Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie

04.01.06, 16:43
Czy bedzie to dance??czy magic bar??czy nadciagną sami szkoleniowcy z
zachodu ??czy fitness stanie się rzecza normalna jak chodzenie do lekarza i
poranne mycie zebów??czy Polacy nauczą sie myc po sobie sprzet sportowy??
    • Gość: . Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.06, 17:33
      Padaka i tyle
      • nanai11 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 05.01.06, 13:48
        Padaka??A co to??
        • wulfila Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 05.01.06, 16:29
          Kolega (Koleżanka ?) miał na myśli, że polski fitness zmierza donikąd.

          Jeśli przyslłowie "czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał" miałoby
          być prawdziwe to faktycznie "padaka" - fitness (ten przemyślany,prawdziwy i
          konsekwentny) pozostanie "zajęciem" elitarnym - wystarczy popatrzec ilu rodzicow
          zwalnia dzieci z lekcji WF w szkołach "bo się męczą i pocą", na to ile godzin w
          tygodniu przeznacza sie w szkołach na WF (dla tych co się nie "męczą i nie
          pocą")i na koncu na jakość tych lekcji.
          W tym tempie fitness nie będzie jeszcze dłuuuuugo tak naturalne jak mycie zębow
          (myślisz, że te jest naturalne w narodzie ? ;)
          • Gość: . Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.06, 17:22
            Tak kolega to miał na myśli.
            Jestem zdziwiony podejściem społeczeństwa do ruchu jako takiego .
            Brak systematyczności w uczęszczaniu na zajęcia fitness .
            W roku przewineło mi się około 700 Pań z tego zostaje wiernymi kilentkami 40
            szt . Reszta to typowa migracja za złudzeniami szybkiego dojścia do smukłej
            sylwetki. Paranoja "Padaka i tyle "
            • Gość: gosc2 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 08:33
              a kim Ty jestes ze przewinelo Ci sie 700 osob? Uwazam ze fit bedzie sie
              dywersyfikowal i pojdzie roznymi sciezkami. Inna sprawa za zacheta do fitu musi
              byc sam instruktor. Niestety nie wiem jak to jest ale 80% instruktorek ma
              nadwage i tluszcz im podskakuje w trakcie cwiczen :)
              • Gość: . Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.06, 18:14
                Tak zgadzam sie z Tobą Fitness podzieli się na ośrodki strikte zdrowotne i
                takie masowe "komercyjne" , ale i tak twierdze że narazie jest "padaka".
                Okres przejściowy , trudny . A instruktorki to zawsze mam zgrabne.Sam je
                zatrudniam " hihi" . Wiesz instruktorki często same mają problemy z nadwagą, z
                prostej przyczyny zawsze uważają że szybko potrafią zbić wagę jak to bedzie im
                potrzebne i objadają się batonikami( niby tyle ćwiczą ,że mogą)
                • Gość: agmaa Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: 80.48.73.* 07.01.06, 13:22
                  Też nie należę do szczupłych instruktorek, a mam komplety na zajeciach i tylko do mnie do połowy roku nie ma miejsc, więc chyba coś innego decyduje niż tłuszcz na tyłku lub jego brak:)
                  Pozdrawiam:)
                  • nanai11 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 07.01.06, 20:50
                    instruktorka nie może być wychudzona bo człowiek wychudzony brzydko wyglada jak
                    sie porusza .ma przeważnie chude rece, długie łonie i wystajace kolana...
                    • cioccolato_bianco Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 08.01.06, 18:28
                      wyglada instruktora/instruktorki ma akurat najmniejsze znaczenie. sama chodze
                      na zajecia do roznych osob i rozne maja figury, a laczy jest tylko to, ze
                      niezaleznie czy sa po prostu szczuple, czy bardziej umiesnione czy maja troche
                      wiecej ciala, ale za to ladnie wyrzezbionego, to wszystkie sa wysportowane i
                      jedrne!
                      co do tego dokad zmierza polski fitness, to sadze iz malymi kroczkami zmierza w
                      dobrym kierunku, tzn niezaleznie od tego jakie to zajecia, to coraz wiecej
                      ludzi na nie chodzi i czerpie przyjemnosc z ruchu, a to chyba najwazniejsze.
                      inna sprawa, ze z regularnym chodzeniem do fitness klubow jest pewnie tak jak z
                      chodzeniem do teatru - dotyczy to dosc okreslonej grupy ludzi - mlodych,
                      aktywnych, swiadomych koniecznosci dbania o wlasne cialo i takich, ktore sobie
                      moga pozwolic na wydatki z tym zwiazane. tak wiec bardziej niz martwienia sie o
                      to czy pojdziemy bardziej w strone dance czy mniej, balabym sie, iz fitness
                      stanie sie przywilejem 'elity', a nie wszystkich.
              • Gość: marta Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.06, 22:55
                co za nietrafiona uwaga! w moim ulubionym fitness klubie najbardziej oblegane są
                zajęcia z trzema instruktorkami, które pewnie mogłyby trochę schudnąć, ale po
                co? jedna ma największy tyłek, jaki u instruktorki widziałam, ale jest on tak
                jędrny, że aż pozazdrościć! nie chodzi tu przecież tylko o wagę, znacznie więcej
                innych czynników decyduje, charyzma, podejście do ćwiczących, nie wspominając
                już o uśmiechu i radości z ruchu, jaki widać u tych dziewczyn. i uwierz mi, że
                gdy składały życzenia świątczeno-noworoczne, to gdy jedna powiedziała - życzę,
                choć nie powinnam, ale sama lubię jeść, wiele dobrych rzeczy do jedzenia,
                zdobyła znacznie większy aplauz, niż ta, która powiedziała, żeby się nie
                obżerać. i to nie wynikało z tego, że na zajęcia chodzą jakieś sfrustrowane
                grubaski, które z radością odetchnęły, gdy nawet instruktorka powiedziała, że
                lubi jeść. to wynika z ogólnego podejścia do życia, z radości czerpanej tak z
                ruchu przy muzyce, jak i delektowaniu się dobrą kuchnią.
                • nanai11 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 08.01.06, 19:43
                  Marta!!To miód na moje serce...nie cierpie sie odchudzać i nie chciałabym byc
                  do tego zmuszona...mam nadzieje że moje klientki myslą podobnie jak Ty.
                  • Gość: gosc2 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 11:15
                    Boze co Wy piszecie? Nie wiem doprawdy czy to samorozgrzeszenie czy zaklamanie.
                    Oczywiscie ze wyglad instruktorki ma znaczenie. Przeciez to zywa reklama i dowod
                    na being fit, healthy and flexible. Ja trenuje ludzi na nartach, ucze tez
                    angielskiego i paru innych rzeczy i w kazdej z tych dziedzin nie wyobrazam sobie
                    zebym mial pozwolic sobie na jakakolwiek slabosc! Narty: top, jazda na maxa,
                    sztuczki jakich na stokach nie widac, angielski to akcent, emfaza, wymowa itd. i
                    co mam przyjac do wiadomosci ze wyglad instruktorki sie nie liczy? Paranoja, po
                    prostu rece mi opadly. Jak ktos chce miec wytlumaczenie na gruby tylek i zapedy
                    na batoniki to zawsze sobie znajdzie. Instruktor ma byc jak zyleta, z plaskim
                    brzuchem i koniec. Wyjasnien nie przyjmuje:)
                    • Gość: agmaa Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: 212.244.39.* 09.01.06, 11:26
                      Nikt tu nie napisał, że wygląd się nie liczy. Being fit, healthy and flexible
                      to nie znaczy, że waży się 40 kg i ma wory pod oczami. Też robię wiele rzeczy w
                      życiu i nie narzekam;) Powodzenia:)
                    • Gość: marta Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.06, 13:36
                      dokładnie - przeczytaj sobie jeszcze raz mój post i znajdź proszę coś o tym, że
                      wygląd się nie liczy. liczy się wielki uśmiech, zadbane i jędrne ciało. energia
                      i pogoda ducha. tak, chodzę na zajęcia także po to, żeby zobaczyć piękne ciało,
                      jakie sama chciałabym mieć, ale tak naprawdę najbardziej imponuje mi
                      wysportowanie i kondycja. i dwie moje ukochane intsruktorki, które mają troszkę
                      więcej ciała, niż pozostałe, mają też taką kondycję, że również te pozostałe
                      mogłyby im pozazdrościć. prowadzą najbardziej wymagające zajęcia - tbc, tai bo i
                      po trzech godzinach są wciąż tak samo energiczne i uśmiechnięte. pamiętam też
                      taką jedną instruktorkę, która zawsze miała cierpiętniczą minę, ćwiczenia
                      wykonywała bez zapału, jak tortury, w kółko mówiła o diecie, a po zajęciach z
                      równie bolesną miną zjadała serek wiejski (swoją drogą dobra rzecz). i co?
                      prawie nikt nie chodził na jej zajęcia, już tam nie pracuje.dla mnie w fitnessie
                      chodzi przede wszystkim o radość życia i nieszkodzenie sobie - tak samo
                      nadmiarem wafelków, jak i reżimem dietowym. po swojej przygodzie z anoreksją,
                      uważam, że trzeba lubić swoje ciało, a ono odpłaci się tym samym. i mam
                      wrażenie, że widzę to u moich ulubionych instruktorek fitnessu - lubią siebie!
                      • Gość: gosc2 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 15:02
                        Marta, przepraszam Marta Tymoszewicz, Ty masz ten klub kolo panoramy raclawickiej?
                        We Wroclawiu instruktorek nie jest tak znowu wiele. Kiedys chodzilem z jedna na
                        studia, miala troche kaprysna minke a teraz jest ceniona, prowadzi zajecia w
                        redecco i ma papier APF od inki szymanski.
                        • nanai11 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 09.01.06, 15:46
                          Nie mam grubego tyłka. powiem nawet ze jest niezły. Nie jestem tez wychudzona,
                          bo trenowałam wyczynowo kiedys i to spowodowało moja nieanorektyczna budowę
                          ciała. Koleżanka z klubu, instruktorka także, bardzo ale to bardzo walczyła z
                          nadwagą , trwało to kilka lat. Na wakacjach niestety zapdał w śpiaczke
                          anorektyczną. Nie działa jej nerka, organizm jest u kresu wyczerpania .Mama ja
                          ubezwłasnowolniła, bo inaczej nie podjęła by leczenia u psychiatry. Myslę że
                          odchudzanie u intstruktorek jest wielkim błędem .nawet sobie nie wyobrażam że
                          nie jem wielu rzeczy, skoro mam po 4 godziny fitnessu dziennie 7 dni w
                          tygodniu, i prowadze liczne kursy na isntruktorów. Padłabym...I jeszcze jedno.
                          myśle że sporoluzi z tego forum sie zna ale nie musimy o tym wiedziec
                          Pozostańmy anonimowi i nie wymieniajmy nazwisk , bo jak sie okazało marte znam
                          i ja...a nie wiem czy chciałaby zeby wszyscy wiedzieli ze tu
                          pisuje...Kimkolwiek jestes to nie wymieniaj nazwisk.
                        • Gość: marta Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.06, 18:29
                          tak, mam na imię marta, ale nazwisko nietrafione:) nie mam własnego klubu
                          fitness, jedynie chodzę do jednego,który zawsze zachwalam, gdy ktoś pyta, gdzie
                          we wrocławiu na fitness.

                          jeszcze jedna uwaga - nanai, zgadzam się z tobą w zupełności, zawsze mnie to
                          zastanawiało, jak można być na diecie, prowadząc kilkadziesiąt godzin (wiem, że
                          moje instruktorki w porywach tyle mają) fitnessu w tygodniu. przy założeniu, że
                          przez pozostały czas nie leży się brzuchem do góry, wydaje mi się, że każda
                          redukcyjna dieta mogłaby tu jedynie bardzo zaszkodzić.

                          pozdrawiam wszystkich (i mam tylko nadzieję, że nie odpowiadaliście na moje
                          posty tylko dlatego, że sądziliście, że jestem kimś innym;)
                    • nadinka_nadinka Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 09.01.06, 17:24
                      hehe, jaki radykalizm
                      uwazam, jak ktos juz wczesniej napisal, ze instruktor/ka ma tryskac energia i
                      radoscia zycia, powinien miec jedrne cialo i dobra kondycje. "kaloryfer" na
                      brzuchu nie jest obowiazkowy ;-)
                      nie interesuje mnie "kapo", ktory bedzie mowil o odchudzaniu i wykrzykiwal:
                      "pani w granatowym czepku sie ociaga" [autentyczny cytat z zajec aquarobicu].
                      moze trudno w to uwierzyc, ale celem moich cwiczen jest mozliwosc jedzenia
                      batonikow, pizzy i innych malo zdrowych, ale pysznych rzeczy.
                      wiecej luzu, radykalizm szkodzi ;-)
                      • Gość: marta Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.06, 18:30
                        właśnie - instruktor/ka, ja wszędzie tylko o instruktorkach piszę, bo akurat
                        trafiam na zajęcia, prowadzone tylko przez dziewczyny. ale to samo odnosi się do
                        instruktora - ma być pełen życia i już!
                        • Gość: gosc2 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 19:51
                          no to bedzie, dlugo lub niedlugo zalezy jak wyjdzie:) do zobaczenia!
                          • nanai11 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 10.01.06, 14:56
                            Co ty marta!!odpowiadam bo jesteś fajna ...
                            Ja to bym chciała żeby wszyscy mieli zdrowy rozsadek...
                            • Gość: marta Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.06, 17:48
                              :D ciekawe, czy chodzę na twoje zajęcia;) pozdrawiam i zapewniam cię, że moja
                              opinia nie jest szczególnie odosobniona - przecież razem z innymi dziewczynami,
                              które chodzą ze mną na zajęcia, rozmawiamy, także i o ty, która intsruktorka
                              jest fajna i dlaczego. i ulubionymi są te, które motywują do zajęć, nie tylko
                              wyglądem, ale głównie zachowaniem.
                              • nanai11 Re: Dokąd zmierza polski fitness??- wasze zdanie 11.01.06, 15:05
                                Ja z rzeszowa...na mnie to mówia killer bo ja "spacam " klientki hehe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja