Gość: Dorota IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 17.07.02, 19:49 Prosze o SZCZERE opinie o wczasach odchudzajacych - zwlaszcza o osrodkach p.Hulewicza. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Malut Re: Wczasy odchudzajace IP: *.ipartners.pl 18.07.02, 16:08 Ja Ci mogę bardzo dużo powiedzieć o wczasach odch. u p. Hulewicza bo byłam tam już trzy razy. Tzn. ja byłam w Piwnicznej (w Smreku), a tylko dlatego tam wracałam, bo jest tam rewelacyjna PANI DZIDKA. PANI DZIDKA, jeżeli bardzo chcesz schudnąć, to może Ci bardzo pomóc. Prowadzi rewelacyjne zajęcia z callaneticu, ale przede wszystkim indywidualną tzw. kinezę (kinezyterapia). Ja chodziłam do niej codziennie i ona "znęcała się" nad moimi udami, pośladkami, itp. Chodziłam na najróżniejsze zajęcia, ale nikt nie daje takiego wycisku, jak Pani Dzidka. A poza tym w Smreku jest OK. Jeżeli lubisz góry - fajne wycieczki mniej lub bardziej męczące; jeżeli masz dużo kasy - super masażyści i inne zabiegi z odnowy biologicznej; jeżeli uwielbiasz (tak jak ja) aerobic itp., to tu jest kiepsko. Są tylko gimnastyki. Ale instruktorzy są bardzo fajni. Jedzenie b. dobre (1000-1200 kcal). Chudnie się średnio 4 kg. Wydaje się to mało, ale mi po powrocie udało się schudnąć drugie tyle, i tak trzymam. Mogłabym tak pisać jeszcze przez godzinę, może masz jakieś konkretne pytania? Malut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malut Re: Wczasy odchudzajace IP: *.ipartners.pl 18.07.02, 16:11 Ja Ci mogę bardzo dużo powiedzieć o wczasach odch. u p. Hulewicza bo byłam tam już trzy razy. Tzn. ja byłam w Piwnicznej (w Smreku), a tylko dlatego tam wracałam, bo jest tam rewelacyjna PANI DZIDKA. PANI DZIDKA, jeżeli bardzo chcesz schudnąć, to może Ci bardzo pomóc. Prowadzi rewelacyjne zajęcia z callaneticu, ale przede wszystkim indywidualną tzw. kinezę (kinezyterapia). Ja chodziłam do niej codziennie i ona "znęcała się" nad moimi udami, pośladkami, itp. Chodziłam na najróżniejsze zajęcia, ale nikt nie daje takiego wycisku, jak Pani Dzidka. A poza tym w Smreku jest OK. Jeżeli lubisz góry - fajne wycieczki mniej lub bardziej męczące; jeżeli masz dużo kasy - super masażyści i inne zabiegi z odnowy biologicznej; jeżeli uwielbiasz (tak jak ja) aerobic itp., to tu jest kiepsko. Są tylko gimnastyki. Ale instruktorzy są bardzo fajni. Jedzenie b. dobre (1000-1200 kcal). Chudnie się średnio 4 kg. Wydaje się to mało, ale mi po powrocie udało się schudnąć drugie tyle, i tak trzymam. Mogłabym tak pisać jeszcze przez godzinę, może masz jakieś konkretne pytania? Malut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Wczasy odchudzajace IP: *.future-net.pl 18.07.02, 16:54 Potwierdzam, pani Dzidka jest rewelacyjna:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malut Re: Wczasy odchudzajace IP: *.ipartners.pl 19.07.02, 14:17 A kiedy byłaś w Smreku? Jaka jest Twoja opinia o ośrodku, instruktorach (Ania, Jola, Jacek, Krzysiek...), nawiedzonym p. Hulewiczu? Zadowolona byłaś z efektów pobytu? Chodziłaś do Dzidki na callanetics czy kinezę? Ciekawa jestem Twojego zdania. Pozdrawiam, Malut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Wczasy odchudzajace IP: *.future-net.pl 20.07.02, 10:53 Gość portalu: Malut napisał(a): > A kiedy byłaś w Smreku? Jaka jest Twoja opinia o ośrodku, instruktorach (Ania, > Jola, Jacek, Krzysiek...), nawiedzonym p. Hulewiczu? Zadowolona byłaś z efektów > > pobytu? Chodziłaś do Dzidki na callanetics czy kinezę? Ciekawa jestem Twojego > zdania. Pozdrawiam, Malut Byłam w roku 98. To były moje pierwsze wczasy tego typu. Patrząc z perspektywy, jest tam dośc przaśnie, chociaż warunki są przyzwoite (łazienka, czystao, dobre jedzonko). W następnych latach byłam np. w Bryzie - tam, wiadomo, luksusy, no i bardzo bogata oferta zabiegów kosmetycznych, gł. Thalgo. Natomiast jesli chodzi o ruch, kadrę, było u Hulewicza b.sympatycznie, wszyscy się starali. Korzystałam z masaży codziennie, co drugi dzień z guamu, chodziłam w góry (z takim małym chudym Piotrem, pewnie już tam nie pracuje), do Dzidki na callanetics (ubolewam, że jest już "niemodny" i w Warszawie nigdzie go nie ma - w każdym razie mnie się nie udało znaleźć), na gimnastykę na basenie (dopiero go zbudowano), na bicze szkockie. Nie chodziłąm na tą gimnastykę ogólną, która była w cenie. Imion instruktorów niestety nie pamiętam, ale wiem, że masaże robiłą mi dziewczyna i była bardzo dobra, a silna jak tur:) Codziennie mimo upałów latałam też na saunę. Mimo, że jestem szczupła, wróciłam o 3 kg chudsza, prawie bez cellulitisu (niestety, po zimie wrócił:(((). Poza wszystkim w Piwnicznej jest pięknie - ten widok na zalesione stoki! Miałam superpogodę i było b. miłe towarzystwo, z 10 dziewczyn w moim wieku, tj. koło 30. Poznałam tam zresztą jedną z najbliższych obecnie przyjaciółek - dodatkowy zysk:)))) Ogólnie byłam b.zadowolona. Niestety, z tego co słyszałam, "imperium" Hulewicza się sypie, zrezygnowal z 2 ośrodków (Mielno i Krynica), kłóci się z żoną przy wczasowiczach i podobno już nie jest tak super jak kilka lat temu. A ty kiedy byłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
malut Re: Wczasy odchudzajace 22.07.02, 16:36 Gość portalu: Aga napisał(a): > Gość portalu: Malut napisał(a): > > > A kiedy byłaś w Smreku? Jaka jest Twoja opinia o ośrodku, instruktorach > (Ania, > > Jola, Jacek, Krzysiek...), nawiedzonym p. Hulewiczu? Zadowolona byłaś z > efektów > > > > pobytu? Chodziłaś do Dzidki na callanetics czy kinezę? Ciekawa jestem Twoj > ego > > zdania. Pozdrawiam, Malut > > > Byłam w roku 98. To były moje pierwsze wczasy tego typu. Patrząc z perspektywy, > > jest tam dośc przaśnie, chociaż warunki są przyzwoite (łazienka, czystao, dobre > > jedzonko). W następnych latach byłam np. w Bryzie - tam, wiadomo, luksusy, no i > > bardzo bogata oferta zabiegów kosmetycznych, gł. Thalgo. Natomiast jesli chodzi > > o ruch, kadrę, było u Hulewicza b.sympatycznie, wszyscy się starali. > Korzystałam z masaży codziennie, co drugi dzień z guamu, chodziłam w góry (z > takim małym chudym Piotrem, pewnie już tam nie pracuje), do Dzidki na > callanetics (ubolewam, że jest już "niemodny" i w Warszawie nigdzie go nie ma - > > w każdym razie mnie się nie udało znaleźć), na gimnastykę na basenie (dopiero > go zbudowano), na bicze szkockie. Nie chodziłąm na tą gimnastykę ogólną, która > była w cenie. Imion instruktorów niestety nie pamiętam, ale wiem, że masaże > robiłą mi dziewczyna i była bardzo dobra, a silna jak tur:) Codziennie mimo > upałów latałam też na saunę. Mimo, że jestem szczupła, wróciłam o 3 kg chudsza, > > prawie bez cellulitisu (niestety, po zimie wrócił:(((). Poza wszystkim w > Piwnicznej jest pięknie - ten widok na zalesione stoki! Miałam superpogodę i > było b. miłe towarzystwo, z 10 dziewczyn w moim wieku, tj. koło 30. Poznałam > tam zresztą jedną z najbliższych obecnie przyjaciółek - dodatkowy zysk:)))) > Ogólnie byłam b.zadowolona. > Niestety, z tego co słyszałam, "imperium" Hulewicza się sypie, zrezygnowal z 2 > ośrodków (Mielno i Krynica), kłóci się z żoną przy wczasowiczach i podobno już > nie jest tak super jak kilka lat temu. > A ty kiedy byłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
malut Re: Wczasy odchudzajace 24.07.02, 12:03 Gość portalu: Aga napisał(a): > > Byłam w roku 98. To były moje pierwsze wczasy tego typu. Patrząc z perspektywy, > > jest tam dośc przaśnie, chociaż warunki są przyzwoite (łazienka, czystao, dobre > > jedzonko). W następnych latach byłam np. w Bryzie - tam, wiadomo, luksusy, no i > > bardzo bogata oferta zabiegów kosmetycznych, gł. Thalgo. Natomiast jesli chodzi > > o ruch, kadrę, było u Hulewicza b.sympatycznie, wszyscy się starali. > Korzystałam z masaży codziennie, co drugi dzień z guamu, chodziłam w góry (z > takim małym chudym Piotrem, pewnie już tam nie pracuje), do Dzidki na > callanetics (ubolewam, że jest już "niemodny" i w Warszawie nigdzie go nie ma - > > w każdym razie mnie się nie udało znaleźć), na gimnastykę na basenie (dopiero > go zbudowano), na bicze szkockie. Nie chodziłąm na tą gimnastykę ogólną, która > była w cenie. Imion instruktorów niestety nie pamiętam, ale wiem, że masaże > robiłą mi dziewczyna i była bardzo dobra, a silna jak tur:) Codziennie mimo > upałów latałam też na saunę. Mimo, że jestem szczupła, wróciłam o 3 kg chudsza, > > prawie bez cellulitisu (niestety, po zimie wrócił:(((). Poza wszystkim w > Piwnicznej jest pięknie - ten widok na zalesione stoki! Miałam superpogodę i > było b. miłe towarzystwo, z 10 dziewczyn w moim wieku, tj. koło 30. Poznałam > tam zresztą jedną z najbliższych obecnie przyjaciółek - dodatkowy zysk:)))) > Ogólnie byłam b.zadowolona. > Niestety, z tego co słyszałam, "imperium" Hulewicza się sypie, zrezygnowal z 2 > ośrodków (Mielno i Krynica), kłóci się z żoną przy wczasowiczach i podobno już > nie jest tak super jak kilka lat temu. > A ty kiedy byłaś? Aga, sorki, odpisywałam Tobie już parę dni temu, ale coś mi się pokićkało z tym listem i mój "nie przeszedł". Ja byłam w Smreku 3 razy: w 2000, 2001 i w tym roku. Wracałam do Smreka głównie dla Dzidki i tych pięknych okolic, które pokochałam. A co do towarzystwa, Ty mówisz, że masz z Piwnicznej przyjaciółkę, ja również mam ze Smreka bardzo miłe wspomnienia...:) Ale czwarty raz już tam raczej nie pojadę (ceny rosną, a standard obniża się). Spróbowałabym gdzie indziej, ale Bryza jest chyba dla mnie za droga, ale chciałabym to sprawdzić. Może masz jakiś kontakt do Bryzy, stronę www.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: Wczasy odchudzajace IP: *.man.bialystok.pl 24.07.02, 13:30 www.bryza.pl I napisz o tym wyjątku.. Odpowiedz Link Zgłoś
2u Re: Wczasy odchudzajace 23.07.02, 20:23 A czy może mi ktoś z was podać jakiś nr telefonu do tego ośrodka? Odpowiedz Link Zgłoś
