Dodaj do ulubionych

przedluzenie wizy w meksyku

07.06.07, 21:03
witam,
czy ktos z Was przedluzal wize w meksyku.
przy wjezdzie wbili mi pieczatke na 30 dni i dzisiaj jest ostatni dzien mojego
legalnego pobytu w krainie kaktusow.
jutro wybieram sie do urzedu by mi przedluzyli i chcialbym wiedziec na co sie
przygotowac.
czy sa problemy przy wyjedzie jak przedluze swoj pobyt bez przedluzania wizy?

saludos,
Obserwuj wątek
    • mojito Re: przedluzenie wizy w meksyku 08.06.07, 07:35
      Hola Antek,

      sam nie przedluzalem ale ocieralem sie o przedluzanie innych.
      Troche nie dopatrzyles sprawy :). Przy wypelnianiu druku FMT
      (Forma Migratoria de Turysta) powinienes sam wpisac dluzszy
      termin pobytu. W wiekszosci przypadkow urzednik wbija taka
      wlasnie ilosc dni (az do 180).

      Przedluzenie powinienes dostac. Popros o trzy miesiace i pokaz
      zdjecie przyczyny dla ktorej chcesz wize przedluzyc :).
      Przy ewentualnych kolejnych przedluzeniach najprosciej jest
      pojechac autobusem na jeden dzien do Gwatemali. Po powrocie
      dostaniesz nowy stempel z nowa iloscia dni waznosci wizy.
      Znam osoby ktore w ten sposob poznaly dosc dobrze Gwatemale :).

      Przy wylocie za zagubiona FMT lub przedluzenie pobytu bez waznej
      wizy mozesz dostac grzywne. Wiezienie raczej nie grozi :).

      Suerte,
      m.
      • arekch77 Re: przedluzenie wizy w meksyku 08.06.07, 09:48
        Antek,

        Najlepiej zrób to na lotnisku, w biurze INM. Tam załatwiają to dużo szybciej i
        sprawniej niż w głównym urzędzie na Ejercito Nacional. Nie powinieneś mieć
        żadnych problemów, co najwyżej zapytają o powód przedłużenia.

        Pozdrawiam,

        Arek
        • antekwielki Re: przedluzenie wizy w meksyku 08.06.07, 16:53
          Arekch, wlasnie jade na lotnisko, ktore zreszta jest blisko miejsca gdzie
          mieszkam - Iztacalco :)

          Mochito, zdjecia przyczyny nie musze brac, przyczyna jedzie ze mna :))

          zalatwiam tez wize do US, gdzie zamierzam przyjechac na kilka miesiecy.
          tutaj to dopiero jest cyrk. mam umowiona wizyte na 28 sierpien! oczywiscie nie
          do przyjecia przeze mnie, z przyczyn takich, ze musze byc pod koniec lipca w miami.
          czy i ta sprawe ktos jakos zalatwial?

          saludos,
          • mojito Caliente! 08.06.07, 20:34
            Yo! Antek,

            dzisiaj w Mexico City 26C. Dobrze sie sklada. Przyczyna nie bedzie
            miala duzo na sobie :). Wszystko bedzie dla urzednika jasne i prawie
            widoczne :). Przedluzenie dostaniesz na bank.

            Meksyk nie jest dobrym krajem do ubiegania sie o wize amerykanska.
            Sam widzisz. Rozwaz inny kraj w poblizu. Kostaryka bylaby najlepsza.
            Zobacz tez jak wygladaja sprawy w konsulacie kanadyjskim. Majac wize
            kanadyjska bedzie latwiej dostac wize amerykanska.

            Salud!
            m.
            • arekch77 Wiza USA 08.06.07, 21:54
              Ja starałem się o wizę USA właśnie w Mexico City i dostałem ją bez żadnych
              problemów. Ale trzeba to robić przed okresem wakacyjnym gdyż wtedy właśnie są
              ogromne kolejki. Poza tym na 99% jestem pewny że jako turysta nie możesz starać
              się o wizę w Meksyku ani w żadnym innym kraju. Mnie w każdym razie prosili o
              FM3; to samo było z moją żoną w Polsce - w ambasadzie w Warszawie od razu
              poprosili o kartę pobytu. Dobrze by było jakbyś się upewnił telefoniczne.
              • antekwielki Re: Wiza USA 08.06.07, 23:07
                wlasnie wrocilem z lotniska.
                faltycznie sprawe zalatwilem od reki, ale... k@#$%^&*a mac skasowali mnie 237
                pesos + 40 pesos za ksero calego mojego paszportu (na cholere im to??!!)
                oplata obowiazuje wszystkich niezaleznie od dlugosci pobytu i narodowosci.
                i chcieli mi przedluzyc tylko o 1 miesiac (bo niby nie mozna na dluzej) ale
                sluzbista dal sie ublagac o 2 miechy.

                > Poza tym na 99% jestem pewny że jako turysta nie możesz starać
                > się o wizę w Meksyku ani w żadnym innym kraju.

                K@^$#&*(*wa mac!!!
                nic mi nie powiedzieli kiedy rozmawialem przez telefon.
                a jak im amerykanska firma przesle list czy emial, ze mam przyjechac do nich na
                rozmowy businesowe, to tez sie nie da?
              • mojito Re: Wiza USA 08.06.07, 23:14
                arekch77 napisał:

                " Poza tym na 99% jestem pewny że jako turysta nie możesz starać się o wizę w
                Meksyku ani w żadnym innym kraju."

                Sluszna uwaga. Zapomnialem zupelnie o wymogu ubiegania sie o wize amerykanska
                w kraju wystawienia paszportu aplikanta lub w miejscu stalego oficjalnego
                pobytu. Perdon!
              • antekwielki Re: Wiza USA 12.06.07, 02:05
                >Mnie w każdym razie prosili o FM3

                czy moglbys zapodac jakies szczegoly na temat tego tajemniczego kodu FM3?
                mnie to sie tylko kojarzy z pewna lustrzanka nikona ale raczej nie o to
                przemilym gringos z ambasady chodzilo.

                moze bedzie latwiej ta droga ubiegac sie o wize do US.
                co za popieprzona polityka wizowa.
                mam godzine lotu z DF do Miami a musze leciec do polski by tam sie prosic o
                pieczatke i wracac do ameryki.
                i teraz nie lubie gringos jeszcze bardziej.

                saludos,
                • arekch77 Re: Wiza USA 12.06.07, 02:32
                  FM3 - Forma Migratoria 3. Upoważnia do zamieszkania w Meksyku na czas określony
                  oraz podjęcie pracy. Co roku trzeba ją przedłużać; trzeba tak robić przez 5
                  kolejnych lat, wtedy można się ubiegać o FM2 dzięki której uzyskuje się
                  status "imigrante" i zezwolenie na zamieszkanie na czas nieokreślony.

                  Aby uzyskać FM3 potrzeba: cierpliwości do meksykańskich urzędników, sporo
                  pieniędzy oraz jakiegoś konkretnego powodu który owych urzędników przekona do
                  wydania Ci tej brudnozielonej książeczki. Najczęściej jest to praca w Meksyku
                  lub ślub z obywatelem Meksyku. Co do pracy to jest tam szereg ograniczeń, tzn.
                  pozwolenie jest wydawane na pracę tylko w konkretnej firmie na konkretnym
                  stanowisku. Przy każdej zmianie jednego albo drugiego musisz zmieniać wpis w
                  książeczce co łączy się ze sporą ilością straconego czasu i wydatkiem ok. 100
                  USD. Ja tak robiłem przez 2 lata, później mi się odechciało - i tak nikt tego
                  nigdy nie sprawdził. Książeczka ta (FM3) przy podróżach do/z Meksyku zastępuje
                  Ci paszport, tzn. meksykańscy urzędnicy do niej, a nie do paszportu, wbijają
                  stemple graniczne. Jeżeli akurat jej nie masz (bo np. dałeś do przedłużenia lub
                  do dokonania kolejnej adnotacji, co zwykle trwa około miesiąca), nie wyjedziesz
                  z Meksyku! Chyba że postarasz się o odpowiednie zezwolenie na opuszczenie i
                  ponowny wjazd do kraju, co oczywiście kosztuje czas i pieniądze. Aby uzyskać
                  owo zezwolenie musisz najpierw kupić bilet i pokazać urzędnikowi, a on
                  zdecyduje czy Ci je wyda czy też nie, co oczywiście wiąże się albo z opłatami
                  za zmianę biletu lub też przy bardziej restrykcyjnych taryfach z wyrzuceniem go
                  do kosza.

                  Jeżeli zbierzesz wszystkie potrzebne dokumenty do FM3, wydadzą Ci ją, a potem
                  jeszcze będziesz dbał aby wszystkie wpisy były w porządku to jestem na 100%
                  przekonany że jednak zaczniesz lubić gringos a zdobywanie wizy do USA stanie
                  się jedną z najłatwiejszych czynności jakiej można dokonać w Mexico City :))

                  Best Regards,

                  Arek
                  • agut2 FM3 12.06.07, 16:30
                    Wlasnie sie zastanawialam o co chodzi z ta zgnilozielona ksiazeczka jaka
                    dostalam w prezencie w konsulacie przy okazji wyrabiania wizy na praktyki
                    studenckie...Myslalam, ze to jakis bonus i ze moze cos wygralam ;)
                    Hmmm...czyli lepiej jej nie gubic :/
                  • antekwielki FM3 - pregunta 19.06.07, 00:32
                    Arekch,
                    znam osobe, ktora pracuje w migration office.
                    wlasnie wrocilem z rozmowy.
                    mam przeslac kopie dyplomu, kopie paszportu, zdjecie i ma byc sprawa zalatwiona.
                    niby pracuje u kogos (to tez zalatwilem).
                    czas oczekiwania okolo miesiaca.
                    koszt 3tys pesos.

                    jak to u Ciebie wygladalo?
                    jak myslisz, czy jak dam tysiaka wiecej to zalatwia mi to w 2 tygodnie?

                    ten papier zaloatwiam tylko po ty by uniegac sie o wize do US. 28 sierpnia
                    jestem umowiony z ambasadorem na pogaduszki przy herbacie.

                    saludos,
                    • antekwielki Re: FM3 - pregunta 27.06.07, 01:38
                      widze Arekch, ze ci ten watek umknal :)

                      sytuacja jak to u meksykanow (i umnie) ulegla duzej zmianie.
                      makeksykanin, ktory obiecal zalatwic papiery, zamilkl. nie odpowiada na telefony
                      ni emaile.

                      obecnie testuje czy da sie zalatwic wize do US bez posiadania dokumentu rezydenta.
                      spokanie udalo mi sie przyblizyc na 6tego lipca.
                      zatem zobaczymy ;)

                      saludos,
                      • arekch77 Re: FM3 - pregunta 28.06.07, 00:07
                        Faktycznie, wątek umknął, przepraszam. U mnie wyglądało to w ten sposób że
                        przyjechałem na kracie turystycznej FMT, nastepnie chcąc wziąć ślub z ob.
                        Meksyku musiałem dostać specjalne pozwolenie z INM. Dostałem je (za jakieś 1700
                        pesos) ale ważne tylko przez okres ważności FMT, czyli przez jakieś 10 dni. I
                        tyle miałem czasu na ślub :) Oczywiście 10 dni to za mało więc musiałem
                        przedłużać FMT i starać się o następne pozwolenie. I tak jak u Ciebie jakiś
                        znajomy rodziny powołując się na swoje szerokie wpływy w rządzie obiecał
                        wszystko załatwić po czym rozpłynął się w smogu DF. Załatwiłem wszystko sam, po
                        ślubie wystąpiłem o FM3 i po upływie miesiąca dostałem tą książeczkę. Następnie
                        czekała mnie niezliczona ilość wizyt w INM, gdyż każda zmiana nawet na
                        stanowisku pracy, firmy w której pracujesz, urodzenie dziecka itp. musi być
                        odnotowana w tej książeczce. Raz złożyłem ją do wpisu o urodzeniu dziecka,
                        miało to trwać dwa tygodnie a trwało z pięć i zanim ją dostałem z powrotem
                        skończyła się jej ważność, więc uznano że jestem nielegalnie w Meksyku i
                        chciano mnie ukarać grzywną :) Odwołałem się do dyrektora i karę anulował,
                        hehe. Co roku trzeba przedłużać ważność tej głupiej książeczki, za każdym razem
                        przynosząc te same dokumenty jak akt urodzenia Twój, żony, dzieci co jest moim
                        zdaniem bez sensu, co niby miałoby się zmienić w naszych aktach urodzenia? Raz
                        złożyłem ją do przedłużenia ważności, po około dwóch miesiącach przyszła
                        odpowiedź że czegoś tam brakuje i należy to uzupełnić. Nie uzupełniłem tego i
                        zapomniałem o tym dokumencie, leżał sobie tam w INM. Ale wówczas wyjeżdżając z
                        Meksyku miałem problem gdyż każdorazowo trzeba było ubiegać się o pozwolenie na
                        opuszczenie i powrót do kraju. Raz urzędnik miał zły humor i gdy złożyłem
                        wszystkie dokumenty potrzebne do tego pozwolenia to stwierdził że muszę kupić
                        bilet lotniczy, że już sama rezerwacja nie wystarcza, jak było do tej pory.
                        Pojechałem kupić bilet, i gdy z nim wróciłem to stwierdził że decyzja jest
                        odmowna (nie bo nie), a własnie kupiony bilet może iść do kosza. Szef w/w
                        urządnika stwierdził że jedynym wyjściem jest to iż złożę u niego podanie o
                        anulowanie FM3 i wyjazd z kraju na stałe, następnie powrót jako turysta i
                        staranie się o nową wizę. Tak też zrobiłem tyle że już nie składałem nowego
                        wniosku a mieszkałem tam sobie jako turysta. Co trzy miesiące jechałem sobie do
                        USA i tak minęło około 10 miesięcy a tu - niespodzinka! Przychodzi pocztą
                        koperta z INM a w niej moje dawno zapomniane i anulowane FM3, podpieczętowane i
                        przedłużone na kolejny rok z wyjaśnieniem iż zastosowano jakąś specjalną
                        procedurę pozwalającę przedłużyć jej ważność bez tego brakującego dokumentu.
                        Nigdzie żadnej wzmianki o jej anulowaniu, hehe. I tak z turysty znowu stałem
                        się rezydentem :))

                        Gdy pisałeś iż ktoś Ci to załatwi w 2 tygodnie wymagając tak mało dokumentów to
                        rzeczywiście wyglądało na wilekie szczęście, ale jak widzisz, meksykańskiej
                        biurokracji nie umkniesz :)

                        Pozdrawiam,
                        • leelly Re: FM3 - pregunta 29.06.07, 20:15
                          ufff Arek, troche duzo tych procedur:) Ale chyba mnie nie omina....Mam wize w
                          FM3 na pol roku a bede pracowac rok wiec kiedy mam zlozyc wniosek o
                          przedluzenie? Drugie pytanie...Jak skoncze pracowac po roku (a jesli mi
                          przedluza wize to pewnie tylko o pol roku bo na tyle bede miala papiery z
                          pracy) to moge zostac miesiac dluzej bez wizy, jako turystka (chcialabym
                          pozwiedzac jak skoncze praktyke). Kolejna rzecz to zameldowanie...Czy jest
                          obowiazek meldunkowy? Bo z tego co mi moj kochany AIESEC (organizacja studencka
                          w ramach ktorej programu tu jestem) powiedzial, musze zaplacic 600 pesos za
                          rejestracje w Insituto de Registro...Wiesz moze czy oplata jest tak wysoka i
                          czy musze sie rejestrowac?(moze byc potrzebne do przedluzenia FM3). Do USA tez
                          chce pojechac ale jak pomysle ze na rozmowe musze czekac 3 mies, czy dluzej?
                          Ile kosztuje wiza do USA?
                          Saludos
                          • arekch77 Re: FM3 - pregunta 30.06.07, 01:23
                            Meksykanie kochają procedury i generalnie biurokrację więc na pewno tego nie
                            unikniesz :) Wniosek o przedłużenie składaj najpóźniej na 30 dni przed upływem
                            ważności FM3, im szybciej tym lepiej. Sądzę że nie możesz zostac później jako
                            turystka, co najwyżesz będziesz musiała wyjechać a potem wrócić na FMT, ale
                            tego nie jestem pewny. Najlepiej dowiedz się na miejscu w INM. O ile mi wiadomo
                            żadnego obowiązku meldunkowego nie ma, nie istnieje cośtakiego jak
                            zameldowanie, dlatego wszędzie proszą Cię o jakiś dokument z adresem. Nie wiem
                            ile musisz czekać na rozmowę, to raczej zależy od natężenia ruchu w ambasadzie
                            USA... ja czekałem ze 2 tygodnie. Wiza kosztuje 100 USD + telefon, ok. 20 pesos
                            za minutę.
                            • leelly Re: FM3 - pregunta 02.07.07, 17:09
                              Dzieki za informacje...Ogolnie to tutaj jest meksyk w Meksyku z tym
                              meldunkiem...Jendi moiwa ze trzeba inni ze nie...Oczywiscie wszystko rozchodzi
                              sie o to 600 pesos ktore niby musze zaplacic ale wg niektorych nie
                              musze...UffF:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka