Jedzenie i siłownia. Moze Jogger?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:40
Mam pytanie dotyczące ćwiczenia na siłowni i odzywiania sie. Od 4 miesięcy
chodze na siłownie, przynajmniej trzy razy w tygododniu i raz na aerobik.
Chcialam poprawic swoje ciało i przede wszystkim figure zwłaszcza obwisłe
pośladki i szerokie biodra. Czy jezeli dwa lub trzy razy w tygodniu pozwole
sobie na fast fooda to moge zapomniec o wymarzonych rezultatach? Koleżanka
mowi ze te ćwiczenia pójdą na marne. Co wy na to?
    • Gość: beata Re: Jedzenie i siłownia. Moze Jogger? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:54
      mysle ze twoja kolezanka ma racje, dla raz w tygodniu to duzo...;)
      • Gość: beata miało byc " dla mnie":) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:54
    • Gość: kk Re: Jedzenie i siłownia. Moze Jogger? IP: *.jci.com 11.04.05, 18:57
      wiesz, to zalezy na co sobie pozwolisz, da sie wybrac nienajgorszy fast food,
      ale trzeba sie naczytac i nawybierac...

      1h lekkich cwiczen silowych to ok. 200kcal, aerobik to nie wiem ile, niech
      bedzie nawet 350: czyli zuzywasz ok. 950 kcal tygodniowo na cwiczenia.

      posilek z KFC - extra chrupiaca piers kurczaka, dwie tamtejsze buleczki i
      surowka z kapusty to 1030 kcal.

      W JEDNYM POSILKU.

      takim lunchem niweczysz z nadmiarem tygodniowe cwiczenia.

    • Gość: scept89 fast sh.t 3x / tydzien? IP: 192.231.106.* 11.04.05, 23:05
      >Od 4 miesięcy
      > chodze na siłownie, przynajmniej trzy razy w tygododniu i raz na aerobik.

      A masz jakies efekty wyszczuplajace? Przy sensownej diecie i cwiczeniach w 16
      tygodni powinnas byc ok. 6-8kg lzejsza i to bez zaglodzenia.


      Re: fast sh.t 3x / tydzien:
      chcbys plywala w pocie 4x / tydzien i spedzala tam za kazdym razem 1 godzine
      robiac tylko najciezsze mozliwe kardio to niewielu znam ludzi co to za jedna
      sesja spala 1000 kcal co jest gdzies w okolicach pelnego "posilku" w fast
      sh.t'ach (burger, frytki, cola). Jesli bardziej realistycznie zalozymy ze
      spalasz 300-400kcal to jeszcze nie osiagnelas jednego BigMac'a, o wiaderku coli
      nie wspominajac. O ile nie biegasz maratonow i nie wygladasz juz obecnie jak
      Paula Radcliffe to zapomnij o fast sh.t'ach.

      Przejdz na niskotluszczowy nie slodzony jogurt zamiast BigMac'a, owoce i wode
      mineralna i zobacz czy efekt jest ten sam.

      • Gość: Etre Re: fast sh.t 3x / tydzien? IP: *.pl 12.04.05, 00:33
        Gość portalu: scept89 napisał(a):
        > Przejdz na niskotluszczowy nie slodzony jogurt zamiast BigMac'a, owoce i wode
        > mineralna i zobacz czy efekt jest ten sam.
        >

        a gdzieś tu wyczytałam, ze owoców jeśc sie nie powinno, bo zawieraja cukry proste, czy cos?
        Więc jak to jest??Zaznaczam, ze owoce moge jesc dopiero wieczorem, taki mam brzuch;))Lepiej wiec je jesc (oczywiscie nie codziennie) czy sie powstrzymywac??(Mowiac owoce mam na mysli jablko, pomarancze lub mandarynki i kiwi;)
        • Gość: scept89 owoce IP: 192.231.106.* 12.04.05, 01:54
          > a gdzieś tu wyczytałam, ze owoców jeśc sie nie powinno, bo zawieraja cukry pros
          > te,

          Zawieraja tyle ze trudno sobie w miare zrownowazona diete calkowicie bez-owocowa
          wyobrazic. Witaminy musisz miec a dziwna to dieta gdzie jedynym zrodlem
          niezbednych skladnikow jest tabletka, nieprawdaz? Poza tym potrzebujesz innych
          skladnikow owocow (anti-oxidants -> przeciwutleniaczy). Nie ma watpliwosci ze
          spozywanie super-slodkich daktyli, rodzynek czy fig/owocow w syropie,
          szczegolnie w znaczacych ilosciach nie pomoze w utrzymaniu/zrzucaniu wagi ale
          konia z rzedem temu co to na samych jablkach i chudym jogurcie przytyl. Wreszcie
          musisz miec weglowodany w diecie aby mozg Ci pracowal (potrzebuje glukozy z
          wyjatkiem stanu ciezkiego glodzenia) oraz tluszcze byly w miare normalnie bez
          ketozy spalane. Podobnie podczas cwiczen kardio, jesli nie masz w miesniach i
          watrobie glikogenu to wpadasz w hipoglikemie (np "bonking" w kolarstwie) i po
          prostu nie jestes w stanie kontynuowac wysilku ani normalnie funkcjonowac kiedy
          go zaprzestaniesz:

          www.answers.com/topic/bonking
          www.53x12.com/do/show?page=article&id=37
          Zobacz takze:
          www.nutritiondata.com/glycemic-index.html
          www.weightlossforgood.co.uk/glycemic_index.htm
          Odpowiedz jest prosta -> jesc, choc bez obzerania sie. Suszone sliwki, wisnie,
          grapefruit'y, jablka i sliwki maja najnizszy GI (glycemic index).
          • Gość: Etre Re: owoce IP: *.pl 13.04.05, 14:00
            Dzieki za odpowiedz i ciekawe linki:))
            Tylko,ze to wszystko jest takie skomplikowane, całe ułożenie diety i zbilansowaie, i na wsztysrko trzeba zwracac uwage:((a najgorsze jest jedzenie regularne przy b.nieregularnym trybie zyucia i z tym za cholere nie umiem sobie poradzic:((
        • Gość: kk Re: fast sh.t 3x / tydzien? IP: *.jci.com 12.04.05, 19:07
          > a gdzieś tu wyczytałam, ze owoców jeśc sie nie powinno, bo zawieraja cukry
          > pros te, czy cos?

          ze zawieraja cukry proste, to prawda, ale ze powinno sie nie jest, to nieprawda

          owoce zawieraja ponadto wiele niezbednych mikroelementow, witamin, i inn.
          zwiazkow, oraz blonnik rzecz jasna. banany maja duzo potasu. jagody kupe
          antyoksydantow, itp.

          jablko (10 dkg) ma gdzies z 1 dkg cukru.
          puszka coca coli ma cukru cztery razy tyle.

          jak ktos chce unikac cukrow prostych zupelnie, to moze ma sens ograniczanie
          owocow (choc nie jest to zdrowy pomysl). Ale w pierwszym rzedzie nalezy
          ograniczyc slodzone napoje i wiekszosc produktow przetworzonych, bo je
          tez "dosmacza sie" cukrem i sola - od hamburgerow po groszek w puszce!!
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Jedzenie i siłownia. Moze Jogger? 13.04.05, 13:41
      jeden hamburger to 500 kcal - czyli 1/4 CAŁEGO dziennego zapotrzebowania na
      energię. Do tego zawiera masę tłuszczów. Spalenie takiego hamburegera to godzina
      BARDZO intensywnego ćwiczenia aerobowego
      Ćwiczenia to połowa roboty - druga połowa to sensowna i PRZESTRZEGANA dieta - i
      w tej wytrwać najtrudniej :)
    • Gość: scept89 tablice kalorii IP: *.ljcrf.edu 14.04.05, 05:27

      www.annecollins.com/calories/calories-hamburgers.htm
      www.annecollins.com/calories/calories-cheeseburgers.htm
      www.annecollins.com/calories/calories-fast-food.htm
      www.annecollins.com/calories/calories-coca-cola.htm
      • Gość: Etre Re: tablice kalorii IP: *.pl 14.04.05, 22:53
        czyli wcale az tak strasznie duzo kalorii to to nie ma:))jak zjem puszke makreli w pomidorze + 2 kromki chleba bialego, to zjem wiecej kalorii niz w hamburgerze, a co jak co, ale hamburgery zawse mi smakowaly, a najbardziej zolty sosik i cebulka;))ale sie rozmarzylam...a juz ze 2lata tego do ust nie wzielam;))
        • Gość: Etre Re: tablice kalorii IP: *.pl 14.04.05, 23:02
          Własnie, ze 2 lata tego nie jadlam i czy cos schudlam??Nie, wrecz przecinie. Ostatnio od 3 miesiecy prawie nie jesm slodyczny, moze raz, 2 razy w tygodniu jakies male cus, kiedys jadlam codzienie. Czy cos schudlam??nie.Kiedys pislam duzo herbat slodzonych 2-3 lyzeczki. Teraz nadal pije duzo, a slodze lyzeczke, czy cos schudlam??nie. Kiedys nic nie robilam, zaden aerobik, teraz od 3 lat cwicze, oczywscie z przerwami, ale od jakies 3miesiecy staram sie co najmniej 2 razy w tygodniu, teraz do aerobiku dolozylam silowie(aeroby) i czy cos schudlam??Odpowiedz brzmi:nie.
          Wniosek:
          Moj organim b.szybko chyba przestawia sobie metabolizm na "wolniejszy(??)". a oczywiscie, jak bym wrócila do tego, to od razu tyje, a nawet po pewnym czasie po ograniczeniu tez zaczynam tyc.
          Jedynie schudlam na diecie 1000kcal, ale ja jadlam chyba jeszcze mniej, no ale skonczylo sie zawrotami glowy(omal nie zemdlalam), brakiem koncentacji i poczatkiem anemii.Wiec zaprzestalam diety i po 2 latach jest mnie wiecej 2 kilo,niz przed odchudzaniem:((
          • scept89 syzyfowe prace 15.04.05, 03:56
            > Jedynie schudlam na diecie 1000kcal, ale ja jadlam chyba jeszcze mniej, no ale
            > skonczylo sie zawrotami glowy(omal nie zemdlalam), brakiem koncentacji i
            >poczatkiem anemii.

            Na takim poziomie kalorycznym trudno funkcjonowac... Tyle ze wyszczuplanie to
            nie musi (ani tez nie powinno!) byc "wszystko albo nic".
            Gdzies ok 500kcal ponizej dziennego zapotrzebowania (ale powyzej 1200kcal) to to
            co sie zaleca obecnie. kilka rad:
            - czeste, male, najlepiej wysokoblonnikowe posilki
            - ograniczanie tluszczy zwierzecych (zero masla, margaryny, chude mieso)
            - zero cukrow prostych (napoje i slodycze)
            - przejscie na wylacznie razowe pieczywo, zero bialego ryzu
            - zwiekszenie ilosci soi w diecie (mleko, tofu) i innych straczkowcow.
            - ryby!
            - chude niskotluszczowe i niskowodoweglanowe jogurty

            Ogolnie to organizm stabilizuje sie na pewnym poziomie i mimo dietetycznych
            ograniczen czy ciezkich cwiczen latwo wagi nie zrzuca. Dorzuc do tego starzenie
            sie, zmiany hormonalne, coraz mniejsza aktywnosc ruchowa w ciagu dnia (siedzimy
            glownie na pupach przez 8h) i naturalna tendencja przy obfitosci pozywienia jest
            nadwaga. Z drugiej strony nie ma cudow -> przewlekle niedobory kaloryczne
            powoli musza wgrysc sie w tkanke tluszczowa.






            • Gość: Etre Re: syzyfowe prace IP: *.pl 15.04.05, 19:32
              scept89 napisał:

              kilka rad:
              > - czeste, male, najlepiej wysokoblonnikowe posilki
              > - ograniczanie tluszczy zwierzecych (zero masla, margaryny, chude mieso)
              > - zero cukrow prostych (napoje i slodycze)
              > - przejscie na wylacznie razowe pieczywo, zero bialego ryzu
              > - zwiekszenie ilosci soi w diecie (mleko, tofu) i innych straczkowcow.
              > - ryby!
              > - chude niskotluszczowe i niskowodoweglanowe jogurty

              No własnie, u mnie najwiekszy problem to czesto i malo, bo zyje nietregularnie i przewaznie na zajeciachnia mam kiedy zjesc, ale pracuje nad tym.

              > - ograniczanie tluszczy zwierzecych (zero masla, margaryny, chude mieso)

              chleb smaruje margaryna rzadko kiedy,ale zawsze cienko i Finea light, z miesa jadam tylko piers/noge z kuraka i poledwice

              > - zero cukrow prostych (napoje i slodycze)
              no tak....tu jest problem -jakies 8 herbat slodzonych po lyzeczce, ale ja nie lubie wody mineralnej i nia nie umiem sie napic, pije, a jakbym nie pila, poza tym po posilkach musze herbate. Slodycze jadam teraz raz w tygodniu.

              > - przejscie na wylacznie razowe pieczywo, zero bialego ryzu

              no tak, tu jest probblem, bo lubie bialy chlebus, ale ryz jem tylko brazowy;)i chlebus czarny czasami tez.

              > - zwiekszenie ilosci soi w diecie (mleko, tofu) i innych straczkowcow.
              nie lubie:((

              > - ryby!
              mniam, mniam, oprocz tunczyka:(( a najlepszy,bo samo bialko, ale mnie nie przejdzie przez gardlo:((

              > - chude niskotluszczowe i niskowodoweglanowe jogurty

              jogurty jadam ze 2 razy w tygodniu( moj brzuch nie lubi mleka)

              Oprocz tego jadam:szczypiorek, ziemniaki(ale 2razy w tygodiu,bo tylko wtedy mam obiad), pomidory, czasem jakis owoc, czasem wafle ryzowe na podjadke - drugie sniadanko, ser zółty(light) w toscie+ketchup - 2 sniadanko, w tygdiu na obiad przewaznie jakas zupa(jarzynowa, niezaprawiana, pomodorowa zwykła), nalesniki, dzem jem na sniadanie, czasem jajko, ale glownie na sniadanko kanapeczki z Rama Creme Bonjour.


              Ale nie cce stosowac znow katujacej diety i jesc rzeczy, ktorych nie lubie, bo i tak tak dlugo nie pociagne i zaczne jesc "normalnie" i tylko mnie przybedzie.

              Co powinnam zrobic??

              Poki co,.ide cwiczyc;)

    • jogger Re: Jedzenie i siłownia. Moze Jogger? 15.04.05, 10:05
      Jeśli odwiedzam fastfooda, to nie łączę tłuszczu z węglowodanami (przynajmniej
      z dużą ilością :-) ), tylko albo coś z kurczaka solo w KFC albo MacNuggets w MD
      • Gość: Etre Re: Jedzenie i siłownia. Moze Jogger? IP: *.pl 15.04.05, 19:16
        jogger napisał:

        > Jeśli odwiedzam fastfooda, to nie łączę tłuszczu z węglowodanami (przynajmniej
        > z dużą ilością :-) ), tylko albo coś z kurczaka solo w KFC albo MacNuggets w MD

        Wiem, ze pewnie sie nie odchudzasz, ale powiem Ci, ze w McNuggetsach maja kurczaki zmielone razem z kurnikiem. A ja kiedys uwielbialam skrzydelka z McD, dopoki pewnego dnia, po wrzuceniu w siebie kilku "przepysznych" skrzydelek na dnie paierowej torebki nie ukazał mi sie wielki zdechly komaro-karaluch,cy cus;)To mnie skutecznie odzwyczailo od jadania w Macu;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja