Wywoz zywnosci z Meksyku?

30.01.06, 02:25
Za MSZ: Istnieje całkowity zakaz wwozu i wywozu wszelkich artykułów
spożywczych.
Do tej pory nie probowalam tego sprawdzac, chociaz nie zauwazylam zeby jakos
szczegolnie sprawdzali co mam w walizkach.
Kusi mnie jednak, zeby zabrac ze soba jakies tortille, chile, sosy itp i
przygotowac cos rodzince w Polsce.
Stad moje pytanie: czy ktos wywozil zywnosc z Meksyku do Polski i mial z tym
jakies problemy?

Slyszalam tez, ze na lotnisku w Mexico City maja sprawdzac wszystkim bagaze i
jeszcze trzeba bedzie za to zaplacic. Czy ktos sie z tym zetknal badz wie cos
wiecej na ten temat, np jaka to ma byc kwota i w jakiej walucie??
Pozdrawiam!
    • mojito Wywozenie tabasco i jalapeno z Meksyku :). 30.01.06, 03:01
      W praktyce, ani ja, ani nikt z moich znajomych nigdy nie mial zadnej
      odprawy celnej (ani przypadkowego zagladania do bagazu) przy wylocie
      z Meksyku. Mozesz spokojnie wywozic tabasco, inne przyprawy, marynowane
      papryczki i alkohole z Meksyku bez najmniejszej obawy.
      Meksyk bedzie Tobie za to wdzieczny :). Zauwazysz, ze wszystkie te produkty
      sa latwo do nabycia na lotnisku w MEX i innych. Wlasnie w celu kupienia
      i wywiezienia.

      Prosze, nie kupuj opalajac sie olejka z zolwi. Zolwie sa pod ochrona.
      Kupujac oliwke robiona z zolwia zacheca sie klusownikow do dalszych
      polowan. Zwyczajny olejek z kokosa (aceite de coco) zupelnie wystarczy.

      Saludos!
      m.
    • sandia78 Re: Wywoz zywnosci z Meksyku? 30.01.06, 04:08
      Ja za kazdym razem lecac do Polski zabieram suszone chile, salsy, papryczki marynowane, tortille
      pakowane oryginalnie, kupione w sklepie, slodycze, itp. Raz nawet wiozlam tutesze limy.
      Bagaz sparwdzano mi bardzo oglednie, kulturalnie, potem pani pomogla mi zapiac walizke.
      Tequile tez wozilam, mozna miec 2l na osobe, nigdy nie pytano mnie o ilosc.
      Wiem, ze takich rzeczy nie pozwalaja miec w bagazu podrecznym.
      Pozdrawiam
    • kasiasmom Re: Wywoz zywnosci z Meksyku? 30.01.06, 04:53
      Zawiozlam do Polski bez problemow roznorodne sosy (najpraktyczniej w puszkach i
      kartonikach), mole verde do rozcienczania rosolem (w szklanym sloiku, ale
      dobrze "otulone" dojechalo bez szwanku) i sok z limonki w proszku, bardzo
      wydajny (w plastikowym sloiczku, mozna go znalezc w supermarketach kolo napojow
      w proszku). Pamietam tylko, ze nie pozwalano przewozic w bagazu podrecznym
      niczego w opakowaniu szklanym.
    • magduszka.b Re: Wywoz zywnosci z Meksyku? 30.01.06, 09:06
      Cześć !
      Nie mieliśmy zadnego problemu z wywozem: 5 słoików mole negro, około 10 puszek
      z papryką jalapeno, suszonego chile oraz kilku butelek tequili i mezcalu.
      Na lotnisku przeszukiwali wszystkich z eleganckimi, wygodnymi do przeszukania
      walizkami. My mieliśmy plecaki (nie wyglądały apetycznie po 5 tygodniach
      podróży w różnych warunkach), które jest raczej trudniej przekopać ... ale moze
      to tylko kwestia przypadku.
      Rewizję przeżyliśmy o 4 rano w autokarze z Acapulco do Manzanillo (docelowo
      jechał do Tijuany). Rewizje przeprowadzały jakieś służby mundurowe, niestety
      było tak rano, ze nie bardzo pamiętam co to dokładnie byli za ludzie. Pewnie
      szukali narkotyków, ale robili to bez psów, więc szanse na znalezienie były
      raczej średnie - no chyba zeby ktoś przwoził jakieś hurtowe ilości.
      W każdym razie nie było to zbyt przyjemne.
      • s.wawelski Re: Wywoz zywnosci z Meksyku? 30.01.06, 15:54
        magduszka.b napisała:

        > Cześć !
        > Nie mieliśmy zadnego problemu z wywozem: 5 słoików mole negro, około 10
        puszek
        > z papryką jalapeno, suszonego chile oraz kilku butelek tequili i mezcalu.
        > to tylko kwestia przypadku.
        Dlaczego mialby byc jakikolwiek problem?


        > Rewizję przeżyliśmy o 4 rano w autokarze z Acapulco do Manzanillo (docelowo
        > jechał do Tijuany). Rewizje przeprowadzały jakieś służby mundurowe, niestety
        > było tak rano, ze nie bardzo pamiętam co to dokładnie byli za ludzie. Pewnie
        > szukali narkotyków, ale robili to bez psów, więc szanse na znalezienie były
        > raczej średnie - no chyba zeby ktoś przwoził jakieś hurtowe ilości.
        > W każdym razie nie było to zbyt przyjemne.

        Jak sama piszesz byl to wycieczkowy autobus, ktory jak kazdy inny prywatny
        samochod podlega kontroli rolniczej, zwlaszcza przy przekraczaniu granicy
        stanow. Jedna kontrola na tak dlugiej trasie to bylo bardzo niewienle. Poza tym
        nie rozumiem jaki to ma zwiazek z wywozem czegokolwiek z Meksyku.

        S.W.
    • s.wawelski Re: Wywoz zywnosci z Meksyku? 30.01.06, 15:59
      Z Meksyku (jak i mysle z kazdego innego kraju) mozesz wywiezc jakiekolwiek
      dobra przeznaczone do ogolnej konsumpcji bez jakichkolwiek ograniczen.
      Ograniczenia sie zaczna dopiero przy wwozie do innego kraju - a to radzilbym Ci
      sprawdzic z przepisami celnymi kraju, do ktorego to chcesz wwiezc.

      S.W.
    • regias Re: Wywoz zywnosci z Meksyku? 30.01.06, 16:46
      Dzieki za odpowiedzi, tym razem na pewno wywioze i nie bede sobie zalowac.
      A wwiezc mam zamiar do Europy, konkretnie przez Amsterdam do w-wy, nie sadze
      wiec zeby byly tu jakies ograniczenia, w koncu nie takie ilosci jedzenia
      wozilam po Europie:)
Pełna wersja