Bieżnia - coś chyba źle robie :(

11.12.10, 22:02
Witam
Poniewaz pogoda nie zachęca do biegania po lesie więc postanowiłam biegać na siłowni.
Pierwszy raz biegałam na bieżni i na drugi dzień strasznie bolały mnie łydki:(
Nie jestem początkującym biegaczem, ale chyba coś nie tak robiłam, bo nigdy po bieganiu mnie tak łydki nie bolały...
poradźcie, co mogłam skaszanić w tak prostych ćwiczeniach??? nioe tak stopy stawiałam czy co?
:((

    • joggerka Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 12.12.10, 19:08
      biegasz z pięty czy ze śródstopia? czy bieżnię miałaś ustawioną na pozycji 0% (chodzi o podwyższenie)?
      • kok.o Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 12.12.10, 23:55
        bieżnia była ustawiona na 0 (pozioma), a biegam ze srodstopia (znaczy stawiam stope na ziemi bez dotykania piętą podłoża.. przynajmniej tak się staram).
        • joggerka Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 13.12.10, 09:33
          No to biegasz prawidłowo (ze śródstopia)..ja dodatkowo bieżnię podwyższam o 1%, ponieważ wtedy opór powietrza i sposób w jaki stawiam stopy jest podobny do tego co na zewnątrz. Podejrzewam, że początkowe problemy mogą mieć związek z nieprzyzwyczajeniem się do bieżni - polecam dodatkowo porozciągać się przed treningiem, albo iść na jakieś zajęcia fitness (jeśli masz taką możliwość). Mi po takich zajęciach biega się na bieżni znacznie łatwiej, bo mięśnie są już rozluźnione i rozgrzane.
          Osobiście nie zaczynam też od najszybszego tempa, ale np. od 8.5 - 9km/h i co kilometr podwyższam (12km/h max w moim przypadku)...
          • kok.o Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 13.12.10, 11:24
            dzieki za odpowiedz:)
            moze faktycznie to kwestia przyzwyczajenia sie. Mam nadzieje ze po kilku przebieżkach w miejscu:) przejdzie mi :)
            pozdrawiam
            • jogger Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 13.12.10, 13:29
              A może spróbuj właśnie z pięt? Gdy lądujesz śródstopiem, stopa jest przeciągana do tyłu przez ruch bieżni i występuje przeakcentowanie wybicia z palców, a ten ruch jest odpowiedzialny za pracę mięśni łydek. Zresztą tradycyjnie zalecam chodzenie na stepperze czy step-aerobic wykonywane 'z pięt', bo nie każdej chyba pani zależy na uwydatnionym mięśniu brzuchatym łydki :-)
              • joggerka Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 13.12.10, 13:52
                no mi raczej też nie zależy na uwydatnionym brzuchatym łydki, ale cóż zrobić...albo sprawne kolana albo większe łydki..zawsze pozostaje rozciąganie, które niby (choć różnie bywa) mają zniwelować ryzyko nabrzmiałych łydek...
                • jogger Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 13.12.10, 15:20
                  Wyobraź sobie tylko na bieżni, że właśnie ZBIEGASZ z górki, i taka zmiana ułożenia ciała może wystarczyć, żeby łydki przestały dokuczać
                  • kok.o Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 15.12.10, 15:24
                    zastosowalam sie do rad, biegalam wyobrazajac sobie ze jest z gorki, staralam sie stawiac stopy bardziej z pięt.
                    No i łydki nie bolą.
                    Ale za to czuje kolana.... heh
                    chyba trzeba poszukać jakiegoś zlotego środka :)
                    i jednak nie ma to jak bieganie po naturalnym terenie...
                    • joggerka Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 15.12.10, 15:33
                      ja od początku zwracałam uwagę na to, żeby jednak na bieżni stawiać stopy ze śródstopia. często na początku bolały mnie łydki przez pierwsze 10-15 min, ale poźniej przeszło. trzeba się przyzwyczaic:)
                      • jogger Re: Bieżnia - coś chyba źle robie :( 16.12.10, 13:37
                        Zwróć jeszcze uwagę na buty - las to dywan w porównaniu z bieżnią :-) np. na mój gust bieżnie w mojej siłowni zbyt mocno 'odbijają'. Najlepsze byłyby buty z amortyzacją 'full protection' - na całej długości stopy, a nie tylko pięta czy pięta i palce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja