modo 09.04.02, 11:52 Czy ćwiczenie rano na czczo (np. pływanie non stop przez pół godziny) przyspiesza przestawienie organizmu na spalanie tłuszczu, czy nadal przez pierwsze 20 min spalany jest glikogen? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jogger Re: glikogen kontra tłuszcz 09.04.02, 16:38 Glikogen spalany jest zawsze, zmieniają się tylko proporcje zużywanego glikogenu do tłuszczu w miarę upływu czasu treningu. Im dłużej ćwiczymy aerobowo, tym więcej energii pobierane jest z tłuszczu. 20min jest punktem na skali przyjętym jako progowy. Ćwicząc na czczo, oczywiście szybciej nastąpi zwiększenie spalania tłuszczu ze względu na naruszone nocą zapasy glikogenu. Nie jestem w stanie określić, czy początkowe 20min w ciągu dnia będzie odpowiadało 5, 10 czy 15 minutom na czczo. Z moich własnych doświadczeń wynika, że jest to raczej 15 niż 10 minut :-(. Odpowiedz Link Zgłoś
modo Re: glikogen kontra tłuszcz 09.04.02, 17:11 Dzięki! Zawsze to o 5 minut gorzej dla tłuszczu :-))). Ale mam pytanie. Pływam 3 razy w tygodniu po ok. pół godziny na zmianę jeden basen żabką, jeden crawlem - bez przerwy. W ciągu tego czasu przepływam kilometr. Jak powinnam zintensyfikować ten trening (w grę wchodzi też ewent. wydłużenie czasu pływania), żeby spalić tłuszcz odłożony w udach? Zaznaczam, że nie interesują mnie żadne siłownie, a tylko basen. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: glikogen kontra tłuszcz 09.04.02, 17:23 Przy pływaniu decydującą role odgrywają ręce. Żeby zmobilizować tłuszcz na udach, trzeba pływać 'z nóg', najprościej byłoby po prostu z dechą w rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toms Re: glikogen kontra tłuszcz IP: 217.153.60.* 10.04.02, 09:26 a ja z doswiadczenia moge powiedziec ze po crawlu najbardziej bola mnie plecy i barki :-))) tak sobie mysle ze jednak przy żabce główny ruch do przodu wynika z ruchu nóg i dosc intensywnie one pracują a wogóle to wszystko zalezy od tempa pływania bo ja moge przepłynąć crawlem i 100m i byc zupełnie wyczerpanym albo 1500m i miec jeszcze sily na nastepne 1500m za każdym razem mozna pracowac intensywniej bardziej lub mniej nogami a zabką też można pływać w szybkim tempie tak ze po 100m człowiek ma dosc wszystkiego pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: glikogen kontra tłuszcz 10.04.02, 10:16 Dla spalania tłuszczu w trakcie treningu trzeba pływać z zapasem tlenowym! w przeciwnym razie np. pływając ma maksa zużywa się glikogen. Odpowiedz Link Zgłoś
modo Re: glikogen kontra tłuszcz 10.04.02, 10:26 Pływam w takim tempie, że przy nawrocie muszę 3 razy głęboko odetchnąć dla wyrównania oddechu i zaraz ruszam dalej. Czy to znaczy, że mam zapas tlenowy? Postanowiłam dorzucić sobie na koniec po 100 m nóg do żabki i do crawla z dechą. Jak pojawią się jakieś efekty, to się pochwalę. Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: glikogen kontra tłuszcz 10.04.02, 10:39 Zapas tlenowy polega na tym, że można pływać non-stop bez konieczności łapania oddechu. Przy ćwiczeniach na powietrzu zapas powinien wystarczyć jeszcze na prowadzenie rozmowy w trakcie ćwiczeń, ale w wodzie wydaje się to dosyć kłopotliwe :-))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bnl Re: glikogen kontra tłuszcz IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 22:47 No ciekawe. Nie chce sie spierać, ale nie istnieje coś takiego jak zapas tlenowy. Organizm nie umie gromadzić tlenu na zapas!!! Istnieje coś takiego jak deficyt tlenowy (to ta ilość O2 która nam brakuje przy rozpoczęciu wysiłku) i ten deficyt spłacamy tzw. długiem tlenowym po zakończeniu wysiłku.A to o czym piszesz (zapas) to nic innego jak to że organizm jest w tzw stanie steady-stey czyli zapotrzebowanie na O2 jest wpełni pokryte. A swoją drogą w poprzednich postach pisałeś że z Twojego doświadczenia (chodzi o b-oksydacje), no że wskokujesz na nią po 15 min. Jak to sprawdziłeś, podzel się tym, jak też bym chciał skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: glikogen kontra tłuszcz 15.04.02, 14:10 > No ciekawe. Nie chce sie spierać, ale nie istnieje coś takiego jak zapas > tlenowy. Organizm nie umie gromadzić tlenu na zapas!!! Istnieje coś takiego > jak > deficyt tlenowy (to ta ilość O2 która nam brakuje przy rozpoczęciu wysiłku) i > ten deficyt spłacamy tzw. długiem tlenowym po zakończeniu wysiłku.A to o czym > piszesz (zapas) to nic innego jak to że organizm jest w tzw stanie steady-stey > czyli zapotrzebowanie na O2 jest wpełni pokryte. Zapas tlenowy to nie magazyn tlenu, tylko różnica między aktualnym stopniem wykorzystania VO2max a progiem mleczanowym. > A swoją drogą w poprzednich postach pisałeś że z Twojego doświadczenia (chodzi > o b-oksydacje), no że wskokujesz na nią po 15 min. Jak to sprawdziłeś, podzel > się tym, jak też bym chciał skorzystać. Praktycznie wykrywa się to n. podst. pierwszego kryzysu. Normalnie występuje on u mnie po 20min wysiłku metodą ciągłą, biegając na czczo po ok. 15 min. Ostatnio robię ketozę cykliczną i 'kryzys' czuję na samym początku ćwiczenia (a praktycznie - biegu). Organizm adaptuje się do wysiłku aerobowego zwiększając tempo rozpadu komórek tłuszczowych do wkt. Odpowiedz Link Zgłoś