Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazne!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 12:45
Drogie kobiety,
Przeszlam przez diety cambridge kilka razy i ani razu nie utrzymalam wyniku -
to nawet nie byl efekt jojo to bylo zwykle wpierdalanie co do rak wpadlo.
Jak zaczynalam ta diete te beznadziejne koktajle wszyscy na mnie krzyczeli i
kazali przestac ale ja bylam zdeterminowana i zadne kontr-argumenty nie byly
w stanie mnie przekonac.Dlaczego nie mozna bylo po porstu nie zjesc kolacji i
miec taki sam efekt. Teraz jak juz z tego wyszlam (daj Boze zeby mi niegdy
juz tak nie odbilo) smiem twierdzic ze wszyscy co propaguja taka szybka forme
odchudzania to szarlatani zadni naszej kasy. Bo kto widzial na zdrowy rozum
zeby przez 2 tygodnie zjadac jakies zupki i co godzine sie mierzyc i wazyc
czy sie juz cos schudlo. Chore,chore. kolega przyszedl do mnie po tym
wszystkim,przeglada moje ksiazki o odchudzaniu i mowi "niezle ci bilo ztymi
dietami mam nadzieje ze sie juz wyleczylas". To jednak prawda ze droga na
skroty jest dwa razy dluzsza. A o to fakty:
1) wiekszasc moich kolezanke stosujaca cambridge lub kopenchadzka wczesniej
czy pozniej wrocily do tej samej wagi lub wiekszej. I nie chodzi tu jak juz
powiedzialam o efekt jojo (czyli jadly normalnie i nagle nie widomo skad pare
kilo znowu nadwagi) a o to ze jak normalny czlowiek nie je przez 2 tygodnie
to pozniej je za 4 bo wszystkie produkty zywieniowe (lacznie ztymi ktore mu
nigdy nie smakowaly) smakuja jak narkotyk; u mnie dochodzilo do tego ze
zakupy tygodniowe zjadalam przez dzien;ze zamiast czlowieka widzialam
chodzacego hot doga itp;nigdy tak nie mialam a teraz jasno i klarownie
obwiniam o to cambridga; To bylo bez kompromisu;I nie dasz rady tego
kontrolowac - jedzenie po nienormalnej diecie wczesniej czy pozniej Cie
uzalezni.
2) Trzeba wziasc pod uwage ze przeprowadzania takich diet laczy sie z
ryzykiem anoreksji i bulimmi - i to jest choroba - tak jak niektorych atakuje
grypa ze nie moga sie podniesc z lozka tak niektorych dopadnie anoreksja lub
bulimie lub inne kompulsywne objadanie. A ztego sie nie da tak latwo wyjsc i
nie ma na to lekarstwa w sensie pigulki jak na grype.

Prosze Was uwazajcie - mnie nikt taki argumentami nie ostrzegl. Oczywiscie
powiecie sobie teraz - ja wytrzymam ja dam rade nie dam sie konsekwencja
diety ale one przychodza tak czy owak.I wolalabym zebyscie sie nie musialy
przekonac na wlasnej skorze bo to burzy nie tylko wyglad fizyczne ale przede
wszytskim co jest najtrudniejsze do wyleczenia zmienia psychike w
postrzeganiu zywnosci.
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn 12.06.04, 12:51
      bulimia i wszelkie inne zaburzenia jedzenia (ed) sa wynikeim zaburzen
      psychicznych i wymagaja leczenia opartego na wspolpracy psychologa, czasem
      wrecz psychiatry. znam co najmniej kilka osob po diecie cambridge, ktore zyja
      dalej i nic co ma zwiazek z ed im sie nie trafilo.
      zeby wpasc w bulimie trzeba miec podstawy w psychice - jesli takie maszi masz
      problemy z opanowaniem jedzenia czy z opanowanie niejedzenia, to nei ma
      znaczenia, czy zastosujesz diete tysiaca kalorii, czy kopenhaska, czy
      cambridge - i tak w to wpadniesz.
    • Gość: kate Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.unimedia.pl 12.06.04, 15:34
      Ja też uważam, że to totalna bzdura, te cudowne diety. Jestem po kopenhaskiej,
      efekt -5kg. Niestety krótkotrwały efekt. Nie dziwi was, że każdy pisze ile to
      zgubił na tej cudownej diecie, a póżniej słuch o nim ginie, bo kto będzie się
      przyznawał, że drugie tyle już mu wróciło. Nie ma to jak ćwiczenia i racjonalne
      odżywianie, ale to chyba każdy musi się przekonać na swoich własnych błędach.
      • Gość: kirsen Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.04, 15:44
        W takim razie ja się "pochwalę", że po kopenhaskiej w ciągu około pół roku od
        jej zakończenia przybyło mi dodatkowo 10 kg. Usiłuję ograniczac jedzenie, ale
        cały czas jestem po prostu głodna. Nie objadam się słodyczami, nie piję
        słodzonych wód gazowanych a mimo tego waga i tak cały czas idzie w górę.
        Pozdrawiam
        • Gość: kate Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.unimedia.pl 12.06.04, 15:54
          Bo miom zdaniem, kopenhaska zamiast przyśpieszać przemianę materii, raczej ją
          spowalnia i stąd te efekty:(
        • Gość: joanna JA NIE PRZYTYLAM... IP: *.net81-65-141.noos.fr 12.06.04, 16:17
          Jestem jedna z tych osob "po ktorych sluch zaginal" - a tak, owszem: bo po
          prostu nie mam juz potrzeby uzalania sie nad tym ile waze i ekscytowania dieta.
          wiec ja sie POCHWALE:
          schudlam na kopenhaskiej 5 kg - to bylo 2 miesiace temu...
          Od tego czasu schudlam dodatkowe 3 kg (biegajac i jedzac zdrowo - tak po
          prostu).

          I co Wy na to?

          Wcale nie rzucilam sie na jedzenie po kopenhaskiej... O nie nie - zeby
          zniweczyc trud 13 dni wstretnego jedzenia???????? Nigdy!!!!!!!!!
          A wrecz przeciwnie - bylam jeszcze bardziej zmotywowana do zdrowego stylu
          zycia: zaczelam intensywnie cwiczyc (uwaga: NIE intensywnie sie "dietowac"!!!)
          i jesc normalnie, ale zdrowo. I chudne sobie powoli, ale zdrowo i bez
          wyrzeczen...

          A kopenhaska??? Powtarzam za wieloma moimi poprzedniczkami - trzeba ja
          traktowac tylko i wylacznie jako WSTEP do zmiany nawykow zywieniowych i
          mobilizacje do uprawiania sportow. To nie jest cudowny lek. Tylko ktos naiwny
          moze myslec ze rzeczywiscie po niej mozna jesc co sie chce... Kopenhaska nie
          zastapi silnej woli. A jesli ma sie jej na tyle zeby wytrzymac te 13 dni - to
          powinno sie miec rowniez te silna wole by potem "nie zrec", kontynuowac jakis
          rozsadny plan zywienia, i przede wszystkim duzo sie ruszac.

          Kopenhaska nie zastapi silnej woli, bez ktorej zadne wymysle magiczne recepty
          Wam nie pomoga...

          A jesli ktos rzuca sie na jedzenie - zarzekajac sie jednoczesnie "Jak to on/ona
          bardzo chce schudnac" - no to wybaczcie: jedynym wyjsciem jest wizyta u
          psychologa...

          I nie obwiniajcie diet o WASZE niepowodzenia!
          Zbyt duzo chyba oczekujecie od innych a zbyt malo wymagacie od siebie...

          ...

          Dieto kopenhaska - dziekuje Ci ze bylas dla mnie wstepem do zdrowego stylu
          zycia i motywacja do sportow! Bez Ciebie nigdy bym sie nie ruszyla...

          • Gość: kate Re: JA NIE PRZYTYLAM... IP: *.unimedia.pl 12.06.04, 16:43
            w takim razie bije się w piersi i gratuluję wytrwałości.
            • Gość: przezylam to Re: JA NIE PRZYTYLAM... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 17:35
              Oczywiscie ze mozna po tym nie przytyc,i miec sie dobrze (tego gratuluje) ale
              wiekszosc z nas ktore stosowalo drakonskie diety niestety wrocilo do swojej
              wagi. Znam takie osoby co nawet przez dwa lata odzywiajac sie normalnie po
              zastosowaniu diety nie przytyly,ale po 2 latach znowu zaczely sie obzerac.
              Takze takie diety maja swoje konsekwencje dlugoterminowe. A co powoduja?
              Jak chcesz schudnac to wez zrezygnuj z kolacji i ogranicz slodycze.
              po co tak szybko ? i po co kopenchadzkie i inne bzdety? Jest racja ze to zalezy
              od kazdego indywidualnie ,ale jak normalny czlowiek jest w stanie wytrzymac
              2 tygodnie glodujac?? bo kopenchadzka i cambridge to meczarnia/ to pusty
              zoladek i ciagla walka zeby sie nie skusic.To musi pozostawic swoje konsekwencje
              takie diety uwlaczaja czlowieczenstwu. Masz w lipcu wesele chcesz sie zmiescic
              w obcisla sukienke zacznij planowac to juz dzis a nie odmierzaj 13 dni przed
              sobota przed wielkim wyjsciem.
              Napisalam tego posta zeby was ostrzec ze Takie rzeczy maja miejsce,mi nikt tego
              nie powiedzial i jest jak jest. A czasami jest zle. Przed dietami bylam
              normalna.Teraz mam dziwny stosunek do jedzenia jeszcze gorzej bylo w
              przeszlosci.Nikomu nie zyczyc.
    • Gość: przezylam to Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 17:42
      Taki przyklad z brzegu. Moje dwie konsultantki od diety cambridge maja
      conajmniej kragle ksztalty a tez byly diecie C. w przeszlosci.
      Jedna to nawet ja tak stosuje ze najpierw sie obzera po czym tyje po czym znowu
      je te coktaile i dodaje : o kurde znowu sie nie moge zmiesic w te stare spodnie
      wiec musze wypic pare zupek (tak ochydnych ze nawet wiezniom takich nie daja)
      • Gość: przezylam to Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 13:47
        I bede tepic takie szybkie formy odchudzania. Jesli chociaz jedna osobe uratuje
        to juz bedzie cos.
        • Gość: anabelka Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 13.06.04, 15:51
          Zgadzam się z Tobą całkowicie. Dodam tylko, że życie dietami wprowadza powoli w
          obsesję, z której niewielu sobie zdaje sprawę. Ludzie, w życiu jest masa innych
          ważnych rzeczy, nie spaprajcie sobie go myśląc tylko o tym czy nie ma się 1 cm
          gdzieś za dużo. Są jeszcze inne wartości niż te cholerne kilogramy i centymetry.
          • Gość: cherry A JA MOGE MYSLEC O WSZYSTKIM IP: *.net81-65-141.noos.fr 13.06.04, 16:08
            Czlowiek jest stworzony do myslenia na wielu plaszczyznach naraz - a
            szczegolnie kobieta!!!

            Mozna myslec o tym co sie je, o tym jak sie zyje, o byciu "fit" - i
            jednoczesnie o tysiacu innych duzo wazniejszych rzeczy!!!

            Nie popasc w obsesje diet - zgadzam sie,
            ale dlaczego nie myslec o jakosci swojego zycia...

            Czlowiek jest istota prozna - mniej lub bardziej ale zawsze...
            I nie przeczmy naszej naturze...
    • Gość: Kati Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.icpnet.pl 13.06.04, 16:01
      NIe zgadzam sie stanowczo! tez bylam na kopenhaskiej jakis czas temu, udalo mi
      sie schudnac pare kilo i do dzisiaj nie wrocilam do poprzedniej wagi. przez
      pierwsze kilka dni diety rzeczywiscie nie bylo lekko, ale potem nawet nie
      odczuwalam specjalnie glodu. po diecie tez nie rzucilam sie na jedzenie, ale
      tez sie nie glodze. fakt, ze po takiej diecie jedzenie smakuje inaczej, ale dla
      mnieot jest tylko powod, zeby sie nim delektowac, a nie obzerac. po diecie po
      prostu stopniowo wracalam do normalnego jedzenia, dorzucajac produkty, na ktore
      podaczas diety mialam ochote, a ktorych nie moglam jesc, ale po trochu, a nie
      wszystkie na raz! do tego troszke ruchu, odpowiednie kosmetyki i trzymam wage.
      • Gość: cherry popieram Kati IP: *.net81-65-141.noos.fr 13.06.04, 16:13
        ja tez po kopenhaskiej bardziej sie jedzeniem "delektuje"... Chocby to co teraz
        zjadlam: zwykla fasolka z kukurydza - HMMMM... NIEBO W GEBIE!!!

        no i jescze raz powtarzam: RUSZAJCIE SIE BABY!!!

        Czemu uciekacie sie do zwariowanych diet??? nie lepiej SPORTEM???
        • Gość: przezylam to sport IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 13:52
          dla tych co wpadli w sidla odchudzania - lekarstwem jest sport.
          zaczelam biegaz z kolezanka dwa razy dziennie na poczatku na sile ;
          jedna druga mobilizowala ; ale po pewnym czasie zaczelo nam to wchodzic w nawyk
          i jak tylko mamy troche czasu to biegamy ; chodzimy na aerobik; tanczymy przed
          lustrem w pokoju i na dyskotekach ; po pewnym czasie sie nawet jesc odechciewa
          i przychodza inne lepsze priorytety niz diety i zrzucenie paru kilo;polecam;
        • Gość: cs Re: popieram Kati IP: *.k210.webspeed.dk 12.07.04, 22:11
          noi tak, fasolka z kukurydza, gratulacje
          powiedz tylko, jak dlugo poradzisz sobie z taka dieta ? rok, dwa, trzy ?
    • Gość: chop Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 15:14
      :))
    • aga_rn Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn 16.06.04, 15:49
      Tez probowalam (probowalam, bo zadnej diety nie doprowadzilam do koncz oprocz 2
      tyg. atkinsa) i kopenhaskiej, i 1000 cal, kapuscianej, oczysczajacej, Mayo
      clinic - wszystko bull...t !
      Po 3-4 dniach takich diet dol psychiczny, trzesawka z zimna i
      inne "przyjemnosci".
      Nigdy wiecej. To juz mam za soba, na zadna diete nigdy nie pojde.
      Zagladam na inne forum o tej tematyce a tam grupa wsparcia dla uzywajacych
      Adipex - matko, po cholere ludzie sie truja, i jeszcze wydaja na to pieniadze.
      Ja mam wciaz duzo do zrzucenia. Rok temu rzucilam palenie i do poprzedniej
      nadwagi dolaczyly nowe kg. Ale od 20 maja jem zdrowo (nie na diecie, chociaz
      kontroluje liczbe kalorii) SIE RUSZAM !. Popieram jedna z przedmowczyn -
      ruszajcie sie !
      Od 20 maja spadlam na wadze 7 kg. Jezde na rolkach - staram sie codziennie,
      przynjamniej 45 -60 minut. Ja - 35 letnia matka dwojki ktora rolki po raz
      pierwszy zalozyla miesiac temu ;) Jezeli nie dopisuje pogoda - na sale, 60
      minut cardio. W domu - brzuszki na pilce.
      Nigdy w zyciu nie chcialabym sie wiecej katowac diatami - nigdy nie zapomne
      tego okropnego, otepiajacego uczucia i zero energii ktorych doswiadczylam przez
      5 dni "slynnej" diety kopenhaskiej. Teraz jestem pelna werwy i psychicznie
      czuje sie wspaniale. Wiem ze do celu jeszcze dluga droga, i na pewno efekty
      nie beda blyskawiczne, ale wiem ze to co strace to bedzie moj tluszcz a nie
      woda i miesnie. Na jedzenie nie bede sie rzucac bo tak komponuje swoje posilki
      ze nie odczuwam w ogole glodu.
      • brumbak Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn 16.06.04, 23:40
        popieram zdecydowanie
        - kopenhaska to paranoja
    • basiaplewik Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn 17.06.04, 17:30
      ja też to przeżyłam i też nie polecam.
      2 lata temu weszłam na wagę, 58 kg, popłakałam się że ta strasznie dużo(wiem,
      obsesja i paranoja). przeszłam oczywiście na kopenhaską, po diecie wyglądałam
      jak suszka(ważyłam max 50 kg/167cm), byłam z siebie taka dumna:))
      tylko potem zaczęło się wielkie żarcie, trwa do dziś(69 kg, eh..)
      a kiedy ktoś przed rozpoczęciem kopenhaskiej napisał mi, że :"będę kiedyś
      tęsknić do wielkosci swojej dupy sprzed diety kopenhaskiej" to nie wierzyłam, a
      teraz jednak tęsknię...
      nie ma diety która zwieksa przemianę materii, daje długotrwały efekt, bzdury.
      i nie znam nikogo kto utrzymałby efekt po tak drastycznej diecie.
      a poza tym zmienił się mój stosunek do jedzenia...
      • Gość: przezylam to POSUMOWANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 00:01
        No wlasnie drogie kobiety widze ze mnie rozumiecie i popieracie.

        Podsumowywujac Wasze posty , ktore nie przewyzszyly liczebnosci
        postow odnosnie kopenhadzkiej ( ma ok 200 czy cos takiego) i to mnie boli
        chce zawrzec kilka wnioskow:
        1) Te ktore przeszly te karkolomne i nieludzkie diety ( ze nawet ludzie z
        oświecimia mieli lepiej) z roznym skutkiem rzadko wracaja na to forum podzielic
        sie efektami utrzymania wagi - "sluch o nich ginie" jak napisala pewna Pani. A
        tu trzeba uswiadamiac ludzi ze zrzucenie w dwa tygodnie 7 kg musi miec jakies
        odbicie czesciej negatywne na pozniejszej egzystencji. Jakbym czytala wczesniej
        takie wypowiedzi to bym sama sie zastanowila ale caly czas wierzylam (bardzo
        glupio) ze jak nie bedzie drastycznie i nie 7 kg w ciagu 2 tyg. to nie
        schudne!!! Bzdura. Dopiero teraz przeczytalam ze optymalnie i ZDROWO dla
        PSYCHIKI jak i WYGLADU jest chudnac ok 2 kg na tydzien. I koniec. Tak chciala
        matka natura i tego sie zmienic nie da.
        2) Tym ktorym sie udalo przebrnac przez te 2 tygodnie obozu w oswiecimiu i
        utrzymali wage naleza sie gratulacje ale tylko gratulacje. Mam znajoma ktora po
        2 latach od kopenhadzkiej i bycia szczupla znowu zaczela jesc i znowu jest
        gruba - ale wciaz twierdzi ze 13 dni odmieni jej zycie ale wiecie "kopenh to
        dopiero od poniedzialku dzis jeszcze sie najem w mcdonaldzie".
        3)Powiem szczerze nie bede ukrywac ze po wizytach na forum fitness i
        odchudzaniu zaczelam odwiedzac forum anoreksja i bulimia. Co za tym stoi nie
        bede tlumaczyc.Bol w sercu pozostal.
        4)Jak odbija sie to fizycznie? No mi np zatrzymal sie okres na 3 miesiace i
        bylam slaba i blada ze mnie chcial wiatr przewrocic. Wlosy wypadaja itp
        5)A psychicznie ?? Hm, jest roznie. Najpierw przez te 2 tygodnie odliczasz
        kazda minute do konca . Idziesz wczesniej spac zeby jutro juz byl nast dzien.
        Meczysz sie psychicznie chodzisz poddenerwowana. Gdzies impreza? Nie Ty
        zostajesz w domu bo nie mozesz nic wypic a orzeszki i chipsy musisz omijac
        szerokim lukiem - tak jakby jeden chips wplynal na cala diete ;) smieszne!!!
        Mierzysz sie 2 razy dziennie i probujesz wcisnac w stare dobre spodnie.
        Zwykle wtedy zaczyna sie cala energie (czyms sobie to trzeba wynagrodzic brak
        delektowania sie normalnym jedzeniem) przenosic na inne czynnosci : na
        kupowanie rzeczy ubran ciuchow kosmetykow zeby ladniej wygladac a w koncu
        chudniesz chcesz byc atrakcyjna ; obserwujesz co sobie kupisz zwykle byl to
        rozmiar L ale za 8 dni bedzie M a moze S. Znajomi lub mama gotuja schabowego
        i ziemniaczki nie! ty nie zjesz nawet kawalka ale za 8 dni juz zjesz ...
        pocieszasz sie. Tylko 8 dni 13 lub mniej. Caly czas cos robisz jestes w ruchu
        zeby nie myslec. Albo sprzatasz albo przesadnie sie uczysz cokolwiek.
        Boisz sie wychodzic gdziekolwiek ze znajomymi zeby nie dopuszczac sytuacji
        ze czasem pojdziecie na lody i nici z calej diety a ty masz juz 6 dzien.
        Boisz sie usiasc przed tv zeby nie zwinac jednego paluszka ze stolu itp wiecie
        jak jest ......Przykladow mozna mnozyc wiele.
        W koncu uzyskujesz wynik - konczysz 13 dzien kopenh lub 14 cambridga -
        przyznajesz sobie ze jednak sie troche podjadalo i czasem sie zjadlo za duzo o
        jednego pomidora - ojejej - ale efekt jest. Na krotko. Zaczyna sie od wizyty w
        supermarkecie - czyjesz sie atrakcyjna ,oczywiscie ten klient nigdy by na
        ciebie nie spojrzal ale teraz jestes chuda wiec masz powodzenie dobrze sie
        czujesz itp. Na poczatku tyle sie slyszalo o efekcie jojo wiec wybierasz
        produkty light ,owoce i warzywa ,zoladek masz skurczony jesc sie nie chce wiec
        i pole zakupowe ograniczone. Z czasem przestawiasz sie na normalne jedzenie.
        I tu jest roznie ja jadlam po kilku dniach jeszcze postu raz sprobowalam jakis
        ciastek kotrek normalnie byly do wyrzucenia ( stare byly) i tak mi zasmakowaly
        ze zjadlam cala paczke i tak juz pozostalo. Jadlam i jadlam . Wszystko
        smakowalo jak narkotyk - chodzilam jak uzalezniona. Ja potrafilam wyjsc
        wczesniej z testu waznego testu w szkole zeby pojsc do sklepu i zjesc batona.
        Zniszczylo mi to psychike oczywiscie moja kolezanka ktora zawsze byla grubsza
        ode mnie nie stosujac zadnych diet ( tylko raz zrobila cambridga ale przytyla
        za duzo po tym i juz tego nie powtorzyla) schudla sama i jest teraz chudsza ode
        mnie. A ja waze 63 kg przy wzroscie 170 cm a przed dieta wazylam ok 59 kg.
        to sa fakty . I w dalszym ciagu nie wiem czy jestem zdrowa i czy czasem w
        wakacje kasy nie wydam na psychiatre psychologa i leki antydepresyjne.
        Nie polecam . nikomu nie zyczyc. Po tej diecie inaczej postrzegasz jedzenie -
        myslisz tylko o nim bo i tak cie dieta nauczyla ja to widze tak jakby mi ktos
        przeprogramowal mozg - a to dieta i ci co ja propaguja i zachwalaja mi zmienili
        swiatopoglad na temat jedzenie.
        4) Ruch ruch i jeszcze raz ruch . To naprawde dziala. Po kilku dniach wchodzi w
        nawyk a Tobie sie odechciawa jesc - tak i przychodzi to naturalnie !!!!
        5) Dla tych ktorzy w sibie nie wierza polecam ksiazke "chudnij bez diety"
        mi ona duzo nie pomogla bo i tak mialam krzywe myslenie - teraz wole nie myslec
        czy jestem na diecie - nie!!!
    • basiaplewik Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn 18.06.04, 07:49
      masz 100% rację. te wszystkie super diety pomijając skutki fizyczne,
      uzależniają Twoje zycie od jedzenie lub niejedzenia, ciagle o tym myślisz. Po
      pewnym czasie zaczęłam wierzyć że schudnąc uda sie tylko dzięki tej diecie,
      więc tylko jeszcze dziś, a jutro naprawdę zacznę...
      Aha, zapomniałam dodać , że nie miałam miesiaczki przez 4 miesiące po diecie...
      i też zaczynam się odchudzać, ale normalnie, żałuję tego chorgo zrywu.
      • Gość: przezylam to Sen i wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 17:18
        Dzis w nocy mialam straszny sen ale nie o to chodzi.

        Wczoraj kladac sie spac pomyslalam sobie :" Matko Najswietsza
        przeciez Ty wszystko mozesz odmien mi mozg na temat postrzegania jedzenia
        chce byc normalna taka jak dawniej" Jestem katoliczka i zaluje ze wierzylam
        sobie postom ksiazkom itp probowalam wyjsc z nalogu jedzenia sama normatywnymi
        metodami a tu dzis wstaje i nie rzucam sie na sniadanie ; nie mysle o jedzeniu ;
        wczseniej to nie zasnelam jak nie wiedzialam co zjem pysznego na sniadanie a
        dzis Daj Boze odmiana o 100% - pojechalam na obiad i dopiero na miejscu
        wiedzialam co zamowie. Pieknie ;) Mysle ze o to chodzi.
        Jak cudownie;)
        • Gość: przezylam to Re: Sen i wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 17:20
          Fuck!!!
          Dieta kopenhadzka ma ponad 400 postow jak tam zaraz wkrocze to wszystko
          rozpierd...
          Przepraszam ale Ci ludzie nie wiedza co czynia.
    • Gość: leniaczek ja tez to przeszlam IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.06.04, 00:48
      hej
      moje spostrzezenia na temat tej diety, a przeszlam ja raz i 1 miesiac temu
      zakonczylam
      Faktycznie pierwsze 2 dni po jadlam jak opetana, ale puknelam sie w glowe:) od
      tamtej pory jem 4 razy dziennie ok 1500 kal. biegam, cwicze aeroby przed lustrem
      Nie uwazam sie za osobe o silnej woli, ale trzeba przyznac ze spadek 4 kilo w
      ciagu 2 tyg bardzo mnie zmobilizowal. Od konczenia diety schudlam jeszcze 1 kg
      i nie chce wiecej tracic (trzeba sobie wyznaczyc wage ponizej ktorej nie mozna
      zejsc zeby nie wpasc w jakies anoreksje i takie tam historie)dla mnie minimum
      to 53. przy 168 jak tylko waga drga ponizej to dokladam dodatkowa porcje
      ZDROWEGO jedzonka przez 2-3 dni. I od poltora miesiaca nie uzywam zadnych
      herbatek przeczyszczajacych, za to otreby, olej lniany i tego typu triki
      zaczely skutkowac po 2 tygodniach stosowania (zaparcia to byl moj koszmar przez
      dluuugi czas)
      Kopenhaska przestrzegana niewolniczo jest oczywiscie (!!) niezdrowa na dluzsza
      mete ale porownujac ja z tym co jadlam przedtem (mcd+ takie tam) wypada jak
      kurs zdrowej zywnosci:)
      Nie rozumiem jak ktos moze pisac ze byl 2 razy na kopenhaskiej i costam na
      camb. Przeciez takie diety to WSTEP do zmiany sposobu patrzenia na jezenie.
      Kiedys nie umialam zyc bez slodyczy. wyzekalam sie ich np: nie bede jadla
      slodkosci przez tydzien to w niedzile zjem batonik:) teraz jest: nie jem
      slodyczy a w niedziele zjem dodatkowy posilek z mojej ulubionej salatki
      (kukurydza+ ananas+ kurczak, mmm)
      Co wiecej: moi rodzice zaczeli dbac o to co jedza, wogole o zdrowie, zaczelam
      jezdzic z tata na rowerze (myslalam ze wejscie na rower zabije mojego ojca;) a
      mama rzucila palenie po 30 latach (ciagle w to nie wierze)
      No i najwazniejsze: nie katuje sie myslami: po co ja to zjadlam, jutro nic nie
      jem i takie tam. Nawyki zywieniowe nie weszly we mnie jak olsnienie, czytalam o
      tym przez kilka miesiecy zanim zauwazylam ze wiem co z czym sie je i dlaczego.
      I jeszcze 2 rzeczy: mam przyjaciółkę chorą na anoreksje i wiem czym moga
      skonczyc sie takie diety; koncze medycyne wiec o metabolizmie tez wiem co nieco.
      pozdrawiam autorke tego postu- masz racje : lepiej powstrzymywac osoby ktore
      mysla ze taka dieta raz na jakis czas sprawi ze problemy z jedzeniem (nie z
      tysza ale z JEDZENIEM) znikna. to jest chore, takie diety to przeciez tylko
      WSTEP, dla mnie udany.
      • Gość: przezylam to Racja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 23:03
        Kopenhadzkie i inne diety doprowadzaja do omamienia i wypatrzenia sensu
        odchudzania. Chodzi mi o takie przypadki ze czlowiek je za dziesieciu bo musi
        sie najesc gdyz od poniedzialku przechodzi na diete 13 dni i znowu 5 kilo mniej
        a teraz sie naje na zapas - w sensie ze moze sie najesc bo i tak schudnie.

        Trzeba we wszystkim miec umiar i znalesc "swoj' zloty srodek na bezstresowe
        i bez katowania zgubienie paru kilo. Powodzenia wszystkim a znajomym odradzam
        te falszywe diety - naprawde jest to mozliwe w inny sposob - owszem schudniesz
        po kopehadzkiej i cambridgu ale konsekwencje bywaja i fizyczne i psychiczne.
        • Gość: kopenhaga Re: Racja!!! IP: *.se.com.pl 23.06.04, 14:57
          Może zamiast jakiejś tam "kopenchadzkiej" trzeba było zastosowac dietę
          KOPENHASKĄ to byś się przytyła, tłumoku
    • Gość: Akra Podejscie wazne.. IP: *.rbw.wh.local / *.rbw.stud.uni-goettingen.de 24.06.04, 14:20
      Jestem w trakcie kopenhaskiej, i nie wiem za bardzo dlaczego powstala wokol
      niej taka paranoja..zaczelam ja stosowac jako wstep do zmiany nawykow
      zywieniowych i sposob na skurczenie troche zoladka...jak do tej pory jestem
      najedzona , nie mysle o tym , co bedzie jak sie skonczy, co zjem, i czym sie
      napcham..poza truskawkami i od czasu do czasu ochota na jakiegos wafelka nic
      mnie nie kusi..nie wiem dlaczego widzi sie w niej takie ogromne
      zagrozenie...jak sie czlowik opycha wszytskim, i przestanie na 13 dni ,a potem
      znowu zacznie, to chyba naturalne ,ze przytyje...i nie jest to zdrowe, ale
      jesli po tych 13 dniach zaplanuje sobie normalna, zdrowa dniete plus sport, to
      czemu mialaby byc ta kopenhaska na poczatek taka zla?? To implus , ktory pomaga
      cos zrobic ze soba dalej..wiec nie demonizujcie jej tak bardzo!!
      • Gość: cherry Dokladnie tak: Podejscie wazne.. IP: *.net81-65-141.noos.fr 27.06.04, 00:10
        popieram przedmowczynie (Akra) w 200% !!!

        Nie przesadzajcie z tym zagrozeniem kopenhaska obzartuchy!!!
        • jogger Re: Dokladnie tak: Podejscie wazne.. 27.06.04, 00:39
          kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2150175.html?as=2&ias=2
    • brumbak Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn 12.07.04, 22:04
      to powinno byc tu zawsze na wierzchu
    • Gość: test n/t IP: 212.33.92.* 13.07.04, 08:55
      • goblin.girl właściwy post 13.07.04, 08:56
        Gość portalu: kopenhaga napisał(a):

        > Może zamiast jakiejś tam "kopenchadzkiej" trzeba było zastosowac dietę
        > KOPENHASKĄ to byś się przytyła, tłumoku
        Jeżeli chcemy komuś wytykać błędy, to same powinnyśmy pisać gramatycznie i
        zrozumiale, prawda? A w tym akurat przypadku ważne jest, ze założycielka tematu
        napisała mądrze i sensownie. Wiadomo, wszystko jest dla ludzi, ale kiedy
        zaglądam na to forum, zastanawiam się czasem, jak cienka jest granica między
        "zdrowym" odżywianiem a ortoreksją czy nawet anoreksją. Jedne z nas tej granicy
        nigdy nie przekroczą, inne będą na niej niebezpiecznie balansować, a niektóre w
        koncu przegną i narobią sobie kłopotów. Kiedy czytam, jak normalne, szczupłe
        dziewczyny zadręczają się z powodu kilku rzekomo zbędnych kilogramów i pakują
        sie w dietę przewidzianą dla ludzi ze sporą nadwagą - to nie jest normalne. A
        sporo "kopenhaskich" to własnie takie osoby. Niektóre z nich powinny się
        zastanowić, jak daleko sa od granicy, na której odchudzanie staje się realnym
        zagrożeniem. Nie wiem, czy powinnam polecać w tym celu wizytę na forum
        Anoreksja; to, co sie tam dzieje moze w równym stopniu pomóc, jak zaszkodzić.
        Przy okazji prośba - jesli pojawią sie tu posty typu "Ile schudnę głodując przez
        trzy tygodnie" sprawdźcie, czy nie są zdublowane na forum Anoreksja i
        zastanówcie, sie, czy w ogóle warto odpowiadać, czy lepiej pozwolić, zeby taki
        watek spadł.

        (przpraszam za ten post wyżej, ale coś nie szło)
    • blodymarry Re: Żadne d.cambridge i inne kopenchadzkie!! Wazn 13.07.04, 09:06
      Moim zdanie odchudzanie zaczyna się w mózgu!!! Trzeba postanowić skończyć z
      objadaniem się i zadbać o odpowiednią dawkę ruchy, tak aby bilans energetyczny
      był zawsze ujemny, a potem gdy osiagniemy cel, już tylko starać się go
      utrzymywać, co często jest najtrudniejsze. Nie możemy założyć, że rozpoczynamy
      diete i potem jak schudniemy to już znowu tym samym bedziemy się zajadać, nie
      ruszać i będzie OK.
      Moja siostra stosowała cambridge, po ciąży strasznie przytyła. Przy tej diecie
      schudła ok. 12-14 (nie pamietam dokladnie) w ciagu m-ca i ten efekt utrzymuje
      do dzis! I potem nie rzucila sie na jedzenie, ani tez nie liczyla skrupulatnie
      kalorii, po prostu jadła normalnie.
      Nie ma reguły, te diety sa bardzo skuteczne, ale jak któs powyzej napisał,
      trzeba je traktowac jako wstęp do zdrowego odzywiania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja