O kurcze ... już wróciłem !!

18.05.07, 17:42
Wróciliśmy oboje z żoną zakochani w Meksyku , byliśmy 15 dni w Playa de
Carmen . Mieszkaliśmy w hoteliku Maya Bric przy 5 Avenida , o rany co za
ulica , fiesta , fiesta i jeszcze raz fiesta . Hotel był skromny , ale czysty
z dość obszernymi pokojami i wielkimi łóżkami , rozmiar King Size do
pojedyńczego wykorzystania . Restauracje uliczne wręcz rozpieszczały nas
swoją kuchnią , plaża publiczna w porządku , ale te plaże w resortach
wyraźnie ładniejsze . Zwiedziliśmy : Chichen Itza , Coba , Tulum , oraz pełne
komercji Cancun , super centra handlowe w strefie turystycznej. Zdecydowaną
większość czasu , aż 10 dni spędziliśmy nurkując na rafach przy Playa i wyspy
Cozumel , ale hitem były cenoty , przepiękne i spektakularne , to śmiem
twierdzić były nurki naszego życia . Nurkowaliśmy aż w 7 cenotach z 9
opisanych i przygotowanych do komercyjnego nurkowania , są oczywiście jescze
inne , ale tam bazy nurkowe wożą na wyraźne żądanie , że chce się więcej i
więcej . Nie wiem czy z tematem nurkowym nie przynudzam , więc będę kończył .
Jeśli ktoś ma pytania o jakieś aktualne rzeczy , chętnie odpowiem . Zdjęcia z
nad i pod wody dla chętnych na maila , mogę przesłać.

Pozdrawiam Wojtek
    • mojito Niechetne powroty :). 19.05.07, 03:32
      wojtek37k napisał:

      "Wróciliśmy oboje z żoną zakochani w Meksyku..."

      Hola Wojtek,

      milo sie czyta. Bardzo pracowity pobyt mieliscie :).

      Saludos,
      m.
      • wojtek37k Re: Niechetne powroty :). 22.05.07, 18:52
        Och , mój drogi mojito twoje dywagacje , mają bardzo duże odzwierciedlenie w
        prawdzie , ale akurat nie o tym pisałem . Tego typu stwierdzeń raczej nie
        serwowałbym na forum . Miałbyś pełne prawo do śmiechu jeśli końcówka zdania
        brzmiałaby " ...... z Meksyku"

        Pozdrawiam Wojtek
        • mojito Re: Niechetne powroty :). 22.05.07, 19:16
          Buenas tardes Wojtek,

          odebralem Twoj post poprawnie :). Oboje z zona mieliscie bardzo udane
          wakacje i wrociliscie (niechetnie :) do kraju pod urokiem Meksyku
          i jego atrakcji. Moj usmiech byl tylko tego zrozumieniem. Niczym wiecej :).

          Slonecznie pozdrawiam,
          m.
          • wojtek37k Re: Niechetne powroty :). 23.05.07, 17:24
            Tak tylko podtrzymywałem temat .

            Z drugiej strony , trochę oboje już świata widzieliśmy i rzeczywiście nas
            Meksyk walnął obuchem w głowę , nie wiem jak reszta kraju , ale Jukatan jest
            wspaniały . W zasadzie uprawiamy w tej chwili tylko turystykę nurkową , więc
            pewnie dużo więcej tego Meksyku nie zobaczymy (może jeszce zachodnie
            wybrzeże) , ale na Jukatan wrócimy na pewno , chodź jeszce na świecie tyle
            miejsc nurkowych , cenoty są tylko tam , a to ciągnie jak magnes.

            Pozdrawiam serdecznie Wojtek
            • mojito Re: Niechetne powroty :). 24.05.07, 04:05
              wojtek37k napisał:

              "...uprawiamy w tej chwili tylko turystykę nurkową , więc pewnie
              dużo więcej tego Meksyku nie zobaczymy..."

              Jest duze prawdopodobienstwo, ze tak wlasnie bedzie :). Wasza nastepna wizyta
              przyciagnie Was jak magnes do Playa del Carmen lub San Miguel de Cozumel i
              dwa tygodnie mina Wam w zanurzeniu. Cozumel to swiatowej klasy niejsce do
              nurkowania i podziwiania flory i fauny podwodnej. Tylko Australia ma wieksza
              rafe. Ale do Australii i dalej i drozej :). Przy Isla Mujeres jest bardzo
              ciekawa i zroznicowana rafa - Manchones ale jej max glebokosc 10 m moze byc
              dla Was za plytka.

              W Acapulco na nurkowanie wyplywa sie lodzia az do ujscia zatoki. Moja znajoma
              porazona "uzaleznieniem" do nurkowania rozwazala poslubienie instruktora
              nurkowania lub w ostatecznosci kilkuletniego z nim romansu. Wrocila do kraju
              bardzo niechetnie :).

              Wozicie ze soba czesc wlasnego sprzetu do nurkowania ?

              Saludos!
              m.
              • wojtek37k Re: Niechetne powroty :). 24.05.07, 16:48
                Na Cozumelu nurkowałem , rafy nawet w parku narodowym jednak mnie nie
                powaliły , myślę , że nie tylko w Australii są ładniejsze , pływałem na safari
                nurkowym na zupełnie nie zadeptanych rafach np St. Jones na zwrotniku raka
                (pogranicze Egiptu i Sudanu) i tam są najlepsze rafy jakie do tej pory
                widzialem. Oczywiście każde z 8 nurkowań jakie zrobiłem na Cozumelu , było
                fajne . Przy wyspie Kobiet nurkować chcemy następnym razem , przy okazji
                powtórnej wizyty na płw. Jukatan , co pewnie nastąpi , bo szlak już zbadany i
                można zredukować cenę wyjazdu , po własnych doświadczeniach .

                Pozdrawiam Wojtek
                • mojito Isla Mujeres. 24.05.07, 20:34
                  wojtek37k napisał:

                  "Przy wyspie Kobiet nurkować chcemy następnym razem ,
                  przy okazji powtórnej wizyty na płw. Jukatan..."

                  Piekna jest ta kobieca wyspa :) www.isladiveguide.com
                  • wojtek37k Re: Isla Mujeres. 26.05.07, 16:30
                    Stronka bardzo ładna , znam historia związaną z jaskiniami podwodnymi , wokół
                    tej wyspy , wiszą tam w bezruchu rekiny rafowe , wystepuje tam zjawisko
                    jakiegoś transu tlenowego , który to ponoć bardzo rekinom się podoba .
                    Wyczytałem to w Wielkim Błękicie w numerze w którym była opisywana rafa i
                    miejsca nurkowe od Cancun , do Tulum .
                    Odpowiem Ci jeszcze na pytanie zawarte w poprzednim poście : czy zabieramy ze
                    sobą własny sprzęt ? Oczywiście , tylko wlasnemu sprzętowi można zaufac
                    nurkując głęboko , znasz go , wiesz sam , że zrobiłeś serwis , nie wyobrażam
                    sobie głębokich nurków w cudzym sprzęcie , natomiast laicik na jakieś 15-25 m
                    można w zasadzie zaryzykować w czy kolwiek , ale na 40 m , jak dla mnie tylko
                    własny . Nie zabiera się na takie wyjazdy oczywiście butli i balastu , i w
                    zasadzie jest to standart , że korzysta się z tych rzeczy , z bazy nurkowej ,
                    ktora na wyjeździe obsługuje grupę .

                    Czy ty sam nurkujesz ? Może masz zamiar ?

                    Pozdrawiam Wojtek
                    • mojito Glebokosc i wysokosc w Meksyku. 29.05.07, 02:50
                      Hola Wojtek,

                      podziwiam Wasza pasje nurkowania. Ja nie nurkuje. Zszedlem dwa razy pod wode
                      (do kilkunastu m) w Acapulco aby miec wyobrazenie o nurkowaniu. Ciekawe
                      doswiadczenie ale mnie nie "zassalo" :). Znam pare mocno "zassanych" osob.
                      Swoja adrenaline pompuje tutaj www.fredsphoto.on.ca/aca_bungee.htm
                      Skakanie z wiezy z okolo 50 m przywiazany na "gumce" i muskac koncami palcow
                      wode w basenie ponizej "kreci" mnie bardzo :).

                      Salud!
                      m.
Pełna wersja