Rękodzieło rodem z Meksyku

26.01.07, 15:17
Witam wszystkich pasjonatów tego pięknego kraju. Mam pytanie do osób, które
interesują się rękodzielem i sztuką meksykańską. Jakie przedmioty zrobiły na
Was największe wrażenie, co przywieźliscie sobie na pamiątkę podróży do
Meksyku? I dlaczego nie mozna kupić takich rzeczy w Polsce? Wiem, wiem, zaraz
mi ktos poradzi żebym sobie pojechała to sama zobaczę. Ale niestety, dopiero
zbieram na taką podróż, może już niedługo będę mogła się wybrać. Ale,
interesuję się rękodziełem meksykańskim od dawna i są to takie piękne
przedmioty...i dziwię się, że w Polsce można wszędzie niemalże nabyć ruskie
baby, afrykańskie rzeżby, chińskie wachlarze....a przedmiotów z Ameryki
Łacińskiej nie ma. Może macie teorie dlaczego? I jakby były to co Waszym
zdaniem jest najbardziej interesujące?
    • s.wawelski Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 27.01.07, 00:24
      rozalia29 napisała:

      > Witam wszystkich pasjonatów tego pięknego kraju.

      Hola!

      Mam pytanie do osób, które
      > interesują się rękodzielem i sztuką meksykańską. Jakie przedmioty zrobiły na
      > Was największe wrażenie, co przywieźliscie sobie na pamiątkę podróży do
      > Meksyku?

      Nie odpowiem Ci na to pytanie szczegolowo, bo odpowiedz zajelaby za duzo
      miejsca, ale ogolnie powiem, ze kazdy region Meksyku specjalizuje sie w innych
      wyrobach. Np. Taxco i Meriada to srebro; Oaxaca to czarna ceramika; Puebla to
      malowana ceramika; Guadalajara to haftowane koralikami lalki zeby wymienic
      tylko kilka.


      I dlaczego nie mozna kupić takich rzeczy w Polsce?

      Moze cena? Moze nie ma takiej mody w Polsce? Zapytaj wlascicieli sklepow z
      etnicznymi wyrobami, mysle, ze ich odpowiedz najbardziej naswietli problem.


      Wiem, wiem, zaraz
      > mi ktos poradzi żebym sobie pojechała to sama zobaczę. Ale niestety, dopiero
      > zbieram na taką podróż, może już niedługo będę mogła się wybrać.

      Mam nadzieje, ze mi tego nie wezmiesz za zle, ale to naprawde niezly pomysl...

      Powodzenia,

      S.W.

      • mojito Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 27.01.07, 03:21
        Buenas noches Rozalio,

        do listy Smoka dodam jeszcze "alebrijes" - bajecznie kolorowe figurynki
        zwierzat robione z paper mache lub drewna w Oaxaca i przeniesione do
        meksykanskiej sztuki z sennych halucynacji ich stworcy - Pedro Linaresa.

        W okolicy Cabo San Lucas (Baja California) jest znana w Meksyku mala
        indianska wioska (mniej niz 100 mieszkancow) - La Candelaria. Specjalnoscia
        jej mieszkancow jest znachorstwo (currandderos), biala magia i cenione przez
        kolekcjonerow wyroby z gliny (trastes de barro).

        Kliknij tez tutaj www.folkart.com/home/mex.htm Jezeli interesuje
        Ciebie bardzo rekodzielo to moze rozwazysz polaczenie zwiedzania Meksyku
        z warsztatami artystycznymi u lokalnych artystow. Sa takie mozliwosci.
        Podobnie tak jak Smok uwazam, ze powinnas pielegnowac i rozwijac doskonaly
        pomysl odwiedzenia Meksyku :).

        Zalew rynku krajowego "matrioszkami" przy braku popularnej sztuki Meksyku
        prawdopodobnie wyjasnic mozna ekonomia i zainteresowaniem potencjalnych
        nabywcow. "Matrioszki" praktycznie moga podrozowac do Polski tanio przez
        "zielona granice" podczas gdy "alebrijes" musza przeplynac ocean. Byc moze
        po Twoim odwiedzeniu Meksyku i ewentualnych warsztatach rekodzielniczych
        sytuacja ulegnie dramatycznej zmianie :).

        Saludos,
        m.
        • rozalia29 Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 27.01.07, 13:09
          Dziekuję za odzew. Jestem zafascynowana sztuką nie tylko Meksyku ale i Ameryki
          Południwej wogóle, głównie Peru. Zaczęłam uczyć się jezyka hiszpańskiego,
          ponieważ strony w języku polskim mówiące o tej kulturze sa dosć skąpo
          opracowane, natomiast jest wiele rodzimych opracowań, których nie jestem w
          stanie samodzielnie przeczytać, i biedze się za pomoca słownika na razie. Ale
          pracuję nad tym:)Podróz zaplanowałam na przyszły rok. Mój mąż zwiedził juz
          Amerykę Łacińską i ja również nie mogę sie doczekać, kiedy będę mogła się tam
          wybrać.A rękodzieło, jego uroda i egzotyka, zrobiła na mnie tak ogromne
          wrażenie , ze od dłuższego czasu kolekcjonuję własciwie wszystko co z tamtąd
          pochodzi. Teraz moja kolekcja zdecydowanie jest większa niż pamiatki męza z
          podrózy:)I stąd moje pytanie, dlaczego nikt w Polsce nie zafacynował się tą
          sztuką. Jakże miłoby było móc podarować komuś np. z rodziny taki unikalny
          przedmiot zamiast kolejnej kryształowej cukiernicy lub indyjskiego puzderka na
          pierścionki. Znalazłam jeden sklep w Warszawie,który sprzedaje rzeczy z
          Meksyku, ceramikę i przedmioty do wystroju wnętrza. Ale to jeszcze mało, tyle
          jet tam pięknych rzeczy. I jak widać można to sprowadzić do Polski. Sadzę, że
          ludzie mylą sztukę z Ameryki Łacińskiej ze sztuką afrykańską. Ostatnio w
          rozmowie o tej tematyce usłyszałam, ze mój rozmówca również jest zafascynowany
          urodą przedmiotów z tamtych regionów, a najbardziej podobają mu się takie
          wielkie drewniane koty. Hmm, zapewne nie jestem ekspertem i mam duże braki w
          tej dziedzinie, ale drewnianych kotów nie spotkałam, i jeszcze duzych:)
          Wybieram się na Festiwal Kultury Meksykańskiej, przeczytałam że będa
          organizowane warsztaty tradycyjnego rękodzieła. Gdybym nie trafiła na Wasze
          forum nie wiedziałbym o tej imprezie. Szkoda, bo to znaczy że wiele osób
          przegapi takie wydarzenie i dalej będzie myslało że sztuka meksykańska to
          afrykańskie za przeproszeniem podróby.
    • anahella Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 27.01.07, 15:34
      Witam, to moj pierwszy wpis na tym forum, zachecil mnie link z glownej strony
      gazeta.pl. Witam wszystkich

      rozalia29 napisała:

      > a przedmiotów z Ameryki
      > Łacińskiej nie ma.

      To prawda, ze w polskich sklepach nie ma takich przedmiotow, ale na szczescie
      istnieje internet.

      Mam nadzieje ze nie lamie netykiety polecajac sklepy, w ktorych zakupy robilam
      ja i moi znajomi.

      Bizuterie z Kolumbii mozna nabyc tu

      www.galeriamacondo.com/
      Wlascicielka jest Polka, mieszka na stale w Kolumbii, ma super strone
      popularyzujaca jej nowa ojczyzne, warto poczytac. Zakupione przedmioty sa
      wysylane z miasta na zachodzie Polski, wiec dostarczenie jest tanie. Osobiscie
      kupilam tam piekne kolczyki i portfel.

      Jest jeszcze jeden sklep z towarami z calego swiata:

      www.szczyptaswiata.pl/
      Ja nic tam nie kupowalam, ale kilka moich kolezanek tak i sa zadowolone. Towary
      tez sa przysylane z Polski, co jest wazne dla ceny.

      Czy znacie takie sklepy z towarami z innych krajow Ameryki Lacinskiej? Chetnie w
      nich pobuszuje:)
    • jenny_s Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 28.01.07, 21:27
      Dorzucę jeszcze kilka miejsc, gdzie warto zatrzymać się i przynajmniej obejrzeć
      piękne, wytwarzane tam przedmioty.

      W maleńkiej wiosce Zinacantan, niedaleko San Cristobal de las Casas, Indianki
      pokazują wyroby tkackie i za naprawdę przyzwoite pieniądze można kupić
      prześliczne bluzki i bajecznie kolorowe tkane okrycia (takie kapy). W tych
      okolicach każda wieś ma swoje charakterystyczne stroje; przepiękny widok
      idących poboczem drogi kobiet ubranych w długie, czarne, wełniane spódnice i
      kolorowe wyszywane bluzki do dziś mam w oczach.

      Obok Teotihuacanu jest warsztat wyrobów obsydianowych i z kamieni
      półszlachetnych, ja przywiozłam stamtąd maskę króla Pakala z obsydianu, turkusu
      i jadeitu - cudo! Nie mogłam się napatrzeć jak z szarawych bloków kamienia, na
      prymitywnych szlifierkach, pan w chustce na twarzy chroniącej go przed pyłem
      wyrabia te dzieła sztuki. Plusem tego miejsca jest to, że dają
      certyfikaty "fałszywości" co znakomicie ułatwia wywóz ich wyrobów za granicę :)

      I wreszcie w Izamal jest zakład, w którym niezwykle serdeczny starszy pan,
      przyśpiewując sobie w języku Majów wytwarza biżuterię z owoców cocoyol (takie
      brązowe kuleczki, które po oszlifowaniu wyglądają jak kamienie, a są bardzo
      lekkie) i kolców agawy w połączeniu ze srebrem. Na moje błagania zrobił dla
      mnie z takiego kolca uroczą końską nóżkę z kopytkiem, którą teraz noszę jak
      talizman.

      Meksykanie żyją z rękodzieła i oprócz tak znanych miejsc jak Taxco warto
      odwiedzić małe wioski z małymi, domowymi warsztatami. Ci serdeczni ludzie
      chętnie pokazują swoje wyroby, częstują przysmakami, gawędzą. Efekt był taki,
      że moja walizka w drodze powrotnej była o 5 kilo cięższa.

      Ech zazdroszczę Ci, że to wszystko jeszcze przed Tobą :)

    • zr123 Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 29.01.07, 00:10
      Witam,
      jesli szukasz/szukacie wyrobow rodem z Meksyku, zapraszam na nasza strone
      www.EstiloLatino.pl
      Ale... mam zle wiesci, poniewaz nasz sklep prowadzimy od roku, i jako ze
      zainteresowanie Polakow jest raczej mizerne, postanowilismy przedsiewziecie
      zamknac. W te chwili jest wyprzedaz, wiec jesli cos znajdziecie, bardzo nas to
      ucieszy, a od poczatku lutego sklepik niestety przestaje istniec...:(
      Dodam tylko, jako ze pojawilo sie pytanie czemu nie ma tego typu sklepow w
      Poslce, ze zanim ruszylismy z projektem, robilismy badania rynku, i wynikalo,
      ze Polacy sa jak najbardziej zainteresowani nasza oferta. Poziej prowadzilismy
      kampanie PR, a takze wspolpracowalismy z restauracjami meksykanskimi. Ale
      niestety nie przekladalo sie to na wzrost sprzedazy. Wiec zamykamy nasz sklepik
      i zapraszam na ostatnie dni wyprzedazy, moze upolujecie cos dla siebie:).
      • jenny_s Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 29.01.07, 21:30
        Szkoda, naprawdę, szkoda. Lustra z azulejos są prześliczne. Oglądając je
        pomyślałam sobie, że we współczesnych domach/mieszkaniach coraz rzadziej
        spotyka się ładne lustra, a przecież dawniej pełniły rolę sui generis obiektów
        sztuki. Pamiętam w domu mojej babci wisiało takie wielkie, w pięknej ramie, ale
        wisiało tak wysoko, że dostrzegałam w nim tylko sam czubek głowy. I z uporem
        maniaka zamęczałam kolejnych wujków domagając się podnoszenia, żeby się w nim
        przejrzeć.

        Mam nadzieję, że Wasze lustra trafią w dobre ręce.

        Serdeczności
        jenn
      • proarchitektura Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 01.02.07, 11:41
        podajcie jakiś kontakt, zanim dobrze się zastanowiłam, strona istotnie nie
        działa....z czego jest rama luster (poza azulejos oczywiście) ?
    • karolina11110 Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 02.02.07, 00:39
      niespodzianka, jest taki sklep! gdzies na targówku, ale mają stronę internetową
      www.casacolonial.pl najwyraźniej są wśród nas fascynaci tego kraju. asortyment
      rzeczywiście inny niż chiński, mam ochotę zobaczyc to wszystko "na żywo".
      niedługo się tam wybiorę i zdam relację, pozdrawiam miłośników całej america
      latina
      • rozalia29 Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 02.02.07, 14:41
        Cieszę się , że nasza rozmowa tak się rozwinęła:) Sklep, o którym napisałam w
        poprzednim wątku to własnie Casa Colonial, nie podałam wczesniej nazwy, bo nie
        wiedzialam czy mozna, ale skoro karolina podała...:)Sklep jest fajny, maja
        przecudowne umywalki, ceramiczne i miedziane i lustra. Marzę o takich we
        własnym domu.Mnie osobiscie chyba najbardziej podoba sie właśnie taka ceramika
        uzytkowa, ale też figurki wojowników, bożków azteckich, tkaniny wszelakie,
        jestem zachwycona ich grą kolorów i mnogością barw. Chociaż niektóre
        przypominają łowickie narzuty, jednak to nie to samo:)
        • mdmt Re: Rękodzieło rodem z Meksyku 05.02.07, 00:40
          A ja mam już kilka rzeczy u siebie w domu, pieczołowicie przywiezionych w bagażu
          podręcznym z kilku podróży po Meksyku -lustra, umywalki, płytki i takie tam
          mniejsze rzeczy. no i tequila... Ale gdybym wcześniej wiedział o tym sklepie
          Casa Colonial to zdecydowanie wolałbym to kupić tu na miejscu i sie nie martwić
          o transport, bo kilka rzeczy niestety zbiłem. a i przy aktualnych ograniczeniach
          dot. bagażu podręcznego nie bardzo można już cokolwiek przywieść- z własnego
          doświadczenia nie polecam wkładania umywalki do walizki... Ale fajnie że wkońcu
          ktoś się za to w Polsce wziął! Mam nadzieję że uda im się przetrwać
          wszechpanujący styl nowoczesny. Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja