Dodaj do ulubionych

Malzenstwa polko meksykanskie

08.08.06, 15:04
Witajcie!
Chcialabym sie dowiedziec jak zyje sie w takim malzenstwie?
Jacy sa tesciowie itp.
Bede wdzieczna za kazda odpowiedz!
Pozdrawiam
Anula
Obserwuj wątek
    • sandia78 Re: Malzenstwa polko meksykanskie 08.08.06, 20:09
      Moj maz jest Meksykaninem i musze przyznac, ze zyje sie nam bardzo dobrze.
      Z tesciowa roznie bywa, najlepiej jest zachowac pewien dystans (w moim
      przypadku).
      Wszytsko zalezy od czlowieka i czasem narodowosc nie ma znaczenia.
      Pozdrawiam
    • kasiasmom Re: Malzenstwa polko meksykanskie 09.08.06, 04:06
      No coz, roznice kulturowe potrafily ciagle wychodzic po latach... Z moimi
      tesciami ukladalo mi sie w porzadku, tesciowa przemila kobieta, choc we
      wczesnej fazie malzenstwa probowala ze mnie zrobic przykladna meksykanska zone
      (czemu, co nietrudno przewidziec, opieralam sie "recamy i nogamy"). Z tesciem
      stosunki poprawne, choc w stosunku do wlasnej rodziny potrafil byc czesto
      niemily, lagodnie mowiac. Ogolnie, zalezy od charakteru ludzi, poziomu
      wyksztalcenia, srodowiska, w ktorym wzrastali (wies, czy miasto) - czyli - jak
      wszedzie :-) Wczesniejsze poznanie rodziny wybranka powinna dac Ci pewien wglad
      (czego ja nie mialam). Powodzenia!
        • nayeli Re: Malzenstwa polko meksykanskie 09.08.06, 18:30
          Wiec, jesli ty sie przeprowadzasz do Meksyku, moge poradzic zebyc znala choc
          troche hiszpanskiego, to Ci bardzo pomoze, uwierz mi, pozalatwiaj sobie
          wszystkie sprawy, potem jak ja bedziesz musiala sie wracac kilka razy, ale nie o
          tym mowa, a i dowiedz sie jak najwiecej o tym kraju:)bo bywa roznie, tu jest
          totalnie wszystko inne, podejscie do zycia, ludzie, jedzenie, kultura, wszystko,
          nie ma tego co w Pl. Wiadomo. Jesli chodzi o meksykanina, roznice kulturowe
          wychodza powoli, nie jestem jeszcze zona, ale ponad rok mieszkam w Meksyku i
          jestesmy przed slubem.
          Wszystko zalezy jaki On jest, z jakiej rodziny pochodzi, wyksztalcenie jest
          rowniez wazne, nawet bardzo, bo to On bedzie glowa na jakis czas.Powiem
          szczerze, ze jest ciekawie w takim zwiazku, ale bywa mi ciezko, moze dlatego ze
          sie przejmuje, a oni nie.JA jestem dokladna, a oni nie.Ludzi nie zmienie, to ja
          sie musze dostosowac, trzeba sie przestawic, bo to nie Pl.A nie jest latwo.
          Powtorze jeszcze raz, zalezy wszystko jaki On jest:)jakie sa warunki i jak jest
          Wam razem:)
          Pozdrawiam
          ps.Gdzie bedziesz mieszkac???

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka