Dawno tu nie zagladalem, ale

IP: *.access.ch 22.03.05, 12:21
znalazlem na Onecie cos ciekawego, wiec jakby ktos nie jeszcze tego nie
widzial:

tygodnikforum.onet.pl/1220784,0,8640,,1,artykul.html
dodam, ze na podstawie wlasnych doswiadczen zgadzami sie z autorem calkowicie.

W.
    • Gość: Judyta Re: Dawno tu nie zagladalem, ale IP: 217.33.48.* 22.03.05, 15:54
      Rowniez na podstawie doswiadczen rowniez zgadzam sie calkowicie. Dzieki za ten
      piekny artykul.
      • Gość: trener-jim Re: Dawno tu nie zagladalem, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 18:05
        Ja także podpisuję się pod tym (zresztą podobnie jak pod wszystkim, co pisze
        Judyta). Szkoda, że jeszcze tak długo tacu ludzie jak autor artykułu będą
        uważani za heretyków. Pozdrawiam.
        • Gość: renata Re: Dawno tu nie zagladalem, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 18:55
          Wiele tam ciekawych spostrzeżeń, np. ze każdy powinien słuchać swojego
          organizmu i to co jest dobre dla jednej osoby może nie służyć drugiej, ale
          chwilami nie mogłam powstrzymać ironicznego uśmiechu. Np. jak pisał, że
          kobietom sałata poprawia humor tak jak mężczyznom piwo... To brzmi jak dobry
          dowcip. Albo, ze pieczywo z mąki z pełnego przemiału zawiera toksyny? Jakoś
          Amerykanie, którzy są najgrubsi na świecie jedzą właśnie wysoko przetworzoną
          żywność. Każdy z nas ma pewnie znajomych, którzy pojechali na wakacje do USA i
          jedząc tam to samo co w Polsce przytyli tam w misiąc wiele kg. Ja znam kilka
          takich osób, więc chyba zostanę przy mniej przetworzonej żywności. Poza tym
          było tam napisane, ze sport wytrzymałościowy przyczynia się do powstania
          otyłości. W moim przypadku jest raczej odwrotnie. Jak dużo ćwiczę to nie muszę
          uważać na to co jem. Jeżeli zaprzestaję treningów to kilogramy mi natychmiast
          lecą. Zawsze jak pojawi się jakaś teoria to za jakiś czas musi się pojawić
          przeciwstawna.
    • Gość: kk ciekawy artykul, ale mam takia uwage IP: *.jci.com 22.03.05, 21:14
      Reklamy slodyczy, fast food i inne g. zywieniowe ktore nas otacza sprawiaja ze
      bezrefleksyjne jedzenie dzisiaj nie wyglada tak jak kiedys.

      Jeszcze jak bylam dzieckiem to, gdy bylam glodna, nie zastanawiajac sie
      siegalam po np. kanapke z serem. OK, ale dzisiaj latwiej siegnac po paczke
      chipsow lub snickersa. Kanapka z serem nie rozchwieje sobie gosp. insulinowej
      tak jak cukrem, nie bede po niej glodna po 20 min, i tak dalej.
    • scept89 demagogia poklaskowa 22.03.05, 23:07
      To jest wywalanie dziecka razem z kapiela. Kiedy patrzymy na zdjecia ludzi
      sprzed 30-50 lat to tacy wszysci szczupli jacys. Jakos ich brzuchy zdaje sie
      madrzejsze byly od naszych?

      Podczas wojny przeprowadzono ciekawy "eksperyment" np. w Warszawie: liczba
      pacjentow z klopotami spowodowanymi choroba wiencowa serca spadla kiedy to
      spadly dostawy masla i miesa. Podobnie w Finlandii -> New Scientist opublikowal
      wywiad z gosciem ktory to zmienil stare zwyczaje zywieniowe Finow (maslo...) i
      dziwnie ze jakos podobny efekt zdrowotny osiagnal.

      Ludziska zywia sie wszystkim od wegetariansko-morskiej diety na Okinawie do
      pizzy popijanej kola 5x/dzien -> widac brzuch mysla inaczej w zaleznosci gdzie
      sie urodzily. No ale kiedy juz przetransportujemy szczupy brzuch Japonczyka czy
      Afrykanczyka do US to kiedy juz zmieni zwyczaje zywieniowe doszlusuje rozmiarami
      brzucha i pupy do tubylcow. Widac brzuch nie wiedzial wszesniej co dla niego
      dobre no ale w koncu sie ucywilizowal.

      Nie oznacza to bynajmniej ze kazda kretynska diete wymyslana co 10 minut (jedz
      zgodnie z grupa krwi / znakiem zodiaku, etc.) nalezy nasladawac. Jedyne to co
      wiadomo na pewno ze spoleczenstwo zywione na fast food (to by byla US) idzie w
      kierunku podnosnikow widlowych przy lozkach i cukrzycy typu drugiego u
      nastolatkow. No ale skoro brzuchy wiedza lepiej to coz tam naszym biednym mozgom
      z czyms takim walczyc.

      Kretynstwo kretynstwem poganiane.




      • jogger Re: demagogia poklaskowa 23.03.05, 14:49
        "Pańska sylwetka prezentuje się imponująco. Ile razy próbował pan już jakiejś
        diety?

        Ani razu. Faktycznie moja waga w ciągu ostatnich dziesięciu lat bardzo się
        zmieniła – wcześniej byłem typem raczej sportowym. Ludzie się zmieniają po
        prostu.
        "
        U mnie się też zmieniła, ale odwrotnie :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja