Chcę spalić tłuszczyk: co wybrać siłownię,areobik?

31.08.05, 12:33
Mam 28 lat, 172 cm i 70 kg. Niby BMI mam 24, czyli w prawidłowym przedziale,
ale nie mam wciętej talii, mam wystający brzuszek (oponki jak siedzę).
Chciałabym trochę poćwiczyć, by spalić trochę tego tłuszczyku, lecz nie wiem
co mam wybrać: siłownię czy jakiś rodzaj areobiku (którego odmian jest całkiem
sporo). Nie jestem fanką sportu więc moja kondycja jest zerowa, zatem raczej
nie powinny to być ćwiczenia dla zaawansowanych wysportowanych ludzi tylko coś
lekiego i powolnego dla początkujących i niewtajemniczonych. Poradźcie coś!
    • jooza Re: Chcę spalić tłuszczyk: co wybrać siłownię,are 31.08.05, 15:41
      Ja mam trzy tzw. "oponki" :( Również dowiem sie jakie ćwiczenia byłyby
      najskuteczniejsze.
    • hefalumpek5 Re: Chcę spalić tłuszczyk: co wybrać siłownię,are 31.08.05, 17:43
      moze wybierz sie do jakiegos fitness clubu i zobacz jaka maja oferte,
      mysle ze najlepiej połaczyc aeroby z siłownia ale z przewaga aerobow.
      pzdr.
      • Gość: SDFSD Re: Chcę spalić tłuszczyk: co wybrać siłownię,are IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 19:29
        na początek lepszy będzie aerobik, później jak nabierzesz kondycji, wprawy i
        lepszego ciałka i będziesz potzrebowała dokończyć sprawe to przeżuć się na
        silownie : )
    • Gość: expertos wubierz hormony tarczycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:07
      np.eurothyx
    • Gość: scept89 cardio IP: *.ljcrf.edu 02.09.05, 00:55
      Czesc,

      w zasadzie najlepiej dziala zbalansowane polaczenie cardio, silowni i
      rozciagania (np joga/pilates) ale jesli zaczynasz od zera to najwazniejsze
      bedzie cardio + rozciaganie, chocby bez instruktora. Nie ma wielkiego znaczenia
      czy biegasz/rowerujesz/wioslujesz/uprawiasz aearobik, choc najlepiej zaczynac od
      sportow mniej obciazajacych stawy (rower/wiosla/plywanie) niz skakac przez
      godzine z miesniami co to nie ruszaly sie porzadnie od czasow podstawowki.

      Istotne jest aby zaczynac w miare powoli, chocby od polgodzinnej szybkiej
      przechadzki, bez spedzania kolejnych 4 dni po pierwszym treningu z zakwasami czy
      tez kontuzjami stawow/wiezadel po paru tygodniach ktore to na dlugo Cie uziemic
      moga. Najlepiej bez stachanowstwa, nie trenuj np. na czczo, w wysokich
      temperaturach, popijaj elektrolity, jedz bialko po treningu. Daj odpoczac
      organizmowi (mowimy tutaj o treningach bardziej serio) zamiast super-ambitnie
      rowerowac po pagorach codzinnie rob 1-2 dniowe przerwy.
      Nie licz na efekty wagowe po kilku tygodniach, staraj sie cieszyc zwiekszona
      sprawnoscia fizyczna. Spadki wagi przyjda same (no prawie...) kiedy juz bedziesz
      mogla cwiczyc dluzej i bardziej intensywnie.

      Aha, zapomnij o wszelkich "dopalaczach", terapiach hormonalnych etc. Tak jak nie
      ma sensu lykac amfetaminy aby nie zasnac przy prowadzeniu samochodu/podawac
      antybiotyk dzieciakowi ktory wlasnie kichnal, tak nie ma co medykowac sie
      cholerstwem przy obzarstwie i zasiedzeniu, chyba ze sensowny __lekarz__ zaleci
      inaczej.

      Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja