Gość: Szatanica
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.07.11, 14:38
Chodzi o czas tuż przed okresem – zerowa wydolność organizmu, zerowa odporność na ból, ogólne zmęczenie i złe samopoczucie. Zakwasy i ból mięsni po 8 przysiadach. Bardzo mnie to denerwuje. Nie mogę się zgodzić na to, żeby okres mną rządził i żebym parę dni miała wyjęte z życia, tylko dlatego, że jestem kobietą. Rozmowa z lekarzem niewiele wniosła – generalnie poradził, żeby się zmuszać do „umiarkowanego wysiłku fizycznego”, nie poddawać i nie zalegać na kanapie. Tylko jak mam to zrobić, kiedy mnie wszystko boli i jest mi słabo? :-(