Dodaj do ulubionych

dlaczego nigdzie nie mowia o granicy?

03.03.07, 04:07
Polskie wiadomosci podaja sensacyjki pod tytulem 'Maksykanin musi kochac
kobiete, albo pojdzie do wiezienia', a o przekroczeniu granicy przez
robotnikow i ochraniajace ich wojsko USA nic nigdzie nie slychac.

Na stronie BBC - jedna notka, po dniu zniknela.

Ja absolutnie nie jestem zdania, ze powszechnosc i ogrom przemocy domowej w
Meksyku to cos, co nalezy lekcewazyc, ale dla polityki miedzynarodowej - nie
mowie juz, ze bulwersujaca - ale przynajmniej ciekawsza powinna sie wydawac
sprawa granicy niz wewnetrzne metody radzenia sobie z machismo?
Obserwuj wątek
    • mojito Granice. 03.03.07, 04:28
      Ta ustawa administracyjna o koniecznosci kochania zony przypomina
      mi stary dowcip. Sasiadka mowi do sasiada - Pan to musi kochac swoja
      zone. Oj, musze, musze - odpowiada sasiad.

      Piszesz o granicy meksykansko-amerykanskiej? Niestety, zaczeto ja budowac.
      • eeela Re: Granice. 03.03.07, 04:37
        Wiem, ze zaczeto. 11 metrow wglab terytorium Meksyku, na calej dlugosci granicy.
        Czy to daje juz cala powierzchnie Polski, czy jeszcze nie? Maszyny i robotnicy w
        kompanii uzbrojonych zolnierzy, majacych dbac o bezpieczenstwo budowy.
        • mojito Re: Granice. 03.03.07, 04:53
          Dlugosc granicy z Meksykiem to okolo 3.200 km. Najliczniej przekraczana
          granica na swiecie. Rocznie przekracza ja ponad 300 milionow ludzi.
          Legalnie. Nie ma dokladnych statystyk przy przekraczaniu nielegalnym :).
          • arekch77 Re: Granice. 03.03.07, 09:31
            eeela, dosyć sporo piszą o tym w prasie meksykańskiej, jak znajdę jakiś
            interesujący artykuł to zamieszczę na forum.

            Napisałąś iż budują mur 11 metrów w głąb Meksyku. Nie bardzo rozumiem, jak to -
            bez zgody władz meksykańskich Amerykanie coś budują na ich terytorium?? Skąd
            wzięłaś tą informację??

            Mojito, tak jak napisałeś nie ma dokładnych ststystyk o przekraczaniu
            nielegalnym, ostatnio czytałem w El Universal o około 400.000 osób rocznie. Jak
            znajdę link do artykułu to podrzucę.

            Pozdrawiam!
            • eeela Re: Granice. 03.03.07, 10:25
              Nie czytam codziennie hiszpanskojezycznych wiadomosci, bo jeszcze nie nabylam
              odpowiedniego poziomu w tym jezyku. Moj przyjaciel przeczytal w swoich
              mehikanskich newsach. Ja czytalam tylko notke na stronie BBC:
              news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/6390291.stm
              'Alleged border violation' - domniemane naruszenie granicy - dosc delikatne
              sformulowanie, zwlaszcza w porownaniu z tym, jak to komentuje moj przyjaciel.
              Notka powisiala dzien niecaly tydzien temu, wiecej nic, zadnych informacji, i
              teraz nie wiem - wymyslony to problem, czy tez caly swiat nagle ogluchl na
              zagarniecie sasiadowi przypadkiem trzydziestu pieciu tysiecy kilometrow
              kwadratowych przez USA?
              • arekch77 Re: Granice. 03.03.07, 11:48
                Z podanej przez Ciebie notki:

                "Mexican legislators said they had photographs and video, taken on Monday, of
                the workers and heavy-duty construction equipment that showed them about 10
                metres inside Mexico near the border city of Agua Prieta and the town of
                Douglas, Arizona.

                The Mexican Foreign Minister Patricia Espinosa said she had complained to the
                US authorities and that the men and equipment had been withdrawn"

                A więc ktoś sfotografował robotników i ciężki sprzęt jak o 10 metrów
                przekroczyli granicę w okolicach Agau Prieta. Po proteście meksykańskiego MSZ
                sprzęt i ludzie zostali wycofani. Gdzie te zagarnięte 35.000 km??? Twój
                przyjaciel naopowiadał Ci takich bzdur?
                • eeela Re: Granice. 03.03.07, 13:17
                  La Jornada podawala, ze robotnicy przekraczaja granice na calej dlugosci.
                  • arekch77 Re: Granice. 03.03.07, 13:59
                    Elu, La Jornada to lewicowy brukowiec, gdzie PRD, AMLo, Marcos i inne oszołomy
                    znajdują całkowite poparcie. Wiarygodność tego pisma jest na poziomie "Faktu".
                    Uwierz, gdyby jakiekolwiek "zagarnięcie" 35.000 km kw. terytorium miało
                    miejsce, to w Meksyku podniósł by się taki wrzask że na pewno cały świat by
                    usłyszał.
                    • mojito Zielona/pustynna granica. 03.03.07, 20:43
                      Od roku ilosc nielegalnych przekroczen granicy znacznie spadla. Na niektorych
                      odcinkach granicy (Yuma - Arizona) patrole zatrzymywaly dziennie okolo 500
                      nielegalnych imigrantow. Obecnie liczba ta spadla do sredniej 100 dziennie.

                      Powodem jest znaczne uszczelnienie granicy. Zwiekszono znacznie liczbe strazy
                      granicznej i wprowadzono nowa technologie ochrony granicy. Zmieniono rowniez
                      radykalnie przepisy. Jeszcze rok temu zatrzymani przy przekraczaniu granicy
                      byli rejestrowani, pobierano im odciski palcow i deportowano do granicy
                      meksykanskiej. Po deportowaniu mogli natychmiast podejmowac kolejna probe
                      przejscia. Obecnie przy pierwszym zatrzymaniu nielegalni dostaja dwa tygodnie
                      wiezienia. Przy nastepnym od 120 do 180 dni. Zniechecilo to w duzej mierze
                      nielegalnych do masowych prob przekraczania granicy.

                      Znajomy mojego znajomego Meksykanina od dziesieciu lat odwiedzal raz w
                      roku swoja rodzine w Meksyku przekraczajac "zielona/pustynna" granice.
                      Od dwoch lat tego nie robi poniewaz ryzyko zatrzymania i deportacji znacznie
                      sie zwiekszylo.



                    • eeela Re: Granice. 04.03.07, 18:42
                      Nie wiem, czy brukowiec, nie mam porownania, na Jornadzie ucze sie czytac :-) Co
                      do oszolomstwa, o calderonskich zapatrywaniach tez nie mam zbyt wysokiej opinii.
                      • arekch77 Re: Granice. 04.03.07, 21:31
                        No to dla porównania:

                        www.elfinanciero.com.mx
                        www.eluniversal.com.mx
                        www.nuevoexcelsior.com.mx
                        Do nauki czytania też lepsze :)

                        Pozdrawiam!
                        • eeela Re: Granice. 05.03.07, 04:03
                          Zajrze i tam, gracias :-)
                          • mojito O wilku mowa :). 05.03.07, 06:43
                            www.nytimes.com/2007/03/05/world/americas/05tijuana.html
                            • bart444 Re: O wilku mowa :). 06.03.07, 18:34
                              Tylko sprostowanie. Jesli nawet prwada by bylo (a nie jest) to zagarniecie 10
                              m terytorium Meksyku wzdluz calej granicy 3,500 km to daje to 35 km
                              kwadratowych a nie 35,000 km2.
                              • eeela Re: O wilku mowa :). 06.03.07, 20:50
                                Ja nie bede sie upierac, bo nigdy nie bylam zbyt mocna w matematyce. Ale wydaje
                                mi sie, ze 1km=1000m. Granica wynosi 3500 km, co sie rowna 3500000 metrow. Zeby
                                obliczyc metry kwadratowe, trzeba pomnozyc te 3500000 metrow dlugosci granicy
                                razy te rzekomo zagarniete 10 metrow. 3500000x10 daje 35000000 metrow, co sie
                                rowna nie mniej ni wiecej tylko 35000km.
                                • arekch77 Re: O wilku mowa :). 07.03.07, 07:23
                                  No jasne bart :)) Nawet gdyby prawdą było prowadzenie prac na całej długości
                                  granicy - a nie jest gdyż mur buduje się na odcinku Arizona/Sonora, to 3.500 km
                                  x 0,01 km daje 35 km kwadratowych :) Elu, jeden km kw to jest milion metrów
                                  kwadratowych - 1000 x 1000.
                                  • eeela Re: O wilku mowa :). 07.03.07, 08:09
                                    Elu, jeden km kw to jest milion metrów
                                    > kwadratowych - 1000 x 1000.

                                    Yhy. W tym tkwi blad mojego rozumowania :-D
                                    • mojito Poludniowa granica. 10.03.07, 07:11
                                      Coraz czesciej pojawiaja sie wiadomosci i artykuly o granicy Meksyku
                                      ze Stanami. Od wrzesnia 2001 roku wykryto ponad 40 tuneli pod granica.
                                      Departament Bezpieczenstwa Krajowego (Homeland Security) oferuje 3 mil
                                      dolarow przedsiebiorstwu ktore udoskonali system wykrywania tuneli.
                                      Jednym ze sposobow jest uzywanie przyrzadow sejsmicznych do wykrywania
                                      jaskin podziemnych.

                                      Niektore znalezione tunele wzbudzily jednoczesnie podziw i zaniepokojenie
                                      odpowiednich wladz. Byly wyposazone w wentylacje i oswietlenie. Mialy
                                      nawet ulozone szyny do transportu wozkami wiekszych partii narkotykow.

                                      W lutym 2002 odkryto bardzo dobrze wyposazony 250 metrowy tunel w okolicy
                                      Tecate. W kwietniu 2003 odkryto 120 metrowy tunel zaczynajacy sie w prywatnym
                                      domu w Tijuana i konczacy sie na ruchliwym turystycznym parkingu juz po
                                      stronie San Ysidro. Rekordowa dlugosc 720 metrow mial znaleziony w styczniu
                                      2006 tunel laczacy magazyn w poblizu lotniska Tijuana z biurem magazynu w
                                      Otay Mesa po stronie amerykanskiej. Najglebiej polozony tunel znajdowal sie
                                      25 metrow pod ziemia.

                                      W San Diego wladze celne powolaly specjalna grupe - Tunnel Task Force
                                      - zajmujaca sie wylacznie tunelami. Tunele sa wykorzystywane glownie do
                                      przemytu narkotykow. Umozliwiaja rowniez niekontrolowane przejscie granicy.
                                      • arekch77 Obłudo i hipokryzja 13.03.07, 23:01
                                        Państwa latynoamerykańskie godnie potępiły budowę mury między USA i Meksykiem,
                                        i to wiele razy. Mimo to pomysł chyba co niektórym się spodobał - Brazylia
                                        własnie rozpoczęła budowę takiego muru na granicy z Paragwajem :)

                                        www.infobae.com/notas/nota.php?IdxSeccion=1&Idx=305667
                                        • mojito Mur przyjazni :). 14.03.07, 03:45
                                          Przejezdzalem przez ten slynny obszar trzech granic w drodze
                                          do wodospadow Iguazu. Most laczacy paragwajskie Ciudad del Este
                                          z brazyliskim Foz do Iguazu ma piekna nazwe mostu Przyjazni :).
                                          Brazylia tlumaczy, ze to "tylko" poltora kilometra. I "tylko"
                                          aby utrudnic przemytnikom zycie oraz wzbogacic kase celna.
                                          Good fences make good neighbors :).
                                          • mojito Smutne zdjecie. 16.03.07, 09:37
                                            www.nytimes.com/2007/03/15/world/americas/15latin.html
                                            • eeela Re: Smutne zdjecie. 16.03.07, 10:06
                                              Zdjecie z granicy z Sonora. Miguel pochodzi z Sonory. Nie lubia tam na polnocy
                                              Busha i Stanow, oj, nie lubia.
                                              • mojito "Can`t Buy Me Love" - Paul McCartney 17.03.07, 20:04
                                                www.ft.com/world/americas
                                                "Migrants send home US$ 62 miliardy to Latin America and Caribbean."
                                                "Mexico (with a total of US$ 23 miliardy)... receive most remittances...
                                                In Mexico, remittances grew 25 per cent in the first quarter of last year..."

                                                Still no love :(.
                                                • eeela Re: "Can`t Buy Me Love" - Paul McCartney 19.03.07, 13:04
                                                  Z tego, co wiem, nie lubia miedzy innymi dlatgo, ze mehikanscy monopolisci
                                                  handlujacy glownie ze Stanami mocno wykanczaja maly i sredni rynek zbytu.
                                                  • mojito Re: "Can`t Buy Me Love" - Paul McCartney 19.03.07, 18:35
                                                    eeela napisała:

                                                    "...mehikanscy monopolisci handlujacy glownie ze Stanami..."

                                                    Byc moze wiec zgodzisz sie ze mna, ze "nielubienie" w tym przypadku jest
                                                    irracjonalne i skierowane niezgodnie. Podobna niechec powinni tez wyrazac
                                                    Meksykanie do innych krajow z ktorymi handluja meksykanscy monopolisci.
                                                    Monopol rzeczywiscie jest niekorzystny dla konsumentow. Zazalenia nalezy
                                                    jednak kierowac pod adresem wlasnego rzadu. W Stanach panstwo z urzedu lamie
                                                    monopole. Jest odpowiednia ustawa antymonopolowa. Konkurencja to jest to :).

                                                  • eeela Re: "Can`t Buy Me Love" - Paul McCartney 19.03.07, 19:36
                                                    Jest nieco irracjonalne, owszem. Monopolisci i prawo sprzyjajace im i ich
                                                    handlowi z US to zjawisko spowodowane jak najbardziej rzadami prawicy. Ja sie
                                                    bynajmniej za lewica nie ujmuje, bo z tego co wiem maja tam mase pomyslow od
                                                    bani, ale nie lubie tej jedynej, ciagle forsowanej i wszech obowiazujacej
                                                    prawdy, ze AMLO to oszolom, a Fox i Calderon to porzadni goscie. A ze takie
                                                    wlasnie (nie)rzady, jezeli chodzi o gospodarke, Stanom ida na reke, wiec tez i
                                                    popieraja mehikanska prawice jak moga, AMLO stawiajac na rowni z Chavezem,
                                                    chociaz ja jeszcze nie slyszalam, zeby kogos diablem wcielonym nazywal.
                                                  • mojito Re: "Can`t Buy Me Love" - Paul McCartney 19.03.07, 20:47
                                                    Milo mi, ze sie co do irracjonalnosci zgadzamy :). Zauwaz, ze ta
                                                    wszechobecnosc negatywnych pogladow o AMLO nie wystepuje. Meksyk
                                                    podczas wyborow ulegl polaryzacji. Uwazam, ze Calderon bedzie lepszym
                                                    prezydentem niz bylby AMLO. Obecnie ma statystyczne poparcie wiekszosci
                                                    populacji (chyba okolo 53%). Osobiscie za zadna lewica nie przepadam.
                                                    Monopol www.pemex.com przez lata sluzyl do podpierania kasa
                                                    rzadzacej partii politycznej. Wpuszczenie konkurencji i ograniczenie
                                                    monopolu paliwowego w Meksyku byloby zjawiskiem korzystnym dla wszystkich.

                                                    Zrozumiale, ze Stany nie chca odchylenia w lewo w Ameryce Latynowskiej.
                                                    Maja prawo. Pan Hugo C. diablem nazwal Busha :) w ONZ. Stwierdzi,ze czuje
                                                    zapach siarki po jego wczesniejszym przemowieniu. Rewolucja w Wenezueli
                                                    wyglada lepiej na zewnatrz niz w Wenezueli. Zwroc uwage na piruety jakie
                                                    kreci Chavez z nowa jednostka monetarna kraju. Jego donacje oleju ogrzewczego
                                                    dla ubogich Anerykanow sa dobrym posunieciem PR ale zasadniczo nie zmieniaja
                                                    percepcji Amerykanow o Chavezie. Prawdopodobnie nie chcialabys mieszkac
                                                    w obecnej Wenezueli.
    • caaathy Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 18.03.07, 19:00
      ja jestem smutna/zniesmaczona/zła/zbulwersowana/rozczarowana/przygnębiona ...
      pomysłem budowania gdziekolwiek, jakiegokolwiek muru, który ma odzielać od
      siebie L-U-D-Z-I

      ...
      • arekch77 Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 18.03.07, 22:50
        caaathy napisała:

        > ja jestem
        smutna/zniesmaczona/zła/zbulwersowana/rozczarowana/przygnębiona ...
        > pomysłem budowania gdziekolwiek, jakiegokolwiek muru, który ma odzielać od
        > siebie L-U-D-Z-I

        Czy jedna z najwspanialszych budowli, Wielki Mur Chiński, wywołuje u Ciebie te
        same negatywne emocje?
        • eeela Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 19.03.07, 12:58
          Arku, dajze spokoj. Jasne, mur chinski jest architektonicznym fenomenem, ale jak
          to sie ma do moralnej oceny budowania murow, to ja nie za bardzo rozumiem.
          • arekch77 Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 19.03.07, 14:15
            Otóż mur chiński nie był budowany z myślą o zachwycaniu przyszłych pokoleń
            architekturą, ale aby zapewnć Chinom bezpieczeństwo przed najazdami Mogołów.
            Podobnie jak wszystkie średniowieczne mury otaczające ówczesne miasta. Nie
            widzę w chęci zapewnienia sobie bezpieczeństwa nic nagannego. Wyjątkiem był
            oczywiście mur berliński, który został siłą narzucony przez jedno państwo
            drugiemu i który podzielił jeden naród.

            Jak ze strony moralnej oceniasz budowanie murów w miastach meksykańskich?
            Odgradzanie całych osiedli (fraccionamiento) po to aby czasem ktoś z mniejszą
            ilością gotówki nie błąkał się po okolicy gdzie mieszkają bogaci? Jest to OK? A
            co z Brazylią? Potępia budowę muru amerykańskiego jednocześnie budując swój
            własny.

            Żaden mur nie byłby potrzebny, gdyby kolejne meksykańskie rządy zamiast
            rozwijać własny przemysł i tworzyć miejsca pracy nie zajmowały się wyłącznie
            ułatwianiem swoim obywatelom łamania prawa. Bo jak wiesz, każdy kto nielegalnie
            przekracza granicą jest przestępcą łamiącym prawo. I tutaj ma miejsce jedna z
            największych hipokryzji Meksyku. Czy wiesz, że Meksyk ma jedno z najsurowszych
            praw jeżeli chodzi o nielegalną imigrację? W USA za przebywanie tam nielegalnie
            co najwyżej grozi deportacja, w Meksyku - 10 lat więzienia. Meksykańskie
            gazety, rząd, wszyscy głośno protestują, płaczą jacy to Amerykanie źli, bo
            deportuja imigrantów, podczas gdy dokładnie to samo dzieje się w Meksyku! Każdy
            złapany imigrant z innych krajów, najczęściej Ameryki Środkowej, jest
            natychmiast odsyłany do kraju. Jest to bardzo charakterystyczna cecha tego
            kraju iż wszystko co złe to widzi tylko u sąsiada.

            Jest takie przysłowie - wolnoć Tomku w swoim domku. Mur który Amerykanie budują
            U SIEBIE nie przeszkadza nikomu, kto nie zamierza łamać prawa. Gdyby Meksykanie
            przestrzegali prawa, nie byłyby potrzebe żadne mury. Nie ma w planach żadnego
            muru na granicy z Kanadą, prawda?

            Poza tym, probelm jest sztucznie rozdmuchany przez meksykański rząd który na
            siłę potrzebuje wroga aby tłumaczyć własne niepowodzenia. Podobny mur już od
            dawna istnieje np. międy Tijuaną i San Diego i nik nie robi afery z tego powodu.
            • eeela Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 19.03.07, 14:54
              > Otóż mur chiński nie był budowany z myślą o zachwycaniu przyszłych pokoleń
              > architekturą, ale aby zapewnć Chinom bezpieczeństwo przed najazdami Mogołów.

              Wyobraz sobie, ze jestem tego swiadoma. Jednakze dokonywanie ocen moralnych
              wedlug wspolczesnych kryteriow wzgledem dzialan sprzed setek i tysiecy lat jest
              troche nie na miejscu. A budowa dyskutowanego w tym watku muru rozdzieli tysiace
              ludzi zyjacych zgodnie z prawem. 'Zabijcie wszystkich, Bog rozpozna swoich' -
              wedlug takiej filozofii buduje sie mury.
              • arekch77 Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 19.03.07, 16:30
                eeela napisała:
                > A budowa dyskutowanego w tym watku muru rozdzieli tysiace
                > ludzi zyjacych zgodnie z prawem. 'Zabijcie wszystkich, Bog rozpozna swoich' -
                > wedlug takiej filozofii buduje sie mury.
                >

                W jaki to sposób ten mur rodzieli tych ludzi? Masz na myśli np rodziny
                mieszkające po obu stronach granicy? Jeżeli tak jak piszesz - żyją zgodnie z
                prawem - to aby się spotykać wystarczy że skorzystają z ogólnie dostępnych
                przejść granicznych. Niby jak ma ten mur im przeszkodzić? Chyba że NIE żyją
                zgodnie z prawem, ale to już ich problem. Ludzie ci, gdziekolwiek żyją, mają
                OBOWIĄZEK przestrzegania prawa, a Amerykanie mają prawo do wszelkich środków
                aby ludzi przebywających na terytorium USA to tego przestrzegania prawa zmusić.
                • caaathy Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 19.03.07, 17:09
                  Arq...
                  ja po prostu jestem przeciwniczką budowania murów i tyle...
                  • bart444 Re: dlaczego nigdzie nie mowia o granicy? 19.03.07, 22:27
                    Obie panie sa idealistkami. Na tej samej zasadzie, jak sprzeciw wobec muru,
                    mozna domagac sie zlikwidowania granic. One tez ludzi dziela. Dobrze by bylo
                    aby tych granic wcale nie bylo. Tyle, ze w obecnych warunkach jest to utopia.

                    Granice miedzy panstwami o podobnym standardzie zycia i podobnych systemach
                    politycznych juz teraz sa symboliczne. Nikomu nie przychodzi do glowy mysl aby
                    budowac mur czy tez ustawiac "WOP-istow" na granicy miedzy np Belgia i
                    Francja. Natomiast, o ile mi wiadomo, mur (virtualny, nie betonowy) miedzy
                    Polska i Bialorusia, istnieje. To samo porownanie odnosi sie do obydwu granic
                    USA.
                    • mojito Ustawa w sprawie nielegalnych imigrantow. 14.12.07, 14:53
                      Wchodzi w zycie od 1 stycznia 2008 roku:
                      online.wsj.com/article/SB119760108815428771.html?mod=hpp_us_whats_news
    • titta A gdzie sa ekolodzy, ja sie pytam? 14.12.07, 17:12
      Legalne, czy nie legalne przekraczanie, niewazne, ale jakies konwencje
      miedzynarodowe powinny zabraniac grodzenia ziemi na tak duzym obszarze. Co ze
      zwierzetami?
      • s.wawelski Re: A gdzie sa ekolodzy, ja sie pytam? 16.12.07, 06:59
        To jakie zwierzeta masz na mysli?

        S.W.
        • mojito Graniczne uaktualnienie. 06.10.08, 05:04

          www.economist.com/displayStory.cfm?story_id=12332971
          • eeela Re: Graniczne uaktualnienie. 09.10.08, 00:32
            Jak dobrze jest przeczytać, że nie wszyscy stanozjednoczeniowi Amerykanie
            życzyliby sobie, żeby jak największa ilość imigrantów zmarła na pustyni z
            pragnienia, zanim dotrą do ich kraju!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka