zuza123
29.11.05, 08:52
Ze względu na bardzo intensywną pracę (kończę późnym wieczorem), zamieszkanie
dalej od Wawy niż kiedyś (długie dojazdy) i studia podyplomowe w zasadzie w
każdy weekend, muszę trochę ograniczyć wyjścia na fitness. Przed studiami i
przeprowadzką chodziłam 3-4 razy w tygodniu (TBC, ABT, Fat Burning, ABS),
teraz niestety daję radę tylko 1-2 razy, częściej niestety 1. Dlatego
zastanawiam się, jaką formę zajęć wybrać, jeśli będzie to tylko raz w
tygodniu. Chciałabym zachować dobrą formę i jednocześnie proporcjonalną
sylwetkę. Kusi mnie pilates. Co o tym myslicie? Czy raz w tygodniu w ogóle ma
sens?