malut Re: Wczasy odchudzajace 24.07.02, 11:56 Smrek w Piwnicznej: 0-18/ 446 42 61 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: Wczasy odchudzajace IP: *.wsfiz.edu.pl / 192.168.2.* 19.07.02, 14:47 Byłam 2 razy. Zajęcia OK. Trochę śmieszyło mnie towarzystwo / nadziane babki "przy mężach" i "przy kasie", do których zresztą personel odnosił się z wielką atencją./ Ciekawa jestem, dlaczego za zdobycie czołowych miejsc w odchudzaniu są różne upusty - czy to zależy tylko od sympatii właściciela? / Mógłby zmienić mowę powitalną, podobno od lat wygłasza to samo/. W pokojach nie ma półek na ubrania, kaloryfery udają, że grzeją. Przydałoby się więcej gazet do czytania, bo nie ma kiedy wyjść. Ceny zabiegów są chyba trochę wygórowane. Do p. Dzidki nie trafiłam, podobno trzeba wcześniej rezerwować te zajęcia, niektórzy dzwonią przed przyjazdem. .Pozdrawiam Panie w recepcji są przemiłe!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malut Re: Wczasy odchudzajace IP: *.ipartners.pl 19.07.02, 16:14 Lila, mam wrażenie, że bylam w Smreku z Tobą na tym samym turnusie (Hulewicz smęcił strasznie, zimno było w pokojach okropnie-p. Hulewicz mówił, że trzeba się hartować, zabiegi b. drogie, a do Dzidki musiałam dostać się "na lewo", bo już nie było miejsc). A towarzystwo rzeczywiście śmieszne: połowa to babki z kasą, które myślą, że tylko od masaży i guamów schudną (a na rozruch nie wstają, bo co za dużo ruchu, to nie zdrowo, a na dyskotece dzień wcześniej za dużo wypiły). Ale poza tym jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Wczasy odchudzajace IP: *.future-net.pl 22.07.02, 20:06 Gość portalu: Malut napisał(a): > Lila, mam wrażenie, że bylam w Smreku z Tobą na tym samym turnusie (Hulewicz > smęcił strasznie, zimno było w pokojach okropnie-p. Hulewicz mówił, że trzeba > się hartować, zabiegi b. drogie, a do Dzidki musiałam dostać się "na lewo", bo > już nie było miejsc). A towarzystwo rzeczywiście śmieszne: połowa to babki z > kasą, które myślą, że tylko od masaży i guamów schudną (a na rozruch nie > wstają, bo co za dużo ruchu, to nie zdrowo, a na dyskotece dzień wcześniej za > dużo wypiły). Ale poza tym jest OK. Haha, Hulewicz zawsze smęci:))) Jak ja byłam, to ceny były jeszcze umiarkowane, Dzida nie oblagana i nie było "babek z kasą":) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Wczasy odchudzajace IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 19.07.02, 18:52 Dziekuje wszystkim za informacje i prosze o nastepne. Co do towarzystwa - czy sa Panowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Wczasy odchudzajace IP: *.future-net.pl 20.07.02, 11:01 Ja byłam w kilku miejscach tego typu (HUlewicz w Piwnicznej, Hulewicz w Krynicy, Bryza w Juracie, Santa Monica w Kamieniu Pomorskim i Twój Sukces w Jastrzębiej górze). Tylko w jednym przypadku byłam niezadowolona, i to bardzo - w JAstrzębiej. Koszmar - 14 razy (serio!) na obiad kurczak, niesympatyczny właściciel, humorzasta dziewczyna od aerobiku, w łazience brak kabiny prysznicowej (tylko sitko i dziura w ziemi, jak za króla ćwieczka), pzoa tym sama miejscowość jest brzydka i zatłoczona. NAtomiast każde inne miejsce jest OK, i każde inne. Santa Monica i Bryza są bardzo ekskluzywne, co wiąże się z towarzystwem (panie obwieszone złotem, zazwyczaj małżonki rzemieślników itp.) Najluźniej i najmilej towarzysko było w Smreku. Panów zawsze jest kilku, w tym 90% to mężowie z żonami. Ale chudną najbardziej, bo im łatwiej, i załapują wszystkie nagrody:))) Mnie to akurat odpowiada, bo w babskim gronie jest swobodniej (caly dzień lata się w szlafroku, zero makijażu, włosy w kitkę), a na dyskotece można się powygłupiać. Ja korzystam bardzo namiętnie z zabiegów kosmtycznych, bo moim problemem nie jest nadwaga, tylko cellulitis - pod tym względem najlepiej jest w Bryzie. Ruchowo - najbogatsza oferta u HUlewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
malut Re: Wczasy odchudzajace 24.07.02, 12:12 Jeżeli Dorka myślisz, że są tam fajni panowie, z którymi można fajnie spędzić czas, to niestety. Tak jak pisała Aga, 90% "grubasów" to kobiety, a mężczyźni to albo "przy żonach", albo starsi panowie z problemami kręgosłupa czy czegoś tam innego. No i osobna kategoria to samotni panowie (ok. 40-ki), którzy jadą tam wyrwać babki. A babki są tym zachwycone (głównie na dyskotekach), ale naprawdę, do wyborów Mr Uniwersum to oni by się nie zakwalifikowali:). Ja byłam w Smreku 3 razy i praktycznie zawsze było podobnie. Z jednym wyjątkiem, ale o tym nie mogę pisać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila Re: Wczasy odchudzajace IP: *.man.bialystok.pl 24.07.02, 13:33 malut napisała: > Jeżeli Dorka myślisz, że są tam fajni panowie, z którymi można fajnie spędzić > czas, to niestety. Tak jak pisała Aga, 90% "grubasów" to kobiety, a mężczyźni > to albo "przy żonach", albo starsi panowie z problemami kręgosłupa czy czegoś > tam innego. No i osobna kategoria to samotni panowie (ok. 40-ki), którzy jadą > tam wyrwać babki. A babki są tym zachwycone (głównie na dyskotekach), ale > naprawdę, do wyborów Mr Uniwersum to oni by się nie zakwalifikowali:). Ja byłam > > w Smreku 3 razy i praktycznie zawsze było podobnie. Z jednym wyjątkiem, ale o > tym nie mogę pisać... Napisz, napisz!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Wczasy odchudzajace IP: *.future-net.pl 24.07.02, 16:32 Opowiadaj!:))) Kiedy byłam w Krynicy u Huliego, był taki podrywacz: kolo 40., a prawie bez zębów, dzioby na twarzy, no i szerszy niż wyższy. Nawijał, że jest dyrektorem, bardzo bogatym i próbował podrywać wszystkie panie po kolei. PO 10 dniach, kiedy stracił nadzieję na romansik, nagle zaczął opowiadać o żonie, rzekomo przepięknej i superzgrabnej:) Przyznam, że bardzo nam urozmaicił turnus, hihi:) W Piwnicznej natomiast było spokojnie i na stopie koleżeńskiej. Natomiast moja koleżanka była w Smreku rok temu i podobno jedenz masazystów romansował z wczasowiczką:) Odpowiedz Link Zgłoś
malut Re: Wczasy odchudzajace 24.07.02, 17:26 Aga, lila Nie wiem, czy mogę pisać, bo to była moja tajemnica, ale mój mąż raczej na to forum nie wchodzi... Miesiąc przed ślubem (!) pojechałam do Hulka zrobić z siebie szczupłą laskę. No i stało się. Akurat na moim turnusie był tam praktykant, super!, b. przystojny i na dodatek fajny. Nie myślcie, że jestem jakąś nimfomanką, ale tak mi zawrócił w głowie (chyba z niedożywienia na tych 1000 kcal), że prawie się zakochałam. To był niesamowity wyjazd. Gość mnie adorował, patrzył w oczy (są jeszcze romantycy na tym świecie!?), dawno się tak nie czułam... Dzięki temu efekty odchudzania były rewelacyjne (ja po prostu z tego wszystkiego prawie nie jadłam). Ale po 2 tyg. powiedzieliśmy sobie - cześć i wróciłam do domu. Ślub się oczywiście odbył, jesteśmy b. udanym małżeństwem. A b. miłe wspomnienie pozostało i stąd ten wielki sentyment do Piwnicznej. PS. Jego już tam niestety nie ma, gdybyście miały ochotę jechać do Hulka:) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś