A ja się boję Meksyku.....

26.03.06, 03:54
Teraz Wam powiem czego się boję... Mój chłopak leci do Meksyku 3 kwietnia z
Polski, ja do niego dolatuję z Detroit. Zupełnie niewiem jak go potraktują na
lotnisku , jak to jest z odprawą, czy mogą go cofnąć z jakiś powodów? Rok
temu byłam w Cancun, ale to było całkiem inaczej, dobry hotel i zadnych
problemów, pieczatka w paszporcie i to na tyle. Wiem, że w Meksyku Polacy
mogą zostać 3 msc bez wizy, mam nadzieję że w tym czasie zdążymy się pobrać i
razem wjechać do Stanów. Czy moze wiecie jak to załatwiać z ślubem w Meksyku,
kiedy obywatelka USA chce poślubić Polaka w Meksyku? Gdzie sie tego
dowiedzieć? Ambasada? Zrobilibysmy to w Polsce, ale ja z pewnych względów nie
moge wracać do Polski, a Meksyk jest juz tak blisko... Mam mętlik....
Poszukuję też jakiegoś lokum na te 3msc, jeśli możecie dajcie jakieś namiary
na tani hotel lub mieszkanko w Mexico City.A może ktoś potrzebuje
współlokatora? Oprócz tego chetnie spotkalibyśmy sie z Polakami w Meksyku.
Piszcie , będe wdzięczna za każdą radę. Mój mail:vena26@op.pl
    • regias Re: A ja się boję Meksyku..... 26.03.06, 04:45
      Przylotu i odprawy Polaka w Meksyku bym sie nie bala, ja przynajmniej nie
      mialam zadnych problemow, zadnych pytan. Ostatnio bylam tu 3 m-ce na wizie
      turystycznej, teraz jestem 6 m-c, tez na turystycznej, bo mozna ja przedluzyc
      na kolejne 3 w urzedzie migracyjnym, trzeba tylko wykazac, ze ma sie za co
      utrzymac (np. wyciag bankowy, kopia karty kredytowej). Radze zeby przy
      przylocie na formularzu wizy samemu wpisac sobie 90 dni, a nie czekac az
      urzednik wpisze mniej. Pozdrawiam!
    • mojito Slub w Meksyku. 26.03.06, 09:31
      igus78 napisała:

      "...jak to załatwiać z ślubem w Meksyku..."

      Szczegolowa odpowiedz na to pytanie znajdziesz
      wpisujac do Google "getting married in Mexico".

      Buena suerte!
      m.
    • s.wawelski Re: A ja się boję Meksyku..... 26.03.06, 17:33
      igus78 napisała:

      Wiem, że w Meksyku Polacy
      > mogą zostać 3 msc bez wizy, mam nadzieję że w tym czasie zdążymy się pobrać i
      > razem wjechać do Stanów.

      Mnie najbardziej martwi ta czesc Twojego planu. Jezeli Twoj narzeczony nie ma
      wizy amerykanskiej to obawiam sie, ze slub z Toba gdziekolwiek na swiecie nie
      da mu automatycznego pozwolenia na wjazd do USA. Jezeli ma wize USA to nie
      rozumiem dlaczego nie chcecie sie pobrac w Detroit a pozniej pojechac do
      Meksyku w podroz poslubna. Dowiedz sie wiecej przegladajac strone US State
      Department abyscie nie byli pozniej niemile zaskoczeni.

      Zycze Wam duzo szczescia na nowej drodze,

      S.W.
Pełna wersja