tak
        kombinować to transfer do gwatemali z palenque to ok 500-600 Pesos.
        Pozdro i pytaj chętnie pomogę jak i mi tutaj pomagali:)
        Będziesz akurat jak oni będą świętować matkę boską z guadelupy,ja
        byłem w czasie święta zmarłych,m.in na festiwalu śmierci-naprawdę
        sprawa kultowa.Nie możesz ominąć też w san cristobal de las casas-
        wycieczki do san juan chamula i zinantec-kościół w san juan chamula-
        naprawdę mocne przeżycie-przy mnie złożono i zabito młodego indyczka
        w ofierze,a kury szamotały się w reklamówkach czekając na następne
        ofiary:(.Polecam też kanion sumidero-fajna sprawa z krokodylami itd.
        Pozdr
    • s.wawelski Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 19.11.09, 16:20
      Witaj Magicoo!

      3 tygodnie to duzo i malo na Meksyk. O czym juz kilkukrotnie
      pisalem, Meksyk to wiele krajow w jednym, co nieco myli osoby
      planujace podroz po tym kraju. Mysle, ze Twoj wstepny plan jest
      bardzo napiety, ale wykonalny, pod warunkiem, ze wszystko pojdzie
      jak z platka i wytrzymasz to kondycyjnie. Plus minus, to co Ty
      chcesz zobaczyc w 3 tygodnie, to mnie kiedys zajelo 10 tygodni w 3
      roznych podrozach. Oczywiscie ja poszczegolne rejony zwiedzalem
      dokladniej, wiec Ty z koniecznosci niektore bardzo ciekawe rzeczy w
      poszczegolnych rejonach opuscisz.

      Patrzac na Twoj plan podrozy, rzuca mi sie w oczy duze rozbieganie
      po terenie - innymi slowy bedziesz tracila sporo czasu na przejazdy
      z miejsca w miejsce, a odleglosci sa spore. Moim zdaniem 3 tygodnie
      to w sam raz aby sie dobrze zapoznac z Yucatanem, a jesli Ci bedzie
      malo, mozesz jeszcze dluzej zabawic w stanie Chapas, lub skoczyc do
      Gwatemali (Tikal). Odrzucilbym zatem Acapulco, Mexico City i Oaxaca
      na inny raz :-)

      Druga wersje podrozy jaka polecam to srodkowo-poludniowy Meksyk
      czyli Mexico City (z okolicami jak Teotihucan, Tula, Nevado de
      Toluca), Puebla z okolicami, stan Oaxaca, stan Veracruz.

      Nie traktuj moich rad jako proby narzucenia Ci mojego zdania, ale
      sugestie do rozwazenia. Wspomnialas w dalszych postach o mozliwym
      planie podrozy. Przesylam Ci zatem linki do moich dwoch podrozy po
      Meksyku. Niestety, podrozy po Gwatemali i Yucatanie wciaz jeszcze
      nie opracowalem :-)
      kolumber.pl/g/64451-Ten%20niesamowity%20Meksyk!
      kolumber.pl/g/3626-W%20Kraju%20Zapotekow
      Pozdrowienia,

      S.W.
      • arnie31 Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 19.11.09, 19:41
        Hej,
        podam Ci linka na ten hostel www.legitedelsol.com/
        z tym,że nie spodziewaj się luksusów,jest czysto,pościel itd,sprzątają indianki
        ale nie jest to hilton,za to facet jest naprawdę bardzo pomocny i bardzo
        fajny-pozdrów go od krisa z polski:)No i rano śniadania przygotowują
        indianki-rzecz bardzo fajna.Mój plan przede wszystkim miał jedną wadę,za dużo
        siedziałem w playa del carmen i nawet to że wyjeżdzałem stamtąd do
        tulum,xcaretu,rio lagartos-to jednak te chyba 8 czy 9 dni naprawdę za długo.
        M/w wyglądało to tak:
        1.Wylot via paris via mexico city do cancun
        2.cancun-hotel na plaży,nicnierobienie.
        3.Wyjazd z cancun do san cristobal de las casas.
        4.Przyjazd do san cristobal-rozeznanie.
        5.San Juan Chamula i Zinantec z san cristobal-przyjazd stamtąd ok 16stej i
        dalsze łażenie po scdlc
        6.Wyjazd do kanion de sumidero i dalsze łażenie po scdlc
        7.Wyjazd do palenque-ten co załatwił nam ten kanadyjczyk z hotelu-po drodze
        zwiedzanie aqua azul i misol-ha oraz ruin w palenque-czasu wystarczająco
        dużo,póżnym wieczorem nocleg el pajanchel-strefa w dżungli przy ruinach-okrzyki
        obłędne,wyją wyjce(małpy)itp-czad:)hotel margerithas czy jakoś tak.Bardzo fajny
        za ok 22 dolary 2jka.
        8.Wyjazd 6 rano do yaxchitlan i bonampak-sprawa super.
        9.Wyjazd do Meridy-zakwaterowanie w hostelu przy dworcu-małe przytulne pokoje z
        łazienkami-bardzo ok i baaardzo meksykańska rodzina i super śniadania:)
        10.Zwiedzanie meridy,siedzenie i podglądanie meksykańczyków plus jakieś
        wieczorne tańce itd.
        11.Wyjazd z meridy do chitchen itza raniutko,powrót ok 15stej dalsze łażenie po
        meridzie.
        12.Merida,zakupy,knajpy,teatry uliczne itd etc.
        13.Wyjazd do playa del carmen.
        14.Playa del carmen.
        15.Playa-
        16.Xcaret-Festiwal śmierci
        17.Playa Tulum
        18.Playa- Cozumel_masakra bo było wszystko zamknięte etc.
        19.Playa-Rio lagartos -Ek Balam-super sprawa.
        20.Playa Del Carmen.
        21.Wylot do Mexico City Paryża międzylądowanie w kanadzie bo ktoś prawie
        schodził na pokładzie i nocleg z powodu opóżnienia w Paryżu.
        22.Paryż-wawa.
        Mam nadzieję,że coś sie przyda:):):).



    • margerita_ok Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 23.11.09, 09:58
      Byłem na podobnej trasie w lutym meksyk, Gwatemala, Belize w sumie
      26 dni i starczyło czasu,
      po pierwsze nie bój sie autobusów ADO, są wygodne wzglednie tanie,
      dojeżdzają prawie wszędzie i są bezpieczne.
      po drugie jedz w lokalnych knajpkach, wyjdzie smaczniej i taniej
      po trzecie, układając plan sprawdzaj co się dzieje w danym miejscu w
      konkretne dni tygodnia, np. w poniedziałki muzea w Mexico City są
      nieczynne, w niedzielę zaś miejscowi wchodzą za darmo i są tłumy.
      Polecam wycieczkę (tylko niedziela) na kanały Xochimilco, jak nie
      wiesz co to kup płytę cejrowskiego o meksyku, warto.
      W mniejszych miejscowościach idź do jakiegoś lokalnego biura
      turystycznego i pytaj o jednoniowe wycieczki po okolicy, są tanie
      zorganizowane i bez problemu zwiedzisz co trzeba, często hotelarze
      pośredniczą w wycieczkach
      jakby co służę pomocą w planowaniu, przed moim wyjazdem też pomagali
      mi forumowicze
      • magicoo Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 24.11.09, 09:41
        Po przeczytaniu waszych postów i jeszcze wielu inny plan wywrócił się trochę do góry nogami :)na dzień dzisiejszy wygląda w następujący sposób
        1. Przylot do Meksyku (10 grudnia), następnie nocnym autobusem Oaxaca i Monte Alban, plan jest taki że spędzimy tam ok. 2-3 dni - co o ty myślicie może za długo na to miejsce
        3. Następnie wyjazd do San Cristobal de Las Casas i tu również planuję 2-3 dni
        4. Kolejny punkt podróży to Palenque, i tutaj planuje wykupić wycieczkę do Gwatemale i Tical (czy jest taka opcja czy trzeba to zorganizować samodzielnie)
        5. I tu plan uległ znaczącej zmianie bo zamiast wybrzeża Pacyfiku, planujemy wyruszyć jednak na Jukatan i tam spędzić kilka dni i Boże Narodzenie na plaży - plan jest taki że po Jukatanie będziemy się poruszać wynajętym samochodem
        6. Potem w okolicach 27 grudnia powrót do Miasta Meksyk, i tu zwiedzanie miasta, wypadowa do Teothihuacan, Bazylika Matki Bożej z Guadalupe
        7. No i 1 stycznia wylot do Polski (ok. 21)
        Podejrzewam, że jeszcze coś się pozmienia ;)

          • arnie31 Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 24.11.09, 20:47
            Brzmi to bardzo bardzo sensownie:)Po to są fora,zawsze z nich korzystam przed
            wyjazdem i oczywiście nie biorę wszystkiego na serio ale naprawdę praktyczne
            rady się przydadzą.
            Jeśli chodzi o transfer do gwatemali to możesz wykupić to np u tego faceta co
            prowadzi w/w hostel i tak:wyjeżdżasz rano do palenque przez misol ha i aqua
            azul,zwiedzasz palenque-wysadzają cię po zwiedzaniu w el pajanchel-tam we włsnym
            zakresie kupujesz hotel-jest tam ich dużo w tej strefie a przysięgam jest to
            miejsce niezwykłe-środek dżungli,wyjące małpy itp;)Rano o 6 rano jedziesz(już
            masz wykupione to w san cristobal)do bonampak i yaxchitlan-jeśli wykupujesz
            transfer do gwatemali to nocleg też masz zapewniony gdzieś w dzungli w
            cabanas,potem rano wiozą cię do flores w gwatemali i tam cię zostawiają-tam masz
            kilka km do tikal,zwiedzasz tikal i albo wracasz do palenque albo jedziesz przez
            belize do chetumal i stamtąd dalej wyżej na jukatan.
            Opcję transferu do gwatemali bez zwiedzania bonampak i yaxchitlan także możesz
            wykupić na miejscu w palenque.Możesz smiało pytać:).
            Pozdrawiam i zazdroszczę-ja już myślę o wrześniu i o peru i boliwii:)
          • mojito Puerto Morelos 25.11.09, 01:17
            renata_zofia napisała:

            "...polecam Puerto Morelos na Jukatanie. Cudowne male
            miasteczko. Mieszkalysmy w Posada Amor. Godne polecenia
            miejsce."

            Hola Amigos,

            Z przyjemnoscia przylacze sie ponownie do polecenia Puerto
            Morelos:
            forum.gazeta.pl/forum/w,34187,75135549,75511639,Spiace_Puerto_
            Morelos_.html Milo mi, ze wszyscy mamy zgadzajace sie opinie.

            Salud!
            m.

    • pablito82 Re: Kilka wsakzówek co do moich planów... XII w M 25.11.09, 15:38
      Cześć,

      ja bym to zorganizował tak:

      1. początek oczywiście słuszny - Mexico City to niesamowite miasto
      2. to już gorszy pomysł - do Palenque jest stosunkowo blisko, nie ma
      co tam lecieć samolotem; zamiast tego proponowałbym polecieć do
      Cancun (ok 100 USD), szybko uciec z tego miast na południe: Playa del
      Carmen, Tulum, trochę nurkowania
      3. stamtąd możesz zahaczyć o Gwatemalę i dotrzeć do Chiapas lub na
      północ do Chichen Itza i Meridy i wtedy do Chiapas
      4. oczywiście w Chiapas zaliczasz San Cristobal, Palenque, wodospady
      itp
      5. jedziesz na zachód do Puerto Escondido - na Boże Narodzenie
      znakomity pomysł, bo to miasto bardzo ożywa podczas świąt
      6. stamtąd do Oaxaca (jakieś 6 h chyba się jedzie - można w nocy to
      zrobić)
      7. no i na koniec roku jesteś w Meksyku

      Ja tak to widzę (a kieruję się osobistymi wrażeniami)

      Pozdrawiam,

      Paweł
      www.RoadTrip.pl

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka