Dodaj do ulubionych

Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza?

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.11.14, 12:26
Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? Mam do zrzucenia jakieś 5-7kg :)
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 29.11.14, 13:17
      najlepiej połączyć jedno z drugim, na serio...
      bieganie samo w sobie pomoże spalać tłuszcz, ale jeżeli nie włączysz do tego ćwiczeń siłowych, to mięśni nie będzie i ciało chudsze, ale sflaczałe być może...
      czyli moja propozycja - biegaj, ale dodatkowo ze dwa razy w tygodniu na siłownię chodź. A tam nie tylko bieżnia, ale i ćwiczenia z obciążeniem
      Pozdrawiam
    • rosemary84 Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 02.12.14, 20:17
      Najlepiej odchudza połączenie aktywności fizycznej z dietą :) oczywiście racjonalną, a nie jakąś dietą cud ;). Bieganie na pewno pomoże Ci schudnąć, ale pamiętaj, że zaczynać trzeba powoli, zanim złapiesz trochę formy trzeba zaczynac od marszobiegów, żeby się nie zniechęcić i żeby nie złapać kontuzji. Ćwiczenia z resztą podobnie, ale tu najlepiej iśc na siłownię z instruktorem, który wszystko Ci wyjaśni.
    • pyk-nik Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 05.12.14, 19:45
      dieta oczywiście, że musi być, ale ja powiem szczerze, że na samej diecie schudłam kiedyś ok 6kg i mało kto cokolwiek zauważał, a jak póżniej zaczełam ćwiczyć to w ciągu miesiąca, gdzie spadło mi raptem następne 2kg to już wszyscy otwierali oczy jak schudłam ;)
      • krakkrakusek1au Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 10.12.14, 22:15
        love_hand_made napisała:

        > kurde chciałabym kiedyś móc biegać, tak bez zadyszki jak to na filmach czasem p
        > okazują ludzi w parkach ;) szkoda, że mam zdecydowanie za dużo kilogramów na bi
        > eganie :(
        Okolo roku 1982 mialem duza nadwage i bylem alkoholikiem. Najwiecej ile moglem przebiegnac bez calkowitej zadyszki to ok 200 m i od takiego dystansu zaczynalem. Po dwoch tygodniach codziennego truchtania zwiekszylem dystans dwa razy. Nastepnie systematycznie, nieznacznie zwiekszalem dystansy co 2 tygodnie. Po ok 1 roku biegalem juz 2 razy dziennie pokonujac od 8 do 25 km jednorazowo. W 1988 roku w zawodach zlamalem 32 minuty na 10 km. Moje cialo przeksztalcilo sie z barylki tluszczu na smukle o zawartosci tluszczu ponizej 10%. Alkoholizm to teraz historia...
      • Gość: gruba Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? IP: 92.60.129.* 11.12.14, 13:51
        Jak zaczynałam biegać 5 miesięcy temu to startowałam z 102 kg i nie potrafiłam przetruchtać nawet 100 m. Najpierw robiłam marsze dookoła osiedla (5 km) co 1-2 dni, po 3 tygodniach kupiłam sobie buty do biegania z lidla, potem marszobiegi na tej samej trasie nadal co 2 dni a potem już jakoś poszło, dystans truchcików w stosunku do marszu się wydłużał i teraz co 2-3 dni biegam sobie dookoła osiedla bez zadyszki. Straciłam na wadze 17 kg i nadal chudnę. Dieta sama przyszła bo jak się nażarłam to nie potrafiłam biegać to zaczęłam lżej jeść i tak jakoś zostało. Trzeba jedynie konsekwencji w działaniu.
      • uthark Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 11.12.14, 16:36
        To chodź więcej pieszo. To też aktywność fizyczna, wartościowa, zalecana dla osób, które mogą mieć problemy od biegania. Jak masz niedaleko do pracy (do 3-4km), to pokonaj ten dystans pieszo; jak dalej, to pokonaj część dystansu pieszo.

        Pomyśl też o jeździe rowerem. W tym roku byłem na rajdzie rowerowym z człowiekiem, który dzięki jeździe rowerem i chodzeniu pieszo zrzucił 30kg w rok - bez regularnego chodzenia na salę czy basen. Był w stanie bezproblemowo trzymać 25km/h na prostej przy lekkim wietrze z boku, jadąc na trekkingu na 26'' kołach..
      • turzyca Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 15.12.14, 14:21
        Jesli mowisz po angielsku to polecam podcast brytyjskiej sluzby zdrowia: www.nhs.uk/Livewell/c25k/Pages/couch-to-5k-plan.aspx
        To sa treningi opracowane specjalnie dla kanapowcow, zaczyna sie od chodzenia przeplatanego truchtaniem przez kilkadziesiat sekund. Po dwoch miesiacach mozesz biec (albo przynajmniej bardzo sprawnie truchtac ;) ) przez pol godziny bez przerwy. Ale najfajniejsze jest to, jak szybko zauwazasz poprawe kondycji, pierwszy trening w nowym tygodniu jest strasznie trudny, podczas ostatniego dziwisz sie, czemu mialas problem.
        Co dla mnie bylo dosc dobitnym sygnalem, ze program ukladali profejsonalisci, ktorzy wsparli juz wiele osob - pani od motywowania dokladnie wie, kiedy bedziesz miec kryzys i wtedy zacheca Cie, zebys sie nie poddawala, odlicza czas do konca jednostki biegowej, motywuje, po prostu jakby ktos naprawde przy Tobie byl i widzial, kiedy nadchodzi kryzys.

        A po skonczeniu 9 tygodni mozesz sie zdecydowac na jakis kolejny program, na wytrzymalosc lub na tempo:
        www.nhs.uk/Livewell/c25k/Pages/running-podcast.aspx


        PS Pamietaj o dobrym staniku sportowym! Zadne tam topiki z nike'a czy adidasa, tylko uczciwy stanik z porzadna konstrukcja, shock absorber, panache.
        --
        Come and complain
    • eliot41 Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 10.12.14, 16:17
      Ja do biegania polecam przede wszystkim jak nie robila tego wczesniej spokojne truchciki, im dluzej tym lepiej. Najlepiej po plaskim (obojetne czy silka czy na zewnatrz, choc na biezni wiecej sie spocisz, wiec w Twoim przypadku byloby to nawet lepsze. I proponuje poczytac o amarantusie/ amarancie.
        • nchyb Re: Rower! 11.12.14, 10:09
          minus 3 minus 5, zimny wręcz mroźny wiatr, opady deszczu ze śniegiem, marznąca na jezdni, chodniku i ścieżce rowerowej wilgoć
          u mnie faktycznie "idealna" pogoda na rower :)
          • sandriks Re: Rower! 11.12.14, 14:56
            własnie dokładnie to samo chciałam napisać :D no pogoda na rower wymarzona :D

            a ja do biegania się nie mogę przekonać, wolę sobie spędzić godzinę na orbitreku niż parę minut na bieżni ;)
          • uthark Re: Rower! 11.12.14, 16:20
            Siedzisz w domu w taką pogodę? Nie wychodzisz np. do pracy? Nie ma większej różnicy między chodzeniem pieszo i spokojna jazdą rowerem. W taką pogodę trochę ludzi też biega, co spokojnie można porównać do jazdy rowerem.

            Holendrom to nie przeszkadza:

            www.youtube.com/watch?v=2rETLfzQrIw
            Finom też zima nie przeszkadza:

            www.youtube.com/watch?v=qzbS5q7ZGz8
            Tylko Polacy to takie miękkie faje.
            • nchyb Re: Rower! 11.12.14, 20:05
              > Siedzisz w domu w taką pogodę? Nie wychodzisz np. do pracy?

              jak najbardziej wychodzę, sporo chodzę, nordikuję i truchtam
              ale mimo ze na rowerze też sporo jeżdżę, to na razie mniej, bo nie mam kół z kolcami, a po lodzie źle się jeździ na zwykłym rowerku

              i twierdzę, ze silny wiatr (prognoza zapowiada niemal orkan) znacząco utrudnia jazdę na rowerze
              naprawdę, przy tej aktualnej u mnie pogodzie inne aktywności będą teraz korzystniejsze dla zdrowia...

              jeżeli czujesz się miękką fają, jak to piszesz, to Twój w sumie problem, ale nie przenoś tych odczuć na resztę, naprawdę, to ze ktoś nie posuwa rowerkiem na wprost halnego itp nie oznacza gnuśnienia na kanapie itp...
              • uthark Re: Rower! 11.12.14, 22:53
                bo nie mam kół z ko
                > lcami, a po lodzie źle się jeździ na zwykłym rowerku

                A kto Ci każe jeździć po lodzie? Gdzie go zresztą znajdziesz przy dodatniej temperaturze? W zamrażalniku, ale tam rowerem nie wjadę. ;-) Godzinę temu wróciłem z roweru i nie było ani lodu, ani orkanu. Jeździło się bardzo przyjemnie, o tej porze ruch na ulicach jest niewielki.

                > aktualnej u mnie pogodzie inne aktywności będą teraz korzyst
                > niejsze dla zdrowia...

                Nie wiem jakie, ale dzisiejsza pogoda była i dalej jest znakomita na rower - zero gołoledzi, zero orkanu (może jutro przyjdzie).

                > jeżeli czujesz się miękką fają, jak to piszesz,

                Nie napisałem tego.

                > nie posuwa rowerkiem na w
                > prost halnego itp nie oznacza gnuśnienia na kanapie

                Też nie jeżdzę przy bardzo silnym wietrze, ale dziś w moim mieście (Grudziądz) wiatr był leciutki, a pogoda idealna na rower.

                Poza tym , widać, że nie rozumiesz, o co mi chodziło. Wcale mi nie chodziło o jazdę rowerem w wyjątkowo niesprzyjających warunkach. Chodziło mi o to, że Polacy kończą jeździć rowerem gdzieś we wrześniu, a zaczynają w maju, chociaż mamy klimat dobry do całorocznej jazdy rowerem - w przeciwieństwie do takiej Hiszpanii czy Grecji, gdzie albo jest upał, albo leje. No i te bzdurne tłumaczenia o zapaleniu płuc, na które całoroczni rowerzyści wcale nie chorują. No i te tłumaczenia o złej pogodzie - taka się zdarza o każdej porze roku (chociaż u mnie nie dziś), wiosną i latem też, ale większość zimowych dni w naszym klimacie nadaje się do jazdy rowerem.

                Lepiej powiedzieć, że po prostu nie lubię jeździć rowerem i tyle. To zrozumiałe.
                • nchyb Re: Rower! 12.12.14, 10:39
                  Utharku miły, czy Ty naprawdę nic nie rozumiesz? Nie tylko do Grudziądza internet dociera :)

                  Gdybyś napisał - u mnie pogoda na rower jest ok, wszystko byłoby ok
                  ale nie tylko z Grudziądza i okolic ludzie korzystają z forum i o to chodzi. U Ciebie pogoda na rower ok, u mnie nie...

                  > > jeżeli czujesz się miękką fają, jak to piszesz,
                  >
                  > Nie napisałem tego

                  napisałeś, ze Polacy, a nie dałeś do zrozumienia że nie jesteś Polakiem :)

                  > Poza tym , widać, że nie rozumiesz, o co mi chodziło. Wcale mi nie chodziło o j
                  > azdę rowerem w wyjątkowo niesprzyjających warunkach. Chodziło mi o to, że Polac
                  > y kończą jeździć rowerem gdzieś we wrześniu, a zaczynają w maju,

                  i znów nieprawdziwe uogólnienie. Część Polakó kończy, podobnie jak część Finów, czy Holendrów o których wspominasz. Reszta jeździ aż miło. Ja też, w sobotę kilkadziesiąt km zrobiłam, bo pogoda była ok. Mijałam całkiem dużo osób na rowerach i biegających. Mniej niż latem, oczywiście, ale całkiem sporo. Może to tylko w Grudziądzu całkiem ograniczają? ;)
                  • uthark Re: Rower! 12.12.14, 11:23
                    > Gdybyś napisał - u mnie pogoda na rower jest ok, wszystko byłoby ok

                    Dobra, źle się wyraziłem.

                    Chodzi mi o to, że w zimie rowerzystów jest zdecydowanie mniej niż latem, chociaż w zimie wcale gorzej się nie jeździ. Zima 2013/14 była lepsza do jazdy rowerem niż lato 2014. Lepiej się jeździ rowerem przez 2 stopniach niż przy 30, a 30 stopni było tego lata częstym gościem.

                    Zdarzają się dni z trudną do jazdy rowerem pogodą (jest ona wtedy także trudna do jazdy samochodem), ale w naszym klimacie takie dni zdarzają się w każdej porze roku.

                    > napisałeś, ze Polacy, a nie dałeś do zrozumienia że nie jesteś Polakiem :)

                    Powinienem był napisać "niektórzy Polacy".

                    "Część Polakó kończy, podobnie jak część Finów,
                    > czy Holendrów o których wspominasz. Reszta jeździ aż miło"

                    W Holandii ruch rowerowy w zimie spada o 20%, w Polsce o 80% przynajmniej. Klimat nie ma tu znaczenia, gdyż mamy zblizony do holenderskiego.

                    "Mijałam całkiem dużo osób na rowera
                    > ch i biegających. Mniej niż latem, oczywiście, ale całkiem sporo. "

                    Tez mijam trochę rowerzystów, ale w porównaniu z tzw. "sezonem" jest zdecydowanie mniej. Poza mentalnością niektórych (żebyś nie czepiała słówek ;-) ) nie znajduję uzasadnienia tego, że tak stosunkowo niewiele osob korzysta z roweru w grudniu.
                    • nchyb Re: Rower! 12.12.14, 12:04

                      > W Holandii ruch rowerowy w zimie spada o 20%, w Polsce o 80% przynajmniej. Klim
                      > at nie ma tu znaczenia, gdyż mamy zblizony do holenderskiego.

                      za to infrastruktury nie mamy zbliżonej i zmiana pogody wpływa na komfort jazdy...
                      • uthark Re: Rower! 16.12.14, 12:53
                        > za to infrastruktury nie mamy zbliżonej

                        Tak, ale to ma wpływ na ogólnie mniejszą liczbę rowerzystów, także latem

                        > zmiana pogody wpływa na komfort jazdy

                        Tak, ale po opadach śniegu jezdnie są z reguły sprawnie odśnieżane, wyjeżdżone przez samochody i daje się jeździć rowerem.

                        Poz tym dni z opadem śniegu nie mamy wcale zbyt wiele. Przez większą część naszej polskej zimy drogi są czarne i nie ma śniegu.

                        • nchyb Re: Rower! 16.12.14, 13:03

                          > Tak, ale to ma wpływ na ogólnie mniejszą liczbę rowerzystów, także latem zaspy, błoto pośniegowe zalegające na jezdni, jakoś w Holandii inaczej te jezdnie zimą wyglądają niż u nas...
                            • uthark Re: Rower! 16.12.14, 13:21
                              U nas też nie przez służby miejskie, ale samochody szybko wyjeżdżą ścieżki na jezdniach.

                              Poza tym, przez większą część większości zim w tym stuleciu na większości obszaru Polski śniegu nie było. Można było jeździć rowerem bezproblemowo.
                          • uthark Re: Rower! 16.12.14, 13:19
                            jakoś w Holandii inaczej te jezdn
                            > ie zimą wyglądają niż u nas...

                            Tam śnieg tez pada. I wtedy rowerami też jeżdżą. "Dasie"

                            W ub. zimę przez zdecydowanie większą jej część jezdnie były czarne, przynajmniej w Grudziądzu. ;-)

                            Białe na jezdni tez nie jest problemem, o ile jest w miarę ubite:

                            www.youtube.com/watch?v=qzbS5q7ZGz8

                            Na śniegu po kolana faktycznie trudno jeździć rowerem, ale w mojej mieścinie taki śnieg w tym tysiącleciu był może 1 (słownie: jeden) raz.
                    • tygrysio_misio Re: Rower! 12.12.14, 18:58
                      porównaj klimat Holandii i Polski
                      www.holidaycheck.pl/dc/ade59f79-5c41-39f0-98e5-357d565971a3|
                      www.holidaycheck.pl/dc/5103822b-f643-3528-9e1d-b0f42ccb5d72

                      tam masz taki ładny wykres ze średnią temp... może zrozumiesz skąd różnica w zamieraniu ruchu rowerowego zimą

                      --
                      Zdesperowany Królik
                      • uthark Re: Rower! 13.12.14, 11:47
                        Wykres wykazuje jednoznacznie, że klimaty Polski i Holandii są zbliżone - nie takie same, gdyż tam większy wpływ ma bliskość morza, u nas jest bardziej kontynentalny, ale daleko nam do klimatu z Rosji. Poza tym, większa wilgotność powoduje, że przy takiej samej temperaturze (np. +2C, powszechne w Holandii w zimie) odczuwalnie jest tam zimniej niz u nas.

                        Ich zima to taki nasz listopad/początek grudnia. Mimo wszystko u nas wtedy ruch rowerowy zamiera, u nich maleje o jakieś 20% - dalej masz pełno rowerzystów. Jakoś nie jest im za zimno - w przeciwieństwie do bardzo wielu Polaków.

                        A jak jest w Finlandii? Weżmy np. Oulu:

                        www.youtube.com/watch?v=qzbS5q7ZGz8
                        Jak widać, zima nie stanowi przeszkody w dojeździe rowerem do pracy, o ile się chce. :-)
                      • trollbyd Re: Rower! 23.03.15, 16:20
                        W tym roku mieliśmy w Polsce "holenderską" zimę. Były dwa dni, kiedy zrezygnowałem z dojazdu do pracy rowerem i pojechałem autobusem - raz była śnieżyca, innym razem bardzo silny wiatr.
                • tygrysio_misio Re: Rower! 12.12.14, 18:42
                  a u mnie 11.12 o godzinie 22 było -1,5st.. i biorąc pod uwagę, że w dzień zbliżyło się do zera to warunki na chodnikach były od suchości po cienką warstwę lodu

                  --
                  Zdesperowany Królik
                  • uthark Re: Rower! 13.12.14, 11:49
                    > a u mnie 11.12 o godzinie 22 było -1,5st..

                    Czyli nie było jakoś szczególnie zimno.

                    w dzień zbliż
                    > yło się do zera to warunki na chodnikach były od suchości po cienką warstwę lod
                    > u

                    Warunki na chodnikach nie powinny specjalnie obchodzić rowerzystów. Na jezdniach, gdzie jest miejsce rowerzystów, jest z reguły sucho, są wyjeżdżone przez samochody.
                    • nchyb Re: Rower! 18.12.14, 13:39
                      > Warunki na chodnikach nie powinny specjalnie obchodzić rowerzystów. Na jezdniac
                      > h, gdzie jest miejsce rowerzystów, jest z reguły sucho,

                      miejsce rowerzysty jest na ścieżce rowerowej
                      a te zimą, podobnie jak często i jezdnie nie są moim zdaniem bezpieczne dla rowerzystów...

                      zachęcanie do roweru (bardoz lubię na nim jeździć) jednak u Ciebie moim zdaniem wykazuje cechy fanatyzmu i całkowity brak zrozumienia dla tych co robią inaczej, szkoda, bo w ten sposób możesz zniechęcić...
                      • uthark Re: Rower! 18.12.14, 14:53
                        > miejsce rowerzysty jest na ścieżce rowerowej

                        Jesli istnieje. Jak nie ma, to miejscem do jazdy rowerem jest jezdnia (z pewnymi wyjatkami).

                        W zimie jezdnie sa przez wiekszosc dni wolne od sniegu i lodu. Mozna z nich bezproblemowo krzystac.

                        Na czym polega moj fanatyzm? Ze zachecam do jazdy w miesiacach uznawanych za zimowe, podczas ktorych przez wiekszosc dni w naszym klimacie mozna bezproblemow jezdzic rowerem? Ze dziele sie moimi pozytywnymi doswiadczeniami z jazdy rowerem w zimie i staram sie obalic stereotypy? Ze uwazam, ze przez wieksza czesc zimy daje sie jezdzic rowerem? Ze uwazam, ze polski klimat (zblizony do tego w Holandii, gdzie jezdzi sie rowerem przez caly rok) jest ok do jazdy rowerem nie tylko od maja do wrzesnia?

                        Nikogo nie zmuszam do jazdy rowerem - to byloby fanatyzmem. Co najwyzej namawiam, co juz fanatyzmem z pewnoscia nie jest.

                        Jesli nie zgadzasz sie z moja argumentacja, to przynajmniej nie oskarzaj mnie o fanatyzm, do ktorego nawet sie nie zblizam.
                        • nchyb Re: Rower! 18.12.14, 15:10
                          > Na czym polega moj fanatyzm? Ze zachecam do jazdy w miesiacach uznawanych za zi
                          > mowe, podczas ktorych przez wiekszosc dni w naszym klimacie mozna bezproblemow
                          > jezdzic rowerem?

                          to że u Ciebie bezproblemowo można, nie znaczy ze wszędzie w PL można, na tym właśnie
                          nie przyjmujesz do wiadomosci, że nie wszędzie zimą panują ku temu odpowiednie warunki

                          co do jazdy jezdnią, szczególnie zimą, bezpieczeństwo dla wielu jest najważniejsze
                          co mi z prawa czy obowiązku jazdy jezdnią, gdy nie ma ku temu warunków? czy moje prawo i pierwszeństwo ułatwi mi ewentualnie życie na wózku w razie napotkania kierowcy który moje prawa ma gdzieś?

                          > Nikogo nie zmuszam do jazdy rowerem - to byloby fanatyzmem. Co najwyzej namawia
                          > m, co juz fanatyzmem z pewnoscia nie jest.

                          namawiasz, wyzywając tych co nie dadzą się namówić na jazdę zimą od cienkich czy też miękkich faj (jakoś tak to było)
                          gdyby nie te usilne przekonywanie, ze nie ma okoliczności łagodzących dla tych co zimą wybiorą inną formę aktywności to byłoby ok, samo namawianie moim zdaniem...

                          >
                          > Jesli nie zgadzasz sie z moja argumentacja, to przynajmniej nie oskarzaj mnie o
                          > fanatyzm, do ktorego nawet sie nie zblizam.

                          z częścią się zgadzam z częścią nie.
                          Fanatyzm definicyjnie -
                          1 postawa polegająca na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś poglądów.
                          2 Przejawem fanatyzmu jest skrajna nietolerancja wobec przedstawicieli odmiennych poglądów.

                          1. Ślepo wierzysz, że da się jeździć zimą niemal zawsze i wszędzie
                          2. Te miękkie faje jako określenie niejeżdżących zimą

                          No moim zdaniem zbliżasz się, nawet jeżeli sam wierzysz, ze jest inaczej...

                          ale skończmy, bo mnie nie przekonasz, ze zawsze i wszędzie można jeździć. Chociaż wczoraj 20km zrobiłam, ale pogoda sprzyjała...
                          • uthark Re: Rower! 18.12.14, 17:54
                            > to że u Ciebie bezproblemowo można, nie znaczy ze wszędzie w PL można, na tym w
                            > łaśnie

                            W całej Polsce można jeździć można jeździć rowerem w każdej porze roku. "Sorry, taki mamy klimat" - klimat, który sprzyja jeździe rowerem. W każdej porze roku zdarzają się dni, kiedy jazda rowerem jest uciążliwa. W ostatnie lato było więcej takich dni niż w ostatnią zimę.

                            > nie przyjmujesz do wiadomosci, że nie wszędzie zimą panują ku temu odpowiednie
                            > warunki

                            Jakie warunki u Ciebie panują? Śnieg od Gwiazdki do Wielkanocy? Mróz -20C w standardzie? Nigdzie w Polsce nie ma standardowo takiej pogody przez całą zimę corocznie. Nie wiem, gdzie mieszkasz, więc trudno się odnieść.

                            > co do jazdy jezdnią, szczególnie zimą, bezpieczeństwo dla wielu jest najważniej
                            > sze
                            > co mi z prawa czy obowiązku jazdy jezdnią, gdy nie ma ku temu warunków? czy moj
                            > e prawo i pierwszeństwo ułatwi mi ewentualnie życie na wózku w razie napotkania
                            > kierowcy który moje prawa ma gdzieś?

                            Nie mówię, żeby jeździć po jezdni po jezdniach głównych ulic w godzinach szczytu. Sam tego nie robię, wybieram inne ulice, gdzie ruch nie jest duży. Jeździsz po jezdniach na bocznych ulicach o niewielkim ruchu?

                            Na kierowcę, który czyjeś prawa ma gdzieś, możesz się natknąć jako pieszy (kilkudziesięciu ginie, a ponad setka odnosi poważne obrażenia co roku na chodnikach w wyniku potrącenia przez samochody) i pasażer samochodu.

                            Jeśli cenisz sobie bezpeczeństwo, to jak jedziesz rowerem, to pokonuj skrzyżowania na jezdni a nie na przejazdach rowerowych. To bezpieczniejsze rozwiązanie. Wiem to z doświadczenia. Zgadza się to także z tym, co ktoś zbadał w Niemczech.

                            "> gdyby nie te usilne przekonywanie, ze nie ma okoliczności łagodzących dla tych
                            > co zimą wybiorą inną formę aktywności"

                            Nie twierdzę tak. Twierdzę tylko, że zasłyszane tu wymówki o braku warunków do jeżdżenia rowerem zimą nie trzymają się kupy. Twierdzenie, że nasz klimat na to nie pozwala, jest bzdurą; w innym wątku ktoś napisał, że ludzie nie jeżdżą rowerami w zimie, żeby nie nabawić się zapalenia płuc, co jest bzdurą, skoro w podobnych i "gorszych" klimatach można, o czym świadczą liczbe rzesze osób aktywnych fizycznie na dworze.

                            Jak ktoś powie - nie lubię roweru, to ok; nie czuję się bezpiecznie - zrozzumiałe.

                            "> 1. Ślepo wierzysz, że da się jeździć zimą niemal zawsze i wszędzie"

                            Bzdura! Nie wierzę ślepo. To nie kwestia wiary, a praktyki kilkudziesięciu lat spędzonych na rowerze także w zimie w większości w czasach, gdy o drogach dla rowerów można było pomarzyć.

                            > 2. Te miękkie faje jako określenie niejeżdżących zimą

                            A jak nazwać osobę, dla której +5C to za zimno na aktywność fizyczną na dworze? Nie chodzi mi tylko o osoby niejeżdżące rowerem, chociaż odniosłem się akurat do jazdy rowerem.

                            Może to jest lekka nietolerancja, ale do skrajności jeszcze bardzo daleko.

                            > No moim zdaniem zbliżasz się, nawet jeżeli sam wierzysz, ze jest inaczej...

                            Nie kwestia wiary, ale analizy tego, co twierdzę.

                            > mnie nie przekonasz, ze zawsze i wszędzie można jeździć.

                            Nawet przez chwilę nie próbowałem. Oto przykładowy cytat:

                            "Przez większą część naszej polskej zimy drogi są czarne i nie ma śniegu."

                            Pozdrawiam serdecznie i Życzę Wesołych Świąt.
                            • nchyb Re: Rower! 18.12.14, 19:51
                              również życzę wesołych świąt informując, ze dziś tylko 10km, gdyż silne wichry zmusiły mnie do przerwania treningu...
                              wiatr który rzuca autem na drodze rowerzyście moze wiele złego zrobić, a w mojej okolicy to bardzo częste...
            • anikssa Re: Rower! 12.12.14, 11:26
              Nie no, nie porównujmy roweru do biegania. Biegnąc spokojnie ok 10km/h (6:00min/km) spalasz tyle kalorii, że spokojnie organizm się ogrzewa nawet przy niskiej temperaturze, a chłodzenie powodowane przemieszczaniem się nie jest mocne, natomiast jadąc z podobną prędkością na rowerze spalasz dużo mniej kalorii, organizm wytwarza dużo mniej ciepła, zdecydowanie za mało, żeby organizm się dogrzał odpowiednio (zakładam, ze w kożuchu nikt nei jeździ). Natomiast jadąc rowerem szybciej większy pęd powietrza chłodzi jeszcze bardziej i wtedy już np. twarz która jest odsłonięta jest narażona na odmrożenia. Biegania nie można porównać do jazdy na rowerze, jesli tak piszesz to chyba nigdy nie biegałeś ;)
              • Gość: mc Re: Rower! IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.14, 22:41
                Jeździłaś kiedyś w zimie? Na rowerze z prędkością 10 km/h nie jeżdżą nawet babcie. "Pęd powietrza" przy jeździe z "zawrotną" prędkością 20-30 km/h jest prawie nieodczuwalny, za to organizm spala kalorie i ogrzewa się podobnie jak przy bieganiu. Jeżdżę rowerem cały rok i nie nabawiłem się odmrożeń twarzy, ani też nie słyszałem o takich przypadkach u rowerzystów w naszej strefie klimatycznej.
              • uthark Re: Rower! 13.12.14, 11:57
                Natomiast jadąc rowerem s
                > zybciej większy pęd powietrza chłodzi jeszcze bardziej i wtedy już np. twarz kt
                > óra jest odsłonięta jest narażona na odmrożenia

                Jak na dworze jest -20C, to owszem, ale zakładasz kominiarkę i po problemie. Zresztą, zakładam ją także wtedy, gdy idę pieszo. Do biegania przy takiej temperaturze też bym założył. -20C to jednak nie jest powszechna temperatura w Polsce. W Grudziądzu to naprawdę duża rzadkość.

                Przy temperaturach typowych, najczęściej spotykanych (do -5C) nie potrzeba żadnych osłon na twarz do jazdy rowerem. Wystarczy pokremować twarz, co pewnie biegacze też robią. Do typowych prędkości rowerowych (15-20 km/h) przy dojazdach do pracy to w zupełności wystarczy.

                > Biegania nie można porównać do
                > jazdy na rowerze, jesli tak piszesz to chyba nigdy nie biegałeś ;)

                Nie inna forma aktywności fizycznej, jednak można pokusić się o pewne porównania - w końcu i jedno, i drugie wykonujemy na powietrzu, a prędkości aż tak bardzo się nie różnia w przypadku typowego biegacza i typowego rowerzysty (nie kolarza).
    • faster85 Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 11.12.14, 15:26
      A ja zadam pytanie czy to się wyklucza? Bo szczerze powiedziawszy jeśli zależy Ci na stały i w miarę szybkich efektach to najlepiej przejść na dietę i włączyć wszelką aktywność - ćwiczenia na siłowni, bieganie, basen - co lubisz.
      --
      Dobrze wyposażeni jesteśmy
      • krakkrakusek1au Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 11.12.14, 23:30
        uthark napisał:

        > Jak masz niedaleko do pracy (do 3-4km), to polecam chodzenie pieszo, jeśli rowe
        > r Ciebie "odrzuca" z różnych powodów. Ja tak zrzuciłem kiedyś 4 kg w ciągu mies
        > iąca. Bez innych ćwiczeń, bez zmiany diety.
        Ja zrzucilem 13 kilo w ciagu 19 dni. Nic nie robilem, tylko przestalem jesc.
    • markonim Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 13.12.14, 09:40
      Sylwester - słowo klucz. tysiące zapuszczonych przez cały rok panienek dostaje nagle świra i w miesiąc chce schudnąć bo - uwaga!!! - SYLWESTER!!! - żal dupę ściska jak się to czyta. Podpowiedź - w miesiąc sie nie da schudnąć - zwłaszcza, że po drodze są święta :-P
    • czerstwy_daktyl Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 14.12.14, 17:18
      Odchudzanie jest banalne, tylko całe dietetyczne lobby i producenci supli, oraz trenerzy, chcą wcisnąć kit ludziom, że jest trudne. Po to, żeby czuli się potrzebni. A w rzeczywistości sprowadza się do prostej matematyki - musisz spalać więcej kalorii niż jesz. Są wzory na dzienne zapotrzebowanie kaloryczne, policz swoje, odejmij ze 300, i trzymaj się tego do końca roku. Nie musisz ciąć zbyt drastycznie. W ramach tego co ci wyjdzie możesz jeść co chcesz. Nie musisz bawić się w 6 posiłczków dziennie i równe proporcje makroskładników, to jest niepotrzebne komplikowanie sprawy. Tylko jeśli zależy ci na utrzymaniu masy mięśniowej to w ramach tego zapotrzebowania kalorycznego jedz conajmniej 1 gram białka na kg wagi ciała. A ponadto półgodzinne spacery na czczo, albo lekkie treningi siłowe na czczo połączone z 10-15 minutami bieżni (żwawszego chodzenia!) potem.
    • Gość: zenek Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? IP: 194.25.30.* 15.12.14, 09:50
      to nie jest kwestia wyboru silownia czy bieganie tylko kolejnosci:
      najpierw silownia a potem bieganie czy moze najpierw bieganie a potem silownia.
      tak czy siak z fizycznego punktu widzenia, nie ma zadnego znaczenia czy najpierw przerzucisz 10 ton ciezarow a potem zaliczysz 10 km czytez odwrotnie. liczba spalonych kalorii w obu przypadkach pozostanie taka sama. sugeruj sie moze pogoda. jesi przed poludniem pada deszcz to idziesz na silownie. jakjest ladna pogoda to zaczynasz dzien od biegania, bo wieczorem moze padac...
    • Gość: Alicja24 Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.14, 13:28
      Ja biegałam, ale samo bieganie to było u mnie za mało, do tego oczywiście dieta, w sumie swoje 6 kg zrzucałam około 3 miesięcy, w ostatnim dodatkowo zaczęłam brać IQgreen, koleżanka miała praktycznie całe opakowanie (ona kupiła 3 i z ostatniego wzięła raptem 2 tabletki) i jej był już zbyteczny. Według jej słów miał mi pomóc (fakt, że ona schudła mocno). Więc wzięłam go do końca. U mnie efekt, teki, ze te 6 kg schudłam, jaki wpływ miały jednak poszczególne czynniki nie wiem, co do samego tego preparatu, który tak jak napisałam brałam tylko w ostatnim miesiącu, to jedynie co faktycznie mogę stwierdzić, że nie miałam uczucia głodu pomiędzy posiłkami
    • detor Re: Bieganie czy siłownia- co lepiej odchudza? 19.12.14, 12:18
      Bieganie, to zawsze jest skuteczne. Bo nie tylko zrzucisz wagę ale i wymodelujesz figurę. Do tego jeszcze 1 kapsułka lamininy to i celulit łącznie z zmarszczkami [jeśli są] zniknie w krótkim czasie. A Lamininę możesz już mieć nawet za darmo. - www.lamininazdrowie.pl.tl
      --
      zarabiamtuiteraz.webnode.com
      www.zarabiamwpartnerskich.webnode.com
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka