Dodaj do ulubionych

Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRATUNKU

IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 19:49
Witam wszystkich!!! mam wielką prozbę przytyłam ostatnio 10 kg strasznie
dużo....:(:(:( waże 69 kg i mam 173 wzrostu... musze poprostu musze schudnąć
15 kg do 20 kwietnia..... bo jestem modelką i musze bo mam kontrakt.... nawet
za cene zdrowia prosze pomóżcie mi jakie diety mam stosować i co mam robić
zeby schudnąć jesteście moją ostatnią nadzieją mam nadzieje ze mi
pomozecie...Pozdrawiam!!! i z góry dziękuje....:)
Obserwuj wątek
        • smaczna Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA 04.03.04, 15:17
          Witam ponownie wszystkich mam jeszcze jeden problem... co moge zrobić aby
          nienabawić sie rozstępów??? bo to nieuchronne podczas diety?? i czy 40 min
          ćwiczeń pomoze mi w odchudzaniu??musze koniecznie ten tłuszcz spalić zwłaszcza
          z brzucha i z bioder czy kopenchaska odchudza we wszystkich miejscach??
          pozdrawiam serdecznie!!:)
          • Gość: nowa Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 21:38
            co do kopenhaskiej to ja zauwazylam ze schudlam w takich dziwnych miejscach w
            ktorych nigdy wczesniej nie schudlam- nogi, biodra, brzuch tez troche.
            a co do rostepow to po prostu kup w aptece jakis preparat zapobiegajacy
            rozstepom i codziennie sie nim smaruj. ja uwazam ze akurat ta dieta nie powinna
            spowodowac wystapienia rozstepow, poniewaz zawiera duzo bialka, a z tego co
            wiem to rozstepy sa spowoowane oslabieniem tkanki lacznej- ktore z kolei moze
            wynikac z niedoboru bialka.
          • ruda-kotka Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA 06.03.04, 08:34
            smaczna napisała:

            > co moge zrobić aby
            > nienabawić sie rozstępów??? bo to nieuchronne podczas diety??

            Rozstepy nie tworza sie PODCZAS diety ale podczas tycia. Rozstepy to taki rodzaj
            blizn ktore powstaja gdy gwaltownie tyjesz (albo w ciazy - zwlaszcza skora
            brzucha) i skora nie nadaza z rozciaganiem sie. Staja sie bardzo widoczne gdy
            chudniesz i skora sie "kurczy".
            • blodymarry DO RUDEJ KOTKI I DZIEWCZYN 13.03.04, 09:55
              > Rozstepy nie tworza sie PODCZAS diety ale podczas tycia. Rozstepy to taki
              rodza
              > j
              > blizn ktore powstaja gdy gwaltownie tyjesz (albo w ciazy - zwlaszcza skora
              > brzucha) i skora nie nadaza z rozciaganiem sie. Staja sie bardzo widoczne gdy
              > chudniesz i skora sie "kurczy".

              Mylisz się ruda kotko rozstępy zarówno tworzą się przy nagłym przybieraniu na
              wadze jak i przy szybkim chudnięciu. Jestem tego żywym przykładem. Kiedyś byłam
              bardzo gruba i nie miałam ani rozstępów, ani cellulitisu, zaczęłam się
              odchudzać i w pierwszej fazie schudłam 15 kg w ciągu dokladnie m-ca i jednego
              tygodnia, nikt nie powiedział mi wtedy o rozstępach i tak zafundowałam sobie
              całą okropną siatkę rozstępów na biodrach, brzuchu i piersiach, no i cellulit.
              Gwałtowne schudnięcie też jest szokiem dla skóry tak więc rozstępy mogą się jak
              najbardziej pojawić.
              Teraz już wiem i się bronię ;).
              Pozdrawiam
    • smaczna Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA 06.03.04, 07:57
      Wielkie dzięki wszystkim za pomoc:)... kopenhaską zaczynam od poniedziałku mam
      nadzieje ze zżuce ten paskudny tłuzczyk:) bo strasznie żle się czuje:(. Mam
      nadzieje ze będziecie mnie wspierać przez ten czas:)... dzięki jeszcze raz będe
      dzielić się wrażeniemi jak się wezme za kopenhaską:):)
        • Gość: Agnes Dziś zaczęłam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 11:04
          Witam Cię smaczna - ja zaczęłam dzisiaj. Nie jest to może jakiś - póki co -
          wyczyn, a śniadanka nie było, choć zawsze jest. Na obiad zrobiłam sobie brokuły
          zamiast szpinaku - Jogger twierdzi, że tak można, a ja tak wolę (mniej
          roboty :) Pierwszy posiłek wypada ok 14-15tej, więc czekam na pierwszy duży
          głód. Pozdrawiam smaczną i wszystkich pierwszaków kopenhaskich!
          • smaczna Re: Dziś zaczęłam! 08.03.04, 12:10
            Witaj Agnes!!! ja też jem raczej brokuły przynajmniej nie są tak paskudne jak
            szpinak:):):) jeszcze głodu nie czuje naszczęście:):):).. Ciesze się że będe
            miała kogoś do wsparcia:):):) dużo daje jak się z kimś odchudza... Mam do
            Ciebie pytanie ile chcesz zgubić kg??? Pozdrawiam Cię serdecznie:):):)
            • Gość: Agnes Re: Dziś zaczęłam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 13:02
              Do zrzucenia mam potwornie dużo: 20 kg z pewnością, chętnie 25 kg, ale bądźmy
              realistami :) To docelowo: na kopenhaskiej jak najwięcej, a potem kontynuować,
              do skutku. To sporo, ja wiem. Próbowałam wielu diet, ale byłam dla siebie chyba
              zbyt łagodna. Mam słabą silną wolę, więc takie diety jak kopenhaska są chyba
              dla mnie najlepsze. Bardzo jestem ciekawa ile uda mi się zrzucić, a jeszcze
              ciekawsze czy dotrwam do końca :) Mam nadzieję, że z Twoją, smaczna, pomocą
              pójdzie mi dużo łatwiej. W pracy - pół biedy, gorzej będzie w domu... A Ty ile
              chciałabyś zgubić?
              • smaczna Re: Dziś zaczęłam! 08.03.04, 15:21
                ja do zrzucenia mam 15 kg ale chętnie więcej:):):):)więc nie wiele mniej niż
                TY:):):) wiesz powiem Ci że z tą silną wolą to tak samo u mnie... mam ją bardzo
                słabą:(:(:( i tylko drastyczne diety dają jakieś rezultaty...!!!mam prawie 18
                lat ucze się więc niejest zle mało czasu na jedzienie w zwykły dzień najgorzej
                jest w sobote i niedziele:(:( na tej diece mam zamiar ćwiczyć zawsze znajdzie
                się 30 min zeby troch poćwiczyć:):) skakam na skakance:)jestem pewna że jak
                będe miała osobe z którą moge dzielić się przeżytciami z diety ... napewno
                pujdzie mi i Tobie łatwej.. najgorzej jest samemu..:( pozdrawiam!!!:)
                • smaczna Re: drugi dzień diety....:):):)!!! 09.03.04, 09:33
                  Witam wszystkich!!!i oczywiście Ciebie Agnes:):):)
                  Dzisiaj 2 dzień . Właśnie pije kawke i jak narazie nieczuje głodu... niestety
                  przyplątało się przeziębienie:( ale myśle że będzie dobrze.....Agnes czy Ty
                  bierzesz jakieś dodatkowe leki?? bo ja biore chrom organiczny... który bardzo
                  pomaga bo kocham słodycze!!!! no właśnie to jest moja zguba bo potrafie nic
                  porządnego nie zjeść przez cały dzień....tylko słodycze:( no ale teraz to się
                  zmieni... mam nadzieje że po kopenhaskiej będziesz dale się ze mna
                  odchudzać:):) coś napewno potem wymyślimy razem a na wakacje będziemy niezłe
                  laski;):):):):) mozna przynajmniej pomarzyć:) ale jest to realne... tylko
                  trzeba bardzo chcieć:)aa właśnie na początku warzyłam 69 dzisiaj warze 68:):)
                  no niejest żle.. zobaczymy jak dalej pujdzie... Już niezanudzam moimi
                  opowieścxiami mam nadzieje ze będziesz ze mną pozdrawiam serdecznie i trzymam
                  za Ciebie kciuki mocno z całych sił:):):) całsuki:*
                  • ka.te Re: drugi dzień diety....:):):)!!! 09.03.04, 09:48
                    trzymam za was kciuki dziewczyny!!
                    od wczoraj czytam wasze 'zmagania' i zaluje, ze nie zaczelam z wami :)
                    jak sie uda to zaczne od jutra, ale chce najpierw zaopatrzyc sie w kelp i
                    milorzab, bo niestety mam tendencje do marzniecia..
                    zycze wytrwalosci i super rezultatow!!
                    pozdrawiam
                    • Gość: Agnes Re: drugi dzień diety....:):):)!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 11:10
                      Ka.te - nie przejmuj się, dołącz do nas! My ze smaczną (hello smaczna :))
                      dopiero zaczęłyśmy. Prawdę mówiąc, nie zdążyłam jeszcze zgłodnieć. Wczorajszy
                      dzień - spoko. Tym stekiem (kawałek wołowinki usmażyłam na łyżce oliwy) i
                      sałatą tak się nasyciłam, że w nocy nie budziło mnie burczenie. Na razie się
                      nie ważę. Ważyłam się w piątek - 92 kg. Zważę się pewnie znów w piątek i
                      zobacyzmy. Ciągle mi się wyadje, że jak nie mam ssącego głodu, to nic nie
                      schudnę...
                      Moja Droga Smaczna - słyszę, że u Ciebie też wszystko oki. To super - oby tak
                      dalej! Z suplementów to łykam magnez, multiwitaminkę, Ginkofar, wit. B i A+E.
                      Chromu nie biorę, bo chciałabym zajść w ciążę. Wprawdzie od paru lat, ale jest
                      na stand-byu :)
                      Pozdrawiam Was bardzo gorąco, i piszcie, piszcie jak Wam idzie. Najważniejsze -
                      znaleźć zajęcie dla głowy i nie mysleć o jedzeniu. Całusy!
                        • Gość: Agnes Re: drugi dzień diety....:):):)!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 14:07
                          Nie chcę Cię namawiać, ale wydaje mi się, że nie jest dieta wycieńczająca, jak
                          np. kapuściana czy mono-produktowa. Jesli tylko będziesz jadła wszystko i
                          zarazem nie będziesz ćwiczyła intensywnie (tylko troszkę :)) codziennie, to
                          zjesz ok 1 000-1 200 kcal dziennie . To nie jest bardzo mało. Rozumiem zatem,
                          że fenomen diety polega na odpowiednim doborze składników i ich
                          zestawieniach... Nie sądzę jednak, żeby organizm był wycieńczony. A ile masz do
                          zrzucenia?
                          • smaczna Re: drugi dzień diety....:):):)!!! 09.03.04, 15:11
                            Agnes ja tez tak uważam jak TY:). Kate możesz spokojnie iść do dentysty!!:)
                            Kate im więcej ludzi tym lepiej szybciutko dołanczaj do nas:):):) będzie
                            rażniej zobaczysz jak szybko sie pozbędziemy tłuszczyku...:):) Diewczyny
                            chcecie po kopenhaskiej stosować jakąś inną diete...?? Bo jogger mówi ze warto
                            dalej tą stosować ale dodać jeszcze jeden posiłek ja myśle że to dobry pomysł a
                            co wy na to???:) kurcze chciałabym zeby to odchudzanie było już za mną:)...
                            właśnie jestem po obiedku:) przyznam że byłam troche głodna ale głód
                            zaspokoiłam:):) Pozdrawiam was dziuewczyny serdecznie.... trzymam za was kciuki
                            i za siebie oby tak dalej..;):)
                            • ka.te Re: drugi dzień diety....:):):)!!! 09.03.04, 15:55
                              dzieeeki dziewczyny!!
                              przekonalyscie mnie i jutro zaczynam. koniec kropka :)
                              ja mam do zrzucenia troche mniej - tak 7-10kg, ale mam nadzieje, ze przez to
                              nie 'wywalicie' mnie ze swego grona :)
                              po tych 13stu dniach na pewno bede odzywiac sie zupelnie inaczej niz do tej
                              pory, ale nie wiem jeszcze, czy bedzie to jakas konkretna dieta.. bardzo malo
                              wiem na te tematy niestety - ta kopenhaska to moja pierwsza dieta w zyciu :)
                              zobaczymy jakie beda rezultaty i jakie bedzie moje samopoczucie..
                              to tyle poki co :)
                              pozdrawiam
                              trzymajcie sie dzielnie!!




                              • Gość: Agnes Re: drugi dzień diety....:):):)!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 16:50
                                Ka.te - witaj w klubie! Moim zdaniem, smaczna ma do zrzucenia max 5-6 kg, ale
                                chce 15 kg. Smaczna - nie zrób z siebie wieszaka! Żeby chłop Ci nie mówił, że
                                jak chodzisz to klekoczesz? Pare kilo na dobre samopoczucie - ok, ale 15?!?!?!
                                Ale co tam, cieszę się, że jesteś mi Kopenhaską Towarzyszką.
                                Dzisiaj, im bliżej popołudnia, tym bardzie ssało. Szczęśliwie miałam dużo
                                pracy, więc jakoś poszło. Całego steka za jednym razem nie dałam rady, zjadłam
                                na 2 razy. Zapewne powinnam drugą część wyrzucić, ale był taki dobry! Z
                                czosneczkiem...
                                Lecę zaraz na jogę, zobaczymy jak się będę czuła. Pozdrawiam Kopenhażki!
                                • smaczna Re: drugi dzień diety....:):):)!!! 09.03.04, 18:11
                                  cześć dziwczyny:)... właśnie chrupie kolacyjke...:) jerzeli chodzi o moją wage
                                  to musze warzyć koło 53 przy wzroście 173 no nawet miej...Starsznie przytyłam
                                  bo 10 kg:( normalnie niewiem jak do tego doszło...:( a teraz to musze
                                  koeniecznie schudnąć naszczęście mam czas do maja... może troszke
                                  dłużej...Musze bo jestem w agencji ale niejestem pewna czy chce być modelką..
                                  to troche głupie.. nie ze względu na agencje się odchudzam ale poczęści...
                                  STRASZNIE TŁUSTO SIĘ CZUJE... zbudowałam sobie teraz silną motywacje i nierusze
                                  ciasteczka żeby niewiem co!!:)zobaczymy jak nam wszystkim pujdzie!!:) ja
                                  trzymam za wszystkich kciuki.. nawet niewiecie jak się ciesze że WAS mam:):):)
                                  razem zdołamy cuda:)pozdrawiam dziewczny:)
      • smaczna Re: trzeci dzień diety!! dziewczyny trzymać się!! 10.03.04, 07:25
        Cześć wszystkim!!! właśnie wychodze do szkoły... kawke wypiłam:):):) Maniia mam
        dysortografie .. więc straszanie wszystkich przepraszam za błędy!!!! naprawde
        straam się poprawnie pisać:(:(:(:( mam nadzieje ze zrozumniecie!! aaa co do
        fantazji z tą modelką to wcale niesą już mam kontrakty z fotografami... mam
        swoje zdjęcoe jak byłam chudsza...no ale niechce się nawet z nimi spotkać bo
        hehe jak mnie zobaczą to uciekną:) pozatym wcale niewiem czy chce być modelką
        jak powiedziełam ale wiem ze chce schudnąć ile się da... :):) Pozdrawiam was
        dziewczyny.. Ania witaj w grupie kopenhaskiej:)::) pozdrawiam i do
        popołudnia:)!!!
        • Gość: Agnes Re: trzeci dzień diety!! dziewczyny trzymać się!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:12
          Qurcze - teraz zauważyłam, że mój długi, wysmarowany rano post nie pojawił się
          w wątku! Taki był ładny...
          Kobietki, pozdrawiam Was wszystkie, witam Anię i cieszę się, że nasze grono
          rośnie. Ciekawe ile wiader tłuszczu uzbieramy za ... 11 dni!
          Wczoraj nie zjadłam wszystkie co mi przysługiwało. Jakoś po jodze nie miałam
          ochoty. Dziś znów brokuły zamiast szpinaku, jakoś wolę :)
          Smaczna - myślę, że nie chcesz być modelką, za fajna jesteś, szkoda by było :)
          Ale jak się źle ze swoją wagą czujesz, to nie masz wyjścia.
          Dziś rano pękłam, zważyłam się (w sensie użycia wagi) mimo, że miałam to zrobić
          dopiero w piątku. I - jakaż moja radość - minus 1 kg. Nie sądzę, żeby to było
          odwodnienie (jak sugerują przeciwnicy diety), bo piję ok 3 litrów płynów
          dziennie. Oby tak dalej, to ze 4-5kg spadnie. Byleby wytrwać, byleby wytrwać,
          byleby wytrwać... Z Wami będzie łatwiej. A jak u Was? Piszcie, piszcie...
          Pozdrawiam gorąco!
          • Gość: Kiki Re: trzeci dzień diety!! dziewczyny trzymać się!! IP: *.net.autocom.pl 10.03.04, 17:30
            Cześć dziewczyny:)ja też zaczęłam kopenhaską w poniedziałek,razem z mężem
            zresztą więc jest całkiem dobrze bo się jakoś wspieramy nawzajem.Najgorzej jest
            kiedy muszę coś przygotować do jedzenia moim dzieciakom bo kusi -
            bułeczka,serek...
            ale na pewno damy radę :)już minął prawie trzeci dzień .Obawiam się jutra bo
            jest nieciekawie ale pewnie będzie ok.Mam nadzieję,że w czasie tej diety
            zlikwiduję celluitis z moich ud i że one też zeszczupleją.Na razie schudłam
            wg.wagi jakieś 1.5-2 kg. a jak z wami ?Mam nadzieję że ta dieta nie pójdzie na
            marne i po skończeniu jej nie będzie efektu jojo .Pozdrawiam was :))
    • ka.te Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA 10.03.04, 23:20
      helouuu dziewczynki!
      pierwszy dzien minal mi zupelnie w porzadku
      rano po samej kawie strrrasznie burczalo mi w brzuchu hihi.. potem juz bylo
      coraz lepiej.
      mam tylko jeden klopot - czy myslicie, ze jak bede jesc o 9tej, 15tej i 20tej
      to bedzie ok? inaczej zorganizowac sie nie da rady :(

      tak sobie myslalam, ze taka dieta krotkoterminowa to dla mnie jedyna opcja..
      nie ma mowy zebym zmobilizowala sie na pol roku na przyklad i nie podjadala
      miedzy posilkami, nie jadla lodow, czekolady etc.. zawsze tlumaczylabym sobie,
      ze to juz ostatni raz, ze tylko maly kawalek i ze jutro 'nadrobie'.. a tak
      wiem, ze taki rygor mam tylko przez te 13 dni (nie znaczy to, ze potem bede
      soebie na wszystko pozwalac) i duzo latwiej odmowic sobie przyjemnosci..

      mam tylko nadzieje, ze moje starania nie pojda na marne i pare kilo pozegnam :)
      bardzo ciesze sie, ze jest nas coraz wiecej!
      kiki - jogger gdzies napisal, ze ten kompot to tak dla polepszenia
      samopoczucia ;) pisal tez cos o gotowaniu go samemu wiec chyba nie chodzi o
      brzoskwinie czy ananasy (chociaz w rozsadnych ilosciach pewnie tez nie
      zaszkodzi). no i wspomnial, ze mozna zastapic go owocem po prostu.
      to tyle poki co - zycze wszystkim powodzenia i do 'uslyszenia'!!!!
      • smaczna czwatry dzeń diety!!!!:) 11.03.04, 07:25
        Cześć dziewczyny!!!
        Co tam u was???Bardzo się ciesze ze nas coraz więcej:) im więcej tym
        lepiej:):):) Kate a co diety to ponoć najlepiej dodać narazie jeden posiłek z
        kolejnych dni kopenhaskiej i przy tym można jeszcze schudnąć i organizm
        przyzwyczaja się do więkrzych porcji... ja tam myśle że niebędzie z tym
        problemu...:):) Aniu ja jem o 9,15,18 tak codziennie to zależy od Ciebie od
        Twojego orbanizmu...:) ja po 20 już nieczuje głodu... ale wogóle za łatwo mi
        idzie.. dzisiaj chyba niebędzie za fajnie... no zobaczymy słyszałam że 4 dzień
        najgorszy..... no ja właśnie uciekam do szkoły....:)::) no trzeba się uczyć...
        dzisiaj z biologi spr:(:( jak chce iść na medycyne to musze wkuwać:) ale co
        tam:) moze kiedyś was polecze... Pozdrawiam serdzecznie jak zawsze trzymam
        kciuki:):)!!! piszcie !!!:)
          • Gość: Agnes Re: czwatry dzeń diety!!!!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 11:25
            Witam Kopenhażki! Cieszę się, że Kiki z hasbendem do nas dołączyli - w tłumie
            siła!
            Ania, współczuję Ci gotowania obiadków. To byłby horror dla mnie: nie oblizać,
            nie spróbować... Dramat. Mój hasbend wprawdzie nie dietuje ze mną, ale rozumie
            powagę sytuacji i sam sobie robi posiłki. Dobry hasbend, dobry hasbend.
            Ten kompot to mi nie poprawi nastroju - nigdy nie byłam fanką owoców, a
            kompotów w szczególności. Mam trochę zupki ogórkowej, takiej cienkiej, na
            gwoździu, to ją sobie zjem zamiast. To mi bardziej poprawi nastrój.
            Smaczna, mi też coś za dobrze idzie. Głodu trochę czuję, ale jest jakiś inny,
            nie drażniący. Myślałam, że będę warczeć i gryźć, ale nie, jest OK. Mam za to
            lęki, że jak tak dobrze idzie, to nie będzie sukcesu (NO PAIN, NO GAIN).
            Ale co tam, dobrze będzie prawda?
            Pozdrawiam Wszytkie Mocno!!!
            • smaczna Re: czwatry dzeń diety!!!!:) 11.03.04, 15:15
              WITAM!!pownie dziwczyny was męcze!!! co do kompotu to moze być zastąpiony
              owocem jak kto lubie ... a właśnie jaki owoc zwykle jecie?? dzisiaj mnie męczy
              głód powiem wam... no teraz zajadam marchgeweczke już troszke lepiej.. ale
              powiem wam ze ledwo żyje po szkole jeszcze ten sprawdzien.... ale dobrze mi
              poszedł mozę będzie 5:):) hehe wiecie ja tu chyba swój dziennik napisze bo
              wszystko wam opisujee..:) mam nadzieje ze nie nudzicie sie czytając moje
              wypociny:):) czekałam aż przyjde do domu i napisze do was... a jak tam u was
              dieta?? jakie wrazenie??? piszcie!!! Pozdrawiam wszystkich i prosze mi się
              trzymać:):):):)
              • Gość: Agnes Re: czwatry dzeń diety!!!!:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 16:00
                Słuchajcie, któraś z Was pisała, że czwarty najgorszy! Chyba rzeczywiście: już
                zjadłam wszystko co mi przysługiwało, prócz jogurtu! Nie mogę pracować, myślę o
                jedzeniu! Matko, czy wytrzymam? Gorsze od głodu jest łaknienie, kiedy tak
                ściska coś pod żebrami i takie dziwne uczucie, że gdy pomyślę o np.
                znienawidzonej wątróbce, ślinka leci. To chore! Jutro będzie lepiej, prawda?
                Liczę na Was...
                • smaczna Re: czwatry dzeń diety!!!!:) 11.03.04, 17:30
                  Agnes!!! Trzymaj się!!!! wiesz co ja w takich momętach myśle??? myśle sobie jak
                  zjem jeden to zjem więcej bo już tak miałam no i kolejne fałdy tłuszczu!!! Duża
                  dupa i wogóle!!! pomyśl sobie że jak schudniesz przejdziesz sobie w stroju
                  kompielowym i niebędziesz się wstydziłe swojego ciała!!! Wiecie to podnosi na
                  duchu... wiem jakie to pyszności są!!! nawet niewiecie jak mnie męczą w domu!!
                  moja mama ciągle coś pysznego robi co bardzo lubie!!! no i ciasteczka... Ale
                  powiedziełem ze dam rade i WY też!!!! ja jestem z wami i jako dróżyna
                  przejdziemy przez diete zwycięśko;):):):)!! Obiecuje wam tylko się trzymać
                  prosze:):):)Kiki!! wiem że jest post też sie nad tym zastanawiałam no i doszłam
                  do wniosku że naprawde się katujemy...i jak zjemy mięso w tym dniu to nic się
                  niestanie Bóg nam wybaczy i oby nam pomógł dotrwać do celu. No przecież jest
                  wyrozumiały prawda??? wiesz ja co prawda niewiem czy można zastąpić ale może WY
                  dziewczyny wiecie?? pozdrawiam całuski:)):)
                  • smaczna Re: czwatry dzeń diety!!!!:) 11.03.04, 17:50
                    Agnes trzymaj się!!!!!Wiesz co ja sobie myśle w takich momętach?? że jak zjem
                    jeden to zjem więcej bo już takie sytuacje miałam niestety i kończyły się
                    obrzarstwem:(:( zjesz coś słodkiego cokolwiek dupa odrazu i fałdy tłuszczu
                    rosną:( taka prawda!!! Pomyśl sobie na wakecje wyjdziesz w stroju kompielowym i
                    niebędziesz się wstydziła swojego ciała!!!:) Wcisniesz się w tą świetną kiecke
                    co widziałać na wystawie i mogłaś tylko o niej pomażyć:)!! Mężuś też będzie
                    szczęśliwszy:)hehe pomyśl o tym wszystkim i będzie lepiej!! u mnie jak narazie
                    to lepiej :):) jakoś żyje teraz zjadam jogurcik!!! pamiętaj że masz taką
                    Smaczną co w Ciebie wierzy:)!!! :).. Agnes ja też się zastanawiałam nad tym i
                    tak sobie pomyślałam taką katorge przechodzimy wszystkiego sobie odmawiamy!!!!
                    Wszystkiego co kochamy!!! Myśle że Bóg nam wybaczy jak zjemy męso ponoć jest
                    wyrozumiały prawda??? a czy zastąpić mozna to niewiem.... może Wy dziewczyny
                    wiecie pozdrawiam i całuje:)
                    • Gość: Ania// Re: czwatry dzeń diety!!!!:) IP: *.cogeco.net 11.03.04, 18:31
                      Czesc
                      widze ze wszystkie sie dzielnie trzymaja , ja narazie tez u mnie dopiero po 12
                      wypilam 2 kawki i jest ok , ja jem posilki kolo 14 i kolo 21 poprostu wczesniej
                      nie czuje glodu a jak bym zjadla ostatni wczesniej to wieczorem by bylo ciezko.
                      Teraz ide ugotowac jakis obiadek dla rodzinki i znow wdychac zapach pysznego
                      obiadku.
                      Nie wiem jak przetrwam piatek sobote niedziele poniewaz musze wyjechac i przez
                      te 3 dni bedziemy mieszkac w hotelu a w restaracji tyle bedzie smakolykow ale
                      moze steki z salata tez beda podawac , a wieczorem beda imprezki a ja przy
                      szklaneczce wody.

                      Pozdrowienia
                    • ka.te Re: czwatry dzeń diety!!!!:) 11.03.04, 23:06
                      czesc agnes, smaczna , ania i kiki! mam nadzieje, ze nikogo nie pominelam :)
                      ja jestem dopiero po drugim dniu i tyyyyyyle jeszcze przede mna..
                      a powiem wam, ze juz dzis mialam malutki kryzysik.. wczoraj jak wrocilam do
                      domu na stole zastalam moj ukochany sernik! ominelam go jednak twardo szerokim
                      lukiem :) tylko, ze dzis caly czas o nim myslalam hihi.. no ale koniec konca
                      udalo sie wytrzymac uff.. jesli chodzi o glod to w sumie nie jest tak zle -
                      myslalam, ze bedzie zdecydowanie gorzej :)
                      mam nadzieje dziewczyny, ze wszystkie razem jakos damy rade! smaczna - piszesz
                      milutkie posty, ktore naprawde pomagaja!
                      pozdrawiam was wszystkie goraco!!!!



                        • smaczna Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) 12.03.04, 07:11
                          CZeść dziewczyny!!!! właśnie wstałam i patrze na wage a tu 56:):):):<lol>:)już
                          schudłam 3 kg czy to możliwe<hmmm>!!!patrzyłam 3 razy czy waga sie
                          niepomyliła:)...Kate miło mi słyszeć że moje liściki pomagają... Mi oczywiście
                          pomagają wasze..:):) naprawde gdzyby nie wy niebyło by tak przyjemnie i
                          niechciało by mi się tak!!!!:):):)Mam 2 problemy:(:( bo moja przyjaciółka ma 18
                          w sobote a brat urodzinki w niedziele i będą takie pyszności ze olaboga!!!!!
                          mam nadzieje że dam rade wiem ze Wy we mnie wierzyćie!!!!Ania Ty też musisz dać
                          rade ja wiem ze dasz i ja w Ciebie też wierze jakoś to
                          będzie!!!!!:):)):).Dzisiaj zdecydowałam sie na mięso no będe się z tego
                          spowiadała ale mam nadzieje że Bóg mi wybaczy....):):):).Wiecie co dziewczyny
                          schudłam dużo w brzuchu już jest prawie płaściutki jak deseczka!!!! PRAWIe
                          jeszcze troszke brakuje ale dam rade!! no niewiem jak ze spodniami ale
                          wszystkie nosze takie szerokie:):):)<lol> to ciężko powiedzieć:):):)A co do
                          tego Pana to ja tam niewiem czy śmierdzi z buzi bo jem gumy bez cukru :):):):)
                          oj one mi pomagają!!! pozdrawiam serdecznie!!!! i już was niemęcze!!:):):)
                          Ania,Agnes,Kate,Kiki TRZYMAĆ SiĘ PROSZE!!!!!:):):) jestem duchem z wami!!:)
                          • goscia2 Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) 12.03.04, 10:31
                            smaczna napisała:

                            > CZeść dziewczyny!!!! właśnie wstałam i patrze na wage a tu 56:):):):<lol>
                            > :)już
                            > schudłam 3 kg czy to możliwe<hmmm>!!!

                            smaczna Ty chyba schudlas w mozgu. na poczatku piszesz ze wazysz 69 kg
                            jezeli stracilas 3 kg to powinnas wazyc 63 a nie 56!!!!!
                          • Gość: Agnes Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 10:51
                            Hello Kobietki! Smaczna - gratuluję! W takim tempie zakasujesz nas wszystkie!
                            Wspomagasz się jakimiś ćwiczeniami czy po prostu chudniesz?
                            Imprezy i wyjazdy wszelakie bardzo utrudniają dietowanie. Ouu - współczuję
                            wszystkim narażonym. No, ale co nas nie zabija - umacnia :) Trzymajcie się i
                            pamiętajcie, że jeśli podjecie, popijecie, nawet chyłkiem, nawet odrobinkę to
                            będziecie na siebie bardzo, bardzo złe potem. Chwilka przyjemności, a godziny
                            (dni?) pretensji do siebie.
                            Zapach z ust? Ja go nie czuję (bo jest mój :)), ale mój hasbend też nic nie
                            wspominał, ani kolega, z którym dzielę biurko. Może fakt, że piję dużo wody
                            ratuje sytuację? A może nie ma żadnego zapachu? Jak jest u Was, kobietki?
                            Przyglądałyście się tej diecie norweskiej? Ja już myślę o ciągu dalszym, bo ile
                            bym teraz nie schudła i tak będzie za mało. Oczywiście zrobię sobie przerwę (2-
                            4 tygodni.
                            Smaczna, Ania, Ka.te, Kiki z hasbendem - trzymajmy się! Ja się najbardziej boję
                            niedzieli - NO DINNER. Może być kłopot, ale damy radę!!! Wierzę w nas! Całusy!
                            • Gość: ka.te Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.04, 11:28
                              mój trzeci dzień.
                              Agnes ważyłaś się? ty też musiałaś schudnąć!! mi się udało 2kg! ogólnie czuję
                              że spodnie luźniejsze etc..
                              ale powiem Wam, że jest godzina 11ta, a ja już nie mogę się doczekać 15tej
                              kiedy to zjem sobie lunch.. ojj czuję głód..
                              a jeśli chodzi o zapach z ust, to ja nic nie zauważyłam, mój narzeczony chyba
                              też nie, bo na pewno by mi powiedział :) też piję duuuuużo wody..
                              zaczynam zastanawiać się co po kopenhaskiej, ale nie sadzę żeby udało mi się na
                              dłuższą metę zachować taki rygor - za bardzo lubię słodycze :)
                              na początek dodam śniadanko jakieś malutkie i podobne do reszty (sama kawa to
                              dla mnie koszmar :)), tak żeby powolutku przyzwyczajać organizm. potem chyba
                              będę jeść 'połowę' tego, co do tej pory, ale wszystko i może to wystarczy..?
                              no i oczywiście zdecydowanie więcej ćwiczeń niż do tej pory!
                              całuski dla wszystkich! trzymajcie się dzielnie, a szczególnie Smaczna i Ania!!



                              • smaczna Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) 12.03.04, 12:30
                                Dziewczyny ale głodna jestem...:(:( głowa mnie boli.. włąśnie wróciłam ze
                                szkoły...KURCZE JAKI CHORROR!!! musiałam kroić mojej przyjaciółki torta i nawet
                                niemogłam się oblizac!!!! katastrofa!! ale dałam rade:)):) i jestem z siebie
                                dumnaa... boje się sobot i niedziely:( a co do mojej pomyłki to bardzo
                                przepraszam!!!!Nale pisałam dowas odrazu jak wstałam i byłam troszke zaspana...
                                a pozatym przyzwyczajona jestem do wago 50 coś....no niestety teraz 66 ale damy
                                rade... Ja mam szybki metabolizm.... dlatego bardzo szybko się odchudzam ale
                                kocham jeść słodycze i wogóle moja mama za dobrze gotuje!!!!! :)::)aaaa włąśnie
                                WIESIA dzięki za obrone:):):):):)Dzisiaj chyba zjem lunch szybciej bo ide na
                                kurs Anglika i niebęde mogła zjeść na kursie...:):)) jak przyjde o 19 to se
                                wchrupie rybke ... Pozdrawiam was cieplutko... i słodziutko mam nadzieje ze
                                zastąpi to jakiś słodycz:)do następnego...:)
                              • Gość: Agnes Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 13:32
                                Ważyłam się bodajże w środę: -1kg. Teraz się boję :)) Szczęśliwe słodycze mogą
                                dla mnie nie istnieć. Zjem ciastko czy czekoladkę raz na kwartał i więcej mi
                                nie potrzeba. Słowo :) Uwielbiam za to mięsko, serki wszelakie, spleśniałe też.
                                A jak do tego kieliszek czerwonego wina! Poezja! Taka bardziej wytrawna
                                jestem...
                                Jest dopiero 5 dzień, więc chyba plany na temat ciągu dalszego odłożę o pare
                                dni. Macie zdanie o norweskiej?
                                Pozdrawiam serdecznie wszystkie kopenhażki! A szczególnie ka.te, bo ostatnio
                                chyba za słabo ją pozdrawiałam! Trzymajcie się, całusy!!!
                                • smaczna Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) 12.03.04, 14:38
                                  Agnes prosze Cię podaj jakiś link o tej norweskiej albo skopjuj tą diete na
                                  forum to ocenimy z dziewczynami:):) bo ja niemoge znaleść.. znalazłam tylko ze
                                  norweska to kopenhaska... no ale chyba jakiś błąd!! ok pozdrawiam was
                                  koleżanki:)::):) całuski:):*
                                  • Gość: Agnes Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 16:06
                                    Anulka umieściła ją na tym forum kilka dni temu, więc nie obrazi się - mam
                                    nadzieję - jeśli ją tu też skopiuję:
                                    DIETA NORWESKA

                                    Śniadanie: zawsze takie samo: grape fruit,2 jajka (pierwszego dnia 3
                                    jajka),kawa lub herbata

                                    DZIEŃ 1
                                    Lunch: 3 jajka, grapefruit, herbata
                                    Obiad: seler naciowy, ogórek, ect. , pomidor,
                                    herbata
                                    sucharek lubkawałek chleba

                                    DZIEŃ 2
                                    Lunch:2 jajka, grapefruit, herbata
                                    Obiad:wołowina, seler naciowy, pomidor, herbata

                                    DZIEŃ 3
                                    Lunch:2 jajka, szpinak, herbata
                                    Obiad:2 kotlety z kurczaka (gotowane!!!),seler naciowy, pomidor,
                                    etc., herbata

                                    DZIEŃ 4
                                    Lunch:surówka z warzyw , grapefruit, herbata
                                    Obiad:2 jajka, twaróg,gotowany szpinak, kawałek chleba


                                    DZIEŃ 5
                                    Lunch:2 jajka, grapefruit, herbata
                                    Obiad:ryba gotowana,surówka z warzyw, kawałek chleba, herbata


                                    DZIEŃ 6
                                    Lunch:surówka owocowa
                                    Obiad:wołowina, seler naciowy, pomidor, ogórek kiszony, herbata


                                    DZIEŃ 7
                                    Lunch:zimne mięso z kurczaka, pomidor, grapefruit, herbata
                                    Obiad:zupa jarzynowa, kurczak,pomidor, gotowana kapusta,seler naciowy,
                                    herbata

                                    DRUGI TYDZIEŃ TAK SAMO OD DNIA I DO VII.
                                    DIETA TRWA 2 TYGODNIE.
                                    MOZNA JĄ POWTÓRZYC PO ROKU.
                                    NALEŻY PIC DUŻO NIEGAZOWANEJ WODY.

                                    Jest już o niej kilka komentarzy:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=11012363&v=2&s=0
                                    Te jajka na twardo w takiej ilości mogą odrzucać. Wiem jednak, że jajka na
                                    twardo mają masę potrzebnych składników odżywczych, a są zarazem na tyle
                                    ciężkostrawne, że organizm zuzywa więcej energii na ich strawienie niż dostaje
                                    kcal w nich samych. Poza tym, jajka są bardzo sycące. Reszta diety raczej OK.
                                    Co sądzicie?
                                    Słonecznego weekendu wszytskim życzę!
                                    • Gość: Kiki Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) IP: *.net.autocom.pl 12.03.04, 17:34
                                      Witam was dziewczyny.Jak się macie -bo ja miewam chwile zwątpienia,ale muszę
                                      wytrzymać przecież prawie połowę mamy za sobą.Bardzo się cieszę z jutrzejszego
                                      dnia nie mogę doczekać się tosta .Wiosna idzie,słoneczko zaczyna pięknie
                                      świecić więc też inaczej patrzy się na świat i nawet głód nie taki
                                      straszny.Pozdrawiam wszystkich serdecznie i piszcie ,piszcie bo jak was czytam
                                      to naprawdę lżej . Nie mogłabym chyba przerwać diety bo czułabym się jak
                                      zdrajca wiedząc,że Wy ciągle walczycie. Pa:)
                                      • smaczna Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) 12.03.04, 19:44
                                        No i koniec prawie tego dnia jak się ciesze jutro troszke więcej można
                                        zjesć!!:)::) Kiki ja też czasami zwątpiewam zwłaszcza że moja przyjaciólka ma
                                        jutro 18 stke a mój brat urodzinku i będą wszystkie pyszności które kocham!!!
                                        pomóżcie bo niewiem jak się mam zachować jak do niej pujde!! nielubie mówić że
                                        się odchudzam... kurcze:(:(:(Agnes!! podoba mi się ta diera i myśle ze mogłabym
                                        spokojnie się za nią zabrać bo bardzo lubie jajka:):)::)a wiesz ile można
                                        schudnąć na tej diecie????.... całuski Agnes,Kiki,Kare,Ania trzymajcie się!!!!!
                                        pozdrówka i całuski:):):)::):
                                      • Gość: Ania// Re: PIĄTY dzień!!!:):):):):):) IP: *.cogeco.net 12.03.04, 19:50
                                        Czesc
                                        To juz piaty dzien ja narazie po 2 kawach i czas na lunch bo u mnie 14
                                        dochodzi .
                                        a co 7 dnia to Jogger kiedys pisal ze jesli ktos jest bardzo glodny to warto
                                        zjesc ten drugi posilek, ja rok temu stosujac diete w 7 dniu zjadlam 2 posilki
                                        i efekty w spadku wagi byly ok.
                                        Szkoda ze dzis wieczorem wyjezdzam bo ciezko bedzie mi przez sobote i niedziele
                                        wytrzymac , do netu nie bede niestety miala dostepu i kto mnie bedzie
                                        mobilizowal aby tam nic nie podjesc.
                                        Ale wytrzymac musze ja uwielbiam jesc w samochodzie a tu dzis 4 godzinki drogi,
                                        bez podjadania.

                                        Pozdrowienia
    • smaczna Re: szusty dzień diety!!!!:):):)DAMY RADE:):):) 13.03.04, 07:46
      CZEŚĆ!!! Agnes,Kate,Ania,Kiki:)):):::)!!!chyba mi nieuwierzycie dzisiaj się
      warze na na wadze 65 hmmm czy to możliwe:):):):) ja tam sie ciesze!!!!
      Jak tam u was rosterki z Kopenhaska??UUUUU dzisiaj paskudny dzień mam nadzieje
      ze dam rade!!! dzisiaj nawet dużo się zje to ma nadzieje że głodna niebęde
      chodzić!!!:):):)Ide wypić kawke bo o 9.00 mam kurs a jeszcze domek musze
      posprzątać....:):):)Pozdrawiam was dziewczyny serdecznie!!!całuje mocno i
      jeszcze dzisiaj się odezwe!!! piszcie ,piszcie!!!!:)
    • ka.te Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA 13.03.04, 10:39
      hielou dziewczynki!!
      dziś mój czwarty dzień.
      muszę wam powiedzieć, że czuję się nieco osłabiona i pobolewa mnie głowa..
      zgodnie z radą joggera dokładam cała wielkaaaaaą łyżke otrąb owsianych :)
      - na razie tylko do porannej kawy, a jak nie pomoże to do wszystkich posiłkow..
      może ja sobie wmawiam to osłabienie, a głowa może mnie bolec z 3875643 innych
      powodów, no ale nie chcę też tego lekceważyc..
      weekend będzie trudny do wytrzymania!!!! no ale muszę przecież - tak samo sobie
      myślę: co ja bym wam napisała? :)
      dziś mam kompocik, którego już nie mogę się doczekać hihi..
      całuski dla wszystkich przesyłam
      smaczna - powiedz, że się czymś zatrułaś i nie możesz patrzeć na jedzenie ;)
      agnes - dziękuję za 'szczególne pozdrowienia' :)
      trzymajmy się!!!!!!!
      • jogger Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA 14.03.04, 01:04
        ka.te napisała:

        > hielou dziewczynki!!
        > dziś mój czwarty dzień.
        > muszę wam powiedzieć, że czuję się nieco osłabiona i pobolewa mnie głowa..
        > zgodnie z radą joggera dokładam cała wielkaaaaaą łyżke otrąb owsianych :)
        > - na razie tylko do porannej kawy, a jak nie pomoże to do wszystkich
        posiłkow..
        > może ja sobie wmawiam to osłabienie, a głowa może mnie bolec z 3875643 innych
        > powodów, no ale nie chcę też tego lekceważyc..
        > weekend będzie trudny do wytrzymania!!!! no ale muszę przecież - tak samo
        sobie
        >
        > myślę: co ja bym wam napisała? :)
        > dziś mam kompocik, którego już nie mogę się doczekać hihi..
        > całuski dla wszystkich przesyłam
        > smaczna - powiedz, że się czymś zatrułaś i nie możesz patrzeć na jedzenie ;)
        > agnes - dziękuję za 'szczególne pozdrowienia' :)
        > trzymajmy się!!!!!!!

        Bóle glowy na redukcji to skutek niedocukrzenia - na ogół w wyniku zbyt dużej
        produkcji insuliny. Jeśli bóle nie przejdą, lepiej przerwać kopenhaską i
        spróbować Atkinsa. Na ketozie mózg zaczyna odżywiać się ciałami ketonowymi i
        obywa się bez glukozy.
        • smaczna siudmy dzień kopenhaskiej.....:) wytrzymamy???? 14.03.04, 09:18
          Cześć Dziewczyny!!!!
          Co tam u was słychać????:):):): jak wrazenia mam nadzieje że wytrzymałyście...
          ja wczoraj byłam na 18-stce koleżanki... niezjadłam nic słodkiego ale zjadłam 3
          plasterki wędliny bo mi głupio było.... mam nadzieje ze tragedii niebędzie..
          Ale dzisiaj i tak gorzej bo mama zrobiła mojego ulubionego torta!!!! normalnie
          kocham go i niemoge ani kęsa jak ja to wytrzymam:(:( no i pizza...:( właśnie
          jeszcze mam pytanie co do dzisiajszego dnia jecie lunch i obiad czy tylko lunch
          tak jak na przepisie????? bo ja niewiem czy wytrzymam cały dzień bez niczego i
          to jeszcze w niedziele!! powiedzcie co robicie??? Pozdrawiam was serdecznie i
          wysyłam całuski:*:*:*:):):):) Trzymam kciuki za was i za siebiee....!!!
    • Gość: Agnes Dzień ósmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 15:48
      Witam, dziewczęta! Mam nadzieję, że u Was wszystko OK. Nie odzywałam się w
      weekend, bo pomagam Matuli w remoncie mieszkania, a tam nie mam Internetu.
      Dzis się zważyłam: -1,7 kg. Może nie kosmicznie dużo, ale więcej się nie
      spodziewałam.
      Podejrzewam jednak, że cała struktura kopenhaska mi się rozsypała: jem mniej
      niż wyznaczone, rozkładam na więcej posiłków, bo za jednym zamachem za dużo
      itd. Przypuszczam, że wpływ kopenhaskiej na mój metabolizm trafił szlag, ale co
      tam! Najważniejsze, że chudnę, że przestałam mysleć o jedzeniu, że jedzenie nie
      jest juz celem samym w sobie i muszę być naprawdę głodna, żeby jeść i zwykłe
      łakomstwo nie wystarcza. Aaaaa, najwyraźniej skurczył się żołądek :)))Chyba
      wolę to, bo to rodzaj "wędki" zamiast "ryby". Po tych 13 dniach, czyli za
      tydzień, mam zamiar korzystać z tej zmiany w psychice i nie przekraczać 1 200
      kcal dziennie, nie jeść węglowodanów (prócz warzyw), słodyczy (czasem miód) i
      chyba śniadań, bo ku mojemy zadziwieniu przychodzi mi to z łatwością, a zawsze
      to 200-300 kcal "do przodu".
      Myślę, że zmiany w sposobie myślenia o jedzeniu i odżywianiu się są ważniejsze
      niż zmiany w metaboliźmie, bo bardziej świadome i łatwiej je utrzymać.
      Dziewczęta - czy Wam - z ręką na sercu - udaje się jeść WSZYSTKO i WYŁĄCZNIE to
      co w diecie opisano? Pozdrawiam bardzo serdecznie to niedobitki, które jeszcze
      czytaja ten wątek! Całusy!
      • Gość: Ania// Re: Dzień ósmy IP: *.cogeco.net 16.03.04, 03:21
        Czesc dziwczyny
        Ja niestety na diecie tylko 5 dni schudlam okkolo 2-3 kg ale spodnie sa luzne ,
        niestety niedosc ze musialam wyjechac na weekend to dopadlo mnie chorobsko 40
        stopni goraczka i jedyne co moglam przelkanac to tylko zupki , cale szczescie
        ze dzis juz w domu i sie lepiej czuje .
        Ja chcialam schudnac do 5 kg wiec nie jest zle te 3 kg to tak do wiosny pomalu
        zgubie wiecej ruchu i bedzie dobrze.

        Pozdrowienia i mam nadzieje ze wszystkie dotrwacie do konca bez takich
        niespodzianek jak ja mialam .
    • Gość: Agnes Re: Jogger wielka prożba do Ciebie i wszystkichRA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 12:58
      Witam, witam! Aktywność naszego wątku wprawdzie mocno osłabła, ale mam
      nadzieję, że to nie osłabiło naszej woli! Tak, jak pisałam wczoraj, to co jem
      ma już niewiele wspólnego z kopenhaskością, co nie znaczy, że się obżeram.
      Wychodzi mi ok 800-1100 kcal dziennie (skrupulatnie wszystko zapisuję:)) i
      muszę schudnąć! Musze i już!
      A u Was jak? Smaczna - brylujesz na innych wątkach, a nas zaniedbujesz :) Jak
      się trzymasz? Dalej chudniesz w takim tempie?
      Aniu// - życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Podczas rekonwalescencji nie
      powinnaś się raczej odchudzać - Twój organizm już i tak sporo wycierpiał
      walcząc z zarazą. A i pewnie z kilo albo i 2 zleciało :)
      Pozdrawiam mocno Kopenhagujące Dziewczęta!!
        • Gość: Kiki Re: Dzień dziewiąty IP: *.net.autocom.pl 16.03.04, 17:29
          Cześć dziewczyny.Ja też odeszłam od kopenhaskiej ponieważ okropnie się czułam
          byłam taka słaba ,że nie mogłam wyjść na spacer, chciało mi się spać i o
          wszystkim zapominałam.Dietę trzymam dalej tzn.nie jem chleba i ziemniaków, nie
          jem kolacji a śniadanie też małe np.jogurt albo precelek.Zmieniłam w diecie
          to ,że kawę piję z mlekiem ale bez cukru,jem owoce jogurty i warzywa.Myślę,że
          waga powinna iść jeszcze w dół.Chciałam wytrwać do końca ,ale nie za cenę
          zdrowia a w poniedziałek dopadła mnie do tego grypa.Trzymam kciuki za Was.
          Piszcie jak Wam idzie i jak się czujecie? Pozdrawiam wszystkich.Pa:)
          • smaczna Re: Dzień dziewiąty 16.03.04, 19:39
            Cześć Dziewczyny!!!
            Agnes,Ania,Kiki,Kate.... ja też niedałam rady ale w niedziele niewytrzymałam:((:
            (:(:( cholera nienawidze siebie za to!!!! ale przysięgam zaczynam jutro od nowa
            kopenhaska a jak mi się nieuda to się załamnie na wieki musze zacząć w środku
            tygodia bo w niedziele niedam rady nic niejeść jak to będzie w poniedziełek czy
            w torek to dam rade...:):):)!!! Dziewczyny przepraszam!!! mam zamiar zacząć
            nowy wątek w formie pamiętnikaa... mam nadzieje ze się do mnie dołonczycie i
            będziecie mnie wspierać przyznam ze zabrakoło mi was w niedziele:( bardzo was
            polubiłam!!!! i chciałabym żebyście dalej ze mną trzymały!!! Wiem ze
            niepowinnam zaczynać znowu diety po 3 dniach ale zaczynam i koniec to moja
            decyzja a potem będe dalej na kopenchaskiej tylko dodam o jeden więcej posiłek
            musze schudnąć TO MOJE MARZENIE!!!!!
          • smaczna Re: Dzień dziewiąty 16.03.04, 19:39
            Cześć Dziewczyny!!!
            Agnes,Ania,Kiki,Kate.... ja też niedałam rady ale w niedziele niewytrzymałam:((:
            (:(:( cholera nienawidze siebie za to!!!! ale przysięgam zaczynam jutro od nowa
            kopenhaska a jak mi się nieuda to się załamnie na wieki musze zacząć w środku
            tygodia bo w niedziele niedam rady nic niejeść jak to będzie w poniedziełek czy
            w torek to dam rade...:):):)!!! Dziewczyny przepraszam!!! mam zamiar zacząć
            nowy wątek w formie pamiętnikaa... mam nadzieje ze się do mnie dołonczycie i
            będziecie mnie wspierać przyznam ze zabrakoło mi was w niedziele:( bardzo was
            polubiłam!!!! i chciałabym żebyście dalej ze mną trzymały!!! Wiem ze
            niepowinnam zaczynać znowu diety po 3 dniach ale zaczynam i koniec to moja
            decyzja a potem będe dalej na kopenchaskiej tylko dodam o jeden więcej posiłek
            musze schudnąć TO MOJE MARZENIE!!!!!Pozdrawiam!!!!
            • ka.te Re: Dzień dziewiąty 17.03.04, 23:44
              cześć dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!
              bardzo was wszystkie przepraszam za nieobecność.. niestety miałam awarię kompa
              i nie miałam jak tu zaglądać :(
              ja dalej walczę - chociaż miałam malutkie 'potknięcia' postanowiłam jednak nie
              przerywać.. tak jak kiki czułam się słabo.. głowa już nie dokuczała, ale
              czułam, że muszę mieć ciut więcej energii..
              do dziś rano schudłam 3kg (niestety po 3 czy 4 dniach przestało spadać..) i to
              mnie troche zniechęciło niestety..
              korzyści jednak są, bo teraz wiem, że nie muszę pochłaniać takich ilości
              jedzenia jak przedtem :) i po zakończeniu diety mój jadłospis będzie wyglądał
              całkiem inaczej niż dotychaczas - mniej chleba, ziemniaki tylko od święta,
              leciusieńkie kolacje i inne takie - teraz wiem, że to mi się uda!
              mimo że pewnie teoretycznie dieta już nie działa 'jak powinna' (zmieniłam
              delikatnie co nie co w jadłospisie po drodze) dokończę ją - myślę, że jeszcze
              troche mi ubędzie..
              pozdrawiam was wszystkie gorąco!!!! i do 'napisania' :)
              smaczna - życzę powodzenia 'na nowej drodze' !!! nic się nie martw (i wy
              wszystkie też), że przerwałaś!!!!!!!!
              caluski..

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka