iris7
22.03.04, 12:23
Większość twierdzi, że to niedobry pomysl. Ale, wsluchując się w swój
organizm, czuję glód tylko raz dziennie, popoludniu. I naprawdę dobrze się
czuję, jedząc tylko raz dziennie. Przyzwyczajenie powodowalo do tej pory, że
jadlam prawie caly czas, kiedy tylko bylo coś pod ręką. Przejadalam się po
prostu (rozstrojony żolądek reagowal skrajnie). Teraz od kilku dni jem jeden
posilek, codziennie mam ochotę na inne potrawy. Zaczynam dzień od kefiru,
potem jakiś soczek, popoludniu coś większego i koniecznie cieplego. Tylko
tyle. Efekty malutkie już są: dobre samopoczucie, żolądek nie boli, nie mam
problemów z zasypianiem, cm znikają. Więc może to znak, że organizm sam
potrafi się regulować? I być może wystarczy się w siebie wsluchać, żeby
dobrze się czuć?