zumba i aerobik- czemu...

01.12.11, 20:14
nic nie chudnę?
Od 2 miesięcy 2 x tyg zumba i 2 x aerobik. Mam trochę nadwagi. Myślałam, że takie ćwiczenia w sumie cztery razy w tygodniu coś mi dadzą. A tu nic. W zasadzie zero ubytku i na kilogramach i na centymetrze. Podpowie mi ktoś rozwiązanie zagadki?
    • wiesenblum Re: zumba i aerobik- czemu... 01.12.11, 22:05
      Trudno powiedziec cokolwiek nie znajac wiecej szczegołow.
      Jesli te cwiczenia wykonujesz z odpowiednia wysoka intensywnoscia i jesli masz diete na lekko ujemnym bilansie kalorycznym to powinnaś stracić na wadze.

      A moze po prostu co przecwiczysz to potem przejesz ? ;-) Wiesz na takiej jednej sesji mozesz zuzyc 700-800 kcal, a pochłonac 900 jest bardzo łatwo - dwa "odpowiednie" posiłki i juz.
      Zabawa polega na tym aby nie głodowac ale jednak ten bilans miec ujemny nieco - tak 200-300kcal dziennie czyli od ok 1500 do 2000 kcal na tydzień. To Ci powinno dac jakis 1kg mniej na miesiac. Bez odpowiedniego odżywiania ani rusz, trening to nie wszystko.





    • aga.r.72 małe szczegóły o mnie 03.12.11, 02:00
      odżywiam się tak samo, jak przed 2 miesiącami. Wtedy nie tyłam, więc uznałam, że teraz powinnam chudnąć. Po ćwiczeniach kolacji raczej nie jem (chyba że mnie faktycznie przygłodzi).
      Mam 156cm, waga- 62-63kg. Chcę zrzucić 5-7kg. Bieganie odpada- nie znoszę, nie cierpię. Denerwuję się, gdy zaczyna mi brakować tchu, gdy widzę kolejny odcinek do pokonania- mam awersję.Siłownia też odpada, bo u mnie kobiety to sobie na stole ping-pongowym mogą pograć (brak trenera- instruktora). Zumba i aerobik sprawiają mi przyjemność. Wyciskam tu ostatnie poty (i w tym wypadku mi to nie przeszkadza :) ) i dlatego na tych zajęciach chcę się skupić. Aerobik mam poniedz, środa, zumba- wtorek, piątek
      • scept89 Re: małe szczegóły o mnie 08.12.11, 21:38
        aga.r.72 napisała:
        > odżywiam się tak samo, jak przed 2 miesiącami.

        Co nie oznacza ze sensownie. Jesli mozesz zredukowac cukry proste / pokarmy wysokotluszczowe to redukuj.

        Dodatkowo samymi cwiczeniami niezwykle ciezko spalic wystarczajaca liczbe kalorii.

        >Wtedy nie tyłam, więc uznałam, ż e teraz powinnam chudnąć

        Robiono badania u dzieci szkolnych nad wplywem obowiazkowych cwiczen fizycznych na otylosc. Wplyw byl minimalny bo wymeczone cwiczeniami dzieciaki kompensowaly sobie wysilek na cwiczeniach polegiwaniem w domu zamiast bieganiem z rowiesnikami. Wiec jesli pod wplywem cwiczen zamieniasz odcinki normalnie pokonywane spacerem na samochod/autobus etc. to wypadkowy efekt moze byc niedostrzegalny.

        >Siłownia też odpada, bo u mnie kobiety to sobie na s
        > tole ping-pongowym mogą pograć (brak trenera- instruktora).

        Tylo wtedy kiedy jestes na super-dziwnej silowni gdzie nie ma takiego starozytnego urzadzenia jak rower stacjonarny albo nowszego o nazwie orbiterek.
        Chyba nie musisz szukac na youtube.com jak obsluguje sie rower ani miec osobistego trenera powtarzajacego "noga lewa, noga prawa"?

        Zamiast jednych zajec aerobiku/zumby siadz na rower, pedaluj z intensywnoscia porownywalna do wysilku na w/w zajeciach i rzuc okiem ile orientacyjne spalasz w takim samym czasie jak zajecia.

        W miare doskonalenia krokow/ruchow organizm uczy sie wykonywac te same ruchy mniejszym nakladem srodkow. Dlatego wykonywanie tych samych cwiczen z taka sama intensywnoscia moze dawac spalanie mniejszej ilosci kalorii niz przed miesiacem.
        Rower zwykle nie klamie, nawet jesli wyswietlane kalorie nie odpowiadaja dokladnie rzeczywistosci. Jesli w jednym tygodniu spalilas 400kcal a w drugim na tym samym rowerze 500kcal to widzisz rzeczywiste wytrenowanie/wieksze spalanie. Nie da sie tego tak latwo dowiedziec po godzinnych zajeciach aerobiku.
        • gku25 Re: małe szczegóły o mnie 09.12.11, 11:43
          scept89 napisał:


          > W miare doskonalenia krokow/ruchow organizm uczy sie wykonywac te same ruchy mn
          > iejszym nakladem srodkow. Dlatego wykonywanie tych samych cwiczen z taka sama i
          > ntensywnoscia moze dawac spalanie mniejszej ilosci kalorii niz przed miesiacem.
          >

          > Rower zwykle nie klamie, nawet jesli wyswietlane kalorie nie odpowiadaja doklad
          > nie rzeczywistosci. Jesli w jednym tygodniu spalilas 400kcal a w drugim na tym
          > samym rowerze 500kcal to widzisz rzeczywiste wytrenowanie/wieksze spalanie. Nie
          > da sie tego tak latwo dowiedziec po godzinnych zajeciach aerobiku.


          Słuszna uwaga, dlatego należy zmieniać ćwiczenia, nie ćwiczyć tych samych partii codziennie.
    • aga.r.72 dodam, że... 03.12.11, 02:04
      przed każdymi ćwiczeniami zażywam L-karnitynę, a podczas zajęć popijam systematycznie (raczej) wodę niegazowaną z dodatkiem preparatu Aqa slim
      • gku25 Re: dodam, że... 08.12.11, 12:23
        Co do zumby - mam po niej efekty kondycyjne, nie traktuję jej jako ćwiczeń na odchudzanie, raczej jako relaksik przy fajnej muzyce...
        Wspomagacze - mój trener kiedyś mi powiedział, że z L-karnityną to jak z kawą, na jednego działa, na drugiego wcale. Na mnie w ogóle. Aqua slim - czysta, żywa chemia. Nie mam nic przeciwko wspomagaczom ale w ich działanie mocno wątpię. Ze swojej strony radzę przejrzeć dietę i jednak przełamać się do biegania. Jeżeli nie bieg to chociażby spacer w szybkim tempie na bieżni, orbitrek... Zajęcia spinningowe są również super pomocne w odchudzaniu. Ale podstawą będzie odpowiednia dieta.
    • mrukmrukmruk Re: zumba i aerobik- czemu... 12.12.11, 11:28
      Jeśli nie masz w miarę racjonalnej diety to nie ma się co dziwić. Przeanalizuj swój jadłospis, tam pewnie kryje się odpowiedź. Próbuj coś tam zmienić, jeśli nie wiesz za bardzo co jeść i w jakich ilościach to zajrzyj na facebooku na profil Hellhound, tam masz sporo porad żywieniowych, możesz nawet spytać na tablicy, na pewno ci odpowiedzą.
    • motylkowa07 Re: zumba i aerobik- czemu... 29.12.11, 13:22
      Na pewno coś da, ja też wybrałam Zumbę i musze powiedziec ze juz po kilku zajęciach widać efekty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja