juz nie wierze ze schudne....

IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.05, 21:34
witam,
i prosze o rady i wskazowki.od 8 miesiecy chodze regularnie (3 razy lub jak
mniej czasu to 2 razy w tygodniu) do klubu fitness. cwicze wedlug planu
ulozonego dla mnie przez trenera (plan jest aktualizowany co 1,5 lub 2
miesiace-czyli nastapily pewne zmiany.
cwicze tak: 8-10 min na cross-trenerze, potem cwiczenia silowe na rozne
partie miesni-trwa to ok. 40 min. , na koniec 30-40 min na cross-trenerze lub
rower, sporadycznie bieznia (poniewaz mialam kiedys problemy z tarczyca i
bralam tebletki hormonalne, przy bieganiu b.szybko sie mecze).
moim celem bylo schudniecie-174 cm i 73 kg. spadek wagi byl na poczatku-
zeszlo do 70 kg, potem uzadzenia do pomiaru tluszczu i wody w organizmie
wykazaly ze byl spadek 3 kg tluszczu ale za to przyrost miesni. ok.....ale
teraz juz znow minely 4 misiace i waga stoi w miejscu.....:-((( co robic?
zastanawiam sie czy zrezygnowac z cwiczen silowych i robic np. 10 min.
bieznia, 20 min cross-trenner i 30 min rower-daje w sumie godzine. nie zalezy
mi na tym zebym byla umiesniona jak schwarzeneger, a zaczynam to zauwazac
szczegolnie w klatce piersiowej.....z drugiej strony chcialabym zzucic
tluszcz z ramion....
prsze poradzcie....dodam ze mam 30,50 lat...no chyba to nie jest jeszcze taki
wiek ze nie mozna sie odchudzic.uwazam co jem (czasami zdaza sie jakis grzech-
ale chyba kazdy to ma:-), nie jem raczej sniadania, poniewaz o 11:30 jem w
pracy obiad-oprocz weekendu (ostatnio trener powiedzial ze bylo by lepiej cos
zjesc. na obiad rzadko mieso-raczej ryz z lekkim sosem +warzywa..w domu
kolacja-tak do 18. i nie wiem co jest grane-co robie zle?
prosze poradzcie....

    • Gość: scept89 kalorie i proporcje treningowe IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 08.10.05, 23:12
      Trening silowy przydaje sie zdecydowanie do rozbudowy miesni/zapobiegania
      osteoporozie, ale jesli zalezy Ci w tym momencie glownie na spalaniu tluszczu to
      podstawa jest cardio.

      Dlatego albo ograniczylbym trening silowy do 10-20 minut z przewaga cwiczen na
      miesnie brzucha/plecow i cwiczen angazujacych duze grupy miesniowe (pompki,
      podciaganie, przysiady) albo nawet rzucil je w diably (no prawie -> cwiczenia
      brzucha i plecow trzeba robic jak sie siedzi za biurkiem) na miesiac czy dwa i
      przeszedl na kardio + rozciaganie.

      Istnieje szansa ze poniewaz jak piszesz "latwo sie meczysz" nie cwiczysz z tego
      powodu bardziej intensywnie. Idea jest taka ze od czasu do czasu trzeba cwiczyc
      tak aby sie jednak zdecydowanie zmeczyc (nie mowimy o zakwasach tylko akcjji
      serca 80-90max) aby przyzwyczaic organizm do wiekszych wysilkow.

      Minuty nie sa wykladnikiem treningu -> ludziska np. potrafia wisiec na drazkach
      stepera przez pol godziny spalajac pewnie 1/3 kalorii w stosunku do osoby ktora
      wspina sie bez podporek. To co sie liczy to liczba kalorii spalana na tydzien.
      Postaw sobie cel 2000-3000kcal spalonych na roznistych przyrzadach, pomysl o
      wprowadzeniu interwalow (szybko-wolno-szybko) np. na rowerku, dorzuc
      parogodzinne rowerowanie/wedrowki z plecakiem podczas weekendu i przynajmniej
      jesli chodzi o wydatkowanie kalorii wszystko bedzie OK.

      Rzuc tez okiem na ten link:
      www.guardian.co.uk/science/story/0,3605,1585074,00.html
      Taki wysokobialkowy nie-Atkins.

      Wreszcie nie fetyszyzuj masy -> kilogramy czasto stoja w miejscu kiedy tluszcz
      jest zastepowany miesniami. Najistotniejszy jest wzrost sprawnosci/zdrowie,
      pozniej obwody a zmniejszona calkowita waga ciala to skutek uboczny ;-)

      • Gość: kaja Re: kalorie i proporcje treningowe IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.05, 06:14
        dziekuje ci za wypowiedz! z tym "latwo sie mecze" -mialam na mysli to, ze jak
        cwicze silownie intensywnie ponad 30 min to pozniej nie mam juz sily na 60 min
        kardio. stad moj pomysl zeby to odstawic i robic np. 3-4 razy w tygdoniu tylko
        kardio. do cwiczen silowych mozna zawsze wrocic...zauwazylam ze np moje ramiona
        na poczatku spadla obietosc a po jakims czasie mimo ze w innych partiach ciala
        objetosc nie wzrosla -to wlasnie na ramionach mi wzrosla....i tu problem-bo
        wlasnie z ramion chcialam schudnac a tu dochodza miesni i wzrasta objetosc..
        • Gość: scept89 Re: kalorie i proporcje treningowe IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 09.10.05, 08:45
          Mysle ze przejdz czasowo na kardio. Zobacz tez ten watek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=24197460&v=2&s=0
          Powodzenia
    • Gość: ds Re: juz nie wierze ze schudne.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 11:56
      Ja to widzę tak:

      1. Dieta:
      - Przed wyjściem do pracy postaraj się jednak troszę zjeść. Jeśli nie masz
      apetytu, to chociaż odrobinę, tak "na ząb".
      - Obiad. Raczej mięso + warzywa, a nie ryż + sos + warzywa. Możesz sobie
      poczytać wątek o diecie kopenhaskiej
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917
      2. L-karnityna wzięta na godzinę przed treningiem może spowodować, że będziesz
      się mniej męczyć. I dzięki temu będziesz w stanie dłużej i intensywaniej
      ćwiczyć, i to z przyjemnością :)
      Scept89 zaraz stwierdzi, żebyś L-karnityny nie stosowała. Ale w tej kwestii go
      nie słuchaj, wiem co mówię.

      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: mgmg Re: juz nie wierze ze schudne.... IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.05, 02:28

        polecanie L-karnityny komukolwiek to zwykłe wyłudzanie kasy i wprowadzanie w
        błąd . jest to doglebnie zbadana substancja , badania wielokrotnie i szeroko
        udokumentowane, niezależne i powtarzane. L-karnityna jest dla organizmu po
        prostu obojętna .
        • Gość: ds Re: juz nie wierze ze schudne.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 23:05
          Bądź ostrozniejszy(a) w swoich komentarzach.

          Po pierwsze nie "wyłudzam kasy", bo nie jestem dystrybutorem odżywek czy
          parafarmaceutyków.

          Po drugie: Zdania na temat L-karnityny są podzielone. Badania wcale nie są
          jednoznaczne, jak o tym mówisz. Jeśli nie masz czasu / ochoty czytać artykułów w
          czasopismach papierowych, to chociaż przejrzyj co nie co siedząc przed
          komputeram, choćby
          www.phmd.pl/modules.php?name=Current_Issue&d_op=download_html&id=6935&vol_all=59
          Pozdrawiam
    • jogger Re: juz nie wierze ze schudne.... 11.10.05, 15:02
      Gość portalu: kaja napisał(a):

      > witam,
      > i prosze o rady i wskazowki.od 8 miesiecy chodze regularnie (3 razy lub jak
      > mniej czasu to 2 razy w tygodniu) do klubu fitness. cwicze wedlug planu
      > ulozonego dla mnie przez trenera (plan jest aktualizowany co 1,5 lub 2
      > miesiace-czyli nastapily pewne zmiany.
      > cwicze tak: 8-10 min na cross-trenerze, potem cwiczenia silowe na rozne
      > partie miesni-trwa to ok. 40 min.
      czy jest to trening obwodowy, czy pzeszłaś już na dzielony? Jeśli tak, wróć do
      obwodów, 15 powt. w serii, na ramiona 25 powt.


      , na koniec 30-40 min na cross-trenerze lub
      > rower, sporadycznie bieznia (poniewaz mialam kiedys problemy z tarczyca i
      > bralam tebletki hormonalne, przy bieganiu b.szybko sie mecze).
      > moim celem bylo schudniecie-174 cm i 73 kg. spadek wagi byl na poczatku-
      > zeszlo do 70 kg, potem uzadzenia do pomiaru tluszczu i wody w organizmie
      > wykazaly ze byl spadek 3 kg tluszczu ale za to przyrost miesni. ok.....ale
      > teraz juz znow minely 4 misiace i waga stoi w miejscu.....:-((( co robic?
      > zastanawiam sie czy zrezygnowac z cwiczen silowych i robic np. 10 min.
      > bieznia, 20 min cross-trenner i 30 min rower-daje w sumie godzine. nie zalezy
      > mi na tym zebym byla umiesniona jak schwarzeneger, a zaczynam to zauwazac
      > szczegolnie w klatce piersiowej.....z drugiej strony chcialabym zzucic
      > tluszcz z ramion....
      > prsze poradzcie....dodam ze mam 30,50 lat...no chyba to nie jest jeszcze taki
      > wiek ze nie mozna sie odchudzic.uwazam co jem (czasami zdaza sie jakis grzech-
      > ale chyba kazdy to ma:-), nie jem raczej sniadania,
      To spowalnia metabolizm - ew. możesz pić kawę na czczo, jeśli masz zdrowy
      żołądek.

      poniewaz o 11:30 jem w
      > pracy obiad-oprocz weekendu (ostatnio trener powiedzial ze bylo by lepiej cos
      > zjesc. na obiad rzadko mieso-raczej ryz z lekkim sosem +warzywa..w domu
      > kolacja-tak do 18. i nie wiem co jest grane-co robie zle?
      > prosze poradzcie....
      >
      • Gość: kaja Re: juz nie wierze ze schudne.... IP: *.Red-81-45-214.staticIP.rima-tde.net 14.10.05, 18:20
        witam,
        nie bardzo wiem jaka jest roznica miedzy treningiem obwodowym a
        dzielonym...prosze o wyjasnienie.
        wnioskuje z wypowiedzi ze sniadanie powinnam jesc, wiec bede to robic. czy
        wystarczy wiec 3 razy w tygodniu trening?
        • jogger Re: juz nie wierze ze schudne.... 15.10.05, 20:00
          3xtyg. jest OK dla obwodowego, tu szczegóły i przykładowe programy:
          www.sfd.pl/topic.asp?whichpage=1&topic_id=92199&x
Pełna wersja