Orbitrek....czy warto?

07.03.05, 15:59
www.allegro.pl/show_item.php?item=43798433

Co o nim myslicie? Mam spory dylemat, bo na magnetyczny to taki nie za drogi,
nie znam sie na firmach orbitrekow ani nic, dlatego pytam.No i z
doswiadczenia wiem, ze wazna funkcja jest pomiar pulsu - do spalania tkanki
to ok 140 powienien byc a ten nie ma...Nie wiem

Dziekuje za odp

Aniolek
    • kroptusia Re: Orbitrek....czy warto? 07.03.05, 17:21
      Hmmm a jesli nie ten to moze polecicie gdzie warto kupic i jakiej firmy.Nie
      chodzi mi o taki co sie rozwali po 2 tyg potem 2 tyg reklamacja i tak w kolko
      (ja tak mialam i mialam ten z kolem) predze mysle o magnetycznym ale nie
      jestem burzujka kasy tez na peczki nie mam wiec jakis z tych tanszych...Jestem
      z Wroclawia, moze ktos zna jakis sklep warty polecenia, a moze siec? Ja
      widzialam w sieci od 2,5-5, tys to dla mnie za drogo :-))

      Aniolek
      • Gość: as Re: Orbitrek....czy warto? IP: *.mikolow.net 10.03.05, 22:45
        wiem ze nie o taki ci chodzi...ale ja kupiłam z telezakupów ( o dziwo sie
        zdecydowałam!!!). mam go już dwa lata i jest super...tyle że nie mierzy
        pulsu..przede wszystkim mało miejsca zajmuje i jest taki sympatyczny:P
        • martaant Re: Orbitrek....czy warto? 12.03.05, 13:59
          Mi koleżanka poleciła swój. Orbiter firmy Thorn model sport life, jest
          magnetyczny. Dała za niego 300 zł, kupiła go w hipermarkecie niestety teraz nie
          mogę go dostać, a też szukam! Dodam że ma go juz rok, nic się nie psuje i
          chodzi cicho. Pozdrawiam Marta
    • martaant Re: Orbitrek....czy warto? 15.03.05, 10:59
      Wiesz ale wydaje mi sie że on jest magnetyczny. No i podnoszę do góry...
      • kroptusia no ja juz mam za soba....:-))) 15.03.05, 14:27
        ...zakup magnetycznego i mam nadzieje,ze nie bede zalowac...Uff wlasnie
        wrocilam z kolejnego szpitala i w pn na roztrzygniecie czy oddzial czy
        nie,bleee...Jak sie wykuruje zaczynam cwiczyc.Narazie jestem na diecie swojej
        • martaant a ja wciąż szukam 15.03.05, 22:42
          Mam nadzieję że nie jest to az tak powazne żeby iść na oddział :-( a skąd
          jesteś? A o zdrowie trzeba dbać więc lepij odłożyc dietę i najpierw się dobrze
          wyleczyć. Ja nadal nie kupiłam orbitreka bo też chce magnetyka i nadal
          szukam... dobrze że męża znalazłam ;-)
          • kroptusia Wiesz.... 16.03.05, 08:56
            Dieta nie rowna diecie,nie mam jakies tzw.1000kcal czy innej z nazwy. Po
            burzliwym okresie smiesznie zabrzmi prawie niejedzenia,jedzenia
            nieregularnie,napieciach i stesie (ktory do konca jeszcze nie mina:-(()i
            wzroscie wagi od 64 do 73 postanowilam troszke zatrzymac ten proces i wrocilam
            na diete swoja.Wg wagi mojej zaczelam sobie od 1800kcal i nie czuje sie zle ani
            glodna,bo zawsze startowalam z wys. pulapu ale fakt jest o o te 200-300 mniej
            niz bilans kcal,wiec sem na ujemnym i alby schudnac brak mi cwiczen, ale i mam
            nadzieje,nie przytyje przy tym.Fakt, poki co zdrowiem sie interesuje, a tu
            tylko pytam i ustalam pewne niejasnosci bo jakas juz tam tez malenka wiedze
            przyswoilam i z dosw. wiem, ze lepiej zapytac niz robic po swojemu,marnowac
            czas, zdrowie, wysilek na marne. Wiec mowie, to sa przymiarki :-) Nie mam
            zdrowia, silki i czasu na treningi i zaczne dopiero jak takowe bede miec,teraz
            nie widze sensu...sa rzeczy wazne i wazniejsze...A dietka, nie taka zla bo az 6-
            7 posilkow dziennie co 2h w tym pozadne 3 sniadanka,to jest jej plus ze na
            poczatku zawsze najlepiej :-)) nie czuje glodu, pije wode i herbatke czerwona
            jak zwykle, swoja kawcie (ktorej nie przepuszcze nigdzie :-)) nie pije piwka,
            nie jem juz tak pozno i bialogo pieczywka, czyli jak mowie wg wyliczen, a ze
            mialam wszystko w excelu po starej diecie, wystarczylo go otworzyc,spisac na
            kartke i powiesic w kuchni :-)) a mam rozpietosc wlasnie5 diet od 1800-1400,bo
            nigdy ponizej nie schodze :-))...Aaaa i psych. nie traktuje tego
            jako "ODCHUDZANIE" "DIETE" tylko powrot na zdrowe odzywianko z ktorego
            wylecialam a potem do cwiczen (ktore lubie) na rowerek nie moglam patrzec i
            kazde wejscie na niego bylo meka, wiec se darowalam...Slyszalam ze powinno sie
            w miare jesc co sie lubi i tak z cwiczeniami a na diete,odchudzanie patrzec jak
            na cos raczej dlugofalowego, do konca...jak sie chce utrzymac wage, ja mam
            takie podejscie i juz sie nawet przyzywczailam, zal mi tylko bylo wieczornego o
            0.00 jeeeeeeeedzonka z siostra jak nam sie ssanie po piwku wlaczylo i wtedy
            zapiekanki badz zupki chinskie lecialy :-) bo tak to ostatni posileik jem
            srednio o 21 :-)...Ale odstepstwa (jak zrzucilam) tez sie zdarzaly i waga stala
            w miejscu a i byly (to bylo w wakacje) lody,pifko, zapiekanki, ale wtedy duzo
            plywalam nad jeziorem i nie jadlam innych rzeczy...Co do mojego zdrowia to
            skierowanie do szpitala mam od 2tyg na wezly chlonne, mam 1 spuchniety od mc, a
            srednio od 4 jestem chora,jak nie gardlo to oskrzela,krtan,tchawica,zapalenie
            spojowek i znow gardlo + zapalenie wezla, czepia sie wsio - glownie chyba przez
            to oslabienie i stres w jakim zyje, nie mam mozliwosci polozyc sie do lozka
            (dziecko,mama) tyle co od st. na L4 ale i tak latam i zalatwiam, bo kto...Niom
            ale od tyg czuje sie w miare i tylko ten wezel,jak antyb. nie pomoze to ide
            lezec :(( i beda ustalac czy to torbiel czy co,usg i dozylnie pewnie leki
            bleee :-(( przez to kurs zawalam,no ale...Dobra inf to ta,ze nie jest to twarde
            bo juz w pt by mnie cieli,wiec nieciekawie....Ale staram sie o tym nie
            myslec,normalnie funkcjonuje i zagladam tutaj m.in :-)) bo tak szlo by sie
            powiesic z mymi problemami i stresem :-)A sem z Wrocka ;-)))
            • martaant Re: Wiesz.... 16.03.05, 11:11
              Jedyne co moge powiedziec to życzyć Ci zdrowia i żebyś szybko wyzdrowiała. Jak
              Ty z Wrocka to pewnie "gwiazdy" z "Baru" znasz ;-)
Pełna wersja