Malaria w Meksyku??

04.02.07, 20:36
witam, wybieram się wkrótce na własną ręke do Meksyku.
Generalnie Jukatan i Mexico City.
Mam pytanie o zagrożenie malarią w tym regionie,
jak sie zabezpieczaliście, czy stosowaliście jakieś leki???
Będę wdzięczny za odpowiedzi i wskazówki.

Pozdrawiam wszystkich
KUBA
    • mojito Re: Malaria w Meksyku?? 04.02.07, 22:10
      Hola Kuba,

      w Mexico City (i duzych miastach) zagrozenie malaria jest znikome.
      Na Jukatanie tez jest bardzo male zagrozenie malaria. Podrozujac do
      tych regionow nigdy sie nie zabezpieczalem co oczywiscie nie musi
      o niczym swiadczyc :). Nie znam tez nikogo kto zapadl na malarie po
      wizycie w Meksyku. Zadecydowac jednak o ewentualnym zabezpieczeniu
      bedziesz musial sam :).

      Tez pozdrawiam,
      m.
      • sandia78 Re: Malaria w Meksyku?? 04.02.07, 23:56
        Malarii w Meksyku raczej nie musisz sie obawiac, no chyba, ze wybieralbys sie
        do dzungli np. w Chiapas, podmokle tereny itp.
        Jak chodzi o komary to faktycznie trzeba uwazac, ale bez przesady. Dobrze jest
        smarowac sie kremami i preparatami odstraszajacymi insekty. W Polsce mozna
        kupic takie specjalne plasterki. W Meksyku, szczegolnie na wybrzezach oraz
        terenach polozonych ponizej 1500m npm. zdarzaja sie przypadki Dengue. To
        choroba przenoszona przez komary, charakteryzuje sie wysoka goraczka, moga
        wystapic krwawienia. Wazne jest, aby nie zazywac ASPIRYNY, tylko PARACETAMOL.
        Paracetamol zbija goraczke i po kilku dniach dochodzi sie do siebie. Z tym tez
        nie nalezy panikowac, ale dobrze jest wiedziec.
        Tutaj mozesz poczytac cos wiecej na ten temat:
        www.cenave.gob.mx/dengue/
        moze tez tutaj cos cie zaiteresuje, a nie przestraszy
        www.farmacjaija.pl/archiwum.php?aid=125Pozdrawiam
        • sandia78 Re: Malaria w Meksyku?? 04.02.07, 23:57
          mialo byc:
          www.farmacjaija.pl/archiwum.php?aid=125Pozdrawiam
          • sandia78 Re: Malaria w Meksyku?? 05.02.07, 00:04
            Dopisze jeszcze, ze art. B. Pawlikoskiej dot, amazonskiej dzungli i tego o czym
            opowiada w Meksyku nie nalezy sie obawiac. Duzo podrozuje, czesto z malym
            dzieckiem, i dodam, ze "kochaja" mnie komary. Dawniej nic o Dengue nie
            wiedzialam i nic sie dzialo. Warto jednak o tym pamietac, gdyz takie przypadki
            zdarzaja sie nawet w miejscowosciach kolo Cuernavaca, np. Tepoztlan czy
            Oaxtepec.
Pełna wersja