Czy warto zapisać się na jogę?

09.02.05, 21:10
Jestem bardzo nerwowym człowiekiem i miewam napady złości. Do tego boli mnie kręgosłup. Joga pomoże? Czy komuś pomogła? Chcę zapisać się na zajęcia, ale jakoś odstręcza mnie, czy nie jest to trochę niemęskie?
    • Gość: Uka P. Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 21:17
      undisclosed-recipient napisał:

      > Jestem bardzo nerwowym człowiekiem i miewam napady złości.
      > Do tego boli mnie kręgosłup. Joga pomoże?

      Dobrze prowadzona joga, u dobrego, mądrego, doświadczonego nauczyciela [od
      pierwszych lekcji, a nie tak, że zaczyna się u jakiegoś patałacha i dopiero po
      miesiącu jesteś łaskawie dopuszczony przed oblicze Wielkiego], przy
      jednoczesnym zainteresowaniu filozofią jogi [co przy mądrym nauczycielu
      przychodzi całkiem naturalnie] - no więc taka joga moim zdaniem może Ci pomóc.

      > Czy komuś pomogła?

      Mnie nie miała na co pomagać, ale po zajęciach byłam wyraźnie wyciszona i
      nabrałam dystansu do wielu rzeczy.

      > Chcę zapisać się na zajęcia, ale jakoś
      > odstręcza mnie, czy nie jest to trochę niemęskie?

      W żadnym wypadku! Zdziwisz się, jak wielu panów chodzi na takie zajęcia.
      Jakkolwiek - ale to również wyłącznie moje zdanie, a nie jestem autorytetem w
      tej dziedzinie - sama joga nie da Ci ładnej, silnej i męskiej budowy. Ćwiczenia
      jogi prowadzą do zbudowania "ładnej, symetrycznej, smukłej sylwetki" - a nie
      każdy mężczyzna dąży do tego, żeby być _smukłym_.
      Ale prawie na pewno da ulgę kręgosłupowi i nerwom.

      Pozdrawiam,
      • undisclosed-recipient Re: Czy warto zapisać się na jogę? 09.02.05, 21:41
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Na smukłej sylwetce zależy mi podobnie jak na zeszłorocznym śniegu, raczej wolałbym żeby mnie nie bolał kręgosłup, no i żebym nie dostawał napadów wściekłości, bo wtedy mi żona z domu zwiewa.
        • Gość: kk Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.jci.com 09.02.05, 22:40
          poprawnie wykonywana joga pomoze na kregoslup
          (siedze codziennie godzinami przy biurku to wiem... niestety)

          pomoze tez wyciszyc sie i uspokoic, nawet bez zainteresowania sie filozofia:
          glebokie, rownomierne odychanie tak wplywa na uklad wspolczulny i posrednio na
          fale mozgowe, zadnej magii tu nie ma, to po prostu dziala

          nawet mala 'dawka' (20 min dziennie) daje zauwazalne efekty, tylko trzeba
          cwiczyc dokladnie i poprawnie koordynowac oddech z ruchem

          meska niemeska nie wiem... ale nawet umiesnionym facetom dobrze robi, bo pomaga
          rozciagnac miesnie, a nie wszystkim chce sie po pakowaniu na silowni rozciagac
          czego efektem sa nieestetyczne bulwy po skora a nie pieknie umiesniona sylwetka
          (jak np. u tych co plywaja)

          jednym slowem polecam
        • smellsliketen Re: Czy warto zapisać się na jogę? 10.02.05, 08:45
          Żonę przywiązać i nie dać jej uciec;)
          Albo zabrać na jogę, wspólne ćwiczenia zbliżają i na pewno będą korzystne dla
          Was obojga.
        • woman-in-love Re: Czy warto zapisać się na jogę? 11.02.05, 18:55
          Bardzo warto. Jest wiele szkół i osobowosci nauczycielskich. Możena znależć
          odpowiedniego nauczyciela dla siebie, moze niekoniecznie od razu trafia się w
          dzisiatkę. osobiście bardzo odpowiada mi Adam Bielewicz. Pozdr ;-)))
        • woman-in-love Re: Czy warto zapisać się na jogę? 11.02.05, 18:55
          Bardzo warto. Jest wiele szkół i osobowosci nauczycielskich. Możena znależć
          odpowiedniego nauczyciela dla siebie, moze niekoniecznie od razu trafia się w
          dzisiatkę. osobiście bardzo odpowiada mi Adam Bielewicz. Pozdr ;-)))
      • Gość: mrówkojad Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.crowley.pl 02.03.05, 16:39
        No pewnie, że warto. Mnie joga bardzo pomogła na kręgosłup, tzn. na bóle w dole
        kręgosłupa i na problemy z kręgami szyjnymi. Ale to nie jest tak, że ci pomoże
        od razu, ja ćwiczę 2 lata i dopiero po roku zauważyłam, że jest o wiele lepiej
        z moim ciałem w sensie kondycyjnym i zdrowotnym, a schudłam po 2-3 miesiącach
        ćwiczeń. Na pewno musisz znaleźć dobrego instruktora. Kiepski po pierwsze ci
        obrzydzi, a po drugie możesz sobie krzywdę zrobić, sporo bardziej
        skomplikowanych asan zaczyna się wykonywać po 1-2 miesiącach, np. stanie na
        głowie. Co do szkół, to nie wiem, moim zdanem ważniejszy jest instruktor niż
        szkoła. Ja chodzę do Bubicza, mam znajome które chodzą do Bielewicza i na
        Paska. W sumie wszędzie uczą podobnie, bo przecież i Bielewicz, i ci
        instruktorzy z Paska to dawni uczniowie Bubicza. Wazniejszy jest instruktor,
        przez 2 lata przetestowałam wszystkich od Bubicza i mam teraz 2 (Arka i
        Artura), na których sesje chodzę. A i jeszcze jedno, nie oczekuj cudu
        absolutnego wyciszenia po 3 sesjach, to też wymaga czasu. Pozdrawiam i życze
        powodzenia
        • Gość: Margo Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.05, 00:26
          Zapewne zależy jaką metodą ćwiczysz - ja ćwiczyłam hathe jogę metodą Iyengara i
          efekty były dla mnie zdecydowanie zauważalne już po 2-3 miesiącach. Także
          miałam kłopoty z kręgosłupem, w szczególności ból w okolicach szyi i ogólny ból
          kręgosłupa, gdy próbowałam położyć się na płasko. Niby najprostsza z pozycji -
          pozycja trupa, była dla mnie na początku męczarnią. Efekty ćwiczeń, dotyczące
          kręgosłupa, przyszły bardzo szybko. Także bardzo polecam! Aczkolwiek, niestety,
          bardzo dużo zależy od instruktora. Instruktor instruktorowi nie jest równy.
          Kiedyś trafiłam do jakiejś szkoły jogi, gdzie niemal przez całe zajęcia miałam
          siedzieć lub leżeć w różnych pozycjach i oddychać. Wyszłam z nich z ogromnym
          bólem kręgosłupa! Oczywiście więcej do tego ośrodka nie wróciłam.

          Ponadto chciałabym przestrzec początkujących przed takimi zajęciami.
          Poważniejszych ćwiczeń oddechowych nie wolno podejmować, jeżeli nie ma się
          zamiaru ćwiczyć jogi na poważnie przez kolejne lata. W takiej sytuacji mogą
          człowiekowi więcej zaszkodzić niż pomóc.
          • klaryska Re: Czy warto zapisać się na jogę? 08.03.05, 18:15
            Gość portalu: Margo napisał(a):

            > Zapewne zależy jaką metodą ćwiczysz - ja ćwiczyłam hathe jogę metodą Iyengara
            i
            >
            > efekty były dla mnie zdecydowanie zauważalne już po 2-3 miesiącach. Także
            > miałam kłopoty z kręgosłupem, w szczególności ból w okolicach szyi i ogólny
            ból
            >
            > kręgosłupa, gdy próbowałam położyć się na płasko. Niby najprostsza z pozycji -

            > pozycja trupa, była dla mnie na początku męczarnią. Efekty ćwiczeń, dotyczące
            > kręgosłupa, przyszły bardzo szybko. Także bardzo polecam! Aczkolwiek,
            niestety,
            >
            > bardzo dużo zależy od instruktora. Instruktor instruktorowi nie jest równy.
            > Kiedyś trafiłam do jakiejś szkoły jogi, gdzie niemal przez całe zajęcia
            miałam
            > siedzieć lub leżeć w różnych pozycjach i oddychać. Wyszłam z nich z ogromnym
            > bólem kręgosłupa! Oczywiście więcej do tego ośrodka nie wróciłam.
            >
            > Ponadto chciałabym przestrzec początkujących przed takimi zajęciami.
            > Poważniejszych ćwiczeń oddechowych nie wolno podejmować, jeżeli nie ma się
            > zamiaru ćwiczyć jogi na poważnie przez kolejne lata. W takiej sytuacji mogą
            > człowiekowi więcej zaszkodzić niż pomóc.


            pewnie trafilas na yoge medytujaca czyli na taka od jakiej ja zaczelam nie jest
            latwa , zwlaszcza jezeli chodzi o nauczenie sie oddychania. Ale relaksuje.
      • Gość: ewa Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: 212.33.76.* 02.03.05, 17:39
        nie dla mnie, zamiast sie skupiac na zajeciach itp ja nie wytrzymalam i sie
        rozesmialam, pani zwrocila mi uwage ,ale to silniejsze ode mnie bylo...chyba
        wiec jednak wole plynacy po plecach pot na stepie ;)
        • klaryska Re: Czy warto zapisać się na jogę? 08.03.05, 18:16
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > nie dla mnie, zamiast sie skupiac na zajeciach itp ja nie wytrzymalam i sie
          > rozesmialam, pani zwrocila mi uwage ,ale to silniejsze ode mnie bylo...chyba
          > wiec jednak wole plynacy po plecach pot na stepie ;)
          a my jedno z cwiczen mamy smiac sie przez 2 minuty.
    • Gość: pinezka Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 08:04
      Ja ja powiem tak - jestem osobą dosyć nerwową , ale jednocześnie bardzo
      energiczną i w moim przypadku joga się nie sprawdziła. Po prostu wolę zajęcia
      bardziej energetyczne. Zapisałam się z podobnych podudek jakie kierują Tobą,
      ale po roku zrezygnowałam - nic na siłę. Po prostu nie mogłam zdzierżyć tej
      flegmatyczności i faktu, że ciągle instruktorka kazała mi się uspokoić - cóż
      kwestia temperamentu.
      Na kręgosłup joga pomaga, bo zwiększa "ruchomość kręgów" i wzmacnia mięśnie,
      ale to można osiągnąć również poprzez inne ćwiczenia.
      Ale jak nie spróbujesz, to się nie przekonasz jak to działa. Przecież zawsze
      możesz zrezygnować. A o "niemęskość" się nie martw, w mojej grupie faceci
      stanowili prawie 1/3.
      • Gość: Uka P. Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 10:19
        Gość portalu: pinezka napisał(a):

        > ... mogłam zdzierżyć tej flegmatyczności i faktu, że ciągle
        > instruktorka kazała mi się uspokoić - cóż kwestia temperamentu.

        Z takiej instruktorki to ja bym zrezygnowała po miesiącu, bo kobieta wyraźnie
        nie daje sobie rady z grupą.

        Jogą też można dać niezły wycisk w sporym tempie i może gdybyś lepiej trafiła,
        to i ćwiczenia bardziej by Ci "podeszły".
        "Najgorsze" w jodze jest to, że jak się idzie na nią pierwszy raz w życiu, to
        nie umie się ocenić, czy nauczyciel jest dobry, czy nie - i można się szybko
        zniechęcić, "głupia joga" itp.
        Ja miałam to szczęście, że na początku trafiłam na świetnego faceta do jogi,
        ale za to teraz żaden inny nauczyciel mi nie pasuje. :) A najbardziej mnie
        drażni, jak mi każą zamotać się w te wszystkie paski, kocyki i linki, mówiąc
        przy tym, że to jest właśnie joga. Co to za joga, jeśli pasek wykonuje za mnie
        całą pracę!?

        Pozdr,
        • undisclosed-recipient Re: Czy warto zapisać się na jogę? 11.02.05, 00:57
          A gdzie chodzisz?
          • Gość: Uka P. Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 01:08

            :)

            1,5 roku chodziłam na AZS UW na Karową do p. Darka Bobela. Na jego zajęciach
            zawsze jest tłok :)). Niestety w tym roku godziny zajęć mi nie odpowiadają i
            szukałam czegoś innego. Trafiłam do Joga! klubu na... Żurawią - o ile dobrze
            pamiętam. To ten klub p. Bielewicza. Tylko właśnie miałam pecha trafić na
            pierwszych zajęciach na chłopaka, który zupełnie nie ogarniał grupy i
            kazał "kto potrafi" robić świecę, a reszcie pokazywał coś innego. No i ta
            reszta otoczyła go tak zwartym kółkiem, że nie widział tej części, która
            usiłowała - zaplątana w linki i kocyki - zrobić świecę. To trochę brak
            odpowiedzialności moim zdaniem, świeca nie jest jakimśtam sobie ćwiczonkiem.
            Poza tym totalnie nie miał pomysłu na jakiś zwarty program zajęć, jedna asana
            nie miała żadnego związku z następną ani z poprzednią, po prostu wszyscy się
            gimnastykowali nie wiedząc po co. I to mi sie nie spodobało.
            Być może źle trafilam, o samym Bielewiczu słyszałam sporo dobrego, ale ten
            jeden raz tak mnie zniechęcił, że machnęłam ręką na wykupiony karnet i po
            prostu więcej tam nie poszłam.
            Teraz zastanawiam się nad Bubiczem, chociaż słyszałam że daje ostry wycisk i
            jest wymagający. A mnie Bobel nauczył, żeby się nie forsować, bo "to jest moje
            ulubione ciało i innego mieć nie będę". Więc nie wiem.
            Pewnie wcześniej czy później wrócę na Karową - albo sama będę ćwiczyć, podstawy
            już znam :).

            Pozdrawiam,
            • anastasia27 Re: Czy warto zapisać się na jogę? 14.02.05, 13:38
              Bubicz nie uczy w tym roku w swojej szkole. Jest tam kilku nauczycieli o chyba
              dość krótkim stażu. Osoby które się znają w Warszawie na jodze to Leszek Kawa i
              Grzegorz Nieścier. Też mają swoje szkoły w Warszawie (wpisz ich nazwiska w
              google). Niestety wszystko jedno w jakiej szkole ćwiczysz. Ważne u jakiego
              nauczyciela. Grzegorz i Leszek też nie są jedynymi nauczycielami w swojej
              szkole. Ich ceny są jednak takie jak u Adamam a nie u Sławka, który ma
              rzeczywiście najdroższą ofertę.
              • Gość: Aga Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: 212.160.172.* 14.02.05, 15:02
                Jest tez Magdalena Bulik- naprawde dobra nauczycielka. POlecam
                • woman-in-love Re: Czy warto zapisać się na jogę? 14.02.05, 15:07
                  A na Zoloborzu .świeża szkoła na ulicy Paska 10, tez fachowa i rozwojowa. Uczy
                  troje dobrych nauczycieli: Wiktor Morgulec, Justyna Wojciechowska i Bartek
                  (wyleciało mi nazwisko)
        • Gość: Beta Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: 212.160.172.* 14.02.05, 15:54
          Uka,
          niestety nie masz racji - otóż te wszystkie paski, linki i kocyki to jest
          właśnie joga (joga metodą Iyengara - najlepsza jaką znam, a próbowałam kilku).
          Dlaczego najlepsza? Iyengar kilkadziesiąt lat temu po to wymyślił pomoce, aby z
          dobrodziejstw jogi mogli korzystać nie tylko młodzi silni i zdrowi, ale także
          ludzie mniej sprawni.Wiadomo także, że leczył rózne schorzenia za pomocą
          odpowiednio dobranych asan.W tej metodzie nacisk kładzie się na bardzo uważną i
          precyzyjną pracę w asanach. Ta precyzja i uważność powoduje, że czasem jest to
          wręcz mordercza praca z ciałem.
          Jeżeli piszesz, że pasek za ciebie wykonuje całą pracę, to znaczy, że nie
          ćwiczysz prawidłowo. Ja bez paska np. w ogóle nie byłabym w stanie robić
          niektórych asan np. gomukhasany albo rozciągania nóg. A halasana na krześle, to
          super sprawa! Owszem działa inaczej niż klasyczna halasana, bardziej
          relaksująco, ale przecież w róznych dniach a nawet porach roku różnie się
          ćwiczy. Zależy to od sampopoczucia w danym dniu itp. Sesje nigdy nie są
          identyczne. Pozdrawiam.
          • Gość: Uka P. Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:58
            Cóż - kwestia podejścia. Ja też uczyłam się jogi B.K.S. Iyengara, mam nawet
            jego książkę i na żadnym zdjęciu nie widziałam go z paskiem ani na kocyku.
            Rozumiem, że do _nauki_ świecy paski i kocyki są niektórym potrzebne, ale IMO
            nie powinno się na nich opierać do końca. Czy nie uważasz, że fajnie byłoby
            umieć zrobić _prawidłowo_ świecę bez tych akcesoriów? W końcu Iyengar to
            potrafi!
            Poza tym mój nauczyciel wiele prostszych asan traktował jako przygotowanie do
            trudniejszych, kolejne asany na zajęciach były więc kolejnymi etapami
            dochodzenia do doskonałości.

            Kwestia podejścia - i tyle :)

            Pozdrawiam,
          • Gość: Margo Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.05, 00:14
            Ja też ćwiczyłam metodą Iyengara u pani Ewy Szprenger. Niestety nie wiem, czy
            ona nadal uczy w Warszawie. W każdym razie to była BARDZO dobra nauczycielka, z
            bardzo dużą praktyką.
            • Gość: gosia Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: 82.146.225.* 08.03.05, 11:04
              chcę zapisać się na jogę w Fordonie, czy ktoś był tam na zajęciach?
    • Gość: scept89 joga dla facetow IP: *.ljcrf.edu 02.03.05, 21:15
      Chodze na joge (Ashtanga Yoga) od jakis 9ciu miesiecy, 1x/tydzien 1.5h. Chodze
      glownie ze wzgledu na rozciaganie -> lazenie z drewnianymi nogami przez pol
      tygodnia po wyprawach w gory czy rowerowaniu nie jest zabawne.

      Kilka uwag:

      - joga moze byc silowa do punktu w ktorym walisz sie na mate. Utrzymywanie np.
      niskiej pozycji wojownika przez pare minut nawet sztangowcow oslabia.

      - niektorych bawi filozofia, recytacje i zaspiewy w Sanskrycie ale ja laze dla
      czystych endorfin i zbyt kwieciste wypowiedzi zastepczych instruktorek tylo mnie
      rozsmieszaja i rozpraszaja

      - prawie kazdy wysilek fizyczny uspokaja, ale cudow nie ma -> swiat nie staje
      sie na raz pogodny i uporzadkowany poniewaz podrapales sie stopa po potylicy
      Jesli jestes choleryk patologiczny to poza joga/spacerami/rowerowaniem warto
      pogadac z jakims sensownym (== o orientacji/specjalizacji ktora nie wywoluje w
      Tobie odruchu otwierania noza w kieszeni) psychoterapeuta.

      - joga dziala bardzo pozytywnie na kregoslup. Z drugiej strony jak zaczynasz od
      zera i probujesz za duzo za szybko to moze on pobolewac po zajeciach.
      Warto takze niezaleznie od jogi wzmocnic miesnie grzbietu -> dla mnie
      wioslowanie na maszynie to jest to ;-)

      - "meskosc" jogi -> w mojej ca 10-12 osobowej grupie jest moze dwoch facetow
      chodzacych w miare regularnie z 2-3 innych pojawiajacych sie od czasu do czasu.
      Jakiegos zniewiescienia wsrod kolegow nie zaobserwowalem choc oczywiscie
      kompozycja grupy sprawia ze czujesz sie czasami wyjatkiem, ale to jest drobiazg.

      • Gość: renata Re: joga dla facetow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 09:52
        Czy astanga joga to coś w rodzaju power jogi? Ja chciałabym zapisać się na jogę
        raz w tygodniu oprócz innych treningów zeby się rozciągnąć, ale żeby przy tym
        nie umrzeć z nudów. NIe mam ochoty przez 20 minut trzmać się za palec od lewej
        nogi, a niestety tak często to wygląda. Czy możesz mi podać link do miejsca
        gdzie chodzisz?
        Jeżeli chodzi o nerwowość to na mnie joga działała źle. Często wzrastała we
        mnie irytacja, jak np. trzeba było przez kilkanaście minut leżeć na podłodze w
        niewygodnej pozycji. Po prostu często bywałam wręcz wściekła. Teraz chodzę na
        fitness (ale to dobre dla kobiet) i bardzo sobie chwalę. U mnie zajęcia
        dynamiczne przyczyniają się do polepsenia samopoczucia. Dlatego szukam
        dynamicznej jogi.
        • Gość: scept89 Re: joga dla facetow IP: *.ljcrf.edu 07.03.05, 18:44
          Oto link, ale obawiam sie ze niekoniecznie Ci sie przyda...:
          troyoga.com/
          Yep, to jest power joga. Tyle ze poza powitaniem slonca dynamiki mamy niewiele,
          chyba ze stanie na glowie, lapach przedramionach czy tez bocznego ptaka nazwiesz
          dynamicznymi. Za to kazda z w/w jest silowa.
    • grida Re: Czy warto zapisać się na jogę? 03.03.05, 08:29
      bardzo mnie zainteresowal temat. Wiecie moze gdzie w Krakowie najlepiej sie
      zapisac?
      Joga - ponoc (zreszta tez tak piszecie) - pomaga sie zrelaksowac i
      pomagarzezbic sylwetke. Schudlam juz na tyle ze jestem usatysfakcjonowana -
      chodze na aerobic(przez miesiac chodzilam 2xtyg,teraz zaczelam 3xtyg - wogole
      uwazam ze to jest najlepsze rozwiazanie dla osob ktore po zimie,po dlugiej
      przerwie bez cwiczen i wysilku fizycznego chca znowu zaczac cwiczyc-najpierw
      rzadziej a potem czesciej).
      A poza tym chcialabym jeszcze czegos - i pomyslalam o jodze, w to tez wchodza
      cwiczenia na oddychanie tez-prawda?
      No wiec ponawiam pytanie - jesli Krakow to gdzie?
      Pozdrawiam
      • Gość: krakowianka Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 09:26
        Dużo dobrego słyszałam o szkole Agnieszki i Konrada Kocotów.
        www.jogacentrum.pl/
    • Gość: Jezyk Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.aster.pl 03.03.05, 10:57
      <<Chcę zapisać się na zajęcia, ale jakoś
      > odstręcza mnie, czy nie jest to trochę niemęskie?

      Juz czesc osob o tym pisala - doloze moje 3 grosze.

      Joga jak najbardziej nie jest niemeska. A wielkimi mistrzami sa faceci vide
      Iyengar czy Pattabi Jois.

      Co wiecej joga sklada sie tak naprawde z wielu bardzo ciezkich silowych cwiczen.
      Przyklad:

      1. stanie na rekach,
      2. okret,
      2. wojownik II

      sprobuj wytrzymac w kazdej z tych asan po 10 minut ? :)) Jest tez duzo asan
      balansowych [bardzo obciazaja rece i klatke].

      Gdy zaczalem cwiczyc joge sam bylem bardzo zdziwiony. Myslalem, ze bedzie samo
      rozciaganie.

      Pozdr.

      Jezyk




      • pola06jo Re: Czy warto zapisać się na jogę? 06.03.05, 12:51
        Zaliczylam kilka osrodkow jogi w Warszawie ale najlepszych nauczycieli ma Adam
        Bielewicz na Zurawiej. Chodze tam juz ponad rok i nie zmienie go na zaden
        inny. Jesli jestes z W-wy to polecam wlasnie ten osrodek; w dodatku zobaczysz ,
        ze przychodzi tam wielu facetow w przedziale od 20-60 lat
        • Gość: sora Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.msk.pl / *.devs.futuro.pl 06.03.05, 14:02
          Witam. Jestem ciekawa czy joga "byłaby w stanie" pomóc mi w wyleczeniu zespołu
          jelita nadwrażliweg?Ta choroba to głónei sprawa psychiki.Byłąm raz na zajęciach
          jogi ale uciążliwe burczenia,przelewania w brzuchu(głośne) zniechęciły mnie do
          dalszych "publicznych" ćwiczeń,a z tego co się orientuje to najlepiej zacząć
          ćwiczyć pod okiem profesjonalisty...
          Pozdrawiam
          • Gość: KIAORA Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:36
            Sora,dzień dobry, wyczytałam,że cierpisz na zespół jelita drażliwego,tak? Czy
            brałaś DEBRIDAT,lek na tę dolegliwość? Ja brałam, niestety, z marnym skutkiem,
            natomiast wiem jaka to uciążliwość. W tej chwili też mnie rąbie równo.W
            zasadzie to nie ma dnia ani godziny żebym tego nie odczuwała.AZ poszłam
            do...........psychiatry,bo okazało się,że mam depresję! Biorę od kilku miesięcy
            leki antydepresyjne,uważam,że diagnoza była super i lek również.O jodze
            myślałam,ale mieszkam w małymmiasteczku, musiałabym dojeżdżać doWarszawy,a to
            kłopot.Nie wiem w jakim jesteś wieku i czy jużmasz dystans do wszystkiego (to
            przychodzi z wiekiem), jeśli jesteś młodą osoba to Ci powiem,że musisz się
            jeszcze pomęczyć! Ale czy ktoś Ci obiecywał szczęście i życie bez problemów i
            bolu jelita? Pozdrawiam i życzę dużo śmiechu,todoskonała terapia!
    • zielony_listek warto :-) 07.03.05, 11:46
      Już chyba wszystko co najważniejsze zostało napisane, ale jeszcze dwie rzeczy
      przychodzą mi do glowy:

      1. Samo podejście do zajęć - nie spóźniać się, nie gadać, nie przeszkadzać
      innym. To baaardzo roprasza. Ja z kilku zajęć musiałam zrezygnować przez
      spóźnienie, straszne korki i pocałowałam klamkę. Taka była zasada w tej szkole.
      Ale potem miałam okazję na jedna lekcję w Gimnazjonie, jak przez pierwsze 20
      minut ktoś dochodził, rozkładał się i robił zamęt - to mnie to wkurzało.
      2. Skupienie - dla mnie więszość ćwiczeń ze względu na problemy z utrzymaniem
      równowagi i koncentrowaniu się na dokładnym osiągnięciu pozycji powodowały
      totalne odłączenie się od jakichkolwiek myśli. Nie potrezbowałam żadnej
      filozofii, to samo działało. Po prostu po godzinie ćwiczeń byłam totalnie
      wyciszona :-)

      pozdrawiam
      zielony_listek
      • Gość: a+ Re: warto :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:18
        WARTO!!!!!
        -miałam zapalenie mięsni- nie mmoglam sie ruszac, wyłam z bólu. (to efekt
        przebywania w przeciągu). Lekarz zapisał mi takie tabletki, ze po 1 spałam juz
        o 18 az do rana. Kiedy tabletka przestala dzialac, ból narastał.
        poszłam na joge. Po 1szych 1,5godzinnych zajeciach-bol nie minal całkiem, ale
        zelzal. wazne, aby nauczuycielowi jogi powiedziec co Ci dolega.
        chodze wiec na joge od kilku miesiecy /5/ i jak dotad nie mam problemow z
        plecami.
        Jestem osoba impulsywna, porywcza i niecierpliwa. (no takie ADHD dla dorosłych)-
        joga mnie wycisza. Inaczej patrze na zycie -*przynajmniej kilka godzin po
        zajeciach....
        Kolejny + to: przemiana materii- poprostu nie tyje. jem normalnie i nie tyje.
        Na moje joga ogranicza tez apetyt.
        jak niebawem dzieki jodze rzuce palenie-powiem, ze joga to cud:)))

        Na zajecia do mojej grupy przychodzi polowa mezczyzn. w roznym wieku. Dbanie o
        swoje zdrowie nie jest przeciez niemeskie.
        serdecznie polecam kazdemu.

        ps

        probowalam cwioczyc joge w domu. Niestety to nie To, co na zajeciach
        zorganizowanych. Pewnie takie cwiczenie nie zaszkodzi, ale tez nie jest tak
        samo skuteczne.
        • Gość: Kika Re: warto :-) IP: *.acn.waw.pl 08.03.05, 19:31
          Bardzo przekonujaco piszesz. Mozesz powiedziec gdzie chodzisz na zajecia (mam
          nadzieje, ze w Warszawie, bo mnie moze interesowac tylko Warszawa)
    • Gość: betii Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.autocom.pl 08.03.05, 12:58
    • Gość: Maleństwo Re: Czy warto zapisać się na jogę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:37
      zaczęłam w tym roku troszq się rozciągać.Na ćwiczeniach wprowadzono nam
      elementy jogi...stopniowo coraz więcej...początkowo sądziłam, że jest to
      a)zbyt skomplikowane
      b)dla wyczynowców
      c)nie pomaga
      teraz mogę z czystym sumieniem napisać, że nawet najłatwiejsze ćwiczenia jogi
      wyciszają i pozwalają odsunąć od siebie wiele mało istotnych spraw.poza tym
      to "rozciąganie" wpływa na ogólne samopoczucie...
      zależnie od osoby, zmieniają się czasem nawyki jedzeniowe. w moim przypadku:
      wstręt do kawy i czekolady.
      już po paru spotkaniach człowiek zaczyna się bardziej uśmiechać
      czy jest to niemęskie? wątpie...po prostu narazie niewielu panów w Polsce mówi
      otwarcie o tym że chodzi na jogę...może gdyby stało się to modne nie zadawałbyś
      takich pytań
      • klaryska Re: Czy warto zapisać się na jogę? 08.03.05, 18:11
        jest mnostwo rodzajow Yogi, Ja chodze na taka podobno bardziej konteplacyjna
        skupiajaca sie na oddechu i medytacji.
        I bardzo zalezy czy potrafie sie skupic na cwiczeniach czy nie.
        A na to zeby wykonywac cwiczenia w domu jestem zbyt leniwa. Ale generalnie
        mocno w pozytywny sposob zaskoczyla mnie yoga, i jak sie skupie, wyciszam sie
        fantastycznie. A moze wogole sie wyciszyla troche bo mniej sie chyba kloce.
        Dadam ,ze wybralam sie na yoge jako na deske ratunku, mocno nerwowa po wielu
        operacjach. I spelnila w danym momencie swoje zadania. I juz zostalam , mam raz
        w tygodniu zajecia - place 70 sek czyli 35 zl za 1.5 h (to tytulem porownania
        cen). W trakcie cwiczen widze ,ze nie wszyscy moga wykonywac wszystkie
        cwiczenia. Nie wolno przeginac zwlaszcza na poczatku. Niektore z tych cwieczen
        wygladaja bardzo niewinnie. Ja po swoich operacjach mam problemy z oddychaniem
        metoda ognia.
        Poniewaz nie znam innej yogi ,trudno mi sie wypowiadac generalnie, ale ta
        medytacyjna jest niezla na stresy. Nazwe fachowa podam pozniej bo nigdy nie
        pamietam jak sie nazywa.
    • Gość: Ja [...] IP: *.pul.tke.pl 08.03.05, 20:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Ciotka zośka [...] IP: *.pul.tke.pl 08.03.05, 20:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rozaola Re: Czy warto zapisać się na jogę? 09.03.05, 11:11
      Kochany, jak sie martwisz o swoja meskosc, to zapisz sie na boks. Bedziesz
      prawdziwym emzczyzna z obolalym kregoslupem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja