Gość: Basiaaaa
IP: *.makolab.pl / 193.28.230.*
30.10.05, 13:06
Proszę o rade bo już nie wiem co powinnam zrobić. Ważę 90 kg. Przy moim
wzroście to ogromna nadwaga a właściwie już otyłość. Oczywiście mam też
dolegliwości z tym związane - bole pleców, nadciśnienie.
Przeszłam na dietę niskolaryczną oraz postanowiłam poruszać się trochę,
przrczytałam parę publikacji, zasiegnęłam porady i mój wybór padł na aqua
areobic. Chodziłam cierpliwie przez 2 miesiące, codziennie, (poniedziałek -
piątek) i co? I NIC. Czuje się lepiej fakt, ciało ładnie się ujędrniło ale
nie z wagi nie schudłam ani grama.
Postanowiłam że nie przynosi to w moim wypadku spodziewanych efektów -
poszłam na tradycyjny areobic - niestety to nie dla mnie, za duże tempo,
serce omało nie wykoczyło mi z piersi, podniosło się ciśnienie - zatem odpada.
Zapisałam się do klubu dla puszystych (pomyślałam ze tam własnie będą
odpowiednie ćwiczenia dla początkujących grubasów) ale płonne me nadzieje -
tempo również dla mnie za duże, boję się o stawy, kręgosłup bolał
intensywniej, ale postanowiłam zacisnąć zeby i wytrzymać, kupiłam nawet
Tonalin aby poprawić wydolność organizmu - niestety cisnienie oraz strach o
kregosłup, stawy nie pozwolił mi.
Kupiłam płytkę z Fat Burning, staram się ćwiczyć w domu, ale wiadomo jak to
jest.... ćiwczenia w grupie mnie mobilizują.
Czy dla grubasów nie ma żadnej alternatywy aby móc ruszać się? Pozostaje
tylko rower albo spacer? Zbliza się zima,ztem pewnie oba odpadną z wiadomych
względów.
Cóż pozostaje grubasowi? Drastyczna dieta nie podparta żadnym wysiłkiem
fizczynym albowiem może szkodzić?
Naprawde chcę się ruszać ale jestem już nieco zniechęcona....