Przejście graniczne.....

15.05.06, 23:58
Witam wszystkich. Pierwszy raz wybieram sie do Meksyku. Jadę autem , chcę
przekroczyc granice San Diego/ Tijuana i troszke pojeździc po kraju.
Powiedzcie czy ktoś z Was ma doświadczenie i wie jak wygląda samo przjście
granicy w obydwie strony, tzn ze Stanów do Meksyku i z powrotem. Czy czekają
mnie długie kolejki, czy trzepią, czy może odbywa się to szybko, szczególnie
kiedy ma się amerykański paszport? Jedzie ze mna moja dziewczyna, która ma
zielona kartę, jak to bedzie z nią? Czy przy wjeździe do Meksyku potrzebuje
wypełniać jakieś dokumenty? Jak to wszystko wygląda?????????? Jestem zupełnie
ciemny w tych sprawach... Dajcie jakieś wieści, będę wdzięczny WOJTAS
    • mojito San Diego/Tijuana samochodem. 16.05.06, 07:10
      Hola Wojtas,

      nie napisales do kogo nalezy samochod, jak dlugo chcesz byc
      w Meksyku i jak daleko chcesz pojechac. Te informacje sa
      niezbedne do precyzjej odpowiedzi :).

      Jezeli samochodem z wypozyczalni - to musisz sprawdzic. Jedne
      pozwalaja wjechac do Meksyku za dodatkowa oplata i nie dalej
      niz 30 km inne nie pozwalaja. Dodatkowo musisz wykupic
      meksykanskie ubezpieczenie.

      Jezeli swoim - to musisz miec samochod zarejestrowany na siebie,
      oplacic "bond" w autoryzowanej (tylko) bonding company w Mexico
      lub zostawic kaucje (w Banjercito) aby uzyskac "permit". Kaucja
      zostanie zwrocona po wyjezdzie z Meksyku.

      To wszystko musisz miec juz zalatwione przed wjazdem do Meksyku.
      Na przejsciu tego nie zalatwisz. Uchybienia w "papierach" moga
      skonczyc sie skonfiskowaniem samochodu. Zrob wiec to bardzo uwaznie.

      Do 72h pobytu i do 30 km nie potrzebujesz niczego. Powyzej tego okresu
      musicie miec karty turystyczne.

      Przechodzilem przez to przejscie pod koniec zeszlego roku. Do Meksyku
      nie ma zadnej kontroli. Z wiaduktu nad szosa widzialem niknace na
      horyzoncie sznury samochodow w obu kierunkach. Prawdopodobnie dlatego,
      ze byla to sobota. Wracalem autobusem do przejscia. Jeden kilometr tuz
      przed przejsciem pochlonal mi trzy godziny. Takich kolejek nie widzialem
      nigdzie.

      Paszport amerykanski jest najlepszym dokumentem przy powrocie.
      Dotychczas wystarczalo prawo jazdy i dobra wola oficera na przejsciu
      ale zalecaja posiadanie paszportu. Mialem tylko prawo jazdy ale
      podpieralem sie aktualnym rachunkiem i kluczem z hotelu w San Diego.
      Dobrze byloby aby Twoja dziewczyna miala jakis drugi dokument ze
      zdjeciem oprocz zielonej karty (prawo jazdy np.).

      Rozwaz jeszcze alternatywny sposob podrozowania w Meksyku. Jechanie
      tam samochodem ze Stanow to "pain in the ass :). Alternatywe omawialismy
      juz na forum.

      I koncowa wazna praktyczna sugestia. Przed wjazdem do Meksyku
      przegladnij dokladnie bagaznik samochodu i zajrzyj pod siedzenia
      czy przypadkiem nie ma nigdzie zardzewialej luski od naboju.
      W przeciwnym niefortunnym przypadku mozesz zobaczyc ponownie
      swoja dziewczyne gdy ukonczysz 65 lat :). Shit happens.

      Buen viaje Amigo,
      mojito.
    • kasiasmom Re: Przejście graniczne..... 16.05.06, 21:27
      www.mexonline.com/drivemex.htm
      Ta strona odpowiada na Twe pytania, pozostaje tylko miec nadzieje, ze jest dosc
      aktualna... Have a great trip!
      P.S. Wjezdzajac do Meksyku jedz pasem dla tych, ktorzy maja cos do
      zadeklarowania (oclenia), stamtad kierujesz sie po tarjeta de turista, jesli
      konieczne, oraz do Banjercito, by zaplacic za pozwolenie na samochod. Samochod
      przechodzi kontrole, zwykle pobiezna, jesli po nacisnieciu przez Ciebie
      odpowiedniego guzika, zapali sie czerwone swiatlo; jesli zielone - droga wolna!
    • wojtas2231 Re: Przejście graniczne..... 17.05.06, 05:38
      Toś mnie przestraszył tymi kolejkami. My chcemy wwjechać do Meksyku na weekend
      tzn pt-niedz(w niedzielę wracamy) Samochód chcemy wypozyczyć w san Diego.
      Napisałeś , że nie trzeba kart turystycznych jesli jestes do 72h, czyli my nie
      musimy, tak?. Powiedz mi skąd oni będa wiedzieli ile my przebywaliśmy w Meksyku
      jesli na przejsciu nie ma zadnej kontroli a przez to samo rozumiem nie ma
      pieczatek w paszporcie? Przy powrocie uwierza mi na słowo ze byłem tylko 2 dni?
      A jak Amerykańcy traktują "swoich"? Paszport i "have nice day?" czy raczej
      utrudniają?
      Z tego co zrozumiałem to Ty przeszedłeś pieszo. Może przejść i wypozyczyc auto
      w Meksyku, a przed powrotem oddac i na luzaka wrócić, może szybciej nas
      odprawią i nie będa problemów? Co o tym
      sądzisz? Dzieki za rady Mojito
      • kasiasmom Re: Przejście graniczne..... 17.05.06, 21:55
        Jesli chcesz wypozyczyc samochod, to upewnij sie, ze w kontrakcie sprecyzowane
        jest, ze mozesz wjechac tym samochodem do Meksyku - inaczej w razie draki (np.
        wypadku, czego oczywiscie Wam nie zycze) bedziesz mial klopoty ze strony
        wypozyczalni samochodow. (Ja wjechalam zaladowanym po brzegi U-haulem, ale
        tylko do strefy nadgranicznej, i spokojnie nim wyjechalam, no ale to bylo ryzyk-
        fizyk). Jesli jedziesz tylko na weekend, to nie martw sie o tarjeta de turista -
        przy wyjezdzie nie masz w ogole do czynienia z celnikami meksykanskimi, a
        Amerykanie pytaja Cie najwyzej co w Meksyku porabiales i czy cos przywozisz i
        wio!
        (Mieszkam w Meksyku, a dojezdzam codziennie do US do pracy; moj samochod ma
        tablice rejestracyjne Kalifornii)). Wypozyczenie auta w Meksyku moze byc troche
        drozsze, ale za to mniej potencjalnych problemow. Nie mialoby to jednak zadnego
        wplywu na szybkosc odprawy ze strony Amerykanow.
        • mojito Re: Przejście graniczne..... 18.05.06, 03:16
          Przejscie graniczne w San Ysidro jest najbardziej ruchliwym przejsciem
          na swiecie. Rocznie przechodzi tutaj ponad 50 milionow ludzi. Podczas
          weekendu czas przekroczenia granicy znacznie sie wydluza. Bedziecie
          podrozowali w obu kierunkach w najwiekszym natezeniu ruchu (piatek/niedziela).
          Warte jest wiec rozwazenie wynajecie samochodu po stronie meksykanskiej.
          Zaoszczedzicie co najmniej pare godzin.

          Przy powrocie do Stanow powinno Was powitac uprzejme "Welcome to
          America".

          Pozdrowienia,
          m.
          • wojtas2231 Re: Przejście graniczne..... 18.05.06, 03:27
            Dzięki za podpowiedzi. To się wpakowałem w korki jakich jeszcze świat nie
            widział!!!!!!!!!!! Jeszcze jedno pytanie. Czy przekraczając granice {do
            Meksyku} dostaniemy jakieś pieczatki?
            • mojito Re: Przejście graniczne..... 18.05.06, 04:23
              Przechodzilem na piechote i nikt sie mna nie zainteresowal.
              Nie bylo nikogo kto chcialby obejrzec jakis dokument. Dotychczas
              Amerykanie wjezdzali do Meksyku na prawo jazdy. Paszport ma byc
              wymagany od przyszlego roku. Sadze wiec, ze wjezdzajac samochodem
              tez nic nie beda Wam stemplowali.
              • kasiasmom Re: Przejście graniczne..... 18.05.06, 17:15
                Nigdy mnie jeszcze nie poproszono o jakikolwiek dokument przy wjezdzie do
                Meksyku. Jak mowi Mojito, przekroczenie granicy pieszo zaoszczedzi Ci sporo
                czasu - moglbys podjechac pod nia trolley. Dla ciekawostki - wejdz na google
                maps i zobacz sobie satelitarne zblizenie kolejek samochodowych do wjazdu do
                USA - mniej wiecej to Cie czeka w drodze powrotnej :-( jesli zdecydujesz sie na
                samochod. PS. paszport ma byc od przyszlego roku wymagany przez Amerykanow przy
                wjezdzie do USA.
    • wojtas2231 Re: Przejście graniczne..... 01.06.06, 07:30
      Witam. Jestem juz po Meksyku. Łatwizna!!!!!!!! Auto wynajęliśmy w Tijuanie i
      troszke pojeździliśmy. Tak na marginesie oni jeżdza jak zwariowani. Nigdy w
      życiu nie widziałem tak szalonych kierowców!!!!!!!!Wróciliśmy na pieszo. Tzn .
      zostawilismy auto, wzięliśmy taxi, która podwiozła nas pod samą granicę i do
      domciu.Co prawda czekaliśmy z pół h ale to nic strasznego. Fajnie....... Kiedyś
      wrócę!!!!!
    • wojtas2231 Re: Przejście graniczne..... 01.06.06, 07:37
      Jeszcze jedno. Bylismy zaskoczenia jak wielu meksykanów przechodzi granicę. Czy
      oni nie potrzebują wiz? Słyszałem ze im tak samo jak polakom uzyskac wizę a tu
      niespodzianka. Jestem ciekaw????!!!!!!
      • kasiasmom Re: Przejście graniczne..... 01.06.06, 20:14
        No, to wspolczuj mi, bo ja z tymi piratami drogowymi uzeram sie codziennie :-(
        Mnostwo Meskykanow mieszkajacych w Tijuanie ma Green cards, jak rowniez wizy
        tzw "laserowe" - granica jest dosc porowata... Ludzie chodza do pracy,
        dzieciaki do szkol...Dobrze, ze nie miales zadnych klopotow w czasie tego
        wypadu i ze jestes z niego zadowolony.
    • wojtas2231 Re: Przejście graniczne..... 02.06.06, 01:11
      Hej Kasia........ współczuję Ci , serio........ Przeraziłem sie jazdą!!!! Co
      tzn laserowe? "Lewe"- masz na myśli?????????? Spryciarze!!! Ale nie dziwie sie
      że przechodzą , nikt nic nie sprawdza. czy celnicy kiedykolwiek sprawdzali
      dokumenty na komputerze? Zauważłyłaś coś takiego? Bo mi się wydaję ze tylko na
      zdjęcie patrzą czy sie zgadza podobizna.........Pozdrawiam Cię
Pełna wersja