Dodaj do ulubionych

MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy.

IP: *.future-net.pl 28.04.02, 16:03
Witam wszystkich (a raczej: wszystkie:)), które od 6 maja chcą razem przejśc na
dietę Montignaca. Proponuję, żebyśmy w tym wątku, zanim zaczniemy, zgromadziły
wiedzę o niej. Na początek dwie lektury obowiązkowe: "Jeść,aby schudnąć"
i "Szybko i szczupło" Michela Montignaca. Pierwsza opowiada o diecie, druga -
to zbiór przepisów. Ja mam również trzecią, "Dieta biznesmena", która w
zasadzie powtarza to, co pierwsza plus zawiera (dla mnie b. cenne) rady, jak
się żywić poza domem, np. w hotelach czy restauracjach. Zachęcam też do
zajrzenia na stronę www.montognac.com. Jest tam również dział po polsku
(www.geocities.com/artvitae1/index.html) - niestety jeszcze nie skończony.
Zabieram się do studiowania wersji niemieckojęzycznej, jutro postaram się
napisac więcej, zachęcam też was, żebyście pisały to, czego się o diecie
dowiedziałyście.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: margo Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 21:28
      witaj Aga:-)
      jak dobrze zobaczyć, że Ktoś cos robi :-)...ja jestem po kopenhaskiej i
      przymierzam się do Montigaca...ksiąkę mam, zasady stosuję i przez ostatni
      tydzień przytyłam:((. Cos robię źle i nie wiem co. Pozwolisz, ze będę zaglądac
      tutaj i konsultować teorie z praktyką. Wiem, że przy zmianie sposobu odżywiania
      dopuszczalnym jest przytycie do 2 kg, ale to już jest w sumie dziewiąty dzien
      więc waga powinna spadać...

      pozdrawiam wszystkich
      margo

      ps. a może opracujemy jadłospis? tak jak w kopenhaskiej...wydaje mi się, ze
      łatwiej się dostosowć jeżeli wiadomo co powinno się zjadać
      • Gość: Nikki Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.prem.tmns.net.au 29.04.02, 11:25
        Ja przyznaje ze tez bylabym wdzieczna za jakis przykladowy jadlospis.

        Pozdrawiam
        • Gość: maj4 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: 195.117.152.* 29.04.02, 15:16
          i ja, i ja
    • Gość: Aga Śniadanka:) IP: *.future-net.pl 29.04.02, 22:25
      OK, to zaczynam.
      Stopniowo, bo ostatnio nie mam czasu, ale do 6 maja chyba to spiszemy:)

      ŚNIADANIA WĘGLOWODANOWE
      1. chleb z maki z pełnego przemiału*, marmolada bez cukru, jogurt 0%, świeży
      sok pomarańczowy, brzoskwinia**, kawa*** bez kofeiny, odtłuszczone mleko
      2. płatki owsiane****, konfitura na bazie fruktozy****, suszone owoce, jogurt
      0%, świeży sok z marchwi, pomarańcza, herbata
      3. muesli, otreby owsiane, kiełki zbozowe, jogurt 0%, sok grejpfrutowy lub
      pomarańczowy, kiwi, kawa, mleko odtłuszczone

      ŚNIADANIA "NA SŁONO"
      1. łosoś wędzony, chleb z pełnego przemiału, pomidory, ogórki, świeży sok
      pomarańczowy, jabłko, kawa z odtłuszczonym mlekiem
      2. jajka na miękko, chuda szynka, sałata, pomidory, świezy sokz marchwi,
      maliny, herbata
      3. jajecznica, chuda szynka, sery sfermentowane, pieczarki, pomidory, świezy
      sok jabłkowy, truskawki, kawa bez kofeiny, odtłuszczone mleko

      UWAGA: owoce jemy na 20-30 minut przed sniadaniem, na czczo, z wyjatkiem malin,
      truskawek i jeżyn, które można jeść do posiłków

      * pieczywo w I fazie może być tylko z pełnego przemiału - trzeba czytać na
      opakowaniu, jeśli zawiera mąkę pszenną i/lub cukier, nie kupujemy. Jeśli nie
      uda się znaleźć normalnego chleba z pełnego przemiału - sa chrupki VAsa 3
      ziarna, które możemy jeść albo pumpernikiel (ale też bez cukru, bez mąki
      pszennej)
      **brzoskwinię zjadamy na pół godziny przed resztą sniadania - patrz wyżej:)
      *** kawy Montignac radzi pic jak najmniej, bo podnosi nam insulinę (o czym
      niejednokrotnie pisał nam jogger) - najlepiej jedną dziennie, a idealnie byłoby
      bezkofeinową
      ****płatki i muesli też muszą być bez cukru i bez doraku płatków kukurydzianych
      i dmuchanego ryżu. ja będę sama robiłą mieszanke muesli, bo te kupne są
      niedobre, nie znalazłam żadnej "montignacowej" w sklepie
      ***** konfiturki, dżemy, powidła możemy jeść (hehe), ale bez cukru!


      Uwaga: te śniadanka będę mogły być jadane też na kolacje, ale o tym w następnym
      odcinku:)))

      Pozdrowionka
      PS. Zaczynamy od 6, więc czekajcie na mnie!!!

      • Gość: EEE Re: Śniadanka:) IP: *.pagi.pl 23.05.02, 14:41
        A kto mi powie, co z jogurtami ? mam na myśli - naturalny danona bez cukru
        (zawiera ok. 3% tłuszczu)
      • halszka2 Re: Śniadanka i musli - do Agi a moze nie tylko 16.08.02, 22:27
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > OK, to zaczynam.
        > Stopniowo, bo ostatnio nie mam czasu, ale do 6 maja chyba to spiszemy:)
        >
        > ŚNIADANIA WĘGLOWODANOWE
        > 1. chleb z maki z pełnego przemiału*, marmolada bez cukru, jogurt 0%, świeży
        > sok pomarańczowy, brzoskwinia**, kawa*** bez kofeiny, odtłuszczone mleko
        > 2. płatki owsiane****, konfitura na bazie fruktozy****, suszone owoce, jogurt
        > 0%, świeży sok z marchwi, pomarańcza, herbata
        > 3. muesli, otreby owsiane, kiełki zbozowe, jogurt 0%, sok grejpfrutowy lub
        > pomarańczowy, kiwi, kawa, mleko odtłuszczone

        Witam
        Koncze wlasnie drugi miesiac stosowania diety wg Montiniaca. Miedzy innymi to
        wlasnie Forum i ten watek dyskusji zacheciły mnie do sprobowania . Podoba mi
        sie . Schudłam w tym czasie 11 kg,mimo pewnych potkniec i bledow.
        Moje ulubione sniadanie to musli. Dotychczas jadlam je z niebieskim mlekiem
        laciatym o%. Ale przeciez to sa weglowaodany z bialkiem... Czyli cos
        niewskazanego wg Montiniaca. Wobec czego z czym jadacie musli ? z woda?
        Pozdrawiam
        Halszka


        >
        > ŚNIADANIA "NA SŁONO"
        > 1. łosoś wędzony, chleb z pełnego przemiału, pomidory, ogórki, świeży sok
        > pomarańczowy, jabłko, kawa z odtłuszczonym mlekiem
        > 2. jajka na miękko, chuda szynka, sałata, pomidory, świezy sokz marchwi,
        > maliny, herbata
        > 3. jajecznica, chuda szynka, sery sfermentowane, pieczarki, pomidory, świezy
        > sok jabłkowy, truskawki, kawa bez kofeiny, odtłuszczone mleko
        >
        > UWAGA: owoce jemy na 20-30 minut przed sniadaniem, na czczo, z wyjatkiem
        malin,
        >
        > truskawek i jeżyn, które można jeść do posiłków
        >
        > * pieczywo w I fazie może być tylko z pełnego przemiału - trzeba czytać na
        > opakowaniu, jeśli zawiera mąkę pszenną i/lub cukier, nie kupujemy. Jeśli nie
        > uda się znaleźć normalnego chleba z pełnego przemiału - sa chrupki VAsa 3
        > ziarna, które możemy jeść albo pumpernikiel (ale też bez cukru, bez mąki
        > pszennej)
        > **brzoskwinię zjadamy na pół godziny przed resztą sniadania - patrz wyżej:)
        > *** kawy Montignac radzi pic jak najmniej, bo podnosi nam insulinę (o czym
        > niejednokrotnie pisał nam jogger) - najlepiej jedną dziennie, a idealnie
        byłoby
        >
        > bezkofeinową
        > ****płatki i muesli też muszą być bez cukru i bez doraku płatków
        kukurydzianych
        >
        > i dmuchanego ryżu. ja będę sama robiłą mieszanke muesli, bo te kupne są
        > niedobre, nie znalazłam żadnej "montignacowej" w sklepie
        > ***** konfiturki, dżemy, powidła możemy jeść (hehe), ale bez cukru!
        >
        >
        > Uwaga: te śniadanka będę mogły być jadane też na kolacje, ale o tym w
        następnym
        >
        > odcinku:)))
        >
        > Pozdrowionka
        > PS. Zaczynamy od 6, więc czekajcie na mnie!!!
        >
    • Gość: Aga NIE WOLNO!!!!!! IP: *.future-net.pl 29.04.02, 22:39
      Oto produkty, których nam NIE WOLNO jeść w pierwszej fazie Montignaca, pod
      żadnym pozorem!!!!!!!
      1. piwo
      2. ziemniaki (w każdej postaci - pieczone, gotowane, frytki, puree...)
      3. cukier ----> można słodzić słodzikiem
      4. miód
      5. chleb biały, bułki pszenne, bagietki itp.----> możne jeść pieczywo
      pełnoziarniste
      6. marchewka gotowana ----> marchewka surowa jest bardzo OK:)))
      7. ryż biały, popcorn, ciasteczka ryzowe----> możemy jeśc ryż dziki (który de
      facto nie jest ryżem, ale inna rośliną; natomiast ryż brązowy bedziemy mogły
      jeść, ale w II fazie Montignaca, jak już pochudniemy, teraz nie wolno!:))
      8. coca-cola i tym podobne ---->pijemy wodę mineralną i z umiarem swieżo
      wyciskane soki owocowe
      9. batoniki, herbatniki, cukierki, rodzynki, ----> możemy jeść tylko "gorzką"
      czekoladę zawierającą ponad 70% kakao
      10.słodzone konfitury ----> możemy jeść konfitury, dżemy itp. bez cukru
      11.buraki
      12. makarony ----> jemy tylko makaron z mąki z pełnego przemiału
    • Gość: Aga DOBRE WEGLOWODANY IP: *.future-net.pl 29.04.02, 22:39
      • Gość: Aga ŚWIETNE I DOBRE WĘGLOWODANY IP: *.future-net.pl 29.04.02, 22:50
        Sorki, coś się pochrzaniło, once again:)

        A oto lista (do ew. uzupełnienia) dobrych i zalecanych dla nas węglowodanów, o
        niskim indeksie glikemicznym (poczynając od naj najlepszych):
        1. bakłażany
        2.cukinia
        3. czosnek
        4.cebula
        5. świeże morele
        6.soja
        7.orzeszki ziemne
        8.ciemna "gorzka" czekolada (powyżej 70% kakao)
        9.groch
        10.soczewica (zielona ma IG 15, brązowa i żółta IG 30)
        11.ciecierzyca (groch włoski)
        12.makaron sojowy ("chiński")
        13.marmolada (dżem, konfitura) bez cukru
        14.makaron z maki z pełnego przemiału
        15.zielona fasolka
        16.świeże owoce
        17.produkty z mleka (bez tłuszczu)
        18.surowa marchewka
        19.dziki ryż
        20.suszone morele, figi


        Są to produkty o IG (indeksie glikemicznym) mniejszym niż 35. W pierwszej fazie
        w ogóle nie wolno nam jeśc produktów o IG wiekszym niż 50.
        W przedziale 35-50 mieszczą się (i możemy je jeść z ograniczeniami):
        1.chleb pełnoziarnisty zytni
        2.pumpernikiel
        3.makaron pełnowartościowy
        4. świeże soki owocowe (bez dodatku cukru)
        5. płatki zbożowe
        6. zboża pełne
        7.zielony swiezy groszek
        8.groszek zielony z puszki
        9. ryż długi Basmati
        10.ryż brązowy (pełnoziarnisty)
        • Gość: iga Re: ŚWIETNE I DOBRE WĘGLOWODANY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 08:26
          a czy można jeść otręby pszenne?
          • Gość: gAndzia Re: ŚWIETNE I DOBRE WĘGLOWODANY IP: *.se.com.pl 30.04.02, 11:47
            Oczywiście - Montignac bardzo dba, aby jeśc odpowiednią ilośc błonnika.
            Listę bardzo zalecanych produktów uzupełnię jeszcze (za ksiażką
            Montignaca "Dieta dla biznesmena") o:
            - otręby
            - zarodki pszenne
            - kiełki
            - selery
            - rzepa
            - pędy bambusa
            - kabaczki
            - grzyby
            - ogórki
            - pomidory
            - rzodkiewki
            - kapusta
            - kalafior
            - por
            - karczochy
            - papryka
            - sałata
            - szpinak

            Pozdrawiam!
            • anika2 Re: ŚWIETNE I DOBRE WĘGLOWODANY 30.04.02, 19:53
              To jest właśnie dieta dla mnie! Ja też przyłączam się do Was!!!
    • Gość: Aga Obiady IP: *.future-net.pl 30.04.02, 20:45
      Przykłady obiadów zawierających "dobre" węglowodany. Do picia: woda mineralna,
      herbaty ziołowe, słaba herbata, kieliszek wina lub małe piwko (Montignac zaleca
      nie pic w trakcie posiłku, lecz po)

      1. salatka z ogórków, filet rybny z sosem pomidorowym, groszek, jogurt
      naturalny 0%
      2. sałatka z pomidorów, cielęcina, soczewica zielona, ser
      3. bulion z chudego mięsa, sztuka mięsa z rosołu, pory w sosie winegret, jogurt
      4. mozzarella z pomidorami (sałatka Caprese), kurczak pieczony, zielona fasolka
      5. sałata zalewna smażonymi skwarkami, kurczak pieczony, groch, seler
      6. sałata z orzechami, kotlet mielony z grilla, brokuły, jogurt



      Obiad poza domem:
      przystawka: jajka w majonezie lub sałatka nicejska (sałata, tuńczyk, pomidory,
      oliwki, jajka na twardo, filety anchois, oliwa) lub sardynki w oleju lub łosoś

      danie główne: kawałek ryby lub mięsa (nie panierowanego!) plus warzywa bogate w
      błonnik (pomidory, kabaczki, zielona fasolka, bakłażany, kalafior), zielona
      sałata w sosie winegret

      deser: na sposób francuski czyli sery (każdy rodzaj poza kozimi)

      woda, herbata, ew. lampka wina (PO posiłku, nie w trakcie!)
      • Gość: anika2 Re: Do Agi IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.05.02, 10:24
        Pisałaś na początku, że piwo jest zabronione, a teraz wymieniasz piwo jako
        jeden z napojów, którymi możemy popić obiad. Czy to znaczy, że po początkowym
        okresie stosowania diety (ale ile czasu on trwa?)można sobie pozwolić na
        wypicie małego piwka?
        • Gość: Aga Re: Do Agi IP: *.future-net.pl 02.05.02, 16:11
          Masz rację, ale to Montignac jest niekonsekwentny:) Mam trzy jego książki i
          przepisuję tu informacje ze wszystkich. Nie zwróciłam uwagi na ten bład - bo
          tak jest w książce, przed chwilą sprwadziłam, raz pisze, że wolno, raz, że nie
          wolno :(
          Ta dieta ma w ogóle dwie fazy: bardziej restrykcyjną i potem lżejszą, już taką
          na zawsze. Piwo jest dozwolone tylko w drugiej, od czasu do czasu (generalnie,
          jako Francuz, lansuje on czerwone wino, ale też w drugiej fazie). Myślę, że
          powinnyśmy ustalić, że jednak nie pijemy piwa i już:)))
        • Gość: Aga Re: Do Agi IP: *.future-net.pl 02.05.02, 16:13
          Pierwsza faza trwa dotąd, dopóki nie osiągniemy wymarzonej wagi - on pisze, że
          od kilku tygodni do kilku miesięcy, zależnie od indywidualnych czynników (waga
          wyjściowa, łatwość chudnięcia). Napiszę o tym jeszcze, postaram sie do 6 maja,
          ale teraz te wolne dni i nie bardzo mam kiedy. Gdzie Gandzia i reszta???
    • Gość: Ewa Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 19:47
      Aga! czy na tej diecie można chodzić na imprezy? chodzi mi o to co można jeść i
      czy jeśli cały dzień jestem poza domem to jak miałabym sobie radzić z tą
      dietą.niewiele wiem o tej diecie stąd moje pytania do Ciebie.Za nic nie moge
      schudnąć,brak mi silnej woli,może tym razem udałoby mi się!
      • Gość: Aga Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.future-net.pl 04.05.02, 10:51
        Jasne, ze można, dlatego ta dieta jest taka fajna. Zajrzyj do posta o
        zabronionych potrawach i ich unikaj. Nie jedz chleba, ziemniaków, makaronu,
        gotowanej marchewki i unikaj alkoholu (sącz przez cały wieczór kieliszek
        czerwonego wina:))). Możesz za to podjadać sery, mięsko, ryby (łosoś mniam
        mniam:), sałatę z sosem winegret, skusić się na jeden owoc. Zajrzyj też na
        stronkę www.montignac.com. Jakby cię zachęcali do jedzenia tego, czego nie
        wolno, nie tlumacz, że jesteś na diecie, bo zrobi się wielkie halo, tylko
        powiedz, że jesteś uczulona:)
        Pwoodzenia:)
    • Gość: Aga Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.future-net.pl 04.05.02, 08:45
      Postanowiłam zaczać Montiego dopiero od 20 maja - najpierw przez 2 tygodnie
      poodchudzam się na Atkinsie tzn. zastosuję jego Dietę Wprowadzającą, a potem
      zamiast następnego etapu przejdę na Montignaca.
      Ale bedę oczywiście śledzić wasze postępy i dołaczę za 2 tygodnie.
      Aga
      • Gość: ela1001 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.pkp.wroc.pl 07.05.02, 10:06
        Przyłączam się do Was!
        Przeczytałam książkę Montignaca "Jeść aby chudnąć" i doszłam do wniosku że
        facet chyba ma rację co do wpływu poziomu insuliny na mój apetyt.
        Jestem uzależniona od słodyczy i trudno mi ten nałóg zwalczyć. Nie mam silnej
        woli.
        Może inne komponowanie posiłków coś zadziała. W każdym razie chcę spróbować.
        Co możecie powiedzieć na temat 2-giego śniadania?
        Montignac chwali się w swojej książce że jada w restauracjach - we Francji w
        porze lunchu większość osób pracujących się w nich stołuje.
        Pracuję od 7 do 15. Nie mam możliwości gotowania ( np jajek). Nie mamy też
        bufetu. Obiady jadam w domu najczęściej po 17-tej.
        Jak przetrwać tyle godzin do obiadu bez pokus w postaci zabronionych ciastek ,
        chleba i słodyczy?
        Jak sobie z tym radzicie?
        Pozdrawiam.
        • Gość: xyz Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 11:00
          dobre pytanie. zwłaszcza że Montignac każe jeść o stałych porach, trzy posiłki
          dziennie i nie byc głodnym! tylko jak jak ma zjeść obiad studentka studiów
          dziennych - zajęcia często od 8:00 do 18:15 lub 20:00?!
          • Gość: gAndzia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.se.com.pl 07.05.02, 11:19
            Montignac podaje w swoich książkach przykłady tego, co można zabierać ze sobą
            do pracy, ew. jeść "na mieście".
            • ela1001 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. 08.05.02, 08:40
              Gość portalu: gAndzia napisał(a):

              > Montignac podaje w swoich książkach przykłady tego, co można zabierać ze sobą
              > do pracy, ew. jeść "na mieście".
              Montignac jest Francuzem a my żyjemy w Polsce. Faktem jest , że na rynku jest
              wiele produktów które spełniają wymogi jego diety.
              Podzielcie się praktycznymi wskazówkami co w naszych warunkach można zabierać do
              pracy lub na uczelnię na 2-gie śniadanie nie wzbudzając niezdrowej sensacji w
              swoim otoczeniu.

              • nika10 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. 08.05.02, 09:34
                Co do niezdrowego zainteresowania jedzeniejm zjadanym na uczelni lub w pracy:)))
                Ja stosowałam rózne diety i zawarość mioch pudeleczek z jedzonkiem była czasem
                rozmaita, zwłaszcza ze nie jem mięsa. Ale ludziska przywykli że noszę już to
                starte buraczki już to szpinak. A najwięcej sensacji wzbudzały kiełki. I co? I
                przywykli, a koleżanki proszą o porady dietetyczne. NiE DAJ SIĘ!!!
    • Gość: bolewora Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 10:49
      Witam ja też mam zamiar przejść na tą diete odchudzałam się inną od 29.01 i
      schudłam 15,5 kg ale tamta mi się strasznie znudziła mam jedno pytanie mój
      organizm przyzwyczaił się do 4 posiłków dziennie co w Montignacu z drugin
      śniadaniem wczoraj kupiłam książki ale nie mogę się jakoś doczytać będe
      wdzięczna za rade bo chcę sie do Was jak najszybciej przyłączyć .POWODZENIA
      • Gość: anika2 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.05.02, 21:08
        Hej, jak Wam idzie? Nie powinnam tego robić, ale nie wytrzymałam i dzisiaj rano
        weszłam na wagę. 0,7 kg w 3 dni (dietę stosuję zgodnie z umową od poniedziałku)
        to jest naprawdę niezły rezultat. Dieta bardzo mi odpowiada, nie jestem
        zupełnie głodna - co prawda miałam miesięczną rozbiegówkę, kiedy starałam się
        zacząć chudnąć. Jem trzy posiłki: śniadanie przed pracą, ok. 12-13 jakaś
        przegryzka i między 16 - 17 obiad. Nie ukrywam, że wieczorem łapię plasterek
        żółtego sera 13%, lub kawałek chudego białego z np. rzodkiewką. A więc na dobrą
        sprawę są to 3 posiłki i czwarty malutki. Wczytuję się w Montignaca, wszystko
        jest logiczne i uzasadnione. Jeśli dalej mam nie czuć głodu, to jestem
        zdecydowanie za.
        • ela1001 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. 10.05.02, 08:09
          Wiecie, to jednak działa!
          Jestem na diecie Montignac raptem 3 dni i już czuję się lżejsza.
          Ponadto nie mam apetytu na słodycze co mnie bardzo cieszy bo byłam od nich
          uzależniona - i nie wynika to z motywacji do schudnięcia. Po prostu mnie nie
          ciągnie.
          Przeczytajcie sobie dokładnie rozdział o niedocukrzeniu w książce "Jeść aby
          schudnąć" w którym Montignac tłumaczy mechanizm powstawania uczucia głodu z
          powodu spożywania cukru a także wpływ słodyczy i innych "złych węglowodanów" na
          ogólne samopoczucie.
          Ja w każdym razie czuję się bardzo dobrze.
          Dzień zaczynam od zjedzenia jabłka albo pomarańczy. Soki w I fazie podobno są
          niewskazane.
          Śniadanie i lunch zabieram do pracy.
          Pieczywo jem tylko przy śniadaniu - z chudym twarogiem i np dżemem na bazie
          fruktozy ( są dostępne w hipermarketach w działach ze zdrową żywnością albo
          przy dżemach).
          Na lunch - ryba lub jajko lub camambert + pomdory + ogórki+ rzodkiewki.
          Wszystko bez chleba!
          Obiad a w zasadzie kolację jem w domu po 17-tej. Zaopatrzyłam się w brązowy
          ryż i wszelkiego rodzaju zielone warzywa. Mięso i rybę przygotowuję na grilu.
          W księgarnich dostępna jest książka kucharska dostosowana do metody Montignac.
          Przepisy są całkiem fajne i stosunkowo proste.
          Co jeszcze - owoce można jeść między posiłkami tzn najwcześniej 3 godziny po
          ostatnim posiłku i około 30 minut przed następnym. Do woli można pić wodę
          między posiłkami - ważne jest jedynie żeby nie napijać się bezpośrednio przed
          jedzeniem żeby nie rozpuszczać enzymów trawiennych.
          Jedyne co mi się nie podoba to wykluczenie z diety arbuzów , melonów i bananów -
          uwielbiam je ale niestety mają wysoki IG.
          W sumie jak się zapamięta ogólne zasady - dieta nie jest kłopotliwa.
          Pozdrawiam i życzę wszystkim wytrwałości.
          • Gość: monk Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.ruch.com.pl 10.05.02, 09:01
            sledze Wasze poczynania juz od dluzszego czasu i zgadzam sie ze dieta nie jest
            trudna w uzytkowaniu
            u mnie minely juz 2 m-ce jak ją stosuje, zrzucilam 5,5 kg, a jeszcze chce z 5.
            wiem, ze to nie jest duzo, ale mnie to cieszy. Po ciązy nabawilam sie kilku kg
            wiecej i przeszkadzalo mi to.
            U mnie bylo tak,ze przez pierwsze 3 tyg. diety schudlam 4 kg, a potem nastąpil
            miesieczny przestuj - nic nie ubywalo na wadze, ale za to tłuszczyk na udach i
            biodrach sie zmniejszal , i dopiero ostatnio waga znowu drgnęla (hurrra)
            Nie jestem glodna,nie głodze sie, jem duzo warzyw i dodatkowo karmie dziecko
            piersią - a maly rosnie jak szalony (wiec pewnie niczego mu nie brakuje)
            życze wszystkim powodzenia w stosowaniu tak łatwej diety i wytrwałości
            pozdrawiwam
            Monika
            • Gość: gAndzia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.se.com.pl 10.05.02, 13:27
              Ja też jak na razie radzę sobie swietnie. Rano jem kromkę chleba
              pełnoziarsnistego z serkiem lub bezcukrowym dżemem, w pracy przewaznie ser (mój
              ukochany to camembert), a na kolację jakies mięsko z warzywami czy same
              warzywka. Bywam na słuzbowych lunchach i koktajlach i bez problemu
              je "przyżywam", nawet nikt nie zauważa, że nie jem węglowodanów. Mnie osobiście
              najbardziej szkoda miodu i kukurydzy, ale trudno, żeby byc piękną trzeba
              cierpieć:)))
              Pozdrawiam współmontiniaczki
              A.
              • Gość: anika2 Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.05.02, 17:24
                Prośba do eli 1001 - podaj, proszę książki z przepisami dodtosowanymi do tej
                diety. I jeszcze jedno: czy ktoś wie gdzie można dostać makaron z pełnego
                przemiału?
                • Gość: Aga Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: *.future-net.pl 10.05.02, 18:11
                  Na pewno jest w sklepie Hypernova w Galerii MOkotów:)
                  • Gość: alison Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 18:56
                    Je też mam zamiar przejść na Moni, jednak dopiero za dziesięć dni tzn. jak
                    skończę kopenhaską. Przeczytałam książkę Jak jeść żeby schudnąć i przyznam, że
                    proponowana dieta bardzo mi się podoba z jednym wyjątkiem: bardzo będzie mi
                    brakować kukurydzy, bananów i arbuzów. Coż coś za coś. Póki co czytam Wasze
                    posty i zbieram rady na przyszłość.

                    ALison
                    • Gość: anika2 Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.05.02, 19:16
                      Właśnie przed chwilą upiekłam ciasto. Rodzina się na nie rzuciła i twierdzi, że
                      rewelka. A ja go nie jem, bo ja NAPRAWDĘ nie mam już ochoty na słodkie!!! Czyż
                      to nie cudowne?
                • ela1001 Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! 14.05.02, 09:01
                  Gość portalu: anika2 napisał(a):

                  > Prośba do eli 1001 - podaj, proszę książki z przepisami dodtosowanymi do tej
                  > diety. I jeszcze jedno: czy ktoś wie gdzie można dostać makaron z pełnego
                  > przemiału?
                  Polecam pozycję "Szybko i szczupło - przepisy kulinarne w metodzie Montignac"
                  Autor: Ria Tummers. Wydawnictwo ARTVITAE. Książka jest dostępna w wielu
                  księgarniach - ok. 30 zł.
                  Makaron z pełnego przemiału we Wrocławiu dostępny jest w Geancie, w sklepach
                  sieci Albert oraz w sklepach ze zdrową żywnością ( np stoisko w Hali Targowej).
                  Pozdrawiam.

                  • Gość: nesca Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: 2.2.STABLE* 15.05.02, 17:25
                    czy ktoś to sprawdzał i może mi odpowiedzieć, jak się ma stosowanie tej diety
                    do poziomu cholesterolu?
                    pozdrawiam
                    • Gość: anika2 Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.05.02, 16:00
                      Czy ktoś jeszcze stosuje tu tę dietę oprócz mnie? Chętnie wymienię
                      doświadczenia po 2 tygodniach. Ja mam minus 3 kg i zero uczucia głodu.
                      • Gość: Ania Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: 217.153.35.* 19.05.02, 16:45
                        A czy możesz mi napisać co jesz na śniadanka?

                        Pozdrawiam,

                        Ania
                        • Gość: lina Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: *.ceu.hu / *.ceu.hu 19.05.02, 21:32
                          Witam
                          mam kilka pytan, chwilowo jestem za granica wiec ksiazki nie kupie ale:

                          1. skad mam wiedziec jaki indeks ma np. zupa skladajaca sie z rzeczy o niskim i wysokim indeksie,
                          2. czy w tej diecie zupelnie nie jada sie rzeczy o wysokim indeksie?
                          3 .A co jesli po jakims czasie wroce "normalnego - nie zwracajacego na ideksy zywienia" czy nie
                          spowoduje to zupelnego rozchwiania gospodarki cukrami w organizmie?
                          4. czy jest ktos na tym forum kto stosowal te diete dluzszy czas pare lat?
                          5. czy jest ktos kto stosowal ja dluzej a potem przestal, wizja "diety na cale zycie" jednak kojarzy mi
                          sie z jakimis ograniczeniami.
                          6. Czy da sie ja stosowac bez wiekszego problemu bedac wegetarianka
                          7. Czy ta dieta tez wprowadza organizm w stan ketozy

                          Pytania zwiazane z kopenhaska:

                          Czy koniecznie po niej trzba przejsc na Atkinsa lub Montignaca - co jesli tego nie zrobie - czy bedize
                          efekt jojo.

                          Czy jest tu ktos kto przeszegl kopenhaska rok dwa temu i moglby podzelic sie spostrzezeniami jakie
                          sa dlugofalowe skutki

                          dziekuje
                          lina
                          • Gość: Aga Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! IP: *.future-net.pl 19.05.02, 21:49
                            5.w pierwszej fazie (chudnięcia) nie, w drugiej (utzrymania wagi) można sobie
                            na pewne rzeczy pozwolić, ale z umiarem - jeśli do produktu z wysokim IG zjesz
                            produkt o b. niskim, ogolny poziom się wyrówna (np. ziemniaki z brokułami).
                            7.nie, bo zjada się na pewno wiecej weglowodanów niż 20 g dziennie.

                            na resztę zapewne odpowie ci guru-jogger, zajrzyj sobie też na stronkę
                            www.montignac.com
                          • jogger Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! 20.05.02, 13:40
                            Gość portalu: lina napisał(a):

                            > Pytania zwiazane z kopenhaska:
                            >
                            > Czy koniecznie po niej trzba przejsc na Atkinsa lub Montignaca - co jesli tego
                            > nie zrobie - czy bedize
                            > efekt jojo.
                            >
                            To zależy od organizmu - w większości przypadków będzie jojo, ale u części
                            stosujących przemiana materii wzrasta na dłuższy czas.
                            • Gość: anika2 Re: Do Ani IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.05.02, 20:24
                              Na śniadania możesz jeść: jajka sadzone, na miękko, omlet, jajecznicę, bekon,
                              szynkę chudą (najlepiej z drobiu), sery świeże, sfermentowane,chudy biały,
                              chudy twarożek, jogurt 0%, łososia wędzonego, pstrąga wędzonego, marmoladę bez
                              cukru (z fruktozą), muesli bez cukru, płatków kukurydzianych i suszonych
                              bananów, płatki owsiane i chleb z mąki z pełnego przemiału (tu nie jestem
                              pewna, ale myślę, że może to być chrupki żytni, albo pieczywo fitness - jednak
                              w ograniczonych ilościach). Oraz: pomidory, ogórki, papryka, cebula,
                              szczypiorek, sałata, seler naciowy, truskawki, maliny, brzoskwinie, gruszki,
                              kiwi, winogrona, nektaryny, wiśnie, śliwki, pomarańcze, grejfruty. Wszystkie
                              owoce - poza truskawkami, malinami, jeżynami, porzeczkami i czarnymi jagodami,
                              które można jeść do albo po posiłku - należy jeść na pół godziny przed
                              posiłkiem głównym.
                      • Gość: E.L.A. Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! - DO ANIKA2 IP: *.stradom.com.pl 21.05.02, 12:50

                        Gość portalu: anika2 napisał(a):

                        > Czy ktoś jeszcze stosuje tu tę dietę oprócz mnie? Chętnie wymienię
                        > doświadczenia po 2 tygodniach. Ja mam minus 3 kg i zero uczucia głodu.

                        Nie mogę dostac ksiazki Monti. Proszę opisz co jesc i jak jesc. Jestes juz prawie ekspertem.Blagam.Najbardziej chodzi oto uczucie glodu.Pozdrawiam E.L.A.
                        • Gość: anika2 Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! - DO ANIKA2 IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.05.02, 21:03
                          Ekspertem to ja żadnym nie jestem. O tej diecie usłyszałam od znajomego
                          mieszkającego w Kanadzie, a potem zachęciła mnie Aga, która założyła ten wątek
                          i w swoich postach przekazała nieco informacji na ten temat. Ale książkę trzeba
                          mieć, bo w tym przypadku informacje nie mogą być wyrywkowe. Spróbuj jeść
                          zgodnie z MM, myślę, że można się najeść i nie czuć głodu. Ale jeśli jest Ci
                          trudno, to być może znaczy, że potrzebujesz "rozbiegówki", tak samo zresztą jak
                          ja. To jest okres, kiedy próbuję stosować dietę, ale różnie mi to wychodzi. Ale
                          nie można się załamywać, bo w pewnym momencie napewno załapiesz. Możesz
                          spróbować "Chudeusa", albo kropelek "Slim" - ja też ich używałam na początku.
                          One trochę pomagają przezwyciężyć głód. Ja, jeśli czuję się głodna (choć teraz
                          to się raczej nie zdarza) piję herbatki owocowe Biofix (szczególnie polecam
                          poziomkową) z dodatkiem słodzika. Choć normalnie cukru do herbaty nie używam od
                          dawna, w tym wypadku słodka herbatka oszukuje żołądek.Możesz też zjeść kilka
                          suszonych moreli lub śliwek (niski IG). Polecam Ci jako jeden z posiłków prostą
                          sałatkę, której możesz zjeść ile chcesz i na długo Ci zapewni uczucie sytości:
                          sałata, pomidor, ogórek zielony, papryka, cebula (może być dymka), 1/2 puszki
                          tuńczyka w sosie własnym + sos winegret. Niezależnie od diety na tej sałatce
                          świetnie się chudnie. Napewno książka Ci bardzo pomoże, bo masz tam całą tabelę
                          produktów, które możesz jeść praktycznie bezkarnie.Dla mnie przewaga MM nad
                          Atkinsem jest oczywista: nie wyobrażam sobie życia pozbawionego jedzenia warzyw
                          i owoców. Spróbuj i napisz, jak Ci idzie.
                          • Gość: nel Re: MONTIGNAC - już rozpoczęty! - DO ANIKA2 IP: 195.94.222.* 28.05.02, 17:21
                            Mam pytanie jaka powinna byc proporcja posilkow weglowodanowych i
                            tłuszczowych.....czy jesli sniadanie jest weglowodanowe to kolacja musi byc
                            tluszczowa i odwrotnie? ile w tygodniu musi byc sniadan slonych a ile weglowych
                            i tak samo z kolacjami bo rozumiem ze obiady to zawsze jakas padlinka z
                            salatka??????? czy te proporcje jakos wplywaja na chudnięcie?
    • Gość: Aga Tera ja:) IP: *.future-net.pl 29.05.02, 07:03
      Hej dziewczyny, to ja - założycielka topicu:) POstanowiłam od dziś przejśc na
      MOntiego, bo Atkins mi się już znudził, a i wagę docelową osiągnęłam:) No i są
      truskaweczki, a Montignac na nie pozwala:)))))
      Ciekawa jestem, jak wam idzie i czy są efekty?
      ZAczynam od 1.fazy, mimo, że nie chcę już chudnąc, ale po pierwsze boję się po
      Atkinsie włączać za dużo węgli do diety, po drugie - nie wiem, czy wolno od
      razu na drugą fazę.
      Wczoraj nakupiłam 3 siaty montignacowego jedzonka, bezcukrowe muesli, razowe
      makarony (są b. fajne, niektóre np. z cynamonem), bezcukrowe dżemiki, chude
      serki itp. Znalazłam też kilka rodzajów pieczywa bez mąki pszennej (i bez
      cukru), m.in. pumpernikiel.
      Pozdrawiam!
      • Gość: kasia Re: Tera ja:) IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 29.05.02, 09:24
        ja tez sie przylaczylam. zrobilam wczoraj calkiem podobne zakupy :) i juz
        wczoraj zaczelam. pyszna jest ta dieta! - truskawki z jogurtem, owocki,
        jarzynki.. niebo w gebie. caly problem w tym, ze czesci produktow nie moge
        znalezc w znanych mi tablicach indeksu glikemicznego i tak np. nie wiem czy
        moglabym do sniadaniowego muesli dodawac slonecznika.. co myslicie na ten
        temat? jedyne orzechy/nasiona spotykane przeze mnie w tablicach to orzeszki
        ziemne, a co z reszta? slonecznik, sezam, orzechy laskowe, migdaly? pomozcie
        jezeli cos wiecie :)
        • Gość: Astr Re: Tera ja:) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.06.02, 22:13
          Heja! od jutra przechodzę na Montignaca!! dzisiaj tez zrobilam zakupki tylko ze
          mam kilka pytanek!! nigdzie nie mogę znaleźć jogurtu 0% bez cukru jeżeli są bez
          cukru to maja 3% tłuszczu a jeśli są 0% to mają trochę cukru!! wiec nie wiem
          czy taki 3% jogurcik można po węglowodanowym śniadanku? czy tylko po
          tłuszczowym? a czy może być kefirek 0%? a co jeśli w musli jest słonecznik i
          siemie lniane lub orzeszki laskowe czy to nie jest źródło tłuszczu i czy może
          być z płatkami owsianymi i jęczmiennymi i suszonymi figami (z czego najlepiej
          jest zrobić domowe musli - jakie składniki?). Ile śniadanek w tygodniu musi być
          węglowodanowych a ile białkowych i to samo z kolacjami + proszę o jakiś fajny
          przepis na kolację węglową!!!! Warzywka rozumiem że mogą być i do węglowych i
          tłuszczowych posiłków????????????
          • Gość: kasia Re: Tera ja:) IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 00:24
            znalazlam jeden jedyny jogurt ktory ma i 0% tluszczu i zero cukru. natomiast sa
            jogurty 0% slodzone sztucznymi slodzikami [np. Vitalinea] a z tego co rozumiem
            sztuczne slodziki sa ewentualnie OK, ale za to jogurty owocowe sa chyba na
            cenzurowanym. ciezka sprawa z jogurtami..
            o muesli tez pytalam [scislej rzecz biorac o slonecznika] wiec sama czekam na
            odpowiedz :)
    • Gość: Astr Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.06.02, 11:30
      Mam jeszcze jedno pytanko - czy zamiast jogurtu 0% może być kefir 0% bo łatwiej
      jest go kupić, i co z konfiturami bez cukru bo większość to niskosłodzone a
      takie rozumiem odpadaja a jedyne jakie bezcukrowe znalazłaam to francuskie
      malutkie słoiczki po ok. 9 zł. Dlaczego owoce suszone jak morele i figi są ok.
      a rodzynki nie? i co z suszonymi sliwkami czy mozna je jeść?
      • Gość: kasia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 16:22

        > Mam jeszcze jedno pytanko - czy zamiast jogurtu 0% może być kefir 0% bo łatwiej
        > jest go kupić,

        w jogurcie chodzi glownie o kultury bakteryjne, nie wiem czy kefir tez takowe
        posiada

        > i co z konfiturami bez cukru bo większość to niskosłodzone a
        > takie rozumiem odpadaja a jedyne jakie bezcukrowe znalazłaam to francuskie
        > malutkie słoiczki po ok. 9 zł.

        jak juz ktos odpowiedzial, w zdrowej zywnosci mozna kupic dzemy slodzone
        fruktoza. ja jem francuski dzemik dalfour [bodajze], ok.7,50 za sloik, ktory
        zgodnie z zaleceniami zawiera tylko owoce i pektyne, a slodzony jest zageszczonym
        sokiem winogronowym, mysle ze taki jest OK.

        > Dlaczego owoce suszone jak morele i figi są ok.
        > a rodzynki nie? i co z suszonymi sliwkami czy mozna je jeść?

        sliwki suszone maja IG 49 wiec sa raczej "na pograniczu" ale ja tez je jem. nie
        wiem jak jest dokladnie z rodzynkami, ale morele i figi maja bardzo duzo
        blonnika, wiec mozliwe ze rodzynki nie maja i stad ta roznica :)
    • Gość: Astr Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.06.02, 11:59
      aha i jeszcze jedno......... wlasnie wyczytalam na stronce Montiego że na 21
      posiłków tylko 7 może być tłuszczowych......... to co z obiadami .... wydawało
      mi się ze wszystkie są tłuszczowe (mięsko + sałatka) to co wtedy ze śniadankami
      i kolacyjkami tzn. ze wszystkie mają być węglowodanowe??? bo to chyba
      wyczerpuje limit? nie wiem czy obiadki moga byc tez weglowodanowe tak zeby moc
      pozwolic sobie na sniadanko tłuszczowe?
      • anika2 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. 02.06.02, 15:41
        Dżemy słodzone fruktozą dostaniecie w sklepach ze zdrową żywnością (4 zł
        słoiczek). Śliwki suszone jem, po kilka wieczorem i czytałam, że są o.k. Dieta
        jest super! Schudłam 3 kg w 3 tygodnie, ale od tygodnia stoję w miejscu. Mam
        nadzieję, że to przejściowe. Aga! Cieszę się, że wróciłaś! A jednak truskawki
        Cię skusiły!!!
        • Gość: Aga Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.future-net.pl 03.06.02, 22:36
          anika2 napisał(a):

          > Aga! Cieszę się, że wróciłaś! A jednak truskawki
          > Cię skusiły!!!


          Witam, witam:) Tak, miałam juz dość tych tłustości, pod koniec chyba za dużo
          jadłam serków,a za mało tłuszczu, bo mi zanikła ketoza. Ale nic to, ważę 55
          kilogramów, czyli tyle, ile chciałam i na razie waga stoi. Monti jest bardzo
          fajny, bardziej mi smakuje od Atkinsa. Wykryłam w supermarkecie chlebek
          bezpszenny i bezcukrowy firmy Nowakowski, jem go na śniadanie z dżemami
          słodzonymi sokiem winogronowym. Truskaweczkami się zajadam, ćwiczę aqua aerobic i
          w ogóle fajno jest, czego i wam zyczę:))))
          Tylko strona internetowa Atkinsa jest fajniejsza - u Montiego co fajniejsze
          rzeczy są płatne (a to chytrus!).
          • Gość: Nel Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: 195.94.222.* 04.06.02, 08:43
            a w ktorym momencie dnia jjecie truskawy rozumiem ze przed sniadaniem a pozniej?
            • Gość: kasia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 10:28
              truskawki, jezyny, porzeczki mozna jesc zawsze bo nie fermentuja jak inne owoce
              • Gość: Nel Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: 195.94.222.* 04.06.02, 12:07
                a z tego co ja słyszałam to tylko z posiłkami węglowymi a po posiłkach
                tłuszczowych trzeba odczekać 4 godziny tylko własnie nie wiem czy to dotyczy
                innych owoców czy truskawek też
                • Gość: kasia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 14:18
                  cytuje montignaca: "kiedy wiec nalezy je jesc? [chodzi o owoce] zawsze na
                  czczo. np. rano, przed sniadaniem. pozniej jednak musimy odczekac okolo 20-30
                  minut, zanim zjemy cos innego, by dac im czas na spokojne przejscie przez
                  zoladek. mozna tez zjesc jakis owoc po poludniu. trzeba sie jednak najpierw
                  upewnic, czy wystarczajaco duzo czasu minelo od obiadu (okolo 3 godzin) i czy
                  nie zbliza sie juz pora kolacji. nie ma reguly bez wyjatkow. niektore owoce w
                  zwiazku z bardzo slaba koncentracja cukru praktycznie nie ulegaja fermentacji.
                  sa to na przyklad truskawki, maliny, jezyny, porzeczki i czarne jagody. bez
                  obawy mozemy jesc je po posilku"
                  • Gość: Nel Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: 195.94.222.* 04.06.02, 14:35
                    wydawało mi sie ze to dotyczy jedynie węglowodanowych posiłków ale może źle
                    zrozumiałam dzięki
                    • Gość: anika2 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.06.02, 17:14
                      Aga, napisz, ile schudłaś na Atkinsie?
                      • Gość: Aga Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.future-net.pl 07.06.02, 16:50
                        Oj, minimalnie, ze 2 kg, ale ja w ogóle miałam do zrzucenia tylko 4-5 kg,
                        startowałam z 59. Chciałam znów wchodzić w ciuchy 36:) Teraz już tylko chcę
                        utrzymac wagę, z taką najlepiej się czuję i wyglądam:)
                        • Gość: smokie Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.stat.gov.pl 18.06.02, 11:43
                          a czy można będąc na diecie M wypić czasem np.piwko. Jest gorąco, zaczyna się
                          sezon urlopowy, więc piwnych okazji sporo. Myślę że jeżeli będzie to samo piwo,
                          nie "przegryzane" niczym to nic groźnego.Co o tym sądzicie??? Pzdr.:-)
                          • Gość: kasia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 13:01
                            wedlug montignaca mozna, ale nigdy na czczo i [uwaga!] maksymalnie 20 cl :)
                            chyba dla takich ilosci lepiej nie robic sobie nawet smaka i popijac winko :)
                            • johana13 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. 18.06.02, 13:46
                              to dziwne że nie na czczo....A dlaczego winko jest lepsze
                              • Gość: kasia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospisy. IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 14:06
                                nie na czczo dlatego ze wtedy alkohol metabolizuje sie wolniej. nie wiem
                                dlaczego uwazasz to za dziwne, przeciez latwo zauwazyc ze alkohol pity na pusty
                                zoladek szybciej i mocniej "uderza do glowy" :)
                                a wino znane jest przeciez wszem i wobec ze swoich korzystnych wlasnosci
                                [zawartosc polifenoli, taniny], korzystnie wplywa na krazenie, a montignac
                                [jako francuz :)] goraco je poleca, zwlaszcza czerwone i oczywiscie z umiarem.
                                • Gość: Aga Monti, jak tam? IP: *.future-net.pl 21.06.02, 22:34
                                  Hej dziewczynki! JAk tam Monti? Ja stosuję, trzymam superlinię, objadam się
                                  jagódkami (szkoda, ze już po truskawach:(((. Pozdrawiam!
                                  • Gość: kasia Re: Monti, jak tam? IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 23:16
                                    rewelacja! ja tez na okraglo zajadam malinki, borowki, a i truskawki jeszcze
                                    sie znajda :)) do tego serki, miesko, duuuzo jarzyn [warzyw - jak kto woli :)],
                                    pyszny pelnowartosciowy chleb i makaron. ze oczywiscie nie wspomne o winie. u
                                    mnie super :)
                                    • Gość: Aga Re: Monti, jak tam? IP: *.future-net.pl 24.06.02, 18:48
                                      cieszę się, dla mnie Montignac to jest to, bo jem co lubię, a za tym, z czego
                                      musiałam zrezygnować, nie przepadam (poza miodkiem:((( ).
                                      Pozdrawiam!
                                      • Gość: Aga Re: Monti, jak tam? IP: *.future-net.pl 16.08.02, 21:35
                                        up - dla mariki7:)
                                        • Gość: marika7 Re: Monti, jak tam? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 08:39
                                          Dzieki przeczytałam wszystko dokładnie, a także na forum ze stony grubasów.
                                          Dzisiaj zaczynam. Zjadłam miseczkę musli z jogurterm 0%, ale trochę zawaliłam,
                                          bo przed minuta dowiedziałam się, że w musli nie moze byc płatków
                                          kukurydzianych. No coż jestem już mądrzejsza.
                                          Z zainteresowaniem będę śledzić dlasze posty na temat Montignac.
                                          Aha czy jogurt, może być owocowy - 0% tłuszczu i 0% cukru???
                                          • Gość: Beata Re: Monti, jak tam? IP: *.cfe.com.pl 19.08.02, 11:03
                                            Ja sobie pozwalam na jogurty owocowe (0% tluszczu i cukru) i trzymam wage, ale
                                            staram sie unikac aspartamu i innych slodzikow (mimo ze Montignac generalnie
                                            pozwala ich uzywac, ale uwaga na alkohole jakiestam, o ktorych mowa w ksiazce,
                                            sa m.in. w gumach bezcukrowych),
                                            taki jogurt znalazlam jak do tej pory tylko w Geant (Leader Price), czy ktos
                                            inny tez takie produkuje?

                                            a propos jogurtow, czy mozna wierzyc producentom, ktorzy w skladzie jogurtow,
                                            kefirow owocowych, itp. nie podaja cukru? bo ja za bardzo im nie ufam...
              • Gość: kluba1 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospi IP: *.we.client2.attbi.com 18.08.02, 18:36
                Gość portalu: kasia napisał(a):

                > truskawki, jezyny, porzeczki mozna jesc zawsze bo nie fermentuja jak inne
                owoce
                A dlaczego nie fermentuja ? Wszystkie owoce maja cujier a to doprowadza do
                fermentacji . Wytlumacz, prosze!
        • Gość: kluba1 Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospi IP: *.we.client2.attbi.com 18.08.02, 18:38
          anika2 napisał(a):

          > Dżemy słodzone fruktozą dostaniecie w sklepach ze zdrową żywnością (4 zł
          > słoiczek). Śliwki suszone jem, po kilka wieczorem i czytałam, że są o.k.
          Dieta
          > jest super! Schudłam 3 kg w 3 tygodnie, ale od tygodnia stoję w miejscu. Mam
          > nadzieję, że to przejściowe. Aga! Cieszę się, że wróciłaś! A jednak truskawki
          > Cię skusiły!!!
          Dlaczego dzemy slodzone fruktoza sa lepsze? Prosze o wyjasnienie, staram sie
          calos zrozumiec ale sie gubie !
          • Gość: Gosia Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospi IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 09:24
            fruktoza nie ma tak wysokiego IG (indeksu glikemicznego- jest on miarą
            podniesionej po posilku insuliny) jak sacharoza czyli zwykły cukier
            • Gość: Nina Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospi IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 10:55
              Witajcie,
              ja również stosuję MM- od 1-06-2002 i dobrymi wynikami- nbajważniejsze że
              skończyły się napady na lodówkę.
              Czytając Wasze posty natknęłam się na kilka nieścisłości- nie cyustuję autorów
              bo nie pamiętam:
              1. Makaron- dozwolony jest nie tylko ciemny, można jeść sojowy, oraz z białych
              makaronów tylko i wyłącznie spagetti nitki- poddane procesowi pastyfikacji, co
              obniża ich IG do 40. Makaron gotujemy "al dente" czyli średniomiękko.
              2. Piwko- niestety w fazie I ZABRONIONE- zaqwiera maltozę o IG 110 (!!) Można
              pić wino (z umiarem) ale raczej tylko czerwone
              3. Soki- Pan Montignac niepochlebnie wypowiada się o wszelkich sokach, a o tych
              kartonowych to już wogóle- raczej unikać- nawet tych świeżo wyciskanych- no
              chyba że nie ma wyjścia (IG~45-50)
              4. Majonez- jak najbardziej dozwolony ale własnej roboty (majonezy "kupne"
              zawierają cukier, oraz musztardę- nie polecaną w fazie I).
              5. Nikt nie wspomina o orzeszkach (lub przeoczyłam)- ziemne IG 15- jak
              najbardziej dozwolone.
              pozdrawiam
              • Gość: Beata Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospi IP: *.cfe.com.pl 21.08.02, 13:53
                hi, hi,
                jak najbardziej przeoczylas,
                swego czasu byla dluzsza dyskusja na ich temat,
                chyba wszyscy maja w ktoryms momencie "orzeszkowe napady"
                i tez tak to sobie tlumaczymy, ze skoro maja IG 15,
                to chyba nie powinny szkodzic
                :)
                • Gość: alfik Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospi IP: *.com.pl 23.08.02, 13:19
                  Czy macie jakiś ulubiony sklep w Wwie, gdzie można bez problemu kupić produkty
                  diety: chodzi mi o produkty z ciemnej mąki, chlebek etc.?
                  • Gość: Beata Re: MONTIGNAC - zanim zaczniemy. Zasady, jadłospi IP: *.cfe.com.pl 23.08.02, 15:03
                    Ja odstawilam calkowicie pieczywo, nie ufam producentom,
                    a poza tym wcale mnie nie ciagnie do pieczywa,
                    raz probowalam upiec wlasny chlebek,
                    ale nie za bardzo sie przylozylam i wyszedl mi zakalec,

                    poza tym nie jest to tania "zabawa", maka razowa
                    w sklepie ze zdrowa zywnoscia kosztuje ok. 4 zl
                    • Gość: lulu Re: MONTIGNAC IP: *.net17.katowice.pl 24.08.02, 20:28
                      witam wszystkich
                      Jestem na Montim od miesiaca. Jadam tak jak nasz guru (tak nazywam Montignaca)
                      zaleca ale dosc czesto zdarzaja mi sie wpadki. Co do mojej wagi to nie chude
                      jakos ogromnie (1kg) ale mnie to nie dziwi. Z reszta chyba nie powinnam chundac
                      wiec utrzymanie wagi jest jak najbardziej OK (mam 172 i waze 50kg)
                      Ciesze sie ze MM ma tyle zwolenniczek.
                      Mam pomysl... moze bedziemy tutaj wpisywac co zjadłysmy danego dnia, w ten
                      sposob bedziemy mogły troche kontrolowac sie nawzajem. Mnie to przynajmniej
                      zmobilizuje do trzymania sie z daleka od niedozwolonych produktow :)
                      Co wy na to?
                      Mam tez pytanko bo mimo iz jestem na diecie jakis czas to pewne sprawy nie daja
                      mi spokoju.
                      1. czy pomiedzy sniadaniem (godz. 10) a obiadem (godz. 15) moge sobie pozwolic
                      na jakies owoce (ok. 13)? Inaczej nie przetrwam do obiadu i bede bardzo głodna
                      2. czemu nie jecie musli z mlekiem? Ja sobie robie mieszanke z jogurtu i mleka.
                      To tyle na dzisiaj. Wpadne tutaj juto.
                      Papa... Lulu
    • charissa nowa w temacie 23.08.02, 15:53
      chyba sie skusze i sprobuje, chociaz po kopenhaskiej powiedzialam sobie, ze
      nigdy wiecej ( zemdlalam po 5 dniu :(( )
      ale moze teraz sie uda i latwiej bedzie zrzucic te 5 kg.
      ale.......
      1. co to sa te sniadania slone, weglowodnowe itd?? czy tego trzeba jakos
      przestrzegac, czy mozna jesc na co sie ma ochote (oczywiscie jezeli jest
      na "liscie")
      2. czy wolno jesc tylko 3 razy, czy mozna 5 (np. sniadania, lunch, obiado-
      kolacja ale jeszcze jakas przegryzka typu jogurt lub owoc/warzywko miedzy) ???
      3. dlaczego mozna jesc mussli z jogurtem a nie wolno z mlekiem?? czy chodzi
      tylko o bakterie czy o cos innego??

      jak jeszcze mnie najda pytania to napisze ;-))
      a za odpowiedzi na powyzsze z gory dziekuje !!!!!!!

      :**
      • Gość: lulu Re: Montignac IP: *.net17.katowice.pl 24.08.02, 20:29
        witam wszystkich
        Jestem na Montim od miesiaca. Jadam tak jak nasz guru (tak nazywam Montignaca)
        zaleca ale dosc czesto zdarzaja mi sie wpadki. Co do mojej wagi to nie chude
        jakos ogromnie (1kg) ale mnie to nie dziwi. Z reszta chyba nie powinnam chundac
        wiec utrzymanie wagi jest jak najbardziej OK (mam 172 i waze 50kg)
        Ciesze sie ze MM ma tyle zwolenniczek.
        Mam pomysl... moze bedziemy tutaj wpisywac co zjadłysmy danego dnia, w ten
        sposob bedziemy mogły troche kontrolowac sie nawzajem. Mnie to przynajmniej
        zmobilizuje do trzymania sie z daleka od niedozwolonych produktow :)
        Co wy na to?
        Mam tez pytanko bo mimo iz jestem na diecie jakis czas to pewne sprawy nie daja
        mi spokoju.
        1. czy pomiedzy sniadaniem (godz. 10) a obiadem (godz. 15) moge sobie pozwolic
        na jakies owoce (ok. 13)? Inaczej nie przetrwam do obiadu i bede bardzo głodna
        2. czemu nie jecie musli z mlekiem? Ja sobie robie mieszanke z jogurtu i mleka.
        To tyle na dzisiaj. Wpadne tutaj juto.
        Papa... Lulu




        • halszka2 Re: Montignac i musli 24.08.02, 21:34
          Gość portalu: lulu napisał(a):
          > 2 czemu nie jecie musli z mlekiem? Ja sobie robie mieszanke z jogurtu i mleka.

          Halszka2 :
          Bo musli to węglowodany ,a mleko to bialko. A zdaniem Montiniaca tych dwoch
          rzeczy nie należy łączyć . Ale ja tez to jem .Zrobiłam sobie taki super, hiper
          skłąd. Ktoś kiedyś przed wakacjami podawał tu taki przepis ,mój jest nieco
          zmodyfikowany .A więc są tam:
          - płatki: owsiane, żytnie, jęczmienne, pszenne, drożdżowe, sojowe ;
          - otręby : pszenne ,owsiane, zytnie ;
          - len mielony, len prazony ;
          - skiełkowane i zmielone ziarno pszenicy ;
          - pestki dyni, nasion słonecznika, sezam, orzechy ziemne, włoskie ;
          - suszone śliwki, figi, morele ;
          Zalewam to mlekiem 0% , mam zamiar spróbować z bezcukrowym sokiem np. Fortuny .
          Pozdrawiam
          Halszka
          • Gość: lulu Re: Montignac i musli IP: *.net17.katowice.pl 25.08.02, 08:11
            hej dziewczyny
            Zdziwiło mnie ze tak sie bronicie przed połaczeniem weglowodanow i białka i
            postanowiłam poszperac troche w ksiazce. Oto co znalazłam:
            "posiłek ma sie opierac przede wszystkim na weglowodanach i białkach. W jego
            sklad beda wchodzic weglowodany o IG nizszym niz 50." Jest to cytat dotyczacy
            rodzajow posiłkow w pierwszej fazie.
            Tak wiec jak widzicie nie ma nic złego w takim połaczeniu.
            Teraz druga sprawa
            Halszka2 - o ile dobrze pamietam Monti nie zaleca spozywania przetworow z dyni
            bo ma ona wysokie IG, podobnie jest z ziarnami słonecznika. Tez sie chyba nie
            nadaja. Ale z drugiej strony nie dajmy sie zwariowac. Jak tego troche zjesz to
            nic sie nie stanie.
            charissa - sa dwa rodzaje sniadan w MM. Pierwsze to weglowodanowe (czyli wegle
            i białka)w sklad ktorego moze wchodzic chleb z pelnego przemiału (z
            doswiadczenia wiem ze u nas takiego nie ma wiec jem WASE zytnia) z warzywami,
            ryba, konfiturami bez cukru, serem chudym, jogurtem 0% tł itp, lub musli (bez
            cukru i rodzynek wiec lepiej zrobic samemu)z jogurtem albo mlekiem.
            Drugi rodzaj to sniadania słone czyli na bazie tłuszczow i białek. Znaczy to ze
            mozesz zjesc jaja, ryby, ser, wedliny, jogurt. Dla mnie to oznacza ze robie
            sobie jajecznice albo jajko sadzone lub cos w tym stylu.
            Pamietaj aby nie łaczyc chleba (nawet tego dozwolonego) z tłuszczami - wedlina,
            serem zołtym, tłustym twarogiem itp
            Co do posiłkow to całosc tkwi własnie w tym zeby jest 3 posiłki dziennie
            (najadac sie do syta) i niepodjadc. No bo jak chcesz jesc takie posiłki 5 razy
            dziennie to utyjesz a nie schudniesz. Kiedy mnie nachodzi głod to zazwyczaj
            zjadam jakis owoc (jesli od poprzedniego posiłku mineły 3godz.) albo warzywko.
            Ale lepiej nic nie jadac.
            To tyle na teraz.
            Trzymajcie sie Monti-dziewczyny
            • Gość: charissa Re: Montignac i musli IP: 2.4.STABLE* / localhost 25.08.02, 09:18
              nie chodzi mi o 5 duzych posilkow ale o dwie przegryzki, np owoc lub plasterek
              sera.
              Wlasciwie to osttanio nie gloduje, pije sobie czerwona herbatke i zielona i
              jakos to zabija moj glod;-)) ale tak na wszelki wypadek, mozna przegryz cos
              miedy posilkami??
              • Gość: emilka Re: Montignac i musli IP: *.avamex.krakow.pl 25.08.02, 17:22
                Chcialam zapytac jak to jest tak naprawde z jogurtami.Bowiem Monti pisze
                ze,np.do sniadania weglowodanowego mozna jesc mleko 0% lub jogurt:%lub
                naturalny.I tu sie pojawia moje pytanie:jogurty naturalne maja zazwyczaj 2,5% a
                Danone ma 3%.Wiec czy mozna go mieszac z wysokim IG?Tak wynika z tego co mowi
                Monti.Dziekuje za odpowiedzi(jesli w ogole sie pojawia)i pozdrawiam wszystkie
                laszki.
                • Gość: emilka Re: Montignac i musli IP: *.avamex.krakow.pl 25.08.02, 17:55
                  Acha zapomnialam.Jeszcze jedno pytanko.Czy w mozna jesc czekolade w I fazie ,bo
                  z tego co zrozumialam to tak ,ale tylko gorzka z zawartoscia kakao powyzej 70
                  %,ale przeciez nawet te gorzkie maja cukier,czyz nie?Dzieki
                  • charissa Re: Montignac i musli 26.08.02, 10:04
                    wiecie co, wczoraj poszlam na zakupy....
                    wydalam troche kasy :(( ale i sie przerazilam. no bo w sumie ciezko kupic
                    wszystko co zaleca pan M.
                    Jogury bez cukru to tylko danone, ale na za to tluszcz. Kupilam jeszcze
                    naturalny jogurt z blonnikiem, ale dzis odkrylam ze ma on cukier :((
                    ale mam to gdzies, bo skoro juz kupilam to zjem.
                    Mysle ze nie bede sie bardzo wyglupiala i wyrzucala cos co ma np 1% tluszczu.
                    Ale bede sie starala, zeby takich momentow bylo jak najmniej. Promise
                  • charissa Re: Montignac i musli 26.08.02, 10:05
                    wiecie co, wczoraj poszlam na zakupy....
                    wydalam troche kasy :(( ale i sie przerazilam. no bo w sumie ciezko kupic
                    wszystko co zaleca pan M.
                    Jogury bez cukru to tylko danone, ale na za to tluszcz. Kupilam jeszcze
                    naturalny jogurt z blonnikiem, ale dzis odkrylam ze ma on cukier :((
                    ale mam to gdzies, bo skoro juz kupilam to zjem.
                    Mysle ze nie bede sie bardzo wyglupiala i wyrzucala cos co ma np 1% tluszczu.
                    Ale bede sie starala, zeby takich momentow bylo jak najmniej. Promise
                    • Gość: Beata Re: Montignac i musli IP: *.cfe.com.pl 26.08.02, 10:56
                      rzeczywiscie, dokladne stosowanie diety Montiego nie jest wcale takie
                      proste, jakby sie moglo wydawac,
                      ale nie dajmy sie zwariowac,
                      ja jem tylko dozwolone produkty (IG zwykle ponizej 35),
                      ale z pozostalymi zasadami jestem czasami na bakier,
                      tzn. polaczenia wychodza mi nawet dobre,
                      ale np. podjadam owoce w ciagu dnia i nie zawsze udaje mi sie zachowac
                      wskazany odstep od poporzedniego posilku,
                      poza tym podjadam jeszcze inne przekaski pomiedzy posilkami (orzeszki, sery
                      itd.),
                      a i tak chudne, co prawda powoli (6 kg w jakies 4 miesiace), ale zawsze!
                      no chyba ze komus zalezy na szybkim efekcie, to wtedy lepiej przylozyc sie do
                      fazy I, tylko trzeba sie pilnowac, zeby nie jesc ZA MALO (tak, tak),
                      ja na poczatku ograniczalam ilosci i nie chudlam
                      :)
                      • Gość: magdalena26 Re: Montignac i musli IP: *.ltk.com.pl 26.08.02, 11:02
                        beatko a co to znaczy "za mało"? ja własnie z tą ilościa mam problemy... boję
                        się ze przedobrze. czy zasada zaspokoić głód a nie czuć sie najedzonym jest ok?
                        • charissa Re: Montignac i musli 26.08.02, 12:00
                          no wlasnie ile jesc, zeby nie bylo za malo i jednoczesnie
                          za duzo???
                          czy tylko tak zeby nie byc przeppelniona a jednoczesnie
                          nie umierac z glodu??
                          • Gość: Beata Re: Montignac i musli IP: *.cfe.com.pl 26.08.02, 14:09
                            hm, moje jedzenie zawsze bylo na zasadzie "wystko albo nic",
                            albo sie obrzeralam albo glodowalam,
                            diety ZP nigdy nie byly dla mnie,
                            na Montignaca "wpadlam" po diecie kapuscianej,
                            wiec bylam przyzwyczajona do niewielkiej ilosci kalorii,
                            ale poniewaz nie mialam efektow, zaczelam jesc wiecej,
                            pojawily sie pierwsze efekty, wiec przestalam sie ograniczac,
                            wychodzac z zalozenia, ze musze jesc, zeby chudnac,
                            teraz sie juz w zaden sposob nie ograniczam,
                            pije duzo wody, herbaty zielonej i czerwonej, troche plywam i gram w tenisa,
                            jem tyle, na ile mam ochote (a musze zaznaczyc, ze uwielbiam jesc),
                            no i o dziwo nie tyje, a nawet powoli trace kolejne kilogramy,
                            mysle, ze obecnie zjadam jakies 2000 kcal, a moze nawet wiecej (zwlaszcza kiedy
                            mnie "bierze" na orzeszki)
                            dla mnie jest to idealna dieta (pomijajac to, ze nie jest najtansza i
                            najprostsza) i gdybym sie stosowala do wszystkich zasad na pewno mialabym
                            jeszcze lepsze efekty

                            • charissa Re: Montignac i musli 26.08.02, 14:14
                              dokladnie, najgorsze, ze to wszystko tyle kosztuje
                              • magdalena26 Re: Monti 26.08.02, 14:58
                                a czy chudnięcie nie jest tu uzaleznione od liczby białka? (jak pisze montignac
                                minimum --> 1g białka na kg ciałka ;)
                                wartość kaloryczna mojego dzisiejszego menu nie przekroczyła 1000 kal. za mało?
                                • beata64 Re: Monti 26.08.02, 15:31
                                  o kurcze,
                                  to mi chyba nigdy tyle nie wychodzi!

                                  a 1000 kcal, to chyba troche malo,
                                  ja najmniej zjadalam ok. 1 200 i tez chyba bylo malo,
                                  a poza tym czy warto? :)


                                  • beata64 Re: Monti 26.08.02, 15:32
                                    tzn. mialam na mysli bialko, nie kalorie,
                                    bede musiala sobie policzyc, ile tego bialka dziennie mi wychodzi
                                    • magdalena26 don't panic! beata 26.08.02, 16:43
                                      oj pomysliłam sie oczywiscie powinno być minimum 1,5 g na kg
                                      u mnie wychodzi 78 g białka dziennie wiec nic dziwnego że sie mieszcze w 1000
                                      kal. mam nadzieje że efekty będa.
                                      • charissa Re: don't panic! beata 26.08.02, 16:54
                                        to ty szczuplutka jestes ;-))
                                        mnie wyszlo ponad 80, ale nie zjem tyle, juz wiem, chyba ze sie zalapie na
                                        kurczaka ;-)
                                      • beata64 I don't but... 26.08.02, 16:58
                                        1,5g? to jeszcze wiecej,
                                        prawde mowiac, to nigdy sie nie zastanawialam nad iloscia bialka w pozywieniu,
                                        posprawdzam sobie sklad, ale cos mi sie wydaje, ze ja nie wyrabiam



      • charissa Re: nowa w temacie 26.08.02, 15:44
        wiecie co...
        glodna jestem :((
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka