Gość: dorota_w krainie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.03.10, 22:32
stuknęła mi trzydziestka, rzuciałam palenie, zajadałam stresy... i przez 10
miesiecy przytyłam 10 kg :/
Wazyłam zawsze 50, max 52 kg, przy 162cm.
Wzięłam się za siebie z początkiem roku.
Jadam średnio 5 posiłków:
śniadanie jogurt + płatki zytnie, owsiane lub czarny chleb (kromka)z
warzywem lub miodem
2 sniadanieowoc lub czarna bułka albo surówka
obiad normalny, tzn. nie jakas ogromna porcja, ale zwykła, ryż czy
ziemniaki, porcja mięsa czy ryby, surówka
podwieczorek owoce np. 1/2 pomelo czy banan+jabłko
kolacja ok. 18-19: kromka chleba lub 2 jajka + warzywo, lub jogurt z
płatkami albo surówka
Staram się nie bywać głodna, nie jem tłustego, z 2x w tyg. skuszą mnie z 2
kostki czekolady.
Ćwiczenia/tydzień:
1x aqua aerobik
4 x siłownia:
Staram się utrzymac tętno 130, waha się czasami do 150.
Ćwiczę tak: po 25-35 min: na bieżni, potem orbitek ok. 30 min a na końcu
rowerek min. 30 min.
Między ćwiczeniami wykonuje brzuszki: 2 razy po 15 podniesień "drugiej sztabki" :)
Nie mam efektów, jedynie zauważyłam, że kondycja wzrosła.
Może jakieś podpowiedzi? Nie akceptuję swojego ciała w rozmiarze 42...