Dodaj do ulubionych

poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter )

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 08:58
Witam,
Wiedziona wspaniałą ofertą klubów Gymnasion skusiłam się na podpisanie
rocznej umowy z tymże klubem. Wczesniej przez 2 lata chodziłam do małego
fitness klubu. Jakiez było moje zdziwienie w którym nie ustaje do tej pory,iz
zajecia aerobiku sa na tak marnym poziomie. Zastanawiam się czy miałam to
szczęscie trafić wcześniej do naprawdę wspaniałych instruktorów czy może
instruktorzy z klubu Gymnasion nie odbiegają od instruktorów z innych klubów.
Powiedzcie proszę Ci którzy korzystali nie tylko z ich oferty jak to według
Was wygląda? Czy też macie takie odczucia?
Zaznaczam,że w Gymnasionie "zaliczyłam" wszystkich instruktorów i żaden
niczym szczególnym sie nie wyróżnił, sa oczywiście mili, sympatyczni, ale to
nie to...
Zawiedziona,
moni_k
Obserwuj wątek
    • malwina7 Re: poziom aerobiku w Gymnasion 25.02.05, 08:34
      Nawet nie wiesz jak mi ulżyło jak przeczytałam twój post. Miałam to samo
      odczucie, ale wmawiałam sobie, że przesadzam, za dużo wymagam itp.
      Ja jednak miałam więcej szczęścia i kupiłam karnet tylko na miesiąc (była jakaś
      promocja i chciałam ich sprawdzić). Po miesiącu zwiewałam stamtąd aż się za mną
      kurzyło. Wróciłam z podwiniętym ogonem do mojego starego klubu (niestety dużo
      dalej od domu niż Gymnasion) i dopiero teraz podwójnie doceniam
      fachowość "moich" instruktorek.
      Zastanawiałam się kiedyś nad tym co tam jest "nie tak" i doszłam do
      następujących wniosków. Ci instruktorzy nie są może "niefachowi" obiektywnie,
      tylko ich sposób prowadzenia zajęć mi nie odpowiada. Potrzebuję instruktora,
      który mnie zarazi energią, zmobilizuje do większego wysiłku i nauczy za każdym
      razem (no może prawie za każdym) czegoś nowego, żebym czuła, że się
      jakoś "rozwijam" a nie tylko macham nogą. Bardzo lubię zajęcia taneczne, stepy
      itp. w Gymnasionie były one prowadzone "bez jaj" jakoś tak flegmatycznie i mało
      kreatywnie. Zajęcia były oparte wyłącznie na najprostszej kombinacji
      podstawowych kroków, za każdym razem w bardzo podobnym układzie - tragedia.
      Instruktorzy tłumaczyli, że starają się utrzymywać tętno spalające tłuszcz i
      dlatego muzyka nie jest szybka, ale uważam, że nawet przy spokojniejszej muzyce
      można ułożyć ciekawy układ.
      Natomiast zajęcia wzmacniając typu TBC, BS były za każdym razem prowadzone nie
      tyle podobnie, co prawie tak samo. Na trzecich zajęciach TBC u jednej z
      instruktorek stwierdziłam, że mogę jej podpowiadać kolejność jak zapomni.
      Na usprawiedliwienie instruktorów powiem tylko tyle, że przynajmniej w
      Gymnasionie do którego ja chodziłam w planie nie było rozróżnienia na zajęcia
      easy i power, co przy układach tanecznych (hi-lo, dance, salsa itp) i stepach
      bardzo się przydaje bo pozwala bardziej ujednolicić poziom grupy i
      niedostosowywać zajęć za każdym razem do poziomu tych którzy dopiero zaczynają
      przygodę z fitnessem.
      Żeby być do końca uczciwą powiem jeszcze tylko, że z rozmów prowadzonych w
      klubie wiem, że bardzo wiele dziewczyn ćwiczących w Gymnasionie jest z niego
      zadowolona. Nie wiem czy wynika to z faktu, że nie spróbowały czegoś innego,
      czy po prostu mają inny temperament i taki styl prowadzenia zajęć im odpowiada.
      Ludzie są przecież różni i mają różne potrzeby.
      Pozdrawiam
    • Gość: Marija Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.chello.pl 25.02.05, 21:08
      oni tam prowadza te zajecia tak by kazdy, nawet pani ktora 1 raz jest na
      aerobiku i nigdy nie uprawiala sportu jakos to przezyla.czyli ujednolicaja
      poziom, a to jak juz dawno ktos mady zauwazyl, sprowadza sie do ujednolicania
      do najnizszego wspolnego mianowinika.
      mi sie podobalo na tych zaj bo chodzilam tylko miesiac i nigdy wczesniej na
      zaden aerobik nie choidzilam
      • Gość: moni_k Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 08:44
        dzieki dziewczyny za odpowiedzi,
        malwina właśnie najbardziej mnie wkurzaja zajęcia tbc i abt cały czas to samo,
        przecież jest tyle róznych ćwiczeń a oni sie uparli i swoje robią, interwał i
        step jest jeszcze znosny, ale nie porywający. Myslałam,że to tylko ja taka
        marudna jestem i dlatego zadałam to pytanie:-)Malwina zdradź proszę do jakiego
        teraz klubu chodzisz, może to też i "mój" były klub:-)
        Marija, pochodzisz 2-3 miesiące i Ci się znudzi, w moim poprzednim klubie też
        były osoby początkujące, ale instruktorka pokazywała też łatwiejszą wersję
        ćwiczenia dla takich osób, zmniejszała im również liczbe powtórzeń i wszyscy
        byli zadowoleni
        pozdrawiam,
        moni_k
    • Gość: fitnesska Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.05, 22:06
      Wow... w zyciu nie podpisałabym rocznej umowy z jakimkolwiek klubem!!!!! To po
      pierwsze, ale nic... stało się.
      Jakie sa ceny w Gymnasionie??/ Ile za to zapłaciłas???
      co do klubu, ja chodze do malutkiego fitness clubu o którym nie słyszał pies z
      kulawa noga, ale za to instruktorki sa super, klimacik świetny taki rodzinny.
      co mnie drażni w fitness clubach, to przepisy. Np w Olimpusie sa zapisy w
      okreslonych dniach, albo te roczne umowy i wysokie ceny....
      Co innego w tych osiedlowych, w których program dopasowuje sie do klientki,
      jeśli chcę odrabiac zajęcia to nie ma problemu i plusem jestcena. Ja za 2 razyw
      tygodniu płacę 90 zł, oczywiście jest czyściutko, recepcjonistka do rany
      przyłóz a aerobic na wysokim poziomie :). Pewnie w jakims renomowanym
      płaciłabym ponad 100.
      • malwina7 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 01.03.05, 08:12
        Wiesz fitnesska masz rację, ale tylko pod warunkiem, że ktoś chce ćwiczyć TYLKO
        te wspomniane przez ciebie 2 godziny w tygodniu. Ja np. ćwiczę 3 x z tygodniu
        po 2 godziny (bo sprawia mi to przyjemność - tak chce, lubię - motywacja
        nieważna), czyli w osiedlowym klubie musiałabym wykupić 3 karnety?
        Duże kluby jak napisałaś mają swoje wady (jak prawie wszystko), ale mają też
        dużo zalet np. dodatkowo nieograniczony dostęp do siłowni, zajęcia speningu,
        możliwość dowolnego wyboru instruktorki i rodzaju zajęć aerobicu (czasami masz
        ochotę się porozciągać albo pójść na jogę, a czasami masz ochotę poszaleć na
        stepach), poza tym wiele z tych krytykowanych przez ciebie klubów ma saunę w
        cenie karnetu (wierz mi nic tak dobrze nie robi na ewentualne zakwasy, jak
        pójście do sauny po męczącym treningu) lub różne zniżki w salonach
        kosmetycznych, czy fryzjerskich.
        Roczne karnety też nie są takie złe (oczywiście w klubie już wcześniej
        przynajmniej wstępnie sprawdzonym lub poleconym przez kogoś zaufanego). Jeśli w
        najbliższym czasie nie planujesz np. ciąży lub przeprowadzki do innego miasta,
        a ćwiczenia fizyczne nie są czymś tymczasowym w twoim życiu (np. tylko jako
        czasowe wspomaganie diety) to dlaczego ten rok ma być taki straszny? Ja planuję
        ćwiczyć nie tylko przez najbliższy rok, ale przez najbliższe kilka lub
        kilkanaście lat więc nie bardzo rozumiem dlaczego mam nie skorzystać z niższej
        ceny karnetu, bo takie są zwykle te długoterminowe.
        W klubie do którego teraz chodzę cena rocznego karnetu podzielonna na 12 daje
        ok 115 zł/miesiąc - czyli o 25 zł więcej niż twój karnet. Zdają sobie sprawę,
        że dla kogoś te 25 zł to może być dużo, ale ja zdecydowanie wolę zapłacić
        trochę więcej, za zdecydowanie lepszą (moim zdaniem) ofertę.
        Próbowałam w kilku różnych klubach tzw. osiedlowych i nie byłam zadowolona.
        Może po prostu Ty miałaś szczęście trafić na fajny mały klubik i jego oferta Ci
        odpowiada.
        • Gość: moni_k Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 09:04
          Fitnesska, dla mnie podpisanie rocznej umowy nie stanowiło problemu, bo tak jak
          wspomniała malwina nie traktuje moich ćwiczeń jako stan przejściowy, nie mam
          zamiaru z nich rezygnować ani za rok ani za 2 lata. Ale przyznaje Ci racje,
          powinnam była najpierw sprawdzic jak tam jest dopiero potem podpisywać umowę.
          Jeśli chodzi o kwestie finansowe to uwierz mi,że była to naprawdę wspaniała
          oferta, bo płacę 165 zł/m-cznie, mam nieograniczony dostep do zajęć i słowni.
          Jak na W-wę to naprawdę dobra cena, niższa niż w klubie do którego chodziłam
          wcześniej. Opłacało mi się wykupić taki karnet bo ćwiczę 4 razy w tygodniu po 2
          godziny i nie chcę z góry wpisywać się na jakieś zajęcia bo nie wiem na która
          godzinę dotrę na ćwiczenia.
          Pozdrawiam,
          moni_k
          • Gość: fitnesska Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.05, 23:48
            No w sumie to masz racje. Warunki fajne i cena też ok jak na taki wybór zajęc.
            Troche mnie by ten rok odstraszał nie lubie być związana tak długimi umowami
            (bo nie wiadomo co los przyniesie). Na przyklad kiedyś chodziłam do super
            instruktorki. Ale któregos dnia powiedziała nam, sorry, jestem w ciąży, a na
            jej miejsce przyjęli taka beznadzieję, ze wiałam z tamtego klubu. nie
            podpisywałabym takiej umowy ,ale to zdanie moje tylko i nie chce sie kłócic.
            Akurat z aerobicu nie mam zamiaru zrezygnowac chodze juz prawie 2 lata non stop
            i zanim trafiam tu gdzie chodze już 6 miesięcy, zwiedziłam kilka innych. Więc
            mam już troche doświadczenia z instruktorkami, klubami itp. Troche jestem
            uprzedzona do tych wielkich, ale to moje zdanie.
            Ja ćwiczyłabym więcej, ale czas pozwala mi tylko na te 2 razy w tygodniu i to
            też tylko dlatego że zrezygnowałam z innych zajęć (ważne dla mnie warsztaty
            dziennikarskie :((( ), dlatego cena mi odpowiada, wiem że gdzie indziej płaci
            się za 8 wejść 100-110 zł. Dlatego mi sie opłaca.
            ale przynajmniej wiem jedno z tych komentarzy- gimnasion omijac z daleka!!!
              • girasole7 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 02.03.05, 10:12
                ja chodzę do Gymnasiona do Focusa, tylko w zimie przez 3 miesiace, kiedy jest
                zimno i odpada mi rower. W pozostałe miesiące chodzę do dzielnicowej hali
                sportowej, gdzie zającia są bardziej kameralne i urozmaicone bardzo.
                Dodam że na aerobik chodze juz z 5 lat w rożne miejsca. Najlepsza jak do tej
                pory jest Ewa w klubie Impuls na ul. Grottgera w Warszawie, no po prostu
                rewelacja, dziewczyna prowadziła zajęcia przez całą swoją ciążę, ostatnie miała
                2 dni przed porodem! Jest niesamowita.

                W Gymnasionie w Focusie (Wawa) odpowiada mi tylko to, co już było wspomniane-
                nieograniczona liczba zajęc- ja chodzę 4 razy w tyg na 2 godziny plus trochę
                siłowni.

                Zajecia stepu są ok, choć czasem mnie wkurzają, bo za bardzo zakręcone i
                bardziej się dba o wykonanie jakiegos potrójnego obrotu niż o faktyczne
                ćwiczenia. Nie wiem do konca czy np takie obroty coś dają
                CO do ćwiczen ABT i TBC, tak jak już wspomniałyście wczesniej- porażka!!!
                najpierw rozgrzewka na podłodze lub na stepie a druga połowa to juz zawsze to
                samo!!! czyli składy (czy jak to się pisze) są ZAWSZE!! nie było jeszcze przez
                2 miesiące abt ani tbc gdzie by składów nie było. Potem skłony w rozkroku i
                bokiem do lustra, potem brzuszki, też zawsze te same czyli normalnie, potem z
                uniesionymi nogami i z ugiętymi pod kątem 90stopni. A brzuszki można przecież
                zrobić na tysiace sposobów.
                Klub leci na nazwie chyba, instruktorzy owszem, są bardzo sympatyczni, wszystko
                wygląda profesjonalnie, ale wszyscy prowadzą tak samo. Jest nawet tak, że jedna
                instruktorka ma 2 godz po rząd i ja też jestem te 2 godz, wiele dziewczyn
                równiez, i ćwiczenia na obu godzinach są takie same, no to juz poirażka! A
                prowadząca przeceiz widzi, ze sa te same osoby, to trudno sie domyslić, że moze
                one by chciały na tej drugiej godzinie jakieś inne cwiczenia??

                A moze zajecia są tak ujednolicone dlatego, aby zaden instruktor się nie
                wyrózniał, bo wtedy aby dostać sie na jego zajecia, to juz by była masakra??

                Tak jak mowie, chodze tam tylko dla tego, ze mogę duzo tam pocwiczyc ( w sensie
                ilościowym, bo niekoniecznie jakościowym) ostatnio odkryłam tez ze na siłowni
                też można coś porobić, więc jeszcze z miesiąc tam pochodzę.
                A potem zmykam do mojego klubu koło domu.

                Dodam jeszcze ze w Gymnasionie nierzadko jest taki tłok, że trzeba stać w
                kolejce po kluczyk do szafki, w kolejce do przyrządów na siłowni, a na step
                najlepiej być 15 minut wczesniej, aby stanąc pod drzwiami sali i w momencie
                kiedy one się otworzą i wyjdzie poprzednia grupa, trzeba leciec po step i
                mate.Bo jak się przyjdzie 10-5 min przed zajęciami, nie ma już przyrządów. No
                walka normalnie.

                Jestem wymagająca bardzo co do ćwiczen, jak już chodzę to chcę sie zmęczyć i
                wykorzystac na maksa czas. Nie raz wychodziłam niezadowolona z zajęc a w szatni
                słyszałam jak inne dziweczyny mowiły jak było fajnie, przewaznie to takie,
                które dopiero rozpoczynają przygode z aerobikiiem i nie mają porównania/

                ale sie rozpisałam!!
                • Gość: aga Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.wroclaw.mm.pl 07.10.06, 20:36
                  to że ćwiczenia są takie same nie świadczy o braku kreatywnosci instruktora,
                  lecz o nastaw3ieniu na prozdrowotność i efektywność treningu. Świadomy
                  instruktor czyni sqaty,wypady, lifty i pliee sałym elementem lekcji
                  wzmacniającej.Są to ćwiczenia ktore angażują duże grupy mięśniowe i pozwalają
                  jednocześnie utrzymać tętno odpowiednie dla pracy aerobowej. Jestem
                  instruktorka, co prawda nie pracuje w gymnasionie, ale squaty itp są skladową
                  każdej mojej lekcji i mam nadzieje, że świadome swego ciala klientki to docenią.
              • malwina7 Re: poziom aerobiku w Gymnasion 02.03.05, 10:33
                Czyli pod wspólną nazwą Gymnasion mamy opinie o 3 różnych klubach i do
                wszystkich mamy mniej więcej takie same uwagi - instruktorzy bardzo mili, ale
                działają schematycznie. Nie sądzicie, że to coś więcej niż przypadek?
                Ciekawe co na to menagerowie klubów Gymnasion? Może im wysłać linka do tej
                dyskusji?
                • girasole7 Re: poziom aerobiku w Gymnasion 02.03.05, 12:37
                  myślę, ze to bardzo dobry pomysł! wyślij link! przeciez powinni znać opinie
                  klientek.

                  Myslę że głównie fenomen polega na tym, ze zajecia są codziennie i mozna sobie
                  wybierac godziny i dni i nie ma sie poczucia straty, jak coś wypadnie i nie
                  mogę iść dzis, to idę jutro.
                  Chodziłam kilka miesięcy w zimie w zeszłym roku i w tę zimę chodze i musze
                  powiedzieć, że kompletnie nic się nie zmieniło. Cwiczenia ciagle te same,
                  schemat : na abt, tbc po rozgrzewce z układem z ciagle tymi samymi figurami: sa
                  wypady, plie i składy zawsze! i brzuszki na koniec. I dziękujemy.

                  Myslę ze celowo jest to wszystko ujednolicone, aby nie było tłumów u najlepszej
                  instruktorki, a pustek w innej.
                  Inwestycji nie widzę żadnych. Przyrządy na siłowni, zniszczone rączki są
                  zastępowane jakimiś tasmami klejącymi ( na bieżni np), albo długo nie
                  wymieniane.
                  Biznes po polsku: inwestycje na początku, a potem leci, choć tłumy
                  ludzi,inwestycji brak.

                  No a te kolejki po numerek do szafki w szatni i szturm na stepy czy maty, to
                  już żenada.
                  Nie wiem o co chodzi że tyle tam ludzi chodzi...o taki rym na koniec ;)
                  • malwina7 Re: poziom aerobiku w Gymnasion 02.03.05, 13:45
                    Muszę przyznać, że z Poznańskim Gymnasionie nie zauważyłam kolejek, ani po
                    kluczyki, ani po stepy, maty itp. Dodam więcej - byłam pod dużym wrażeniem
                    wprowadzonego tam zwyczaju (i co najważniejsze uczciwie przestrzeganego przez
                    klinetów) wycierania po sobie (środek odkażający + papierowy ręcznik) urządzeń
                    na siłowni - w innych klubach się z tym nie spotkałam, a zawsze mnie brzydziły
                    klejące się rączki urządzeń.
                    Ogólnie klub jest bardzo czysty i zadbany - może dlatego, że w miarę nowy. Nie
                    widać też zniszczonych urządzeń.
                    Byłabym ich wierną klientką (tym bardziej, że bardzo blisko mieszkam) gdyby
                    trochę zmienili podejście do zajęć aerobicu (ze speningiem jest dużo lepiej).
                    Może wystarczyłoby zrobić grupy dla zaawansowanych?
                    Nie do końca zgadzm się z Tobą girasole, że do lepszych instruktorek byłyby
                    tłumy, bo każdy klient inaczej definiuje pojącie "dobrej" instruktorski. W
                    klubie do którego chodzę instruktorki są "podzielone" na te które jakby
                    programowo bardziej i mniej cisną, na te które prowadzą zajęcia hi-lo lub dance
                    bardziej tanecznie lub bardziej fitnesowo. Wg mnie tak jest OK, bo każdy może
                    sobie wybrać to co mu najbardziej odpowiada. Po to chodzę do dużego klubu, żeby
                    mieć wybór (i nie chodzi tylko o imię instruktorki). W sytuacji gdy każde
                    zajęcia są prowadzone tak samo, to nie ma znaczenia do kogo się chodzi i może
                    wtedy lepiej, tak jak proponuje fitnesska, chodzić do małego (i tańszego) klubu
                    osiedlowego.
                    • Gość: moni_k Re: poziom aerobiku w Gymnasion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 09:15
                      girasole, faktycznie przypomniałas mi o tej wojnie o miejsce, to faktycznie
                      jest żenujące. Przychodzisz i może się okazać, że nie ma dla ciebie stepu czy
                      maty, albo przed drzwiami stoi wielki znak że juz jest brak miejsc. Na
                      szczęście staram się być trochę wcześniej i nie zdarzyło mi się wielkie
                      rozvczarowanie.
                      Zgadzam się również co to zajęć abt i tbc, w Zepterze jest dokładnie to samo,
                      cały czas ten sam zestaw ćwiczeń, w sumie z góry już wiesz co masz robić.
                      Przy okazji jakby ktoś się wybierał na fitness i zastanawiał się nad wyborem
                      klubu to polecam z całego serca Studio Sport na Ursynowie a w szczegolności
                      Iwone i Mariusza, dziewczyny zajęcia z nimi to prawdziwa przyjemność (i
                      męczrnia też niezła:-). Niestety słyszałam,że klub ma kłopoty finansowe i nie
                      wiadomo jak to będzie. mam nadzieję,że przetrwa a ja sobie tam spokojnie wrocę
                      po tej porażce z Gymnasionem.
                      moni_k
                      • Gość: Letycja Re: poziom aerobiku w Gymnasion IP: *.acn.waw.pl 10.11.05, 12:23
                        Ja chodze do malo slawnego klubu, nie wiem czy mozna go nazwac osiedlowym, choc
                        znajduje sie na moim osiedlu na Bielanach, ale poziom "wystroju" wnetrz nie
                        rozni sie od tych slawniejszych. Place 121 zl/m-c za 4 wejscia tygodniowo, w
                        tym mam nieograniczony dostep do silowni, sauny i moge tam przebywac jak dlugo
                        chce za kazdym razem. Dodatkowo dostaje 2 wejscia gratis.A przy tym poziom
                        zajec jest fantastyczny - nigdy sie nie nudze, ciagle sa inne uklady (sama sie
                        nawet zastanawiam jak te trenerki potrafia je zapamietac), wychodze z zajec
                        mokra jak kot, ale potem biore na miejscu prysznic i juz jestem jak nowo
                        narodzona.
      • Gość: fion_a Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.pl 13.05.05, 23:57
        o kurde, 2 razy 2 tygodniu 90 zł:((i to ma byc tanio?? dla mnie to szok:))
        Za 100 wchodze raz dziennie na aerobik i silownie plus do tego 2 razy sauna
        gratis:))klubik sliczny, instruktorki do wyboru do koloru, kazda prowadzi
        inaczej i kazdy znajdzie cos dla siebie;))No, ale nie jestem z warszawy:))Nie
        mialam pojecia, ze az takie moga byc roznice cenowe...
    • Gość: fitnesska Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 21:45
      no tak w sumie znaleźć dobra instruktorke to masakra. Zwłaszcza jeśli chodzi o
      fat burning, mało która istruktorka potrafi to prowadzić.... Ja znalazłam,
      czasem instruktorka jest nieobecna (na szczęście rzadko, ale czasem się zdarza)
      i przychodzi babka na zastepstwo to mam porwnanie.
      no i widze jak te inne prowdzą te zajęcia, jakoś tak bez weny, mechanicznie,
      wszystko obliczone, albo co chwile przerwa na marsz...
      no to jest sztuka znaleźć dobra instruktorke...
      jeszcze raz współczuję tego Gymnasionu :(((( Ja juz pare razy zostalam oszukana
      (nie na fitnessie, ale w ogóle) i może dlatego jestem ostrozna... A duzo ci
      jeszcze zostalo tego karnetu ????
      • Gość: moni_k Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 08:39
        No niestety jeszcze do listopada :-////
        Wczoraj poszłam przetestować inną instruktorkę, raczej nie zdażało mi się
        chodzić we czwartki, ale w akcie desperacji spróbowałam. Zachwycona nie jestem,
        ale chociaż zestaw ćwiczeń trochę inny, no i myslałam,że pomyliłam zajęcia,
        szłam na tbc, a przez 3/4 zajęć dziewczyna robiła ćwiczenia na uda i pośladki.
        Fitnessko, każdy kiedys został oszukany, ale nie ma co tracić wiary w ludzi, ja
        tam optymistka jestem:-)
        moni_k
    • Gość: Krzysztof Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 23:16
      Chciałem zauważyć, że Gymnasion to trzy kluby ZEPTER, FOCUS, PUŁAWSKA, +czwarty
      z sieci (na Ogrodowej), więc Moniko wątpie abyś "zaliczyła" wszystkich
      instruktorów tego klubu. To, że ćwiczenia są schematyczne - ciężko powiedzieć,
      ale jest pewien zakres ćwiczeń i sposób ich łączenia, poza który nie wstanie
      jest się wyjść, tak aby nie zamieniły się w ogólne wydziwianie. To, że
      wyjdziesz z zajęć z językiem do podłogi nie koniecznie musi oznaczać, że praca
      wykonana w trakcie treningu była efektywna. Efektywna nie jest równoznaczna z
      zajechaniem uczestników zajęć. Osobiście nie wyobrażam sobie podziału jednego
      treningu na osoby zaawansowane i początkujące, gdzie jednocześnie ustalony jest
      grafik dla jednej i drugiej grupy jednocześnie (podział na ilość wykonywanych
      serii, poziomu zaawansowania ćwiczeń i ich powtórzeń). No i na koniec a propos
      słowa "oszukane" - godzi w nas instruktorów, którzy prowadząc zajęcia oddajemy
      siebie dla Was i naprawdę naszym celem nie jest odwalenie zajęć i pójście do
      domu. Każde zajęcia mają swoją nazwę i czemuś ona służy. Z innej beczki,
      generalnie jako kobiety też powinniście wiedzieć o sensie i zdrowotnych
      aspektach prowadzenia zajęć na dwa dni przed porodem, więc nie uważam że było
      to porażające i niesamowite - ale lekkomyślne i nieodpowiedzialne.
      • malwina7 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 17.05.05, 08:37
        Co prawda to nie ja zostałam wywołana do odpowiedzi, ale ponieważ brałam udział
        we wcześniejszej dyskusji, więc pozwolę sobie popolemizować.

        Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

        > Chciałem zauważyć, że Gymnasion to trzy kluby ZEPTER, FOCUS, PUŁAWSKA,
        +czwarty z sieci (na Ogrodowej)

        Monika posała o konkretnym klubie, podobnie jak ja.

        > więc Moniko wątpie abyś "zaliczyła" wszystkich instruktorów tego klubu.

        Ja byłam u wszystkich (w jednym konkretnym Gymnasionie), bo próbowałam znaleźć
        osobę której zajęcia będą mi się podobały (bezskutecznie)

        >To, że ćwiczenia są schematyczne - ciężko powiedzieć, ale jest pewien zakres
        ćwiczeń i sposób ich łączenia, poza który nie wstanie jest się wyjść, tak aby
        nie zamieniły się w ogólne wydziwianie.

        No właśnie niektórzy instruktorzy nawet nie są w stanie sobie tego wyobrazić w
        przeciwieństwie do innych którzy nawet wprowadzają to w życie.

        > To, że wyjdziesz z zajęć z językiem do podłogi nie koniecznie musi oznaczać,
        że praca wykonana w trakcie treningu była efektywna. Efektywna nie jest
        równoznaczna z zajechaniem uczestników zajęć.

        Tylko, że niektórzy uczestnicy zwyczajnie lubią się zmęczyć (aby odreagować
        codzienny stres) i chociaż 1-2 zajęć tygodniowo w klubie gdzie tych zajęć
        tygodniowo jest kilkanaście powinny im to moim zdaniem umożliwić. Oczywiście
        można pobiegać lub póść na rower, ale nie o tym rozmawiałyśmy.

        > Osobiście nie wyobrażam sobie podziału jednego treningu na osoby zaawansowane
        i początkujące, gdzie jednocześnie ustalony jest grafik dla jednej i drugiej
        grupy jednocześnie (podział na ilość wykonywanych serii, poziomu zaawansowania
        ćwiczeń i ich powtórzeń).

        Przynajmniej ja nie proponowałam podziału jednych zajęć na różne stopnie
        zaawansowania, tylko określenia w planie, które zajęcia są dla kogo (oczywiście
        chodzi o stopień zaawansowania). Masz rację, że przy ćwiczeniach wzmacniających
        wystarczy zróżnicować ilość powtórzeń, ale przy stepie czy hi-lo nie jest to
        już takie proste i jeśli na zającia przychodzą ludzie po raz 2 i 102 to albo
        jedni się nudzą, albo inni sobie nie radzą - wtedy łatwo o uogólnienia i
        zdaniem uczestników winny jest instruktor. Choć tak naprawdę to wina osób
        układających plan.

        > No i na koniec a propos słowa "oszukane" - godzi w nas instruktorów, którzy
        prowadząc zajęcia oddajemy siebie dla Was i naprawdę naszym celem nie jest
        odwalenie zajęć i pójście do domu. Każde zajęcia mają swoją nazwę i czemuś ona
        służy.

        Ależ my nie kwestionujemy waszego zaangażowania (choć z tym bywa różnie, ale w
        końcu też macie prawo do gorszych dni, tym bardziej, że ten zawód nie należy
        do najłatwiejszych), tylko efekt końcowy. Czy polecisz komuś kiepskiego twoim
        zdaniem lekarza, cze fryzjera tylko dlatego, że on się stara? Oczywiście inni
        mogą być w tych usług zadowoleni, myśmy pisały o swoich odczuciach.

        > Z innej beczki, generalnie jako kobiety też powinniście wiedzieć o sensie i
        zdrowotnych aspektach prowadzenia zajęć na dwa dni przed porodem, więc nie
        uważam że było to porażające i niesamowite - ale lekkomyślne i
        nieodpowiedzialne.

        Tu po raz pierwszy się z Tobą całkowiecie zgadzam.

        Czasami warto wysłuchać słów krytyki i trochę przemyśleć sprawę, a nie od razu
        pytać jakim prawem (na jakiej podstawie) ...
        Pozdrawiam i życzę wielu zadowolonych uczestników na Twoich zajęciach.
      • Gość: moni_k Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:21
        Krzysztofie,
        Bardzo sie cieszę,że przeczytałes mój post i postanowiłeś na niego odpisać.
        Odnosnie Twojego zarzutu co do "zaliczenia" przez mnie wszystkich klubów
        oczywiście masz racje, ja pisałam TYLKO o aerobiku w Zepterze i zaznaczałam to
        niejednokrotnie.
        Jesli chodzi o zakres ćwiczeń, nie jestem laikiem, nie jest to mój pierwszy
        klub, w innych były te ćwiczenia duzo bardziej zróznicowane. Nie było jakiegos
        konkretnego schematu, w Zepterze niestety jest, więc po rozgrzewce sama wiem
        dokładnie jakie ćwiczenia będą robione po kolei. Nie uważasz,że powinno to byc
        troche urozmaicone?
        Jeśli chodzi o podział na zaawansowanych i początkujących, uważam,że tak
        renomowany klub powinien wprowadzic cos takiego jak powiedzmy step1 dla
        początkujących i step2 dla zaawansowanych, to chyba nie jest problem?
        A co do wyczerpujących ćwiczeń i tak zwanego oblewania sie potem, zdaję sobie
        sprawę z tego,że niekoniecznie takie ćwiczenia sa najbardziej efektywne, ale ja
        lubię czuc chociaz lekkie zmęczenie, czuć,że coś zrobiłam. Gdybym chciała
        wykonywać jakies spokojne ćwiczenia zapisałabym się na jogę.
        I na koniec mojego wywodu chciałam dodac, ze moim celem nie było obrażenie
        instruktorów, wyraziłam tylko swoje zdanie odnosnie poziomu zajęć. Instruktorzy
        do których chodze są naparawdę miłymi młodymi ludźmi, ale może tutaj chodzi o
        brak doświadczenia. Sama nie wiem...
        Pozdrawiam,
        Monika
      • syk2 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 20.05.05, 13:06
        Witam
        Chciałabym dołączyć do dyskusji myślę, że mogę wypowiedzieć się na temat zajęć
        w Gymnasionie bo chodzę tam od 2 lat i odwiedziłam wszystkie kluby oprócz
        Ogrodowej.
        Myślę, że dziewczyny mają trochę racji co do sposobu prowadzenia zajęć
        oczywiście dotyczy to tylko niektórych instruktorów a raczej instruktorek.
        Akurat Ty nie musisz czuć się urażony bo osobiście uważam, że Twoje zajęcia są
        świetne (może nawet najlepsze) i widać że dajesz z siebie wszystko, dlatego tak
        je lubię. Zawsze wychodzę z nich z "wywieszonym językiem". Szkoda tylko, że w
        Fokusie są tak wcześnie a na Puławską za daleko.
        Inna sprawa to bitwy o miejsce na sali, moim zdaniem to nie powinno mieć
        miejsca, pewnie to nie jest proste ale może zarząd powinien to w jakiś sposób
        rozwiązać. Może zajęcia w drugiej sali?
        Generalnie uważam, że zajęcia są na bardzo dobrym poziomie i jeśli nie podoba
        mi się sposób prowadzenia przez któregoś z instruktorów to wybieram inne, a
        jest w czym wybierać prawda??
      • Gość: Ewa - klientka Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 19:46
        Czesc,

        Znam Krzyska, i choc nie korzystam z zajec, ktore prowadzi na sali to w 100%
        podpisuje sie pod tym co napisal w swoim post'cie.

        Dziewczymy, czytam Wasza korespondencje i lapie sie za glowe. Doprawdy,
        niewiarygodne.

        Swietny pozytek maja z Was szefowie - super serio traktujecie swoja prace...,
        zapewne tak samo oferte Gymasionu. Warto sie czasem zastanowic, nieprawdaz?

        Pozdrawiam,
        Jedna z pierwszych klientek klubu.
    • kdys Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 17.05.05, 14:17
      Dołożę swój głos w dyskusji.

      Chodziłam regularnie na aerobik w Focusie i też nie byłam zadowolona z poziomu
      zajęć, a dokładnie z ćwiczeń rozciągających pod sam koniec treningu. W klubie
      osiedlowym, do którego chodziłam wcześniej, zawsze powtarzano jak bardzo
      istotne jest dokładnie rozciągnięcie ćwiczonych mięśni. W Gymnasionie
      rozciąganie trwało max. 4 min. i było "po łebkach". Słyszałam nawet rozmowę
      dwóch instruktorek, że czują się za słabo rozciągnięte po aerobiku i chodzą
      dodatkowo na siłownię zrobić streching samodzielnie.

      Od mniej więcej roku nie zaglądałam do Focusa, nie wiem jak jest w tej chwili.
      Niemniej nienajlepsze wrażenie po Gymnasionie zostało - a w szczególności w
      kwestii kolejek na aerobik, kolejek do sprzętu cardio na siłowni, kolejek pod
      prysznic. Światełkiem w tunelu byli dla mnie instruktorzy na siłowni - fachowi,
      pomocni i sympatyczni.
    • Gość: Perito Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.05, 22:19
      Może i ja dołączę swoją opinię nt. klubu Gymnasion. W lutym wykupiłam sobie
      roczny kontrakt na kartę platynową.

      Wcześniej chodziłam kilka lat do klubu osiedlowego Fitnessland na Chomiczówce w
      Warszawie. Zajęcia prowadzone tam przez instruktorki Wiole i Lidię a wcześniej
      również Sylwię były REWELACYJNE!!!. Czwarta instruktorka, która jest bardzo
      znana w środowisku, jako że była mistrzynią Polski i miss fitness i jeszcze
      ćwiczyła latami gimnastykę artystyczną, na każdych zajęciach miała identyczną
      rozgrzewkę, identyczne meritum programu i taki sam streetching. I to była
      dopiero porażka!. Do tego zawsze na koniec puszczała piosenkę Nory Jones, czym
      skutecznie mi ją obrzydziła. Nie ma więc reguły, że poziom instruktorów zależy
      od splendoru klubu.

      W tej chwili chodzę do Gymnasionu na Puławską i do Focusa. Jeśli chodzi o
      zaplecze logistyczne to Puławska wypada zdecydowanie najlepiej. Instruktorzy w
      znacznej części się wymieniają pomiędzy filiami. Nie mogę się przyczepić do
      poziomu prowadzenia zajęć. Moi przedmówcy narzekali na schematyczność ćwiczeń.
      Jednak zbyt wiele na tych zajęciach wymyślić się nie da. Ja nie wyobrażam sobie
      zajęć ABT i TBC bez squatów, plie i wypadów. Na mnie te ćwiczenia po prostu
      bardzo dobrze działają i też mnie meczą, pod warunkiem, że je dobrze wykonuję.

      Choreografie są już praktycznie niepowtarzalne w tym klubie. Na step i dance
      proponuję chodzić na Puławską, bo w Focusie jest tak mała sala i mało miejsca,
      że można się łatwo potknąć i wywalić.

      Ogólnie klub mi się podoba i instruktorzy w swojej różnorodności również.
      Jedyne, co mi się nie podoba, to to, że zajęcia trwają 50 minut a nie godzinę i
      że instruktorzy (często dla własnej wygody) nie używają mikrofonów. To utrudnia
      ćwiczącym z tyłu sali usłyszenie poleceń i szybkie załapanie układu.


    • Gość: Ochudzka Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 23:37
      To i ja dorzucę swoje pięć groszy.
      Chodzę do gymnasionu od czterech miesięcy i niestety tez się mocno zawiodłam.
      Generalnie abt i tbc sa nudne do wyrzygu. I nie chce mi się w to wierzyć, że w
      tych formach ćwiczeń jest tak mało rodzajów ćwiczeń. Mam wrażenie, że jest cały
      czas to samo. Nudne to się robi już po kilku razach. Chodziłam na zajęcia do
      innych klubów i instrukotrzy jednak mogli wyjść poza sztampę i te zajęcia
      urozmaicić. W gymnasionie pachnie mi to troche lenistwem prowadzących...
      No i zainteresowałam się w końcu innymi formami, spodobał mi się bardzo dance i
      step, niezły jest interwał. Przynajmniej wiem, że za każdym razem będzie
      chociaż troszkę cos innego, jakiś inny układ, jakieś urozmaicenie. Niestety
      dostanie się na zajęcia stepu w focusie graniczy prawie z cudem. Mam nadzieje,
      że w lato się poprawi, bo troche ludzi zrezygnuje.
      Zniechęcona tłumami w focusie poszłam kilka razy do zeptera, ale tam dla
      odmiany ostatnio nie wiadomo było czy zajęcia z densu się odbęda bo było za
      mało osób. W rezultacie było nas pięć z czego dwie dziewczyny były na zajęciach
      po raz pierwszy, więc nie ma się co dziwić, że miały trudności z załapaniem
      układu, a instruktorka niestety traciła troszkę cierpliwość (to akurat
      niesłusznie).
      Zastanawiam się, gdzie jeszcze są kluby w warszawie, gdzie nie trzeba
      deklarować z góry terminów, w których się uczęszcza na zajęcia?
      • Gość: Mika Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.crowley.pl 28.05.05, 08:17
        O poziomie Gymnasionu świadczy choćby wypowiedź Krzysztofa-instruktora. Zero
        pokory, zero refleksji, tylko płacz, że "on się stara". Może i się starasz,
        zotko, ale ci nie wychodzi. Nie wystarczy robic sobie reklamę pokazując się co
        miesiąc z inna modelką i udzielając na ten temat kretyńskich wywiadów w
        brukowcach, jak właściciele Gymnasionu. W klub trzeba INWESTOWAĆ nie tylko
        pieniądze. Jeśli tyle osób jest niezadowolonych, to wypadałoby wyciągnąc
        wnioski, a nie zgrywać się na oburzoną świętą Cecylię...
          • Gość: andromeda Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 01:08
            Ja chodziłam do Gymnasionu ponad 2 lata. W końcu miałam dość i przepisałam się
            do innego klubu. Moje zarzuty:
            - kolejki po kluczyk. Oczywiście czekam i spóźniam się na zajęcia, albo się w
            ogóle na nie nie dostaję.
            - Argument, że choreografie są powtarzane, żeby każdy się nauczył, nawet jak
            chodzi pierwszy raz, do mnie nie trafiają. Jak powtarza się to samo po raz 101
            to naprawdę ma się dosyć.
            - tłok na zajęciach. Ludzie się pchają, kłócą, denerwują... Ja przychodziłam,
            żeby się zrelaksować, a nie wkurzać na innych
            - zwolnienie dobrych instruktorów, o których biją się inne kluby fitness
            (Mariusz, Nasser, Krystian). To fachhowcy najwyższej klasy. Zamiast tego
            pojawiły się nieznane nazwiska i zapewne tańsze dla dyrekcji.
            To tylko kilka z nich, bo nie chcę się rozpisywać i nawet nie mam ochoty. Na
            szczęście w Warszawie jest mnóstwo innych tańszych klubów. W Gymnasionie przez
            czas, gdy chodziłam poznalam kilka osób, wszystkie mają takie same zastrzeżenia
            i żadna tam już nie chodzi. Gymnasion robi wrażenie na bardzo krótko. Potem ma
            się dosyć.
        • Gość: klientka gymnasion Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: 195.94.222.* 31.05.05, 12:50
          jestem klientka gymnasionu od ponad dwóch lat, chodzę do wszystkich trzech
          klubów ale najczęściej do focusa i stanę w obronie instruktorów, ponieważ
          uważam że są bardzo dobrzy, w żadnym innym klubie nikt nie zwraca takiej uwagi
          na technikę wykonywanych ćwiczeń co ma przełozenie na ich efektywność, w innych
          klubach jest szybko, mocno i bez sensu, dopiero tu zrozumiałam co zanczy być
          fit i życzę tego wszystkim klientom. Bo wszystko co robimy powinno być
          świadome. W tym klubie czuję że jestem pod dobrą opieką kadry zarówno
          prowadzącej aerobik jak i kadry trenerskiej z siłowni. pozdrawiam wszystkich
          kochających sport.
        • Gość: KLIENTKA :D Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.u.mcnet.pl 10.11.05, 12:06
          Helo...

          miałam się nie dopisywać...
          tylko tak sobie tutaj czytam i czytam i doszłam do postu Miki... i aż muszę
          odpisać :D

          Tak się trafia, że niektórzy instruktorzy właśnie w omawianych Gymach, są w
          stałych związkach !!! hehehe
          Dziewczyny... strasznie mi przykro, ale niektórzy maja nawet dzieci!!!
          Słowem, poza Wami mają swoje życie... :D
          Ciężko w to uwierzyć, nie?! hehehe
          Tak jak wy macie swoje życie poza pracą, szkołą czy czymś tam... :D

          I rzeczywiście skaczą przed lustrem jak małpki, usmiechają się do Was non stop
          kolor, próbują Was zadowolić wymyslając nowe figury. Znam instruktora, który
          spędza około godziny przed zajęciami, żeby wymyślić dla Was kolejny szalenie
          zakręcony układ na step, tylko dlatego, żebyście się nie nudziły. A po
          zajęciach podchodzą klientki i mówią: "Wiesz jakiś łatwy był ten układ",
          albo "za mało zakręcone" albo "jak te nowe sobie nie radza to niech nie
          przychodzą, my chcemy trudne" i coś tam. A on robi trudne, a potem skarga, bo
          przecież jakaś pani to chciałaby, żeby aerobik, to jak zajęcia na siłowni, a
          instruktor, to jak króliczek za nią kicał. Popytajcie w klubie innych klientek,
          na co do kogo chodzić. Jak kto prowadzi zajęcia. Ja jestem otwarta osóbką i
          czasem jak widzę nową klientkę, to sama do niej podchodzę i mówię, że STEP TO
          ZAJĘCIA DLA ZAAWANSOWANYCH, co zresztą napewno wyczytałyście na tych karteczka
          zawieszonych koło sali i na recepcji... Zresztą, mówię też do kogo lepiej na
          poczatku nie chodzić. Mnie też jak zaczynałam instruowano. A z czasem wybrałam
          sobie takich instruktorów, by zajęcia mi sprawiały nie tylko frajdę fizyczną,
          ale i psychiczną. Poza tym niestety nie jest wyznacznikiem dobrych ćwiczeń
          ZMĘCZENIE !!! I to jest naprawdę bardzo ważne !!! Chcecie się zmęczyć: mam
          świetny sposób ;D dresik, czapeczka, słuchaweczki na uszka, i biegać po lesie,
          albo po parku, albo na rowerek i szybko po wale wzdłuż Wisły, albo inne... :D
          Pewnie, nie wszędzie jest grejt. Instruktor też człowiek. Czy Wy jesteście
          takie fenomenalne w wykonywaniu swojej pracy ?! Czy nie zdarza Wam się ból
          głowy, nogi czy czegoś tam. Aha... i to że jakieś dwie panienki rozmawiały, że
          muszą się porościągać, to nie znaczy, że na bank są instruktorkami. Mi się
          bardzo często zdarza, że podchodzą do mnie jakieś dziewczynki i mówią, że tak
          wszystko "fajnie" robię i kiedy mam swoje zajęcia... A ja nie jestem
          instruktorem, tylko poprostu się bawię. I też często mówię, że muszę się
          jeszcze porozciagać, a wiecie czemu :?!!!! Bo prawie cały dzień (do 17) siedzę
          przy biurku, w jednej pozycji, i po stretchingu takim godzinnym czuję się jak
          po dobrym masażu !!! Ehhh Poza tym instruktorzy (piszę o instruktorach, ale mam
          na myśli i panie i panów :D ) w ciagu tygodnia maja tyle godzin, że czasem
          wydaje się to aż niemożliwe. I chyba jest logiczne, że potrzebują więcej
          wszystkiego (jedzenia, odpoczynku, stretchingu), bo ich praca, to ich ciało.
          Jak się coś popsuje, to nie bedą chodzic do pracy z gipsem, tak jak wy byscie
          robiły, czy nawet ja (ja zreszta w zeszłym roku, chodziłam do biura taka
          zagipsowana), bo tak sie nie da.

          Ja proszę o trochę wiecej krytyki wobec siebie.
          A potem o krytykowanie, najeżdżanie czy cos tam na innych ludzi.

          :D

          Peace

          Aha.
          Jeśli coś tu do mnie odpiszecie, to pewnie nie przeczytam, bo link przesłał mi
          znajomy i... i niestety nie dotrwałam do końca Waszej/ Naszej polemiki. Ale
          napewno kiedys to nadrobię.

          Pozdrawiam Was gorąco i życzę więcej szczęścia w poszukiwaniu klubów i
          odpowiednio energicznych instruktorów (bo jak same wiemy, każdy ma inne
          potrzeby)

          Pap pa pap :D

          Dziewczyny aerobik ma wiele zalet.
          Siłownia też. Aha i inne kluby też są świetne.
          Ja zupełnie nie rozumiem jednego szczególiku w całej tej dyskusji...
          Jeśli coś Wam nie odpowiada, to zmieńcie sieć klubów. Przecież to nie problem.
          Karnet zawsze można zawiesić, albo zrezygnować z kontraktu (tyle, że powrót
          może być trudniejszy, ale...). Po co tak się denerwować.
          • gocha17 Gymnasion 10.11.05, 14:30
            Temat gorący i wiecznie żywy :-)

            W sumie, zgodnie z zasadą "Nie to ładne co ładne, ale to co sie komu
            podoba" ... instruktorka czy instruktor może być sietnym specjalistą, ale
            akurat trafią im się klientki mające inne poglądy na zajęcia, albo instruktorka
            czy instruktor nie potrafiący prawidłowo prowadzić zajęć, ale za to
            potrafiący "się sprzedać" klientkom - i już jest siuper ;)))

            Faktycznie nastały czasy, że klientki już nie chodzą na konkretne zajęcia,
            tylko do konkretnych instruktorek/instruktorów ... i ja dokładnie to samo
            robię :D ale przynajmniej nie uogólniam ... wiem dokładnie, czemu ktoś mi
            odpowieada, do kogoś innego nigdy nie przyjde, a jeszcze na inne zajęcia wpadne
            czasami. Zresztą, każdy ma swoje lepsze i gorsze dni, "fazy" - w koncu
            instruktorki i instruktorzy to tez ludzie. Zdarza się, że czasem coś w moim
            odczuciu jest zbyt łatwe - wtedy próbuję sobie to utrudnic (żal mi wtedy tych
            klientek, które nie wykazują innej inicjatywy jak tylko ostetnacyjne okazywanie
            niezadowolenia); czasem jest coś, co jest dla mnie za trudne - wtedy upraszczam
            (a nie jak czasem widzę niektóre klientki przestają wogóle ćwiczyć i obrażone
            stoją).

            Idealnie jest, jeśli zajęcia mogą połączyć porządne ćwiczenie z dobrą zabawą.
            Ale jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził ... zwlaszcza ze
            pojęcie "porządnego ćwiczenia" i "dobrej zabawy" są baaaaardzo subiektywne ;-)))

            W Gymnasionie ćwiczę juz kilka lat, żal mi paru osób, które odeszły, ale też w
            nowych obsadach znalazły się osoby, do których chętnie chodzę ... Czasami
            wpadam też do innych klubów ...

            Zatem ... PEACE ... i powodzenia w poszukiwaniu "swojego" klubu.
            Ja swój już mam :-)))))))
      • Gość: aga Re: Ogrodowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:30
        Witam,

        odnosnie ogrodowej to jest to całkiem fajny klub dla kobiet, sala jest super
        (bez porównania do puławskiej, focusa, zeptera)-jest duża, przestronna, dobre
        nagłośnienie i sam jej wystrój:))) Naprawdę warto tam spróbować.

        Po przeczytaniu całego wątku odnośnie gymnasionó i ich instruktorów to nasuwa mi
        się jedna myśl. Większość z nas jest przyzwyczajona do klubów, gdzie rzeczywiści
        instruktorzy wyciskają z nas siódme poty, ale nie zawsze jest to zdrowe i
        bezpieczne. Jestem instruktorką i wiem, że najważniejsza jest technika i
        odpowienie tętno ćwiczących (szczególnie dotyczy tych, którzy chcą spalić tkanke
        tłuszczową). Każdy znas powinien wybierać odpowiednie dla siebie zajęcia i
        wówczas efekty przyjdą szybko. Niestety monotonia pojawia się zawsze tam, gdzie
        trzeba włożyć sporo wysiłku, aby zobavzyć upragnione efekty;)
        A do instruktorów- pamietajcie, że to my jesteśmy dla klientów i to jest nasza
        praca, czyli wysiłek wskazany:) Praca, szkolenia, usmiech na twarzy - i obie
        strony będą zadowolone.

        Pozdrawiam zapalonych fitnessowców
        • Gość: Hopla Re: Ogrodowa IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.06.05, 09:14
          Aga, dzięki za wpis, już traciłam nadzieję, że ktokolwiek rozumie o co chodzi w
          zajęciach grupowych. Też jestem instruktorką i dorzucę swoje 3 grosze.
          Dziewczyny, wyobraźcie sobie, że na sali na zajęciach wzmacniających (bo to
          głównie o tych zajęciach rozmawiamy) stoją obok siebie pani Kazia lat 40-50 i
          pani Zdzisia lat 20, jedna ćwiczy od 2 lat, druga od 10 lat nie ruszyła nogą,
          nie ma mięśni, nie potrafi zapanować nad swoim ciałem bo go po prostu nie
          czuje. Do której instruktor powinien dostosować zajęcia? Która z tych osób jest
          ważniejsza? Mówimy o zajęciach wzmacniających, abt, bs itp., itd. , że oprócz
          przysiadów, plie, wypadów i innych jest 100 innych, ale czy wiemy, co te inne
          ćwiczenia nam dają? Czy wiemy, co chcemy uzyskać poprzez dane ćwiczenie? Ładny
          pośladek, mocny brzuch- to wiemy. Ale czy wiemy "jak" pracować tymi mięśniami,
          żeby odizolować ich pracę od innych, żeby nie przeciążać kręgosłupa? O tym
          klientki często nawet nie pomyślą!
          W klubie w którym pracuję jest podział na step 1 i step2 i powiem Wam, że to
          WCALE nie jest dobre rozwiązanie. No bo jak można rozgraniczyć, gdzie zaczyna
          się "2" a kończy "1"? Przy dołożniu obrotu? Przy zmianie kierunku? Zresztą
          większość klientek nie potrafi zrobić POPRAWNIE kroku podstawowego czy kroku
          knee up.
          Jako instruktorka chciałabym, aby moje klientki prezentowały wysoki poziom
          fitness'u czyli- były świadome swojego ciała, miały ładne, wyprostowane
          sylwetki (niekoniecznie idealnie szczupłe!), nie miały przykurczów, nie miały
          problemów ze stawami, z kręgosłupem, wiedziały gdzie mają jaki mięśień i do
          czego on służy... Wiem, wiem, to bardzo duuuuużo, ale czy nie o to chodzi w
          fitnessie- o bycie zdrowym?
          Pozdrawiam wszystkich.
          • malwina7 do Hopla 10.06.05, 08:50
            Gość portalu: Hopla napisał(a):

            > > W klubie w którym pracuję jest podział na step 1 i step2 i powiem Wam, że
            to WCALE nie jest dobre rozwiązanie. No bo jak można rozgraniczyć, gdzie
            zaczyna się "2" a kończy "1"? Przy dołożniu obrotu? Przy zmianie kierunku?
            Zresztą większość klientek nie potrafi zrobić POPRAWNIE kroku podstawowego czy
            kroku knee up.

            Jeśli byłabyś tak miła to wyjaśnij proszę dlaczego Twoim zdaniem nie jest to
            dobre rozwiązanie. Tu na prawdę nie chodzi o dodatkowy obrót, tylko o to żeby
            osoby które chodzą na step np. od dwóch lat na każdych zajęciach nie musiały
            uczyć się kroków podstawowych. Nawet średnio inteligentnej osobie wystarczy coś
            wyjaśnić i pokazać 4-5 razy, a potem tylko przypominać w trakcie zajęć o np.
            przyklejaniu pięt do podłoża, czy stawianiu stóp blisko stepu. Zaczynanie
            każdych zajęć "od podstaw" jest dla klientów nużące i na dłuższą metę
            zniechęcające. A z punktu widzenia instruktora konieczne skoro na każdych
            zajęciach pojawia się ktoś nowy.
            Przecież przejście z zajęć "1" do "2" nie odbywa się na podstawie egzaminu (mam
            nadzieję) i jeśli ktoś przeceni swoje siły to zawsze może jeszcze na jakiś czas
            wrócić do "1". Czasami mam wrażenie, że niechęć instruktorów do grup
            zaawansowanych bierze się trochę z lenistwa, bo trzeba wymyślić trudniejszy
            układ i dać od siebie jednak ciut więcej. Mylę się?
            • Gość: Martyna Re: do Hopla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 15:46
              Co prawda post nie jest skierowany do mnie, ale sledze ten watek z
              zaciekawieniem, a wrecz rosnacym niesmakiem.
              Chyba troche sie mylisz. Postaram sie wyjasnic, dlaczego tak mysle.
              Po pierwsze odnosnie podzialu zajec na 1 i 2 - abstrahujac od tego, ze w
              klubie, ktory jest tu tak chetnie krytykowany istnial jakis czas temu podzial
              na takie zajecia, ale zostal zniesiony czesciowo na zyczenie klientow, a
              czesciowo dlatego, ze co uznac za jedynke? Basic, reverse, jazz, mambo,
              wykonane grzecznie, czyli bez przejscia na druga strone stepu? Nie takie
              podstawy sa na rozgrzewce na zajeciach wzmacniajacych? Jak wiec proponowalabys
              ustalic liste krokow dozwolonych i niedozwolonych na w/w zajeciach (naprawde
              chetnie zobacze propozycje, skoro uwazasz, ze to tak latwo mozna rozdzielic).
              Nie jestem tez pewna do konca co masz na mysli, ze na kazdych zajeciach stepu
              uczy sie krokow podstawowych? Czy chodzi Ci o rozgrzewke, jaka nalezy wykonac,
              zanim przejdzie sie "do rzeczy" czy o metodyke nauczania choregrafii - w
              zajeciach stepu i nie tylko kroki "trudniejsze" sa wyprowadzane z podstawowych,
              gdyz stanowia ich modyfikacje, np. ze zmiana kierunku, czyli znajac krok
              wyjsciowy, latwo juz jest zrobic krok zmodyfikowany (co do tego czy latwo, to
              jeszcze dalej. Chodze troche juz na step w Gymnasionie i jakos nauczania od
              podstaw na kazdych zajeciach nie zauwazam, wrecz przeciwnie, czesto jest tak,
              ze osoby, ktore nie mialy raczej stycznosci z zajeciami choreograficznymi na
              stepie, rezygnuja, bo nie sa w stanie sobie poradzic, bo podstaw sie na tych
              zajeciach nie uczy i zostaja osoby, ktore "lapia".
              Co do "lenistwa" instruktorow, to miej na uwadze, ze wszyscy klienci sa rowni i
              choc instruktor moze ulozyc step, w ktorym piec razy przechodzi sie z jednej
              strony stepu na druga, robi trzy obroty pod rzad, troche niekonwencjonalnych
              ruchow na stepie, to musi brac poprawke na to, ze musi zrobic taki uklad, aby
              przynajmniej czesc grupy, nie miala problemu z zalapaniem, a reszta mogla bez
              znacznych trudnosci nadgonic-na tym polega idea zajec grupowych i ich
              prowadzenia w fitness klubie (abstrahujac od pewnych instruktorow, ale nie z
              Gymnasionu, ktorzy na zajeciach nie tylko, ze nie sa pomocni osobom, ktore maja
              trudnosci z wykonaniem ukladu, ale wrecz je krytykuja).
              Inna rzecza jest to, ze idea fitnessu (mysle tu szczegolnie o
              choreograficznych), nie jest koncentrowanie sie na nauczania coraz to nowszych
              i trudniejszych choreografii (w tym celu polecam szkoly taneczne), ale np.
              praca aerobowa przy zwiekszonym tetnie (co nie jest rownoznaczne z praca z
              wywieszonym jezykiem), wzmocnienie dolnych partii miesniowych.
              Pozdrawiam wszystkich lubiacych fitness
              • Gość: ins Re: do Hopla IP: *.chello.pl 11.06.05, 14:30
                Martyno!Nie można tego było lepiej ująć:)
                Co więcej często niestety osoby narzekające na jakość choreogrfii(poziom) tak
                naprawde mają podstawowe braki w technice wykonywania kroków i utrzymaniu
                właściwej postawy ciała podczas zajęć.
                Pozdrawiam :)
                • Gość: Hopla Re: do Hopla IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.06.05, 16:50
                  Ludzie, kochane klientki, MY jesteśmy w klubie dla Was! gdyby nie Wy, nie
                  miałybyśmy pracy. Nie rozumiem skąd to wrogie nastawienie, skąd to przekonanie,
                  że to co wydaje się Wam, że WIECIE o fitnessie, jest prawdą?
                  Jeżeli chodzi o podział na 1 i 2- zrozumice, że dla jednych reverse jest
                  krokiem zaawansowanym, dla innych nie, dla niektórych poprawne wykonanie jazz
                  s. przez step (bez zeskakiwania ze stepu co jest dużym błędem!!!) jest
                  niemożliwe po 2 latach chodzenia do klubu! Ta granica trudności jest bardzo,
                  bardzo płynna. Myślicie, że sama nie chodziłam kiedyś na zajęcia step? Że moje
                  przekonanie wzięło się z powietrza? Dla mnie step są zajęciami dla osób
                  ZAAWANSOWANYCH, podobnie jak zajęcia DANCE<, HI LO i podobne.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: moni_k Re: do Hopla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 08:43
                    Witajcie:-)
                    Jako załozycielka tego, jak widze kontrowersyjnego watku, pozwole sobie wtrącic
                    swoje uwagi:-)
                    Jesli chodzi o poziom układów choreograficznych, nigdy nie napisałam, że jest
                    słaby,że mi się nie podoba, wręcz przeciwnie układy Asi z Zeptera sa
                    rewelacyjne. Piotr jest super jesli chce się człowiek naprawde zmęczyć. Ja
                    tylko chciałam zauwazyć,że wszystkie ćwiczenie które sa później są cholernie
                    nudne. I tu sie podzielę taka uwage chodze do tego klubu 7 miesięcy i w tym
                    czasie RAZ były ćwiczenia w leżeniu bokiem. Zawsze jest to samo, klęk, noga do
                    tyłu i podnoszenie. Przecież tego rodzaju ćwiczeń jest mnóstwo a oni sie uparli
                    na 3 takie same i koniec.
                    A i jeszcze uwaga co do podziału na step 1 i 2, ja mysle,że łatwo wyznaczyc
                    granicę gdzie zaczyna sie to 2. Cięzko mi to opisać, ale w klubie do którego
                    chodziłam poprzednio było to naprawdę świetnie rozwiązane. Pamietam dziewczyne
                    która przyszła pierwszy raz na step 2, nie miała pojecia o co chodzi,
                    instruktorka poradziła jej,żeby pochodziła trochę na 1 a potem wróciła na 2. Po
                    jakims m-cu dziewczyna już nieźle sobie radziła na 2, więc chyba dało to jakies
                    efekty.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: pikpaw Re: do Hopla IP: *.toya.net.pl 30.10.05, 19:44
                      No bardzo fajny wątek :)) nie wiem czy jeszcze kontynuowany,ale się dopiszę :))
                      nie jestem z Warszawy, ale pewne problemy są uniwersalne. Sluszne jest
                      oburzenie jednych i drugich, klientek i instruktorek, ale sluszniejsze
                      klientek :)) bo jak to ktoś zauważyl, instruktorzy są dla klientek, a nie
                      odwrotnie :)) nie macie racji drogie panie instruktorki mowiąc o tym, że nie
                      można podzielić zajęć, można. Wlaśnie revers, wlaśnie przejście przez step, są
                      krokami trudniejszymi, na każdym porządnym szkoleniu powinno o tym być. Zawsze
                      są prostsze i trudniejsze kombinacje kroków. U siebie w klubie rozwiązaliśmy to
                      w ten sposob, że zajęcia wzmacniające na stepie sa wlaśnie po to by ludzie
                      mogli się nauczyć podstaw, a choreografia, to wiadomo choreografia. Każdy kto
                      przychodzi na te zajęcia jest świadom tego na co się decyduje. Nie ma tam
                      rownania do początkujących, na brak ludzi nie narzekamy. Zresztą, tak jak też
                      ktoś zauważył, chodzi wtedy przede wszystkim o zabawę i miłe spędzenie czasu, a
                      nie bezsensowne utrudnianie ukladów:)) co do zajęć TBC i ABT czy też ABS,
                      drogie klientki, uwierzcie mi, że są to tak naprawdę najtrudniejsze zajęcia dla
                      instruktorów, wlaśnie z uwagi na ich powtarzalność. Tych ćwiczeń nie
                      ma "tysiące",jeśli mają być w pelni zdrowe i bezpieczne dla każdej z Was to ich
                      liczba spada do kilku-kilkudziesięciu, a stopień wykorzystania zależy od
                      poziomu instruktora, jego wiedzy i doświadczenia, umiejętności poprowadzenia
                      grupy, jej obserwowania, kto i co i jak robi. Znam klub gdzie nawet squadów nie
                      robią, bo instruktorki twierdza, ze sa za trudne technicznie :)) (pytanie:po co
                      sa instruktorki?:)
                      reszte dopisze jak wykapie córke :)))))
                      • nanai11 Re: do Hopla 05.11.05, 11:28
                        To ja sie wpisze pod moim kolegą...Otóz wszystkie cwiczenia typu Shape można
                        naprawde zrobic ciekawie. Zaczynajac od rozgrzewki a końćzać na fajnym cool
                        down zabawnym i dajacym pozywtywna enegrie...Zajęcia step...cóz jezeli mamy w
                        grafiku power step to niech to bedzie power step. i tak jak w zajeciach dance
                        dla zaawansowanych nie powiino być kroków typu steptouch tak w power step nie
                        powinno być innych typowo podstawowych kroków. Power to power. Jezeli ktos
                        idzie pierwszy raz w życiu na power step nie cwiczac nigdy wcześniej na stepie,
                        to jest jego wina .Nie wolno zatryzmywać dobrej grupy. a WIEC POWTARZANIE NA
                        ZAJECIACH POWER STEP W KÓŁKO TEGO SAMEGO JEST BEZ SENSU. Cieszę sie za te
                        nwątek , gdyz isntruktorki gimnasionu na konwencjach zachowuja sie jak udzielne
                        ksieżne. Okazuje sie że bez podstawnie....
                        • Gość: pikpaw Re: do Hopla IP: *.toya.net.pl 05.11.05, 21:12
                          hehe :)) udzielne księżne to dobre hasło :)) zresztą bądźmy szczerzy, nie
                          tylko instruktorki, panowie rownież nie grzeszą skromnośącią, tymczasem
                          pracować w Gymnazjonie, to nie jest jakieś halo!! było, gdy był tylko jeden
                          taki klub, teraz, przy takiej ilości, niestety bardzo trudno utrzymać jakość.
                          po za tym z postow wynika jedno: jest tam tak jak w hipermarketach, do ktorego
                          nie wejdziesz, masz wszystko to samo i tak samo podane :))
                          • nanai11 Re: do Hopla 06.11.05, 18:30
                            Martyna jezeli jestes tam instruktorką to byc moze jestes inna ale na
                            konwencjach intstruktorki z tych klubów są bardzo dumne, niedostepne itp..
                            rozumiesz??nie ma ku temu powodu naprawde .W Niemczech pracowałam w takim
                            klubie że Gimnasion jest "cienki" którko mówiac ale potrafie z ludźmi
                            rozmawiac....
                            • Gość: Martyna Re: do Hopla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:52
                              Instruktorka tam nie jestem, ja tam tylko cwicze :). Znam wiec tamtejsze
                              instruktorki i mam o nich zupelnie inne zdanie. Jesli na konwencji zdarzylo
                              sie, ze ktoras instruktorka wydawala sie 'niedostepna', to moze wynika to z
                              tego, ze nikogo tam nie znala i sama czula sie troche wyobcowana, a nie lezy w
                              charakterze kazdej osoby tak po prostu zaczac rozmawiac z kimkolwiek z boku,
                              nie znajac danej osoby. Zachowania mozna interpretowac roznie i moga miec rozne
                              podlozem, wiec moze nie wyrokujmy tak kategorycznie :)
          • Gość: nova Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:36
            Wiesz jaka jest dla mnie różnica?
            One znają te instruktorki, ćwiczyły u nich, cześć je lubi, część nie, normalna
            sprawa. Jest dużo fitness klubów w Polsce, każdy ma prawo wyboru.

            Ja się pytam Ciebie, INSTRUKTORKO (nie klientko!), czy znasz je lub czy chociaż
            widziałaś jaki poziom fitnessu reprezentują sobą?

            I na jakiej podstawie wyrażasz o nich swoją opinie? Proste pytanie.
          • Gość: Nel Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 19:38
            Nanai, byłaś w Hanowerze, pewnie Ci nie wyszło a teraz prowadzisz micro-klubik
            osiedlowy dla starszych pań. Rozumiem niezadowolone klientki (zawsze takie będą
            przy tej ilości ćwiczących osób) ale przez Ciebie przemawiają kompleksy i
            zawiść. Na jakiej podstawie wystawiasz wszystkim instruktorom Gymnasionu
            negatywne opinie? Dlatego, że są z Warszawy i pracują w bardzo dobrym klubie??
            Może aplikowałaś do pracy w Gymnasionie i Cię nie przyjęli? Pewnie za mało
            potrafisz ale człowiek uczy się całe życie. A tak na koniec, bardzo podobają mi
            się zajęcia w Gymnsionie i chyba postaram się o karnet roczny. Pozdrawiam
            wszystkich (nie)zadowolonych bez kompleksów.
            • nanai11 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 13.11.05, 20:04
              Widziałam dziewczyny z gimnazjonu podczas zajec. Nie starałam sie o prace w
              zadnym klubie. Prowadzę nawet ładny klub wiekszy niz klubik osiedlowy. A moje
              uwagi nie dotyczyły tego czy dobrze cwicza czy nie tylko tego ze są
              niesympatyczne. Ot i wszystko. I proszę mi nie wyjezdżac z jakimis
              kompleksami.Nie rozumiem co miało mi nie wyjsć w Niemczech?? Zajecia??praca??
              jestem mamą inie wyobrażam sobie pary za granicą daleko od dziecka, które
              obecnie chodzi do szkoły. Nie rozumiem w ogóle waszego ataku... Po prostu
              dziewczyny sa niesympatyczne i to wszystko. A to ze maja technike to o tym sie
              nie dyskutuje. Jeżeli ktos staje przed grupa obojętnie w jakim klubie, to musi
              mieć technike. a jezeli sie zajecia podobaja to ok. Zapisz sie i cwicz. To
              bardzo dobre zajecia.
                  • Gość: Paula Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.iam.pl 14.11.05, 10:29
                    Tak jest, to że masz dziecko, że jesteś starsza np ode mnie, to ze prowadzisz
                    klub nie upoważnia Ciebie do wygłaszania takich opinii na temat instruktorów
                    Gymnasionu nie znając ich. Skoro są takie niemiłe dlaczego czasami nie można
                    się dostać do nich na zajęcia ??
                    Dlaczego ustawiają się kolejki pod salą już 30 minut przed rozpoczęciem zajęć?
                    I nie porównujcie Gymnsionu do super marketu gdzie wszystkiego jest dużo i
                    tanio. Bo tak nie jest - ta opinia mija się z prawdą.
                    Ja mam wrażenie że przez instruktorów wydających takie nieprawdziwe opinie
                    przemawia zazdrość, rozumiem klientki które uczestniczyły w zajęciach, mają
                    prawo kogoś nie lubić itd. To jest temat rzeka, nigdy się nie skończy dopóki
                    będą takie instruktorki jak nanai i masa innych zazdrosnych dziewczyn.
                    Pozdrawiam zadowolone klientki gymnasionu ;-))
                    • Gość: Asiak Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 12:42
                      Nanai napisałaś że każdy instruktor który staje przed grupą ma technike,
                      hmmmm.... i tu jestes bardzo w błędzie, bo 90% instruktorów jej nie ma.
                      Instruktor musi wykonywac każde ćwiczenie na 150% swoich mozliwości i swojej
                      techniki (nawet najprostrze ćwiczenie) po to aby Pani X o przeciętnych
                      umiejętnościach lub ich braku mogła powtórzyć to ćwiczenie patrząc na idealny
                      wzór. Takich instruktorów jest mało... Ale w Gymnasionie ich nie brakuje!
                      Pozdrawiam wszystkich klientów Gymnasionu (nawet tych nie zadowolonych bo wiem
                      że jak będą chcieli to kiedyś zrozumieją że instruktor prowadząć zajęcia robi
                      wszystko co w jego mocy i umiejętnościach żeby klient był zdrowy i zadowolony.)
                      • nanai11 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 14.11.05, 21:04
                        Rozmawiałam z instruktorkami Gimnasjonu a z jedna byłam nawet w pokoju na
                        szkoleniu . Koniec tematu odnośnie ich niesympatyczności. Odnośnie techniki:
                        jez eli instruktor jej nie ma niech zejdzie z sali i nie prowadzi zajec bo
                        sobie tylko kontuzje porobi. Odnośnie mojego wieku itp. : ja nikogo nie obrazam
                        wiec prosze mnie też nie obrażac. Ondośnie zazdrosci : tu naprawde nie ma
                        czego. Ja serdecznie gratuluje wszystkim którzy mają pełna sale, co nie zmienia
                        faktu że moje spotkanie z instruktorkami gimnasjonu było niesympatyczne. Pzry
                        stole siedziałam nie tylko ja ale i inni prezenterzy fitness. Dobranoc i życzę
                        zdrowia równiez. Więcej nie wpisuje się tutaj bo z gó..arami nie bedę
                        dyskuotwać o czymś o czym nie maja pojecia.
                        • Gość: nova Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 10:27
                          Droga nanai11,
                          nie wiem w jakim świecie żyjesz ale jakbyś się przeszła po klubach i zobaczyła
                          jak instruktorzy prowadzą zajęcia, to jeżeli faktycznie znasz się na fitnessie
                          to zobaczyłabyś, że dla niektórych czas zatrzymał się na etapie "a la Fonda".

                          Instruktorzy bywają garbaci, niedokładni, niewyszkoleni i sami robią podstawowe
                          błędy w ćwiczeniach (często są to ćwiczenia wzięte z księżyca chyba). Jak w
                          takiej sytuacji pani Zdzisia/Krysia o przeciętnych możliwościach ma je wykonać
                          poprawnie??
                          Już to widzę, jak po Twoim po haśle "niech zejdą z sali" Ci kulawi
                          instruktorzy rezygnują z pracy i aż się za nimi kurzy... Tak się nie stanie i
                          ludzie dalej będą wierzyć, że takie zajęcia są dla nich bezpieczne i zdrowe.

                          To, że Ty droga Nanai11 nie dogadałaś się z instruktorką Jakąstam z Gymansionu
                          NIE UPOWAŻNIA Cię do wystawianiu WSZYSTKIM instruktorom z tego klubu na
                          wystawianiu takiej opinii!!!

                          I troche pokory na przyszłość, bo wszystkich rozumów nie zjadłaś.
                          pozdrawiam




                            • Gość: I oto chodzi :))) Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.toya.net.pl 15.11.05, 22:23
                              Chodzi o to, by było ciekawie i by coś się działo:))) ale przyznam szczerze, że
                              nanai dostalaś ostro po głowie, przepraszam, bo to przeze mnie :) to ja Cię
                              namówiłem byś tu zajrzała. Nie slucha się miło takich słów, tym bardziej jak
                              się na nie nie zasłuzyło. I tak ciesz się, że nie usłyszalaś, że jesteś z
                              jakiejś dziury i co w ogole podnosisz głowę :) po tematach widać, że forum
                              tym "rządzi Warszawa", ludzi z innych części kraju jest niewiele.
                              To teraz może ja :)) nie ma nic przeciwko płci pięknej, wręcz przeciwnie:)) ale
                              wolę zostać zdecydowanie przy tym, że jestem mężczyzną, nie "dziewczynką", jak
                              mnie tu ktoś określił:) Dla jasności, sytuację życiową mam ustabilizowaną,
                              pracuję w klubie w którym zmieszczą się wszystkie warszawskie Gimnazjony,nie
                              startowalem i nie zamierzam startować do pracy w Gimnazjonie, bo znam i szanuje
                              Piotrka Bochnię, ale jako szefa to go nie chcę mieć:) (jeśli jeszcze tam
                              pracuje:) Krystian Gronek też jest uznanym instruktorem, nie wiem czy wciąż
                              pracuje w Gimnazjonie, kiedyś pracował. Nanai opisala wam pewną prawidłowość,
                              ktorą widać na bez mała wszystkich konwencjach w Polsce i prawie za każdym
                              razem, gdzie pojawiają się instruktorzy z Gimnazjonów, czy to z Warszawy czy z
                              Polski, zachowują się tak jakby chwycili Pana Boga za nogi, resztę traktują
                              jako tło dla swoich osób. Tymczasem mysleć tak o sobie mają tam prawo
                              nieliczni. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Oczywiście, instruktorzy tam
                              pracujący muszą utrzymać pewien poziom i na pewno trzymają, ale przypomnę wam
                              od czego zaczał się ten wątek: że klientki dobrze wiedzą co za chwilę będzie za
                              ćwiczenie, jak będzie wyglądala rozgrzewka, że zajęcia są bardzo przewidywalne
                              i brak w nich iskry, a tę potrafią wykrzesać tam nieliczni. Specjalnie piszę
                              nieliczni, by idealiści mi nie powiedzieli, że uogólniam. Ale niech ci
                              idealiści z ręką na sercu powiedzą, że jak widzą pierwszy raz człowieka na
                              oczy, to na dzień dobry nic o nim nie myślą :) nie ma takiej możliwości!!!
                              zawsze myślisz!!! tak samo tu, są tam ludzie mający to coś (na forum pojawil
                              się instruktor i opinie o nim były pochlebne) ale w zdecydowanej większości to
                              są rzemieślnicy, nie artyści. A co do frekwencji. Cóż, Gimnazjon opiera się na
                              karnetach sprzedawanych firmom, ot cala tajemnica sukcesu :))
                              pozdrawiam i ... uciekam , bo mnie zaraz zakrzyczą :)))
                                • Gość: nova Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 00:02
                                  Pikpaw, konkretnie to nie chodziło o to od czego zaczął sie wątek tylko od
                                  tego, że Twoja szanowna koleżanka niepotrzebne dymy wprowadza dając upóst
                                  swojej frustracji (bo SERDECZNOŚĆ to z pewnością nie była).

                                  A o tym co lepsze dla normalnego człowieka dowiemy za kilka lat, zobaczymy komu
                                  zacznie strzykać w kolanie a komu poleci kręgosłup.

                                  I wierz mi, że ludzie w Gymnasionie czują się dobrze, chodzą regularnie na
                                  zajęcia, są stałe grupy, . Ale żeby o tym wiedzieć, trzeba tam BYĆ bo to
                                  strasznie niskie obsmarowywać coś, czego się nie zna.


                                  • Gość: pikpaw Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.toya.net.pl 16.11.05, 13:35
                                    Nie posądzałbym ją o frustracje. Ma swoj klub, swoje zajęcia. Choćby to był
                                    najmniejszy klub na świecie, ale jest wlasny i to absolutnie nie jest powód do
                                    frustracji, wierz mi :)) po trosze jednak chodzi o to od czego się to zaczęło:
                                    od krytykowania przez uczestniczki zajęć tychże zajęć. Nanai i ja rownież
                                    dorzuciliśmy kamyczek pod tytulem: jak odbierani są instruktorzy Gimnazjona na
                                    konwencjach po za Warszawą. I jest to ważne, że po za Warszawą. Bo wiem,
                                    jeździlem na konwencje do stolicy, że tam mają tłumy oddanych fanów.

                                    Wierze, że są ludzie, ktorzy chodzą do Gimnazjonów i czują się dobrze. Choć
                                    przyznam szczerze, że dla mnie jest to jakiś błąd w organizacji pracy klubu,
                                    gdy na zajęciach muszisz przyjść ileś tam czasu wcześniej, bo jak się spóźnisz
                                    to nie masz stepu (piszę o faktach, ktore były tu zgłaszane na forum, nie
                                    wymyślam).

                                    A co do tego co lepsze, to jak się jest już kilka lat instruktorem, to potrafi
                                    się ocenić technikę innych,. Po tym jak chodzi, jak dociska pięty, jak ustawia
                                    stopy podczas ćwiczeń, jak pracują kolana, ramiona. Punktów odniesienia jest
                                    fura :)) można to ocenić nie tylko jak się jest na zajęciach, ale także
                                    obserwując jak dana osoba ćwiczy u innych, np. na konwencji. Przyznam szczerze,
                                    nie wiem jak ćwiczą instruktorzy Gimnazjona i nie oceniam ich techniki. Z
                                    prostego powodu: tak samo jak oni mają w poważaniu innych ludzi podczas takiej
                                    imprezy, to ja na nich też nie zwracam uwagi :)) ot i tyle :))

                                    pozdrawiam, i obyśmy mieli w życiu tylko takie problemy :)))
                                    • Gość: Martyna Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 16:20
                                      Jako ze watek ciagle sie rozwija, dorzuce jeszcze swoje trzy grosze. Caly
                                      watek, jak slusznie napisales, rozpoczal sie od krytyki sposobu prowadzenia
                                      zajec (a wlasciwie braku atrakcji typu wodotryski podczas zajec, ale zostawmy
                                      juz to, bo kazdy ma prawo powiedziec zajecia mi nie odpowiadaja, poszukam
                                      innego klubu, w ktorym bedzie ciekawiej). Jak rowniez slusznie zauwazyles,
                                      razem z Nanai, nie wiadomo wlasciwie w jakim celu, do tegoz watku o sposobie
                                      prowadzenia zajec, dorzuciliscie szpile, o tym, jacy to ci instruktorzy sa
                                      zadufani w sobie, chodza z nosem pod sufitem, bo pracuja w Gymnasionie.
                                      Piszecie, ze nie jest to wazne gdzie sie pracuje, wazne jak i czy ta praca
                                      sprawia przyjemnosc, a z drugiej strony mozna przeczytac uwagi w stylu 'w
                                      Hannoverze pracowalam w takim klubie, ze Gymnasion to w ogole maly pikus',
                                      albo 'pracuje w takim klubie, ze zmiescilyby sie w nim wszystkie warszawskie
                                      Gymnasiony'. Przytaczanie takiej argumentacji jest niespojne logicznie, bo
                                      wychodzi na to, ze zarzucacie komus wywyzszanie sie, uzywajac dokladnie takiej
                                      retoryki, jakiej uzywalyby wlasnie takie osoby.
                                      Czego jeszcze mozna bylo sie dowiedziec z calej dyskusji? Na przyklad tego, ze
                                      instruktorzy Gymnasionu maja na konwencjach w Warszawie 'tlumy oddanych fanow',
                                      hmmm, moze po prostu jak konwencja odbywa sie w Warszawie, to przychodza na nia
                                      nie tylko instruktorzy, ale rowniez klienci, ktorzy po prostu bardzo lubia
                                      fitness? Moze jest tak, ze jesli jest wiecej intruktorow miejscowych, to sila
                                      rzeczy ludzie sie znaja (w koncu nikt nie jest na stale przypisany do jednego
                                      miejsca pracy)? Wieksza liczba 'znajomych geb' :) nie jest rownoznaczna z
                                      tlumami oddanych fanow.
                                      Dowiedzielismy sie jeszcze, ze instruktorzy Gymnasionu na konwenccjach trzymaja
                                      sie w grupie i nie integruja sie z innymi, czyli tak wlasciwie, to oni powinni
                                      zawsze jako pierwsi chodzic po sali, witac sie, poznawac, zagadywac. Jednak,
                                      jak napisala Nanai, na konwencji tak wlasciwie to nie ma czasu na pogaduchy,
                                      tam sie wlasciwie tylko cwiczy. Co wiec jest w tym dziwnego, ze skoro kilka
                                      osob sie zna,to np. stana niedaleko siebie, w krotkich przerwach ze soba
                                      porozmawiaja (zdarza sie, ze niektorzy instruktorzy tak rzadko sie widuja, ze
                                      akurat na konwencji maja pierwsza od dlugiego czasu okazje do porozmawiania
                                      sobie). Na wlasnym przykladzie moge powiedziec, ze gdy bylam raz na konwencji,
                                      to jedynymi znajomymi mi osobami byly dwie instruktorki z Gymnasionu, a
                                      obserwujac sale, mozna bylo wyraznie zauwazyc, ze wlasnie ludzie raczej
                                      trzymaja sie w grupach znajomych, a nie integruja sie ze wszystkimi wokol.
                                      Kolejny punkt. Nanai napisala, ze jej negatywne zdanie o instruktorach
                                      Gymnasionu, ma duzy zwiazek z doswiadczeniem jakie miala bedac w jednym pokoju
                                      z jedna instruktorka. Nie znam Nanai osobiscie, bardzo mozliwie, ze jest
                                      wspaniala osoba, ale tego nie wiem, wiec wyrokowac nie bede, ale wiem na pewno,
                                      ze tak jak do tanga trzeba dwojga, tak w komunikacji miedzy dwoma osobami,
                                      jesli cos jest nie tak, to czesto wina nie spoczywa tylko na jednej stronie.
                                      Dobrze opisanym mechanizmem psychologicznym jest atrybucja wszelkich
                                      negatywnych zachowan i cech na otoczenie, opisujac siebie w najlepszym swietle
                                      (slynne 'wszyscy sa winni, tylko nie ja'), wiec czasem warto sie zastanowic,
                                      nim wskaze sie palcem, ze cos sie stalo tylko z czyjejs winy.
                                      Nastepna sprawa (troche mi sie juz rozpisalo, mam nadzieje, ze ktos jeszcze
                                      czyta ;) - co prawda troche skacze po watkach, ale taki mam tok myslenia :).
                                      Byla jeszcze uwaga na temat zachowania _poza_ Warszawa - wywyzszanie sie i tym
                                      podobne. Sama nie pochodze z Warszawy, tylko jestem osoba przyjezdna i jak
                                      dotad _w_ogole_ nie zdarzylo mi sie spotkac z traktowaniem z gory z tego
                                      powodu, natomiast zauwazam (nie tylko ja, ale rowniez socjologowie) mechanizm
                                      odwrotny - to wlasnie oczekiwania wobec osob z Warszawy sa takie, ze beda sie
                                      wywyzszac i automatycznie, nie ze strony osob z, ale wlasnie osob spoza,
                                      wytwarza sie pewien dystans - jeden z wielu przykladow samospelniajacych sie
                                      przepowiedni w zyciu spolecznym.
                                      Tak na zakonczenie: oczywiscie kazdy ma prawo miec swoje wlasne zdanie na temat
                                      roznych osob. Jednak pomiedzy wlasnym zdaniem, a publicznym krytykowaniem,
                                      chociaz nie, krytyka bardziej odnosilaby sie do np. techniki, jako czegos
                                      bardziej namacalnego w ocenie, uzyzyje innego slowa (moze jest troche za ostre
                                      w tym przypadku, ale inne nie przychodzi mi do glowy) oczernianiem jest ta
                                      roznica, ze o ile mamy calkowita swobode myslenia, tak gdy cos komus zarzucamy,
                                      nalezy to dobrze uzasadnic (uzycie zwrotow typu 'z gow....mi nie bede
                                      dyskutowac' nie jest rzeczowym argumentem). Osobiscie znam troche instruktorek
                                      i instruktorow Gymnasionu i o ile o czesci moge powiedziec troche wiecej, o
                                      tyle nawet znajac czesc z kilku zajec i kilku krotkich rozmow, nie sadze, abym
                                      miala prawo wypowiadac sie o nich negatywnie, chocby w ich zachowaniu cos mi
                                      sie nie podobalo, bo moze po prostu nie znam ich za dobrze, albo nie znam
                                      okolicznosci, prowadzacych do takiego czy innego zachowania.

                                      Pozdrawiam wszystkich czytajacych i wypowiadajacych sie tutaj :)
    • Gość: Kasia Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: 217.153.60.* 03.01.06, 14:50
      Jestem w ciąży i z przyjemnością sprzedam wejściówki do bardzo dobrze
      ustuowanego klubu fitness na ulicy Grzybowskiej w hotelu Radisson Sas. Klub
      nazywa się World Class.
      KLub jest czynny od 6:30 do 22:00. Bardzo miła kameralna atmosfera. Każda osoba
      dostaje mały i duży ręcznik na wejściu. Do dyspozycji jest basen, jacuzzi,
      sałna sucha i parowa, siłownia , ćwiczenia zorganizowaneod 17:00-21:00 tj.
      areobic, sping, joga, aqua itp. Dodatkowo dołączę jeden vocher na 1 godzinny
      trenig z instruktorem na siłowni, gratisowe solarium. roszę o kontakt 608 347
      436. Wejściówki można wykorzystać w dowolnie wybrane dni przez cały rok.
    • Gość: Malinka23 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: 87.207.126.* 30.01.06, 22:33
      Mało wiem o fitnesie, bo dopiero od września chodze do Gymnsionu. Ale z tego co
      wiem, tbc i abt mają być zajęciami zmacniającymy, więc nie zawsze trzeba
      wychodzić z nich spoconym. Ja osobiście polubiłam ten klub i większość
      instruktorów z którymi miałam do czynienia. Najbardziej cenię ich za
      cierpliwość. Jako początkująca popełniałam wiele błędów i bardzoz długo układy
      prawiły mi trudność. zresztą do dzisiaj zdarzają mi się złe dni. Ale większość
      instruktorów jest baardzo cierpliwa, zawsze pomoże, doradzi.. Także dziękuję i
      myślę, że dalej będę uczęszczać do gymasionu. A jeśli chodzi o schematyczność,
      to każdy instruktor ma swój styl i sposób prowadzenia zajęć, i żeby się nie
      znudzić trzeba chodzić do kilku. Jeden zwraca uwagę na pośladki, inny na brzuch
      itd. A jeżeli chodzi o zmęczenie, to polecam Paulinę B. Ona naprawdę wkłada całe
      serce w swoje zajęcia. Jedyną moją sugestią byłoby to, iż gymnaison mógłby się
      zastanowić nad internetową rezerwacją miejsc na zajeciach. Tylko zeby ten system
      działał, a nie tak ajk w przypadku gymnasionu dla kobiet. Myślę, ze byłoby to
      dobrym rozwiazaniem. Bo ja już czasami nie mogę patrzec na to, jakie kobiety
      potrawią być wredne. Ta walka o miejsce jest rzeczywiście przykra. I jeżeli
      widzę bitwę o meijsce dwóch neikulturalnych pań to od razu psuje mi się humor.
      Przecież zawsze można jakoś sie poprzesuwać, ustawiić inaczej stepy. Ale
      większozsć woli się nawzajem obrażać i wprowadzać przyzkrą atmosferę. Niestety,
      ale to jest raczej wina braku kultury osobistej, a nie klubu.
      • cioccolato_bianco Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 30.01.06, 23:30
        faktem jest, ze zwykle przed sala ustawia sie kolejka przed zajeciam, ze czasem
        dziewczyny przychodza wczesniej, zeby zajac miejsce na sali i ze bywa, ze jest
        tlum - ale: przez kilka miesiecy regularnego bywania w focusie (na abt, tbc,
        pp, bs, interwal, rano, wieczorem lub w ciagu dnia, od poniedzialku do
        niedzieli) nie zauwazylam, zeby ktos nie zostal wpuszczony na zajecia (nawet
        jesli bylo nas naprawde duzo, najwyzej rozgrzewka byla na podlodze, nie na
        stepie), nie zauwazylam tez zeby byly jakies walki o miejsce czy sprzet.. wiec
        bez przesady :)

        a rezerwacja internetowa. no mnie by to akurat zniechecilo do gym, chodze tam
        dlatego, ze nie musze rezerwowac i deklarowac.

        i w ogole to skoro juz pisze, dodam jeszcze, ze wcale nie uwazam zajecia za
        zbyt schematyczne czy nudne. nie widzialam tez u nikogo np. zeby byly same
        proste brzuszki albo tylko zwykle przysiady czy cokolwiek innego. zestawy
        cwiczen roznia sie i na kolejnych zajeciach tych samych instruktorow i tez
        kazdy z prowadzacych ma swoj styl i swoje 'ulubione' cwiczenia. mozliwe, ze
        gdzies jest fajniejszy klub, z bardziej kreatywnymi i sympatycznymi
        instruktorami oraz bardziej urozmaiconymi zajeciami - ale mi sie w Gym akurat
        podoba (w paru klubach bylam, a w Gym - przynajmniej w tym jednym w ktorym
        zwykle bywam - 'zaliczylam' wszystkich instruktorow ;) )
        • rogatek_bambi Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 03.02.06, 12:06
          ja juz nie wiem co myslec o tym...prawda jest taka ze o gustach sie nie
          dyskutuje,dla jednego Gymnasion jest najlepszym klubem dla innego nie,nie
          wszyscy musza lubic to samo...Na stronce Gymnasionu jest ogłoszenie ze poszukuja
          instruktorów i aby przesłac swoje CV.Sama jestem instruktorka i prowadze zajecia
          w klubach.Zasanawiam sie nad wysłaniem swojego CV ale czy mam jakies szanse?
          Nie wiem, nie konczyłam kursów w najbardziej znanych szkołach fitnessu ale mysle
          ze ukonczenie kursu nie swiadczy o poziomie i umiejetnosciach instruktora(choc
          przyznam ze sa szkoły, w ktorych otrzymanie papaieru instruktora swiadczy
          naprawde o jego wysokim poziomie i mysle ze osoby znajace sie w sparwaie wiedza
          jakie szkoły moge miec na myśli)a co do CV mysle ze przesłac mozna,nic sie nie
          straci a mozna zyskac. I tu mam pytanie do instruktorów z Gymnasionu, czy zeby
          moc prowadzic zajecia w takich klubach typu Gymnasion naprawde szanse maja tylko
          Ci posiadajacy znajomosci i ukonczone najlepsze kursy?
    • Gość: goska Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.atcom.net.pl / 217.197.169.* 03.03.06, 21:55
      Tez chodzilam do Gymnasionu na Pulawska i tez zrezygnowalam. Powod: klotnie na
      korytarzach o miejsce na sali, coraz gorsi instruktorzy, zajecia bez pomyslu,
      ciagle tak samo, godziny cwiczen nie dopasowane do zyczen wiekszosci, wczesniej
      chodzilam do klubu na AWF i trenerki o niebo lepsze, w zasadzie odnosze
      wrazenie, ze w Gymnasionie ma tylko wygladac na pierwszy rzut oka, a reszta
      czyli jakosc uslugi (tj. cwiczen) zupelnie sie nie liczy.
      Dodam, ze klub oplacala mi firma, z 20 osob zrezygnowaly prawie wszystkie,
          • Gość: poziomka Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 11:53
            Może właśnie przez to, że w klubie są takie tłumy, instruktorzy nie mają
            motywacji do wymyślania czegoś innego, bo i tak na zajęciach będzie tłoczno.
            Sama uczę innych (choć nie w fitnessie) i wiem, że jakbym nie musiała się zbyt
            starać, to rzeczywiście niezbyt by mi się chciało wymyślać coś nowego.
            Oczywiście to ich żaden sposób nie usprawiedliwia.

            Chodząc do klubu ok. 5 lat (z przerwami) i mogę stwierdzić, że klub już od
            jakiegoś czasu ma politykę obniżania poziomu (muszą mieć kasę na otwieranie
            klubów w innych miastach), a nie dbają o to co jest - przecież i tak przyjdą
            tłumy. Klub zarabia kasę na sprzedaży karnetów dla wielkich korporacji, gdzie
            karty dostaje kilka tysięcy pracowników za połowę ceny. I stąd są tłumy. No i
            reklama w mediach i znane nazwiska robią swoje. Smutne, ale prawdziwe.

            Zaznaczam, że moje wypowiedzi na temat poziomu klubu i instruktorów nie dotyczy
            wszystkich, więc niech nie poczują się urażeni Ci, którzy wykonują swoją robotę
            rzetelnie. I tych gorąco pozdrawiam.
            • Gość: klientka Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.iam.pl 06.03.06, 11:08
              Czytam wasze wypowiedzi i sobie myślę - jak klientka klubu - uczestniczka zajęć
              moze ocenić poziom prowadzącej/go zajęcia aerobiku?? Czy macie pokończone
              specjalne kursy, szkoły, które umożliwiałyby Wam rzetelną ocenę instruktorów?
              W Gymnasionie macie najwyższy poziom prowadzenia zajęć, mało jest klubów, gdzie
              macie do wyboru tylu instruktorów. Potraficie tylko narzekać, myślę, że tylko
              dlatego, ponieważ za karnet w połowie płaci Wasz pracodawca, gdybyście same
              zapłaciły za cały abonament, nie miałybyście tylu problemów.......
              są osoby, które mają indywidualne karnety i są bardzo zadowolone z klubu, i
              faktycznie - im mnie marud, tym lepsza atmosfera w klubie - pozdrawiam
              wszystkich ćwiczących
              • Gość: instruktorka Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 11:56
                Najbardziej podobało mi się stwierdzenie że poziom w Gymnasionie systematycznie
                spada...Bardzo prosze o konkrety. Co MY instruktorzy robimy coraz gorzej, mniej
                się męczycie? Czy może powtarzają się ćwiczenia? a może wkurza was to że
                zwracamy uwage na nowe osoby i czasami zwalniami nauczanie żeby i oni mogli sie
                nauczyć? Nie zarzucicie Nam chyba zbyt łatwych zajęć choreograficznych typu
                step, dance , fanky ??? Nie zachowujcie sie jak egoiści My instruktorzy nie
                jesteśmy na sali tylko dla tych co umieją ćwiczyć i długo juz chodzą na aerobik
                ale także dla tych którzy chcieli by wreszcie rozpocząć swoją przygode z
                fitnesem.Co mamy zrobić? Wyrzucić ich z zajęć bo nie nadąrzają? Tylko dlatego
                że zaawansowane osoby na zajęciach wzmacniających się nudzą???
                Może należało by wreszcie zastanowić się po co przychodzicie na aerobik , co on
                ma wam dać. Czy tylko zabawe? CZy Nie ma w tym ukrytego głębszego
                sensu ...wzmacniania mięśni??? Naprawde nie jesteście w stanie nam zaufać...że
                chcemy dla Was dobrze...że nasz zajęcia mają sens...Widzicie w nas tylko jakieś
                osoby które od niechcenia wykonują swoją prace, nie interesują sie ćwiczącymi,
                nie uśmiechają sie , zbyt często mają złe dni, nie mają polotu, powtarzają do
                znudzenia te same układy bo nie chce nam sie wymyśleć czegoś nowego i tak dalej
                i tak dalej...

                Jedyne co moge wam polecić to porozmawiać czasami z instruktorem , każdy
                chętnie was wysłucha , poradzi, wytłumaczy. Zacznijmy może wreszcie rozmawiać a
                nie wypisywac sie na forach dyskusyjnych , bo jedyną formą zrozumienia jest
                komunikacja ludzka.
                Pozdrawiam serdecznie.
              • nanai11 Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) 17.03.06, 08:16
                Nie wszyscy maja karnety kupione przez zakłady pracy więc troche szacunku. A co
                do oceny...jestem instruktorem od wielu wielu lat, prezentreme fitness, i znam
                klientki bardzo świadome. Jeżeli klient przychodzi do klubu, to jak najbardziej
                ma prawo oceniac poziom instruktora. Obecnie klienci są bardzo uświadomienie,
                ot przykład takiego forum na którym wypowiada sie wielu klientów. Prosze nie
                obrażac uczestników fitness. A uprawnienia??hehe... śmiech mnie ogarnia .Każdy
                kto chociaż troche zna sie na fitnesie doskonale wie że uprawnienia a
                umiejetności to cos zupełnie innego.
                • Gość: fit Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 11:30
                  Według Ciebie droga Nanai świadomość klientów przejawia się w tym, że
                  wypowiadają się na internetowym forum?????? No cóż....że tak powiem- he he he...
                  Jak dla mnie świadomość klienta to fakt, że wie on po co przyszedł na zajęcia,
                  czego moze oczekiwać od instruktora na określonych zajęcia, na czym polegają
                  zajecia choreo a na czym wzmacnianie, kontroluje swoje ciało, zna swoje
                  możliwości, wie, na czym polegają zajęcia grupowe- to jest dla mnie świadomy
                  klient.
                  Jakiejś grupie klientek zajęcia się nie podobają -ok, normalne. Ale te 30
                  innych osób, które stoją usmiechnięte za plecami instruktora są zadowolone. Czy
                  kogo kolwiek dziwi taka sytuacja? Czy to jest coś szczególnego? Zawsze będą
                  zadowoleni i niezadowoleni. I każdy z nich ma prawo się wypowiedzieć jak czuje
                  taką potrzebe.
                  Nie jesteś jedyną prezenterką fitness w Polsce natomiast napewno troche Ci się
                  w głowie poprzewracało. Życzę troche dystansu wobec samej siebie . Pozdrawiam.
                • Gość: Instruktorka Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 11:44
                  Droga Nanai , ja już nie wiem do czego prowadzi ta cała dyskusja. Jeśli możesz
                  to przeczytaj jeszcze raz mój post i zastanów sie po co są tutaj te twoje
                  wypowiedzi. My instruktorzy Gymnasionu jesteśmy dla Naszych klientów a nie dla
                  Ciebie. Daj już sobie spokój z tymi dywagacjami i ocene nas zostawa Naszym
                  klientom. Zwaracam się z kolejną prośbą o rozmowę , jeśli jakiś klient ma
                  wątpliwości co do celowości prowadzenia przez Nas zajęć prosze podejść ,
                  zapytać i porpzmawiać .
                  Dziękuję.
              • mon.dan a ja lubię 09.10.06, 10:35
                chodzę w Gdyni do Witawy. Chodzę za różne zajęcia i nie jest mi jednolicie.
                Instruktorzy są różni, ale nie powiedziałabym, że kiepscy. Taką podrywającą,
                energetyzującą instruktorką jest Magda, lubię też Patrycję bo ma
                niekonwencjonalne metody i inwencję (ostatnio przynosła lampion na spinning,
                zeby się "zahipnotyzować"). Jest też taki chłopak, u niego nie ma przebacz,
                plecy wyprostować, nogę wyżej itp - ale robi to tak, ze nie czujesz się ostatnią
                łamagą.

                TYLKO NIE MA SAUNY! i to mi cholernie przeszkadza :/ Przez to jednak będę od
                przyszłego miesiąca jeżdzić do innego fitnessclubu :(
    • Gość: Win Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: 151.80.8.* 07.03.06, 13:00
      A ja tam uważam, że zajęcia są fajne a jestem jednocześnie i zaawansowana i
      początkująca -bo wyjeżdżam często zagranicę, więc po przerwie jestem
      początkująca- i jak ktoś się stara i słucha co instruktor mówi to może być
      pewiem że dobrze mu to zrobi. Jak ktoś chce sobie tylko poskakać bez gwarancji,
      że sobie krzywdy nie zrobi może wybrać inny rodzaj sportu np. sztuki walki.
      Fitness jest po to by kształtować sylwetkę w bezpiecny sposób a nie wyżywać po
      pracy bez udziału mózgu. Wystarczy się skupić i już pot cieknie. Poza tym ufam
      instruktorom, których tak krytykujecie, znam ich od dawna i nigdy mnie nie
      zawiedli w sensie fitnessowym -żadnych kontuzji nie odniosłam a mięśnie były,
      lub też satysfakcja po zajęciach choreograficznych -do wyboru.

      Pozdrawiam i życzę więcej przemyślanych a nie wyskakanych na odwal zajęć
      • Gość: Paula Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.iam.pl 07.03.06, 13:09
        Nareszcie jakaś mądra wypowiedź (nie jedyna).
        Jestem instruktorką i staram się zawsze dobrze poprowadzić zajęcia - nawet
        kiedy mam zły dzień, źle się czuję, coś przykrego przytrafiło mi się podczas
        dnia itd. I mam dosyć czytania wypowiedzi "mądrych głów" które tak
        bardzo "znają się na fitnessie". To proste - jeżeli coś mi się nie podoba - to
        tego nie robię - bez zbędnych, momentami nieuzasadnionych komentarzy.
        A jeśli chodzi o panią nanai czy jakoś tak - zapraszam serdecznie na zajęcia w
        celu przedyskutowania sposobu ich poprowadzenia lub też czekam na zaproszenie
        na Twoje zajęcia - chętnie będę w nich uczestniczyć, żeby się przekonać jaka
        jesteś wspaniała :)
        Pozdrawiam zadowolone klientki klubu Gymnasion - który dba o swoich klientów
          • Gość: pikpaw Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.toya.net.pl 16.03.06, 09:48
            a Ty Paula zawsze tylko o jedynym, zazdrość w stosunku do instruktorów
            pracującyh w Gimnazjonie, z tego powodu, że pracują w takim fantastycznym
            miejscu. Czytam co jakiś czas pojawiające się tu wypowiedzi, i trochę tak jak z
            PiSem ... nie ma jak i nie ma o czym dyskutować :)) sensowną wypowiedź miała tu
            kiedyś Martyna, tyle, że nie byłą ona za bardzo skierowana do mnie, lecz do
            nanai, więc za nią nie będę replikował. A przekonywać i zapewniać po raz enty
            o braku zazdrości to już mi się zwyczajnie nie chce:))
            przytoczę jedynie historyjkę:) na początku istnienia miejsca w ktorym pracuję,
            zjawili się u nas dwaj współwłaściciele Gymnazjonu, nie wiem czego szukali i
            chcieli, dość,że byli - i też bym mogł powiedzieć, że na pewno z zazdrości, że
            u nas jest taki dobry sprzęt na siłowni:)) to go krytykowali w niebogłosy:)) a
            wysławiali swój :)) jestem pewnien, że to zazdrość :))) tutaj mruże oko, żeby
            nikt nie pomyslał, że piszę to śmiertelnie poważnie :))
            • Gość: Crow Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 21:59
              Co ty Pikpaw wiesz o Gymnasionie? Widziałeś kiedyś jak tam wyglądają zajęcia,
              co instruktorzy na nich robią, czy mają "polot" czy nie...?? NIC O NICH NIE
              WIESZ, generalnie mało wiesz o tym klubie, ale widać wyraźnie, że jesteś do
              niego uprzedzony.
              Może się z nami podzielisz co Ci złego zrobił Gymnasion, że po nim jedziesz- po
              jego "mdłych" instruktorach, zazdrosnych właścicielach... kto będzie
              następny? "Niekompetentni" instruktorzy z siłki? Leniwy serwis sprzątający?

              Są klienci zadowoleni, którzy od 5, 6 lat ćwiczą w Gymnasionie i naprawde nie
              mają zamiaru zmienić klubu, są klienci, którzy po tygodniu mają dosyć bo
              wszystko jest "beee". Czy to jest jakaś szczególna sytuacja? Wolny rynek mamy w
              Polsce, i po to jest tyle fitness klubów w każdym większym mieście, żeby każdy
              wybrał dokładnie to, co mu pasuje.
              Ktoś może być zakochany w Twoich zajęciach, ktoś inny może stwierdzić, że są do
              bani... Normalka. Tak jest w każdym innym zawodzie- czy jestes fryzjerem,
              kucharzem, piosenkarzem, menegerem. Wszystkim nie dogodzisz.

              Skoro to nie ZAZDROŚĆ Tobą kieruje (nie mam powodów, żeby twierdzić, że to
              nieprawda) to jaki masz w tym cel? W sposób niesamowicie sprytny -
              z "przymrużeniem oka" i zawsze z uśmiechem :)))- jedziesz po tym klubie chociaż
              jak mniemam, nie byłeś w nim, nie uczestniczyłeś w zajęciach, nie wiesz jak
              tam "jest"... Tego właśnie nie rozumiem.




              • Gość: pikpaw Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.toya.net.pl 18.03.06, 18:58
                ano właśnie, jakoś tak jest, że jak się zacznie polemizować, to czlowiek już
                nigdy nie skończy,i nie jest metodą powiedzieć : nie, bo to wtedy pozostaje
                wrażenie: no tak nie odpowiedzial, bo .... np. boi się, albo jeszcze coś
                innego. więc odpowiadam mimo wszystko:)) pewnie, że zawsze z przymrużeniem oka
                i z uśmiechem, bo jestem z natury pogodny, taka robota, pogodnym trzeba być:))
                mam dystans do tego co robię i podkreślam, ze jest to moje zdanie, oczywiście
                subiektywne:) i oczywiście można mi zawsze zarzucić, że za malo znam, że w
                ogole nie znam itd. Instruktorow Gimnazjonu znam sprzed paru ladnych lat, gdy
                jeszcze miałem czas by jeździć na konwencje, gdy ten klub powstawał. opinii o
                Piotrku Bochni, nie wiem czy wciąż szefuje instruktorom w G. czy nie, czy o
                Krystianie Gronku, nie wiem czy wciąż pracuje, przytaczać po raz kolejny nie
                będę, kto chętny i cierpliwy niech grzebie:)) Natomiast na temat
                profesjonalizmu prowadzony zajęc w G. nie wypowiadalem się, i tych słów proszę
                nie wkładaj Crow w moje usta, tak samo nie mowilem, że instruktorzy nie mają
                polotu itd. przytaczałem jeśli już opinię ludzi, ktorzy tu się wypowiadali,
                m.in. osoby od ktorej zaczęła się ta cała "zabawa":)) a generalnie, to na
                miejscu Was, instruktorow G. bym się cieszył z takiej dyskusji:)) bo najgorzej
                to jak czlowiek nie wzbudza emocji, jest nijaki:)) pewnie, że latwo nie macie,
                bo jesteście chyba najbardziej liczacym się graczem na warszawskim rynku i w
                Was będą najbardziej walić:)) ot i tyle!
                Co mi zrobił Gymnazjon? oczywiście czego bym nie napisał, to przekonanie zawsze
                zostanie jedno: staral się o pracę i go nie przyjęli:)) więc napiszę jeszcze
                raz: do Warszawy się nie przenoszę,choć w na AWFie warszawskim studiowałem, o
                pracę się nie starałem:)) poczekam, aż Gymnazjon przyjdzie do mojego miasta:))
                a wtedy może spróbuję:)) o wynikach obiecuję poinformować:)) A teraz pozdrawiam
                wszystkich i obyśmy zdrowi byli, bo wiadomo zdrowie najważniejsze:))
                I jak to się kończy w "Pół żartem, pół serio": nikt nie jest doskonały :))))
                • Gość: Crow Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 20:40
                  Widzisz Pikpaw, tak się składa, że o ile Piotrek Bochnia nadal jest menegerem
                  ds. fitness'u, tak Krystian Gronek już do dawna nie pracuje w Gymnasionie. A
                  Gymnasion to nie tylko tych dwóch instruktorów. Wystarczy wejść na strone i
                  zobaczyć grafik choćby jednego klubu- instruktorów jest mnóstwo!!! Jeżeli TYLE
                  wiesz o Gymnasionie to powiem Ci- MAŁO wiesz.

                  Wcale nie twierdzę, że starałeś się o prace w Gymnasionie i nie zostałeś
                  przyjęty. Dziwię się tylko, PO CO ciągniesz tą dyskusję pt. jazda po
                  instruktorach Gym., skoro sam jesteś instruktorem i napewno wiesz, JAKIE
                  kryteria oceny stosują czasami klienci. Bardzo często nijak mają się one do
                  profesjonalizmu, wyszkolenia i poziomu instruktorów.

                  Wyobraź sobie, że mało kogo cieszy takie GADANIE, dewiza pt. "lepiej żeby
                  mówili źle niż wcale" chyba nie interesuje żadnego instruktora. Ciebie
                  interesuje???

                  Wydaje mi sie ,że to Ty napisałeś, że w Gymasionie jest jak w hipermarkecie i
                  praca w nim to nie żadne halo, coś o braku skromności instruktorów, którzy w
                  nim pracują... Tak czy nie? To, że instruktorki się "wywyższają ponad stan"- to
                  chyba też Ty napisałeś? I że nie znasz techniki i poziomu instruktorów
                  Gymnasionu bo tak jak i oni nie zwracasz uwagi na innych w trakcie konwencji...
                  Czyli o co Ci w końcu chodzi???

                  • Gość: pikpaw Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.toya.net.pl 19.03.06, 17:01
                    fakt, wiem mało, przyznaje, ale nigdy nie twierdziłem,że wiem duzo. jesli tak
                    dogłebnie przeczytales moje wpisy, to tam było o co chodzi:) powtarzac i
                    rozpisywac mi sie nie chce, a jak nie chcesz czytac o tym co mysla o Was
                    klientki, to popros o skasowanie watku, po prostu.
                    Wierz,albo i nie, pozdrawiam:) ale czuje,ze adrenalina wraz z noradrenalina
                    rośnie Ci Crow:)) powtarzam: obysmy tylko takie problemy mieli!
                    • Gość: Crow Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 17:58
                      Drażnią mnie tacy ludzie jak Ty, tacy że tak powiem - zadymiarze.
                      Nie jesteś naszym klientem, nie znasz nas, i nie masz jak widać żadnych podstaw
                      do tego, żeby nas oceniać bo nigdy nas na oczy nie widziałeś.

                      W Twoich postach doskonale widać było o co Ci chodzi Pikpaw- dlaczego by przy
                      okazji skarg kilku niezadowolonych klientek nie pojechać po instruktorach
                      Gymnasionu. Wystarczy przeczytać twoje posty. TYLKO PO CO I DLACZEGO???

                      Wpisy naszych byłych i obecnych klientów to infromacja dla jak odbierają nas
                      ludzie (jak widać są tacy którzy więcej do nas nie przyjdą jak i tacy, dla
                      których jesteśmy ulubionymi instruktorami- NIC NOWEGO.)
                      Zastanawiam się tylko nad wrednymi wpisami INSTRUKTORÓW, którzy ani nie znają
                      naszych kwalifikacji, ani naszego wyszkolenia ani tego co sobą prezentujemy-
                      skąd to negatywne nastawienie, skąd te negatywne emocje w stosunku do nas.
                      I chyba wolę już nie wiedzieć co Tobą kieruje.
    • Gość: syla Re: poziom aerobiku w Gymnasion ( Zepter ) IP: *.wip.pl 16.03.06, 16:13
      Czesc,
      czytajac wpisy na forum jestem przrazona.
      chodze do gymnasionu od 2 lat i jestem zadowolona, nawet bardzo.
      Mam swoich ulubionych instruktorow tj Karolina, Asia, Paulina, Piotr,Krzys i
      moj ulubieniec Szymon.
      Wszyscy sa fajni zawsze przygotowani do zajec, wkladaja w te zajecia tyle
      energi.
      Chodzilam juz do roznych klubow i ten mi najbardziej pasuje.

      Mam tylko jedna sugestie przydalby sie remon sal na pulawskiej ale to juz nie
      zalezy od instruktorow.
      Pozdraiwam S

Najnowsze z forum Fitness