Dodaj do ulubionych

Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):):):):)

16.03.04, 19:49
Cześć wam wszyskim!!!Jutro zaczynam kopenhaską!!!:):)wiem że brakuje na tym
forum czegoś takiego bo sama szukałam!!!:):):):) będe się dzielić codziennie
moimi wrażeniami!!! mam nadzieje ze dotrwam do końca!!! bo już raz
prubowałam!!! Nieudało mi się i teraz drugi raz prubuje. Zaczynam od środy bo
w niedziele niedam rady tak nic niejeść cały dzień!!! Mam nadzieje że
przyłonczycie się do mnie.....:):):)Agnes,Kate,Ania,Kiki!!! mam nadzieje że
będziecie do mnie pisać!!! bardzo mi na tym zależy!! Pozdrawiam
wszystkich!!!:):):):)
Obserwuj wątek
    • smaczna Re: Pierwszy dzień!!! 17.03.04, 08:33
      Witam wszystkich!!!No to dzisiaj zaczynamy!!! mam nadzieje że będe mnieć w was
      pomoc!!!:) właśnie pije sobie kawke... oj jak ja lubie pyszna z exspresu...
      wypiłabym jej moze:)Po kawce zażywam chrom i 2 tabletki wyciągu ze skrzypu
      polnego:) szkoda kudełków żeby wylazły..:)będe brać ponadto Karnityne ale to
      wtedy jak będe Cwiczyć codziennie skacze 10 min na skakance, 300 brzuszków i
      inne ćwiczenia zajmuje mi to wszystko 40 min:) zobaczymy jak to będzie.. bardzo
      chciałabym schudnąć w udach i brzuchu a ponoć ta dieta pomaga w tym:)
      Pozdrawiam serdecznie będe z wami wieczorkiem:)paaaa
    • Gość: Misia Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 10:15
      Droga Smaczna, przylonczam sie!!:)Dzisiaj też na sniadanko tylko kawka,
      zmierzylam obwud uda i zeszlo mi 4 cm. Hura oby tak dalej, docelowo 20kg w trzy
      tygodnie. Mam tylko pare wontpliwosci: czy kawe moge pic malymi lykami, czy
      szpinak dodac do czosnku, a moze czosnek do szpinku, czy ostatni posilek moze
      byc o 18:15. Do konca nie jestem pewna czy 300 brzoszkow to nie za malo.
      Strasznie boje sie, bo 19 marca wypada Jozefa i ide na impre nie wiem, czy
      wytrzymam. Ciesze sie, ze nie jestem sama.Trzymajcie za mnie kciuki. Pozdrawiam
      wszystkich !!!!!!!!!!:)
    • Gość: Aga Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: 213.17.199.* 18.03.04, 15:37
      Cześć dziewczyny, jestem na kopenhaskiej już a moze dopiero czwart dzień, dzis
      jest juz ok wczoraj mialam kryzys, bol glowy i ogolne osłabienie ale daje rade,
      podziwiam te które podczas tej diety cwicza, ja jestem tak słabiutka ze dostaje
      zadyszki po wejsciu na 1 pietro, mam do zrzucenia 5 kg i pewnie mi sie uda, to
      juz moja trzecia 13-dniówka (robie sobie ją raz w roku na wiosne).
      Macie racje takie grupowe odchudzanie to fajna sprawa wiec jezeli pozwolicie to
      sie przyłącze:)
      pozdrawiam wszystkie i tak trzymac:)
      • smaczna Re: Drugi dzień!!!:) 18.03.04, 16:49
        WITAM Dziewczyny!!!!
        To już dzisiaj drugi dzień....:):):) jak tam wam idzie?? Aguś fajnie ze się
        dołanczasz!!! będzie miło!!!:) tylko pisz często!!:).. Dzisiaj troche mnie
        głowa boli przyznam ale jakoś leci ten czas....:( Mam nadzieje dam rade musze
        schudnąć przynajmniej 10 kg... waże teraz 66 kg przy wzroście 173...zobaczymy
        czy moja waga się zmieni....Misia co tam u Ciebie?? dalej jesteś z nami?? mam
        nadzieje tak!!:)im więcej ludzi tym lepiej.. ja trzymam za was i za siebie
        kciuki oby tym razem się udało.Kate!!! dzięki ze za mnie przymasz kciuki!
        podziwiem że Ci się udało z naszej 4 tylko Tobie!! i ciesze się ze będziesz
        pisać:):)!!!! CHCE BYĆ CHUDA... mam duże probley z udami są masywne... kurcze..:
        ( ale ćwicze i zobaczymy co to będzie... Pozdrawiam!!!!!!!! WAS!!
        PISZCIE!!!:):):):)
    • ka.te Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 18.03.04, 23:09
      cześć dziewczyny!!
      mam nadzieję, że jakoś się wszystkie trzymacie :)
      jeśli o mnie chodzi, to tak jak aga - strasznie jestem słaba :( mięśnie nóg
      bolą mnie nawet po przejściu żwawym tempem 'paru metrów'.. kiedyś jogger pisał,
      że ta dieta spala też troche mięśni i chyba jest to prawda niestety..
      w związku z powyższym znów dziś podjadłam co nieco ponad plan.. inaczej nie
      dałabym rady funkcjonować normalnie..
      absolutnie nie chce was 'demobilizowac', ale jakby co, to nie 'zarzynajcie'
      się!!!!
      ściskam wszystkie i efektów życzę :)
    • Gość: Aga Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: 213.17.199.* 19.03.04, 08:07
      Hej,
      Dziś piątek 5 dzień no i nie wytrzymałam i wlazłam na wage chociaż sobie
      obiecywałam że zrobie to dopiero po zakończeniu męki:) ale to co zobaczyłam b.
      mnie ucieszyło 3 kg do tyłu, wiem niestety ze w 2 tygodniu diety spadek wagi
      nie jest juz taki widoczny ale ciagle mam nadzieje ze uda mi sie zgubic ta
      nadprogramową 5. Trzymam za was wszystkie kciuki i za siebie tez. Najgorsze
      jest to myślenie o jedzeniu ja mam taką jazde ze po prostu co 5 minut zaglądam
      w rozpiske i marze o tym co bede mogla zjeść jutro - obsesja, ale jeszcze tylko
      9 dni! Damy rade!!!
      Piszcze jak tam Wasze postępy, smarujecie sie czymś specjalnym zeby skóra nadto
      niezwiotczała??
      Pozdrawiam
      • Gość: ka.te Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.04, 10:06
        hej!
        ja miałam dokładnie to samo jeśli chodzi o jedzenie - jadłospis wydrukowany i
        wszędzie ze mną :)
        smaruję się, bo generalnie mam tendencję do rozstępów i cellu :(
        (tym niemniej smarowanie polecam wszystkim)
        już chyba trzeci, czy czwarty dzień dokładam więcej energii do kopenhaskiego
        jadłospisu, a ciągle czuję w nogach każdy wysiłek :( troche mnie to martwi..
        obawiałam się, że jak tylko dorzucę więcej jedzenia zaraz waga wróci do
        wyjściowej, ale póki co jest ok.
        pozdrowionka dla wszystkich walczących !!
    • smaczna Re:czwarty dzień!!!:) 20.03.04, 11:52
      Witam wszystkich!!!
      Jak wam idzie dziewczyny!!!!Dzisaj 4 dzień i jest bardzo przyjemnie nieczuje
      głodu jakoś dziwnie i niewiem dlaczego!!! czy schudłam to napewno
      brzuszek...ale jeszcze niestawałam na wage stane w poniedziałęk:) i
      zobaczymy....:).. Pozdrawiam was serdeczniee ciumaski jeszcze tu dzisiaj
      zaglądne paa
    • Gość: ka.te Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.04, 23:00
      heeej smaczna i reszta!
      dietetujecie jeszcze? :)
      mam nadzieje, ze jakos wam sie wszystkim udaje! ale jesli nie, to nic sie nie
      martwcie - i tak cieplutko was pozdrawiam :)
      moje menu nie przypomina juz kopenhaskiej, ale jem o wieeeele mniej niz
      przedtem i to uwazam za najwiekszy sukces. mysle tez, ze spokojnie utrzymam te
      3 kg i zadnego jojo nie bedzie (wiecej poki co nie spadlo). a wogole to mam
      zamiar schudnac jeszcze jakies 4-5 kg. zabieram sie za to zdecydowanie,
      aczkolwiek daje sobie na to 3 tygodnie.
      nie mam za duzo czasu zeby cwiczyc, a nie chce tak osłabic organizmu jak to mi
      sie zdarzylo na kopenhaskiej. dlatego tempo bedzie ciut wolniejsze, ale wierze
      ze mi sie uda !!!! :)
      caluski dla was wszystkich przesylam i mam nadzieje, ze jeszcze tu zagladacie!
    • kobitka.24 ja zaczynam od dziś 22.03.04, 09:10
      Czesc, własnie zaczynam diete dzis mój 1 dzien, zaraz wypije kawe ( to moja
      pierwsza w zyciu jakos nielubie kawy ;-(( ale sie posiwece, nie takie swiństwa
      sie juz piło w trosce o figure), zabrałam do pracy 2 jajeczka i pomidorka, to
      jeszcze da sie zjesc i babki z pracy nie beda sie krzywo patrzec ale jak
      wyciagne miske z sałata hihihi!!!!!!!!! a propo czy moge zmienic sałate z
      obiadu z szpinakiem z lunchu? po pewnie jak wyciagne tu spzinak to wszyscy
      uciekną!!! a jakich przypraw mozna używac???????? jak sie je ten spzinka? bo to
      tez bedzie moj pierwszy raz.
      chce zrzucic 5 kilo i wierze ze mi sei to uda!! i bede zero stresów i
      kompleksów z kupowaniem ciuchów !! i fałdkami na brzuszku
    • kobitka.24 Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 23.03.04, 07:29
      czesc, dzis jest mój dzien drugu ;-(

      no nie jest tak kolorowo jak mi sie wydawało ( ale nadal jestem pełna wiary ze
      wytrzymam i napewno dam rade) bo w sumie to tylko 13 dni a efekty bardzo miłe ;-
      )).
      wczoraj byłam na aerobiku i nie wiem czy to z powodu diety czy ogolnego
      przemeczenia słabo mi szło
      zjadłam duzo mniej niz było napisane na ten dzien, bo szpinak mi nie smakował
      a po brokuły to niechciało mi sie leciec.
      co do sałaty to przyprawiłam ja oliwa i sokiem z cytryny ale tego wyciłam za
      duzo i było bardzo kwasne ;-((
      a po imieninach u józefa w lodówce lezał taki ładny kawałek murzynka z
      czekolada i bakaliami ;-(
      ale jak minie 13 dni to se na to pozwole ;-))
      jakies te jedzenie wydaje mi sie jałowe, miesko przyprawiłam papryka i oregano
      ale co z tym szpinakiem i sałatą??
      ale dzis menu jest troche lepsze, mam jogurt naturalny ( ble tez go nie lubie)
      ale wiem ze jest popołudniu nagroda ;-))))))) OWOC !!! i wybrałam sobie
      czerwonego grapefruita ;-)))
        • smaczna Przepraszam!! 27.03.04, 10:27
          Witam wszystkich!!!
          Przepraszam ze nie pisałam:( nie miałam neta:( no ae już jest i kończe kopenhasą
          jeszcze do poniedziałku i koniec...!! już schudłam 6 kg...:) hehehe:) Co do
          ortografi to przepraszam bardzo mam dysortografie.. to jak by niepatrzyć
          choroba musiałabym sprawdzać każde słowo zeby pisać...staram się nie robić
          błędów!!! jak komuś to nieodpowiada to prosze nie czytać co pisze.. ja nic na
          to nie poradze...hehehe a że moge się przyczynić do chudnięcia przez śmiech t0o
          się bardzo ciesze... pozdrawiam!!!
          • smaczna Re: Co dalej??? 27.03.04, 13:13
            Jaką diete zastosować zeby więcej schudnąć po kopenhaskiej??? Co wy
            stosowaliście???? Powiem wam ze rezultaty są ogromne musze kupić sobie nowe
            spodnie:):):):) Pozdrówkaa...:)
    • Gość: majka Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.unimedia.pl 27.03.04, 21:55
      Tyle pozytywnych opinii przeczytałam na forum o tej diecie i chyba sama się
      skuszę, ale mam pewne wątpliwości... A mianowiecie, przy tak niewielkiej
      ilości jedzenia organizm raczej powinien spowalniać przemianę materii, więc
      nie rozumiem dlaczego nazywają ja dietą na przemianę materii?? Czy przez te 2
      tygodnie nie pozbywamy się jedynie wody? I czy włączając do diety ćwiczenia
      nasz bilans energetyczny nie wyjdzie prawie na zero, przy tak niewielkiej
      ilości spożywanych kalorii? i ostatnie pytanko, czy cukier w kawie mogę
      zastąpić słodzikiem? Liczę że mi pomożesz, bo mam nadzieję rozpocząć tą
      dietę. Z góry dziekuję.
      • smaczna Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 28.03.04, 09:41
        Witam wszystkich!!!!!
        Majka jak masz problemy z odchudzaniem to ja niewiedze leprzej diety
        naprawde!!:)..Ponoć po tej diecie właśnie przemiana materii ma przyspieszyć:):)
        niejestem dietetykiem zobaczymy w praniu..:).Wiesz co do pozawiania się wody to
        napewnbo w jakichś procentach tak ale ja czuje ze mi tłuszczyk
        odpłynoł;):):.Oczywiście ze cukier mozesz zastąpić słodzikiem ja wogóle cuktu
        nie urzywam bo kawa z cukrem BLE!!...Zawsze pomagam jak tylko moge...i mam
        nadzieje ze Tobie też pomogłam!!! Pozdrawiam Cię serdecznie i miłego dietowania
        życze... CIUMASKI paaa:******
          • smaczna Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 28.03.04, 14:47
            Witam ponownie!!!!:):)
            Co do gumy to Ci powiem że ja też jestem od niej uzależnionaa...jak nie mam
            gumy w buzi to jestem chora hihihi:):)ja też pytałam sie o gume i ponoć niema
            problemu o ile jest bez cukru...Jeżeli moge Ci dać super rade to zacznij sobie
            po świętach... bo nadrobisz na świętach i będziesz się żle potem czuła i
            jeszcze leprzą Ci dam radee żebyś zaczeła sobie we wtorek... bo w niedziele nic
            niema na obiad a to jest chyba coś najgorszego !!!! ja próbowałam kopenhaską od
            poniedziałku i mi niewyszło!!!właśnie przez niedziele.. oczywiście to zależy od
            Ciebie czy dasz rade:).. :):)zrobisz jak zechcesz:):) Pozdrawiam serdecznie
            Ciumaski:*:):):)
            • Gość: majka Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.unimedia.pl 28.03.04, 20:23
              To jeszcze raz ja. Widzę, że jesteś serdeczną duszyczką więc może udzielisz
              biednemu parę rad. Napisz proszę czy stosowałaś tą dietę dokładnie jak w opisie
              czy może stosowałaś jakieś zamienniki. Czy jadłaś ten okropny szpinak, czy może
              coś w zastępstwie? jak przyprawiałaś potrawy? czy używałaś soli? Czy ćwiczyłaś
              podczas diety. Wogóle napisz jak najwięcej na ten temat. No i najważniejsze ile
              schudłaś i co z obwodami, czy tam też ubyło parę centymetrów. pisałaś że masz
              problem z udami. To zupełnie jak ja. Zależy mi najbardziej żeby właśnie w tych
              miejscach mi ubyło i dupsku również. Jesteśmy podobne figurkami widzę, ja ma
              175 cm i 68 kg. Sory teraz to już chyba nie mogę się do Ciebie porównywać bo 66
              to ważyłaś przed dietą:(((( Ja też tak chcę buuuuuuuuu.........
              • smaczna Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 28.03.04, 20:38
                Witam Cię Majka!! ja mówiłam że bardzo lubie pomagać oto odpowiadam na Twoje
                pytania mam nadzieje ze błądy Ci nie przeszkadzają bo wielu ludziom z tego
                forum tak:):):):)Ja stosowałam tą diete dokładnie jak w opisie...:) raz
                zapomiałam zjeść grzanki ale stosowałam ją dokładnie staraj się jeść 2 razy
                dziennie nie porcjować posiłków... np na 4..SZPINAKU niecierpie BLEE ja jadłam
                brokułe co wolisz albo szpinak albo brokuła.. Nieurzywałam żadnych przypraw ale
                podobno można...mozna urzywać jedynie sól i pieprz..:).. Ćwiczyłam na tej
                dziecie... skakałam na skakance, brzudzki inne ćwiczenia tak grzieć godz
                dziennie i biegałam troszke:)..Schudłam 6,5 kg:):):):):):):)!!!!!!WIDAĆ
                rezultaty zwłaszcza w udach.. i włąśnie typ paskudnym dupsku!!!!!!i brzuszka
                niemem:):):) ale niestety jak już zaczniesz dietowanie to musisz kontynłować:(:
                (:(... jak masz jeszcze jakieś do mnie pytania to bardzo prosze ja chętnie
                odpowiem na wszystkie:)::) Pozdrawiam serdecznieee.. a włąśnie poge spytać ile
                masz lat??? pozdrawiam:):):)CIMM!!!
                • Gość: majka Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.unimedia.pl 28.03.04, 21:45
                  stara dupa jestem hi hi 30 lat:)a Ty?
                  Pocieszające jest to co piszesz. Zwłaszcza te uda. Jak to możliwe że tak się
                  chudnie po tej diecie? Cuda jakieś czy co? jak Ty miałaś siłę jeszcze ćwiczyć .
                  Podziwiam i gratuluję. Ja zamierzam wstać jutro wczesniej i poćwiczyc z
                  godzinkę przed pracą. Zobaczymy jak tam moja silna wola się sprawuje:)))) Ja
                  bym chciała ważyć jakieś 63 kg. Dla mnie to jest najlepsza waga. Tylko czy mi
                  się uda? oto jest pytanie?
                • Gość: joanna Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.net81-65-141.noos.fr 29.03.04, 00:44
                  pozwol, ze skoryguje Twoja odpowiedz (dla mnie ten punkt byl bardzo wazny, bo
                  przy tak jalowej diecie wszelkiej masci przyprawy byly dla nas ZBAWIENIEM:-)):

                  Mozna uzywac wszystkich przypraw podczas diety (ja nimi przyprawialam
                  wszystko!!! nawet brokuly !!!)
                  Zacytuje tu JOGGERa:
                  "Ostre przyprawy z reguły podnoszą metabolizm, więc są OK..."
                  Jednak uwazaj z sola - nie za duzo - zatrzymuje wode w organizmie.

                  No i masz racje z tym, ze jak sie juz zacznie ta diete to po jej skonczeniu
                  trzeba kontynuowac zdrowym trybem zycia - i to bardzo uwazac na to co sie je.
                  Mnie po skonczeniu (w ciagu 1 tyg) wrocilo 3 kg (schudlam ok 6kg) - i to
                  wrocilo pomimo codziennej solidnej dawki sportu jaka sobie funduje: codziennie
                  30 min szybkiego joggingu + ok 30 min silowni... I wcalenie jem duzo (nie jem
                  tez po 18). Ale od slodkiego ciezko mi sie bylo powstrzymac - wiec co dzien
                  jakies "male co nieco" i tak oto wrocily kg.
                  WNIOSEK: uwazac na slodycze!!!!!!!!!!

                  Trzymajcie sie dzielnie:-)
      • smaczna Re: do smacznej 29.03.04, 15:23
        Witam wszystkie DZewczyny!!!!
        Bardzo mi miło że moge wap pomagać..:)):):)Maju ja mam 18 lat ..Co do tych
        cudów to ja Ci powiem że to chyba to bo innego wyjaśnienia niemam... musze
        kupić nowe spodnie bo te mi z tyłka lecą hihihi:):) Wiesz co do sił to wogóle
        ich niemiałam chodziłam straszne taka nie do życiaa... i jeszcze do tego szkoła
        i naukaa..:(:( no ale co tam jakoś dałam radee..:):):)jak sobie postaniowiłam
        to koniec!!!!:):):) Maja uda Ci się!!! ja w Ciebie wierzee i TY uwierzc w
        siebieee!!!!:):):)pisz jak masz pytanie i dziel się ze mną wrarzeniemi ja Ci
        pomoge obiecuje:):):..:)...Joanna dzięki za poprawe sama niewiedziałam ze można
        urzywać ale pisze ze można tylko sól i pieprz ja tam sama niewiem...:) Co do
        słodyczy to jest mój najgorszy wróg.....cholerka ja kocham słodycze ale koniec
        ani kęsa jestm Chrom organiczny i jak narazie pomaga!!!:)....Aga powiem Ci że
        chyba troche schudłam w łydkach wsumnie miałam zawsze szczupłe ale chyba tak
        tylko ze ja skakałam na skakance a to pewnie dużo daje.... Polecam skakanke
        naprawde!!!!!! Dziewczyny skaczcie!!! ja teraz też zaczynam rowerek i mam koło
        domu siatkee!!!!::):):) nareszcie SPORT!!!:) Pozdrawiam was serdecznie jak
        macie pytanka to na każde odpowiem jak będe znała odpowiedz!!!pozdrówka i
        CIUMASKI !!!!!!!!!!:*:*:):):)
        • Gość: Aga Re: do smacznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 15:34
          Dziękuję za odpowiedź! :)
          W takim razie ja kupuję skakankę. Już się dawno przymierzałam, ale teraz
          dostałam "kopa", hehe :P
          Jestem na drugim dniu diety. Jest OK. Bardzo nie czuję głodu. Tylko wydaje mi
          się, jakbym była troszkę słaba. Ale może tylko mi się wydaje...
          Trzymajcie za mnie kciuki :)
          Jak będę chciała coś wiedzieć to na pewno zapytam.
          Buziaki!!!
          • smaczna Re: do smacznej 30.03.04, 15:09
            Witam wszystkich!!!
            Niema sprawy Aga jak będziesz coś potrzebować to pisz... ja za Ciebie trzymam
            kciuki wierze ze Ci się udaa !!!! całuski dla wszystkich CIUM!!!:)
    • ka.te Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 30.03.04, 23:47
      heeeej smaczna!!
      nie zaglądałam tu dłuzszy czas, bo myślałam, 'że już po tobie' :)
      długo się nie odzywałaś, ale bardzo się cieszę, że ci się udaje i co
      najważniejsze - gratuluje rezulatów!!!!
      naprawdę się cieszę, że tak ci dobrze idzie :)
      no i dodaje mi to sił żeby dalej nad sobą 'pracować'.. chociaż w sumie też nie
      narzekam - razem jestem lżejsza o całe 5kg! tak samo jak ty mam kłopot ze
      spodniami co mnie troche martwi, bo mam jedne takie super, że szkoda mi
      je 'odstawiać' heh..
      ja teraz jem zupełnie inaczej niż kiedyś - połowę (albo jeszcze mniej) tego co
      przedtem i to jest jak dla mnie największa korzyść z tej diety - to że wiem, że
      mogę spokojnie obyć się bez takich ilości żarełka :)
      a słodycze też wcinam - jak dłuższy czas ich nie jem, to kończy się to potem
      napadem na cukiernię lub inny słodki sklepik i wykupieniem połowy asortymentu
      dlatego wolę sobie nie odmawiać na siłę - w rozsądnych ilościach wszystko
      można :)
      pozdrawiam cię cieplutko i wszystkich innych 'walczących' też!!
      no i dalszych sukcesów życzę :)
      • smaczna Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 02.04.04, 21:58
        Witaj KA.TE!!!!
        Badzo mi miło ze do mnie napisałaś!! i ciesze się ze Ci dobrze idzie ja
        schudłam całe 10 kg!!!!Ciesze się że komuś dodaje siły do pracy wystarczy chceć
        a wszystko się uda:):):):).. ze spodniami to mam naprawde problem ale wnet mam
        18 stke... hehe to się sypnie troche kasą i będe musiała zmienić garderobe...
        chociaż mam ubrania z mojego wcześmniejsdzego stanu bo warzyłam 55 kg:):).. ja
        teraz znacznie mniej jem boje się słodyczy ale też całkiem ich nieograniczam bo
        mozę się to zle skończyć czasami skudze się na pare kostek czekolady ale potem
        mnie sumnienie zrzera... opracowałam sposób czekolede zamknełam w zamrarzarce a
        jak już mam załamanie i wezme jedą to mnie drenczy sumnienie:):):)... ja staram
        się troszke więcej teraz jeść bo całę życie niemoge sie tak odrzywiać:):):):)
        no i skacze na skakance i ćwiczenia rowerek siatka:):):)
        Pozdrawiam Cię serdecznie i wszystkich czytelnikóww...!!!! Wierze w Ciebie
        Ka.te wiem ze dasz rade i będzie coraz więcej sukcesów:):):) CIUMASKI!!!:*:*:*
      • smaczna Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 17.04.04, 20:34
        Hej Majka!!!!:):)
        U mnie wyszystko w porzadku:):)Nic nie przytyłam ale schudłam jeszcze 2 kg:)
        warze teraz 57 kg!! i czyje się świetnie!! Co prawda jem mało ale nie czuje
        głodu...:))Oczywiście Cwicze jerzdze na rowierze.. Gram w stke...Niemartw sie
        Majka ja Ci pomoge hihihi!! Trzymam mocno kciuki za Ciebie!!! wiem ze dasz rade
        chociaż wiem również jak to jest ciężko!!!!Wiesz u mnie to jest tak ze ja momęt
        jak zaczełam chodzić z chłopakiem z którym jestem do tej pory to zaczełam
        chudnąć.. Bardzo mnie wygląd zaczoł interesować hihi chciałam być
        najpiękniejsza dla niego.. no i przyznam nie mam wolnej chwilki i niemam czasu
        na obrzeranie się:) a u mnie to juz bardzo dużo!!:) Ja staram się pomóc
        wszystkim któży do mnie napiszą:).. Napisz mi Maju jak Ci idzie dietowanie???
        dajesz rade czy moze skończyło się wszystko obrzarstwem:( wiem jak to jest bo
        sama tak miałam zaczynałam sie dietować a pod koniec dnia to olaboga
        wpieprzyłam tyle co męrzczyzna:).No ale teraz mi się udało i jestem BARDZO
        SZCZĘSLIWA.. bardzo żle czułam się w swojej skurze....:) teraz to zupełnie co
        innego:)...Pozdrawiam Cię serdecznie i zycze powodzenia!!!! wierze w Ciebie z
        całych sił i zawsze będe odpistywać na Twoje prożby...Pozdrawiam
        serdecznie:):):):)
        • Gość: majka Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): IP: *.unimedia.pl 17.04.04, 21:00
          Gratuluję! co za waga 57 kg.Niezły rezultat.
          Można powiedzieć że pierwszy dzień mam już za sobą, wszystko zgodnie z
          instrukcją. Niedobrze mi jeszcze na samo wspomnienie o befsztyku. Nigdy czegoś
          takiego nie jadłam, nawet nie wiem dokładnie z jakiego to ma być mięsa.
          Usmażyłam jakiś stek wołowy. Okropne. Jeszce do tej pory mi się odbija jakąś
          oborą. Twarde jak podeszwa i śmierdzi koniem:) To był pierwszy i ostatni raz.
          Jutro wybieram pierś z kurczaka:). I jeszcze jedno-udało mi się zmobilizować i
          nawet godz. ćwiczyłam w domu. Wiesz, jakoś nie mogę uwierzyć w takie wspaniałe
          efekty. Myślisz, że będę mogła sie przekonać sama na własnej skórze? Pozdrawiam
          serdecznie.
          • smaczna Re: Pamiętnik kopenhaskiej dziewczyny!!!:):):):): 20.04.04, 21:04
            Witaj Majkaa!!!!
            Co tam u Ciebie?? jak tam idzie w dietowaniu??? Powiem Ci zę ja też niemoge
            uwierzyć w te rezultaty:):) ale obawiam się ze moze soończyć sie to obrzarstwem
            i wrócenia do wyjściowej wagi naszczęście mam chłopaka który mnie bardzo
            wspiera:):)..Chociaż wkuża się że jem tak mało i że tak bardzo schudłam.. ale
            powiedział że jak musze to trudno niebędzie mnie ograniczał:):):)Wierze w
            Ciebie Maja jednak myśle ze miej drastyczna dietka jest leprza dla organizmu...
            bo te drastyczne cuda kończą się tym samym na czym się zaczynają... ja wiem o
            tym dobrze!!! ale ja niepotrafie jeść tak.. ja musze mnieć najlepiej zapisane..
            i widzieć szybko efekty taka to już jest horoba ale co zrobić:(:(:(...Dużo
            wytrwałości życze w dietowaniu i powodzenia pamiętaj ze masz tają smaczną która
            w Ciebie wierzy!!!!:) niepoddawaj się za żadne skarby!!! Cudowne uczucie być
            szczupłą i atrakcyjną:)::) Ciumam mocno i pozdrawiam serdecznie...:*:*:)
              • komosia Do Majki 23.04.04, 22:02
                Witam!
                Ja zaczęłam w środę 21.04. Piszę do Ciebie bo mamy podobne gabaryty ja 172/68,
                lat 29 (jeszcze, w listopadzie 30 ;-) ).
                Ogólnie to chudnięcie nie wygląda u mnie rewelacyjnie - zawsze ciężko było mi
                zgubić te dodatkowe kg, więc nie spodziewam się wspaniałych rezultatów, ale po
                cichu mam nadzieję, że cos tam ubędzie. Ćwiczę w klubie fitness, ale z
                regularnością niestety różnie, bo mam 2 małe balasty w domu :-). Nie zawsze
                jest komu zostać z dziećmi. W każdym razie jeżeli ćwiczę to w odpowiednim dla
                wieku tempie, czyli monitoruję uderzenia serca.
                Cóż, jakie będą efekty, zobaczymy.
                Oczywiście życzę wszystkim jak najlepszych.Pozdrawiam.
                • Gość: majka Cześć Komosia! IP: *.unimedia.pl 23.04.04, 22:59
                  Co do gabarytów to niestety były dane przedświąteczne. We wtorek rano po
                  świętach stanęłam na wadze i moim oczom ukazały się magiczne 2 cyferki 70 kg!!!!
                  No nie marnowałam czasu w święta jak widać:)Od razu ruszyłam do akcji
                  KOPENHASKA i przez pierwsze dni słaniałam sie na nogach z braku śniadania.
                  Teraz jest lepiej, tylko nie mogę się oduczyć źucia gumy:)Jak narazie -3 kg,
                  dziś mija tydzień. Waga od kilku dni stoi w miejscu. To chyba kara za to
                  obżarstwo:) Przydałoby się poćwiczyć, ale nie mam na to czasu
                  niestety.Chciałabym zakończyć dietkę z wynikiem chociaż 65 kg, ale coś zaczynam
                  wątpić, bo jak widzę innym to odchudzanie przynośi lepsze efekty:(((
                  Pisz koniecznie jak Tobie idzie w odchudzanku, zrzuciłaś już parę kg?
                  Pozdrawiam.
                  • komosia Przetrwałam cudem 4-y dzień! 24.04.04, 21:49
                    Dziś rano się zważyłam i było 1 kg mniej po trzech dniach. Zawsze coś.
                    Co do gumy mam ten sam problem :-(. Ale czasem sobie żuję. Zamiast moich
                    ukochanych słodyczy raczę się colą light (rozcieńczam ją z wodą). Po prostu nie
                    potrafię wytrzymać bez słodkiego smaku, więc jak już bardzo mi się chce czegoś
                    słodkiego, to ją piję.
                    Dziś miałam bardzo ciężki dzień ponieważ spotkałam się z moimi kochanymi
                    przyjaciółkami, a nasze spotkania na ogół wyglądają tak, że obżeramy się
                    nieprzyzwoicie słodyczami, nasze dzieci też z tego korzystają. Nie możemy się w
                    swoim towarzystwie opanować, a każda z nas przecież ciąąąąąąąąąąąąagle się
                    odchudza :-)))
                    A dziś byłam z siebie dumna - nic nie tknęłam! Gryzłam sobie marchewkę, a one
                    orzeszki, żelki, chrupki itd, itp. Choc muszę powiedzieć, że jadły z umiarem,
                    więc wygląda na to , że to ja jestem motorem naszego obżerania, hihi. A tak w
                    ogóle to nie wierzyły,że wytrzymam z nimi przy jednym stole i nic nie ruszę.
                    Jutro mam obiad u teściów, ale poprosiłam o gotowane mięsko. Powinnam
                    wytrzymać,choć tam też zawsze jest dużo słodkośći.
                    Zawzięłam sie strasznie, głównie dzięki relacjom innych osób stosujących tę
                    dietę. Oczywiście mam świadomośc tego, że po diecie będę miała problem z
                    ograniczeniem słodyczy, ale mam nadzieję, że sobie poradzę.
                    To tyle ode mnie. Pozdrawiam Cię Majka.
                    • komosia Dzień siódmy- makabraaaaaaaaaaaaaa! 27.04.04, 22:57
                      Minął siódmy dzień. Jutro rano się zważę. Było dziś ciężko - na siłowni byłam
                      przed południem i bardzo burczało mi w brzuchu. Cały czas myślałam o jabłku,
                      które miałam zjeść po powrocie. Niestety popełnilam dziś średni grzeszek, a
                      mainowicie zjadłam pół "grześka" bez czekolady (75 kcal):-(((.
                      Ogólnie jakoś dziś chciało mi się jeść i musiałam bardzo ze sobą walczyć. Może
                      to normalne tego dnia. W każdym razie teraz to już z górki.
                      Majka, a co u Ciebie? Poddałaś się, czy też schudłas tak bardzo, że
                      z "grubasami " już nie gadasz ? :-)
                      Pozdrawiam cieplutko.
                      • smaczna Re: Dzień siódmy- makabraaaaaaaaaaaaaa! 28.04.04, 08:11
                        cześć Dziewczyny..:):)
                        Widze że dobrałyście się:) to bardzo ważne żeby mnieć partnera w
                        odchudzaniu:)...Sudmy dzień Kumosiu jest straszny ale potem to już bajka da się
                        przeżyć!! Dziewczyny pamiętajcie ze po kopenhaskiej niemożecie przerwać diety
                        bo wrócicie do początkowej wagi ja na waszym miejscu dodałabym jeden posiłek z
                        jakiegoś dnia z kopenhaskiej i dalej jechała na niej.. ale same
                        zdycydujecie..Ciuki Trzymam za was kciuki z całych sił i wieże w was z całych
                        sił!!! |Pozdrówka trzymać się!!!!:):):):):)
                      • Gość: majka Re: Dzień siódmy- makabraaaaaaaaaaaaaa! IP: *.lomianki.com.pl / *.lomianki.sdi.tpnet.pl 28.04.04, 17:19
                        Jeszce żyję, tylko komputer mi siadł na dobre i nie mam skąd pisać:( Czasami
                        uda mi się w pracy jakoś dorwać, ale tylko na chwilkę. U mnie dziś 11 dzień
                        - 5kg! Tak jak sobie założyłam na początku dietki, ale teraz zaczynam mieć
                        apetyt na więcej. Przydałoby się zrzucić jeszcze cosik:) Komosia trzymaj się,
                        teraz to już będzie z górki. Co robimy po kopenhaskiej? masz jakieś plany?
                        Pozdrawiam i spadam bo robota goni:(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka