Dodaj do ulubionych

Baja California Sur.

03.01.07, 04:44
Uwazam, ze ten interesujacy stan ze stolica La Paz warty jest
odrebnego watku :). Sadze, ze Yga i Anka zgodza sie ze mna gdy
tylko zbliza sie do internetu podczas swoich meksykanskich podrozy.

Los Cabos to nazwa dwoch miast, San Jose del Cabo i Cabo San Lucas ,
polaczonych ze soba trzydziestokilometrowym korytarzem i majacymi jeden
zarzad administracyjny w San Jose del Cabo.

San Jose jest miastem ladnym, czystym i bardzo przyjaznym turystom.
Pieknie ozdobiony i klinicznie czysty rynek sasiaduje z replika ladnego
kolonialnego kosciola. Po drugiej stronie ulicy pietrowy ratusz ozdobiony
swiatecznie wyglada tak jak budowla z piernika. Patio z rosnacymi palmami
dodaje rowniez uroku pomaranczowemu budynkowi.

Na srodku placu stoi oswietlona choinka i emanuje widocznym cieplem.
Zaloze sie prawie, ze wczoraj stojacy w poblizu choinki sw. Mikolaj
i patrzacy jednym okiem na schody kosciola a drugim na przechodzace
kobiety szepnal do mnie - pomyslnego roku zycze! A moze tylko tak sie
mi przeslyszalo :).

Troche poza centrum miasta jest "zona hotelera" z drogimi all-inclusive
hotelami. Do dzielnicy hotelowej dotyka swoim obszarem mini rezerwat
ptasi z licznymi gatunkami ptasich spiewakow i ptasich krzykaczy.

Najblizsza i najpopularniejsza plaza jest odlegla o dwa km od centrum.
Pueblo la Playa - mala osada rybacka. Dostep do niej jest utrudniony
przez budowe zupelnie nowego Puerto los Cabos. Droga do plazy rozjezdzona
jest przez liczne i czeste ciezarowki wozace materialy budowlane.

Miasteczko ma swoje "mercado" pachnace rybami i przyprawami. Mozna zjesc
tutaj niedrogie i smaczne rybne taco. Jest duza ilosc dobrych restauracji.
I Yga/Anka i ja mamy zgodna dobra opinie co do prowadzonego przez
Kanadyjczyka "Cactus Jacks". Niestety, od dwoch dni jest zamkniety i nie
ma zadnej info kiedy bedzie otwarty. Byc moze Kanadyjczycy pija tez niemalo
i dluzej dochodza do siebie :). Brakuje mi ich ceviche i margarity z mocnym
kopnieciem :). Zajrze tam ponownie jutro...

W miescie jest bardzo ciekawy, zrobiony z bambusa i lisci palmy,
dworzec autobusowy. Stanowi interesujacy kontrast ze stojacymi obok
nowoczesnymi autobusami dalekobieznymi.

Wzdluz glownego, szerokiego, dwupasmowego deptaka z wymanikiurowanymi
palmami i krzewami ciagna sie po obu stronach restauracje, sklepy
z upominkami i galerie. Dzisiaj widzialem nawet policjanta kierujacego
wolno jadacymi samochodami. Sztuka dla sztuki.

Male, jednopasowe lotnisko (SJD) znajduje sie w odleglosci 12 km od
centrum miasta. Koszt kursu do centrum w taxi-colectivo - 15 USD.
Podoba mi sie wychodzenie z samolotu po schodkach na pas startowy
zamiast zanurzanie sie w czelusc rekawa na lotnisku. Czuje wowczas
swoj przylot dokladniej :)

Teskniacym za kuchnia europejska tesknote stepic moze cukiernia
"French Riviera" z boskimi croissants i uderzeniowym espresso.
Widzialem rowniez restauracje wloska. Zainteresowanych blizej pulsem
miasta w lokalne zycie moze wprowadzic www.gringogazette.com

Zycie po zmroku w miescie prawie zamiera i ogranicza sie do nielicznych
barow hotelowych. O tancach nie ma mowy. Sklepy otwarte sa do 22:00 i widac
licznych turystow szwedajacych sie od sklepu do sklepu. Tym wszystkim,
ktorym zanik gwaru po zmroku zasnac nie pozwala powinni na pozny wieczor
i czesc nocy przeniesc sie do Cabo San Lucas. Absolutnie nie rozczaruja sie.
De ninguna manera!

Poniewaz Cabo San Lucas...
Obserwuj wątek
    • arekch77 Re: Baja California Sur. 03.01.07, 12:40
      Nie byłem w Los Cabos, a szkoda. Niedawno była tam żona ze swoją rodziną,
      wróciła zachwycona. Jeden zaprzyjaźniony pracownik hotelu Gala w Huatulco
      opowiadał, że właśnie tam w Los Cabos podobało mu się najbardziej ze wszystkich
      miejsc w których pracował. Jest to też najdroższy kurort ze wszystkich w
      Meksyku.

      Z ciekawostek mogę dodać, iż nakręcono tam film "Troja".
      • mojito Cabo San Lucas (Land's End). 04.01.07, 05:26
        Cabo San Lucas to swiatowa stolica polowow wedkarskich marlina (tunczyka).
        Rocznie zapaleni wedkarze lapia tutaj ponad 40 tysiecy tych pieknych ryb.
        Na szczescie wiekszosc ich wypuszczaja. Obecne prawo pozwala zatrzymac
        tylko jedna rybe dziennie na kutrze.

        Do miasta prowadzi z San Jose del Cabo wygodna dwupasmowa autostrada.
        Sa czeste i tanie polaczenia autobusowe. Samochodem dystans ten (30 km)
        mozna pokonac w ciagu 25 minut. Po obu stronach laczacego miasta "corredor
        turistico" znajduja sie najdrozsze meksykanskie all-inclusive kurorty.
        Dla orientacji w wybudowanym przez syna bylego prezydenta Meksyku kurorcie
        "One&Only Palmilla" www.palmillaresort.com Komnata (nazwa pokoj wydaje
        mi sie nieodpowiednia :) w sezonie kosztuje od USD 525 - 2200. W hotelowej
        restauracji "C" jesc mozna 24h. Na szczescie mozna mieszkac/jesc taniej :).

        Wjezdzajac do San Lucas widzi sie z daleka po lewej stronie najbardziej
        fotografowany obiekt - slynny El Arco. Przy nim wlascie Morze Corteza
        laczy sie z Pacyfikiem. Plywa sie i nurkuje bezpiecznie tylko po stronie
        morza. Plywanie po stronie oceanu jest niebezpieczne. Tutaj tez sa dwie
        z trzech najpopularniejszych plaz: Playa del Amor i Playa Solmar.
        Playa Solmar lezy po stronie oceanicznej El Arco i i nazywana jest plaza
        rozwodowa (Playa del Divorcio). Co roku kilka osob topi sie wlasnie tutaj.
        Trzecia bardzo popularna, bezpieczna i zatloczona plaza jest Playa Medano.

        Krotki rejs wodna taksowka w wiekszej grupie dookola El Arco kosztuje USD 10.
        Indywidualnie mozna namowic kapitana na rejs za USD 25. Lodzie-taxi maja
        szklane dna i mozna ogladac plywajace ryby. W drodze do El Arco mija sie
        skale pelikanow i widzi sie/slyszy sea lions. Po stronie oceanicznej
        na wzgorzu widzi sie najdrozsze domy w okolicy. Tutaj wlasnie przy odrobinie
        szczescia swoj dom bedzie miala Pariss www.powerball.com
        i moze nas zaprosi od czasu do czasu :).

        Miasto ma przepiekne nowe i blyszczace marmurami centrum handlowe - Puerto
        Paraiso. Sasiadujaca z centrum przystan zatloczona jest lodziami i jachtami.
        Z zainteresowaniem czytalem nazwy jachtow: Bad habit, Gaviota, Bad market,
        Tranquila. Ciagle jednak pamietam nazwe jachtu widzianego w Mikolajkach
        - "Gin.Ekologiczny" :). Z tarasu restauracji rybnej "Capitan Fish" widzialem
        motocykliste z Domino's dostarczajacego pizze na jacht :). Tez chcialbym
        kiedys z jachtu pizze zamowic. Najlepiej margarite z podwojnym serem.
        Arek, obok "Capitan Fish" jest cos dla Ciebie - "Ruth's Chris Steak House".
        Koniecznie powinienes do tutejszej "Ruth's" zone zaprosic :). Tym ktorym
        znudzi sie ogladanie jachtow pobliski sklep na deptaku daje opcje kupienia
        lub wypozyczenia Harley-Davidsona.

        Miasto ma olbrzymia ilosc miejsc do jedzienia i picia. Na kazda kieszen.
        Najpopularniejszym chyba miejscem jest "Wabo Cabo Cantina". Mnie tak jak
        Igance podobalo sie bardzo. Po zmroku wydaje sie byc w miescie jeszcze
        tloczniej. W sasiadujacym z Cabo Wabo Giggling Marlinie muzyka/salsa urywa
        glowe. Bar Hemingway's ma swoja cigar i mojito enklawe. Ogromnym powodzeniem
        cieszy sie specjalnosc baru - Big Papa Mojito. Jedynym moim zalem tutaj jest
        to, ze nie pale. Sklep "Fidel's cigar" kusi mnie duzym wyborem partagasow,
        cohiba i montechristo.

        Miasto czyste i piekne. Zielen i palmy dookola. Pogoda prawie zawsze boska.
        W ciagu dnia moze przypominac Palm Spring a w ciagu nocy Las Vegas. Nie jest
        tanie. Ekonomiczne opcje noclegowe latwiej znalezc w San Jose del Cabo. Koniec
        polwyspu jest najdrozszym miejscem w Meksyku. Indeks cen przy porownywalnym 120
        Acapulco, 140 Mexico City/Mazatlan, 150 Puerto Vallarta wynosi 170 w Los Cabos.

        Z Cabo San Lucas jest okolo 80 km do Todo Santos...
          • mojito Todos Santos - Bohemian Baja. 05.01.07, 04:28
            W Cabo San Lucas konczy sie autostrada (Carretera Transpeninsular) Mexico 1
            zaczynajaca sie w Tijuana. Do Todos Santos z Cabo SL prowadzi droga Mexico 19.
            Miateczko male, spiace i bardzo artystyczne. Przeniosla sie do niego duza
            liczna artystow ktorym za glosno bylo w Santa Fe i Taos. Zamieszkali tutaj
            rowniez artysci dla ktorych Cabo SL zaczelo sie rozwijac za szybko. Podobno
            mieszka tutaj okolo 800 zarejestrowanych artystow roznych specjalnosci. Stad
            rzucajaca sie w oczy duza liczba galerii. Miateczko uznawane jest za centrum
            artystczne cyganerii meksykanskiej. Warty zobaczenia jest ostatnio odnowiony
            hotel California o ktorym uporczywa i niepotwierdzona plotka mowila, ze byl
            inspiracja dla zespolu "Eagles" do przeboju o tym samym tytule. Zjesc mozna
            dobrze i ciekawie w ogrodzie popularnej Cafe Todos Santos. Atmosfera Todos
            Santos przypominalo mi Kazimierz Dolny n/Wisla z ta roznica, ze zamiast malw
            widac bylo wszechobecne amarantowe kwiaty ktorych nazwy nie znam. No, i palmy.
            Z Todos Santos jest 77 km do La Paz.

            Arek, miales na mysli www.londonsteakhouse.pl ?
            Wspomniany wczesniej www.ruthschris.com.mx jest reklamowany zaraz
            po wyjezdzie z San Jose del Cabo. Po wjezdzie na autopista pojawia sie
            tablica informacyjna - "Ruth's Chris" - 30 km. A tutaj masz ich lokalizacje
            w Stanach www.ruthschris.com
            Nigdy nie mialem okazji jesc w nich poniewaz zawsze ryba wygrywala z fillet
            mignon :).

            Dzisiaj w Cabo San Lucas w "Ole! Ole!" jadlem Acapulco ceviche. Zwrocilem
            uwage, ze podawane jest mieszane z salsa w pucharze. I takie je pamietalem.
            W Los Cabos podaja ceviche na plaskim talerzu jako uformowana "kupke" na
            zielonym lisciu. Tez doskonale ale wole ceviche a la Acapulco.

            Wracam jutro po poludniu. Niechetnie. Chetnie zostalbym jeszce z dziesiec
            dni. Odpowiada mi meksykanski brak pospiechu, sloneczne nastawienie, golenie
            sie co trzeci dzien i jezdzenie zakurzonym samochodem z otwarta szyba i salsa
            walaca z radia na trzy czwarte gwizdka :). Todovio la vida es hermosa :). Ole!

            W oknie wloskiej restauracji widzialem ogloszenie: Se solicita - cocinero
            y camarero, sexo masculino, disponibilidad de horario, experiencia, muchas
            ganas de trabajar. Na kuchni troche sie znam :). Zobacze mañana - moze
            zdecyduje sie ubiegac o etat i oddam bilet lotniczy... Podoba mi sie tutaj!

            Wymiana peso do US$ 10.60 : 1, do Euro 12.50, do CAN$ 8.50.
            Benzyna zwykla (sin plomo) - 6.40. Temperatura - 26C.

            :))),
            m.
              • mojito La Paz. 07.01.07, 05:50
                Do La Paz, trzeciej kolejnej stolicy Baja California Sur, warto dotrzec
                nawet dla samej ciagnacej sie kilometrami promenady (malecon) biegnacej
                wzdluz malowniczej zatoki La Paz. Ogladanie dech-zatrzymujacego zachodu
                (lub wschodu) slonca w panoramicznym pomaranczowym kolorze dodaje tylko
                atrakcyjnosci miastu.

                Jadac wzdluz promenady w kierunku polnocnego jej konca mozna dotrzec do
                odleglego o 20 km portu promowego Pichilinque obslugujacego rejsy do/z
                Mazatlan i Topolobampo. Malownicza, wykuta w skalach, droga wije sie wzdluz
                zatoki La Paz. Mam nadzieje przeczytac opis dwukrotnej przeprawy promowej
                Ygi/Anki.

                Do La Paz mozna jechac z San Jose del Cabo dwojako. Mozna jechac autostrada
                Mexico 1 (via cuota) bezposrednio na polnoc lub mozna jechac droga (via corta)
                Mexico 19 przez Todos Santos. Obie drogi lacza sie tuz przed San Pedro (25 km
                od La Paz) i do miasta wjezdza sie droga Mexico 1. Jechalem do La Paz przez
                Todos Santos. Droga wygodniejsza, dluzsza ale szybsza i bezplatna. Wracalem
                do San Jose droga Mexico 1. Droga dobra ale sinusoidalnie wijaca sie wzdluz
                gor i wymagajaca wiekszej koncentracji. Nie jest to droga do jazdy noca. Sa
                oczywiscie wygodne polaczenia autobusowe obslugujace obie trasy.

                Antek, jak sie udala wyprawa na Iztaccihuatl?

                Saludos,
                m.

                • pariss1 Re: La Paz. 08.01.07, 18:05
                  Hoooola Mojito!

                  Dobrze, że nie skorzystałeś z tego ogłoszenia bo kto by tutaj udzielał na forum
                  takich informacji? Nie urażając Arka oczywiście :)
                  Jak widze urlop sie udal i pieknych widoków bylo mnóstwo. Nie moge sie doczekac
                  zobaczyc tego łuku na kartce.

                  W powerball zakreciły sie dobrze 3 piłki, jak przeczytałam raz dwie pierwsze to
                  aż mnie brzuch zabolał z nerwów. Moze rzeczywiscie kiedys bede mieszkac w tej
                  dzielnicy o której wspomniales. Chociaz wcale nie musze tam mieszkac wystarczy
                  mi, ze raz zobacze.

                  Pozdrawiam, Pariss
                • antekwielki Re: La Paz. 08.01.07, 19:46
                  > Antek, jak sie udala wyprawa na Iztaccihuatl?

                  znakomicie :)
                  zapraszam na bloga :) wlasnie wrzucilem pozostala czesc z wyprawy na ten wulkan.

                  polecam wszystkim trekking na ten wulkan. nie jest to klasyczny stozek i droga
                  na szczyt jest bardzo urozmaicona i piekna widokowo.

                  pozdrawiam,
                  • mojito Lleno, por favor / Do pelna, prosze. 09.01.07, 02:42
                    W poszukiwaniu rozsadnych cen za wynajecie samochodu w Meksyku
                    wszedlem na strony www.sidestep.com i znalazlem najtansza
                    oferte w www.alamo.com za US$ 275.88 total za tydzien.
                    Zrobilem rezerwacje i wybralem samochod - Chevy Monza, 1.6, Automat
                    z klimatyzacja. Cena wydawala sie bardzo dobra. Do czasu dotarcia
                    do wypozyczalni. Okazalo sie, ze cena nie pokrywa ubezpieczenia (seguro).

                    W Meksyku policja drogowa uznaje tylko ubezpieczenie meksykanskie.
                    W Meksyku rowniez trzeba udowodnic swoja niewinnosc. W przypadku kolizji
                    lub wypadku policja zatrzymuje kierowce bez ubezpieczenia do czasu ustalenia
                    winy ktoregos z kierowcow. A ustalenie winy w Meksyku moze roznie potrwac :).

                    W wypozyczalni zaoferowano mi ubezpieczenie za dodatkowe US$ 20/dziennie
                    z US$ 1000 progiem mojej odpowiedzialnosci (deductible) lub opcje calowitego
                    parasola za US$ 30/dziennie. Po namysle zdecydowalem sie "pokryc calkowicie".
                    I tak z pieknej ceny US$ 275.88 zrobila sie cena brzydka - US$ 529.98 total.
                    Na pocieszenie dostalem samochod Dodge Verna GL Aut/AC.

                    Jezdzi sie w Baja California Sur bardzo dobrze. Drogi sa dobre a kierowcy
                    uprzejmi. Przy dwukrotnym moim wjechaniu pod prad w jednokierunkowa ulice
                    nikt nie trabil ani zlorzeczyl. Czekano cierpliwie az zawroce. Oznakowanie
                    drog jest dobre ale niejednolite. Znaki informujace stoja po prawej i lewej
                    stronie drogi. Trzeba wiec jezdzic z lekko rozbieganym wzrokiem. Nalezy
                    uwazac na "topes/vibradores" (wybrzuszenia) lub "vados" (wklesniecia).
                    Czesc z nich jest oznakowana a czesc nie. Szybka, dwupasmowa droga z San
                    Jose del Cabo do Cabo San Lucas jest nieoswietlona w nocy. W nocy jezdzi
                    sie fatalnie. Jazde w nocy zdecydowanie odradzam.

                    Dobrze jest znac lub miec pod reka troche motoryzacyjnego slownictwa:
                    bateria/llantas/frenos/tanque/parabrisas/volante/capo/ignicion/bocina.
                    W sumie przejechalem 873 km. Policjanta widzialem tylko kierujacego ruchem.

                    Pariss,
                    dwie kartki do Ciebie w drodze. Oddajac samochod znalazlem pod siedzeniem
                    kartke trzecia napisana wczesniej ale szukana bezskutecznie. Byla troche
                    zmeczona podrozami pod siedzeniem ale zdecydowalem sie ja mimo wszystko
                    wrzucic do skrzynki na lotnisku :). Zobacz co sie dzieje tutaj
                    www.powerball.com :))). W srode kupie Tobie los. Dobrze byloby miec
                    mete w Cabo San Lucas na wzgorzu z widokiem na ocean :). Wygraj!

                    Antek,
                    zdjecia piekne i patriotyczne :). W Baja California zapalency tacy jak Ty
                    wchodza z mozolem na Picacho del Diablo (3100 m). Podobno wejscie jest trudne.
                    Moze sprobujesz?

                    Saludos para todos,
                    m.
                    • antekwielki Re: Lleno, por favor / Do pelna, prosze. 09.01.07, 03:06
                      > Jezdzi sie w Baja California Sur bardzo dobrze. Drogi sa dobre a kierowcy
                      > uprzejmi. Przy dwukrotnym moim wjechaniu pod prad w jednokierunkowa ulice
                      > nikt nie trabil ani zlorzeczyl. Czekano cierpliwie az zawroce.

                      no to poczekaj az dojedziesz do stolicy :)
                      ja tu tez poruszam sie samochodem.
                      to co wyprawiaja kierowcy (szczegolnie taksowkarze i prowadzacy male autobusy)
                      jest nie do pojecia.
                      po powrocie do europy bede musial na nowo uczyc sie jezdzic, bo na mode
                      meksykanska zaczynam nie uzywac migaczy, ignorowac czerwone swiatla, zajezdzac
                      innym droge i klnac jak szewc :)

                      niestety meksykanskie gorki beda musialy na mnie poczekac, gdyz niebawem
                      wjezdzam do argentyny (jak tylko zakupie bilet, ponoc po 12tym maja byc tansze).
                      tam beda czekaly na mnie prawdziwe wyzwania :)

                      saludos,
                      -----
                      Antek
                      America Latina -
                      relacje on-line z wyprawy do Ameryki Lacinskiej
                      • mojito Re: Lleno, por favor / Do pelna, prosze. 09.01.07, 04:26
                        Zgadzam sie z Toba. W stolicy Meksyku jezdzi sie ohydnie. Jezdzilem tam
                        samochodem raz. A wlasciwie dwa razy - pierwszy i ostatni :). Zreszta w
                        stolicy turystycznie nie ma potrzeby wynajmowania samochodu. Jest tanie i
                        funkcjonalne metro a ewentualne taksowki tez nie sa drogie. Mozna zupelnie
                        dobrze ( a nawet lepiej :) poruszac sie po stolicy bez samochodu. Francuzi
                        i Wlosi tez jezdza roznie :). Na autostradzie wyrzucaja migacz i jada z nim
                        kilometrami :).

                        W Buenos Aires jezdzi sie podobnie jak w stolicy Meksyku. Najlepiej nie
                        jezdzic. Nawet na najszerszej ulicy na swiecie - Avenida 9 de Julio.
                        W BsAs pierwszenstwo na skrzyzowaniu ma ten kto ma wiekszy samochod i
                        mocniejsze nerwy :).

                        Powodzenia z biletem y buen viaje,
                        m.
                        • arekch77 Re: Lleno, por favor / Do pelna, prosze. 09.01.07, 23:18
                          No to widzę że mamy podobne opinie co do jazdy po D.F. Ja jeździłem po nim 5
                          lat i zaliczyłem tylko 2 stłuczki (vw garbusowi taxi w kuper, drugi raz jakiś
                          stary Cadillac STS wjechał mi w bok podczas zmiany pasa), co uważam za niezłe
                          osiągnięcie! :)

                          Do pariss - poczytałem jakieś stare wątki, no i proszę - jesteśmy w Polsce
                          sąsiadami!
                          • pariss1 Re: Lleno, por favor / Do pelna, prosze. 10.01.07, 07:42
                            Hola!

                            Mojito nie mogę się doczekać tych 3 kartek! Szczególnie tej własnie ostatniej,
                            bo przecież pojezdzila sobie po Meksyku. Moze nawet meksykanski piasek z plazy
                            na niej został ;) dziekuje bardzo, bardzo :)

                            Arek a Ty skad jestes? tez 3 city czy troche dalej?

                              • mojito Ciudad de Gdynia :). 10.01.07, 21:23
                                Hola Amigos,

                                Gdynia to piekne miasto z dobra meksykanska restauracja :). Lubie 3miasto.

                                Pariss, kartki z Meksyku ida wolno i niespiesznie. Chyba z trzy tygodnie.
                                W miedzyczasie zajrzyj tutaj www.allaboutcabo.com/arearealestate.htm
                                wybierz sobie "villa" i sprawdz www.powerball.com
                                Twoje numery na dzisiaj:
                                02 20 31 37 53 PB 11,
                                03 05 16 42 43 PB 24. Powodzenia/buena suerte!

                                Arek,
                                w Oklahoma City nigdy nie bylem i nie znam miasta zupelnie. Moze link bedzie
                                przydatny www.okccvb.org Zajrze jednak do przewodnika i zlokalizuje
                                dobry steak-house dla Ciebie w miescie :). Na pewno jest kilka.
                                Od 19 do 27 stycznia bede w Hiszpanii (Andaluzja). Jezeli bedziesz wracal na
                                przyklad w niedziele 28 stycznia lub pozniej przez Nowy Jork to byloby milo
                                sie spotkac. Przyjechalbym do Nowego Jorku. Jestesmy sobie winni wzajemnie
                                kolejke lub dwie. Moglibysmy zajrzec do www.rosamexicano.com lub do
                                dobrego steak-house.

                                Saludos,
                                m.
                                • arekch77 Re: Ciudad de Gdynia :). 10.01.07, 21:58
                                  Witaj mojito,

                                  Tak, będę wracał 28 stycznia, ale niestety nie przez Nowy Jork lecz przez
                                  Chicago i Zurich. Z góry dziękuję za namiar na steak house :) Na wspólne
                                  szaleństwa w NY chętnie się umówię w późniejszym terminie, np marzec... :)

                                  Saludos!

                                  Arek
                                  • pariss1 Re: Ciudad de Gdynia :). 11.01.07, 08:06
                                    Hola Amigos!

                                    Wy to macie dobrze, też bym się chciała tak rozbijac po wielkim świecie.
                                    Mojito piłeczki po jednej tylko się pokazały w rzędzie, nie jest mi dane wygrac
                                    200.000 $ jak niektorzy. A tyle to by juz mi starczylo na Los Cabos i inne
                                    miejsca w tamtych rejonach swiata. Jak tylko dostane kartki to Tobie powiem,
                                    sama jestem ciekawa ile beda lecialy.

                                    Arek to niesamowite! Naprawde sama Gdynia? Mozna wiedziec z ktorej dzielnicy?
                                    Ja Obluze :))

                                    Pozdrawiam Was serdecznie, Kasia

                                    Arek
                                      • pariss1 Re: Ciudad de Gdynia :). 11.01.07, 19:44
                                        Arek normalnie ze zdziwienia zaczęłam się sama do siebie smiac. Znowu u mnie
                                        spełnia sie przyslowie "swiat jest maly" .Jeszcze sie okaże, ze razem do
                                        podstawówki np chodziliśmy.
                                        Jak bedziesz w poblizu to napisz umowimy sie na piwo i poopowiadacie mi z zona
                                        jak sie zyje w Mexico.

                                        Saludos

                                        p.s. Mojito a na jakis zachod slonca albo ciekawa uliczke, albo plaze na
                                        zdjeciu moge liczyc :)))))?
                                        • mojito Re: Ciudad de Gdynia :). 11.01.07, 21:53
                                          Arek,
                                          powtarzajace sie w przewodnikach polecenie to Cattlemen`s Steakhouse
                                          www.cattlemensrestaurant.com z ciekawa historia (zostal wygrany w
                                          kosci :). Drugim polecanym adresem jest Eddy`s Steakhouse. Pije sie podobno
                                          dobrze tutaj www.skkybar.com Zauwazylem nadzwyczaj liczna ilosc
                                          meksykanskich restauracji w Oklahoma City. Daj znac czy warte byly polecenia.

                                          Pariss,
                                          aparat zabralem ale zdjec nie zdazylem zrobic :(.
                                          Do soboty www.powerball.com :). Swiat jest maly to fakt.

                                          Salud!
                                          m.
                                          • arekch77 Food in OK 11.01.07, 22:21
                                            Mojito,

                                            Wielkie dzięki za namiary. Przejrzałem menu w Cattlemen's Steakhouse, mmm, już
                                            wiem gdzie spędzę swoje urodziny :)) Dodatkowym atutem jest odległość od
                                            mojego hotelu - niecałe 6 mil, wg mapquest.

                                            Jadę tam z jednym Meksykaninem, więc pewnie odwiedzimy jakąś meskykańską
                                            restaurację. Obiecuję obszerną relację.

                                            Buen provecho!

                                            Arek
                                            • mojito Meksykanie w Oklahoma City :). 11.01.07, 23:50
                                              Arek,

                                              przejrzalem strone www.okccvb.org z restauracjami w OC
                                              i zauwazylem olbrzymia ilosc restauracji meksykanskich. Musi
                                              tam mieszkac duzo Meksykanow. Sam zreszta zobaczysz.

                                              W Chicago jezeli bedziesz mial czas i okazje to rajem dla stekozercow
                                              jest "Morton of Chicago", wspomniana wczesniej "Ruth`s Chris Steakhouse",
                                              "The Capital Grille" i "Smith & Wollenski". To mekka kochajacych steki.
                                              Cena w menu obejmuje tylko stek. Wszystko inne (ziemniak tez :) jest
                                              dodatkowo. Ale podobno warto. Steki sa wielkosci kola ratunkowego :).

                                              Buen provecho!
                                              • arekch77 Re: Meksykanie w Oklahoma City :). 12.01.07, 00:26
                                                Mojito,

                                                Bardzo dziękuję za wszystkie rady. W Chicago raczej nie dam rady się wyrwać, z
                                                tego co widzę to wszystkie wymienione przez Ciebie restauracje są dosyć daleko
                                                od lotniska. Mapquest podaje minimum 28 minut, między jednym lotem a drugim mam
                                                tylko 4 godziny, nie wiem czy zdążę.

                                                Przejrzałem stronę którą poleciłeś, jest tam sporo różnych restauracji, co
                                                oznacza że od strony kulinarnej wizyta w Oklahomie będzie udana. Mam nadzieję
                                                że od strony zawodowej również :)

                                                Ta różnorodność to jedna z rzeczy które mi się bardzo w Stanach podobają.
                                                Codziennie mogę próbowac innej kuchni, a co ważne, często równie dobrej jak w
                                                kraju jej pochodzenia. Tutaj mi tego brakuje, wszelkie znane
                                                restauracje "etniczne" w Trójmieście to niestety tylko niezbyt udane podróbki...

                                                Pozdrawiam!
                                                • mojito Four hours at O`Hare International Airport. 12.01.07, 06:31
                                                  Arek,

                                                  na rozsiadanie sie i delektowanie stekiem nie bedziesz mial czasu.
                                                  Mozesz jednak rozwazyc krotki (dwugodzinny) wypad metrem do centrum
                                                  miasta (Loop). Metro zawiezie Ciebie z lotniska do centrum w ciagu
                                                  pol godziny. Wystarczy aby przejsc sie glowna aleja handlowa North
                                                  Michigan Avenu (Magnificent Mile) zrobic "window shopping", podziwiac
                                                  ciekawa architekture miasta, przekasic cos szybko po drodze i wrocic
                                                  rowniez szybko metrem na lotnisko. Chicago ma bardzo ladne i ciekawe
                                                  centrum. Proste polaczenie metrem z lotniska mozesz sobie obejrzec tutaj
                                                  www.transitchicago.com O ewentualne informacje mozesz pytac w
                                                  Chicago w trzech jezykach: angielskim, polskim i meksykanskim :).

                                                  Buen viaje,
                                                  m.
                                              • antekwielki Re: najlepsze steki sa w... :). 12.01.07, 17:03
                                                mojito napisał:

                                                > Arek,
                                                >
                                                > przejrzalem strone www.okccvb.org z restauracjami w OC
                                                > i zauwazylem olbrzymia ilosc restauracji meksykanskich. Musi
                                                > tam mieszkac duzo Meksykanow. Sam zreszta zobaczysz.
                                                >
                                                > W Chicago jezeli bedziesz mial czas i okazje to rajem dla stekozercow
                                                > jest "Morton of Chicago", wspomniana wczesniej "Ruth`s Chris Steakhouse",
                                                > "The Capital Grille" i "Smith & Wollenski". To mekka kochajacych steki.
                                                > Cena w menu obejmuje tylko stek. Wszystko inne (ziemniak tez :) jest
                                                > dodatkowo. Ale podobno warto. Steki sa wielkosci kola ratunkowego :).

                                                to jak w argentynie.
                                                najlepsze steki jaki jadlem i na dodatek tanio jak barszcz.
                                                a do steku butelka czewonego wina :)
                                                i jak tu nie kochac argentyny?

                                                saludos
                                                • arekch77 Re: najlepsze steki sa w... :). 13.01.07, 01:27
                                                  Jeżeli jesteś jeszcze w DF, to koniecznie odwiedź restaurację "La Fonda
                                                  Argentina" na ulicy Eje 6 Sur, róg Isabel la Catolica. Najlepsze argentyńskie
                                                  steki w Meksyku!

                                                  mojito, dzięki za rady odnośnie Chicago, tak też zrobię. Mapki metra już
                                                  wydrukowane :)

                                                  I jedno zdanko z blogu Arka - Antka :)

                                                  "Na początku naszego wieku, zaczęło się kształtować nowe skupisko miejskie,
                                                  które nazwane zostało później przez Azteków - Teotihuacan, co w języku Nahuatl
                                                  znaczy Miasto Bogów."

                                                  Kurcze, wygląda na starsze niż 7 lat... :))

                                                  Pozdrawiam!
                                                  • mojito ... Buenos Aires :). 13.01.07, 02:57
                                                    Podpisuje sie pod tymi stwierdzeniami oburacz. Zawsze majac wybor ryba czy
                                                    nieryba wybieram rybe. Jedyny wyjatek stanowi Argentyna. Niesamowite co
                                                    Argentynczycy wyprawiaja z wolowina. W Buenos Aires jadlem wolowine na
                                                    sniadanie, obiad i pozna kolacje. Splukiwalem ja argentynskim "vino tinto".
                                                    Ich "bife de lomo", "bife de chorizo", "carne asado" i "parrillada mixta"
                                                    sni mi sie czasem w nocy. Delicioso! Po snach erotycznych to moje ulubione
                                                    sny kulinarne :). Argentyna ma borykajaca sie z trudnosciami ekonomie
                                                    ale dla rownowagi ma kilka swiatowej klasy osiagniec: wolowina, tango,
                                                    pilka nozna i Argentynki :). Niekoniecznie w tej kolejnosci. Antek doda
                                                    pewnie Patagonie i pingwiny :). Oh, Buenos Aires...

                                                  • antekwielki Re: ... Buenos Aires :). 13.01.07, 05:25
                                                    mojito napisał:

                                                    > Podpisuje sie pod tymi stwierdzeniami oburacz. Zawsze majac wybor ryba czy
                                                    > nieryba wybieram rybe. Jedyny wyjatek stanowi Argentyna. Niesamowite co
                                                    > Argentynczycy wyprawiaja z wolowina. W Buenos Aires jadlem wolowine na
                                                    > sniadanie, obiad i pozna kolacje. Splukiwalem ja argentynskim "vino tinto".
                                                    > Ich "bife de lomo", "bife de chorizo", "carne asado" i "parrillada mixta"
                                                    > sni mi sie czasem w nocy. Delicioso! Po snach erotycznych to moje ulubione
                                                    > sny kulinarne :). Argentyna ma borykajaca sie z trudnosciami ekonomie
                                                    > ale dla rownowagi ma kilka swiatowej klasy osiagniec: wolowina, tango,
                                                    > pilka nozna i Argentynki :). Niekoniecznie w tej kolejnosci. Antek doda
                                                    > pewnie Patagonie i pingwiny :). Oh, Buenos Aires...

                                                    tutaj masz racje.
                                                    patagonia mnie rozwalila.
                                                    za tydzien juz tam jednak bede spowrotem :)
                                                    co do pingwinow to sie nie wypowiadam :)
                                                    co do argentynek, polecam prowincje Misiones i Corientes. Szczegolnie stolice.
                                                    na deptaku idzie dostac zawalu :)

                                                    saludos,
                                                  • antekwielki Re: najlepsze steki sa w... :). 13.01.07, 05:22
                                                    > Jeżeli jesteś jeszcze w DF, to koniecznie odwiedź restaurację "La Fonda
                                                    > Argentina" na ulicy Eje 6 Sur, róg Isabel la Catolica. Najlepsze argentyńskie
                                                    > steki w Meksyku!arekch77 napis

                                                    juz to sa ostanie dni ale jeszcze jestem.
                                                    wolowinke jednak sobie zostawie na przyjazd do Bs As :)
                                                    tutaj wole skonsumowac al pastor

                                                    > mojito, dzięki za rady odnośnie Chicago, tak też zrobię. Mapki metra już
                                                    > wydrukowane :)
                                                    >
                                                    > I jedno zdanko z blogu Arka - Antka :)
                                                    >
                                                    > "Na początku naszego wieku, zaczęło się kształtować nowe skupisko miejskie,
                                                    > które nazwane zostało później przez Azteków - Teotihuacan, co w języku Nahuatl
                                                    > znaczy Miasto Bogów."
                                                    >
                                                    > Kurcze, wygląda na starsze niż 7 lat... :))

                                                    Carramba! juz poprawiam. dzieki :)

                                                    saludos,
                                                  • mojito Parte meteorologico. 13.01.07, 17:15
                                                    Arek,

                                                    sledzisz pogode w Oklahoma City ? www.wunderground.com
                                                    Hace frio. Hace mal tiempo. Dzisiaj wprowadzono w Oklahoma City
                                                    stan pogotowia i policja zaleca mieszkancom pozostanie w domu.

                                                    Pariss,

                                                    dla Ciebie dzisiaj "pogoda dla bogaczy" :). www.powerball.com
                                                    Twoje numery: 05 17 20 36 40 PB 38 i 19 28 32 39 45 PB 15. Buena suerte!

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Parte meteorologico. 14.01.07, 16:00
                                                    Mojito, pogoda dla bogaczy widać inna jest :)

                                                    Juz sama nie wiem jak ja sie Tobie odwdziecze za te losy. W kazdym razie jak
                                                    bedziesz w Gdyni to zapraszam na piwko nad morze. A moze Pueblo?

                                                    Dzisiaj ogladalam rano program Cejrowskiego, ktory juz 20 lat mieszka w Mexico
                                                    City. Opowiadal o taksówkach i o metrze w tym odcinku. Takze w kazda niedziele
                                                    rano bede sobie podrozowac po Meksyku :) Dobre i to.

                                                  • mojito "Pogoda dla bogaczy." 15.01.07, 06:05
                                                    Hola Pariss, nie ma mowy o zadnej wdziecznosci do czasu gdy wygrasz
                                                    i bedziesz "millonaria" :). Zobacz co sie dzieje www.powerball.com
                                                    Byle do srody wiec :).

                                                    Zaproszenie na piwo przyjmuje. Dziekuje. Albo gdzies na Skwerze Kosciuszki
                                                    albo na Kamiennej Gorze. Oba miejsca sa piekne.

                                                    Restauracje "Pueblo" pamietam poniewaz tylko tam wowczas w Gdyni byl moj
                                                    ulubiony ciemny rum "Captain Morgan" - spiced/korzenny. Maja tam wspaniala
                                                    zupe z czarnej fasoli. Natomiast ryba (losos) byla rozczarowaniem.
                                                    Dla zupy i cuba libre tam parokrotnie bylem.

                                                    Czy znasz ksiazke o tytule w temacie?

                                                    Arek, w Oklahoma City zagrozenie odwolano :). Kiepsko jeszcze wyglada
                                                    wszystko w Tulsa. Lecac kiedys do Miami trafiles chyba na huragan i
                                                    zamniete lotnisko. Moze to spisek cholernej konkurencji :).

                                                    Salud!
                                                    m.
                                                  • pariss1 Kartka z Philadelphii :) 16.01.07, 10:44
                                                    Ole! Ole! Ole!
                                                    Dostalam pierwsza kartkę! Co prawda jeszcze nie z Meksyku, ale to znaczy, ze
                                                    zaczynaja dolatywać. Tylko dlaczego oni naklejaja biale kartki z jakimis kodami
                                                    czy cos. Mogli to zrobic na odwrocie.

                                                    Pogody dla bogaczy nie czytalam, ale widzialam gdzies kiedys 2 czy 3 grube
                                                    tomiska tej powiesci. Teraz szukam czegos o Syrii ;)

                                                    Powerball czytam i mam nadzieje, ze ja tez kiedys bede miec swoje 5 minut na
                                                    pierwszej stronie, z podpisem: "Poor girl from Poland wins 200.000 $ prize! Now
                                                    she can fulfill her dream about trip to Mexico! " :)))))))))

                                                    Pozdrawiam ze słonecznej dzisiaj Gdyni ;)
                                                  • mojito Meksykanski sen (sueno :). 17.01.07, 07:40
                                                    Buen dia Pariss,

                                                    w Stanach tez kartki podrozuja z bialym paskiem kodowym nalepionym
                                                    irytujaco z przodu. Z reguly udaje sie pasek odkleic paznokciem :).
                                                    Ktos ostatnio przypomnial mi, ze kartki z Meksyku wedruja przez miesiac.

                                                    Slyszalem, ze Syria jest bardzo interesujaca. Kiedy sie wybierasz?

                                                    Zdjecia z czekiem z www.powerball.com zycze :). Masz rowniez opcje
                                                    wyslac po odbior czeku adwokata i publicznie sie z taaaka kasa nie pokazywac.
                                                    Twoje numery na dzisiaj: 07 08 37 41 54 PB 08 i 07 22 28 38 52 PB 37.
                                                    Numery sa wazne na trzy kolejne losowania. Sroda-sobota-sroda. Jutro lece
                                                    do Europy i nie chce abys opuscila taka bogata pule :). W niedziele bede
                                                    podziwial arcydzielo Maurow - Alhambre. Ole! Ole!

                                                    Hasta luego,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Meksykanski sen (sueno :). 17.01.07, 09:10
                                                    Hola Mojito!

                                                    Adwokata nie bede nigdzie wysylac, bo po pierwsze go nie mam a po drugie nie
                                                    odmowie sobie takiej przyjemnosci :) Dzieki za kolejne losy.

                                                    Ogladnelam sobie zdjecia z Alhambry i sa imponujace, tym bardziej, ze to dawny
                                                    meczet, a te budowle mnie fascynuja. Kiedy masz w planach odwiedzic Polske?

                                                    Ja jade do Syrii 9.05 i tam odwiedze najstarszy meczet na swiecie z roku 732
                                                    (meczet Omajjadow). Ciezko jest cos znalezc o tym kraju, ale wczoraj dorwalam
                                                    juz jedna ksiazke o dziejach Syrii. O przewodniku po polsku moge zapomniec wiec
                                                    pozostaje mi internet i fruwajace pozniej wydrukowane kartki ;) Jedna ksiazke
                                                    musze zamowic przez net bo nie ma jej nigdzie w ksiegarniach.

                                                    Pozdrawiam i zycze Tobie dobrej podrozy i uczty dla ducha ogladajac Alhambre :)

                                                  • mojito Re: Meksykanski sen (sueno :). 18.01.07, 21:40
                                                    Hola Pariss,

                                                    zajrzyj tutaj www.syriatourism.org Tutaj wlasnie obejrzalem Twoj
                                                    najstarszy meczet. Cordoba tez ma klejnot w koronie - Mezquita. Byc moze
                                                    uda sie mi obejrzec. Przegladajac przewodnik po Andaluzji dowiedzialem
                                                    sie, ze Cadiz (Kadyks, chyba) jest nastarszym miastem w Europie.
                                                    Hiszpanie maja tez najwieksza loterie na swiecie - El Gordo (Tluscioch :).

                                                    Twoj sen meksykanski jest coraz wiekszy i coraz bardziej kolorowy.
                                                    Miasto oszalalo. Prawdziwa goraczka zlota. Sama zreszta zobacz :)))
                                                    www.powerball.com Zycze powodzenia.

                                                    Zaczal sypac pierwszy w tym roku snieg. Pogoda nieciekawa. Odlatuje
                                                    do Londynu za niecale trzy godziny. Najwyzszy czas :).

                                                    Hasta manana,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Meksykanski sen (sueno :). 18.01.07, 22:29
                                                    Mojito, ta stronke juz znalazlam i odbylam juz wirtualne podroze .W Aleppo i w
                                                    pałacu Azema tez bede wiec przezyje pewnie de ja vu ;)

                                                    Fajna nazwe ma ta loteria hiszpanska. Powerball nawet wkrecil jedna moja pilke.

                                                    U Ciebie pierwszy snieg a tutaj dopiero pierwszy prawdziwy "jesienny" sztorm.
                                                    Ma byc w nocy do ok. 130 km/h, plus to ze cały czas leje.
                                                    Jak bedziesz w Londynie to pozdrow ode mnie moj ulubiony Tower Bridge. Mam
                                                    nadzieje, ze dobrze wyladujesz i przez tyle godzin sie uspokoi bo wiem, ze
                                                    odwolali duzo lotow z powodu tego huraganowego wiatru :(

                                                    Do nastepnego, pa
                                                    spokojnej podrozy


                                                  • mojito Re: Meksykanski sen (sueno :). 22.01.07, 11:55
                                                    Buenas Pariss,

                                                    muchas gracias. Lot mialem dobry. Most pozdrowilem z daleka. Pod mostem
                                                    jest dobra rybna restauracja "Fish!" Moj bagaz zostal w Londynie nawet
                                                    dwa dni dluzej. Wczoraj sie z nim polaczylem. Byl lekko zmeczony wedrowkami :).
                                                    Iberia obiecala zrekompensowac mi gorycz rozlaki za 55€ dziennie.

                                                    Granada i Alhambra imponujace.

                                                    Zwrocilas uwage jak bardzo nam przytyla Doña Fortuna :).
                                                    www.powerball.com
                                                    Saludos!
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Meksykanski sen (sueno :). 22.01.07, 15:22
                                                    Witaj Mojito! ....w naszych szerokościach geograficznych :)

                                                    Wyobraż sobie, ze bylam w Fish!. Kolega mnie tam zaprowadzil na fish&chips,
                                                    mimo, że chcialam takie z gazety, z ulicy, jak w moim serialu ;) Bardzo
                                                    przyjemna knajpka z dobrym jedzeniem. W czasie pobytu mieszkałam rzut beretem
                                                    od mostu i dlatego go tak polubilam. Codziennie musialam nim przejsc ze 100
                                                    razy i za kazdym razem zrobic zjdecie bo bylam przekonana ze takiego ujecia
                                                    jeszcze nie mam. Moze mi starczy czasu zeby w tym roku tam zawitac ponownie do
                                                    jakiegos fajnego, zadymionego pubu, w ktorym Angole sie przekrzykuja :)))

                                                    A fortuna niech pecznieje a w srode peknie na nasze numery :)

                                                    Milego pobytu na Starym Kontynencie :)
                                                    Kasia
                                                  • pariss1 Re: Meksykanski sen (sueno :). 22.01.07, 15:28
                                                    A z tym bagazem to rzeczywiscie nieciekawie. 55 E to zawsze cos ale zeby
                                                    zrekompensowac bagaz to jednak za malo. Mam nadzieje, ze podzielisz sie jakims
                                                    zdjeciem z Alhambry. Podobala mi sie fontanna z lwami, jak ogladalam fotki w
                                                    necie (chyba dlatego ze astronomiczna Lwica jestem ;) )

                                                    pa

                                                  • mojito Hiszpanskie klimaty :). 23.01.07, 10:59
                                                    Yo! Pariss Amiga,

                                                    w "Fish!" jadlem dwa razy. Drugi pobyt byl rownie kulinarnie udany tak jak
                                                    pierwszy. Restauracja ma klimat. I lokalizacja pod mostem dodaje jej tez
                                                    swoistego uroku :).

                                                    Wczoraj w barze wdalem sie w "gadke-szmatke" z hermosa chica mexicana o
                                                    jasnym imieniu - Luz z Mexico City pracujaca w hotelu w Andaluzji na temat
                                                    kuchni meksykanskiej. Polecala goraco/caliente meksykanska
                                                    restauracje "Rosalinda" w Madrycie (Duque de Sesto, 40). Jej duze czarne
                                                    oczy nie potrafilyby mowic nieprawdy :). Jezeli czas mi pozwoli to zajrze
                                                    do "Rosalindy" w piatek.

                                                    Zaginiecie bagazu to nieprzyjemne wydarzenie. Ryczalt pieniezny nie
                                                    rekompensuje niedogodnosci. Szczesliwie mam to niefortunne wydarzenie
                                                    juz za soba.

                                                    Nasza Fortuna jest oszalamiajaco piekna :) www.powerball.com
                                                    Trzymajmy wiec mocno kciuki za pomyslne jutrzejsze losowanie. Buena suerte!

                                                    Sloneczne pozdrowienia z Roquetas de Mar,
                                                    19C aqui :),
                                                    Saludos,
                                                    m.
    • yganka Re: Baja California Sur. 23.01.07, 14:27
      mojito - dostales moj liscik...? mam nadzieje, ze hotel ci sie podobal, gdy go
      zobaczylam stalam jak oniemiala - ptaki, drzewa i wspaniala restauracja - tylko
      nie wiem czy droga - probowales? dziekuje jeszcze raz za pomoc i wiadomosci, z
      wydrukowanymi z forum "sciagawkami" przemierzylysmy cala te trase i teraz
      dzikuje wszystkim ze mimo przeciwnosci, o jakich slysze wlos nie spadl nam z
      glowy i wszystko sie dobrze skobczylo. viva la viva!
      • mojito Goracy powiew Meksyku :). 23.01.07, 20:15
        Hola Yga i Anka :),

        liscik Twoj dostalem. Potwierdzilem i podziekowalem na Twoim watku w poscie
        takim jak w temacie. Bylo mi bardzo milo. Hotel podobal mi sie bardzo. Zielen
        i ptaki i calosc :). Restauracja wbrew pozorom nie byla ruinujaca. O "oczko"
        drozsza niz znany Wam Cactus Jacks. W Jacku ceviche kosztowalo 70 peso a w
        hotelowej restauracji okolo 95 peso. Piwo bylo drozsze o 10 peso. A wiec o
        dolara wiecej. Kontynentalne sniadanie wlaczone w cene pokoju bylo pod palapa
        przy basenie. Papugi glosno komentowaly ranny wyglad gosci :).

        Macie moje uznanie i podziw nieklamany za zrobienie ciekawej meksykanskiej
        trasy w duecie/tandemie kobiecym. Gratulacje :).

        Arek,

        pociesz kolege, ze w jeszcze zimniejszej Minnesocie tez mieszkaja Meksykanie.
        Jest tam nawet konsulat meksykanski (trzydziesty piaty chyba w Stanach).
        Caballito con tequila o dos/tres absolutamente przy okazji :).
        Buen viaje!

        Saludos para todos Amigos,
        m.
        • yganka Re: Goracy powiew Meksyku :). 24.01.07, 14:44
          a to sie ciesze :) bo to bylo takie male sledztwo - nie wszystkim by sie
          spodobalo :) co do Cactus Jacks - ceviche bylo tam dobra, ale baaaardzo male. w
          Mazatlan poszlysmy wieksza zapoznana ekipa do palapy na pasazy nadmorskim i tam
          dostalysmy cale talerze ceviche, mimo iz juz zamykali - zrobili nam prawdziwa
          uczte! to jest Mexico... dzieki za podziw, na pewno byloby nam trudniej bez
          pomocy forumowej i wsparcia...
          • mojito Przeprawy promowe. 28.01.07, 18:31
            Yganka,

            opisz Wasze przeprawy promowe z Topolobampo do Pichilinque (La Paz)
            i z Pichilinque do Mazatlan. Nigdy nie wiadomo kiedy takie informacje
            moga sie przydac :).

            Porcja ceviche w Cactus Jack`s jest rzeczywiscie przymala :). Spokojnie
            mozna by bylo zjesc dwie takie porcje. W malej restauracji przy plazy
            w Puerto Los Cabos zjadlem ogromna porcje ceviche z zupa gratis plus dwa
            piwa za ta sama cene.

            Salud!
            m.
            • arekch77 Mojito - dzięki za pomoc 03.02.07, 00:24
              Witaj mojito,

              Dzieki za pomoc przy planowaniu podróży do OKC. Oczywiście wypróbowałem
              Cattlmen's Steakhouse i to było to! Zamówiłem "Wybór Prezydenta", czyli to co
              jadł G. Bush podczas wizyty w tej restauracji. Wspaniały T-Bone, mmm..

              Co do meksykańskich restauracji to nie trafiliśmy na dobrą. Najpierw
              odwiedziliśmy coś co wygląda na jakąś sieć, nazywa się Taco Bueno. Jak się
              okazało, jest to podróbka Taco Bell. Porażka, nic to wspólnego z prawdziwymi
              tacos to nie miało. Następnie wybór padł na "Alfredo's Restaurant", i tam już
              było lepiej ale też nic nadzwyczajnego. Jednak nie ma to jak restauracje w DF :)

              Pozdrawiam!

              Arek
              • mojito Takie sobie Taco :). 03.02.07, 05:13
                Hola Arek,

                de nada. Ciesze sie, ze T-bone wypalil :). I to byl glowny cel Twojej
                podrozy :). Z meksykanskimi restauracjami w Stanach uwazam i bacznie sie
                im przygladam. Unikam tych z "Taco" w nazwie. Wiekszosc mi znanych to masowa
                podrobka. I moga zniechecic do oryginalnej kuchni meksykanskiej. Samo "taco"
                zdecydowanie lepiej smakuje w Meksyku. W Polsce mialem kiedys w Warszawie
                przypadek w chinskiej restauracji - zapytalem o szefa kuchni i okazalo sie,
                Polacy odkupili business a szefem kuchni jest Kowalski :). Nie ukrywalem
                swojego rozczarowania. Jedzenie bylo jakies niechinskie. Uczciwiej byloby
                informowac, ze to chinska restauracja z cala niechinska (polska) zaloga :).
                Wyjasniano usprawiedliwiajaco, ze Polak rok pracowal z szefem kuchni z Chin.
                Ale roznica w kuchni byla taka jak miedzy tylko ubranym a dobrze ubranym :).
                Z sentymentem stwierdze, ze nie zjadlem nigdy zle w Distrito Federal.
                Nawet dwie polskie restauracje w DF zrobily na mnie duze wrazenie :).

                Salud!
                m.
                  • pariss1 Re: Goracy meksykanski pocalunek Fortuny :). 08.02.07, 08:11
                    Hola Mojito!

                    Dzieki za kolejny los :) Czytalam o tym nastepnym szczesliwcu. O tym co wygral
                    23 mln to pisali u nas w gazecie nawet! A jak Twoje suerte? Jestes juz
                    milionerem? ;)

                    -12 C mowisz? brrr....tyle mniej wiecej mnie pewnie czeka w najblizszych dniach
                    bo wyjezdzam do rodziny w lomzynskie. Pozostanie mi wspomaganie tequila w
                    polskim wydaniu ;) W Gdyni tylko kolo 3 C i wieje dzisiaj. Nie jest zle jak na
                    zime.
                    Kartki jeszcze nie doszly ...czekam...

                    Myslisz o meksykanskim sloncu? Czyzby kolejna wyprawa sie szykuje?

                    Pozdrowka z Gdyni
                    Pariss
                    • mojito Re: Goracy meksykanski pocalunek Fortuny :). 10.02.07, 04:50
                      Buenos dias Pariss!

                      Mi suerte? Ogolnie jest :). W totku jednak stoje razem z innymi
                      w kolejce do randki z kaprysna Fortuna. Moze Ty bedziesz miala
                      wiecej szczescia :)? Twoje numery na jutro www.powerball.com
                      08 22 29 43 50 PB 29. Otra vez - buena suerte!

                      Jutro po poludniu jade do Atlantic City sprawdzic "mi suerte" w kasynie.
                      Jezeli rozbije bank to moj nastepny post bedzie w poniedzialek z Meksyku :).
                      U mnie dzisiaj sie ocieplilo :). Jest minus osiem. O meksykanskim sloncu mysle
                      teraz szczegolnie intensywnie. Niestety, tylko na myslenie moge sobie pozwolic.

                      Poczta meksykanska ma nienajlepsza opinie. Zapracowala sobie na nia :).
                      Korespondencja idzie roznie. Najczesciej wolno. Zdarzaly sie mi przypadki
                      rekordowego dostarczenia kartek ale wiekszosc, niestety, szla dlugo.
                      Niektore ciagle jeszcze ida i ida. Pewnie odpoczywaja po drodze :).

                      Baw sie dobrze na wyjezdzie,
                      pozdroofka,
                      m.

                      • pariss1 Atlantic City - prize 14.02.07, 13:11
                        Hola!

                        I jak szczescie w Atlantic City, dopisalo? Jestes w Meksyku?

                        Ja wrociłam z -18 C a wczoraj juz byla szklanka na drodze i marznący deszcz.
                        Chociaż prawdziwy sniego widzialam i to w jakich ilosciach! Wyjazd sie udal,
                        robilam paczki i czwartek mam z glowy, juz nie moge na nie patrzec. W Meksyku
                        tez maja tłusty czwartek? W Anglii jest np. we wtorek w Shrove Tuesday -
                        Pancake Day.

                        W telewizji podawali w wiadomosciach, ze jakis wariat zastrzelil dwie osoby w
                        restauracji w Filadelfii i byla jakas strzelanina w innym miescie . Mam
                        nadzieje, ze jestes caly i zdrowy ;)

                        Pozdrówka z ciepłej dziś Gdyni :)

                        • mojito Atlantic City B.C. (Before Casinos :). 15.02.07, 03:56
                          Yo! Pariss!

                          Na pieszczoty meksykanskiego slonca bede musial cierpliwie poczekac :).
                          W AC przygralem to co zalozylem, ze moge rekreacyjnie przegrac. Gralem
                          w black-jacka (nasze oko) i elektronicznego pokera. Jest powiedzenie -
                          "Opuscilem kasyno AC z mala fortuna - przyjechalem z duza" :). W AC czas
                          okresla sie na Anno Domini B.C. (Before Casinos). Czasy B.C. pokazuje
                          klasyk filmowy z Burtem Lancaster i Susan Sarandon - "Atlantic City".

                          To super, ze wyjazd sie Tobie udal. Paczkow nie jadlem od lat.
                          Tutejsze "donuts" z dziura nawet nie zblizaja sie do tych ktore pamietam
                          z Polski. Sadze, ze w Meksyku maja Tlusty Wtorek ale nie jestem pewien.
                          W Stanach jest nowoorleanski Mardi Gras. W Brazylii karnawal w Rio konczy
                          sie rowniez we wtorek. Chyba tylko Polacy i Niemcy przeciagaja karnawal do
                          czwartku.

                          Smiertelny incydent w miescie mial miejsce podczas zebrania inwestorow.
                          Niezadowolony z wynikow finansowych inwestor zastrzelil trzech wspolnikow
                          i ciezko ranil czwartego. Po wymianie strzalow z policja zastrzelil sie.
                          Inny incydent mial miejsce w Salt Lake City - stan Utah.

                          Pogoda ohydna. Minus siedem C. Wieje porywisty i przeszywajacy wiatr.
                          W ciagu dnia padal snieg i zamienial sie w brudna wilgotna bryje.
                          Siostra mojego kolegi leciala dzisiaj w zareczynowa podroz do Cancun
                          i po prawie osmiu godzinach siedzenia w samolocie w Nowym Jorku lot
                          zostal odwolany. Moze to i dobrze, ze w kasynie nic nie wygralem :).

                          Moze cos juz za godzine? Twoje numery na dzisiejsze losowanie
                          www.powerball.com : 08 23 25 43 48 PB 20 i 08 16 20 37 46 PB 34.
                          Good luck!

                          Wolno i niesmialo pojawiaja sie kartki z Meksyku. Jest wiec szansa, ze
                          wkrotce dotra do Gdyni :).

                          Saludos from Philly,
                          m.
                          • pariss1 Kartki z Mexico :)))) 15.02.07, 19:29
                            Hoooola!!!!!

                            Znowu buzka mi sie usmiechala jak wracalam z pracy. Dwie kartki jednoczesnie
                            dzisiaj dostalam! Jedna i druga bardzo ładna - Los Arcos z bliska i na żywo
                            pewnie jest jeszcze piękniejszy. Znowu stoja sobie w zasiegu mojego wzroku-
                            moze jeszcze wydobeda z siebie troche sloneczka ;) Dzisiaj mi sie przyda bo
                            chyba moje ostatnie minusowe temperatury zaczely "dzialac" i rozgrzewam sie
                            herbatka z nalewka.
                            Jedno mi nie daje spokoju. Cena na znaczkach mianowicie. 14,50 $????!!!!
                            Wiedziales kiedy nie wygrac w AC, siedzenie w samolocie 8 godzin to nic milego:(

                            A pączka to musisz zjesc chocby to donuts byl, to zapewnia dostatek. Ja jednak
                            skusilam sie na 1, presja otoczenia po prostu ....hi..hi..

                            Dziekuje za losy :))

                            Lece sie kurowac, pa
                            Pariss
                              • mojito Re: Kartki z Mexico :)))) i paczki. 16.02.07, 03:01
                                Yo! Amigos,

                                mam wiec szacuneczek do poczty meksykanskiej. Nierychliwa ale skuteczna :).
                                Moze to wina samych kartek, ze cieplego klimatu opuscic nie chcialy.

                                Pariss, tak jak napisal Arek oznaczeniem peso w Meksyku jest symbol $.
                                Aby nie mylilo sie to turystom czasami dodaje sie przed tym symbolem
                                litery MN (moneda nacional). Nigdy nie udalo mi sie z cala pewnoscia
                                dowiedziec ile kosztuje znaczek na kartke do Europy i do Stanow. Za kazdym
                                razem dostaje inne odpowiedzi. Dzisiejsza wymiana dolara do peso wynosi
                                1 USD = 10.972 MXN (symbol meksykanskiego peso).

                                Zaniepokoilas mnie tym powiazaniem paczka z pomyslnoscia :). Paczka nie
                                znalazlem ale zjadlem dwie swoje ulubione "cinnamon sticky buns". Lubie
                                kombinacje z rodzynkami i cynamonem tylko to klejenie sie buleczki do palcow
                                "sticky" mi nie odpowiada. Zobaczymy czy przyniosa mi szczescie poniewaz w od
                                soboty do poniedzialku bede w Las Vegas. Aby miec absolutna pewnosc "suerte"
                                zjem jeszcze dwie cynamonowe drozdzowki jutro.

                                Zobacz co sie dzieje tutaj www.powerball.com Losy, Tobie i sobie,
                                kupie jutro. Moze wiec Meksyk juz w przyszlym tygodniu :). Ole! Ole!

                                Hasta luego,
                                m.
                                • mojito W poszukiwaniu slonca :). 16.02.07, 20:24
                                  Pariss, Fortuna meksykanska w zalaczeniu www.powerball.com
                                  Twoje numery: 02 22 31 46 52 PB 03 i 02 13 18 25 27 PB 25. Buena suerte!

                                  Filadelfia - (-4C), Las Vegas - (21C), Acapulco - (28C). Ehhh...

                                  Milego i slonecznego weekendu zycze,
                                  m.
                                  • pariss1 Niespodzianka :)))) 16.02.07, 23:25
                                    Oj Mojito!!! :)))))))))))) Ale niespodzianka !!!! Dzis dostalam duplikat via
                                    USA :)) Super! a do tego jakie tempo niesamowite. Piekne dzieki za wszystkie
                                    kartki, wczoraj z tego wszystkiego to zapomnialam podziekowac taka ze mnie
                                    gapa.

                                    Z tymi $ to tak sie domyslilam ale wolalam sie upewnic u ekspertow ;)

                                    "Cinamon sticky buns" brzmi niezle i calkiem kalorycznie wiec pomyslnosci nie
                                    powinno Tobie zabraknac. O to wlasnie chodzi zeby zjesc cos kalorycznego a w
                                    Polsce to wlasnie paczki i faworki. Moze dlatego ze smazone w tluszczu? Przed
                                    postem jak znalazl na zapasy tu i tam ;)

                                    Las Vegas mowisz? Niezle. Stamtad niedaleko juz do Kanionu, prawda? Zycze Tobie
                                    duuuuzo szczescia w grze, tylko nie zapomnij sie zameldowac tutaj z wygrana...
                                    Niech Tobie troche pozazdroscimy kolejnego wyjazdu do Mexico!

                                    Milego i mocno "zielonego" weekendu...cieplego chyba nie musze Tobie zyczyc bo
                                    na pewno bedzie :)

                                    Pozdrówka i jeszcze raz dziekuje za kartki, i za losy ..
                                    Pariss

    • andriusza82 Re: Baja California Sur. 19.02.07, 02:57
      Mexico bardzo przyblizyl nam Wojtek C w swoim rewelacyjnym programie, ale widze
      ze pomijac tak publiczna osobe, tu na tym forum niektorzy wykazali sie tez
      niesamowita wiedza :-)Arek, Mojito i AntekWielki to od razu widac starzy
      bywalcy i wielbiciele Mexico. Antek Twoje reportaze, urozmaicone zdjeciami to
      jest normalnie rewelka :-) Mexico mnie interesuje, troche ze wzgledu na moje
      studia jezykowe, hiszpanski i portugalski ale tez jezyki zblizone. niedawno
      dostalam piekna lekcje interpretacji potocznego jezyka, sensacja! prosze o
      wiecej, to jest naprawde bardzo potrzebne tym bardziej, ze wybieram sie do
      Meksyku w listopadzie. Mojito czy kartki wysylasz wszystkim, czy tylko swoim
      wielbicielkom ? tez chetnie bym dostala ladna kartke z Meksyku, bo reklamowki z
      biur podrozy to nie to samo :-)
      pozdrawiam
      • pariss1 Re: Baja California Sur. 19.02.07, 14:58
        Hola Andriusza!

        Tez ogladam Cejrowskiego co tydzien. Sama muzyka nastraja pozytywnie na caly
        dzien. Ja niestety tylko ogladam bo o Meksyku tylko marze....
        Na tym forum takimi "cejrowskimi" to sa wlasnie jak wspomnialas Arek, Mojito i
        Antek Wielki. Maja to szczescie ze bywaja tam dosc czesto i maja w sobie chec
        podzielenia sie ta wiedza.
        Zazdroszcze Tobie znajomosci hiszpanskiego. Mi nauka jakos nie wyszla, ale
        wiem, ze gdybym miala tam jechac to nauczylabym sie chyba bez mrugniecia okiem.
        Z jakiego miasta jestes?

        Mojito, PB nie wypalil tym razem. Cos podejrzane sa dla mnie te wygrane w
        Carolinie ;)

        Pozdrawiam,
        Pariss
        • arekch77 Re: Baja California Sur. 19.02.07, 15:22
          Hej dziewczyny,

          Dziękuję za uznanie oraz porównanie z W. Cejrowskim. Próbowałem kiedyś go
          namówić do wyrażania opinii na naszym forum, ale ma on jakiś zadawniony uraz do
          GW i nie chce nawet się zbliżać do czegokolwiek wspólnego z Agorą :)

          Andriusza, jeżeli chcesz parę kartek to daj na priv jakieś namiary dokąd mają
          dotrzeć :)

          pozdrawiam!
          • andriusza82 Re: Baja California Sur. 19.02.07, 20:38
            Hola Amigos,
            Arek dzieki stokrotne, zaraz wrzuce adres :-)Pariss ja jestem z Warszawy, ale
            studiuje w zupelnie innym miescie. To taki przypadek, ale wcale nie zaluje bo
            przy okazji poznalam swietnych ludzi. Napewno latwiej nauczyc sie jezyka przez
            bezposredni kontakt, ale nie zniechecaj sie, zawsze jak sie uczysz to cos w
            glowie zostaje.
            Arek to Ty znasz Wojtka osobiscie ? zazdroszcze :-)czy on jest taki jak sie
            pokazuje w telewizji ? czy to troche taka gra ? mysle, ze pisanie na forum
            byloby dublowaniem tego co juz opisal w swoich ksiazkach i pokazuje w
            reportazach. takie rozmienianie sie na drobne ;-)
            no i powtarzam prosbe o potoczny jezyk.
            pozdrawiam
            Andrea
            • arekch77 Re: Baja California Sur. 19.02.07, 21:52
              Andrea,

              nie, nie znam W.C. osobiście, jedynie korespondowaliśmy poprzez e-mail. A co do
              dublowania jego reportaży, to ja wiem? Na swojej stronie internetowej też
              prowadzi forum, tu nie chce gdyż - cytuję - "jakiekolwiek wchodzenie na teren
              GW mi nie odpowiada".

              Język potoczny, masz na myśli albures? Jeżeli tak to zaraz wrzucę jakiś nowy
              tekst :)

              Pozdrawiam!
              • mojito Sen nocy zimowej o hacjendzie :). 20.02.07, 06:34
                Pariss,

                banku w Las Vegas nie rozbilem :(. Fortuna stala obrocona do mnie plecami :).
                www.bellagio.com Na pocieszenie obejrzalem muzyczny balet fontan przed
                hotelem/kasynem. Pozostala nam na razie www.powerball.com
                Twoje numery na srode:
                06 11 37 41 53 PB 42,
                03 04 10 24 43 PB 10. Powodzenia :).

                Andrea,

                :). Kartki wysylam na zyczenie. Wrzuc swoj adres do mojej e-skrzynki.
                Zyczenie juz mam :). Zostala mi jeszcze jedna kartka z Meksyku i moge
                ja wyslac Tobie via Stany. Do nastepnej mojej wizyty w Meksyku.
                Dziekuje za uznanie.

                Salud para todos!
                m.
                • pariss1 Re: Sen nocy zimowej o hacjendzie :). 20.02.07, 21:38
                  Hola!

                  Tak tak .....hacjenda by sie przydala. Z jakims chico Mexico ;)

                  Mojito ja nie wiem jak Ty mogles chciec wygrac w taakiej scenerii. Przeciez tam
                  nie mozna sie chyba skupic. Ja bynajmniej nie moglabym, bo moje oczy za duzo
                  chcialyby zobaczyc. Ogladnelam sobie te kawalki z fontanna. Świetne!
                  Czekam wiec do srody az pileczki odpowiednio sie zatocza. Gracias :)

                  Arek szkoda, ze Cejrowski ma jakis uraz do gazety. Byloby milo. Ma rownie
                  dowcipne i trafne komentarze jak Wy.

                  Widzisz Andriuszka ilu chetnych na wyslanie kartki? Chyba na zadnym forum nie
                  jest tak fajnie jak w Mexico, prawda?

                  Pozdrówka dla wszystkich :)
                  Pariss

                    • mojito Re: Sen nocy zimowej o hacjendzie :). 24.02.07, 07:57
                      Hola Pariss,

                      w Las Vegas podobaloby sie Tobie europejskie kasyno/hotel
                      www.venetian.com z replika Placu Sw. Marka z gondolami
                      przykryte kopula z blekitnym wloskim niebem zmieniajacym
                      komputerowo zabarwienie w zaleznosci od pory dnia.
                      Mozna usiasc na placu na lawce lub we wloskiej kawiarni
                      i pijac wolno espresso ogladac stojacego nieruchomo mima :).
                      Mozna rowniez to robic plynac gondola i sluchajac serenady
                      "weneckiego" gondoliera :).

                      Ostatnim otworzonym super kasynem/hotelem jest www.wynnlasvegas.com
                      W obu przypadkach kliknij na Entertainment. Warto :).

                      Pisze o nich dlatego poniewaz byc moze juz w niedziele bedziesz sie pakowala
                      i leciala przez Las Vegas do swojej meksykanskiej "hacienda" :).
                      Twoje numery na dzisiaj:
                      03 27 28 32 54 PB 36,
                      25 35 48 51 55 PB 12. www.powerball.com Buena suerte!

                      Hace frio! Hay una temperatura de menos cinco grados.

                      Saludos!
                      m.

                      • pariss1 Re: Sen nocy zimowej o hacjendzie :). 24.02.07, 19:26
                        Hej!

                        Na pewno by mi sie podobało. Choćby mały spacer tam. Nie mowiac o tych pieknych
                        pokojach. Kiedys na Discovery ogladalam program o Las Vegas i ten wenecki
                        hotel/kasyno byl miedzy innymi pokazany dosc szczegolowo. Zreszta tam wszystko
                        jest imponujace.
                        Gdyby powerball dal mi to szczescie to i tak najpierw spakowalabym sie w 5
                        minut do Meksyku bo to priorytet, na drugim miejscu niech bedzie Las Vegas żeby
                        bylo za jednym razem w tych samych rejonach świata.

                        U nas temperatura rano kolo -8 C w dzien -5 C i wiatr, ale podobno idzie
                        ocieplenie....

                        Tobie tez zycze szczescia w powerball ;) i dziekuje...

                        Andriusza zagladaj w miare mozliwosci....jutro Cejrowski :)))

                        Pozdrawiam
                          • mojito Re: Sen nocy zimowej o hacjendzie :). 25.02.07, 17:26
                            Pariss,

                            gracias :). U mnie tez "nada y cero". Moze w srode Seniora Fortuna wroci
                            do nas www.powerball.com ? A Cejrowski wroci do niedzieli z Afryki
                            dla Ciebie do Meksyku :).
                            Na pocieszenie www.homepage.mac.com/helipilot/PhotoAlbum31.html

                            Pozdowienia,
                            m.
                            • pariss1 Viva Las Vegas! :) 27.02.07, 18:58
                              Mojito!!! :))))))))))))

                              100 uśmiechów dla Ciebie z podziekowaniami za kartke, ktora dzis dotarla. Mila
                              niespodzianka. Szczegolnie ze mnie "pokrecilo" lumbago i siedze w domu :(

                              Zdjecia ogladnelam, niektore zapisalam do swojego folderu pn. Mexico ;)
                              Niesamowite te domki dla biedniejszej ludnosci (nie pamietam nazwy miasta),
                              dobrze, ze napisal, ze to naprawde zdjecie bo wygladaja jak poukladane klocki
                              albo jak makieta osiedla.

                              Snieg zginal ....mam nadzieje, ze juz na zawsze w tym sezonie :)

                              Pozdrawiam serdecznie,
                              Pariss
                                • pariss1 Re: do Pariss i Mojito 28.02.07, 10:02
                                  Hola Arek!

                                  He he ludzie to potrafia byc roztrzepani. Dobrze, ze sprawdzil swoj los
                                  czytajac gazete. Pewnie jest wielu takich, ktorzy otarli sie o bogactwo. Czesto
                                  przeciez slyszy sie o tym, ze ktos nie zglosil sie po wygrana.

                                  Pozdrowka :)

                                  • mojito Mucho dinero :). 28.02.07, 17:16
                                    Hola Amigos,

                                    taka historia nam sie nie zdarzy :). Prawda, Pariss? Swoje numery
                                    sprawdzam uwaznie natychmiast. I ide do ... pracy :). W ciagu roku
                                    nalezy zglosic sie po wygrana. I mimo takiego czasu kilka wygranych
                                    rocznie pozostaje nieodebranych. Byc moze z lenistwa byc moze z braku
                                    miejsca na gotowke :).

                                    Pariss, na lumbago najlepsze jest slonce. Meksykanskie na pewno nie
                                    zaszkodzi. Zobacz tutaj www.powerball.com Losowanie dzisiaj!
                                    Twoje numery komputerowo wybrane (istnieje opcja wybrania swoich):
                                    03 16 23 27 36 PB 03,
                                    03 19 26 30 38 PB 15. Szybkiego powrotu do dobrej formy zycze.

                                    Pomyslalem, ze skoro wszystkich nas laczy sympatia do Meksyku moglibysmy
                                    utworzyc loteryjny fundusz meksykanski :). Na przypadek gdyby urocza
                                    Fortuna zechcialaby sie usmiechnac do nas szeroko meksykanskim sloncem.
                                    Pariss bylaby Glownym Rachmistrzem - sprawdzalaby numery, rejestrowala
                                    wygrane i dzielila duza kase wsrod uczestniczacych. Arek moglby byc
                                    Ministrem do spraw Krolestwa Meksyku. Ja odpowiadalbym za logistyka
                                    kupowania i umieszczania jednego losu na forum. Numery moglyby byc
                                    wybrane komputerowo lub gdyby kogos swedziala dlon - moglby podac swoje.
                                    Numery moglyby byc ciagle te same lub za kazdym razem inne. Wszyscy Forumowicze
                                    ktorzy zarejestruja sie nickiem na watku "mucho dinero" beda brali udzial
                                    w demokratycznym podziale ewentualnej kasy. Nowa loteria mialaby miejsce
                                    rownolegle z prywatna nalezaca obecnie do Pariss :). Jezeli w naszym statucie
                                    zadeklarujemy wydanie polowy wygranych "dinero" w Meksyku to byc moze mamy
                                    walczaca szanse uzyskania dotacji od rzadu meksykanskiego lub przynajmniej
                                    dozywotniego bezplatnego przelotu liniamii Mexicana i AeroMexico z 75%
                                    znizka na wszystkie hotele. Moze rzad dorzuci tez jedno "taco" dziennie
                                    i trzy margarity na twarz :). Rozmarzylem sie...

                                    Co o tym sadzicie? Moze jakies poszerzajace sugestie?

                                    Z loteryjnym napieciem pozdrawiam Wszystkich,
                                    m.
                                    • pariss1 Re: Mucho dinero :). 28.02.07, 22:54
                                      Hi Mojito!

                                      Taka przygoda z nieodebrana wygrana na pewno nam sie nie zdarzy. Nie ma takiej
                                      mozliwosci. Ja tez zawsze sprawdzam...i marze zeby powiedziec w pracy mojej
                                      szefowej "Teraz mi to lotto" (w polskiej reklamie Toto Lotka facet spozniony do
                                      pracy tak wlasnie powiedzial swojemu szefowi jak wygral).

                                      Jesli chodzi o wspolne granie w powerball to ja jestem jak najbardziej - ZA!
                                      Nic dodać nic ujac. W koncu juz nie raz w historii powerball wygrywaly grupy,
                                      ktore graly razem w pracy na przyklad. A moze ktos ma jakis system? albo
                                      szczesliwe liczby?
                                      Byloby super "zaistniec" chociaz na chwile na stronie powerball :))))

                                      Pozdrowionka....a moze ja juz jutro bede milionerka?

                                      Aha! Jakby co, to nominacje na Glownego Rachmistrza przyjmuje, i to z wielka
                                      radoscia :)



                                      • mojito Re: Mucho dinero :). 01.03.07, 00:40
                                        Yo! Pariss,

                                        znam ta reklame z mi-lottaniem :). Bardzo mi sie podoba. W Stanach jest
                                        odpowiednik: facet stoi tylem do sciennej mapy i rzuca lotke za siebie.
                                        Wyciaga ja z mapy i mowi - wezme sweter, moze byc w nocy chlodniej :).

                                        Zorganizowany hazard uruchomimy gdy Arek wyrazi zgode :). Jest gospodarzem
                                        forum i powinien wiedziec o wiekszych obrotach gotowka :).

                                        Zycze powodzenia w losowaniu. To juz za cztery godziny. Buena suerte!

                                        Pozdroofka,
                                        m.
                                        • arekch77 Re: Mucho dinero :). 01.03.07, 20:05
                                          Jeżeli chodzi o większe obroty gotówką to jak najbardziej :)

                                          Z przypisanego mi tytułu wnoszę iż moim zadaniem będzie obalenie republiki, obu
                                          prezydentów i ustanowienie monarchii??

                                          :))
                                          • mojito Re: Mucho dinero :). 01.03.07, 20:41
                                            Pomylilem tytul Estados Unidos Mexicanos z Krolestwem Inkow :).
                                            Jestem przeciwnym obalaniu kogokolwiek. Ale "Rincon Polaco" w ladnym
                                            miejscu nad oceanem mozna byloby zalozyc. Jest z czym www.powerball.com
                                            Zaczniemy wiec od soboty. Moze tytul Nadzwyczajny Doradca Forum do spraw
                                            Meksyku podoba sie Tobie bardziej :)))?
                                                • mojito La Hacienda. 07.03.07, 03:20
                                                  Yo! Pariss,

                                                  wygraj, kup hacjende i zostan Srta (Seniorita) Hacendada :).
                                                  Twoje numery na jutro:
                                                  07 20 36 43 47 PB 09,
                                                  17 20 27 41 52 PB 30. Powodzenia.

                                                  :),
                                                  m.
                                                  • pariss1 Re: La Hacienda. 07.03.07, 18:48
                                                    Hej Mojito!

                                                    Wlasnie napisalam wyzej, ze ide sobie pomarzyc dalej co kupie, bo przeciez na
                                                    wszystko starczy z taka kasa. Nie ma oczywiscie wątpliwosci, ze hacjenda to nr
                                                    1. Najpierw jednak na miesiac pojade do Meksyku na rozeznanie terenu i wybor
                                                    najlepszego miejsca, z plażą z białym miałkim piaskiem, turkusową ciepłą wodą i
                                                    palmami :)

                                                    Tobie też życze powodzenia i szczescia. Bardzo dziekuje za kupony,
                                                    Pozdrówka ;)
                                                  • mojito Re: La Hacienda. 10.03.07, 17:48
                                                    Hola Pariss,

                                                    Twoje dzisiejsze numery "hacjendowe" :):
                                                    11 17 22 37 46 PB 14,
                                                    11 17 30 40 41 PB 17. Powtorka dwoch tych samych numerow to nie pomylka.
                                                    Tak wybral komputer. Powodzenia.

                                                    Andrea,

                                                    wpisz sie na watek funduszu meksykanskiego. Zobacz tutaj
                                                    www.powerball.com Gora pieniedzy. Dlon mnie znowu
                                                    swedzi :).

                                                    Pozdrowienia,
                                                    m.
                                                  • andriusza82 Re: La Hacienda. 12.03.07, 02:48
                                                    Pieknie :-)dostalam druga kartke, bardzo dziekuje :-)
                                                    Mojito dzieki, ja myslalem ze to dla starych bywalcow tylko a ja zaden bywalec.
                                                    lece do Mexico w listopadzie, wiec moze wtedy sie dolacze. Mysle, ze bede miala
                                                    wiecej do powiedzenia ;-)
                                                    pozdrawiam
                                                    Andrea
                                                  • arekch77 Re: La Hacienda. 12.03.07, 09:51
                                                    Hej Andrea,

                                                    Wysłałem Ci dwie kartki już prawie dwa tygodnie temu, jeszcze nie dotarły? Jak
                                                    poczta je zgubiła to będzie niedobrze, bo już więcej nie mam :(
                                                  • pariss1 Re: La Hacienda. 13.03.07, 19:55
                                                    Hej Andrea!
                                                    Dopisz sie koniecznie. Moze akurat sie uda i Twoj pobyt w listopadzie
                                                    przedłużysz sobie do miesiąca lub dwóch ?
                                                    Ja np. nie byłam nigdy w Meksyku, to jest tylko moje marzenie a mimo to
                                                    wpisałam sie do funduszu.
                                                    Nie trać czasu :) Pozdrówka
                                                  • andriusza82 Meksykanska wyprawa :). 18.03.07, 23:26
                                                    To ja sie pochwale :-)
                                                    Zbieram informacje, czytam Cejrowskiego i oczywiscie Was tutaj na forum. Nie
                                                    wiem czy czas najlepszy na wyprawe, bo wybieram sie w listopadzie nawet nie
                                                    chce sluchac, ze moze nie najlepiej wybralam. Podobno moze juz byc bardzo
                                                    goraco ? Nie mam innej mozliwosci wiec albo listopad albo wcale. Mam caly
                                                    miesiac i takie oto moje plany:
                                                    Samolotem do Mexico City, na zwiedzanie dwa moze trzy dni tylko, tez bym
                                                    chciala zobaczyc ruiny w Teotihuacan, ktore sa niedaleko. Potem po kolei Puebla
                                                    > Oaxaca > Monte Alban. Dwa do czterech dni w San Cristobal de Las Casas i
                                                    Palenque, potem Yukatan i Merida. Dalsza trasa w strone Caribbean Coast,
                                                    Chichen Itza > Cancun > Tulum. Malo mam informacji o Chetumal ale jest po
                                                    drodze, wiec pewnie tez sie tam zatrzymam. Takie byly moje plany poczatkowe,
                                                    potem je rozbudowalam i przerazona jestem ze mam tak malo czasu, bo bardzo bym
                                                    chciala jeszcze wiecej zwiedzic. Dalej oczywiscie Belize i wyspa Caye Caulker.
                                                    Nad wyspa sie ciagle zastanawiam, bo lubie nurkowac i obawiam sie jak sie
                                                    zatrzymam, to juz dalej sie nie rusze. Z Belize nie jest daleko i bardzo bym
                                                    chciala zobaczyc ruiny w Tikal, w Guatemali, jak mi starczy jeden dzien to
                                                    swietnie, jak nie to zrezygnuje. Co myslicie ? Moze cos dodac jeszcze do mojej
                                                    trasy albo zmianic ? Ogolne informacje o wypozyczaniu samochodu, noclegach,
                                                    lekarstwach, potrawach mam od Was - forum to najlepsza informacja :-)
                                                    pozdrawiam Andrea
                                                  • mojito Re: Meksykanska wyprawa :). 19.03.07, 21:17
                                                    Hola Andrea,

                                                    listopad jest "bien" :). Kalendarzowo konczy sie sezon deszczowy/huraganowy
                                                    i Meksyk spokojnie i sucho bedzie czekal na Twoj przylot :).

                                                    Plan masz piekny i ambitny. Jest do zrobienia. Rozwaz jednak polaczenie
                                                    zwiedzania Meksyku ze swoja podwodnia miloscia - scuba diving. Jezeli
                                                    obejrzysz Teotihuacan, Palengue, Chichen Itza, Coba i Tulum to bedziesz
                                                    miala duzo wrazen archeologicznych na jedna wizyte. Po zrobieniu petli
                                                    mozesz zatrzymac sie na Cozumel ( www.islacozumel.net/services/
                                                    i stad zrobic sobie jednodniowe wyprawy do C-I, Coba i Tulum.
                                                    Wyprawe poza Tulum mozesz sobie odlozyc do nastepnego razu. Chetumal nie
                                                    ma interesujacej opinii. Jest glownie punktem tranzytowym do Belize.
                                                    Podczas weekendow zaludnia sie sie turystami z Belize ktorzy wykorzystuja
                                                    nizsze lokalne ceny niz w Belize. Jezeli tylko scuba diving caignie Ciebie
                                                    do Belize to Cozumel nie rozczaruje Ciebie na pewno. Cozumel jest rowniez
                                                    swiatowa mekka pasjonatow nurkowania. Bedziesz miala wiecej czasu na
                                                    nurkowanie i pobyt w Meksyku. Gwatemalski Tikal mozesz sobie odlozyc na
                                                    nastepna okazje :).

                                                    Ze swojej strony moge Ciebie zaopatrzyc w miare szczegolowe mapy Yukatanu,
                                                    Belize i Gwatemali. Dorzuce przewodnik "Diving & Snorkeling in Cozumel".
                                                    Calosc nieodplatnie z sympatii do sympatykow Meksyku. Moge to wyslac
                                                    wkrotce a moge wyslac w lecie z Polski.

                                                    Pozdrowienia,
                                                    m.
                                                  • mojito Meksykanska hacjenda. 28.03.07, 05:34
                                                    Pariss,

                                                    byc moze dzisiaj www.powerball.com i nastepnie
                                                    www.losarbolestulum.com lub www.cesiak.org
                                                    Twoje numery:
                                                    15 17 22 31 49 PB 42,
                                                    08 19 33 34 45 PB 27. Buena suerte!

                                                    Salud!
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Meksykanska hacjenda. 30.03.07, 19:26
                                                    No nic :( czekam dalej oczywiście. Jak w środę myłam okna to tak sobie marzyłam
                                                    żeby to był ostatni już raz ....a tu nic, trzeba będzie sie jeszcze trochę
                                                    pomęczyć w życiu.

                                                    Pozdrowionka i dziękuję :)
                                                  • mojito La ventana :). 31.03.07, 19:29
                                                    Moze wiec dzisiaj, Pariss? www.powerball.com
                                                    Twoje numery:
                                                    21 36 44 46 48 PB 37,
                                                    05 29 39 45 48 PB 33.
                                                    Przy odrobinie szczescia nigdy juz nie dotkniesz okna (la ventana :).

                                                    Good luck,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: La ventana :). 31.03.07, 21:57
                                                    Oj bardzo bym chciala zeby padly chociaz 3 numery , to juz pewnie cos.
                                                    Starczyloby moze na Meksyk. A wtedy to juz sobie moge myc te okna...hi..hi..
                                                    Trzymam kciuki za swoje i za "forumowe" piłeczki.

                                                    Wiesz jaka u nas juz piekna wiosna? Normalnie nie wierze ,ze na poczatku
                                                    kwietnia ludzie chodza juz w wiosennych plaszczykach i rzeczach. Chociaz rano
                                                    jest okolo 3 C tylko.
                                                    A o Ekwadorze i Wyspach Galapagos poczytam sobie dopiero w lipcu bo bedzie
                                                    przewodnik w Gazecie W. :)) Dzisiaj byl Nepal, ale nie mam czasu ostatnio na
                                                    czytanie :( i tylko przejrzalam obrazki.

                                                    Pozdrawiam i dziekuje za losy :)
                                                  • pariss1 Re: La ventana :). 01.04.07, 15:56
                                                    Witaj Mojito!

                                                    Ale dzień! Zakupy, zakupy, zakupy...znowu kupiłam nie to po co pojechałam :)))
                                                    Wygranej nie ma, ale może na święta Fortuna będzie łaskawsza?
                                                    Jesli moge to podam Tobie moje swiateczne numery bo pozniej wyjedziesz i moge
                                                    nie zdążyć : 9, 15, 36, 48, 54 PB 3 . Dziekuje z góry :)
                                                    Lecę robić espresso bo do wieczora padnę.


                                                  • mojito La Fortuna :). 02.04.07, 06:21
                                                    Yo! Pariss,

                                                    trojka to, niestety, za malo :(. W www.powerball.com kliknij po
                                                    lewej stronie na "How to play" a pozniej na wytluszczone "9 Ways to Win".
                                                    Znajdziesz tam stale wysokosci wygranych i astronomiczne szanse
                                                    prawdopodobienstwa. Co nie znaczy, ze probowac nie bedziemy :). Ole! Ole!

                                                    Twoje swiateczne numery "recznie" wypisze i wysle przed sroda na cztery
                                                    kolejne losowania (do 14 kwietnia wlacznie). To samo zrobie z nasza forumowa
                                                    loteria. Buena suerte!

                                                    Wszedlem juz w poniedzialek. Bedzie to ciezki tydzien. Mucho trabajo, mucho
                                                    trabajo! Sporo musze jeszcze przed wylotem do Quito zrobic. Jezeli nie zdaze
                                                    z rozliczeniem sie z podatkow do czwartku to zaszyje sie w ekwadorskiej dzungli
                                                    i bede zywil sie korzonkami i morskimi swinkami (cuy). Ta perspektywa powinna
                                                    mnie zdopingowac do intensywnej pracy. Maldita sea!

                                                    Milego tygodnia zycze,
                                                    saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: La Fortuna :). 02.04.07, 21:19
                                                    Oj Mojito! Zobaczysz jak szybko zleci Tobie ten tydzień, 4 dni to zawsze
                                                    już "na wariackich papierach". Ja dopiero jestem spokojna jak siedzę w
                                                    samolocie, wtedy czuję, że jadę na odpoczynek, i ten moment startu....heh :)
                                                    Te świnki w dzungli szybko by się Tobie znudziły, weź to pod uwagę - wolisz
                                                    chyba ceviche prawda ;)

                                                    Pozdrawiam :)
                                                  • pariss1 Re: cuy contra ceviche :) 03.04.07, 19:35
                                                    hola!

                                                    Widzisz Mojito jak czas szybko leci? Dzisiaj już wtorek, jeszcze dwa dni i
                                                    będziesz siedział w samolocie do Quito. Spakowany? Rozliczony?
                                                    Te świnki w dżungli to sobie daruj, chyba wolisz ceviche, prawda?

                                                  • mojito Republika bananowa :). 04.04.07, 05:14
                                                    Yo! Pariss,

                                                    czas zasuwa niesamowicie. Podatki jutro od rana bede meczyl :(. Pakuje sie
                                                    zawsze na ostatnia chwile. Wczesniej nie umiem :). Dzisaj zaczalem pakowanie
                                                    od kupienia przezroczystej plastikowej torebki na kosmetyki. Lece tylko
                                                    z bagazem podrecznym i musze sie dostosowac
                                                    www.tsa.gov/press/happenings/9-25_updated_passenger_guidance.shtm
                                                    Zajrzalem tez do moich ulubionych sklepow www.bananarepublic.com
                                                    i www.gap.com zobaczyc co nowego maja na przecenie. Nowoscia dla mnie
                                                    bylo pojawienie sie malych skladanych parasoli wiatroodpornych (wind resistant).
                                                    Sprawdzilem prognoze pogody w Quito www.wunderground.com i stwierdzilem,
                                                    ze bede potrzebowal parasol. Wiatroodporne parasole skladaja sie z dwoch
                                                    naszytych na siebie kawalkow materialu. Naszytych nie do konca. Gorny trojkat
                                                    przykrywa otwor dolnej warstwy parasola chroniac przed deszczem ale
                                                    przepuszczajac podmuchy wiatru. Zainteresowala mnie konstrukcja parasola i ze
                                                    sklepu wyszedlem z dodatkowym zakupem. Zawsze tak jest - kupuje sie cos o
                                                    istnieniu czego nie wiedzialo sie wczesniej :). Sila reklamy i marketingu...

                                                    Zadzwonilem do mojej "telefonii komorkowej" i zapytalem o "roaming charges".
                                                    Dobrze, ze siedzialem. Minuta rozmowy z/do Ekwadoru kosztuje US$ 4.99.
                                                    Z wrazenia nie zapytalem czy podatek jest dodatkowo :). Nawet odsluchanie
                                                    poczty glosowej tyle kosztuje. Podaje wiec awaryjnie numer do hotelu i po
                                                    wystartowaniu z Miami telefon wylacze. Nawet przypadkowa pomylka kosztuje
                                                    majatek :).

                                                    Swinke jednak sprobuje. Tak po dwoch lub trzech margaritach. Znieczule sie
                                                    nie tak do konca poniewaz Smok W. oczekuje mojej opinii kulinarnej i chce
                                                    aby moj zmysl smaku odbieral jeszcze wrazenia kulinarne :). Cieszy mnie
                                                    wszechobecnosc "ceviche". Moge je jesc trzy razy dziennie i przekaszac
                                                    nimi miedzy posilkami :).

                                                    Twoje numery swiateczne 09 15 36 48 54 PB 03 www.powerball.com kupilem.
                                                    Beda wazne na cztery losowania (az do soboty 14 kwietnia wlacznie). Good luck!
                                                    Na cztery losowania beda tez wazne nasze forumowe numery na "chybil-trafil".
                                                    Miej na nie oko. Przydalaby sie swieza kasa :).

                                                    Dzisiaj nawet nie zauwazylem pogody :). Wiem, ze nie padalo.

                                                    Pozdrowienia,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Dinero, dinero, mucho dinero! 28.04.07, 18:45
                                                    Hola!

                                                    Mojito dzięki za losy. Ja w tym tygodniu juz nie mialam glowy do niczego a w
                                                    tym co bedzie to sie chyba w niczym juz nie polapie. Nie dosc, ze w dlugi
                                                    weekend do pracy to jeszcze zostalo mi pelno "ostatnich" zakupow do zrobienia.
                                                    Nie mowiac o piątkowych na ktorych spedzilam 6 godzin i niewiele kupilam :)
                                                    Niech juz bedzie ten 9 maj i niech siedze w samolocie.

                                                    Czwartkowe numery sprawdzalam ale niemoglam sie cos zalogowac i pozniej
                                                    zapomnialam. Wogole gazeta.pl ostatnio cos cienko chodzi i muli. Bynajmniej u
                                                    mnie.

                                                    Trzymam kciuki za jedne i drugie numerki i rano sprawdzam razem z Cejrowskim
                                                    piłeczki.
                                                    Szkoda ze z tych 4 dolców nic nie wyszlo:(

                                                    Miłego weekendu :)
                                                  • pariss1 Re: Dinero, dinero, mucho dinero! 29.04.07, 18:44
                                                    Hola!

                                                    Dinero przeszły nam koło nosa. Nawet Cejrowski nie pomógł. Rano był gdzieś w
                                                    Ameryce Południowej, ale nie oglądałam początku i nie wiem gdzie. Podejrzewam
                                                    tylko, że Chile. W każdym razie napomknął i pokazał również przysmak z
                                                    tamtejszych rejonów czyli "cuy" :) Wyglądała okropnie - taka soute, biała
                                                    skóra, bez wnętrzności, z dziurą w brzuchu, taki flak - ble:) Widziałeś Mojito
                                                    taką wersję przed pieczeniem?
                                                    Cejrowski zapuszcza sie w kazdym razie w dzungle i ciekawie znowu opowiada.
                                                    Strace dwa kolejne odcinki, zapewne ciekawe, ale mam nadzieje, ze zostanie w
                                                    tamtych stronach na dluzej.

                                                    Jutro juz poniedzialek...dlugi weekend wcale nie zapowiada pieknej pogody na
                                                    dłuugie Polaków grillowanie :) Ja w każdym razie do pracy jutro.

                                                    Pozdrawiam :))
                                                  • mojito Majowa fiesta. 30.04.07, 02:33
                                                    Buenas noches,

                                                    upieczona swinka tez wygladala zle :(. Przygotowywanej do pieczenia swinki
                                                    nie widzialem. Nie chcialbym widziec nawet gdybym mial okazje. W menu podane
                                                    byly propozycje przyrzadzenia swinki na rozne sposoby. Niechetnie wybralem
                                                    ten najprostszy i najmniej wyszukany. Zdjecia swinki w towarzystwie ziemniakow
                                                    i kapelusza panamy mam. Wkleje je w lecie. Smutne danie. Ryba to juz zupelnie
                                                    cos innego :). Rybe bym poszedl obejrzec przed przyrzadzeniem :).

                                                    Ten legendarny polski dlugi majowy weekend jest obiektem zazdrosci. Taki
                                                    weekend to rozumiem :). Nie moglem doliczyc sie ile to dni. Moze nawet wiecej
                                                    niz tydzien? Gdybym wiedzial, ze takie weekendy beda w Polsce nigdy bym z kraju
                                                    nie wyjechal :). Piekny majowy weekend!

                                                    Moze ktos ze znajomych nagra Tobie pod Twoja nieobecnosc Cejrowskiego?

                                                    Bylem ostatnio na Festiwalu Wina. Z przyjemnoscia zauwazylem coraz liczniej
                                                    reprezentowana obecnosc win z Chile. Mialem okazje degustowania win z roznych
                                                    winnic. Stanowia liczace sie zagrozenie marketingowe dla win francuskich :).
                                                    Sa tansza alternatywa dobrych win. I o to w piciu wina tez chodzi.

                                                    Udanego weekendu zycze. Nawet tego krotszego :).
                                                    Hasta luego!

                                                  • pariss1 Re: Majowa fiesta. 01.05.07, 10:15
                                                    Hej Mojito!

                                                    Koniecznie wklej zdjęcia. Czekam z niecierpliwoscia.

                                                    Weekend majowy dzisiaj przyniosl nam ....snieg...co prawda lekki meszek z nieba
                                                    ale zawsze snieg. Jest zimno. 4 C - cale szczescie, ze nigdzie nie wyjechalam.
                                                    Moja siostra za to jest na poludniu Polski, i w Czechach, i mowila, ze upal
                                                    jest ogromny w tamtych stronach.
                                                    Dni wolnych jest 9! Dwa weekendy i 3 dni urlopu daje wlasnie 9 dlugich wolnych
                                                    dni. W pracy pustki i nudy, ale siedziec trzeba.

                                                    Wino chilijskie ostatnio kupilam sobie do dietki, ale nie bylo zbyt specjalne.
                                                    Kiedys za to pilam u kolezanki i bylo lepsze. Niestety na winach nie znam sie
                                                    wcale. Moge tylko powiedziec czy mi smakuje czy nie i nic poza tym.

                                                    Ide sobie poleniuchowac i poczytac cos jeszcze o Syrii ;)

                                                    Hasta luego!
                                                  • mojito Re: Majowa fiesta. 02.05.07, 20:18
                                                    Yo! Pariss,

                                                    swinke na pewno wkleje :). Troche to jednak potrwa. U mnie cieplo - 24C.
                                                    Polski weekend jest niesamowity. Prawie pol miesiaca :).

                                                    Pierwszy krok na drodze do znajomosci win chilijskich zrobilas. Wiesz ktore
                                                    lubisz :). I to jest najwazniejsze.

                                                    Lecisz w poniedzialek (?). Do Twojego powrotu byc moze www.powerball.com
                                                    przytyje znacznie i wrocisz do gry :).

                                                    Slonecznie pozdrawiam,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Majowa fiesta. 02.05.07, 21:59
                                                    heh...mowisz jak moj kolega z Monterrey! "Masz 156 dni urlopu ;) i jeszcze
                                                    Tobie mało" - podobno w Meksyku tylko 14 i pozniej jakos to wzrasta w
                                                    zaleznosci od lat. Tak chyba mi tlumaczyl.

                                                    Dzisiaj juz bylo cieplej w ciagu dnia bo ok.14-15 C, ale jak wstałam rano to
                                                    było 0 C i szron! Wczoraj rozmawialam na skype z kolezanka z Chicago i ona tez
                                                    siedziala w bluzce na ramiaczkach taki tam byl skwar.
                                                    Lecę w środę rano, wylot mam o 10.30 i juz o 14.40 bede na sloneczku.
                                                    Także 2 kolejne losowania jeszcze bede miec na oku. Za reszte bede trzymac
                                                    kciuki na odległość...i może wróce, a tu forumowa fiesta...wszyscy jada do
                                                    Meksyku!!! Ole!!

                                                    Dobranoc :)
                                                  • mojito Re: Majowa fiesta. 05.05.07, 14:18
                                                    Trzymanie kciukow moze pomoc :). Forumowa fiesta tez niewykluczona :). U mnie
                                                    dzien budzi sie slonecznie. Jest 11C. Pozniej, w ciagu dnia, slupek rteci ma
                                                    wzniesc sie do 24C. Piekny dzien z loteryjna perspektywa :).

                                                    Twoje dzisiejsze numery na przedluzenie wakacji : 03 15 34 53 55 PB 05.
                                                    www.powerball.com Moze w poniedzialek zlozysz wypowiedzenie :).
                                                    Buena suerte!
                                                  • pariss1 Re: Majowa fiesta. 06.05.07, 08:20
                                                    Sprawdzilam i melduje ze nic z tego, bede musiala jeszcze troche popracowac ;)
                                                    Wczoraj tez przegladalam pogode w tych rejonach gdzie bede i temperatura jest
                                                    wysoka ok.27-30 C, tylko w nocy koło 9 C czasami. Suuper! U nas byle jak. Ani
                                                    to cieplo ani zimno. Po prostu byle jak.

                                                    Biegne sie pakowac, prasowac, bo wczoraj natchnienia nie mialam i nawet 1/4
                                                    tego co zaplanowalam nie zrobilam.

                                                    Majowa fiesta jeszcze ma szanse sie zdarzyc, prawie caly maj przed nami.

                                                    Pozdrówka
                                                  • pariss1 Re: Majowy lot :). 08.05.07, 20:27
                                                    Dzieki Mojito! Jestem juz spakowana i szperam jeszcze w necie. Nawet jestem
                                                    zdziwiona, ze tak duzo wzielam a tak malo to wazy. To dobrze bo bedzie miejsce
                                                    na ewentualne zakupy :)
                                                    Dobrze, ze pogoda jest tutaj niezbyt ladna to nie jest mi zal wyjezdzac.
                                                    Do zobaczenia za 2 tygodnie :)))

                                                    Pariss
                                                    Oczywiscie bede trzymac kciuki za powerball
                                                  • pariss1 Jestem, jestem :) 25.05.07, 18:18
                                                    Hola!

                                                    Wróciłam! W środę co prawda, ale cały czas w biegu. Jutro juz pewnie w koncu
                                                    sie wyspie rano, a wieczorem znowu na urodzinki.
                                                    Było swietnie oprocz kilku wpadek, ale z perspektywy czasu nawet o tym sie
                                                    zapomina. Turcja zachwycila mnie po raz kolejny swoimi krajobrazami a Syria
                                                    troche zawiodla, szczegolnie Damaszek. Za to Aleppo i Palmyra cudowne. Zakupy
                                                    zrobilam male tym razem. Moze wroce tam jesienia po kilka nie zakupionych bluz
                                                    i koszulek ;)
                                                    Dziekuje za losy, szczerze mowiac zawsze przypominalam sobie o trzymaniu
                                                    kciuków albo za pozno albo za wczesnie .....teraz za to bede trzymac z calych
                                                    sil w niedziele rano.
                                                    W koncu tez ogladne Cejrowskiego przy niedzielnym sniadaniu ;)

                                                    Pozdrawiam serdecznie i slonecznie - 28 C w Gdyni.
                                                  • mojito Re: Jestem, jestem :) 26.05.07, 06:25
                                                    Witaj Pariss,

                                                    :). Wrocilas wiec pelna wrazen. O Aleppo i Palmyra slyszalem tylko
                                                    same zachwyty. W Filadelfii jest most Tacony-Palmyra. Zainteresuje
                                                    sie skad pochodzi nazwa. Napisz trzy przymiotniki z jakimi kojarzy
                                                    sie Tobie Damaszek. Zatloczony?

                                                    U mnie tez "caliente". W ciagu dnia bylo 33C. Zaczal sie dlugi weekend.
                                                    Memorial Day (swieto poleglych w czasie wojen). Nieoficjany poczatek lata.
                                                    Miasto opustoszalo. Kto mogl wyjechal nad ocean. Nie moglem, niestety :(.
                                                    Byle do lata :). Jeszcze dwadziescia piec dni...

                                                    Pozdrowionka sloneczne,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Jestem, jestem :) 27.05.07, 11:04
                                                    Hej Mojito!

                                                    Damaszek - szary, zatloczony, brudny. Aleppo - zielone, jasne, spokojne.
                                                    Jak zgram zdjecia to przesle Tobie na skrzynke.

                                                    Przedwczoraj i wczoraj w nocy byly burze, ale w ciagu dnia i tak jest strasznie
                                                    goraco. Bardzo szybko zaczelo sie lato. TO chyba prawda jednak z tym
                                                    ociepleniem klimatu - 30 C w maju to chyba rzadkosc.

                                                    Gdzie sie wybierasz ze odliczasz dni?

                                                    Milego i slonecznego dnia :)
                                                  • mojito Aklimatyzacja powakacyjna :). 30.05.07, 18:48
                                                    Yo, Pariss,

                                                    byc moze dzisiejsze losowanie www.powerball.com zlagodzi koniecznosc
                                                    powrotu do pracy :). Twoje numery: 01 05 08 41 55 PB 08. Buena suerte!

                                                    Twoje zdjecia z podrozy bardzo chetnie obejrze. Wybieram sie do Polski
                                                    i zaczynam odliczac dni :).

                                                    U mnie upalnie i parno (31C) ale bez slonca.

                                                    Pozdrowienia,
                                                    m.

                                                  • mojito Wakacje, kochane wakacje :). 02.06.07, 07:52
                                                    Buenos dias Pariss,

                                                    miejsce w skrzynce mam. Slij wiec fotki. Do Polski lece z poczatkiem lata,
                                                    21 czerwca. Moja baza wypadowa bedzie Szczecin. O obiecanym piwie w Gdyni
                                                    pamietam. Jezeli zblize sie do Gdyni dam znac. Jezeli Ciebie przywieje do
                                                    Szczecina tez daj znac. Wiem gdzie jest meksykanska restauracja i gdzie
                                                    robia doskonala margarite/cuba libre/mojito. W Szczecinie ja zapraszam.

                                                    Twoja dzisiejsza Fortuna www.powerball.com : 04 05 09 21 28 PB 08.

                                                    Milego weekendu zycze,
                                                    saludos!
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Wakacje, kochane wakacje :). 03.06.07, 19:37
                                                    Hi Mojito!

                                                    To swietnie, ze bedziesz w Polsce i to wlasciwie "blisko" i "daleko" od Gdyni.
                                                    Ja do Szczecina raczej sie nie zapuszczam, najdalej to Koszalin np. w ten dlugi
                                                    weekend (Boze Cialo).
                                                    Daj koniecznie znac jak bedziesz w moich rejonach to sie spotkamy i bede miala
                                                    szanse w koncu odwdzieczyc sie za losy :)
                                                    Zdjec niestety nie zdazylam obrobic bo wczoraj jakies dziwne komunikaty mi
                                                    wyskakiwaly a moj informatyk byl niedostepny, i dzisiaj sie juz dopiero z tym
                                                    uporalam, ale juz mi sie nie chce bawic. Zaraz zreszta bedzie "Prison Break",
                                                    ktorego nie ogladalam juz chyba ze 3-4 tygodnie i musze nadrobic - a jutro 3
                                                    ostatnie odcinki puszcza (do 24.00 ) pierwszej serii oczywiscie.

                                                    Cos pogoda sie popsula, ale podobno ma byc lepiej od poniedzialku.
                                                    Pozdrowka
                                                  • mojito Re: Wakacje, kochane wakacje :). 06.06.07, 20:25
                                                    Yo! Pariss,

                                                    Mielno znasz? Interesujace miejsce w lecie :))). Prawie meksykanskie. Tequila,
                                                    margarita, corona powszechnie dostepne. Moje swinkowe ekwadorskie zdjecia
                                                    obrobie dopiero w Polsce z pomoca zaprzyjaznionych osob. Sam jeszcze nie
                                                    umiem :). Jestesmy wiec umowieni. Dam znac gdy zblize sie do Trojmiasta.

                                                    Twoje numery na dzisiaj www.powerball.com : 04 24 31 32 41 PB 18. Suerte!

                                                    U mnie bez slonca i parno. 28 C.

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Wakacje, kochane wakacje :). 07.06.07, 09:01
                                                    Hej Mojito!

                                                    W Mielnie byłam chyba dwa razy, najdalej w Uniesciu, tez. Zaraz sie raz,dwa
                                                    spakuje i jade na grilla do Koszalina a jutro w okolice Połczyna-Zdroju na
                                                    kolejnego grilla ;) i tak zleci mi weekend. Na powietrzu, w pieknych rejonach.

                                                    Powerball sie nie udalo dzisiaj, wiec czekamy do niedzieli.
                                                    Na piwo w Gdyni jestesmy umowieni na pewno.

                                                    Milego weekendu :))))
                                                  • mojito Re: Wakacje, kochane wakacje :). 09.06.07, 21:27
                                                    Buenas tardes Pariss,

                                                    w Polczynie-Zdroju tez kiedys bylem. Przyjemna okolica. Jak sie grill udal?
                                                    I co bylo grillowane?

                                                    Zupelnie mozliwe, ze jutro bedziesz mogla sobie kupic przenosny grill
                                                    pozlacany z brylantowa galka i grillowac tam gdzie zechcesz :).
                                                    Twoje "gorace/caliente" numery na dzisiaj:
                                                    07 34 35 36 44 PB 06. www.powerball.com Suerte!

                                                    Saludos,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Wakacje, kochane wakacje :). 11.06.07, 19:13
                                                    Hola Hola!

                                                    Siodemka nawet mi nie przyniosla szczescia, ale poczekam cierpliwie. Grill sie
                                                    udal;) grillowana byla karkoweczka, zeberka, kaszanka i kiszka kartoflana (nie
                                                    wiem czy znasz ten "wynalazek") Wszystko bylo super przyprawione, do tego
                                                    tzatziki, wodeczka i piekna pogoda. Jeszcze narazie kolo 22.00 jest ciagle
                                                    jasno i dzien jest super dlugi.
                                                    Polczyn to takie male miasteczko uzdrowiskowe. Jak byles bardzo dawno to teraz
                                                    bys sie zdziwil jak sie zmienilo. Szczegolnie w parku i w sanatoriach.
                                                    Wszystko "robione" pod Niemcow.
                                                    Szkoda, ze nie bedziesz w Szczecinie w sierpniu bo beda tam regaty Cutty Sark
                                                    czyli zlot najwiekszych i najokazalszych zaglowcow ze swiata. Na pewno bedzie
                                                    sie dzialo wiele. Pamietam taki zjazd w Gdyni, cos niesamowitego. Pelno ludzi,
                                                    rozne jezyki, piekne zaglowce w tle.

                                                    Pozdrawiam slonecznie z pieknej Gdyni :)
                                                  • mojito Re: Wakacje, kochane wakacje :). 13.06.07, 05:23
                                                    Buenas noches Pariss,

                                                    kiszki kartoflanej nie znam. To chyba nowy "wynalazek". Lubie wszystko
                                                    z ziemniakami. Ziemniaczany jestem :). Polczyn pamietam sprzed lat jako
                                                    sympatyczne, sennie spokojne miasteczko. Od Ciebie teraz wiem, ze sie
                                                    znacznie zmienilo od czasu mojej wizyty.

                                                    W Polsce (z przerwami) bede do konca sierpnia. Regaty w Szczecinie odbeda
                                                    sie w dniach 4-7 sierpnia. Prawdopodobnie bede w tym czasie w Szczecinie.
                                                    Zapowiada sie wspaniale widowisko i super imprezy. Zaproszenie prezydenta
                                                    miasta Szczecina znajdziesz w necie. Gdybys zdecydowala sie namowic siostre
                                                    i przyjaciolke na obejrzenie zaglowcow i wypicia piwa na przepieknych Walach
                                                    Chrobrego to mozecie liczyc na zaprzyjazniony nocleg. Bede wynajmowal duze
                                                    mieszkanie i dla Gdynianek zawsze bedzie miejsce :). Stawiam trzy pierwsze
                                                    kolejki piwa Bosman. Daj ewentualnie znac.

                                                    Byc moze juz jutro kupisz sobie swoj wlasny zaglowiec "Pariss"
                                                    www.powerball.com Twoje numery: 01 29 31 40 46 PB 35. Suerte!

                                                    Nad miastem przeszla ulewna burza. Oczyscila troche powietrze ale juz
                                                    znowu jest parno. Oby do lata!

                                                    Saludos!
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Wakacje, kochane wakacje :). 14.06.07, 14:24
                                                    Hola Mojito!

                                                    Ten statek to nie tym razem, ale i tak dobrze, bynajmniej się rozejrzę w
                                                    Szczecinie jaki jest dla mnie odpowiedni i wtedy dokonam zakupu.
                                                    Pomysle nad tym wyjazdem i dzieki za propozycje. Widze, ze szykuje sie Tobie
                                                    super dłuuuuugi urlop. Fajnie masz. A gdzie planujesz wyskoczyc w miedzyczasie?
                                                    W tamtym roku o ile pamietam bylo Santorini i Kreta, tak? W czasie takiego
                                                    urlopu to na pewno musisz odwiedzic Gdynie ;)

                                                    Ooo! wlasnie zaczeło ładnie padac, od wczoraj sie zbierało. Suuper powietrze ...

                                                    p.s. dzięki za losy na pileczki
                                                  • mojito Re: Wakacje, kochane wakacje :). 16.06.07, 06:06
                                                    Yo! Pariss,

                                                    moze wiec manana :). www.powerball.com : 28 30 34 41 47 PB 21
                                                    Piekna, prawie satanistyczna liczba - 66X :). Suerte!

                                                    Jestem ciagle bez wakacyjnych planow. Chcialbym gdzies wyskoczyc
                                                    w ladne, sloneczne miejsce z jakas pobliska woda ale nie mam jeszcze
                                                    niczego konkretnego. Ciagle mysle :). Santorini podobalo mi sie bardzo.
                                                    Uzaleznilem sie od porannej i popoludniowej kawy frappe i od widokow
                                                    wschodzacego i zachodzacego slonca. Piekna sprawa.

                                                    Pozdrowienia,
                                                    m.

                                                    W miescie lekko ochlodzilo sie.


                                                  • pariss1 Re: Wakacje, kochane wakacje :). 17.06.07, 08:34
                                                    Tu też tylko jedna liczba...coś ta fortuna w zwolnionym tempie chodzi, pewnie
                                                    przez te upały :)

                                                    Dobrze pamietam,ze lecisz 21 czerwca? To już niedługo....na tyle czasu to już
                                                    na pewno zaczales sie pakowac. Ja to bym chyba musiala miec ze 3 walizki na
                                                    taka wyprawe.

                                                    Slonecznej niedzieli bo ostatnio cos burzowo...
                                                    Pozdrówka
                                                  • mojito Re: Wakacje, kochane wakacje :). Manana! Manana! 20.06.07, 16:44
                                                    Yo! Pariss,

                                                    jutro zaczyna sie lato. I jutro lece! Ani o dzien za wczesnie :). Do jutra
                                                    wyrobie sie z pakowaniem. Slonca nie zabiore poniewaz ochlodzilo sie troche
                                                    i w nocy byla burza. Slonce bede mial w sobie :). Wakacje, kochane wakacje!

                                                    Twoje numery na dzisiaj i lato www.powerball.com : 02 13 21 47 55 PB 33.
                                                    Te same numery sa wazne na 20 losowan az do 25 sierpnia (sobota). Badz wiec
                                                    milionerka :). Suerte!

                                                    W zalaczeniu jeszcze jednorazowy przedwakacyjny bonus na dzisiaj:
                                                    12 19 21 30 41 PB 25. To samo zrobie z naszym wspolnym forumowym funduszem
                                                    meksykanskim. Zagladaj i sprawdzaj tam numery tez. Dlon mnie swedzi :).

                                                    Pozdrowienia prawie wakacyjne,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Wakacje, kochane wakacje :). Manana! Manana! 20.06.07, 17:54
                                                    Hola Mojito!

                                                    Jejku dzieki za kupony! Slonca nie zabieraj bo tutaj ma byc cieplo. Juz dzisiaj
                                                    jest spore ocieplenie i bedzie coraz lepiej. Deszcz zostal przepedzony przez
                                                    wiatr.
                                                    Numery obiecuje sprawdzac. W koncu zaistniejemy kiedys na stronie powerball,
                                                    mocno w to wierze ;)

                                                    Zycze Tobie udanego urlopu i spokojnego lotu. Do uslyszenia i zobaczenia :)

                                                    Pozdrowka serdeczne :)
                                                  • pariss1 Re: Chyba dzisiaj (Sabado :). 01.07.07, 07:04
                                                    Chyba Red Bull przelecial tylko nad tym skwerem....moze wróci ;)

                                                    Jak urlop Tobie mija? Pogoda niestety niezbyt ładna prawda? Miejmy nadzieje, ze
                                                    sie zmieni bo zaczyna mnie wkurzac.

                                                    Pozdrowka i milej niedzieli
                                                    Pariss
                                                  • mojito Domingo. 01.07.07, 13:59
                                                    Red Bull moze zawrocic na Swietojanskiej :). W srode mamy krajowa kumulacje.
                                                    Nie moglem sie powstrzymac i los systemowy do naszego funduszu kupilem.
                                                    www.lotto.pl Pamietasz zeszloroczna reklame: "A mi to lotto?" Super!

                                                    Pogoda w Szczecinie londynska. Czesto pada. Chwilowo nie :). Podobno od
                                                    przyszlego tygodnia ma byc pieknie i slonecznie. Jutro jade do Warszawy.
                                                    Dodatkowe kartki musze wkleic do paszportu poniewaz nie moge na razie
                                                    podrozowac :(. Byl dzisiaj Cejrowski w TV ?

                                                    Pozdrowienia z Walow Chrobrego,
                                                    m.
                                                  • pariss1 Re: Domingo. 05.07.07, 19:02
                                                    Hola!

                                                    Heh...reklame pamietam, a moze w amerykanskiej wersji powiemy : teraz to mi
                                                    powerball :)))

                                                    Pogoda szczerze mowiac wprowadza mnie powoli w depresje. Bede to znowu
                                                    przezywac na jesien wiec teraz mogloby by byc troche slonca a nie ten cholerny
                                                    deszcz.

                                                    Cejrowski byl. Byla powtorka z Mexico City, ale zagapilam sie na innym
                                                    programie i wlaczylam na sam koniec :(

                                                    Zaplanowales juz jakies dodatkowe wakacje ze sloncem gwarantowanym?

                                                    Pozdrawiam



                                                  • mojito Pada, ciagle pada... 06.07.07, 16:12
                                                    Buenas tardes,

                                                    w Warszawie tez pada. Siedze na dworcu i czekam na pociag do Szczecina.
                                                    Miejsce ze sloncem znalazlem :). W czwartek lece na szesc dni do Rzymu.
                                                    www.airberlin.com Wloski slupek rtec ma nie opuszczac ani na moment
                                                    towarzystwa trzydziestu stopni. www.wunderground.com. Wiadomo Wlosi :).

                                                    Zajrze do Watykanu i lezac krzyzem bede sie modlil o sloneczna pogode i sukces
                                                    funduszu meksykanskiego. Moze pomoze... Jezeli masz/cie jakies pobozne zyczenia
                                                    to napisz/cie. Poleze z zapisanymi na kartce zyczeniami dluzej :).

                                                    Znasz dowcip o handlowych przedstawicielach Coca-Coli ktorzy przylecieli
                                                    z interesem do Watykanu ?

                                                    Ciao,
                                                    m.
                                                  • mojito Tequila, oh tequila :). 08.07.07, 00:24
                                                    Hola Arek,

                                                    do Filadelfii wracam dopiero 22 sierpnia :(. Chyba, ze wygramy wczesniej
                                                    w www.powerball.com i kase zaczniemy dzielic :). Mam przeczucie,
                                                    ze butelka nam nie przepadnie. Sooner or later...

                                                    Salud!
                                                    m.